Dodaj do ulubionych

pieski bez smyczy

07.06.05, 19:59
W poniedziałek jechałem samochoem. Na ulicy w centrum miasta dwóch
strażników - policjantów (w czarnych mundurach) pastwiło się nad dziewczynką,
która trzymała małego pieska na smyczy. Gdyby tak ci panowie mogli przyjść na
osiedle i zwrócić uwagę właścicielowi rotwailera, który puszcza swojego
pieska bez kagańca i bez smyczy na trawniku, chodniku koło bloku.
Łatwiej jednak znęcać się nad dzieciakiem.
Obserwuj wątek
    • marthar Re: pieski bez smyczy 07.06.05, 20:22
      tiaa a własciciel takiej bestii powie ci jeszcze ze ten pies nie gryzie jak
      zwrócisz mu uwagę, gdy jego zębaty pupilek obwąchuje ci tyłek albo warczy na
      ciebie, nie wspomnę juz o "minach" jakie mozna spotkać w centrum kazdego
      miasta, albo o trawnikach w parkach, gdzie zwykłym obywatelom zabrania sie
      chodzic po trawie, by "słodkie" psiaki migły się .. załatwiac wrrr
    • zachelmie Re: pieski bez smyczy 08.06.05, 11:59
      to jest u mnie temat na czasie. Od kiedy mam dziecko jeżdżące w spacerówce i
      widzę "pieski" łażące bez kagańca i smyczy z pyskami na wysokości twarzy mojej
      córki, to mnie krew zalewa. Jak coś powiesz, to "on nie gryzie!". To jest
      chamstwo i bezmyślność w jednym.
    • user0001 Re: pieski bez smyczy 08.06.05, 12:25
      Niestety nie ma komu egzekwować prawa.

      Po miastach powinni krążyć hycle i wywozić włóczące się bez opiekuna pieski do
      schronisk.

      Potem właściciel ma tydzień na znalezienie pupila, po tygodniu psa może zabrać
      każdy kto chce przygarnąć zwierze. Jeśli pies nie będzie miał przez miesiąc
      szczęścia to uśpić i po problemie.

      A po dwóch latach, gdy nie będzie już włóczących się psów, hycle mogliby zająć
      się redukcją populacji miejskich kotów do poziomu wystarczającego dla kontroli
      ilości szczurów.
      • emplo Re: pieski bez smyczy 08.06.05, 13:30
        Dobrze mowi! Dac mu piwa!

        W pelni popieram: psy bez kaganca i w dodatku nie na smyczy chwytac i wywozic do
        schroniska. A za miesiac jak sie wlasciciel nie zglosi to uspic i spalic. Proste.

        A jak ma obroze i jakies ID to wlascicielowi jeszcze jakis mandat przywalic.
        Tylko nie 20 zlotych, ale pare stow. Niech sie nauczy na przyszlosc.
    • micheleone Re: pieski bez smyczy 08.06.05, 14:15
      Niby w Warszawie obowiązuje przepis, że psie kupy należ sprzątać, ale nigdy nie
      widziałem nikogo, kto by to robił. polskie miasta są zasrane na potęgę i
      wku..a mnie to jak mało co. Mamy XXI wiek, a na chodnikach i trawnikach gówna
      leżą jak w średniowieczu. Wszystkie murki, ściany budynków, słupki itp. są
      obsikane, co nie tylko obrzydliwie wygląda, ale i cuchnie. Podatek od psa w
      Wawie kosztuje 1 zł(!) rocznie. Każdy właściciel, który wysupła tę ogromną kasę
      dostaje w zamian znaczek na dowód, że spełnił swój obywatelski obowiązek. Ten
      znaczek kosztuje chyba więcej niż podatek nie mówiąc już o płacy osoby, która
      je wydaje. Na kontrolę i ew. egzekucję już nie wystarczy. Wg mnie podatek
      powinien zostać podniesiony do kwoty np. 240 zł, a straż miejska powinna
      kontrolować właścicieli. Jak ktoś nie ma dowodu, że zapłacił, to zabieramy
      pieska i oddamy jak zapłacisz. I jeszcze odsetki doliczymy i za pobyt w
      schronisku. Wtedy byłyby pieniądze na sprzątanie.

      A psów, które nie gryzą nie ma (no, chyba, że stracił wszystkie zęby). Są tylko
      takie, które dotychczas nie gryzły.
    • Gość: Normalny Re: pieski bez smyczy IP: *.crowley.pl 08.06.05, 14:31
      Że pies powinien być na smyczy i w kagańcu to nikogo nie trzeba przekonywać
      jednak to co wyrabiają właściciele psów to jest istna porażka. Przykład??
      Warszawskie Pola Mokotowskie i ganiające kaczki psy oraz srające gdzie popadnie
      czy to na ściezki czy to na trawe gdzie potem w trakcie różnego rodzaju imprez
      kłada się ludzie. Sam widziałem na własne oczy jak jeden z właściecieli
      pozwolił swojemu pupilkowi oddać zawartośc kiszki na chodnik. Po czym zanim
      ktokolwiek zdążył zareagować pobiegł w drugim kierunku. Inna sprawa to
      puszczanie psów w takim Lesie Kabackim gdzie ganiają zwierzęta mimo że jest to
      Rezerwat Przyrody. Jednak jeden z drugim sie nei zastanowi że to REZERWAT i
      psów tam wprowadzać nie wolno a jeśli już to na smyczy i w kagańcu. Oczywiścei
      przeciw temu są takei argumenty jak że psu jest gorąco w kagańcu skórzanym a że
      metalowy to niewygodny dla pupilka a oni tak przeciez kochają zwierzęta. Przy
      czym tak mocno kochają że zamykają wielkie bydlęta w 54 metrach kwadratowych a
      widziałem już przypadek gdzie owczarek niemiecki był trzymany w kawalerce.
      Można tłumaczyć ze sie psa wyprowadza 3 ba nawet 8 razy dziennie ale to nigdy
      nie bedzie dla psa to samo co dom z ogródkiem i duży teren do wybiegania.
      Niestety ludzie ni emyślą a właściciele psów pokazują to tym bardziej.
      • yoma Re: pieski bez smyczy 08.06.05, 16:45
        ...każdy pies ganiający Kaczki ma moje poparcie...
    • Gość: hau hau giertych, kaczory, rokita - może raczej bez kagańc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 19:53
      ale bez smyczy też :)
      • yoma Re: giertych, kaczory, rokita - może raczej bez k 08.06.05, 20:03
        No i tak ganiają, i jak ten kraj wygląda?
        • Gość: :::::::::) ganiać się - to określenie dla suk nie psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 20:17
          ani kaczorów ;)
          • yoma Re: ganiać się - to określenie dla suk nie psów 08.06.05, 20:25
            a suka nie pies?
    • upierdliwy_czlek Re: pieski bez smyczy 09.06.05, 09:10
      A ja wole psy bez smyczy niz bande pedalow krazacych po miescie ! czemu nie
      zrobia sobie parady np w Wolchocku?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka