Dodaj do ulubionych

Coś do pokolorowania

11.10.05, 11:10
W zasadzie niewielki procent społeczeństwa jest w stanie wyprodukować towary zaspokające 100% wszystkich podstawowych potrzeb. Całej reszcie, zbędnej, trzeba dać coś do pokolorowania. Jest to rozwiązywane na różne sposoby. W UE stworzono potężną biurokrację, która daje zatrudnienie wielu osobom, rozbudowuje się sektor usług, który zaspokaja najbardziej debilne, niepotrzebne i sztucznie pobudzane potrzeby. Na skutek globalizacji realną władzę uzyskały międzynarodowe korporacje, dla których rządy słabych krajów tj. np. Polska są petentami.
Czy w takiej sytuacji liberalizm ma jeszcze sens? Z założenia oznacza on wolną konkurencję. W praktyce rząd musi płacić wielkim koncernom, żeby łaskawie zainwestowały, słono dopłacając do tej inwestycji, często nieopłacalnej. A koncerny i tak w dogodnym dla siebie momencie, przenoszą inwestycje do jeszcze tańszego kraju. Tak robią np. koncerny spozywcze np. Nestle. Zdobywając pozycję na rynku po zniszczeniu krajowej konkurencji natychmiast wycofuje się z produkcji, powiększając bezrobocie.
Tusk cieszy się poparciem Niemiec i Francji a dokładniej tamtejszych biznesmenów, którzy chętnie robiliby takie interesy jak na tpsa, którą dostali za darmo, odbijając sobie inwestycję z podwyzszonych opłat czy na sprzedaży Stoenu w Wawie i innych złotych kurach.
Czy w Polsce taka operacja jak liberalizacja rynku nie skończyłaby się zgonem biednego i niedokształconego pacjenta. W tak skorumpowanych strukturach oznaczałaby wolną amerykankę w najgorszym stylu. Już to przerabialiśmy za rządów właśnie aferałów.
Czy rządy Kaczyńskiego, który jest umiarkowanym, przewidywalnym i konsekwentnym politykiem nie są dużo lepszą alternatywą. Komu tak bardzo przeszkadza, że chce się zająć tym co najważniejsze dla sprawnego funkcjonowania państwa, uzdrowieniem prawa i sądownictwa i likwidacją korupcji.
Jak w ogóle mediom udało się przekonać część wyborców, że rządy PO czyli następne po SLD 4 lata ciagłych afer byłyby lepsze od rządów Kaczyńskiego, któremu skutecznie udało się zlikwidować afery w Wawie?
Obserwuj wątek
    • po_godzinach Re: Coś do pokolorowania 11.10.05, 11:34
      Czy rządy Kaczyńskiego, który jest umiarkowanym, przewidywalnym i konsekwentnym
      politykiem nie są dużo lepszą alternatywą.

      Nie są. Kaczyński nie jest umiarkowanym politykiem, jest awanturnikiem
      politycznym zapatrzonym a przeszłość; przewidywalnym - owszem, ale przewidziec
      mozna jego zachowania rujnujące, nie budujące; konserwtywnym - i owszem,
      istnieje jednak obawa, ze nie będzie umiał reprezentować wszystkich Polaków, co
      go dyskwalifikuje.

      Komu
      tak bardzo przeszkadza, że chce się zająć tym co najważniejsze dla sprawnego
      funkcjonowania państwa, uzdrowieniem prawa i
      sądownictwa i likwidacją korupcji.

      Polsce najbardziej potrzebny jest rozwój gospodarczy, zmniejszenie bezrobocia,
      sprawne egzekucja prawa z naciskiem na prewencję, nie zaostrzanie kar oraz
      dzikie lustracje.

      Jak w ogóle mediom udało się przekonać część wyborców, że rządy PO czyli
      następne po SLD 4 lata ciagłych afer byłyby lepsze od
      rządów Kaczyńskiego, któremu skutecznie udało się zlikwidować afery w Wawie?

      Wyborcy, zapominasz, mają często również swój własny rozum. Dla części Polaków
      Kaczyński jest po prostu niekompetentny - pomijam już to, że nie ma
      kwalifikacji osobowościowych do pełnienia funckcji prezydenta.

      Jak to się stało, że media Ciebie zdołały przekonać do Kaczyńskiego - osoby
      rozwalającej wszystko, do czego się dotknęła?
      • 3promile Re: Coś do pokolorowania 11.10.05, 11:43
        Całą sytuację całkiem zgrabnie podsumował Wałęsa, który powiedział, że gdyby
        przyszło mu jeszcze raz walczyć, to na kolanach prosiłby o pomoc Kaczyńskich,
        ale jeśli miałby coś budować, to absolutnie nie z nimi...
        • po_godzinach Re: Coś do pokolorowania 11.10.05, 11:45
          no własnie

          mnie zależy na budowaniu, nie rujnowaniu, a wroga, któremu należałoby
          wypowiedziec wojenkę, jakoś nie widzę

          i media nic do tego nie mają
          • 3promile Re: Coś do pokolorowania 11.10.05, 11:47
            Inna sprawa, że kwestia "bolszewika goń" pozostaje nierozwiązana, a to wstyd...
            • po_godzinach Re: Coś do pokolorowania 11.10.05, 11:56
              Ale czy nie wystarczy zakazać pełnienia funkcji publicznych byłym sekretarzom
              PZPR od sekretarza miejskiego wzwyz oraz oficerom UB? Przeciez wiadomo po
              nazwisku, kto to jest. A sprawy tzw agentów ścigać z oskarżeń prywatnych?
              Czy dlatego, że ktoś chce lustrować wszystko i wszystkich bez opamiętania
              trzeba rozwalać państwo?
              • 3promile Re: Coś do pokolorowania 11.10.05, 12:00
                Ależ wcale mi się nie marzy inkwizycja, tylko normalna ustawa, jak np. w
                Czechach. A kwestia ubeków zasiadających w radach nadzorczych boli wielu ludzi...
                • po_godzinach Re: Coś do pokolorowania 11.10.05, 12:08
                  Tak, normalna ustawa, owszem.

                  Jednak czym innym jest UB-ek oficer, który był przestęcą - i jenu trzeba
                  wytoczyc normalny proces (skuteczny), czym innym człowiek pełniący tam
                  zasadniczą służbe wojskową - bo i tak nierzadko bywało. Nie wolno ich do
                  jednego worka wsadzać.

                  Mnie na przykład boli arogancki, ksenofobiczny i zwyczajnie głupi prezydent
                  mojego miasta (z LPR) tak samo, jak były oficer UB w radzie nadzorczej.
                  Gdzies trzeba wyznaczyć jasną cezurę - kwestia tylko - gdzie.
            • supaari Re: Coś do pokolorowania 11.10.05, 16:44
              3promile napisał:

              > Inna sprawa, że kwestia "bolszewika goń" pozostaje nierozwiązana, a to
              wstyd...


              No tak... "Bo nie chodzi o to, aby złapać bolszewika, ale gonić go"! :-)
      • pink.freud Re: Coś do pokolorowania 11.10.05, 12:29
        No cóż jesteś poprawną politycznie dziewczynką, która dzielnie walczy z przesladowaniami homo, głodem w Afryce i w ogóle o pokój na świecie:)))
        Kaczyński jest dla Ciebie awanturnikiem, bo nie pozwolił paru zbokom na paradę:)
        To w sumie marginalny temat, ale dla panienek i metroseksulnych o strategicznym znaczeniu:)))
        Na pewno gdybyś się postarała, stać by Cię było na własne zdanie:)
        A tak powtarzasz tylko to co podsuwają Ci media. Choć byś nie wiem jak długo robiła minki, tupała nóżkami czy co tam jeszcze faktów nie zmienisz;)
        Kaczyński dał się poznać jako odpowiedzialny i skuteczny polityk jako minister sprawiedliwości i prezes NIKu. To obiektywne fakty. Nawet elektorat SLD pozytywnie oceniał jego działalność (78% wg OBOP).
        W przeciwieństwie do Tuska, który jest zerem, na siłę kreowanym przed wyborami na polityka, mimo że przez ostatnie 10 lat nic nie zrobił i jest absolutnie nieprzewidywalny, poza tym, że jest wyjątkowo nieudolny.
        Dziwne, że nie jesteś w stanie zdobyć się na obiektywizm, mając porównanie jak wygladały rządy tzw "układu warszawskiego" czyli koalicji SLD z UW czy PO. Takie właśnie sojusze dla kasy z komuchami to jest awanturnictwo polityczne. Liberlizm PO okazał się zasłoną dymną i biciem piany. Dzięki temu Wawa ma 2 pomniki głupoty i korupcji PO 2 mosty: jeden najdłuższy w tej części Europy i chyba jedyny w świecie wzdłuż rzeki a nie przez;) a drugi wybudowany nie w tym miejscu co trzeba i niepotrzebny. Ten pierwszy po 2 latach już nadaje się do remontu.
        Kaczyński po objęciu urzędu rozgonił to całe towarzystwo od lipnych robót drogowych. Dokończył inwestycje, zmniejszył korupcję i przestępczość, zatrudnił bezrobotnych do sprzątania ulic, ostatnio niewielkim kosztem uruchomił naziemne metro do Falenicy, usprawnił urzędy.
        Możesz sobie wyrażać prywatne zdanie na ten temat, ale obiektywny jest wzrost atrakcyjności Wawy w rankingach biznesowych, a to jest właśnie ocena pracy polityka.
        Jak wygląda rozwój gospodarczy w pratycznym wykonaniu PO mozna było zobaczyć po głosowaniu w sejmie, gdy wspólnie z SLD głosowała nad duszeniem inwestycji w Wawie i zarzynaniem złotej kury jaką jest. Tylko dlatego, żeby zaszkodzić PiS nie oglądając się na mieszkańców Wawy. A liberalizm za jej rządów z SLD oznaczał wyprzedawanie Rosjanom za bezcen kamienic w centrum Wawy.
        Nie wydaje Ci się dziwne, że PiS i Kaczyński mimo ciągłej nagonki mediów i odwrotnie niż SLD czy UW, które po latach swoich rządów traciły poparcie wyborców, cieszy się zaufaniem warszawiaków?
        A propos mediów czy Twoim zdaniem gdyby ludzie mieli się kierować własnym rozumem, ktokolwiek zagłosowałby na Tuska, którego stworzyły właśnie media przed wyborami? Kto o nim słyszał i co w ogóle zrobił?
        • po_godzinach Re: Coś do pokolorowania 11.10.05, 12:37
          Czy Twoją zwykła metodą jest dezawuowanie człowieka, który ma inne, niż Ty
          zdanie?

          To byłoby zbyt prostackie, więc ufam, iż nie - poniosło Cię, czy tak?

          Przedstawiłam już swoje argumenty, nie będę sie powtarzać.

          (najSmieszniejsze w Twoim - cokolwiek nudnym - wywodzie jest "dokończył
          inwestycje")

          > A propos mediów czy Twoim zdaniem gdyby ludzie mieli się kierować własnym
          rozum
          > em, ktokolwiek zagłosowałby na Tuska, "

          Tak.
          • pink.freud Re: Coś do pokolorowania 11.10.05, 12:46
            I znów robisz minki:)
            Na mnie to nie działa:)))
            Bezkrytycznie powtarzasz za propagandą tanie i zupełnie nieuzasadnione slogany np. o awanturnictwie Kaczyńskiego, polityka jest dla Ciebie nudna, i oczekujesz.. no właśnie czego? Dlaczego ode mnie? Jest tu całe mnóstwo popaprańców, lewactwa, pederastów, pedofili, skrzywdzonych przez Kościół czy innych takich, napewno nie będą wobec Ciebie krytyczni.
            • po_godzinach Re: Coś do pokolorowania 11.10.05, 12:48
              Od Ciebie oczekuję jedynie dobrego wychowania.

              Widzę jednak, że sie nie doczekam.
          • nangaparbat3 Re: Coś do pokolorowania 11.10.05, 15:45
            po_godzinach napisała:

            > Czy Twoją zwykła metodą jest dezawuowanie człowieka, który ma inne, niż Ty
            > zdanie?
            >
            > To byłoby zbyt prostackie, więc ufam, iż nie - poniosło Cię, czy tak?
            Naprawde zbyt wyrozumiała jesteś - ten post pf to bezmiar prostactwa i załosnej
            w gruncie rzeczy agresji. Ja bym nie była taka litosciwa, chociaż fakt faktem,
            zawsze łatwiej bronic kogos niz siebie (przynajmniej niektórym).



            • po_godzinach Re: Coś do pokolorowania 11.10.05, 15:50
              nie warto brudzic sobie rąk dotyjając czegos takiego )

              ale dziękuję Ci bardzo
              • 3promile Re: Coś do pokolorowania 11.10.05, 15:51
                pinkfreuda się brzydzisz? Toż to aryjczyk najczystszy!
                • po_godzinach Re: Coś do pokolorowania 11.10.05, 15:53
                  no brzydzę )

                  moze go tak, jak Kurskiego, co? )

                  ale w rękawiczkach, bo może nie jest tak czysty, za jakiego sie podaje
                  • 3promile Re: Coś do pokolorowania 11.10.05, 16:01
                    Boziewicz w kodeksie swoim wyraźnie zakazuje chama ręką tykać...
                    • po_godzinach Re: Coś do pokolorowania 11.10.05, 16:03
                      ... no a któż mówi, że trzeba osobiście?

                      to co w takim razie z tym Kurskim zrobic? Per procura? Niehonorowo.

                      Pejczem wysmagać?

                      Koniuszym oddac do posługi?
                      • 3promile Re: Coś do pokolorowania 11.10.05, 16:05
                        No fakt - zachowałem się niekonsekwentnie. W takim razie do diabła z Boziewiczem
                        - prać!
                        • po_godzinach Re: Coś do pokolorowania 11.10.05, 16:06
                          )))
        • po_godzinach Aha 11.10.05, 12:42
          "Nie wydaje Ci się dziwne, że PiS i Kaczyński mimo ciągłej nagonki mediów
          (...) cieszy się zaufaniem warszawiaków?"

          Czy dlatego w I turze sromotnie z Tuskiem przegrał, że warszawiacy nie chca go
          Polsce oddać, tak bardzo go kochają?


          • pink.freud Re: Aha 11.10.05, 12:49
            PiS wygrał w większości okręgów w Wawie, co jest ewenementem w polskiej polityce, na ogół wyborcy odwracają się od tych na których głosowali, jak tylko zobaczą efekty. Zobacz sobie poparcie SLD w Wawie.
            • po_godzinach Re: Aha 11.10.05, 12:54
              Mówimy o prezydenturze, nie o parlamencie.

              W Warszawie zdobył Tusk ponad 48%, a Kaczyński - niecałe 32%.

              Tak warszawiacy ocenili Kaczyńskiego jako kandydata na prezydenta. Jak sądzisz,
              dlaczego? Twoim zdaniem pewnie zostali zmanipulowani.
              • pink.freud Re: Aha 11.10.05, 13:00
                32% to tyle ile wynosi elektorat PiSu. Ci co wybierali go na prezydenta nie zawiedli się. Poważnie sądzisz, że głosowanie 48% na takie coś jak Tusk to nie manipulacja?:))) Nawet komuchy (te które mają pojęcie o polityce) nim gardzą.
                • 3promile Re: Aha 11.10.05, 13:03
                  "Maniupulacja"? Masońsko-żydowska zapewne... pink, jak chcesz wywalać coś o
                  spiskowej teorii dziejów, to chyba nie tutaj - tutaj rozmawiamy o wyborze między
                  dżumą a cholerą ;-)
                • po_godzinach Re: Aha 11.10.05, 13:04
                  Powim więcej. Nie tylko manipulacja, ale wręcz międzynarodowy spisek Żydów,
                  masonów i cyklistów.
        • 3promile Re: Coś do pokolorowania 11.10.05, 12:47
          Powiedz jakiemuś warszawiakowi, że Kaczyński "usprawnił urzędy", to cię
          zlinczuje, hehe. Bzdury gadasz, chopino, albo raczej bzdury cytujesz...
          Transparentna Julia Pitera powiedziała mniej więcej tak: "Za czasów Pana
          Piskorskiego byłam przekonana, że nie można już gorzej rządzić stolicą. Myliłam
          się - można."
          • pink.freud Re: Coś do pokolorowania 11.10.05, 12:55
            Koleś urwałeś się z choinki, ja jestem warszawiakiem. I tylko dzięki temu, że Kaczyński zabrał się za urzędasów załatwiłem sobie parę ważnych. Nie wiem co im zrobił ale jak ostatnio załatwiałem sprawy, to nie ja chodziłem, ale dzwoniono do mnie na komórkę, a urzędniczka z własnej nieprzymuszonej woli przepraszała mnie za 1 dzień opóźnienia.
            Jak nie jesteś z Wawy, albo nie chodzisz po urzędach to nie zabieraj głosu.
            • 3promile Re: Coś do pokolorowania 11.10.05, 12:59
              "załatwiłeś"? W starym peerelowskim stylu? :-)
              Ech, do Odzieży Wszechpolskiej cię pewnie nie chcieli, to teraz z lukrem do
              PiSiaków uderzasz, przyznaj się!
            • yoma Re: Coś do pokolorowania 11.10.05, 16:48
              Ja, koleś, jestem z Wawy i stwierdzam stanowczo, że przyjazne stosunki z moim
              urzędem skarbowym miałam jeszcze za Piskorskiego. jak się grzecznie płaci
              podatki, to i urzędnicy są mili...

              Co do Kaczki, jedna urzędniczka zatrudniona w ratuszu miała sprawę do Samego
              Szefa. Wzięła sobie kanapki i termos i poszła koczowac pod gabinetem...
          • pink.freud Re: Coś do pokolorowania 11.10.05, 12:57
            Pitera wybiera się do pałacu, a jej transparentne wypowiedzi, przypadkowo w czasie wyborów mogą tylko bawić:)))
        • blinski Re: Coś do pokolorowania 11.10.05, 15:11
          > No cóż jesteś poprawną politycznie dziewczynką, która dzielnie walczy z
          przesla
          > dowaniami homo, głodem w Afryce i w ogóle o pokój na świecie:)))
          > Kaczyński jest dla Ciebie awanturnikiem, bo nie pozwolił paru zbokom na
          paradę:
          > )
          > To w sumie marginalny temat, ale dla panienek i metroseksulnych o
          strategicznym
          > znaczeniu:)))

          och mój panie, solidarne społeczeństwo trzeba budować, a ty już na wstępie
          wykluczasz panienki i metroseksualnych? a może 'społeczeństwem' nazywasz
          jedynie gromadkę sobie podobnych kaczkofili?;)

          > Kaczyński po objęciu urzędu rozgonił to całe towarzystwo od lipnych robót
          drogo
          > wych. Dokończył inwestycje, zmniejszył korupcję i przestępczość, zatrudnił
          bezr
          > obotnych do sprzątania ulic, ostatnio niewielkim kosztem uruchomił naziemne
          met
          > ro do Falenicy, usprawnił urzędy.

          i jeszcze ma czelność używać zwrotów typu 'powtarzasz wszystko, co podsuwają ci
          media'.. bardzo dobrze, że nie łykasz ślepo informacji z mediów, ale szkoda, że
          robisz to z materiałami propagandowymi pisu.
          bardzo bym chciał, żeby ktoś rozgonił towarzystwo od lipnych robót drogowych -
          ale niestety, na zdm nie ma siły, by przestał zlecać robotę mprd. jedyne udane
          inwestycje drogowe to te, gdzie widoczny był udział prywatnego kapitału. no,
          przepraszam, by oddać sprawiedliwośc - zeszłoroczne fezowanie ulic w
          śródmieściu można uznać za pewien sukces. lecz powiem ci, dlaczego za
          kaczyńskiego nie było afer inwestycyjnych - bo tych inwestycji po prostu nie
          było. nieudane przetargi, złe plany projektów przez co omijały nas pieniądze z
          ue, rozbuchana biurokracja.. naziemne metro? bezrefleksyjnie powtarzasz
          największe głupoty. to zwykły pociąg podmiejski po gruntownym remoncie; który
          dwa razy się zepsuł, zanim pojechał na pierwszy kurs. TO są fakty. możesz je
          odnaleźć w mediach, a kaczyński wcale nie zaprzecza. jedynie próbuje zwalić
          winę na kogo innego, ktokolwiek by nim nie był.

          > A propos mediów czy Twoim zdaniem gdyby ludzie mieli się kierować własnym
          rozum
          > em, ktokolwiek zagłosowałby na Tuska, którego stworzyły właśnie media przed
          wyb
          > orami? Kto o nim słyszał i co w ogóle zrobił?

          stary, zapatrzony jesteś w ten swój pis maślanymi oczyma, i zapomniałeś o takim
          czymś jak platforma. a kto ją tworzył? nie jestem zwolennikiem platformy,
          głosowałem na pd i wolałbym już bochniarz czy borowskiego od tuska, ale twoja
          bezgraniczna miłośc do wszystkiego co opatrzone jest logiem pis bije po oczach.
          • po_godzinach Re: Coś do pokolorowania 11.10.05, 15:17
            Obawiam się, że Pink pokazuje nam, jak wygladałyby rzady Kaczyńskiego-
            prezydenta. To taka mała egzemplifikacja.
            • 3promile Re: Coś do pokolorowania 11.10.05, 15:27
              Właśnie przed chwilą skończyła się konferencja sztabu Tuska w związku z
              wypowiedzią Kurskiego, że Tuskowy dziadek wstąpił na ochotnika do Wehrmachtu.
              Protasiewicz pokazał kwity, że jeden dziadek nie był w Wehrmachcie i drugi też
              nie i co? Czy w końcu ktoś podejdzie do Kurskiego i tak po chrześcijańsku
              zamaluje mu w pysk???
              • 3promile Re: Coś do pokolorowania 11.10.05, 15:29
                Chcecie takiego prezydenta, baranki?
                tinyurl.com/8y9sg
              • po_godzinach Re: Coś do pokolorowania 11.10.05, 15:34
                Ja myślę, że nadszedł czas, aby ich wszystkich zacząć podawać do sądu. Po
                kolei - Rydzyka, Jankowskiego i innych za łamanie prawa (Ustawa z dnia 6
                czerwca 1997 r. Kodeks karny, tekst ujednolicony po zmianie z 11 września 2003
                r. (Dz. U. Nr 179 z 20 paźdz. 2003r., poz. 1750)), tych wszystkich, na których
                w milczeniu się zżymamy.

                Za każdym razem, gdy napotykamy na bandytyzm - do prokuratury.
                • 3promile Re: Coś do pokolorowania 11.10.05, 15:37
                  A ja mimo wszystko twierdzę, że dla przykładu w gębę!
                  • po_godzinach Re: Coś do pokolorowania 11.10.05, 15:39
                    jedno nie wyklucza drugiego ))
    • wielki_czarownik Jeden błąd zasadniczy popełniasz 11.10.05, 14:18
      Prawdziwi liberałowie (nie Tusk) uważają słusznie, że w obecnym systemie liberalizmu nie da się zbudować. Aby zbudować liberalizm należy zmienić cały system. Należy zmniejszyć wielkość, zasięg, rolę administracji, ograniczyć rolę polityków i ośrodków władzy, obniżyć podatki itp.
      A więc cały Twój wywód jest błędny albowiem żaden prawdziwy liberał nie ma zamiaru budować liberalizmu opierając się na obecnym systemie ekonomiczno-administracyjno-politycznym. Inaczej będzie to przypominało montowanie śmigła do łodzi podwodnej z nadzieją na to, że poleci ona na Księżyc.
      Po prostu opierasz swą argumentację na błędnych przesłankach i nieprawdziwych podstawach.
    • yoma Po_godzinach 11.10.05, 16:08
      bardzo cię przepraszam, ale zdaje się ty się na tym znasz i masz cierpliwość.
      Czy mogłabyć mi łaskawie przetłumaczyć na nasze początek wątku od pierwszych
      dwóch zdań poczynając? Osso k. chodzi???

      Autora nie proszę, bo nie sądzę, żeby umiał :)
      • po_godzinach yomo 11.10.05, 16:12
        chodzi o to, że Pink powtarza za propagandystami PiS-u banialuki, a jak kobieta
        osmiela soie miec inne zdanie, udaje macho i usiłuje ją poniżyć na tle
        płciowym )
        • 3promile Re: yomo 11.10.05, 16:14
          A ja tu występuję w obronie czci niewieściej, Yomandretto ;-DDD
          • po_godzinach Re: yomo 11.10.05, 16:15
            oj, Ty występujesz tez po stronie rozumu (prócz tego)

            damy Ci medal )
            • 3promile Re: yomo 11.10.05, 16:17
              wolałbym Jamesona. Albo Paddy's ;-)
              • po_godzinach Re: yomo 11.10.05, 16:18
                e tam, Jamesona.

                Należy Ci sie cos więcej. J. Daniels może byc?
                • 3promile Re: yomo 11.10.05, 16:22
                  Właśnie dlatego, że należy mi się coś więcej, wolałbym Jamesona.
                  Na początek ;-)
                  • po_godzinach Re: yomo 11.10.05, 16:34
                    aaaa, jak na początek, to zmienia postac rzeczy )

                    własnie sie chłodzi.
                    • yoma Re: yomo 11.10.05, 16:49
                      Czy mogę wejść Starym Przemytnikiem?
                      • 3promile Re: yomo 11.10.05, 16:57
                        blendów unikam - jeśli już się upierasz przy scotchach, to gładkiego single
                        malta przytargaj...
                        • yoma Re: yomo 11.10.05, 17:02
                          Glenfiffiś specjalnie dla ciebie. Pozwolisz, że zostanę przy blendzie jako
                          blondi.
                          • 3promile Re: yomo 11.10.05, 17:05
                            Może byk, ale osiemnastka, burżujko ;-)
                            • po_godzinach Re: yomo 11.10.05, 17:24
                              a co macie do jedzenia?
                              • 3promile Re: yomo 11.10.05, 17:26
                                Ja mam kurzy cyc nadziewany oryginalną podróbką mozarelli i zieloną fasolkę,
                                yummy yummy
                                • po_godzinach Re: yomo 11.10.05, 17:34
                                  czy "yummy" to cos od yomy?
                              • yoma Re: yomo 11.10.05, 17:27
                                Ser spleśniały na niebiesko, chociaż uczciwie po szkocku pod malta powinna być
                                szarlotka. Mogę upiec w czynie społecznym. Chociaż serem też zagrywają.
                                • po_godzinach Re: yomo 11.10.05, 17:35
                                  a ja mam barszcz

                                  z kiełbasą
                                  • 3promile Re: yomo 11.10.05, 17:36
                                    Kobity, ale chwiiiila! Wy się chcecie najeść, czy napić po ludzku?
                                    • yoma Re: yomo 11.10.05, 17:37
                                      A nie wiesz, że tylko pa pierwom nie zakuszaju?
                                    • po_godzinach Re: yomo 11.10.05, 17:38
                                      prawdę mówiąc, to bym cos zjadła

                                      no co, czasem trzeba tez cos zjeść
                                      • yoma Re: yomo 11.10.05, 17:40
                                        Ja się absolutnie z tobą zgadzam. To co, chcesz tego sera pod blenda?
                                        • 3promile Re: yomo 11.10.05, 17:44
                                          Jakiego blenda? Malt miał być! A jeśli malt, to tylko ze świeżym powietrzem...
                                          • yoma Re: yomo 11.10.05, 17:46
                                            Dla ciebie malt, dla nmnie blend, a ser w lodówce. Czepiasz się.
                                          • po_godzinach Re: yomo 11.10.05, 17:49
                                            OK, Wy dajecie jeść i pić, ja daję świeże powietrze w moim pieknym, jesiennym
                                            ogrodzie
                                            • 3promile Re: yomo 11.10.05, 17:51
                                              No pięknie, a to nas wyrolowała!
                                              • yoma Re: yomo 11.10.05, 17:55
                                                Dlaczego? Weszłabym.

                                                Promil, na FG ostatnio nie byłeś?
                                                • po_godzinach Hmmmmmmmm 11.10.05, 17:59
                                                  czy Wam tez zniknął wątek pinka do "dziewczynek"?

                                                  czyzbysmy byli niepoprawni?
                                                  • 3promile Re: Hmmmmmmmm 11.10.05, 18:00
                                                    Machnąłem nowy
                                                  • yoma Re: Hmmmmmmmm 11.10.05, 19:26
                                                    Ach, ale ten już nie jest taki jedwabisty...
                                                  • 3promile Re: Hmmmmmmmm 11.10.05, 19:27
                                                    Taa, nie wchodzi się dwa razy do tej samej brei...
                                  • supaari Re: yomo 11.10.05, 18:00
                                    A ja właśnie zjadłem psa z getta, znaczy spaghetti.
                                    • po_godzinach Re: yomo 11.10.05, 18:01
                                      to teraz możesz się napić )

                                      herbatki
                                      • supaari Re: yomo 11.10.05, 18:02
                                        Dziękuję za pozwolenie. Nie omieszkam skorzystać!
                                        • po_godzinach Re: yomo 11.10.05, 18:03
                                          To była raczej zachęta)

                                          Robi sie nieco chłodno.
                                          • supaari Re: yomo 11.10.05, 18:26
                                            Tak czy siak - skorzystam.
                                            • yoma Re: yomo 11.10.05, 19:27
                                              Chodź, chodź, jeszcze trochę zostało ;)
                                              • supaari Re: yomo 11.10.05, 19:31
                                                yoma napisała:

                                                > Chodź, chodź, jeszcze trochę zostało ;)

                                                Trochę to dużo za mało ;-)
                                                • yoma Re: yomo 11.10.05, 19:34
                                                  Noo to szszeba skoszszyć naaaół :)))
    • kameleon_super Nie lubię Kaczyńskiego 11.10.05, 19:36
      Nie lubię Kaczyńskiego, ze względu na jego prawicowe poglądy, ale... kto wie,
      może się weźmie się za korupcję. Rządy Kaczyńskiego mogą mieć jednak plusy.
      • yoma Re: Nie lubię Kaczyńskiego 11.10.05, 19:38
        Ty też uwierzyłeś w te zadzierżyste zapowiedzi?

        Na razie autor wątku, kaczysta, przekupił admina, żeby usunął zupełnie porządny
        wątek na podobny temat ;)
      • 3promile Re: Nie lubię Kaczyńskiego 11.10.05, 19:40
        Taa, walka z korupcją, kaczor do niszczenia pierwszy. Ale oprócz rozpierduchy
        trzeba również coś zbudować, a tego kaczki nie potrafią...
        • yoma Re: Nie lubię Kaczyńskiego 11.10.05, 19:42
          Wiesz, niszczyć też trzeba umieć. A co on, tym kaczym łebkiem tryknie tę
          korupcję?

          Nie wiem, czy Piskor był skorumpowany, czy nie, ale most stoi.
          • 3promile Re: Nie lubię Kaczyńskiego 11.10.05, 19:44
            No, ten Twój skwer z nazwą obfitą też stoi...
            • yoma Re: Nie lubię Kaczyńskiego 11.10.05, 19:50
              Tylko on tam stał wcześniej. Kaczka dała zarobić zaprzyjażnionym firmom od
              produkcji tabliczek z nazwą...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka