Dodaj do ulubionych

Mam czterdziestke, kto da wiecej

IP: *.chello.pl 23.09.02, 22:51
Mam czterdziesci lat z kawalkiem,a czy tutaj znajde rownolatkow do
popgadania? Zaznaczam, nie mam kompleksow z powodu wieku i obecnosc
przewazajacej wiekszosci malolatow na forum mnie nie przeraza. A wiec - kto
da wiecej?
Obserwuj wątek
    • Gość: klamra Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej IP: *.acn.pl / 10.132.130.* 24.09.02, 00:50
      No to ja Cię przebijam. Mam prawie pięćdziesiąt. To prawda, że tutejsze fora są
      zdominowane przez znacznie młodszych ludzi, ale może znajdą się jeszcze jakieś
      pierniki?
      • mamosz Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 24.09.02, 01:08
        No to ja jeszcze, też swoje lata mam ale ciągle jeszcze rozróżniam litery na
        klawiaturze Pozdrawiam.
        • Gość: spinka Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej IP: *.chello.pl 24.09.02, 07:59
          Ciesze sie i gratuluje odwagi. A co do klawiatury i literek - z wiekiem wzrok
          sie wydluza, widzi sie dalej, wiecej i glebiej. Czy mam racje?
          • Gość: Monika Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej IP: *.pol.lublin.pl 24.09.02, 10:28
            Chyba masz! Ja też chętnie pogadam!
          • Gość: klamra Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej IP: *.acn.pl / 10.132.130.* 24.09.02, 13:02
            Gość portalu: spinka napisał(a):

            > z wiekiem wzrok
            > sie wydluza, widzi sie dalej, wiecej i glebiej. Czy mam racje?

            Masz rację. Tyle,że u mnie to wydłużanie wzroku następuje w tempie galopującym.
            Rok temu zmieniałam okulary do czytania i niestety już są za słabe. Chyba za
            dużo siedzę przy komputerze. Czy Wy też tak macie? Co za czasy! Kiedyś dojrzałe
            kobiety ślepły od robótek ręcznych, teraz od gapienia się w monitor...
    • filut Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 24.09.02, 13:18
      Zwracam uwagę, że tytuł wątku zawiera znamiona dyskryminacji (odnośnie wieku).
      Z mądrymi młodymi też można pogadać, a z głupimi starszakami niezbyt!
      Mnie ta dyskryminacja nie dotyczy - przebijam Was datą urodzenia.
      Pozdrawiam i życzę sympatycznych pogaduszek.
      Fil
    • bes Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 24.09.02, 13:42
      Ja mam prawie 40, w przyszłym roku skończę:-)
      Myślę, że już mogę się tu zaliczyć?

      bes
      • Gość: czarna Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej IP: 10.10.41.* 24.09.02, 16:12
        chetnie też dolacze do milego towarzystwa:-)
        • Gość: marbor1 Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.09.02, 18:48
          Witam Was
          Myślę, że Was wszystkich przebiję. Kto zgadnie - ile mam?

          Z pozdr. - Maria
          • Gość: klamra Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej IP: *.acn.pl / 10.132.130.* 24.09.02, 19:04
            O ile dobrze pamiętam, to 72.
            • Gość: spinka Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej IP: *.chello.pl 24.09.02, 19:31
              marbor1 - bez wzgledu ile masz lat, juz teraz czuje, ze skoro siedzisz przed
              kompem i tu zagladasz, to znaczy, ze jestes bezwiekowy.
              filut - oczywiscie, ze wystepuje tutaj swiadoma dyskryminacja wiekowa i
              selekcja od czterdziestki w gore. Cala zabawa polega jednak na tym, ze gdy
              wlaczy sie ktos mlodszy, a z sensem gadajacy, to i tak jego wieku nie
              odgadniemy. Generalnie - z glupimi nie chce sie gadac bez wzgledu na to, ile
              maja lat.
              Napisales " Mnie ta dyskryminacja nie dotyczy - przebijam Was datą urodzenia.
              Pozdrawiam i życzę sympatycznych pogaduszek.Fi"
              Jesli przebijasz w gore - witaj w klubie! I dlaczego nie chcesz w owych
              pogaduszkach uczestniczyc. Mysle, ze moze byc calkiem interesujaco.
              Pozdrawiam wszystkich (bez wzgledu na wiek)
            • Gość: marbor1 Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.09.02, 20:42
              Witam jeszcze raz
              Klamra - niewiele się pomyliłaś/łeś.
              Zyczę wesołej i przyjemnej dyskusji.
              Z pozdrowieniami - Maria
              • Gość: Monika Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej IP: *.pol.lublin.pl 25.09.02, 10:17
                A o czym będziemy najpierw rozmawiać?
                Dyskryminacja... sami jakby się dyskryminujemy, bo jak nie - to inni to
                zrobią? Niesłusznie, ale tak jest. Co robicie, czym się zajmujecie? Pozdrawiam!
                • filut Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 25.09.02, 15:36
                  Uważam, że KLUB osób w wieku średnim i mocno średnim został utworzony. Nabór
                  trwa.
                  Powiedzcie co robicie po pracy, po obiadku ...
                  Osobiście uwalam się i klikam bezmyślnie, a także planuję sobie następne
                  popołudnie. Jak to ja będę oddawał się zdrowym ćwiczeniom fizycznym (rower,
                  szybki marsz po lesie ...)
                  Praktyka jest taka, że jeśli wrócę z pracy o przyzwoitej godzinie i bez ssania
                  głodowego, to czasem pojeżdżę rowerkiem wzdłuż brzegu morskiego lub po lesie
                  jeśli jest widno.
                  Ponieważ nie lubię chodzić samotnie, to dzwonię do kolegi i szybkim marszem
                  obaj zmierzamy do Błękitnej Laguny (Gdańsk-Brzeźno) skąd po ok. 2 piwach
                  idziemy do Przystani (Sopot) na kolejną zupę chmielową. Wsączone płyny działają
                  wybitnie relaksująco. Po powrocie nawet mój ślubny przydział byle czym nie
                  wyprowadzi mnie z równowagi.
                  Ta druga metoda zarządzania wolnym czasem ma jednak wadę. Przybieram coraz
                  bardziej obłe kształty.

                  NASTĘPNY DO TABLICY ZWIERZEŃ!
                  Pozdrawiam
                  Fil
                  • Gość: dodo Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej IP: 209.226.65.* 25.09.02, 20:19
                    no to polecmy porami roku.
                    zima - narty biegowe i spacery po sniegu.
                    wiosna - rower, konie, ciag dalszy spacerow.
                    lato - ucieczka przed sloncem, komarami i wilgocia toronto. dokadkolwiek!
                    jesien - rower, konie, nieustajace spacery.
                    caly rok - czerwone wino, kino, plotki, woluntariat, uprzykrzanie zycia
                    ukochanym (bo dodo wszystko wie najlepiej - znacie to pewnie - to przychodzi po
                    40tce ;-D), wylegiwanie sie z ksiazka gdzie popadnie i branie udzialu
                    w kontrowersyjnych dyskusjach na forum :-)
                    • Gość: spinkaa Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej IP: *.chello.pl 26.09.02, 08:11
                      Jestescie oblednie ambitni i fizycznie aktywnie! Zazdroszcze szczerze. U mnie
                      jedynie rower - "zywy" w sezonie a poza nim - treningowy w domu. Poza tym
                      troche fikołkow podczas zajec z gimnastyki wyszczuplającej w domu kultury, ale
                      co drugie opuszczam z racji obowiazkow domowo-sluzbowych. Latem praca na roli,
                      czyli grzebanie sie w ziemi naszej ojczystej.
                      Do tego jeszcze dodam biegi na czas do uciekajacego wlasnie tramwaju (pracuje w
                      centrum stolicy i parkowanie tam auta jest sztuka dla mnie niemozliwa do
                      nauczenia), podnoszenie ciezarow w postaci siatek z zakupami, nieciagnace sie i
                      kompletnie bezsensowane dsyskusje na (obowiazkowych, "bo jescze sie obraza")
                      spotkaniach towarzyskich czy rodzinnych, a wreszcie spora aktywnosc zawodowa
                      (komputer, niestety, na co dzien sluzy do pracy, wiec jedyne chwile
                      przyjemnosci, to wlasnie forum:))))
                      • filut Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 26.09.02, 09:52
                        Gość portalu: spinkaa napisał(a):

                        > Jestescie oblednie ambitni i fizycznie aktywnie!

                        Jeżeli (w moim przypadku) nasączanie organizmu zupą chmielową (do 5. kufli)
                        uznajesz za aktywnść fizyczną, to jestem aktywny. Popracuję nad ambicją, może
                        dojdę do sześciu kufli.
                        Z chmielowym pozdrowieniem
                        Fil
                      • Gość: klamra Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej IP: *.acn.pl / 10.132.130.* 26.09.02, 10:08
                        Rzeczywiscie na razie sami aktywni fizycznie, ja zreszta nie bede wyjatkiem.
                        Podobnie jak Filut tez bardzo lubie piwo, ale pijam je przede wszystkim w domu,
                        no i na szczescie nie przybieram oblych ksztaltow:-).
                        Poza tym caly rok - plywanie, od wiosny do jesieni - rolki. Rower mam, ale nie
                        jezdze, bo mieszkam w zakopconym spalinami miescie. Jesli tylko moge wyrywam
                        sie z niego w rozne strony, by poobserwowac ptaki. Uzbrojona w lornetki jezdze
                        na te "polowania" czasem i kilkaset kilometrow, a potem ciagam po polach,
                        lakach i lasach meza, ktory na szczescie nie protestuje, bo tez to polubil,
                        chociaz nie od razu. Kupuje mnostwo gazet i czasopism, ktorych potem nie mam
                        czasu przeczytac. No i w internecie jest tez tyle ciekawych rzeczy...
                        • filut Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 26.09.02, 10:25
                          Gość portalu: klamra napisał(a):


                          > Poza tym caly rok - plywanie, od wiosny do jesieni - rolki.

                          Zazdroszczę Ci rolek. To już chyba poza moim zasięgiem. Chyba nie produkują dla
                          100kg osobników.
                          Zazdroszczę również doskonałego *zarządzania czasem*. Mnie go ciągle brakuje.
                          Być może rzeczywiście się uaktywnię (jak to drzewiej bywało). Chwilowo
                          przegrywam walkę z lenistwem/permanentnym zmęczeniem. Dość intensywnie pracuję
                          * cieszę się, że mam gdzie pracować. "Wskoki* na forum robię w ramach relaksu.
                          Pozdrawiam
                          Fil
                          • Gość: klamra Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej IP: *.acn.pl / 10.132.130.* 26.09.02, 11:29
                            filut napisał:


                            > Zazdroszczę Ci rolek. To już chyba poza moim zasięgiem. Chyba nie produkują
                            > dla
                            > 100kg osobników.

                            Nie sprawdzalam, ale mysle, ze rolki dobrej firmy powinny wytrzymac. Zadaj
                            takie pytanie w sklepie sportowym. Osobiscie widuje mezczyzn slusznej postury
                            na rolkach. Ja nauczylam sie jezdzic dopiero 3 lata temu, a wiec wszystko jest
                            mozliwe :-).Jezeli ktos jezdzil kiedys na lyzwach, to nie bedzie miec problemu
                            z rolkami.

                            > Zazdroszczę również doskonałego *zarządzania czasem*.

                            Rozumiem, ze to ironia ;-). Czas, to cos, czego prawie nigdy nie mam.
                            Ja Ci zadroszcze bliskosci morza i Trojmiasta...
                            • filut Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 26.09.02, 11:42
                              Gość portalu: klamra napisał(a):
                              .... Osobiscie widuje mezczyzn slusznej postury na rolkach.

                              Hej, Małolato!
                              Problem nie w posturze ale w braku kopatybilności mojej wagi i wieku (64) z
                              rolkami (nawet najlepszej firmy).
                              Rolki mnie kuszą, ale rozum odradza. Mogę sobie coś złamać, a nie wszystko
                              można wziąć w łupki.
                              • Gość: klamrea Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej IP: *.acn.pl / 10.132.130.* 26.09.02, 12:02
                                filut napisał:

                                > Hej, Małolato!

                                Och, dziekuję. Dawno nikt mnie tak nie nazwal. Wzruszylam sie...

                                > Problem nie w posturze ale w braku kopatybilności mojej wagi i wieku (64) z
                                > rolkami (nawet najlepszej firmy).

                                Wiek nie ma znaczenia. Wazna jest jako taka sprawnosc fizyczna.

                                > Rolki mnie kuszą, ale rozum odradza. Mogę sobie coś złamać, a nie wszystko
                                > można wziąć w łupki.

                                :-))) Teoretycznie tak, chociaz do zlaman dochodzi rzadko. Jezeli juz, to
                                raczej potluczenia. Ale zawsze mozna sobie wybrac sport znacznie mniej urazowy,
                                np. plywanie (uwielbiam).
                        • filut Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 28.09.02, 20:38
                          Gość portalu: klamra napisał(a):

                          od wiosny do jesieni - rolki.

                          Klamerko
                          powiedz Ty mi, czy w rolkach są hamulce? Jak tu się zatrzymać na spadzistej
                          ulicy? Na łyżwach i nartach, w sytuacjach awaryjnych, hamuję d..ą. Taka
                          technologia hamowania na asafalcie może okazać się mało atrakcyjna.
                          Pozdtrawiam
                          Fil
                          • proo Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 28.09.02, 20:47
                            Rolki ( dobre!) mają hamulce! :-)
                            Hamujesz piętami ustawiając je odpowiednio w stosunku do asfaltu.
                            D..ę zostaw. Przydaje się do ... na przykład do siedzenia przed kompikiem
                            ( mozesz wówczas popijać herbatkę z MIODEM lub ulubioną zupę chmielową)!

                            pozdrawiam miodowo!
                            proo :-)))))))))
                          • Gość: klamra Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej IP: *.acn.pl / 10.132.130.* 01.10.02, 19:03
                            filut napisał:

                            > Klamerko
                            > powiedz Ty mi, czy w rolkach są hamulce? Jak tu się zatrzymać na spadzistej
                            > ulicy? Na łyżwach i nartach, w sytuacjach awaryjnych, hamuję d..ą. Taka
                            > technologia hamowania na asafalcie może okazać się mało atrakcyjna.
                            > Pozdtrawiam
                            > Fil

                            Oj widze, ze te rolki chodza Ci ciagle po glowie. Rolki zwyczajowo maja hamulec.
                            Ludzie bardziej wycwiczeni w tym sporcie odrzucaja ten fabryczny precz i
                            zatrzymuja sie ciagnac nonszalancko po asfalcie krawedzia rolek... A dlaczego
                            chcesz zaczynać od spadzistej ulicy? Boj sie Boga! Porzuć czym predzej te
                            pomysly! Zaczynamy od rownego, plaskiego miejsca bez samochodow z przytroczonym
                            do buta hamulcem:-). Ekscesy zostawiamy na pozniej.
                            Pozdr.

    • filut Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 26.09.02, 12:52
      Tak sobie forumujemy w nominalnych godzinach pracy, na koszt pracodawcy. Czy
      nie macie przypadkiem wyrzutów sumienia z powodu tego nadużycia.
      Ja nie mam, ponieważ sumienie mam operacyjnie usunięte. Wszytkim to polecam - w
      miejscowym znieczuleniu.
      Pozdrawiam
      bezsumienny Fil
      • Gość: spinkaa Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej IP: *.chello.pl 26.09.02, 14:17

        klamra ma racje - "niewazna płeć, liczy sie uczucie", czyli nieważny wiek,
        wazne sa chęci. Chociaz ja chyba bym sie z tymi rolkami nie odwazyła. A co do
        pływania, to owszem, fajna sprawa, tylko że pochłaniająca więcej czasu. Trzeba
        dojechac, popływac, wysuzyc sie, wrócić - w moim przypadku trzy godziny do
        tyłu. Chyba że ktos ma basen bliżej (najlepiej by było we własnym ogrodku, he,
        he)
        Fil - ja z reguły forumuje w godzinach pracy wprawdzie, ale na koszt własny.
        Czasami jednak chciałabym mojego pracodawce (chwała mu jedynie za to, ze w
        ogóle jest)ponaduzywać nieco, ale moje sumienie ma sie na razie zbyt dobrze.
        Wskaz Filu Miły Bezsumienny miejsce, z którego owego sumienia sie pozbyłe, albo
        miejsce, dokąd je przeniosłeś (nie śmiem nawet sie domyślać), bo ja też bym tak
        chciała.....
        pozdrawiam
        spinkaa
        • Gość: filut Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej IP: *.elmont.com.pl / 10.40.36.* 26.09.02, 16:11
          "........ czyli nieważny wiek, wazne sa chęci. "

          A bo nie!!! Czasem chęci są, a witalności brakuje!

          Wskaz ....miejsce, z którego owego sumienia sie pozbyłeś, albo miejsce, dokąd
          je przeniosłeś (nie śmiem nawet sie domyślać), bo ja też bym tak chciała.....

          Skąd, to ja nie wiem. Najpierw wyrżnęli, przy okazji innych czynności, a potem
          powiedzieli: "po wszystkim". Wyrżnięty, zbędny element poszedł na kompost.
          Kiedyś pewna starsza pani powiedziała mi, że SUMIENIE, SPRAWIEDLIWOŚĆ to tylko
          hasła w encyklopedii na literę S. Wyrżnięcie mojego sumienia było skutkiem tych
          słów.
      • Gość: klamra Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej IP: *.acn.pl / 10.132.130.* 26.09.02, 18:52
        filut napisał:


        > Czy
        > nie macie przypadkiem wyrzutów sumienia z powodu tego nadużycia.

        Ja takich dylematów nie mam. Pisze wylacznie z domu. Ale generalnie surfowania
        po necie w pracy (i zamiast pracy) nie pochwalam.
        • Gość: parka mam za sobą czterdzieste urodziny IP: *.chello.pl 26.09.02, 20:07
          zebrała nas się tu całkiem spora garstka
          • spinkaa Re: mam za sobą czterdzieste urodziny 26.09.02, 23:03
            Parka - bedzie nas jeszcze wiecej, bo my sola tej ziemi (ale mi sie
            powiedzialo!!!) A jednosci (w czterdziestach i powyzej) sila i moc. No i tak
            dalej, mozemy sobie dopisywac dowolnie, byle prawdziwie.

            Filut napisal:" Kiedyś pewna starsza pani powiedziała mi, że SUMIENIE,
            SPRAWIEDLIWOŚĆ to tylko hasła w encyklopedii na literę S. Wyrżnięcie mojego
            sumienia było skutkiem tych "

            Wszyscy znamy jeszcze jedno slowo na litere S. Slowo ktore dokonalo rewolucji.
            I co? Tez wyrzneli....
    • Gość: filut Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej IP: *.elmont.com.pl / 10.40.36.* 27.09.02, 09:11
      Mam kilka uwag/sugestii/niejasności
      1. Jaki jest obowiązujący nick szefowej niniejszego wątku (spinka czy spinkaa)?
      2. Co to za klub/zrzeszenie bez nazwy? Proponuję "40.plus". (kto za, kto
      przeciw, kto ...). Przypominam, że zgodnie z zasadami nowej demokracji, szefowa
      (spinka/spinkaa) ZAWSZE ma głos decydujący.
      3. Moje uwagi dotyczące słów na literę S są zgodne z większością mych życiowych
      obserwacji. Jeżeli ktoś coś takiego zauważy, to niech przyjmie do wiadomości,
      że to stan powszechny. Zdarzają się jednak kliniczne przypadki wynaturzeń -
      czytaj ludzi uparcie przyzwoitych, i z tego nadmiernie narażonych na stres.
      4. Wirtualny statut, wirtualnego klubu "40. plus" winien zawierać zobowiązanie
      do czynienia wysiłków bycia przyzwoitym. Oczywiście bez przesady. Ortodoksi są
      bezlitośnie tępieni/niszczeni.

      Pozdrawiam Fil
      • spinkaa Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 27.09.02, 09:27

        Czuje sie zaklopotana wielce zaliczeniem mnie do jakiegolwiek kierownictwa, a
        juz sczegolnie watku tak istotnego, jak tworzacego nowy klub (moze jakies
        stowarzyszenie?).
        Nazwa klubu: "40.plus" podoba mi sie i jest - jak mi sie zdaje - adekwatna do
        tematu watku, tudziez wieku jego sympatykow. Dzis jednak mamy demokracje, a w
        jako takiej wszyscy cos do powiedzienia maja (niekoniecznie zawsze do rzeczy).
        Jesli chodzi o literke S - mialam na mysli to najwazniejsze slowo ostatnich 20.
        lat, a ktorego dziesiejszy spadkobiercy kotluja sie we wlasnych chorych
        ambicjach, zjadajac nawzajem.
        A teraz przyzwoitosc - Filutku - jestem sto razy za, wszystkimi lapami sie
        podpisujac. Tylko, skoro ma byc to klub wirtualny, i wirtualny do niego statut,
        to aby tez i nie wyszła z tego jedynie wirtualna przyzwoitosc....
        Buziaczki:)))
        • spinkaa Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 27.09.02, 09:34
          Jestem spinkaa - pospiech i emocje sprawily, ze rozpoczynajac watek jedno
          malenkie "a" ulecialo na poczatku. Ale taz sama jestem.
          pzdr:)))
          • Gość: parka a więc mamy prezesa IP: *.chello.pl 27.09.02, 09:38
            czy też raczej mamy prezes (panią). Przyjete przez aklamację.

            a kto będzie inkasować składki?
            • Gość: klamra Re: a więc mamy prezesa IP: *.acn.pl / 10.132.130.* 27.09.02, 10:22
              Ciesze sie, ze mamy prezeske Spinkee - lepiej zawczasu wszystko zorganizowac.
              Ale martwie sie, ze ten nasz klubik taki nieliczny. Sporo osob sie zglosilo, a
              gada zaledwie garstka. Wiec i o skladki nie ma sie co na razie bic, bo niewiele
              tego bedzie...
              • spinkaa Re: a więc mamy prezesa 27.09.02, 11:45

                No to skoro juz ta prezeska zostalam w wyborach prawie demokratycznych
                obwolana, to ja zarzadzam także i rzady demokratyczne - każdy ma prawo rządzić,
                byle madrze i uczciwie (wiem, wiem, czasami jedno z drugim trudno połaczyc)
                A jest nas poki co garstka, bo - po pierwsze: ludzie zajeci sa praca ( ja tez
                powinnam wreszcie, hehe), a po drugie: nie wszystkie czterdzielotaki i wyzej z
                tutejszego forum wiedza o naszym istnieniu.
                A sladki... No coz, jak trzeba bedzie to sciepke (zrzutke) na piwo zalatwimy,
                jak mysle, bez zadnych problemow.
            • filut Re: a więc mamy prezesa 27.09.02, 13:49
              Gość portalu: parka napisał(a):

              > czy też raczej mamy prezes (panią). Przyjete przez aklamację.
              > MAMY PREZESA KLUBU, MAMY(?) NAZWE KLUBU JAK WSPANIALE ŻYCIE NAM SIĘ
              UKŁADA!!!!

              Szefem wątku jest, zwyczajowo, założyciel wątku. Uważajcie wszyscy przyśli
              założyciele.

              Czołobitność dla Pani Prezes oraz normalne pozdrowienia dla normalnych
              (członków/członkiń)
              Fil
              • spinkaa Re: a więc mamy prezesa 27.09.02, 13:51
                To ja juz podziekuje, ja nie chce, odpowiedzialnosc mnie przerasta.
                Az strach bedzie nastepne watki zakładac....
                • filut Re: a więc mamy prezesa 27.09.02, 14:08
                  spinkaa napisała:

                  > To ja juz podziekuje, ja nie chce, odpowiedzialnosc mnie przerasta.
                  > Az strach bedzie nastepne watki zakładac....


                  Przestań się krygować, zostałaś nieodwołalnie uwikłana w prezesowstwo.
                  Podejrzewam, że jesteś swoim szefem - masz wprawę w rządzeniu. No to rządź nam
                  miłościwie.

                  Na początek, ustal jak będziemy spełniać wirtualne toasty piwne.
                  Pozdrawiam, nieodmiennie człobitnie
                  Fil

                  PS
                  Dzień bez wazeliny (nawet wirtualnej) jest dniem straconym
                  • Gość: parka Re: a więc mamy prezesa IP: *.chello.pl 27.09.02, 15:23
                    a teraz ustalmy, co powołaliśmy do życia: partię, stowarzyszenie czy klub?

                    zręby statutu juz są - nikt go nie oprostestował, można zatem uznać,że
                    przyjęcia statutu - podobnie jak wyboru prezesa - dokonano przez aklamację.

                    (nie sądzicie, że taka zamordystyczna demokracja znacznie przyspiesza bieg
                    zdarzeń, przynajmniej w tym wątku?)
                    • filut Re: a więc mamy prezesa 27.09.02, 16:50
                      Gość portalu: parka napisał(a):

                      > a teraz ustalmy, co powołaliśmy do życia: partię, stowarzyszenie czy klub?

                      Proponuję: apolityczny(!) klub o nazwie "40.plus".

                      Powiedz Parko, gdzie przędziesz o tak późnej porze. Czy zasiliłaś już organizam
                      węglowodanami, białkiem, tłuszczami (w odpowieniej proporcji, zalecanej przez
                      dr. J. Kwaśniewskiego)? Bez odpowiedniego zasilania przędza będzie kiepska jak
                      jesienna pogoda.

                      Pozdrawiam Klubowiczów i idę zasilać własny organizm
                      Fil
                      • Gość: parka filut czt Filon? IP: *.chello.pl 27.09.02, 18:00
                        ach, Fil, na pytanie "gdzie przędziesz?" odpowiadam: w domu (inaczej niż na
                        pytanie: "gdzie pędziesz?").
                        Tylko nie pytaj, proszę, którą z parek jestem, bo to tajemnica zawodowa ;-)

                        natomiast uwaga o odpowiednich proporcjach wg dr Kwaśniewskiego trafiła w mój
                        czuły punkt: po trzech miesiącach objadania się tłustymi żeberkami z grilla
                        właśnie zafundowałam sobie tydzeń z ciasteczkami, tortem szwarcwaldzkim, bitą
                        smietaną i rafaello - i od razu prawie kilogram w dół.
                        Może odkryłam cudowna diete dr.parki dla kobiet?
                        zreszta Alicja w Krainie Czarów (a może po drugiej stronie lustra) tez juz
                        wpadła na ten trop: odkryła,że im więcej cukierków i ciasteczek jedzą dzieci,
                        tym są słodsze. Myślę, że w znacznym stopniu dotyczy to też dużych dziewczynek
                        typu 40+
                        • spinkaa Re: filut czt Filon? 28.09.02, 08:33
                          Gość portalu: parka napisał(a):

                          > ach, Fil, na pytanie "gdzie przędziesz?" odpowiadam: w domu (inaczej niż na
                          > pytanie: "gdzie pędziesz?").
                          > Tylko nie pytaj, proszę, którą z parek jestem, bo to tajemnica zawodowa ;-)
                          >
                          > natomiast uwaga o odpowiednich proporcjach wg dr Kwaśniewskiego trafiła w mój
                          > czuły punkt: po trzech miesiącach objadania się tłustymi żeberkami z grilla
                          > właśnie zafundowałam sobie tydzeń z ciasteczkami, tortem szwarcwaldzkim, bitą
                          > smietaną i rafaello - i od razu prawie kilogram w dół.
                          > Może odkryłam cudowna diete dr.parki dla kobiet?
                          > zreszta Alicja w Krainie Czarów (a może po drugiej stronie lustra) tez juz
                          > wpadła na ten trop: odkryła,że im więcej cukierków i ciasteczek jedzą dzieci,
                          > tym są słodsze. Myślę, że w znacznym stopniu dotyczy to też dużych
                          dziewczynek
                          > typu 40+

                          Bardzo, bardzo mi sie podoba dieta dr.Parki dla dziewczynek 40+ Niestety, dieta
                          trudna jest do stosowania - podczas gdy u dzieci spozycie słodyczy przekłada
                          sie na ich słodycz własna, to u starszych dziewczynek głównie na kolejne
                          warstwy tłuszczyku.
                          Wprawdzie pewien mój znajomy, chudy jaj szczapa, a mający żonę postury
                          średniego misia, twierdził zawsze, że kochanego ciałka nigdy za wiele, ale
                          cóz.... nie kazda ma takiego męża.
                          Podobnie z dieta dr.Kwaśniewskiego. Cóż, tak to juz w życiu jest, że wszystko
                          co smaczne i ciekawe, jest albo niezdrowe, albo nieprzyzwoite.
                          Dlatego ogłaszam pierwszy toast piwny "Klubu 40+" :
                          PIJMY ZA TO, ABY CORAZ MNIEJ PRZEJMOWAC SIE TYM WSZYSKIM, CZYM PRZEJMOWALISMY
                          SIE DOTAD!
                          • filut Re: filut czt Filon? 28.09.02, 12:23
                            spinkaa napisała:

                            ...... tak to juz w życiu jest, że wszystko
                            > co smaczne i ciekawe, jest albo niezdrowe, albo nieprzyzwoite.

                            KONIEC OGRANICZENIAMI!

                            > Dlatego ogłaszam pierwszy toast piwny "Klubu 40+" :
                            > PIJMY ZA TO, ABY CORAZ MNIEJ PRZEJMOWAC SIE TYM WSZYSKIM, CZYM PRZEJMOWALISMY
                            > SIE DOTAD!
                            Wypiłem 2 kufle - dzisiaj w pociągu (ok. 9.00). Jak będę wracał (dzisiaj ok.
                            18.00) będzie recydywa!!!
                            Po pracy mi wolno.

                            Pozdrawialski
                            Fil

                            • filut Re: filut czt Filon? 28.09.02, 20:34
                              filut napisał:

                              Jak będę wracał (dzisiaj ok. 18.00) będzie recydywa!!!

                              Szanowna Pani Prezes,
                              Melduję, że recydywa była niepełna - tylko jeden kufel.
                              Jako okoliczność łagodzącą przywołuję zbyt krótką podróż (3 godziny). To za
                              mało aby odparować zmęczenie wywołane 6. godzinną współpracą z kiepsko
                              sformatowanym kompem i jeszcz *recydywować* na odpowienim poziomie piwnym.
                              Przepraszam i obiecuję poprawę.
                              Pozdrawiam
                              Fil
                        • filut Re: filut czt Filon? 28.09.02, 12:18
                          Gość portalu: parka napisał(a):


                          > Tylko nie pytaj, proszę, którą z parek jestem, bo to tajemnica zawodowa ;-)
                          >
                          Nie muszę pytać. Ja wiem - tą która przędzie, przędzie (czyli K....o -
                          zapomniałem prwaidłowej nazwy)

                          po trzech miesiącach objadania się tłustymi żeberkami z grilla
                          > właśnie zafundowałam sobie tydzeń z ciasteczkami, tortem szwarcwaldzkim, bitą
                          > smietaną i rafaello - i od razu prawie kilogram w dół.
                          > Może odkryłam cudowna diete dr.parki dla kobiet?

                          No, gratuluję wytrwałości!!! Proponuję jednak nie nadrabiać słodyczy czymś
                          sztucznym. Nie wystarcza Ci naturalnej, odpowiednio dawkowanej?

                          Pozdrawiam
                          Fil

                          • filut Re: filut czt Filon? 28.09.02, 20:11
                            filut napisał:

                            Ja wiem - tą która przędzie, przędzie (czyli K....o -
                            > zapomniałem prwaidłowej nazwy)

                            Ale dałem plamę!!! Ty jesteś mojrą zwaną Kloto?
                            Się zgadza?
                            Fil
                            • Gość: parka vivat klasyczne wykształcenie! IP: *.chello.pl 28.09.02, 21:41
                              Fil, rozszyfrowałeś w mig Kloto (mnie?)
                              Jest taki obraz Goyi przedstawiajacy parki jako trzy obeśne wiedzmy - te
                              budzącą mój sprzeciw manierę w sztuce wprowadzili, o dziwo, romantycy!
                              Dlatego proszę, byś przywołał w wyobraźni raczej wizerunki mojr zaczerpniete z
                              greckiej ikonografii, gdzie przedstawiane były jako powazne i zapracowane
                              panny, mimo wszystko miłe dla oka.

                              Choć nie jestem wielbicielka piwa, trącam sie z Wami małym jasnym, bardzo
                              chłodnym (co na to powie moje chrypiące gardło?). Pierwszy toas za Pania Prezes!
                              Dlaczego małym? bo własnie wróciłam od przyjaciół (sto lat wszystkim Michałom)
                              gdzie pozwoliłam sobie na drinka - jednego, taki los kierowców. A więc teraz z
                              piwem nie będe przesadzać, w końcu kac gigant to nie jest to, czego oczekuję od
                              życia.
                              • spinkaa Proszę o nowy toast 29.09.02, 08:12
                                Jestem głęboko przekonana, że NASZA parka wizerunkiem swym zdecydowanie bliższa
                                jest swym odpowiednikom z greckiej ikonografii, a nie z romantycznej,
                                sfrustrowanej wyobraźni.
                                A co do toastów - zarządzam niniejszym (ale sie przejęłam rolą, hehe) możliwość
                                wznoszenia toastów czym kto lubi - począwszy od piwa małego, poprzez wińska
                                rozmaite (byle szlachetne w smaku, niekoniecznie zaś w cenie), aż po soki i
                                herbatki ziołowe bezalkoholowe, które w naszym Klubie 40+ są jak najbardziej
                                dopuszczone do użytku.
                                Filu drogi, a Tobie proponuje, gdy następnym razem wybierzesz sie w podróż
                                służbową, zabrać ze soba termosik z herbatka ale nie ziołowa, lecz znaną
                                wszystkim - Kuroniową. Niewykluczone, że pozwoli Ci to na szybsze rozwiązywanie
                                problemów i zawiłości niesfromatowanych komputerów. I nie tylko oczywiście.
                                A teraz bardzo prosze wszystkich Klubowiczów, aby podrzucili następny toast do
                                spełnienia w ten piękny, słoneczny dzień. Bo mamy chyba wreszcie babie lato!!!!
                                W kazdym razie na moich Bielanach.
                                Pozdrawiam
                                Spinkaa
                                • spinkaa Re: Proszę o nowy toast 29.09.02, 08:24
                                  Filu, proo ma rację - używane niegdyś przez Ciebie hamulce podczas jazdy na
                                  łyżwach należy bardzo oszczędzać, gdyż słyżyć Ci mają do końca okresu
                                  gwarancyjnego, czyli dożywotnio.
                                  Poza tym, im człowiek jest starszy, tym bardziej przydatne sę te właśnie
                                  hamulce.
                                  Dostałam kiedyś od przyjaciół pewną - pięknie oprawioną w ramkę - sentencję,
                                  którą natychmiast powiesiłam sobie nad biurkiem w pracy. A brzmi ona (ta
                                  sentencja):
                                  "Im wiecej mija lat, tym więcej jest ludzi, którzy mogą mnie pocałować w d..ę"
                                  I zupełnie nie mogłam zrozumieć, dlaczego - gdy wróciłam z urlopu - mojej
                                  złotej myśli na ścianie nie było, zaś wszyscy współpracwonicy, których
                                  przepytałam, robili zdziowione miny i twierdzili, że w ogóle takowej nie
                                  zauważyli i nie wiedzą, o co mi chodzi.
                                  Szanuj więc Fil to, co masz, bo jeszcze Ci sie może przydać:)))
                                • Gość: parka to Fil w podróży? IP: *.chello.pl 29.09.02, 09:04
                                  zazdrościc czy współczuć?
                                  i dokąd to prowadzi szlak niesformatowanych komputerów?

                                  spinkaa napisała:

                                  > A teraz bardzo prosze wszystkich Klubowiczów, aby podrzucili następny toast
                                  do
                                  > spełnienia w ten piękny, słoneczny dzień. Bo mamy chyba wreszcie babie
                                  lato!!!!

                                  a zatem: "za nasze Babie Lata!"
                                  • filut Re: to Fil w podróży? 30.09.02, 07:05
                                    Gość portalu: parka napisał(a):
                                    .... i dokąd to prowadzi szlak niesformatowanych komputerów?
                                    >

                                    Za chlebem zapędziłem się na Mazowsze. Muszę zarobić na łyżworolki
                                    Pozdrawiam Fil
                                  • Gość: filut Re: to Fil w podróży? IP: *.elmont.com.pl / 10.40.36.* 01.10.02, 11:35
                                    Gość portalu: parka napisał(a):

                                    > zazdrościc czy współczuć?
                                    > i dokąd to prowadzi szlak niesformatowanych komputerów?
                                    >
                                    Dzisiaj zobaczyłem, że moją poprzednią (niedzielną?) odpowiedź gdzieś wessało.

                                    Ja za chlebem zawędrowałem na mazowsze. Otrzymałem to co mi się należało i
                                    fajnie. Będzie na łyżworolki z hamulcami!
                                    Pozdrawiam
                                    Fil
                                    • filut Re: to Fil w podróży? 01.10.02, 13:24
                                      Nasz serwer oszalał albo się uzłośliwił. Jeszcze niedawno nie podawał/ujawniał
                                      ostatnich postów. Teraz są dubeltowe.
                                      Fil
                              • filut Re: vivat klasyczne wykształcenie! 30.09.02, 06:57
                                Gość portalu: parka napisał(a):

                                > Fil, rozszyfrowałeś w mig Kloto (mnie?)
                                > Jest taki obraz Goyi przedstawiajacy parki jako trzy obeśne wiedzmy

                                Goya malował na kacu!!! Pędzel mu się omsknął i stąd obleśny wynik.

                                Ponieważ zapomniałem jakie etaty mają mojry, to spróbowałem znaleźć informację
                                w mądrych księgach. Okazało się, że w "Słowniku wyrazów obcych" (Kopalińskiego)
                                jest inny przydział obowiązków niż w Encyklopedii.
                                Kloto, jak to z Wami jest naprawdę.
                                Pozdrawiam
                                Ciekawski Fil
                                • Gość: parka Re: vivat klasyczne wykształcenie! IP: *.chello.pl 30.09.02, 10:10
                                  jesli chodzi i parki i nić życia, trzymam się wersji, że jedna przędzie, druga
                                  mierzy, a trzecia tnie.
                                  Kloto - Przędząca, Lachezis - Decydująca, Atropos - Nieunikniona.

                                  wybierając nicka myslałam jednak nie o parkach, a o parku - i to konkretnym.
                                  Ale nie powiem o jakim, bo to zdradzi hasło do mojej skrzynki, a nie chce mi
                                  się nowego wymyślać.
                                  • proo Filucie! :-) 30.09.02, 19:49
                                    Jestes tu rodzynkiem? :-)
                                    Ale Ci dobrze , prawda?
                                    Jak tam nauka jazdy na rolkach? Śmiało nie obawiaj się,
                                    z hamulcami całkiem bezpiecznie! Taka jazda kręci jak cholera!

                                    Pozdrawiam przelotem
                                    proo

                                    PS
                                    Pozdrawiam rownież Twoje klubowe
                                    koleżanki. Z harcerskim pozdrowieniem "czuwaj!"! :-)
                                    • Gość: parka Re: Filucie! :-) IP: *.chello.pl 30.09.02, 23:59
                                      proo napisała:

                                      > Jestes tu rodzynkiem? :-)

                                      Fil nie jest jedyny, ale najaktywniejszy


                                      > Z harcerskim pozdrowieniem "czuwaj!"! :-)

                                      druh czy druhna?

                                      • Gość: filut Re: Filucie! :-) IP: *.elmont.com.pl / 10.40.36.* 01.10.02, 12:53
                                        proo namierzyła mnie na innym, żartobliwym wątku. Wirtualnie to ONA.
                                        Rzeczywistość ????
                                        Pozdrawiam
                                        Fil
                              • Gość: filut Re: vivat klasyczne wykształcenie! IP: *.elmont.com.pl / 10.40.36.* 07.11.02, 13:37
                                Gość portalu: parka napisał(a):
                                > Jest taki obraz Goyi przedstawiajacy parki jako trzy obeśne wiedzmy .....

                                Kloto,
                                dzisiaj obejrzałem wystawe grafiki Goyi, m.in. trzy przadki. Wcale nie sa do
                                Ciebie podobne!
                                Pozdrawiam
                                Fil

                                PS
                                Niespodziewanie stracilem polskie znaki
                        • filut Re: filut czt Filon? 28.09.02, 12:27
                          Jestem filut - to z racji charakteru.
                          Filonem bywam

                          Pozdrawiam
                          Fil
    • Gość: spinkaa Pijemy za Babie Lata:))) IP: *.chello.pl 29.09.02, 12:58
      "a zatem: "za nasze Babie Lata!" "

      Parka, toast jest równie piękny, jak i wieloznaczny. Spełniam go więc (na razie
      drugą kawą), pijąc łyczek za każde znaczenie, jakie mi moja pracowita
      wyobraźnia podsunie.
      Buziaczki:)))
    • ireksz Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 29.09.02, 14:45
      44 dzis
      • spinkaa Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 29.09.02, 15:08
        Witaj w Klubie 40+ !!!
        W imieniu wszystkich (mam tę pewność) Klubowiczów życzę Ci najlepszego
        czwórkowego i plusowego.
        Pamietaj, to jest pierwszy dzień Twojego nowego życia.
        Buziaczki urodzinowe
        Spinkaa
        <<<~~~~~~~~~>>>
        • spinkaa Wszystkiego najlepszego:)) 29.09.02, 19:21
          Ireksz - nie dodałam poprzednio, że wprawdzie "imię Twoje czterdzieści i
          cztery", to - mam nadzieję - w mesjanistyczne wizje wchodzić nie będziemy, zaś
          Twoj romantyzm jest na miarę dzisiejszych czasów.
          Jeszcze raz wszystkiego dobrego z okzaji tak pięknych ( w końcu raz w zyciu)
          urodzin.
          Pozdrawiam
          Spinkaa
        • filut Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 30.09.02, 07:16
          spinkaa napisała:

          > Witaj w Klubie 40+ !!!
          > W imieniu wszystkich (mam tę pewność) Klubowiczów życzę Ci najlepszego
          > czwórkowego i plusowego.
          > Pamietaj, to jest pierwszy dzień Twojego nowego życia.
          > Buziaczki urodzinowe

          Potwierdzam wszystkie zeznania Pani Prezes, a buziaczki tylko warunkowo -
          jeżeli jesteś ona!
          Pozdrawiam Fil
    • Gość: Lena Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej IP: 213.216.82.* 01.10.02, 00:18
      Jako Krakus zawsze lojalny wobec aktualnie panującej głowy /tu podnoszę 4
      litery/ witam najpierw Panią Prezes a następnie wszystkich tak miło
      gawędzących. Ja mam 40 i 2 i uważam,że jest to najfantastyczniejszy wiek.
      Pracuję/dużo/, uczę się/trochę języków/,podróżuję/sporo/ i ruszam się - jeżdżę
      na nartach, pływam, żegluję, biegam, jeżdżę na rowerze niedawno odkryłam
      windsurfing /bajeczny/ więc z pewnością zacznę w tym roku snowbord. Naprawdę
      nie czuję fizycznie upływających lat. No tylko trochę te oczy ... ale zawsze
      dużo czytałam, teraz duzo przy komputerze ... ale może to jednak wiek. Poza tym
      mam męża-równolatka, który trochę - jak to mężczyzna - boi się chorób
      cywilizacyjnych, więc stara się aktywnie żyć i tak napędzamy się nawzajem.
      Palenie rzuciłam 10 lat temu. Teraz owszem lubię dobre jedzonko /lubię
      gotować/, sery, dobre czerwone wino, czasem piwo ale linię trzymam.
      Mamy 19-letnią córkę, już studentkę i mnóstwo czasu dla siebie. A w końcu
      jesteśmy jeszcze młodzi. Zainteresowania nas cementują, poza tym każdy ma swoje
      własne /ja lubię muzykę smyczkową/. Jesteśmy bardziej tolerancyjni z wiekiem.
      Same pozytywy.
      Nie wiem które -dzieści, czy -dziesiąt są magiczną cyfrą. Ja jeszcze jej nie
      przekroczyłam.
      Pozdrowienia dla wszystkich 40 Plus.
      • filut Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 04.10.02, 15:31
        Gość portalu: Lena napisał(a):
        ......... niedawno odkryłam windsurfing /bajeczny
        To samo zdanie ma 90. letni ojciec mojego znajomego. W tym roku próbował pływać
        na desce z żaglem.
        Po 4. nieudanej próbie utrzymania równowagi zrezygnował z dalszych. Na
        zakończenie powiedział: "ale św. Piotrowi powiem, że próbowałem"
        Bierzmy z niego przykład
        Pozdrawiam
        Fil
    • Gość: Oleńka Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.02, 01:30
      Hej,
      Zapisuję się do 40 plus. Sama jestem bliżej 40, niż 50 jeszcze,a za 4 dni mam
      urodziny, które, co tu duzo gadać, nie cieszą tak, jak lat temu 30. Zrobiłam
      się ostatnio bardzo nostalgiczna i depresyjna myśląc o tym, jak wszystko mija i
      jak bardzo tęsknię do czasów, ktore kiedys często wydawaly mi się okropne, a
      teraz tak chciałabym, by wrócila ta wiosenna bujność traw.
      Złoszczą mnie też w sieci okropnie ludzie 18-20 paro letni, ktorzy na serio
      uważają, ze mieć 30 lat to starość, a 40 to już próchno jedynie do trumienki.
      Och, jakże ja, czytając to, życzę im z serca, by sobie przypomnieli mając 40.
      co wygadywali.
      Na przyszłość, gdy uda nam się zorganizowac i scalić, proponuję nawiązanie
      kontaktów międzyportalowych. Np. na WP jest grupa dinozaurów na forum i inne
      forum dla ludzi po 40-tce. Musimy sie konsolidowac i bronić przed pakowaniem
      nas do trumny przez nieopierzonych. Fajnie, ze powstal ten wątek.
      Pozdrawiam wszystkich
      Ola
      • spinkaa Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 01.10.02, 10:03
        Serdecznie witamy nowy Klubowiczów, ciesząc się, że klub rośnie w siłę naszej
        czterdziestoiponadletniej (to sie naprawde pisze razem!!!)młodości.
        A może zgłosimy adminom Gazety propozycję, aby dodała do katalogu forów także
        takie właśnie, dla ludzi powyżej czterdziestki, choćby pod nazwa 40 Plus.
        Wówczas spokojnie będziemy mogli o naszych sprawach rozmawiać w swoim gronie.
        Wszyscy młodsi zaś będą mile widziani, ale przychodzić bedą ze świadomością, iz
        sa gośćmi u starszaków, nie kryjących sie z wiekiem po katach innych forów.
        Co Wy na to?
        • filut Re: Prezesko, "nie szczyp się" 02.10.02, 07:33
          spinkaa napisała:
          > A może zgłosimy adminom Gazety propozycję, aby dodała do katalogu forów także
          > takie właśnie, dla ludzi powyżej czterdziestki, choćby pod nazwa 40 Plus.

          Prezesko, "nie szczyp się" i zgłaszaj
          Pozdtrawiam
          Fil
      • spinkaa Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 01.10.02, 10:18
        Oleńko - czterdziestka nie boli, naprawdę, podobnie jak pięćdziesiątka,
        szęśćdziesiatka, siedemdziesiątka itd. aż do - mam nadzieje - co najmniej do
        setki. Boli natomiast samo życie, bez względu na to ile sie ma lat. Wszystko
        jednak zależy on nastawienia i indywidualnego odbioru owej rzeczywistości.
        Twoja tęsknotka za tym, co minęło i dzisiejsza malutka depresja jest całkowicie
        normalna i zrozumiała.
        Ale to minie, bo w miarę upływu lat czlowiek staje się - jak napisała Lena z
        Krakowa (Warszawa i cały kraj wita słonecznie Kraków:)))) - bardziej
        tolerancyjny, tak wobec innych, jak i siebie, co może zresztą jest nawet
        ważniejsze. A w związku z tym znacznie mniej przejmuje sie tym wszystkim, czym
        przejmował się dotąd, łapiąc dystans do owej trudnej, często bolesnej
        rzeczywistości. Trzeba polubić siebie, swoje życie, a swój wiek nade wszystko.
        Wtedy łatwiej o młodość bez wzgledu na mijające lata.
        Nie chce się wymądrzać i myślę, że każdy z nas czterdziestkowiczów plusowiczów
        ma na ten temat własne przemyślenia.
        Pozdrawiam serdecznie:)))
    • Gość: Lena Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej IP: 213.25.39.* 01.10.02, 14:17
      Dziewczyney 40 + !!!!! My jesteśmy dopiero młodzieżą starszą. Jak na zachodnie
      standardy jesteśmy młode. Przed nami jeszcze ok. 20 lat pracy / jak zyskuje na
      znaczeniu Smoleniowe "uśmiechnijcie się rodacy, przecież idziecie do pracy" /.
      Przed nami naprawdę wszystko. Rozmawiam z 19-latkami, znajomymi córki, ich
      młodymi /po 40-tce / rodzicami i rzadko zdarza mi się "staruszek".
      Powiedziałabym,że częściej wśród tych 19. My przeżyłyśmy więcej, przeczytałyśmy
      więcej, jesteśmy młode a mądrzejsze !
      Przypomnijcie sobie swoje 20 - letnie "tragedie". Toż to prawie Szekspir.
      Cieszę się,że juz to mam za sobą. Teraz człowiek po prostu rozmawia z drugim
      człowiekiem i po tragedi.
      • Gość: Monika Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej IP: *.pol.lublin.pl 01.10.02, 14:36
        Tak!!! Założyć warto osobne forum 40+ !
        P.S. Niestety, życie boli bardziej z wiekiem; tj. szekspirowskie tragedie
        przeżyało się jeszcze w podstawówce, ale miało się nadzieję, że czasu jest
        statystycznie sporo, i da się coś odkręcić, coś naprawić, coś innego
        przeżyć... Teraz - mniej czasu, mniej nadziei... Rozumiem Oleńkę.
    • filut Re: względność wieku 01.10.02, 16:18
      Przed laty byłem młody i miałem 23 lata oraz dziewczynę 19. letnią.
      Podłuchałem kiedyś dzieciaków (10-13 lat), które mówiły: "ona chodzi z takim
      STARSZYM facetem".
      Jak to miło wspomnieć!!!!

      Z młodzieńczym pozdrowieniem
      Fil (64)
      • Gość: babariba Re: względność wieku IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 17.10.02, 10:39
        filut napisał:

        > Przed laty byłem młody i miałem 23 lata oraz dziewczynę 19. letnią.
        > Podłuchałem kiedyś dzieciaków (10-13 lat), które mówiły: "ona chodzi z takim
        > STARSZYM facetem".
        > Jak to miło wspomnieć!!!!
        >
        > Z młodzieńczym pozdrowieniem
        > Fil (64)
        *******************************************************

        A ja przed laty, kiedy miałem około trzydziestki, przy jakimś nieporozumieniu w
        sklepie (kolejki jeszcze wtedy były) zostałem potraktowany przez - na oko -
        równolatka per: "młody człowieku".
        I też mi było miło
        Pozdrawiam wszystkich "czterdziestaków", G_rz
    • filut Re: Czy klub 40.plus 03.10.02, 13:51
      ma "wejścia" w wyższych sferach (np. u w. Piotra), na tyle skuteczne aby
      załatwić fajową pogodę na łykend? Od niezwłocznego nabycia łyżworolek
      przekonało mnie rozsądne towarzystwo w pracy. Jednak chętnie bym jeszcze
      pomasował sobie zakończenie odwłoka siodełkiem rowerowym. Mokre (od deszczu)
      siodełko, do takich celów, używają tylko maksymalni manaiacy.
      No, to jak z tą pogodą w *łykend*? Bo będę maltretował nerki i wątrobę!!!
      Pozdrawiam
      Fil
      • Gość: Lena Re: Czy klub 40.plus IP: 213.25.39.* 03.10.02, 18:35
        U św. Piotra nie mam wejść ale starzy Górole mówio ze jak nie bydzie dyscu to
        bydzie pikno pogoda.Podobno dyscu nie bydzie ale za ciepluśko tys nie. No i
        ocywiście tak bydzie w górach.
        Życzę pięknej pogody gdziekolwiek będziesz jeździł.
        • filut Re: Czy klub 40.plus 04.10.02, 08:48
          W tam w górach to macie dobrze. Nie będzie padać. Dobrze, że będzie chłodno. Bo
          to i piwo będzie zimne i .... nikt nie będzie się pocił.

          A co Gorole mówio o pogodzie nad samiuśkim morzem? (Przecież kaszubi to górale,
          którzy nie zdążyli na okręt do Hameryki)
          Ważna jest pogoda w niedzielę! Sobota i tak będzie pracowita.
          Kiedyś się zastanawiałem, czy przy tylu różnorakich zajęciach będę miał czas
          umrzeć.
          Pozdrawiam łykendowo
          Fil
          • Gość: Lena Re: Czy klub 40.plus IP: 213.25.39.* 04.10.02, 10:44
            A co to znaczy "UMRZEĆ" ?
            • spinkaa Re: Czy klub 40.plus 04.10.02, 13:31
              Lena - umrzeć, to onacza nie mieć już zupełnie nic do zrobienia na tym
              najlepszym ze światów.
              Filu - czy Twoja praca, szczególnie w soboty, polaga na piciu piwa, najlepiej
              zimnego?
              • Gość: filut Re: Czy klub 40.plus IP: *.elmont.com.pl / 10.40.36.* 04.10.02, 14:11
                spinkaa napisała:

                > Filu - czy Twoja praca, szczególnie w soboty, polaga na piciu piwa, najlepiej
                > zimnego?

                Do tego dążę! Aktualnie zajmuję się praktycznym wdrażaniem teorii zarządzania.
                To zupełnie ciekawe zajęcie.
                Pozdrawiam
                Fil
                • proo Re: Czy klub 40.plus 04.10.02, 14:25
                  A rolki? :-)
                  A herbatka z miodkiem (nie myl z profesorem)? :-)
                  A umiesz się jeszcze nadąć jak balon? :-)

                  Ech! Filutku ... :-)))

                  z miodkiem
                  proo
                  • Gość: filut Re: Czy klub 40.plus IP: *.elmont.com.pl / 10.40.36.* 04.10.02, 15:47
                    proo napisała:

                    > A rolki? :-)
                    Najpierw normalne łyżwy na sztucznym lodowisku. Rolki może na wiosnę.

                    > A herbatka z miodkiem (nie myl z profesorem)? :-)
                    > A umiesz się jeszcze nadąć jak balon? :-)
                    Właśnie miodek powoduje, że w "talii" przypominam balon, bez nadymania.
                    Pozdrawiam
                    Fil
    • Gość: Lena Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej IP: 213.25.39.* 04.10.02, 19:15
      Zawsze mówię, że jak już nic nie będę miała do zrobienia i będę bardzo zmęczona
      to kupię sobie zestaw wypoczynkowy - trumnę i dwa świeczniki.
      • spinkaa Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 04.10.02, 21:15
        Lena - nie zapomnij o wygodnej poduszeczce (zazwyczaj w cenie zestawu) i czyms
        interesującym do poczytania. Byle nie za krótkim, bo to na całą wieczność...
      • filut Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 05.10.02, 11:26
        Gość portalu: Lena napisał(a):

        > Zawsze mówię, że jak już nic nie będę miała do zrobienia i będę bardzo
        zmęczona
        >
        > to kupię sobie zestaw wypoczynkowy - trumnę i dwa świeczniki.

        Podobno w 2081r roku będzie promocja po wyjątkowo korzystnych cenach. Poczekaj
        trochę. A może jeszcze nie będziesz zmęczona, czego Ci życzę
        Fil
        • Gość: Lena Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej IP: 213.216.82.* 06.10.02, 18:35
          filut napisał:

          > Gość portalu: Lena napisał(a):
          >
          > > Zawsze mówię, że jak już nic nie będę miała do zrobienia i będę bardzo
          > zmęczona
          > >
          > > to kupię sobie zestaw wypoczynkowy - trumnę i dwa świeczniki.
          >
          > Podobno w 2081r roku będzie promocja po wyjątkowo korzystnych cenach.
          Poczekaj
          > trochę. A może jeszcze nie będziesz zmęczona, czego Ci życzę

          Dziękuję, poczekam. Jeśli zakładasz komitet kolejkowy do tej promocji to proszę
          mnie wpisać na listę oczekujących.
          A co do pogody - tym starym góralom to się chyba musiał telewizor zepsuć. Nic
          już dzisiaj nie ma pewnego.
          Pozdrowienia.
          > Fil
    • filut Dlaczego pisujecie 09.10.02, 09:38
      do Forum?? Co Was skłania do odzielenia się informacją, opinią
      własną/znajomych ....? Czy to jest odskocznia od niesympatycznej
      rzeczywistości, aktualny brak bliskiej osoby (poszukiwanie namiastki
      przyjaciela, któremu można by się zwierzyć? Afirmacja własnej osoby? Szukanie
      rozwiązania konkretnego problemu?
      Ja mam swoje powody, o których napiszę trochę później - żeby nic nie sugerować
      innym ew. korespondentom.
      Proszę zwrócić uwagę, że niektóre wątki trwają, a niektóre zzamierają.
      Pozdrawiam wszyskie członki(nie) Klubu 40.plus
      Fil
      • Gość: Lena Re: Dlaczego pisujecie IP: 213.216.82.* 10.10.02, 01:00
        filut napisał:

        > do Forum?? Co Was skłania do odzielenia się informacją, opinią
        > własną/znajomych ....? Czy to jest odskocznia od niesympatycznej
        > rzeczywistości, aktualny brak bliskiej osoby (poszukiwanie namiastki
        > przyjaciela, któremu można by się zwierzyć? Afirmacja własnej osoby? Szukanie
        > rozwiązania konkretnego problemu?
        >

        Nikt sie nie odzywa, więc może ja zacznę.
        Należę do osób które cenią sobie dobre, miłe a nawet serdeczne kontakty z
        ludźmi ale zaprzyjaźniają się niełatwo i swoje problemy skrywają. Nie lubię
        innym zawracać głowy swoją osobą i swoimi problemami a zawsze staram sie być
        usmiechnięta.Życie nauczyło mnie rozwiązywać samej swoje problemy. Mam
        przyjaciólkę i naprawdę oddanego przyjaciela /nie licząc męża/ ale i im nie
        zawsze chcę mówić wszystko. Miałam kiedyś ogromny emocjonalny problem z którym
        nie potrafiłam sobie poradzić. Przez przypadek trafiłam na forum - kolega
        pokazał mi forum TURYSTYKA i przez to forum weszłam na inne i ... potraktowałam
        forum jako pamiętnik. Nawet nie byłam zbytnio zainteresowana tym co inni do
        mnie piszą - tyle emocji było we mnie. Kiedy ochłonęłam i przeczytałam to
        wszystko - jak tu zwykle jedni radzą inni oceniają - zobaczyłam,że czasem to
        może pomóc. Rzadko jeżdżę pociągami lub środkami lokomocji miejskiej ale na
        to "rzadko" dość często zdarza mi się,że obcy człowiek chce się do mnie
        wygadać. Ja takiego "kogoś" do wygadania się zobaczyłam w forum. Czasem
        wchodzę, czasem coś napiszę. Teraz częściej dla żartu ale nie wykluczam,że mogę
        i poważnie. Oczywiście zmienię wtedy nik.
        Może coś ze mną jest nie w porządku, może jakaś blokada bez sensu ale chyba
        inna już nie będę.
        Pozdrowienia.
        • Gość: spinkaa Re: Dlaczego pisujecie IP: *.chello.pl 10.10.02, 16:14
          Napisałam dłuuuuuga, i piekną, i pewnie mądrą odpowiedź dla Pana Fila, ale mnie
          WYLOGOWAŁO i pozarło całe arcydzieło. Szlag mnie trafił! Trudno jednak, nie
          takie rzeczy człowiek w zyciu traci.
          Jak znajde nastepna chwilke czasu, na pewno sie włącze
          Pozdrówka:))))
          • Gość: Lena Re: Do spinkii IP: 213.216.82.* 10.10.02, 16:47
            Dlatego się nie loguję. Ale jak już Cię wyloguje zaloguj się jeszcze raz i
            wejdż na to forum i wątek na którym pisałaś. To co napisałaś powinno tam być.
            Pozdr,
          • filut Re: Dlaczego pisujecie 11.10.02, 07:03
            Gość portalu: spinkaa napisał(a):

            > Napisałam dłuuuuuga, i piekną, i pewnie mądrą odpowiedź dla Pana Fila, ale
            mnie
            >
            > WYLOGOWAŁO i pozarło całe arcydzieło. Szlag mnie trafił! Trudno jednak, nie
            > takie rzeczy człowiek w zyciu traci.
            > Jak znajde nastepna chwilke czasu, na pewno sie włącze
            > Pozdrówka:))))

            Spinkoo
            nie męcz ludzi i szybko zrekonstruuj zagubione arcydzieło. *Wylogowanie* (wg
            moich obserwacji) następuje wtedy, gdy audor postu zbyt długo nad nim pracuje.
            Wtedy wysyłasz go (post, nie autora) jako "gość". Czasem, przy przewidywanych
            dłuższych i *mądrych* (czasochłonnych) wypowiedziach treść piszę w word'zie, a
            potem ję wklejam,
            Pozdrawiam
            Panfil
            • spinkaa Re: Dlaczego pisujecie 11.10.02, 08:31
              Panfilu miły,
              z obserwacji moich dotkliwych wynika, że wywala mnie w okolicznościach różnych,
              niezaleznych od długosci pisanego postu. Juz sie nawet zabazpieczam tak, że
              kopiuje napisany tekst, a później - jesli mnie wyloguje - to go wklejam. Z
              reguły to działa, ale bywa tez, ze coś sie dzieje z portalem - na przykład w
              godzinach szczytu, czyli w godzinach pracy większosci ludzi. Najczęsciej nie
              mam ani czasu, ani cierpliwosci na zabawę w ponowne wchodzenie, wychodzenie
              itd, wiec rezygnuje.
              A zgubionego arcydzieła odtworzyc sie nie da, wszak wszystkie wielkie dzieła
              powstawały pod wpływem chwili, impulsu, natchnienia. Mam jednak nadzieję, że
              właściwa muza mnie nie opuściła na zawsze i powróci niebawem.
              Pozdr - Panispinkaa
    • filut Klubowicze 40.plus, przyznajcie 15.10.02, 07:13
      się po dobroci. Kto (oprócz mnie) *łykend* spędził czynnie. Były łyżworolki,
      rowery, spacery ....??
      Ja, po 6. dniowym tygodniu pracy, przebierałem dolnymi kończynami po lesie, nie
      zważając na dojmujący chłód. Na zakończenie tradycyjne, grupowe spożywanie
      schłodzonej zupy chmielowej. A Wy co?
      Pozdrawiam Fil

      PS
      Spinkoo,
      wróciła wena? Będzie wypracowanie??
      • Gość: klamra Re: Klubowicze 40.plus, przyznajcie IP: *.acn.pl / 10.132.130.* 15.10.02, 13:06
        filut napisał:

        > się po dobroci. Kto (oprócz mnie) *łykend* spędził czynnie. Były łyżworolki,
        > rowery, spacery ....??

        Nieee. Chłód mnie tym razem pokonał. Była tylko krótka, robocza wizyta na
        cmentarzu i szybka ucieczka do domu. Ale w nadchodzący weekend czeka mnie
        galopada po Puszczy Białowieskiej. Znowu ma się ochłodzić, więc galopować będę
        musiała naprawdę żwawo, żeby nie uświerknąć. Wczesną zimę mamy tego roku...
        Pozdrawiam.
    • kreska1952 Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 15.10.02, 07:41
      Dam więcej, ale na papierze, bo duchowo jestem tak koło trzydziestki :)))
      Ale ze mną nie pogadasz, bo dostęp mam w pracy, a wdomu tylko modem i jako
      sknerus liczę każdy impuls :))))
      Możemy jedynie wymieniać sie mailami?
      Pozdrowienia dla grupy.
      A tak nawiasem mówiąc temat się odradza co jakiś czas pod innymi tytułami -
      wcześniej było o dinozaurach w sieci.
      • =barca= Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 16.10.02, 09:25
        Właśnie dzisiaj kończę zasłużone 43. Bardzo podoba mi się dyskusja na łamach.
        Staram się być cały czas aktywna-konie cały rok, również w zimie, łyżwy, rower,
        basen, a przede wszystkim samochód. Codziennie ponad 120 km (do pracy). A
        największa moja miłość to książki-są wszedzie, w sypialni, kuchni, plecaku.
        Teoretycznie nie mam czasu na czytanie (1 córka-przed maturą, 2-8 lat, komunia,
        karate, basen, mąż chory na SM ), a ja w tym swszystkim jeszcze jestem normalna.
        barca
        • filut Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 16.10.02, 09:42
          =barca= napisała:

          > Właśnie dzisiaj kończę zasłużone 43.

          Młoda osobo,
          podziwiam Cię, chociaż robię to b. rzadko.
          Bądź dalej w tak wspaniałej formie, a jak znajdziesz czas, to *wklep* parę
          liter na tym klubowym wątku.
          Jak długo jezdzisz te 120 km? 1h 15'??
          Pozdrawiam
          Fil
        • Gość: filut Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej IP: *.elmont.com.pl / 10.40.36.* 16.10.02, 10:18
          =barca= napisała:

          > Właśnie dzisiaj kończę zasłużone 43.

          Życzę dużo zdrowia i 43-ch lat przez następne 50
          Fil
          • =barca= Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 16.10.02, 13:35
            Rano 50 min, po południu 1 h, zależy ile po drodze naliczę traktorów i wariatów.
            Jeżdżę tak już cztery lata. Dzięki.
            barca
            • spinkaa Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 16.10.02, 23:03
              Barca - wszystkiego urodzinowego:)))) Przyznam, ze jestem pod wrażeniem Twojego
              postu, naprawde. Serdecznie podrawiam:)))
              Filut - wiem, mam zaległe lekcje do odrobienia. Dzisiaj tylko podciągam wątek,
              a jutro - nareszcie mała chwila oddechu - napiszę więcej.
              Buziaczki:)))
              • spinkaa Do kreski1952 17.10.02, 08:39
                Witaj w Klubie:))))
                Kreska - wszyscy my czterdziestaki i wiecej dopiero wyszliśmy ze szkolnych
                ławeczek, zas duchem i podejściem do życia jesteśmy czesto młodsi niż nasze
                dzieci. I o to właśnie chodzi, aby do końca nie wierzyć kalendarz, bedący wszak
                sprawa umowną.
                Ale bywa, że ktos przytłoczony zyciem nie radzi sobie i z kłopotami, i z
                własnym wiekiem. Dlatego właśnie piszmy na forum publicznie, aby naszymi
                postami pomóc wszystkim, którzy akurat sa w dołku. Podajmy czterdziestoletnia
                łape i wyciągajmy do świata młodości.
                I pisz, kiedy masz czas i możliwości - ja sama, choc mam stałe łącze w domu, z
                rzadka jedynie pozwolić sobie moge na forumową aktywność. Podobnie jest z
                innymi i to włąsnie jest fajne, że mozna rozmawiac sobie w każdym czasie.
                Pozdrawiam cieplutko:)))
                • spinkaa Wypracowanie dla Filuta 17.10.02, 09:06
                  Zapytałeś, co skłania nas do pisania na forum?
                  Na pewno nie samotność - czuję sie dowartościowana zarówno rodzinnie, jak i
                  zawodowo. Nawet za bardzo, gdyż stale nie mam czasu, gonię sama siebie i
                  troszke żal mi tych uciekających w tym codziennym pośpiechu chwil, bo wiadomo -
                  niczego nie da sie powtórzyć.
                  Może włąśnie dlatego tak chętnie, gdy tylko moge, przysiadam prywatnie (nie
                  zawodowo) przed monitorem. Uwielbiam te chwile tylko dla mnie, kiedy to moge
                  sobie w niezwykłej intymności pogadac z z nieznajomymi-znajomywmi z forum
                  wiedząc jednocześnie, że moge to zrobic w kazdej chwili. Nie ma tutaj
                  konieczności umawiania sie, dojeżdżania na miejsce spotkania, potem powrotu do
                  domu. Nie ma pospiesznego liczenia czasu: czy zdążę na spotkanie oraz żalu, że
                  ono juz mija.
                  Lubię ludzi, interesuję sie nimi, ciekawi mnie ich życie. Forum daje mozliwość
                  nieogranoczonego ich poznawania, kontaktów, które w normalnych, "towarzyskich i
                  stacjonarnych" okolicznośćiach nie byłyby mozliwe. Oczywiście także i tutaj
                  nalezy przeprowadzac selekcje znajomych, wszak ze wszystkimi ani sie nie da,
                  ani tez zapewne nie chce rozmawiac. Ci jednak, z którymi łapie sie trwalszy i
                  bardziej serdeczny kontakt (tak, jak tutaj)stają się czasem lepszymi
                  rozmówcami, nawet przyjaciółmi, niż ci w realu.
                  Rzecz chyba w tym, że z furum mozna w każdej chwili zniknąć, zmieniając nick
                  czy w ogóle rezygnując. Przy tak nieogranoczonych możliwościach anonimowości,
                  jeżeli juz ktoś pozostaje, to znaczy, że ów kontakt z innymi pragnie
                  podtrzymywac.

                  Mam nadzieję, że nie zamotałam sie za bardzo w tych wyjasnieniach. Długo bym
                  zresztą jeszcze mogła na ten temat, ale nie ciekawam wypowiedzi innych. Poza
                  tym nie chce zanudzać. Bo to włąśnie - według mnie - powinno byc jedną z
                  podstawowych zasad zawartych w etykiecie forumowej - NIE ZANUDZAC INNYCH.
                  Dlatego teraz juz tylko serdeczności:)))))
                  Spinkaa
                  • spinkaa Re: Wypracowanie dla Filuta 17.10.02, 10:11
                    Niestety, nie czytam z reguły tego, co napiszę. A to źle, gdyż w moje
                    wypracowanie wkradł sie błąd. Napisałam:"Długo bym zresztą jeszcze mogła na ten
                    temat, ale nie ciekawam wypowiedzi innych."
                    Oczywiście ciekawam, ciekawam ogromnie, zaś owo "nie" wypadło z zupełnie innej
                    myśli. Tak to juz jest, gdy człowiek stale sie spieszy.
                    Pzdr:)))
                    • filut Re: Wypracowanie dla Filuta 17.10.02, 10:45
                      spinkaa napisała:
                      > Oczywiście ciekawam, ciekawam ogromnie, zaś owo "nie" wypadło z zupełnie
                      innej

                      Całe szczęście, że pojawiła się ta errata. Bo już blask bijący od Świetlistej
                      Postaci Pani Prezes zaczął mi nieco przygasać. Ale teraz bije z nową siłą!!!
                      Promieniście pozdrawiam
                      Fil

                      PS
                      Hasło "Czterdziestaki do góry!" uważam za PRAWIE doskonałe - trochę eliminuje
                      starszawych. A gdyby tak "Z czterdziestakami do przodu"?
                      Czterdziestaki - siłą przewodnią, a starszaki też się mogą załapać (jak zdążą
                      przed zejściem z tego łez padołu).


                      • spinkaa Re: Wypracowanie dla Filuta 17.10.02, 10:57

                        Hasło "Czterdziestaki do góry" w związku z Twoimi wątpliwosciami - z którymi
                        zresztą sią nie zgadzam, bo jakiś wiek wyjściowy nalezy okreslic,zaś dziesiejsi
                        czterdziestolatkowie juz jutro bedę pięćdziesięciolatkami itd - można zmienic
                        na "Czterdziestaki z górą w górę".
                        Z "Czterdziestakami do przodu" kojarzy mi sie nieco - oj wybacz filucie,
                        wybacz -z powiedzeniem "nogami do przodu". A tego póki co chcemy chyba uniknąć.
                        Za to "czterdziestaki - siłą przewodnią" tez mi sie wprawdzie kojarzy, ale juz
                        z czymś zupełnie innym i dzis mozna owo hasło spokojnie przyjąć także za myśl
                        przewodnią.
                        Buziaczki:)))
                        • Gość: filut Re: Wypracowanie dla Filuta IP: *.elmont.com.pl / 10.40.36.* 17.10.02, 12:04
                          spinkaa napisała:

                          >
                          > Hasło "Czterdziestaki do góry" w związku z Twoimi wątpliwosciami - z którymi
                          > zresztą sią nie zgadzam, bo jakiś wiek wyjściowy nalezy okreslic,zaś
                          dziesiejsi
                          >
                          > czterdziestolatkowie juz jutro bedę pięćdziesięciolatkami itd - można
                          zmienic
                          > na "Czterdziestaki z górą w górę".
                          > Z "Czterdziestakami do przodu" kojarzy mi sie nieco - oj wybacz filucie,
                          > wybacz -z powiedzeniem "nogami do przodu". A tego póki co chcemy chyba
                          uniknąć.

                          Na takie skojarzenie nie wpadłem. Może dlatego wygaszacz ekranu w moim kompie
                          ma hasło "zawsze do przodu" (jako przeciwieństwo stagnacji"

                          > Za to "czterdziestaki - siłą przewodnią" tez mi sie wprawdzie kojarzy, ale
                          juz
                          > z czymś zupełnie innym i dzis mozna owo hasło spokojnie przyjąć także za myśl
                          > przewodnią.

                          Mnie się kojarzy z tym samym! "czterdziestaki - SIŁĄ PRZEWODNIĄ" traktuj jako
                          śladowo złośliwe wspomnienia naszej historii.

                          W końcu nie tytuł wątku się liczy, ale treść postów do niego należących.

                          Pozdrawiam
                          Fil
    • ypsilon Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 17.10.02, 09:00
      Zgłaszam swój akces do klubu 40+. Podoba mi się dyskusja. To jak wizyta u
      psychoterapeuty. Czuję się tak młodo, jakbym była rówieśnicą mojej starszej
      córki (18). Bardzo często to ja wyciągam ją na łyżwy czy inne głupstwa. Ale
      widzę, że wśród klubowiczek i ów jest więcej amatorów wygibasów. Lubię takie
      towarzystwo. Propozycja utworzenia nowego forum jest ok. Pani Prezes, prosimy o
      reakcję.
      • spinkaa Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 17.10.02, 09:47
        ypsilon napisał(a):

        > Zgłaszam swój akces do klubu 40+. Podoba mi się dyskusja. To jak wizyta u
        > psychoterapeuty. Czuję się tak młodo, jakbym była rówieśnicą mojej starszej
        > córki (18). Bardzo często to ja wyciągam ją na łyżwy czy inne głupstwa. Ale
        > widzę, że wśród klubowiczek i ów jest więcej amatorów wygibasów. Lubię takie
        > towarzystwo. Propozycja utworzenia nowego forum jest ok. Pani Prezes, prosimy
        o
        >
        > reakcję.
        >
    • Gość: klamra Re: Lubię ten wątek... IP: *.acn.pl / 10.132.130.* 17.10.02, 11:49
      Parę osób stwierdziło, że podoba im się tutejsza dyskusja. Mnie też się podoba,
      ale nie tylko ze względu na zawartość "merytoryczną". To jeden z nielicznych
      wątków, w którym nie roi się od błędów ortograficznych, gramatycznych itd. Cóż
      za miła odmiana na forum! Zauważyliście, jak młodzi ludzie fatalnie piszą?
      Oczywiście błędy popełniają też starzy, ale jakoś dziwnie się składa, że w
      naszym wątku prawie ich nie ma. Może to jednak ma jakiś związek z naszym
      podeszłym ;-) wiekiem?
      • Gość: filut Re: Lubię ten wątek... IP: *.elmont.com.pl / 10.40.36.* 17.10.02, 12:24
        Gość portalu: klamra napisał(a):

        Może to jednak ma jakiś związek z naszym
        > podeszłym ;-) wiekiem?

        Sformułowanie "podeszły wiek" winno być zakazane na tym wątku!!!
        Może raczej istnieje paralela znajomości ortografii z klasycznym wykształceniem
        popełnianym w dawnych czasach??
        Najważniejsze, że ten wątek jest pozytywnie oceniany. Proponuję dalej dokładać
        starań aby nadmiernie nie zaniżać stylu
        Pozdrawiam
        pozytywnie współoceniany Fil

        PS
        Po ilości moich dzisiejszych postów widać, że mam dzień zaprogramowany
        relaksowo, czego i innym życzę.
        • ypsilon Re: Lubię ten wątek... 17.10.02, 14:24
          Kiedyś trzeba było nauczyć się zasad ortografii i stosowania reguł stylistyki,
          teraz wystarczy pójść do lekarza po zaświadczenie o dysleksji i dysortografii.
          • Gość: spinkaa Re: Lubię ten wątek... IP: *.chello.pl 18.10.02, 16:53
            Spadaaamyyy!! Nie dajmy sie wyrzucic na druga strone, podciągajmy watek!
            Buziaczki dla wszystkich:))))
            • calusna Re: Lubię ten wątek... i Filuta! 18.10.02, 19:13
              I też Was podciągam !
              Mili jesteście i pogodni i dowcipni też!
              Powodzenia w zamierzeniach!
              cmoook! ;-)
              • spinkaa Re: Lubię ten wątek... i Filuta! 20.10.02, 12:46
                Nasze ponadczterdziestoletnie (to zdaje sie pisze razem - wiem, wyglada
                beznadziejnie)serduszka radują się i zapraszają do kompanii. Tym bardziej, że
                Filut zyskał chyba nową, sympatyczną fankę....
                Buziaczek:)))
                • Gość: filut Re: Lubię ten wątek... i Filuta! IP: *.elmont.com.pl / 10.40.36.* 21.10.02, 08:27
                  spinkaa napisała:
                  ..... że Filut zyskał chyba nową, sympatyczną fankę....

                  Jak miło zaczął się tydzień!!! Całe szczęście, że jestem wyjątkowo skromny.
                  Wierzę dopiero w 10. komplement. Zacytuję tu napisane (na innym wątku, pod moim
                  adresem) zdanko: "... co może sprawić nieatrakcyjny facet posiadający
                  kompa ..." Strasznie mi się to spodobało.
                  Całe szczęście, że od pewnego wieku rozróżniamy świat wirtualny od realnego.
                  W realu sporo kłopotów i innych niesympatycznych sytuacji, a w Klubie wieczna
                  wiosna.
                  Osobiście swoje występki na forum traktuję jako przeciwwagę psychiczną
                  spotykających mnie różnych sytuacji stresowych, na które (ostatnio) jest
                  większy urodzaj niż na grzyby. Oczywiście, pierwszeństwo dla czynności
                  zawodowych, a potem występki.
                  BTW, *sprawozdaję*, że sobotę miałem wolną i z tego powodu kolejno i
                  *naprzemiennie* wysuwałem dolne kończyny do przodu, przez ok. 15 km. Żeby ten
                  wysiłek nie poszedł na marne, to efekty utrwalałem w sposób dla mnie właściwy
                  (schłodzoną zupą chmielową).
                  Kto się jescze może pochwalić jakimś fizycznym (nie podpadającym pod cenzurę)
                  wyczynem?
                  Dla równowagi, cała niedziela LB.
                  Łączę pozdrowienia dla starych i świeżynkowych klubowiczów, a także dla
                  pozostałych forumowiczów, którzy klubowiczami niechybnie zostaną.
                  Fil
                  • ypsilon Re: Weekend 21.10.02, 14:43
                    U mnie było zimno i sucho. Dlatego wybrałam się na basen (kryty) z młodzieżą w
                    wieku 8 lat. A w niedzielę typowe sporty-sprzątanie, pranie, porządki i
                    wieczorny spacer. Ale bardzo nie lubię w ten sposób spędzać wolnego czasu.
                    Najlepsze są wyjazdy na cały dzień. Dopiero wtedy wiem,że żyję. W lesie, w
                    górach albo po prostu gdzieś..
      • Gość: duha I ja z Wami... IP: *.devs.futuro.pl 18.10.02, 23:21
        Przez blisko miesiąc nie miałam dostępu do internetu. Przeglądam różne fora i
        cóż widzę ? Najpiękniejszy z klubów "40.plus".
        Kochani, ja z wami.
        Fil, sztukę jazdy na rolkach opanowałam w wieku czterdziestu lat. Początkowo
        wspomagałam się kijkami od nart. Wygladało to trochę dziwacznie, więc na
        pierwsze jazdy wybierałam taką porę, gdy na ulicy mało potencjalnych widzów -
        6.00-7.00 w sobotę albo niedzielę.
        Opanowałam rolki, a teraz jak znalazł, jeżdżę z moją sześcioletnia córką, od
        której jestem starsza o 39 lat.
        Sześcioletnie dziecko wyklucza jednak sport, o kórym marzę - leżenie na
        kanapie.
        Kończę tymczasem, ale jeszcze wrócę. Pozdrawiam .

        • spinkaa Re: I ja z Wami... 20.10.02, 12:41
          Cieszą wielce miłe słowa i mobilizują do aktywności. A zatem: witaj w klubie 40
          Plus:))) I przychodź jak najczęściej, to będziemy zawsze na górze!
          A co do sześcioletniego człowieka w domu - jest to z pewnością najlepsze
          urządzenie treningowe, jakie wymyśliła natura.
          Pozdrowionka:)))
        • filut Re: I ja z Wami... 24.10.02, 07:04
          Gość portalu: duha napisał(a):

          > Przez blisko miesiąc nie miałam dostępu do internetu. Przeglądam różne fora i
          > cóż widzę ? Najpiękniejszy z klubów "40.plus".
          > Kochani, ja z wami.
          > Fil, sztukę jazdy na rolkach opanowałam w wieku czterdziestu lat.

          W tym, młodyn wieku, to wszystko jest łatwe. Potem też, ale mniej.
          Ale dziękuję za próbę nakłonienia mnie do popełnienia rzeczy ambitnych. Wiosna
          wykaże jak bardzo ulegam namowom kobiet.

          > Opanowałam rolki, a teraz jak znalazł, jeżdżę z moją sześcioletnia córką, od
          > której jestem starsza o 39 lat.
          A moje dziecko nie chce ze mną jeździć!! Czasami potowarzyszy mi na rowerku.
          Może dlatego, że jest trochę starsze od Twej córeczki. Mój synek ma 32 latka.

          Pozdrawiam
          Fil
    • kreska1952 Miłego tygodnia! 21.10.02, 08:21
      Niestraszna mi była niedzielna plucha :) Po prostu w krótkich
      przebłyskach "międzydeszczowych" wsiadałam krótko na rower :) Niestety nie
      uzyskałam tym sposobem dawki energii na dzisiejszy poniedziałek, jakoś tak mi
      się śpi :))) nad kubkiem kawy...
      Pozdrowienia dla klubowiczów :))) Miłego tygodnia!!!
      • Gość: filut Re: Miłego tygodnia! IP: *.elmont.com.pl / 10.40.36.* 21.10.02, 08:32
        kreska1952 napisała:

        > Niestraszna mi była niedzielna plucha :) Po prostu w krótkich
        > przebłyskach "międzydeszczowych" wsiadałam krótko na rower :)
        Dziewczyno,
        jak ja Ci zazdroszczę silnej woli. Czy to może zleży od diety? W niedzielę
        uprawiałem LB, a rower skamlał, chce na spacer.
        Pozdrawiam
        Fil
        • kreska1952 Re: Miłego tygodnia! 21.10.02, 14:52
          No cóż, to nie twardy charakter, ani dieta, tylko konieczność ruchu, żeby się
          stawy nie zastały, bo inaczej to skrzypią :))) Więc nie ma czego zazdrościć!
          Chętnie bym pojechała gdzieś dalej, po lesie, w słoneczku.... ale się
          rozmarzyłam :))) No cóż, miłego popołudnia wszystkim życzę, i bez deszczu
          oczywiscie, ewakuuję się już z pracy!
        • spinkaa Re: Miłego tygodnia! 21.10.02, 18:48
          To ja mam lepiej, bo deszcz, nie deszcz, jeżdżę na rowerku w domu. Takim
          treningowym oczywiście, jako że metraż w bloku mam typowy, a wiec jedynie do
          spacerów między pokojami a kuchnią jest przystosowany.
          Niestety, nie jeżdżę systematycznie, bo z reguły mi czasu brakuje, ale
          obiecałam sobie, że zimą to juz na pewno. Tymczasem w weekendy staram się
          jeździć na wieś, gdzie trawa czysta, a woda zielona (sorry, odwrotnie). Teraz
          kolory zmieniają się z tygodnia na tydzień i to własnie jest wspaniałe. Tam tez
          mam rower prawdziwy, więc póki jeszcze nie ma sniegu, a wiatr z siodełka nie
          spycha, po polach i lasach niczym rumaka ujeżdżam.
          Szczerze i uczciwie przyznaje - chwilowo to jedyna forma sportowego ruchu (nie
          liczę intensywnego życie w ogóle), z jakiego korzystam. Wiem, powinnam sie
          wsytydzić:((((
          Buziaczki
          Spin



          -
          • spinkaa Re: Miłego, słonecznego tygodnia ! 21.10.02, 18:53
            Kreseczko,
            w podzięce za życzenia słoneczka dla Ciebie przez cały tydzień, a do tego
            niespodziewanego urlopu (płatnego oczywiście) wraz z propozycją wyjazdu do
            lasu, najlepiej brzozowego. Bo brzozy maja cos w sobie....
            pozdr
            s.
            • ypsilon Moje 40-ki. 23.10.02, 14:31
              Moi kochani, co się dzieje. Zaglądam i co widzę. Cisza w eterze. Ja rozumiem,
              że mogą być ciekawsze rzeczy niż to form, ale jednak trzeba się przemóc. Jest
              tak ładnie na dworze. Właśnie przestało padać, może nawet słoneczko wyjdzie.
              Możemy wybrać sie na spacer, albo przeczytać ciekawą książkę. Może ktoś mi
              podpowie, co wybrać. Jaką lekturą się pasjonujecie (poza e-mailami).


              ypsi
              • kreska1952 Re: Moje 40-ki. 23.10.02, 14:42
                Jak to książka, gdy swieci słońce??????? Tylko spacerek, rowerek, rolki,
                hulajnoga, deska, co kto tam ma :)))))

                Miłego popołudnia!
                • ypsilon Re: Moje 40-ki. 23.10.02, 16:21
                  Już trzeci raz piszę odpowiedź (ciągle mi się komputer zawiesza).
                  Przychodzi jednak taki moment, droga Kreseczko, że słonko gaśnie i wtedy jest
                  czas na książkę. Dlatego ja wcześniej siadam na rower i jadę do biblioteki po
                  lekturę (m.in.). A na weekend planuję sobie jazdę konną. Oby tylko pogoda
                  dopisała.
                  Pa,pa..
                  • Gość: Lena Re: Moje 40-ki. IP: 213.25.39.* 23.10.02, 19:29
                    Kupiłam kilka dni temu 3 książki Katarzyny Grocholi. Czytałam gdzieś,że są
                    niezłe. Córka już je przeczytała i teraz gdy siedzę sobie i pochlipuję
                    przeziębionym nosem podsunęła mi "Nigdy w życiu". czytam i śmieję się.
                    • kreska1952 Miłych snów :) 23.10.02, 21:16
                      Te cholerne książki są takie drogie!!!!!! Kiedyś mogłam codziennie cos kupić,
                      teraz zostaje mi biblioteka, gdzie nie ma nowości, co za czasy! U mnie też o
                      18.00 ciemno, więc rowerek był w użyciu jedynie godzinkę! Ale... jak to się
                      mówi - jak sie nie ma co się lubi, to się lubi co sie ma :)))))))))
                      Idę do łóżka ze starą ulubioną Chmielewską, zdartą do granic możliwości! Miłych
                      snów wszystkim życzę :)
              • filut Usprawiedliwienie Filuta 24.10.02, 06:47
                ypsilon napisała:
                Cisza w eterze. Ja rozumiem, że mogą być ciekawsze rzeczy niż to form,......

                Proszę o usprawiedliwienie nieobecności, spowodowanej czynnościami narzuconymi
                mi przez pracodawcę. Jestem na b.b.b. wysokich obrotach ponad 8h/dobę. To
                trochę potrwa. Całe szczęście, że są to czynności mnie interesujące.
                Pracoholikiem nie jestem, ale lubię widzieć efekty swej pracy, a mam na to
                wpływ.
                Informuję uprzejmie, że dziecko udostępniło mi "Heban" R. Kapuścińskiego, który
                w niedzielę skończyłem czytać. Treść/analogia pasująca do naszej rzeczywistości.
                Pozdrawiam Czterdziestaków i powyżej
                Fil
    • Gość: Lena Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej IP: 213.216.82.* 24.10.02, 11:16
      Kapuścińskiego mam i przeczytałam wszystko co wydano. Czytam Duży Format. I
      czekam na wszystko co napisze.
      • spinkaa Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 25.10.02, 08:00
        Piekne słońce przywitało nas w Warszawie. Dzień zapowiada sie co najmniej tak
        samo, jak ten pogodny poranek. A jakie niebo nad Wami? Czy humory i chęci do
        pracy dopisuja?
        Cieplutko i słonecznie pozdrawiam:))))))
        • ypsilon Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 25.10.02, 14:35
          Dzień i owszem, jest piękny. Ale poranek to raczej był mroźny. Musiałam sobie
          odskrobać ździebko autko. A jutro - obiecuję - rowerki. Po całym tygodniu
          odczuwam ogromną ochotę na takie zmęczenie po szybkiej jeździe. A u mnie jest
          troche pagórków, trzeba wjechać po to, by potem sobie lekko zjechać. I do tego
          te żółte liście, a na przedmieściach zapach ognisk. Właśnie się rozmarzam, a to
          trochę za wcześnie.
          Jesli chodzi o książki, to Heban już przeczytałam. Ale zgromadziłam sobie
          dzisiaj całkiem spory zapas literatury, m.in. "Nigdy w życiu" Grocholi oraz
          parę pozycji z psychologii (moja pasja).
          Pa, pa, buziaków 42.
          • Gość: Lena Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej IP: 213.216.82.* 25.10.02, 16:15
            Mam weekend wolny! W ogóle nie muszę mysleć o pracy. Przez ostatnie 2 tygodnie
            pracuję bardzo dużo a po powrocie do domu ... córka chce przerobić ze mną
            macierze, mąż - pogadać, wybrać się do rodziny, w ostatnią sobotę pogrzeb w
            jego rodzinie. Do pracy ściągają mnie o każdej porze. Trochę przeziebienia. Aż
            cieszę sie na nadchodzący weekend. W ogóle nie załączę komputera. Czytanie,
            pobiegać, dobre wino i znajomi... zadzwonię do mojej Mamy, kupię farbę do
            kuchni Cioci ...
            Pozdrawiam cieplutko.
            • filut Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 26.10.02, 09:37
              Gość portalu: Lena napisał(a):

              > Mam weekend wolny!
              I znowu masz lepiej! Brak sprawiedliwości na tym świecie!
              Ja *postuję* w przerwie intensywnej pracy umysłowej. Żeby mi ostygł osobisty
              *dysk twardy* systematycznie pokrywany lasowanym wapnem.
              Teraz będę miał dłuższy okres intensywnej działalności. Jak skończę (może za
              miesiąc), to dam sobie luz! Nastąpiło zmęczenie materiału. Jak tak dalej
              pódzie, to nie będę miał czasu umrzeć.
              Mimo zawiści, życzę Ci wspanałego *łykendu*
              Fil
          • tybr Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 25.10.02, 16:18
            "Z taką pewną nieśmiałością..." pozwalam sobie na moje entree do Waszego
            sympatycznego grona. To "sympatyczne" przyszło mi do głowy po lekturze - nie
            ukrywam, całosci Waszych notatek, refleksji, czasem prawie wypracowań. Mam
            nadzieję, że zwłaszcza Filut nie będzie miał mi za złe mojej wśród Was
            obecności zważywszy, że będę chyba tym który usiłuje właśnie dokonać zamachu na
            ciepłe i wygodne gniazdko jedynaka w Waszej miłej gromadce. (Może się nie
            doczytałem ale mam wrażenie, że jesteś tu jedynym "piwoszem" w odróżnieniu
            od "piwoszek") Co do moich kwalifikacji (40+) to czas kiedy je osiągnąłem
            wspominam z rozżewnieniem i nostalgią i chyba o tym okresie już w podręcznikach
            do historii jakieś wzmianki znaleźć by można. Tak więc jakąś reakcję na to co
            poniżej - pozwolę sobie poczytać za rodzaj akceptacji mojej wśród Was
            obecności. Gdzieś tak mniej więcej w środku tego forum któreś/aś z Was rzucił/a
            wirtualne pytanie dotyczące przyczyn goszczenia w tego rodzaju wirtualnym
            środowisku. Ja podejmując tę (niniejszą) próbę wejścia, zadałem sobie dodatkowo
            pytanie co mną powoduje, że przewagę Pań postrzegam dla tego forum jako
            dodatkowy w mojej ocenie, żeby nie powiedzieć przesądzający atut.
            Skonstatowałem przy tym, że właściwie tak było od czasu jak sięgam pamięcią
            (oj, dawno) Czyżby z Wami (Filu wybacz) w gruncie rzeczy, porozumienie jawiło
            mi się prostsze, a do tego bardziej cenne niż z przedstawicielami swojej płci?
            No a jeśli tak to czy przypadkiem nie zaszkodzę swoją obecnością harmonii jaka
            tu panuje? (Dwa grzyby w barszczu!! mogą mu nadać zbyt esencjonalnego posmaku)
            Stąd też z tą "pewną, jakby nieśmiałością" zakończę dziś i zajrzę ponownie za
            jakiś czas. Tymczasem pozdrawiam
            • munde ++--+++Do Spinkiiiiiiiiiiiiiiii...+++--- 25.10.02, 17:47
              A propos Twego postu nt. wyjazdu na "wyspy szczesliwe "
              Ja wyjechalem dawno ale wracam prawie co roku.
              Musze tobie wyznac ze te powroty sa coraz krotsze i coraz bardziej wymeczone,
              wiec chyba niedlugo przestane juz jezdzic do Polski.
              Czuje sie po prostu lepiej tu gdzie mieszkam, choc daleko i tu do El Dorado...
              Wole jednak ludzi na luzie, brak dobijajacych problemow codziennosci i nie
              uwierzysz- politycy maja tu sympatyczniejsze geby i gadaja jakos bardziej z
              sensem.
              Nieustajace pozdrowienia.
            • filut Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 26.10.02, 09:44
              tybr napisał:

              .... Mam nadzieję, że zwłaszcza Filut nie będzie miał mi za złe mojej wśród Was
              obecności zważywszy, że będę chyba tym który usiłuje właśnie dokonać zamachu na
              ciepłe i wygodne gniazdko jedynaka w Waszej miłej gromadce.

              Z NIEBA MI SPADŁEŚ! Ja też podejrzewałem, że płeć mniej estetyczna jest tu *w
              niedowadze*. Będziemy się "emancypować" (tego jeszcze nie było) bardzo
              delikatnie - mają miazdżącą przewagę.

              Co do moich kwalifikacji (40+) to czas kiedy je osiągnąłem
              > wspominam z rozżewnieniem i nostalgią i chyba o tym okresie już w
              podręcznikach do historii jakieś wzmianki znaleźć by można.

              Nie kryguj się. Ja jestem dobrej przedwojennej produkcji, czyli w wieku mocno
              dojrzałym.

              Pozdrawiam
              Fil
              • calusna Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 26.10.02, 11:57
                Nareszcie ktoś Ci zagrozi , Filucie boś królował tu niepodzielnie.
                A obecność Tybra , jak sądzę ,zdrową konkurencję wprowdzi.
                Tybrze miły , daj się kokietować , nie bądź nieczułym głazem jak Fil! :-)

                Ach! Całuję Was obu mocno aczkolwiek przyzwoicie.
                Jak to całuśna , zresztą.
                • Gość: filut Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej IP: *.elmont.com.pl / 10.40.36.* 27.10.02, 08:49
                  calusna napisała:

                  > Nareszcie ktoś Ci zagrozi , Filucie boś królował tu niepodzielnie.
                  > A obecność Tybra , jak sądzę ,zdrową konkurencję wprowdzi.

                  Konkurencja jest dobra na wszystko!!!

                  ..... nie bądź nieczułym głazem jak Fil! ....
                  Kto jest głazem, kto?! Moje środowisko stwierdza, że insynuacja dotycząca mej
                  *głazowatości* nijak się ma do mojego światopoglądu, a w szczególności do
                  odporności na kokietowanie.
                  Łączę całuski
                  Fil
                  • calusna Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 27.10.02, 11:30
                    Gość portalu: filut napisał(a):
                    > Kto jest głazem, kto?! Moje środowisko stwierdza, że insynuacja dotycząca mej
                    > *głazowatości* nijak się ma do mojego światopoglądu, a w szczególności do
                    > odporności na kokietowanie.
                    > Łączę całuski
                    > Fil

                    I o to chodzi , o to chodzi , Filucie!Widzisz jak dobrze wpłynął na Ciebie
                    akces tybra do klubu? Juz Cię zmiękczyło odrobinę! :-)
                    Kokietowanie masz jak w banku! Bój się!

                    caluski od calusnej!:-)
                    • Gość: filut Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej IP: *.elmont.com.pl / 10.40.36.* 27.10.02, 11:52
                      calusna napisała:

                      ....Kokietowanie masz jak w banku! Bój się!...

                      Nie łatwo mnie zastraszyć!!!
                      Szybko reagujesz. Siedzisz przed kompem zamiast na świeżym powietrzu?
                      Ja siedzę w firmie, przed kompem, ponieważ muszę pisać rzeczy tak mądre, że ich
                      sam nie rozumiem. Jak napiszę, to przeczytam i być może zrozumiem.
                      Dla odprężenia, co pewien czas wchodzę na forum. A za oknem cud pogoda - słońce!
                      Pozdrawiam całuśnie
                      Fil
                      • calusna Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 27.10.02, 13:03
                        Gość portalu: filut napisał(a):
                        > Dla odprężenia, co pewien czas wchodzę na forum. A za oknem cud pogoda -
                        słońce
                        > !
                        > Pozdrawiam całuśnie
                        > Fil


                        Lubię to co Ty i robię to co Ty!
                        A dla rozluźnienia i abym całkiem nie zwariowała od
                        tworzenia tych "madrych rzeczy" również wchodzę na forum.:-)
                        Za moim oknem świeci słońce , jest ciepło i kolorowo!
                        Ech! Być tam i cieszyć się jesienią , to jest marzenie , co?
                        Może po południu uda mi się je zrealizować. Z rowerem!

                        całuję całuśnie a Ty nie daj mi się zastraszyć! :-0)
                        calusna :-)
                        • Gość: filut Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej IP: *.elmont.com.pl / 10.40.36.* 27.10.02, 14:10
                          calusna napisała:
                          > Lubię to co Ty i robię to co Ty!
                          Czy to jest ten *kokiet*??

                          A dla rozluźnienia i abym całkiem nie zwariowała od
                          > tworzenia tych "madrych rzeczy" również wchodzę na forum.:-)
                          Jaka jest lokalizacja miejsca tworzenia tych "mądrych rzeczy"?

                          W dniu dzisiejszym, mnie nie pisany rower. Raczej *meduza i lorneta". Jak
                          *wyjdę na wolność*, to muszę iść do solenizanckiego szwagra. Biedna moja
                          wątroba, a jutro głowa. Antycypując - kac gigant!
                          Pozdrawiam
                          Fil
                          • calusna Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 28.10.02, 08:43
                            Gość portalu: filut napisał(a):

                            > calusna napisała:
                            > > Lubię to co Ty i robię to co Ty!
                            > Czy to jest ten *kokiet*??

                            Ach, Filucie! Taki romantyczny nick i tak nieromantyczne reakcje?
                            To nie był "kokiet" to było ukazanie tożsamego położenia.
                            Cytuję :"Lubię to co Ty.." - oznacza: lubię wchodzic na forum w przerwach pracy.
                            Cytuję :"..i robię to co Ty" - oznacza: pracuję w niedzielę.
                            Zresztą poniżej tych stwierdzeń zamieściłam ich dokładne rozwinięcie.
                            No Ty się skokietować nie dasz bowiem na odrobinę przymilania reagujesz
                            jak byk na czerwona płachtę! Moje nadzieje były płonne! Ech! Faceci!

                            A rower był! U mnie wiało ale nie padało! Tak bliżej prawdy to DUŁO!
                            Rzucało we mnie tumanami liści złotych , czerwonych , zielonawych
                            a w zębach , po powrocie , zgrzytał piasek! Ale rower był! :-)

                            Pozdrawiam ,
                            szczegolnie dziewczyny z tego wątku! :-)
                            Jesteście ciepłe i miłe. Lubię tu zaglądać.
                            calusna


                            • ypsilon Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 28.10.02, 09:01
                              U mnie wczorej też duło, dlatego zamieniłam rower na basen z wszelkimi
                              szykanami typu zjeżdżalnie, masaże bąbelkowe itp. Było super. Dzisiaj duje
                              jeszcze bardziej, zrywa co się da, ale humor mi dopisuje. Z przyjemnością biore
                              się di pracy, a jeszcze więcej radości daje mi spotkanie z Wami.
                              Ciepłe słówka na pozdrówka.
                        • Gość: filut Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej IP: *.elmont.com.pl / 10.40.36.* 27.10.02, 15:30
                          calusna napisała:

                          > Może po południu uda mi się je zrealizować. Z rowerem!

                          Nic z relizacji Twoich marzeń. Leje deszcz.
                          Pogoda taka, że tylko do szwagra na imieniny. Już się zrywam!
                          Wypiję za zdrowie całego Klubu![nx]
                          Fil
    • Gość: filut Filutowe śledztwo wykazało, IP: *.elmont.com.pl / 10.40.36.* 27.10.02, 08:36
      że na/w(?) tym wątku błysnął jeszcze jeden męski osobnik: "babariba". Gdyby się
      tak uaktywnił, to stworzylibyśmy męski tercet klawiaturo-kompowy.

      Przeglądając posty z tego wątku zauważyłem, że tworzymy zespół internacjonalny.
      Tego słowa chyba nie ma w normalnych słownikach i tylko czekać jak Prezeska
      zwróci mi uwagę, że to się kojarzy z ...
      Zespół gaworzy sobie nie licząc się z różnorodnością indywidualnych położeń
      geograficznych, nie wykazując wzajemnej niechęci/wrogości. Mnie osobiście nie
      przeszkadzałaby okresowa złośliwość (nie mylić ze zgryźliwością) pod moim
      adresem. Lubię wesołych złośliwców.
      Okazuje się, że świat wirtualny może być zupełnie sympatyczny. Warto do niego
      wskakiwać dla regeneracji psychicznej odporności na niedogodności *realu*.
      I "to byłoby na tyle", przed kolejnym dniem wytężonej pracy.
      Pozdrawiam
      Fil
      • Gość: spinkaa Re: Filutowe śledztwo wykazało, IP: *.chello.pl 27.10.02, 16:28
        Nie było mnie czas jakiś (weekend na wsi, istne cudo - te liście, kolory,
        zapachy, to błoto!), ale z radościa po powrocie stwierdzam aktywnosć wielką
        naszych starych(!) i nowych klubowiczów. Jako że jednak natychmiast musze brac
        sie do pracy, aby zaległości pewne na jutro wyczyścic (jak sie chciało
        weekendować, to teraz trzeba pracowac!), nie wszystko dokładnie przeczytałam.
        W pierwszej wolnej chwili przestudiuje dokładnie, coście tu namazali i nie
        omieszkam skomentowac co trzeba i kogo trzeba. Juz sie ciesze, jak sobie
        poużywam!
        Buziaczki gorace:))))
        spinkaa
        • tybr po czterdziestce 28.10.02, 10:24
          Rzeczywiście z niepokojem – zaglądnąłem „za jakiś czas” , a tu proszę – drzwi
          zachęcająco otwarte, gwar nie zamienił się w złowrogą ciszę, zauważyłem nawet
          tu i ówdzie zaciekawione spojrzenie, wyciągnięte dłonie... niektóre nawet z
          odrobiną kokieterii... Ba! poczułem też coś w rodzaju całuska (to awansem od
          Całuśnej) Nie ukrywam, że poczułem się jeszcze bardziej onieśmielony... No,
          to – trzy długie oddechy, jeden głęboki i... wchodzę. Filut, dziękuję Ci za
          słowa wsparcia i od razu (tak trochę na ucho) – z tą emancypacją to raczej może
          próbujmy ostrożnie. Jeszcze się nie daj Boże zbyt mocno wtopimy w środowisko. I
          raptem się okaże że wszelkie przejawy kokieterii, że nie wspomnę o całuskach
          zacznie zgarniać jakiś kolejny „nowy” . Nie żebym zaraz namawiał do szowinizmu
          ale zachowanie dla siebie odrobiny jednoznaczności pomoże nie tylko nam.
          Zwłaszcza drogocenniejszej części naszej gromadki ułatwi to identyfikację
          naszych potencjalnych oczekiwań (np. te całuski) albo pozwoli na precyzję
          strzałów w kierunku naszych (bo któż ich nie ma) słabości. Dodatkowym minusem
          emancypacji jest to, że poprzez swego rodzaju unifikację prowadzi do demokracji
          w obszarach, gdzie raczej chciałoby się oczekiwać argumentów. A skoro już
          dotknąłem demokracji to czemuś przywodzi mi to słowo na myśl (ot
          skojarzenia)... zniechęcenie. Oto po wyborach (mam nadzieje, że to nie temat
          tabu – jeśli tak to bojkotujcie!) znów czuję się starszy o 4 niespełnione lata
          bo znam już niestety wyniki na moim terenie. Liczę zatem na Was – co by to nie
          miało oznaczać.
          • calusna Re: po czterdziestce-tybr 28.10.02, 11:14
            Tybrze drogi , mówisz jak rasowy mężczyzna! Lubię Cię za to! :-)))))
            Ja rowniez uważam że powinniśmy zachować tożsamość własnych płci.
            To nie miejsce i nie pora na bezpłciowość dla facetów. Nigdy takiej pory nie ma.

            Dzisiaj często tu zaglądam choć jestem nowa na tym wątku.
            Przywiodły mnie tutaj ślady Filuta ktoremu odpowiedziałam w pewnym
            wątku o wirusach ale uwiódł mnie nastroj stworzony przez kobiety!
            Rzeczywiście , drzwi są tu otwarte i dłonie wyciągniete w kierunku człowieka.
            Dziękuję im! :-)))) W tym "gonionym" wieku , kiedy zdawkowo mowimy sobie
            "How are you?" jak Amerykanie nie oczekując odpowiedzi - takiej atmosfery
            i otwarcia nie sposób nie zauważyć!
            Wybory? Tak jak Ty znam wyniki i tak jak Ty muszę czekać na nastepne
            ale nie czuję zniechęcenia. Bądźmy tu , razem i cieszmy się.:-)
            calusna
            PS.
            Masz stały abonament na całuski ode mnie! :-)
            • tybr Re: po czterdziestce-tybr 28.10.02, 16:49
              Speszył mnie trochę ten "rasowy męzczyzna" Podczas kiedy sam wiem jak daleko mi
              do pojęcia... "arab, pełnej krwi" Uczciwie mówiąc - choć miło mi gdy słyszę
              komplementy - nie jestem pewien czy aż tak bardzo zależy mi na tej czystości
              rasy. Tym bardziej kiedy tak często zdarza się słyszeć to określenie kierowane
              pod naszym - samczym adresem z wydźwiękiem lekutko pejoratywnym. A tym czasem
              taki zwyczajny mężczyzna też ma chęć mieć prawo do chwil słabości, zadumy,
              nawet do błędu, z którego z właściwym sobie wdziękiem (przypominającym słonia)
              mógłby się wycofać. Zamiast wyłazić wiecznie ze skóry (swojej własnej =
              zwyczajnie "mężczyźnianej") aby tylko zasłużyc na uznanie w bacznie mu się
              przyglądających oczach tej części świata, która chętnie (od jakiegoś czasu
              nawet usilnie) zamieniłaby się z nim na role. Kochane moje Panie, uwierzcie mi
              na słowo (zanim którejś z Was przyszłoby to do głowy) to na prawdę wcale nie
              taki miód jak mogłoby się wydawać. A'propos - role. Ciekaw jestem Waszego
              zdania czy sądzicie, że w tym względzie rzeczywiście istnieje tego rodzaju
              podział ? (pomińmy tu ten oczywisty jak macierzyństwo i ojcostwo)Albo może czy
              powinien/nie powinien istnieć?
              ps. Całuśna, ten abonament to raczej na muśnięcie czy może taki bardziej na
              zamykanie oczu, pomrukiwanie, przyśpieszone tętno i takie tam różne...? Póki co
              wykorzystuję pierwsze podejscie z przymrużonym, jednym okiem.
              • calusna Re: po czterdziestce-tybr 30.10.02, 09:28
                Ej! Co się dzieje????
                Wzywam do Apelu! Do wpisywania postow!
                Nie rezygnujcie tak szybko z uczestnictwa w Klubie!
                Takie klimaty nie zdarzaja się często tu na forach
                Proszę , pojawcie się ... nostalgia , smutek i tęsknota - tyle
                zostawiacie po sobie. :-(

                całuję caluśnie
                calusna
                • kreska1952 do calusnej :) 30.10.02, 10:09
                  Melduję, że wieje, leje, a w domku by było cieplutko, książeczka, radyjko,
                  koniaczek, mmmmmm :))))))))))))))
                  A tu: papiery, telefony, i tylko jak gwiazdka w mroku - komputer, ukochana
                  maszyna, w której można znaleźć cos na/dla odprężenia :)
                  Jeszcze jutro.... a potem.... trzy dni bez wstawania do raportu.... miła
                  perspektywa, tak, że nie będę się już stresować, może spokojnie do tego raju
                  dożyję?
                  Ciepełka życzę i suchej pogody na te święta - nie wiem jak określić? chyba
                  miłe, ponieważ wspominamy miłych bliskich?
              • kreska1952 do tybra 30.10.02, 10:11
                A propos podziału na role męskie i damskie, to mnie odpowiada taki podział,
                słaba kobietka i silny mężczyzna, pomijając fakt, że czasem role się odwracają,
                ale zasada pozostaje :))))
                Co na to inne "słabe" kobietki???

                • spinkaa Re: do tybra i.... nie tylko 30.10.02, 20:39
                  Kreska - generalnie masz rację i zgadzam sie z tym wszystkim, co wymyśliła
                  mądra Natura. Kobieta powinna być kobietą, zaś mężczyzna mężczyzną, cokolwiek
                  by to miało znaczyć.Emancypacja skrajnie ideowa jest mi obca i wcale nie
                  cierpię przy symbolicznym juz zmywaniu naczyń.
                  Pozdrawiam wszystkie panie podobnie myślące.
                  Pozdrawiam też panów, którzy w role swoje męskie wchodza dzielnie i odwaznie,
                  mimo ze czasy bardziej dla mięczaków niz dla prawdziwych facetów.
                  Ale - z tego co widze w naszym klubie - reprezentujący płeć męską panowie
                  stają na wysokości wyznaczonego przez ową Naturę zadania. Mam w kazdym razie
                  taką nadzieję...


    • spinkaa Głowy do góry! 31.10.02, 08:52
      Witajcie w ten nieco pochmurny czwartek przed jutrzejszym Świętem Pamięci.
      Trzymajmy kciuki za pogodę przez najbliższe dni, aby znicze nie pogasły zbyt
      szybko, a kwiatów wiatr nie połamał.
      A poza tym - głowy (a przy okazji nasz wątek)do góry!!!
      Spineczkowe pozdrowienia:)))
      • spinkaa Re: Głowy do góry! 31.10.02, 08:54
        Lena - czy juz jesteś zdrowa?
        • Gość: Lena Re: Głowy do góry! IP: 213.216.82.* 01.11.02, 21:58
          spinkaa napisała:

          > Lena - czy juz jesteś zdrowa?

          Dziękuję za pamięć. Tak, jestem zdrowa. Po prostu nie mam czasu nawet
          pochorować na grypę i ona zaniedbana szybko przechodzi.
          Dzisiaj - jak z pewnością każdy z nas - odwiedziłam wiele cmentarzy z grobami
          moich bliskich. Przez ostatnie dwa tygodnie na cmentarzach jestem często.Dwa
          tygodnie temu pochowaliśmy bliską Ciocię mojego męża a 3 dni temu bliskiego mi
          Wujka.W międzyczasie w imieniny mojego Ojca również odwiedziłam jego grób.Przy
          okazji grób Babci i Dziadka. Pogrzeby to czas spotkania z rodziną i wspominanie
          tych którzy już odeszli, tych których nadal mamy w sercu. I tak dzisiaj od rana
          robiąc remanent w moim sercu jeździłam z cmentarza na cmentarz.
      • kreska1952 Re: Głowy do góry! 31.10.02, 09:18
        Raczej parasole :)))
        No tak, zadumane święto, i powinno zostać zadumane, a jak widzę przeradza sie w
        takie samo widowisko, jak inne tradycyjne święta :(
        Coraz okazalsze kwiaty, coraz wymyślniejsze znicze, samochody prawie na
        grobach, oczywiscie wypucowane do połysku (hihi, a będzie błotko!).
        Ludzieeeeee, my mamy myśleć o zmarłych, a nie pokazywać się na spacerze po
        cmentarzach!
        No dobra, głowa do góry! Ja się cieszę że mam trzy dni wolne :))))
        Pozdrawiam, spotkamy się za trzy dni!!!!
        • ypsilon Re: Głowy do góry! 31.10.02, 11:04
          Dla niektórych to okazja do spotkań z rodziną, tyle że na cmentarzu. Ma być
          wspominaniem zmarłych, ale czy tak jest naprawdę. Sprawdza się to w stosunku do
          dzieci ( może właśnie to jest ważne ). Trzeba im tłumaczyć wszystko, jak,
          dlaczego i po co zmarli leżą w grobach. Moja córka dziadka zna tylko z
          opowiadań, urodziła sie po jego śmierci. Ale bardzo długo mówiła o nim jako o
          kimś obecnym. Jeszcze niedawno była bardzo zmartwiona, że nie będzie mógł
          wyjść, bo na płycie jest tyle kwiatów i zniczy. A co do chęci pokazania sie i
          swego dobrego (samochodu, futra, itd.), no cóż, mamy społeczeństwo konsumpcyjne
          i każda okazja jest dobra, aby błysnąć. Nie każdy może intelektem, więć
          nadrabia, czym może.
          Trzymajcie się ciepło i sucho.
    • spinkaa Zadumania, przypomnienia... 01.11.02, 16:09
      Dziś odwiedziłam groby bliskich na dwóch warszawskich cmentarzach. Jutro jadę
      na nastepne dwa. Miałam dużą rodzinę, odwiedzaliśmy sie wzajemnie. Dziś wobec
      wielu z nich nie ma juz wzajemności - odwiedzanie stało jednostronne.
      • Gość: duha Re: Zadumania, przypomnienia... IP: *.devs.futuro.pl 01.11.02, 20:06
        W tym roku pożegnałam dwoje bardzo bliskich mi ludzi. Najpierw moja
        przyjaciółka odeszła na tamtą stronę po trzech latach walki z chorobą. Dwa
        tygodnie później zmarł mój ojciec, zaskakując nas swoją nagłą i niespodziewaną
        śmiercią.
        Świat trwa dalej bez nich, jak i bez wielu innych. Ale o każdym można
        powiedzieć, że " nikt nie miał takich oczu jak Ty" i "nikt nie patrzył w niebo
        tak jak Ty".
      • Gość: klamra Re: Zadumania, przypomnienia... IP: *.acn.pl / 10.132.130.* 01.11.02, 21:29
        spinkaa napisała:

        > Dziś odwiedziłam groby bliskich na dwóch warszawskich cmentarzach. Jutro jadę
        > na nastepne dwa. Miałam dużą rodzinę, odwiedzaliśmy sie wzajemnie. Dziś wobec
        > wielu z nich nie ma juz wzajemności - odwiedzanie stało jednostronne.

        Niestety niektórzy nie mają nawet tych jednostronnych odwiedzin. Grób moich
        rodziców jest na starych Powązkach. To taki specyficzny cmentarz, gdzie wielu
        mogił nikt juz nie odwiedza. Pewnie z racji wieku tej nekropolii. Rodziny
        powymierały lub przeniosły się w inne strony. W sąsiedztwie "mojego" grobu jest
        kilka takich nieodwiedzanych. Staram się utrzymywać je w jako takim porządku.
        Na Wszystkich Świętych kupuję więcej zniczy, by i dla nich starczyło.
        Źle bym się czuła, gdyby "mój" wypucowany, ustrojony grób tak bardzo różnił się
        od zapomnianych sąsiadów. Ale dzisiaj mijałam takie tonące w pięknych kwiatach
        i rzęsistych światłach nagrobki, przy których tuż obok kuliły się ciemne,
        zaśmiecone, nikogo nieobchodzące, sąsiednie mogiłki...
    • spinkaa Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 04.11.02, 23:40
      Hej, hej! gdzie wszyscy jesteśmy? Nie dajmy zepchnąć sie do katakumb forumowych!
      Z klubowym pozdrowieniem
      spinkaa
      • calusna Re: Mam czterdziestke, kto da wiecej 05.11.02, 08:13
        Musicie rozpocząć nowy wątek bo ten rozwija się jak soliter!:-)
        "Po czterdziestce - cz.II" - może tak?
        Pozdrawiam pracowicie i wtorkowo.
        Całuję całuśnie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka