Sciemnia??

22.05.05, 22:20
Czatowalismy przez ok 3 miesiace. Totalnie na luzie, bez zadnych powaznych
zobowiazan ,podtekstow itp.. Niedawno sie spotkalismy. To byla bomba!
Spotkanie tak fajne ze az nie moglam uwierzyc, z czasem robilo sie coraz
gorecej...hmm...pocalunkom nie bylo konca..
Ja bylam zszokowana po tym spotkaniu, baaardzo mi sie spodobal :) On tez nie
ukrywal swojego zauroczenia moja osoba :) Bylismy w scislym kontakcie az do
nastepnego spotkania. Znow niesamowita goraczka, bylo nawet gorecej niz
ostatnio, ale oprocz namietnych pocalunkow, goracych dotykow..nic sie nie
wydarzylo. Znow seria slodkich smsow jak wspaniale sie bawil itp..
Znow jestesmy w kontakcie, nastepne spotkanie wkrotce.. Jest jednak cos co
mnie niepokoi.. Wciaz pyta , przed kazdym spotkaniem, czy dostanie calusa jak
sie spotkamy, a ostatnio nawet powiedzial ze na nastepnym spotkaniu chce
zostac u mnie na noc.. Przyznam ze juz na 1szym spotkaniu byla mowa o
wspolnej nocy itp.. Ja tez nie ukrywam przed nim ze baardzo tego chce..
Jednak u mnie to raczej to taki rodzaj flirtu, nie jestem laska ktora idzie z
facetem do lozka na poczatku znajomosci..
Mam do was pytanie. Czy myslicie ze faceta interesuje tylko seks? Czy widzac
ze dziewczyna jest chetna bedzie do tego bardzo dazyl a potem odpusci?? Wiem
ze trudno jest ocenic, nie znacie go, jednak prosze , dajcie drobne sugestie.
Jak sie zachowac? Facet mi sie podoba i nie chce go sobie odpuszzcac, ale nie
chce tez stac sie przedmiotem zartu....
    • zakrecona_mona Re: Sciemnia?? 22.05.05, 22:24
      Dodam tez ze malo jest inicjatywy z jego strony.. Zawsze to mnie pyta gdzie
      pojdziemy, co bedziemy robic itp..
    • llukiz kwestia którą poruszasz 22.05.05, 22:27
      jest na tyle trudna i skomlikowana, że gwarantuję Ci że choć byś przeczytała
      tysiąc sugestii na ten temat na forum, to i tak one mogą się mieć nijak do
      Twojej sytuacji i zastosowanie się do nich może przynieść szkody.
      Musisz sama kombinować, bo nikt Ci na 100% słusznie nie doradzi.
      • tangens Re: kwestia którą poruszasz 22.05.05, 22:31


        Ściemnia, przynajmniej według mnie.
        Uważaj na siebie, bo ja się raz tak nabrałam.
        Pozdrowienia:)
        • Gość: Doom Re: kwestia którą poruszasz IP: *.aster.pl 22.05.05, 22:33
          Obiecywal malzenstwo, a potem wyszedl po zapalki i juz nie wrocil?
          • tangens Re: kwestia którą poruszasz 22.05.05, 22:38

            nie:)
    • zakrecona_mona Re: Sciemnia?? 22.05.05, 22:30
      wiem wiem, jednak moze sa podobni faceci na tym forum, moze facet potrafi mi
      powiedziec , moze jakas dziewczyna ktora ma podobne przezycia, nie wiem.. chce
      jednak cos uslyszec, moze w jakis sposob mi to pomoze....
      • Gość: Doom Re: Sciemnia?? IP: *.aster.pl 22.05.05, 22:35
        Przeciez to wszystko to indywidualne przypadki - usrednilabys? skoro 6 na
        10 "sciemnia" wiec ten tez sciemnia? jaki to ma sens?
    • sparxx Re: Sciemnia?? 22.05.05, 22:35
      W życiu nie powie ci o co mu chodzi. Ale - jeżeli ty również masz ochotę na
      romans bez przyszłości i zobowiązań - zrób to. Tylko żebyś potem nie płakała.
      Przeżyłam coś takiego i było pięknie. Tylko że ja się zakochałam, a on nie...
      • zakrecona_mona Re: Sciemnia?? 22.05.05, 22:44
        sparxx napisała:

        > W życiu nie powie ci o co mu chodzi. Ale - jeżeli ty również masz ochotę na
        > romans bez przyszłości i zobowiązań - zrób to. Tylko żebyś potem nie płakała.
        > Przeżyłam coś takiego i było pięknie. Tylko że ja się zakochałam, a on nie...

