dekjur
08.11.05, 18:48
prosze o pomoc.. glowne pytanie - co robic, co byscie zrobili na miejscu osoby A?
istnieje taka sytuacja:
osoba A, lat 19, prowadzi dosc ustabilizowane zycie, mieszka caly czas z
rodzicami, studiuje. w zwiazku ma do zaoferowania opieke, poswiecenie,
szalenstwo, ale tez stabilizacje.
poznaje osobe B.
osoba B, lat 14 i pol, osoba A przezywa fascynacje tym ze w tak mlodym wieku
mozna byc tak dojrzalym. po miesiacu bycia razem, pojawiaja sie zgrzyty, bo
osoba A jest caly czas korygowana, a osoba B mowi wprost 'nie probuj mnei
zmieniac'.
osoba A mimo to chce byc dalej z osoba B.
tylko czy to ma sens? kiedy jedna osoba oferuje caly swoj swiat, a druga osoba
mowi jasno ze nei zamierza sie zmieniac.
czy osoba A powinna poczekac az osoba B dorosnie.. bo przeciez deklaracje
braku checi wewnetrzych zmian poniekat wynikaja z mlodego wieku osoby B..