Dodaj do ulubionych

Dlaczego nie chrzci się zygot, zarodkow i płodow?

20.11.05, 21:25
Skoro zycie jest od momentu poczęcia, to dlaczego nie chrzci się zygot i
zarodkow? Tylko dopiero urodzone niemowlęta? Co z poronionymi zarodkami i
płodami? Czy one skazane są na zycie w piekle? Okropni jesteście, katolicy!
Obserwuj wątek
    • beata888 Re: Dlaczego nie chrzci się zygot, zarodkow i pło 20.11.05, 21:37
      nie tylko katolicy są przeciwni aborcji
      • niutaki Re: co ma aborcja do tematu wątku? 20.11.05, 23:06
        myślę, że chodzi o poronienia naturalne, słyszałaś o czymś takim kiedyś?
        • beata888 Re: co ma aborcja do tematu wątku? 21.11.05, 17:01
          no racja, chyba poroniłam rozum ;)

          może dlatego,że byłam własnie po wertowaniu stron ksiązki Kazimiery
          Szczuki „Milczenie owieczek – rzecz o aborcji....i chyba zbyt sie wciągnęłam ;)


          dzięki :)
    • kwazikaczka Re: Dlaczego nie chrzci się zygot, zarodkow i pło 20.11.05, 21:49
      Bo katolicy nie uwazaja ich za ludzi.
      • b-beagle Re: Dlaczego nie chrzci się zygot, zarodkow i pło 20.11.05, 21:58
        Aborcja to sprawa kobiety i jej sumieni i niech nikt się w to nie wtrąca
        • Gość: ferment Re: Dlaczego nie chrzci się zygot, zarodkow i pło IP: *.chello.pl 20.11.05, 22:31
          b-beagle napisała:

          > Aborcja to sprawa kobiety i jej sumieni i niech nikt się w to nie wtrąca

          Nie zgadzam się z Tobą. Jeżeli kobieta ma nieprawidłowo ukształtowane sumienie,
          to wolno jej zabiż swoje dziecko? Bo sumienie jej pozwoliło?
          • Gość: Doom Re: Dlaczego nie chrzci się zygot, zarodkow i pło IP: *.aster.pl 20.11.05, 22:38
            A moze byc tak:

            Sumienie pozwoli jej urodzic, wziac becikowe, a potem wyrzucic do Wisly.
            Albo sprzedac. W Niemczech podobno chodza po 10 000 euro.
          • po_godzinach fermencie 20.11.05, 22:45
            jako specjalista - odpowiedz moze na tytułowe pytanie, co?
            • Gość: ferment Re: fermencie IP: *.chello.pl 20.11.05, 23:02
              po_godzinach napisała:

              > jako specjalista - odpowiedz moze na tytułowe pytanie, co?

              Dzięki za uznanie. Nie jestem specjalistą od sakramentów.
              Jednak zygota, zarodek, czy płód to "stadia przedurodzeniowe" życia człowieka.
              Chrzest dotyczy człowieka, który się urodził. W swej ograniczoności nie widzę
              sensu w tytułowym pytaniu. Jednak przez wrodzoną i wykształconą uprzejmość
              odpowiadam.
              No i oczywiście pozdrawiam. A Ty przeważnie nie odpowiadasz na moje pytania, a
              wcale nie są retoryczne. To tak na marginesie. Nie chcę Ci wytykać publicznie
              braku argumentów, co podejrzewam,bo może nmasz inne powody, by nie odpisywać na
              moje posty.
              Tak, czy inaczej, serdecznie pozdrawiam.
              • po_godzinach Re: fermencie 20.11.05, 23:06
                Pytanie Autorki nie było śmieszne - prawdopodonie spowodwane było ciekawością,
                nie dla każdego jest tooczywiste.

                Na Twoje pytania staram sie odpowiadac w miarę mozliwości, jednak nie zawsze
                jest to mozliwe - np z braku czasu bądź braku ich zauważenia. O tym, że
                zadeklarowałam chęć rozmowy z Tobą pamiętam, czekam na sposobny moment. Wytykaj
                mnie publicznie, niczego mi to nie ujmuje)

                Dzięki za pozdrowienia - i wzajemnie.
          • grunt1 Re: Dlaczego nie chrzci się zygot, zarodkow i pło 24.11.05, 04:43
            Jezeli Bog daje czlowiekowi wolna wole, to czemu ty sie na to nie zgadzasz?
        • husyta Re: Dlaczego nie chrzci się zygot, zarodkow i pło 20.11.05, 22:35
          b-beagle napisała:

          > Aborcja to sprawa kobiety i jej sumieni i niech nikt się w to nie wtrąca

          Przeczysz tym zdaniem samemu sobie. Wypowiadasz swój pogląd w formie nakazu,
          aby zabronić innym ingerowania w poglądy innych.

          A temat aborcji i chrztu zygot, to dwa różne tematy.
          Skoro teologia katolicka naucza, że dzieci zmarłe bez chrztu trafiają do
          otchłani niemowląt, stąd niepokój autora tego wątku, odnośnie wiecznego losu
          zygot i zarodków ...
          Jeśli trzymac się nauki katolickiej, to te nienarodzone istotki trafią do
          otchłani, gdzie nigdy nie będą oglądać oblicza Bożego.
        • seth.destructor Wiatropylna? 21.11.05, 00:09
          To facet nie ma już nic do powiedzenia?
    • husyta dzieci zmarłe bez chrztu nie trafiają do piekła 20.11.05, 22:39
      pyorunochron napisał:

      > Skoro zycie jest od momentu poczęcia, to dlaczego nie chrzci się zygot i
      > zarodkow? Tylko dopiero urodzone niemowlęta? Co z poronionymi zarodkami i
      > płodami? Czy one skazane są na zycie w piekle? Okropni jesteście, katolicy!

      Popełniasz błąd.
      Teologia katolicka naucza, że dzieci zmarłe bez chrztu nie trafiają do piekła
      ale do tzw. otchłani niemowląt, gdzie nigdy nie będą oglądać oblicza Bożego.
      • zoppino Och, Husyto. 20.11.05, 23:08
        Katechizm Kościoła Katolickiego: ...wielkie miłosierdzie Boga, który pragnie,
        by wszyscy ludzie zostali zbawieni i miłość Jezusa do dzieci, która kazała Mu
        powiedzieć: "Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie, nie przeszkadzajcie im"
        (Mk 10,14) pozwalają nam mieć nadzieję, że istnieje jakaś droga zbawienia dla
        dzieci zmarłych bez chrztu.(1261)
        • husyta do Zoppino - o otchłani niemowląt 20.11.05, 23:14
          zoppino napisała:

          > Katechizm Kościoła Katolickiego: ...wielkie miłosierdzie Boga, który pragnie,
          > by wszyscy ludzie zostali zbawieni i miłość Jezusa do dzieci, która kazała Mu
          > powiedzieć: "Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie, nie przeszkadzajcie im"
          > (Mk 10,14) pozwalają nam mieć nadzieję, że istnieje jakaś droga zbawienia dla
          > dzieci zmarłych bez chrztu.(1261)

          Znam to stanowisko w Katechizmie, które chce zasłonić to, czego KK uczył przez
          wieki. Ks. Kowalewski pisze:

          "KK naucza, że dzieci zmarłe bez chrztu, idą do tzw. otchłani niemowląt, gdzie
          nigdy nie będą oglądać oblicza Bożego, ale nie doświadczają tam cierpień, które
          są udziałem dusz w czyśćcu. (Mały Słownik Teologiczny, ks. Marian Kowalewski,
          Imprimatur: Arcybiskup Poznański Antoni Baraniak, Księgarnia Św. Wojciecha
          1959).
          Nauka ta została ustanowiona w średniowieczu.
          Osoby bez chrztu, trafiają do piekła.
          Osoby, które zmarły zaraz po chrzcie i nie miały możliwości zgrzeszyć, trafiają
          zaraz do nieba (ta doktryna stała się podstawą służby Matki Teresy, która
          chrzciła nieprzytomnych już hindusów, aby ‘trafili do nieba”)
          Osoby, który były ochrzczone, ale popełniły grzech śmiertelny (odrzuciły jakiś
          dogmat katolicyzmu), trafiają do piekła.
          Osoby, które zostały ochrzczone, ale potem popełniły grzech powszedni (np.
          pijaństwo, cudzołóstwo, kradzież), trafiają do czyśćca. Aby ich stamtąd
          uwolnić, potrzebne są (płatne) msze krewnych.

          Ale co z nie ochrzczonymi niemowlętami?
          Kiedy rozwinięto naukę o chrzcie, jakoby dokonywał zmazania winy grzechu
          pierworodnego, pojawił się problem, co z duszami tych, którzy nie byli
          ochrzczeni. Według ówczesnej nauki kościoła, byli oni potępieni i trafiali do
          piekła. Myśl ta była straszna dla rodziców, którzy tracili swoje dzieci, jako
          że śmiertelność niemowląt była w tamtych czasach bardzo wysoka. Do nieba, nie
          można było tych dusz odesłać, gdyż kolidowało to z nauką o chrzcie. Tak więc,
          wymyślono miejsce pośrednie – otchłań niemowląt (limbus puerorum), do którego
          miały trafiać nie ochrzczone dzieci. Rodzice, w strachu przed takim losem
          swoich dzieci, chrzcili dzieci natychmiast po urodzeniu. Potem nawet wymyślono
          chrzest prenatalny – jeszcze w łonie matki. Brrrr.
          Nauka o chrzcie niemowląt, o otchłani niemowląt i czyśćcu nadal obowiązuje w
          kościele katolickim, mimo że nie ma żadnego uzasadnienia biblijnego.
          • husyta o otchłani niemowląt - link do ciekawego artykułu 20.11.05, 23:22
            Tak dla ciekawości wpisałem w googlu hasło 'otchłań niemowląt' i wyleciał mi
            link do kilku artykułów na ten temat;

            np:
            www.rumburak.friko.pl/BIBLIA/religia/sakramenty/chrzest.php
            Gdzie mięzy innymi czytamy:
            Jak Kościół uzasadnia chrzest niemowląt?
            Głównym uzasadnieniem chrztu niemowląt jest tzw. grzech pierworodny, z którym,
            według nauki Kościoła katolickiego, rodzi się każdy człowiek. Twierdzi się, że
            grzech ten pociąga za sobą karę oddalenia od oblicza Bożego przez całą
            wieczność. Gdyby więc niemowlę zmarło nie ochrzczone, grozi mu wtrącenie do
            tzw. otchłani niemowląt — rodzaju piekiełka dla dzieci.

            Ks. M.Ziółkowski w Eschatologii pisze: „Papież Innocenty III mówi, że karą za
            grzech pierworodny jest pozbawienie oglądania Boga, karą zaś za grzech
            uczynkowy jest męka wiecznego piekła (…) Ci wszyscy więc, którzy umierają ze
            samym tylko grzechem pierworodnym, są wykluczeni na wieki od uszczęśliwiającego
            widzenia Boga. Nie zażywają i nigdy nie będą zażywać szczęścia
            nadprzyrodzonego; to szczęście bowiem w żaden sposób im się nie należy” (str.
            273).

            Zaś w postanowieniach Soboru Trydenckiego (1545-1563 r.), którego charakter był
            na wskroś kontrreformacyjny, czytamy: „Jeśliby kto powiedział, że dzieci nie
            powinny być przyjęte w poczet wiernych przez chrzest święty, ponieważ nie mogą
            w danej chwili wierzyć (…) niech będzie wyklęty. Jeśliby kto powiedział, że
            nowo narodzone niemowlęta rodziców ochrzczonych nie powinny być ochrzczone (…)
            niech będzie wyklęty” (J.Dowling, The History of Romanism, str. 310, 399).
            • 2222-2e Re: o otchłani niemowląt - link do ciekawego art 21.11.05, 21:46
              Dzięki husyta za uświadomienie!Dzięki tobie wiem że jestem wyklęta zgodnie z
              postanowieniami soboru jakiegoś tam.I jakoś mnie to nie martwi ciekawe czemu?
              • Gość: ferment Re: o otchłani niemowląt - link do ciekawego art IP: *.chello.pl 22.11.05, 16:42
                2222-2e napisała:

                > Dzięki husyta za uświadomienie!Dzięki tobie wiem że jestem wyklęta zgodnie z
                > postanowieniami soboru jakiegoś tam.I jakoś mnie to nie martwi ciekawe czemu?

                Moze nie masz swiadomości tego, co tracisz. Taki brak odczuwania braku.
              • husyta Trydent wymiotał z siebie ponad 100 klątw 22.11.05, 17:23
                2222-2e napisała:

                > Dzięki husyta za uświadomienie!Dzięki tobie wiem że jestem wyklęta zgodnie z
                > postanowieniami soboru jakiegoś tam.I jakoś mnie to nie martwi ciekawe czemu?

                Sobór w Trydencie wymiotał z siebie ponad 100 anatem przeciwko różnym poglądom
                i praktykom, które zrodziły się w Europie na skutek Reformacji i udostepnienia
                przez nią dostępu do Biblii.
                Według niej ja jstem po stokroć przeklęty, jak każdy protestant ...
                A katolicy opowiadają nam o miłości bliźniego, choć według nauki KK, powinni
                wierzyć pod groźbą anatemy (wyklęcia) w postanowienia Trydentu.

                Zobacz też:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=31950940&a=32339286
                • 2222-2e Re: Trydent wymiotał z siebie ponad 100 klątw 23.11.05, 21:27
                  Mam nadzieję że się tym nie martwisz?Jakoś nie przerażają minie klątwy rzucane
                  z konfesjonału.Proboszcz i tak już mnie prawie z kościoła wyrzucił po pierwsze
                  za życie na kartę rowerową czyli ślub cywilny a po drugie że nie chciałam
                  dziecka posłać do pierwszej komunii.Już nawet na coroczną kolędę nie
                  przychodzi .
            • grunt1 Czy ktos kto sie nie URODZIL ma grzech pierwoRODNY 24.11.05, 04:40
              Czy ktos, kto sie wcale nie URODZIL ma grzech pierwoRODNY?
      • Gość: Bilala Re: dzieci zmarłe bez chrztu nie trafiają do piek IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.11.05, 02:34
        Jeśli dobrze rozumiem, to te dzieci zmarłe bez chrztu i te wszystkie w
        jakikolwiek sposób poronione płody - Pan Bóg w swojej miłości do KAŻDEGO
        człowieka i w swym nieskończonym miłosierdziu przeznaczył do jakiejś
        nieokreślonej otchłani, w której nigdy nie zaznają szczęścia przeznaczonego dla
        zbawionych i pozostaną na ZAWSZE, na WIECZNOSC... Zaiste, ogromna jest Jego
        miłość do ludzi. Współczuję tylko matkom tych niemowląt, które zmarły zbyt
        szybko i nie zostały ochrzczone. Te kobiety wierzą, że po śmierci wreszcie
        spotkają się ze swoimi aniołkami... Mogą się mocno rozczarować, jeśli trafią do
        nieba, a tu - a kuku: chóry anielskie, ale bez ich dzieciątka.
        • husyta W Biblii bzdur o otchłani niemowląt nie znajdziesz 21.11.05, 10:40
          Taka jest koncepcja otchłani, którą katolicyzm rzymski wymyśli, zaprojektował
          na Pana Boga, czyniąc z niego karykaturę, ale zapewniając sobie źródło
          dochodów i władzę nad sumieniami ludzi.

          W Biblii takich bzdur o otchłani niemowląt czy o czyśćcu nie znajdziesz.

          Odrzucając takiego Boga, nie odrzucasz Boga Biblii, ale jego katolicką
          karykaturę.
          • Gość: m Re: W Biblii bzdur o otchłani niemowląt nie znajd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 17:12
            Nie zapominajmy o sprawiedliwości Bożej, to ona tu rzadzi...
            Kościol chociazby nie wiem jak się wypręzył w wiedzy wszystkiego o Bogu nie
            wie:nie wie np. kto konkretnie bedzie zbawiony a kto nie, opisuje ogolnie
            warunki zbawienia,ale nie sądzi i nie potepia nikogo
            Spójrzmy więc na wszytsko z perspektywy Bożej sprawiedliwości i milosierdzia i
            juz bedziemy na dobrej drodze:)
          • Gość: stronka Re: W Biblii bzdur o otchłani niemowląt nie znajd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 22:42
            alberto.pl/index.php
    • atsieta Re:Można pójść jeszcze dalej 20.11.05, 22:40
      • husyta Re:Można pójść jeszcze dalej - w czym? 20.11.05, 22:50
        rozwiń, co co ci chodzi...
        • seth.destructor Re:Można pójść jeszcze dalej - w czym? 21.11.05, 00:10
          Może chodzi mu o chrzczenie krwi miesięcznej i polucji? jak się zmiesza razem to
          też potencjalnie Kuato wyjdzie.
          • Gość: jaija Re:Można pójść jeszcze dalej - w czym? IP: *.elblag.dialog.net.pl 21.11.05, 00:30
            Te wszystkie dywagacje nt. piekła, otchłani i tego, kto tam trafi są
            idiotyczne. Dlatego uważam, że KK powinien zastanowić się nad
            swoimi "mądrościami" i zamiast je wygłaszać, powinien zacząć propagować raczej
            miłość Chrystusa do ludzi i sens zbawienia, a nie wtrącac niemowlaki do jakichś
            otchłani i liczyć diabły na łebku szpilki :/
          • atsieta Re:Można pójść jeszcze dalej - w czym? 21.11.05, 15:04
            seth.destructor napisał:

            > Może chodzi mu o chrzczenie krwi miesięcznej i polucji? jak się zmiesza razem t
            > o
            > też potencjalnie Kuato wyjdzie.
          • atsieta Re:Można pójść jeszcze dalej - w czym? 21.11.05, 15:05
            seth.destructor napisał:

            > Może chodzi mu o chrzczenie krwi miesięcznej i polucji? jak się zmiesza razem t
            > o
            > też potencjalnie Kuato wyjdzie.
            Coś koło tego.
    • xkya Re: Dlaczego nie chrzci się zygot, zarodkow i pło 21.11.05, 17:27
      Nie wiem, czy wiesz jak odbywa się chrzest?
      To jest obrzęd religijny, który polega między innymi na wykonywaniu pewnych
      zabiegów technicznych np. polewnie wodą święconą główki noworodka.

      Nie uważasz, że przeprowadzanie tego typu zabiegów, gdy dziecko jest w łonie
      matki, byłoby bardzo ........., sam nie wiem jakiego określenia użyć, więc
      chyba zdecyduje się na określenie - kłopotliwe.
      :)
      • atsieta Re: Dlaczego nie chrzci się zygot, zarodkow i pło 21.11.05, 17:54
        xkya napisał:

        > Nie wiem, czy wiesz jak odbywa się chrzest?
        > To jest obrzęd religijny, który polega między innymi na wykonywaniu pewnych
        > zabiegów technicznych np. polewnie wodą święconą główki noworodka.
        >
        > Nie uważasz, że przeprowadzanie tego typu zabiegów, gdy dziecko jest w łonie
        > matki, byłoby bardzo ........., sam nie wiem jakiego określenia użyć, więc
        > chyba zdecyduje się na określenie - kłopotliwe.
        > ale możliwy np."duchowy"Przecież wymyślenie dla nich nie jest trudnością potem zatwierdzenie przez nieomylnego i po kłopocie :)
    • husyta Płody się chrzciło: chrzest łonowy 23.11.05, 23:11
      Kliknąłem w googlu hasło: chrzest łonowy
      i wyleciało kiolka artykułów, np ten:
      alternatywa.com/modules.php?name=News&file=article&sid=689
      CZARNY AKUSZER CZYLI KATOLICKA GINEKOLOGIA

      Fragmenty:
      Papieski kler potrafi wszystko! Podczas gdy z ambony słychać głosy potępienia
      tego, co często określa się mianem „wyuzdanie” lub “pornografia”, rzymski
      kapłan ze szczerym oddaniem i poświęceniem, oczywiście, ku chwale Pana, jest
      władny – przy wsparciu argumentami par excellence doktrynalnymi – grzebać w
      narządach rodnych kobiet słomką lub piórkiem, niczym w barłogu.
      Osobiście nie wątpię, że każdy ksiądz ukończywszy odpowiedni kurs, to zdolny i
      kompetentny ginekolog.
      [...]
      Chrzest łonowy w katolicyzmie wygląda dość makabrycznie, chociaż ocena ta może
      zależeć od punktu widzenia. Biegły w omawianym temacie, ks. dr Antoni Borkowski
      [1] instruuje księży-kandydatów na sakralnych ginekologów:
      "Pamiętać należy o tym, że chrzest łonowy nie będzie ważny, gdy woda obmyje
      tylko błonę doczesną czy kosmówkę: aby woda oblała bezpośrednio płód, wypadnie
      przedrzeć te błony."[2]
      "W nowszej dobie - kontynuuje ks. Borkowski - do chrztu łonowego używa się
      strzykawki."
      ....
    • 17_mgnien_wiosny Re: Dlaczego nie chrzci się zygot, zarodkow i pło 24.11.05, 07:11
      A może ktoś z was wie jaki był stosunek kościoła do dzieci nienarodzonych przed
      wiekami, czy może dopiero teraz zaczęto je traktować jak istoty ludzkie?
      • husyta Musiały być traktowane jak istoty ludzkie, 24.11.05, 08:42
        17_mgnien_wiosny napisał:

        > A może ktoś z was wie jaki był stosunek kościoła do dzieci nienarodzonych
        przed wiekami, czy może dopiero teraz zaczęto je traktować jak istoty ludzkie?

        Musiały być traktowane jak istoty ludzkie, bo kościół katolicki troszczył się o
        ich zbawienie jeszcze przed ich urodzeniem się.
        Jeśli urodziły się zmarłe, bez chrztu, trafiały do otchłani niemowląt (to taki
        papieski wymysł).
        zobacz:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=32267840&a=32273895
        W celu ratowania ich przed otchłanią, wymyślono i praktykowano nawet chrzest
        łonowy.

        Kliknąłem w googlu hasło: chrzest łonowy
        i wyleciało kiolka artykułów na ten temat, np ten:
        alternatywa.com/modules.php?name=News&file=article&sid=689
        CZARNY AKUSZER CZYLI KATOLICKA GINEKOLOGIA
        • 17_mgnien_wiosny Re: Musiały być traktowane jak istoty ludzkie, 24.11.05, 09:18
          Czy dobrze rozumiem Twoją sygnaturkę: wierzący zostanie zbawiony niezależnie od
          czynów jakich dokonał, pomimo, że np. miał słabą wolę i zdradzał żonę na lewo i
          prawo, czy też "wierzący" jest jednoznaczne ze "świętym"
          • husyta Re: Musiały być traktowane jak istoty ludzkie, 24.11.05, 11:14
            17_mgnien_wiosny napisał:

            > Czy dobrze rozumiem Twoją sygnaturkę: wierzący zostanie zbawiony niezależnie
            od czynów jakich dokonał, pomimo, że np. miał słabą wolę i zdradzał żonę na
            lewo i prawo, czy też "wierzący" jest jednoznaczne ze "świętym"

            Biblijne zrozumienie 'uwierzenia' wiąże się z upamiętaniem, greckie 'metanoia',
            co oznacza odwrócenie się od grzechów;
            Nie chodzi tylko o to, aby intelektualnie przyjąć, że Bóg istnieje i żyć jak
            się komu podoba, ale żyć tak, aby wypełniać Bożą wolę, a tam nie m miejsca dla
            zdrady, pijaństwa, kradzieży, oszustwa ...

            Ponadto, używam tej sygnaturki w kontraście do katolickiego nauczania, że aby
            być zbawionym, trzeba należeć do KK, bez względu na to, co się robi. Zdradzanie
            żony nie jest grzechem śmiertelnym, ale jest nim wyjście z KK.
        • crax Re: Musiały być traktowane jak istoty ludzkie, 24.11.05, 09:53
          Chrzest łonowy? Fajna sprawa. Ciekawy jestem, czy w czasie tej ceremonii wodę
          święconą wlewa się tam, gdzie myślę... :)))
          • 17_mgnien_wiosny Re: Musiały być traktowane jak istoty ludzkie, 24.11.05, 10:02
            ...i jakiego kropidła się używa :)
          • Gość: husyta czy na studiach uczą technik chrztu łonowego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 11:21


            Kilka lat temu była na ten temat 'chrztu łonowego' skromna dyskusja - teraz
            jest dużo więcej mteriałów w internecie na ten temat

            ten tekst jest groteskowo makabryczny:

            alternatywa.com/modules.php?name=News&file=article&sid=689
            Spytam przy okazji znajomego lekarza, czy obecnie na studiach uczą technik
            chrztu łonowego ...
            A może w seminariach katolickich?
        • 17_mgnien_wiosny Re: Musiały być traktowane jak istoty ludzkie, 24.11.05, 10:04
          Sorry, myślałem o płodach...
    • kamajkore dobre pytanie :))) 24.11.05, 09:57
      skoro zapłodniona komórka jajowa jest dla niektórych człowiekiem to chrzest
      powinien się odbywac w momencie zapładniania :))) tak na wszelki wypadek - bo
      przeciez zaraz moze zostać poroniona - i potem cierpieć w otchłani ludzkich
      jednokomórkowców...

      (ciekawe czy gdybym była teologiem to udałoby mi się rozpropagować tą wizję?)
    • Gość: Karolcia Re: Dlaczego nie chrzci się zygot, zarodkow i pło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 11:06
      Bardzo dobre pytanie. Ciekawe, gdzie się podziali ci obrońcy życia poczętego,
      prawdziwi katolicy, jakoś nie widać ich w tym wątku.
      • kamajkore Re: Dlaczego nie chrzci się zygot, zarodkow i pło 24.11.05, 11:11
        Gość portalu: Karolcia napisał(a):

        > Bardzo dobre pytanie. Ciekawe, gdzie się podziali ci obrońcy życia poczętego,
        > prawdziwi katolicy, jakoś nie widać ich w tym wątku.
        Odpowiedzi na takie pytanie jeszcze w kościółku nie przerabiali :P
        • mala.mi74 Re: Dlaczego nie chrzci się zygot, zarodkow i pło 24.11.05, 11:27
          Pytanie straszliwie głupie, równie dobrze mozna powiedziec: czemu dla zygot,
          zarodków nie kupuje się prezentów ani ich nie caluje na dobranoc-przeciez to
          tez dzieci?
          Chrzest wiąze się z pewnymi obrządkami u odbywa sie poprzez zanurzenie w
          wodzie ( w kościele jesli nie ma warunków zmywa się jedynie głowkę), nałożeniem
          na dziecko bialej szaty itd. W jaki sposób zanurzyc w wodzie chrzcielnej
          zarodek? wyjąc z matki i wlożyc spowrotem?;o)
          Poza tym chrzest jest także włączeniem dziecka w życie Kościoła, przylączenie
          do wspolnoty związnym z rozowjem duchowym i wychowaniem do zycia w wierze.
          Zarodka do wiary wychowac się nie da-to chyba jasne.
          Więc ten watek zalozył ktoś kto nie ma pojecia na czym polega chrzest i z czym
          jest związny.
        • husyta Jak odbywał się chrzest w łonie matki 24.11.05, 11:33
          kamajkore napisała:

          > Gość portalu: Karolcia napisał(a):
          >
          > > Bardzo dobre pytanie. Ciekawe, gdzie się podziali ci obrońcy życia poczęt
          > ego, prawdziwi katolicy, jakoś nie widać ich w tym wątku.
          > Odpowiedzi na takie pytanie jeszcze w kościółku nie przerabiali :P
          >
          Takie wtajemniczenie jak chrzcić płody jeszcze w łonie matki, księża zastrzegli
          tylko dla siebie.

          Jak się to odbywało, opisuje artykuł:
          alternatywa.com/modules.php?name=News&file=article&sid=689
          • mala.mi74 Re: Jak odbywał się chrzest w łonie matki 24.11.05, 11:38
            Niestety linków typu alternatywa, "racjonalista", ateista, albert i innych
            komiksów nie otwieram. Szkoda czasu na sience fiction. Jak ktos podaje to co
            głosi KK niech podaje linki z odpowiednich dla tej tematyki źródeł z nauka
            Kościoła na ten temat, a nie z plotkami.
            Pozdrófka;)
            • mala.mi74 dodając 24.11.05, 11:48
              Dodając to powszechne w Kościele jest udzielanie błogosławienstwa matkom w
              ciaży i dzieciom poczetym w łonie matki. O takie błogoslawieństwo zawsze mozna
              poprosic.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka