Dodaj do ulubionych

Synod Biskupów: abp Lenga za przyjmowaniem Komu...

05.10.05, 19:38
A cóz to takiego świętego w cuchnących często gęsto otworach gębowych , że
większym szacunkiem jest brać Komunię do nich właśnie!
Jeśli cały jestem z Boga , to czym gorsze są ręce od ust?
A po co mam klękać kiedy tyle samo Boga jest we mnie co i w Księdzu co
Komunię podaje,co i w komunikancie i we wszystkim co nas otacza!
Bo wszystko jest z Boga i wszystko jest w Bogu i nic nie ma poza Bogiem i Bóg
jest wszystkim co wiemy i wszystkim czego nie wiemy!!!!
Bóg jest!!!!!!!!!
A ja jestem tak mały i znikomy ,że niczego(nawet szacunku) nie mogę oddać
Bogu bo On ma mnie i wszystko!!!!!!!!!!!
Tylko dlaczego Pan Biskup tego nie czuje!?!
Serdecznie pozdrawiam VIATORES!
Obserwuj wątek
    • Gość: VIATOR Re: Synod Biskupów: abp Lenga za przyjmowaniem Ko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 11:31
      A pomysleć ,że np w XV wieku w całej środkowej Europie wrzało i ludzie
      mordowali się nawzajem , byle tylko udowodnić wyższość swego poglądu na
      powyższą sprawę!
      Oczy świata spoglądały na hysycką Pragę i koniecznie chciana wyrżnąć wszystkie
      Sierotki po Janie Husie!!!!
      A dziś nawet mały stosik (a tak pięknie by się kompanował na Halloween)nie
      zapłonie , a opinii na temat tego art.nikomu nie chce sie wyrażać!!!
    • arcykr Re: Synod Biskupów: abp Lenga za przyjmowaniem Ko 07.10.05, 14:35
      oraw napisał:

      > A po co mam klękać kiedy tyle samo Boga jest we mnie co i w Księdzu co
      > Komunię podaje,co i w komunikancie i we wszystkim co nas otacza!
      Nie we wszystkim Bóg jest obecny na sposób sakramentalny.

      > Bo wszystko jest z Boga i wszystko jest w Bogu i nic nie ma poza Bogiem i Bóg
      > jest wszystkim co wiemy i wszystkim czego nie wiemy!!!!
      Bóg jesy immanentno - transcendentny.
      • oraw JEDEN SMAK 08.10.05, 11:37
        NETI!
        NETI!
        NETI!
        Tyle Tomasz!

        A sakramentalne to może być GŁUPSTWO jeśli juz o mnie chodzi!

        Wolę też posłuchać Jeszui ben Yousef , który mówił-

        nie chodź do świątyni ,
        a zamknij się w komorze i zapytaj Ojca a on odpowie Tobie.........

        BÓG JEST!

        JESTEM W BOGU!

        JEST BÓG!

        ISTNIENIE JEST BOGIEM I BÓG JEST ISTNIENIEM!!!

        NA WSZYSTKO CO PATRZĘ - WIDZĘ BOGA - BO BÓG PATRZY PRZEZE MNIE!

        Serdecznie pozdrawiam VIATORES
        • arcykr . 08.10.05, 16:10
          oraw napisał:

          > NETI!
          > NETI!
          > NETI!
          > Tyle Tomasz!
          Który Tomasz?
          >
          > Wolę też posłuchać Jeszui ben Yousef , który mówił-
          Niby gdzie jest napisane "nie chodź do świątyni?"
          > nie chodź do świątyni ,
          > a zamknij się w komorze i zapytaj Ojca a on odpowie Tobie.........
          Ale powiedział też "Jeżeli nie będziecie spożywali mego Ciała i nie będziecie
          pili Krwi mojej, nie będziecie mieć życia w sobie” (J 6,53).
          • oraw bo ja i Ojciec jedno jesteśmy 09.10.05, 11:49
            My jesteśmy w Bogu i z Boga i jedny z Nim jesteśmy!!!
            A wiedząc o tym i czując to wszystko co robimy jest SPOŻYWANIEM CIAŁA I KRWI
            TEGO,KTÓRY WIEDZIAŁ I CZUŁ!!!
            a jeśli we mnie uwierzycie , to większe jeszcze rzeczy czynić będziecie!!!
            • arcykr Re: bo ja i Ojciec jedno jesteśmy 09.10.05, 16:38
              oraw napisał:

              > My jesteśmy w Bogu i z Boga i jedny z Nim jesteśmy!!!
              Jesteś pewny, że wszyscy?
              • oraw JESTEM PEWIEN 10.10.05, 11:31
                Nie umniejszaj ARCYKR-e tego co nie ogarniają umysły i zmysły nasze!
                Bo jeśliby był ktoś nie z Boga, to musiałby być inny jeszcze Bóg!!! I byliby to
                kolejni Demiurgowie,tworzący z mocy nie swojej!Takim Bogiem jest każdy z nas!
                Ja mówię i myślę o A B S O L U C I E!!!
                Tylko mi nie mów o MOIM absolucie!!!
                A swoja drogą sympatyczna rozmowa
                Pozdrawiam serdecznie!
                • arcykr Re: JESTEM PEWIEN 10.10.05, 16:49
                  Grzech ciężki niszczy jedność z Bogiem.
                  • oraw CZY MOŻNA BYĆ POZA BOGIEM? 10.10.05, 18:32
                    Przyjacielu!
                    Czy mozna zniszczyć niezniszczalne?
                    Czy mozna zerwać łączność z ABSOLUTEM?
                    Czy można istnieć poza Bogiem?

                    Gdyby tak było , to mały byłby to bóg,który nie obejmuje wszystkiego!!!

                    I wsłuchaj się w te słowa _

                    kim jestem bym mógł sądzić Boga?
                    By mysleć żem tak wielki by zwyciężyc jego miłość?!?
                    Bo jeśli mogę obrazić Boga
                    to muszę uczynić coś większego od
                    MIŁOŚĆI WSZYSTKO WYBACZAJĄCEJ!!!!
                    Zbyt mały jestem bym uczynić mógł coś co byłoby większe od miłości Boga!!!
                    To ty jesteś Tym,który może rozwiązać i zawiązać!!!
                    Serdecznie pozdrawiam!
                    • arcykr "Do Ciebie przyjdzie każde ciało." 14.10.05, 11:14
                      oraw napisał:

                      > Czy można istnieć poza Bogiem?
                      Nie można. Nawet potępieni są w obecności Boga, który jest miłością, tylko że w
                      ich przypadku jest to miłość bezpowrotnie utracona. To tak jakby ktoś utracił
                      dziewczynę i wiedział, że jest ona szczęśliwa z kimś innym.
                      >
                      > Bo jeśli mogę obrazić Boga
                      > to muszę uczynić coś większego od
                      > MIŁOŚĆI WSZYSTKO WYBACZAJĄCEJ!!!!
                      Boże miłosierdzie jest nieskończone, ale nie bezwarunkowe.
                      www.mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_55.htm
                      Nikogo nie można zbawić na siłę.
                      • oraw Re: "Do Ciebie przyjdzie każde ciało." 15.10.05, 11:35
                        Zamknąłeś Boga w sferze pojęć!!! Jest dla Ciebie skończony,ma granice!
                        Jak Człowiek!
                        Bo człowiek to też tylko pojęcie!
                        Dla mnie wszystko co postrzegam jest PRZEJAWEM BOGA!!!
                        Nic GO NIE OGRANICZA!!!
                        Ja czuję Boga!
                        Ja czuję Bogiem!
                        Bóg czuje mną!
                        Jestem tego świadomy!DOŚWIADCZAM TEGO!!!
                        Jak ubogi jest Świat, w którym można BEZPOWROTNIE UTRACIĆ MIŁOŚĆ BOGA!!!!
                        Współczując serdecznie pozdrawiam Cię Przyjacielu!
                  • Gość: Ed Re: JESTEM PEWIEN IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 11.10.05, 01:34
                    A wszechmocny Bóg na to pozwala? Jest więc tym samym winien przynajmniej
                    zaniedbania o ile nie współudziału w sprawstwie!!!
                    • oraw NA WSZYSTKO POZWALA!!!!! 11.10.05, 09:41
                      Na wszystko pozwala,a co mu szkodzi!!!
                      Wszystko dzieje się w tej MATRIXOWEJ rzeczywistości dla jakiegoś CELU!
                      My jestesmy tylko elementami tejżesz!W najlepszym razie przypada nam rola
                      STEROWNIKÓW ,które przez swoje działanie wpływają NA (motywują) zachowanie
                      innych "programików"
                      No chyba,że zaczynamy dostrzegać
                      ILUZORYCZNOŚĆ TEGO CO WYDAWAŁO SIĘ NIEWZRUSZONE!
                      I wtedy ...zawsze zobaczymy gdzieś przed sobą
                      "czerwoną pigułkę" , której"zażycie" pozwoli nam się obudzić ze snu....
                      Czego wszystkim życzę!!!!
                      Choć nie wiem , bo mnie to nie interesuje , czy macie na to ochotę!!!
                      Cieszmy się smakowaniem WSZECHWSZYSTKOŚCI!
                      Serdecznie pozdrawiam VIATORES!!!!
              • Gość: Ed Re: bo ja i Ojciec jedno jesteśmy z inkwizycją? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 11.10.05, 01:32
                Tu masz rację. O tym, kto jest z Boga decydują jego zastępcy :))
                Pokłoń się inkwizycji, która wypracowała nawet katechizm inkwizytora w tej
                sprawie ;((
      • Gość: Ed Re: Synod Biskupów: abp Lenga za przyjmowaniem Ko IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 11.10.05, 01:28
        arcykr napisał:

        > Nie we wszystkim Bóg jest obecny na sposób sakramentalny.
        Traktuję to jak kolejną ciekawostkę przyrodniczą. Wyłgałeś się z Trójcy Św.
        Orygenesa lekce sobie traktując tę istotną dla Kościoła postać. Teraz znowu
        popadasz w lekceważone przez siebie bajeczki serwując sobie Tomasza z Akwinu :))

        >
        > Bóg jesy immanentno - transcendentny.
        Zapomniałeć dodać absolut :)
        Czyli transcendentny i immamentny absolut, byt osobowy Stwórcy świata,
        w którym świat jest bytem zupełnie przygodnym i całkowicie zależnym ob Boga. A
        kim w końcu jest katolicki "immanentno - transcendentny" Bóg, skoro za jego
        wiedzą i wszechmocą funkcjonują tacy jego zastępcy???
        Jeżeli nie potrafi sobie ustalić zastępców, to i taka jes też jego "immanentno -
        transcendentna" wszechmoc, czyli praktycznie nic nie może.

        • arcykr Re: Synod Biskupów: abp Lenga za przyjmowaniem Ko 14.10.05, 11:17
          Gość portalu: Ed napisał(a):

          > arcykr napisał:
          > > Nie we wszystkim Bóg jest obecny na sposób sakramentalny.
          > Traktuję to jak kolejną ciekawostkę przyrodniczą. Wyłgałeś się z Trójcy Św.
          > Orygenesa lekce sobie traktując tę istotną dla Kościoła postać. Teraz znowu
          > popadasz w lekceważone przez siebie bajeczki serwując sobie Tomasza z Akwinu :)
          Możesz rozwinąć, o co ci chodzi?

          > A
          > kim w końcu jest katolicki "immanentno - transcendentny" Bóg, skoro za jego
          > wiedzą i wszechmocą funkcjonują tacy jego zastępcy???
          Bóg dopuszcza zło, aby z niego wyprowadzić jeszcze większe dobro.
    • oraw Re: Synod Biskupów: abp Lenga za przyjmowaniem Ko 09.10.05, 11:51
      Sorry !!!
      Tomasz z Akwinu!!!
    • lpr_rasta ludzie co jesc nie mają na śweicie 09.10.05, 11:52
      a ci se problem znależli!
      • pia.ed Re: ludzie co jesc nie mają na śweicie 09.10.05, 15:14
        Widzialam komunie w kosciele protestanckim na Zachodzie.
        Bylo dwoch pastorow. Siedzieli na krzeselkach odwroceni do wiernych.
        Jeden trzymal tace, z ktorej bralo sie oplatek (chyba pastor nie podawal, nie
        widzialam dokladnie).
        Drugi trzymal kielich, w ktorych wierni moczyli oplatek.
        Ludzie ustawiali sie w kolejce wzdluz kosciola. Byl porzadek i powaga.

        Zeby bylo jeszcze weselej, ta msza byla dla gejow, lesbijek i biseksualnych,
        na zakonczenie 10-dniowych seminariow zakonczonych Parada, ktora przebiegala
        naprawde w bardzo spokojnym tonie, bez najmniejszych ekscesow, protestow .

        Odwrotnie.
        Przy pieknej pogodzie na dwukilometrowej trasie, chodniki byly pelne rodzin,
        emerytow, ludzi z usmiechem obserwujacych Parade.

        Oczywiscie nie byla to Parada w Berlinie, bo ta dla mnie jest obrzydliwa.
        • mala.mi74 Re: ludzie co jesc nie mają na śweicie 11.10.05, 12:14
          Pia.ed
          Wszystko pieknie, tyle ,że w kościołach protestanckich nie ma komunii sw. Nie
          ma tez mszy ,ani kapłaństwa. Jest tylko symboliczne dzielenie się chlebem (
          czesto jest to wafelek albo chałka).
          A odnosnie przyjmowania komunii to niektórzy sa za przyjmowaniem do ust, bo
          obawiaja się profanacji Ciała Chrystusa,które po wzięciu do ręki przez dana
          sobe może róznie trafić(niekoniecznie do spozycia).
          Pozdro
      • arcykr Re: ludzie co jesc nie mają na śweicie 09.10.05, 16:40
        Pokarm duchowy nie jest mniej ważny od cielesnego.
        • Gość: Ed Re: ludzie co jesc nie mają na śweicie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 11.10.05, 01:35
          Oddaj zatem milosierny jedzenie ubogim a sam karm się strawą duchową ;((
          • arcykr Re: ludzie co jesc nie mają na śweicie 14.10.05, 11:18
            Może kiedyś się odważę.
    • vivian.darkbloom to po prostu śmieszne 10.10.05, 17:37
      dla mnie stanowisko tego biskupa to myślenie magiczne, rytualne - jak słusznie
      zauważył Oraw "czym gorsze są ręce od ust?" Szacunek wobec Komunii powninien być
      kwestią duchową. Przyjmowanie do rąk ma ta zaletę, że jest bardziej higieniczne.
    • Gość: Marcinlet Re: Synod Biskupów: abp Lenga za przyjmowaniem Ko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 22:12
      Przyjmowanie komunii do ust wiąże się z regresją do oralnego stadium rozwoju,
      kiedy człowiek otrzymywał pokarm ssąc pierś matki. Jest z tym związana postawa
      bierności i uległości. Tu biernie czekam aż kapłan sam mi włoży hostię do ust,
      w przypadku komunii rękę to sam mogę sobie wziąść. A do tego odgrywający rolę
      matki ksiądz nie jest potrzebny.
      Tak samo jak matka ofiaruje swe ciało jako źródło pokarmu tak samo Kościół
      twierdzi, że Chrystus ofiaruje swe ciało.
      Mamy tu też do czynienia z procesem inkorporacji, tj. wchłonięciem w sposób
      wyobraźniowo-uczuciowy (w dosłowny sposób hostię, w wyobraźni ciało Chrystusa)
      jakiegoś obiektu aby mieć go wewnątrz swego ciała. To rodzaj zawładnięcia
      obiektem uczuć, np.: matką - piersią, charakterystyczny dla fazy oralnej.
      • Gość: agrest Re: Synod Biskupów: abp Lenga za przyjmowaniem Ko IP: 217.149.242.* 14.10.05, 13:46
        Widać, że nie karmiłeś piersią. Bierność i uległość? Noworodek jak się uprze,
        nic nie zeżre. Przechodziłam to. A znowu starszy wygłodniały niemowlak rzuca
        się na kran na pewno nie biernie i ulegle.
    • Gość: Ed Re: Problem egzorcyzmów IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 11.10.05, 01:11
      Lepiej lewą czy prawą? :o))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka