pink.freud
11.10.05, 11:10
W zasadzie niewielki procent społeczeństwa jest w stanie wyprodukować towary zaspokające 100% wszystkich podstawowych potrzeb. Całej reszcie, zbędnej, trzeba dać coś do pokolorowania. Jest to rozwiązywane na różne sposoby. W UE stworzono potężną biurokrację, która daje zatrudnienie wielu osobom, rozbudowuje się sektor usług, który zaspokaja najbardziej debilne, niepotrzebne i sztucznie pobudzane potrzeby. Na skutek globalizacji realną władzę uzyskały międzynarodowe korporacje, dla których rządy słabych krajów tj. np. Polska są petentami.
Czy w takiej sytuacji liberalizm ma jeszcze sens? Z założenia oznacza on wolną konkurencję. W praktyce rząd musi płacić wielkim koncernom, żeby łaskawie zainwestowały, słono dopłacając do tej inwestycji, często nieopłacalnej. A koncerny i tak w dogodnym dla siebie momencie, przenoszą inwestycje do jeszcze tańszego kraju. Tak robią np. koncerny spozywcze np. Nestle. Zdobywając pozycję na rynku po zniszczeniu krajowej konkurencji natychmiast wycofuje się z produkcji, powiększając bezrobocie.
Tusk cieszy się poparciem Niemiec i Francji a dokładniej tamtejszych biznesmenów, którzy chętnie robiliby takie interesy jak na tpsa, którą dostali za darmo, odbijając sobie inwestycję z podwyzszonych opłat czy na sprzedaży Stoenu w Wawie i innych złotych kurach.
Czy w Polsce taka operacja jak liberalizacja rynku nie skończyłaby się zgonem biednego i niedokształconego pacjenta. W tak skorumpowanych strukturach oznaczałaby wolną amerykankę w najgorszym stylu. Już to przerabialiśmy za rządów właśnie aferałów.
Czy rządy Kaczyńskiego, który jest umiarkowanym, przewidywalnym i konsekwentnym politykiem nie są dużo lepszą alternatywą. Komu tak bardzo przeszkadza, że chce się zająć tym co najważniejsze dla sprawnego funkcjonowania państwa, uzdrowieniem prawa i sądownictwa i likwidacją korupcji.
Jak w ogóle mediom udało się przekonać część wyborców, że rządy PO czyli następne po SLD 4 lata ciagłych afer byłyby lepsze od rządów Kaczyńskiego, któremu skutecznie udało się zlikwidować afery w Wawie?