        Przezylam cos takiego calkiem niedawno, wspanialy romans, piekna przygoda. Bylo
        inaczej niz u ciebie, on sie zakochal, ja (niestety)nie..
        Ten facet jest inny.. jest typem do zakochania, wiec dlatego mam obawy..Czuje
        ze bardzo latwo moze skrasc mi serce a potem ja bede plakala.. Oboje przed
        pierwszym spotkaniem powiedzielismy sobie czego oczekujemy.. Ja powiedzialam:
        dobrej zabawy, on- dobrej zabawy i zobaczyc co sie zdarzy..
        Jednak juz po pierwszym spotkaniu mialam wahania.. ta dobra zabawa u mnie moze
        skonczyc sie zakochaniem(tak czuje), i co jesli on bierze to zwyczajnie jako
        dobra zabawe i seks..
        Mam straszna ochote sie z nim przespac, jednak mam wahania, ze jesli to zrobie
        moge strasznie zalowac..
        • masacro Re: Sciemnia?? 22.05.05, 22:51
          Kobiety... Typowe...
        • azazela Re: Sciemnia?? 22.05.05, 22:59
          zakrecona_mona napisała:

          > Mam straszna ochote sie z nim przespac, jednak mam wahania, ze jesli to
          zrobie
          > moge strasznie zalowac..
          jak w zyciu:DD

          skoro masz na to ochote to pewnie to zrobisz
          a jesli sie wahasz to moze lepiej poczekaj troche, chyba, ze boisz sie ze ci
          ucieknie do innej internautki:PP
    • Gość: LePeR Re: Sciemnia?? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.05.05, 08:35
      Błagam kobiety... otrzeźwiejcie...
      Jak można facetów oceniać według własnych kobiecych pragnień i oczekiwań?

      Upraszcza teraz, jednak sorki ale tak jest.
      Facet to jedna wielka chodząca bomba pragnień seksualnych, która została na siłę wepchnięta w konwenanse. Facet od momentu kiedy zaczyna testosteron się u niego gotować patrzy na wszystko co obok niego przechodzi jak na obiekt do ulżenia sobie.

      No sorki - takich nas natura, czy bóg stworzyli aby płodzić, płodzić, płodzić.
      Faceci jednak są na tyle inteligentni, że zdają sobie sprawę, że samo tylko jego pragnienie, czy potrzeba nie wystarczą. I trzeba ją jakoś zachęcić: kwiatki, pieszczoty, wyznawanie miłości, prezenciki, obiecanki...

      Tego kobiety pragną więc facet im to daje ale też chce coś w zamian :)
      Jak w handlu albo oboje zyskują albo nie ma co inwestować... :)

      To nie oznacza, że należy facetowi "dawać" bo zasłużył albo boimy się jego utraty. To już jest bardziej skomplikowane. Bo tak to już jest, że jak facet zaczyna to "dostawać"... to zaczyna się tym nudzić. Facet to ciągły łowca, zdobywca, zabawkarz ...

      I tak jak faceci obłaskawiają kobiety aby osiągnąć to co w nich narasta, tak kobiety powinny ciągle tworzyć iluzję że facet się o nią musi starać, zdobywać.

      Smutne ale prawdziwe - lubimy się okłamywać! :)
      • zakrecona_mona Re: Sciemnia?? 23.05.05, 11:36
        I to sie nazywa smutna prawda o facetach.. A tak na serio to co napisales, jest
        zwyczajnie oczywiste, my , kobitki to wiemy, ale jak to na koncu ladnie
        podsumowales- lubimy (i chcemy) sie oklamywac, bo jakze smutny bylby zywot
        kobiet gdyby sie nie ludzily , ze jednak faceci widza w nas cos wiecej niz
        tylko 'pupe' :P
        Z drugiej strony.. troszke uogolniles.. Niektorzy faceci lubia wlasnie jak
        babki o nich zabiegaja :-)
        • Gość: LePeR Re: Sciemnia?? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.05.05, 11:48
          > Z drugiej strony.. troszke uogolniles.. Niektorzy faceci lubia wlasnie jak
          > babki o nich zabiegaja :-)

          ależ to się pokrywa z moją wypowiedzią :)
          Jak facet się nałowi, czyli zdejmie okulary łowczego, który musi się sam dowartościowywać poprzez ilość zdobytych "trofeum", to zaczyna zauważać, że są jeszcze inne formy damsko-męskie.

          Nie mylić z fajtłapami, którzy biorą co samo przyjdzie, bo się boją zaryzywkować.:)
          • zakrecona_mona Re: Sciemnia?? 23.05.05, 12:13
            Tak, chyba mnie przekonales, nie warto za duzo myslec.. Po prostu porwe sie w
            wir tej znajomosci, zrobie to na co mam ochote, a co przyniesie 'jutro' okaze
            sie..jutro.. ;)

            Pozdrawiam :)

            ps. Powinienes zmienic nick..nie pasuje do 'madrosci' twojej wypowiedzi ;-)
            • Gość: LePeR Re: Sciemnia?? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.05.05, 14:39
              > ps. Powinienes zmienic nick..nie pasuje do 'madrosci' twojej wypowiedzi ;-)

              hihi Nick mi się podoba - pozostawiam go.
              Dla mnie demagogia LPR a Leppera jest jednej miary i spodobał mi się zbieg okoliczności skrótu LPR do Lepera.
              A mądrość ponoć zauważają inni - ja zauważam w sobie jedynie że wiele mądrości przede mną... :)

              > Po prostu porwe sie w wir tej znajomosci, zrobie to na co mam ochote, a co przyniesie
              > 'jutro' okaze sie..jutro.. ;)

              No bez przesady. Wiry jak sama nazwa, może porwać na dobre... Wir przynosi konsekwencje na całe życie. Warto takie sytuacje kontrolować. Ochotę zweryfikować, czy sama ochota jest warta tej krótkotrwałej egzaltacji.
              Warto tworzyć zabezpieczenia przed uniesieniami i ich konsekwencjami.

              Jak każda młodzież - trzeba się wyszaleć. Byle tylko szaleństwo nie przesłoniło czegoś więcej, niż tylko używanie życia. Bo nie ma nic gorszego niż rewolucja, gdzie z chwil pełnych zachwytów nie zmienić w czarną rozpacz...
    • zakrecona_mona Re: Sciemnia?? 23.05.05, 14:44
      Kurcze, chyba wlasnie polubilam Lepera hihi :-))

      • Gość: LePeR Re: Sciemnia?? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.05.05, 14:50
        Błagam tylko nie to...
        A może LPR - bo w tym nicku też to można wypatrzyć.

        A swoją drogą to zastanów się, co na prawdę by ci odpowiedział Leperum polelum.
        Wystarczy wyobraźnia i śmiech na sali od razu się pojawia.
        I już wiesz że to beznadziejny kierunek ku zachwytom...:)
    • apja Re: Sciemnia?? 23.05.05, 19:38
      jak on jest taki ach.... to po co szuka dziewczyny przez internet?
      Zastanów sie dobrze, zanim z nim pójdziesz. Najpierw lepiej go poznaj. Szczerze
      mówiąc to problem masz jak 15-sto latka.
    • Gość: sofi Re: Sciemnia?? IP: *.247.81.adsl.skynet.be 27.05.05, 01:55
      a czy ty wiesz cos o ni wiecej niz to jaki ma nick na czacie i numer komorki.
      widzilas go dwa razy. I chcesz zaprosic do domu. Zgwalcic cie nie zgwalci, bo
      mowisz sama, ze masz na niego ochote. A jak cie walnie w glowe i obrobi
      mieszkanie? Widzials go ale moze np liczyc, ze bedziesz sie wstydzila swojej
      naiwnosci i nie pojdzieszz na policje
    • baron_von_gateknienosze Re: Sciemnia?? 27.05.05, 02:32
      Umawianie się przez czaty to dla nieudaczników życiowych, albo dla gości któży
      mają żonę i chcą wyrwać inną laskę. Bez urazy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja