Liściaste...

12.06.14, 21:32
Wyszlam na balkon u mamy i co widze? liscie, male, i duze, bardzo duze... co to takiego? moze dziki rabarbar - niestety nikomi nie chce sie schodzic na podwroko, zeby sie upewnic co to jest... zaraz zrobie fote - chociaz juz sie sciemnia, ale co mi tam, uzyje lampy.
    • al-szamanka Re: Liściaste... 12.06.14, 21:33
      Może łopian?

      https://luskiewnik.pl/blog/wp-content/uploads/2008/02/opiamArctiumimetabolizmczyliprzemianamat_13D7C/arctium_lopian.jpg
      • m.maska Re: Liściaste... 12.06.14, 21:47
        tez tak myslalam, ale toto ma bardziej okragle liscie... czy to sie moze komus przydac? bo rosnie tak sobie zupelnie niepotrzebnie....
    • m.maska Re: Liściaste... 12.06.14, 21:45
      No i co to jest?

      https://s14.directupload.net/images/140612/lfegjul2.jpg
      • darima_ka Re: Liściaste... 12.06.14, 21:47
        Jakieś samosiejki nie wiadomo czego?big_grin
      • al-szamanka Re: Liściaste... 12.06.14, 21:51
        m.maska napisała:

        > No i co to jest?
        >
        > https://s14.directupload.net/images/140612/lfegjul2.jpg


        Na łopian mi to mimo wszystko wygląda.
        • al-szamanka Re: Liściaste... 12.06.14, 21:52
          Na pewno nie rabarbar.
    • al-szamanka Re: Liściaste... 12.06.14, 22:00
      Zastanawiam się czy to nie mały jeszcze barszcz Sosnowskiego. Bo jeżeli tak, to trzeba roślinę zniszczyć.
      • m.maska Re: Liściaste... 12.06.14, 22:28
        Ano wlasnie, bo jesli barszcz to juz brzmi groznie...
    • m.maska Smieszna orchidea 12.06.14, 23:04
      Juz o niej pisalam... kupilam jako normalna zwykla tradycyjna orchidee i co sie nagle wydarzylo? otoz przekwitla sobie, jak to bywa, ale poniewaz pedy byly stale zielone wiec nikt ich nie odwazyl sie obciac, a ona postanowila od tego momentu rosnac inaczej... ona sobie wypuscila listki na wysokosci 3/4 pedu i co teraz? teraz z tych listkow wypuszcza po jednym paczku.

      https://s7.directupload.net/images/140612/ayami98n.jpg

      tak wygladala miesiac temu...

      https://s1.directupload.net/images/140612/sw6j2t2o.jpg

      a tak wyglada teraz... a przeciez pierwotnie miala na jednym pedzie wiele kwiatow...
      • al-szamanka Re: Smieszna orchidea 13.06.14, 08:45
        Moze jakie podziemne cieki tak na nią wpłynęły i zatraciła rozeznanie kierunków?
        • m.maska Re: Smieszna orchidea 13.06.14, 11:23
          Nie wiem co sie z nia dzieje, jest jednak duze prawdopodobienstwo, ze jesli te listki urosna do normalnych rozmiarow to jak ja stabilizowac?
      • darima_ka Re: Smieszna orchidea 13.06.14, 17:10
        Faktycznie dziwnie wypuszcza kwiatki.
        Może trzeba by napoić ją odżywka do storczyków?
        Ja co drugą kąpiel robię z odzywką.
        Mój storczyk pięknie zakwitł.
        Jak mi się akumulatorki od aparatu naładują wstawię fotkę.
        • al-szamanka Re: Smieszna orchidea 13.06.14, 18:08
          darima_ka napisała:

          > Faktycznie dziwnie wypuszcza kwiatki.
          > Może trzeba by napoić ją odżywka do storczyków?
          > Ja co drugą kąpiel robię z odzywką.
          > Mój storczyk pięknie zakwitł.
          > Jak mi się akumulatorki od aparatu naładują wstawię fotkę.
          >

          Ja swoje podlewam raz na miesiąc wodą po ziemniakach gotowanych w łupinkach. Kwitną właściwie na okrągło.
          • darima_ka Re: Smieszna orchidea 13.06.14, 21:12
            "Ja swoje podlewam raz na miesiąc wodą po ziemniakach gotowanych w łupinkach. Kwitną właściwie na okrągło."

            Podlewasz czy robisz im kąpiel w tej wodzie po ziemniakach?
            Ta woda nie solona?
            To cos nowego,nie wiedziałam o takim sposobie
            • m.maska Re: Smieszna orchidea 13.06.14, 21:30
              Kilka lat temu bylam na Maderze w ogrodach hodowli orchidei i tam wlascicielka powiedziala nam, ze storczyki nie potrzebuja zadnych nawozow, ale jesli bardzo chce sie je uszczesliwic, to nalezy je od czasu do czasu podlac woda z gotowanych "w mundurkach" ziemniakow, niesolona.
              • rena-ta49 Re: Smieszna orchidea 17.06.14, 14:52
                m.maska napisała:

                > Kilka lat temu bylam na Maderze w ogrodach hodowli orchidei i tam wlascicielka
                > powiedziala nam, ze storczyki nie potrzebuja zadnych nawozow, ale jesli bardzo
                > chce sie je uszczesliwic, to nalezy je od czasu do czasu podlac woda z gotowany
                > ch "w mundurkach" ziemniakow, niesolona.

                Dla mnie to nowość,muszę spróbować.
        • darima_ka Dzisiaj mało się nie popłakałam 20.06.14, 20:46
          To moja piękna orchidea,tak o nią dbałam,
          dziś rano doniczka się przewróciła i wszystkie kwiatki sie odłamały,
          został tylko jeden na kikuciesad
          https://images65.fotosik.pl/1098/85374360ec13e8cdmed.jpg
          • al-szamanka Re: Dzisiaj mało się nie popłakałam 20.06.14, 20:53
            darima_ka napisała:

            > To moja piękna orchidea,tak o nią dbałam,
            > dziś rano doniczka się przewróciła i wszystkie kwiatki sie odłamały,
            > został tylko jeden na kikuciesad
            > https://images65.fotosik.pl/1098/85374360ec13e8cdmed.jpg


            Ojjjjjjjjjjjjjj, ale przykro. Rozumiem Cię, ja koło wszystkich moich kwiatów z lupką chodzę, bo muszę WSZYSTKO widzieć, co się z nimi dzieje.
            • darima_ka Re: Dzisiaj mało się nie popłakałam 20.06.14, 21:08
              Nie mam zbyt wielu kwiatków kwitnących ,raczej nastawiam sie na draceny i juki,
              z kwitnących lubię fiołka alpejskiego (teraz mi też pięknie kwitnie)
              Ta orchidea to prezent od mojego dziecięcia,po raz pierwszy mi zakwitł w domu,
              moja radość była ogromna,rano roletę podnosiłam ,doniczka chyba za lekka była i
              przy lekkim poruszeniu znalazła się na podłodze.
              Wściekałam się na siebie ,a kwiatka mi szkodasad
              • m.maska Re: Dzisiaj mało się nie popłakałam 20.06.14, 21:15
                Doskonale rozumiem co czujesz... te kwiaty sa wyjatkowo wdzieczne za odrobine uwagi smile
                • darima_ka Re: Dzisiaj mało się nie popłakałam 21.06.14, 11:25
                  Ja te odłamane kwiatki włożyłam do wody i na razie mają się dobrze.
                  Mogę jeszcze trochę nacieszyć się ich widokiem.
          • al-szamanka Re: Dzisiaj mało się nie popłakałam 20.06.14, 21:00
            https://images1.fotosik.pl/44/ecdphualx3l5tzwdgen.gif
            • al-szamanka Re: Dzisiaj mało się nie popłakałam 21.06.14, 10:30
              Właśnie przed chwila zauważyłam, że moja mini orchidea o imieniu Okazja (bo kupiona na wyprzedaży) wypuszcza czubeczek nowej gałązki - od razu humor mam przedni smile
              • darima_ka Re: Dzisiaj mało się nie popłakałam 21.06.14, 11:26
                O! będziesz miała radochę każdego dnia w miarę wzrostu,
                a potem kwitnienia.
    • al-szamanka Re: Liściaste... 17.06.14, 13:28
      Przed tarasem w mojej pracy wyrosla dziewanna - tez ma wielkie liscie. Dzisiaj przyszedl facet do koszenia trawy. Uprosilam go, aby ja pozostawil. No i sterczy teraz dumnie, wysoka na poltora metra.... czekam az z wdziecznosci zakwitniesmilesmilesmile
Pełna wersja