bacha1979
15.09.05, 10:22
Chciałam przeprowadzic mini-sonde, na temat co byście wybrali w mojej
sytuacji- mieszkanie w domku na wsi czy mieszkanko w miescie.
Ale może od poczatku. Zaręczylismy sie z moim narzeczonym i w przyszłym
roku planujemy slub.
Mariusz jest jedynakiem, mieszka w małym mieszkanku z rodzicami w miescie, ja
mam brata blizniaka, tez mieszkam z rodzicami i z bratem w małym domku na wsi.
No i jakies 6,7 km ode mnie jest do sprzedania domek z polem- prawie 7 ha za
jakies 150 tys. Dodam, że domek jest nowy i duzy(nawet za duzy).
Oboje pracujemy w miescie i musielibysmy dojedzac jakies 30 km codziennie.
poza tym jego rodzice mieszkają równiez w miescie i zeby ew. pomóc przy
wychowaniu dzieciaka musieliby przyjeżdzac. Moi narazie raczej przy dziecku
nie pomogą bo pracują. Za to zadeklarowali, ze 100 tys spłaciliby oni, my
jakies 50 tys.
Jesli nie kupimy tego, będziemy mieskać z jego rodzicami w 2 pokojach na 42 m.
rodzice mojego narzeczonego zadeklarowali, że oni mogą sie wyprowadzic do
swojej mamy na wieś, a nam zostawia mieszkanko.
No i tu lezy problem. każde z nas ma swoje argumnety.
Moje to:
1. Bylibyśmy samodzielni i na swoim.
2. Jesli jego Rodzice sie wyprowadzą ja sie będe głupio czuła bo to tak jakby
Ich zepchnąc na drugi plan.
3. 50 tys które musielibyśmy spłacić 'spłaciłoby:' sie niemal samo, bo gdyby
na tym polu zasadził las i dostał dopłaty to tak to wychodzi.
Argumenty Mariusza:
1. Za daleko od miasta- koszty dojazdu i utrzymania auta oraz domu sa bardzo
duże.
2. Dziecko w mieście ma większą możliwośc rozwoju- zajecia doadtkowe, język
itp.
3. W mieszkaniu nie trzeba sie przejmowac dachem, podwórkiem itp. I ma sie
wiecej wolnego czasu.
No i co zrobilibyscie na moim miejscu.
Bo my jak narazie sie pokłócilismy.
Dzięki tym, którzy dotrwali do końca. :)