bryza102
12.10.05, 21:18
...ale nadal jest zszokowany.Zamartwiam się ale wierzę że będzie dobrze.
Co prawda spadł z IIpiętra,ale licząc wysoki parter i każde mieszkanie
wys.3,5m,to się tej wysokości nazbierało...
Cały dzień przesypia,niewiele je,jest osowiały i nadal usmolony.Nie mam serca
wykompać go ani szczotkować,bo napewno wszystko go boli.Ale zauważyłam dzisiaj
że zaczął się "myć" sam,wylizując futerko - to dobra oznaka!Wiem,że zanim
wróci do siebie trochę potrwa,ale jutro jeszcze raz pojadę do weterynarza
sprawdzić czy napewno jest ok.W piątek raniutko muszę już jechać....
a w tym stanie zabranie go w podróż jest raczej niemożliwe.Będzie miał dobrą
opiekę na miejscu - przeniesie się do mnie znajoma,która już zostawała z nim.
No,zobaczymy jutro...