Dodaj do ulubionych

Baba w domu

03.01.06, 15:14
Dlaczego (wedlug niektorych wypowiedzi snujacych jak... na tym forum),
kobieta, ktora "nie chodzi do pracy" tak nisko oceniana jest przez tzw.opinie
spoleczna?
Czy wyksztalcona, wyemancypowana, (...) nie przymierajaca glodem baba nie
moze sobie pozwolic na luksus siedzenia w domu?
Obserwuj wątek
    • Gość: miesiekido Re: Baba w domu IP: 80.54.28.* 03.01.06, 15:31
      Wydaje mi się że twierdzenie o tym że kobieta pozostająca w domu to pasożyt
      jest z pewnością opinią złą.Moim zdaniem to całkiem naturalne i właściwe.Wiem
      zaraz zaczną krzyczeć emancypantki ale mi nie chodzi o zniewolenie kobiet do
      roli kury domowej- nie .Uważam jednak że dopóki kobiety pozostawały w domu były
      jego wypełnieniem,ciepłem domu i rodziny .Z całym szacunkiem dla wszystkich
      kobiet.
    • yoma Re: Baba w domu 03.01.06, 15:38
      O tym aspekcie siedzenia w domu, MAryś, nie pomyśleli :)
      • marysia75 Re: Baba w domu 03.01.06, 15:54
        yoma napisała:

        > O tym aspekcie siedzenia w domu, MAryś, nie pomyśleli :)

        A to bardzo ciekawe, ze nie pomysleli. Czyzby w dalszym ciagu duch Nataszy na
        traktorze...?:)
        Kiedys (dawno juz) spotkalam sie z *jednostka paremiologiczna* na jednej z
        polskich zapadlych wsi, cytuje "Pani, chlop w chalupie, to jak wrzod na du...";
        jezeli przyslowia sa madroscia narodow, a sa, wynikaloby z tego, ze tylko i
        tylko przymus ekonomiczny pcha babe do roboty poza domem... Yoma, czy ja dobrze
        mysle?:)
        Dla dzieci to juz tylko klucz na szyje:)
        • yoma Re: Baba w domu 03.01.06, 16:37
          To jest to, co ja zawsze mówię - co za cholera wymyśliła równouprawnienie,
          stanowczo wolałabym leżeć w domu na szezlongu i pachnieć :)
          • marysia75 Re: Baba w domu 03.01.06, 16:40
            yoma napisała:

            > To jest to, co ja zawsze mówię - co za cholera wymyśliła równouprawnienie,
            > stanowczo wolałabym leżeć w domu na szezlongu i pachnieć :)

            A musisz siedziec i znosic szefa caly dzien a meza wieczorem?:) Yoma i dlaczego
            Ty Taty sie nie sluchala z tym Rotszyldem?:)
            • yoma Re: Baba w domu 03.01.06, 16:47
              Dlatego i za mąż nie wyszłam, bo mi się Rotszyld nie napatoczył :) Szefa takoż
              nie posiadam, więc się uważam za spełnioną zawodowo :)
              • marysia75 Re: Baba w domu 03.01.06, 17:00
                yoma napisała:

                > Dlatego i za mąż nie wyszłam, bo mi się Rotszyld nie napatoczył :) Szefa
                takoż
                > nie posiadam, więc się uważam za spełnioną zawodowo :)

                Pewnie, lepiej samemu niz w zlym towarzystwie, jak mowia Hiszpanie (ach te
                madrosci narodow!):)

                Zadnego szefa????:)
                • yoma Re: Baba w domu 03.01.06, 17:33
                  Sama sobie sterem, żeglarzem... :)
                  • marysia75 Re: Baba w domu 03.01.06, 17:49
                    yoma napisała:

                    > Sama sobie sterem, żeglarzem... :)

                    A do portu zawsze trafiasz?:)
                    • yoma Re: Baba w domu 03.01.06, 18:10
                      Jeśli mi sekstans nie nawala :)
                      • marysia75 Re: Baba w domu 03.01.06, 18:13
                        yoma napisała:

                        > Jeśli mi sekstans nie nawala :)

                        Jezeli sama prowadzisz buchalterie nie ma prawa sekstant nawalic:)
                        • yoma Re: Baba w domu 03.01.06, 18:16
                          Taka dobra nie jestem... właśnie się dowiedziałam, że księgowa gdzieś wtryniła
                          stado faktur :)
                          • marysia75 Re: Baba w domu 03.01.06, 18:20
                            yoma napisała:

                            > Taka dobra nie jestem... właśnie się dowiedziałam, że księgowa gdzieś
                            wtryniła
                            > stado faktur :)

                            To znaczy, ze masz problemy z okretem:) Tez tak mialam, przesterowalam
                            inwestycje:)
                            • yoma Re: Baba w domu 03.01.06, 18:30
                              :). Ale się nie martwię, w ogóle jest dobra. Jak jeszcze poszuka, niewątpliwie
                              znajdzie. A nie ma kota, który by mógł je pożreć :)
                              • marysia75 Re: Baba w domu 03.01.06, 19:23
                                yoma napisała:

                                > :). Ale się nie martwię, w ogóle jest dobra. Jak jeszcze poszuka,
                                niewątpliwie
                                > znajdzie. A nie ma kota, który by mógł je pożreć :)

                                Jak nie ma kota, to na pewno ma myszy!!!:)
                                • yoma Re: Baba w domu 03.01.06, 19:41
                                  W kręgu towarzyskim do tej pory krąży straszliwa opowieść o kolezance, która
                                  raz przyniosła pensję do domu (wtedy banki nie zajmowały się świadczeniem usług
                                  dla ludności, pensję przynosiło się co miesiąc żywą w szeleszczących
                                  banknotach) i połozyła na chwilę na stole... i kot...
    • wakefield Re: Baba w domu 03.01.06, 15:59
      Może.
    • crax Re: Baba w domu 03.01.06, 17:52
      Pozwolić sobie może. Jasne. Ale siedzenie w domu uwstecznia. Bez względu na
      wykształcenie i status majątkowy.
      • yoma Re: Baba w domu 03.01.06, 18:10
        Craksu, bo to o to chodzi, żeby owszem wychodzić - tyle że wtedy, kiedy się
        chce, a nie kiedy musi :)
        • marysia75 Re: Baba w domu 03.01.06, 18:14
          yoma napisała:

          > Craksu, bo to o to chodzi, żeby owszem wychodzić - tyle że wtedy, kiedy się
          > chce, a nie kiedy musi :)

          To rownouprawnienie to wymyslili Craxersi:)
          • yoma Re: Baba w domu 03.01.06, 18:17
            Nie przepadam za krakersami, bo suche. Wolę ciacho :)
            • marysia75 Re: Baba w domu 03.01.06, 18:21
              yoma napisała:

              > Nie przepadam za krakersami, bo suche. Wolę ciacho :)

              W stylu napoleonki?:) (Ten to kochal baby)
              • yoma Re: Baba w domu 03.01.06, 18:31
                Ale

                oj maluśkimaluśkimaluśki...
                • supaari Re: Baba w domu 03.01.06, 18:35
                  yoma napisała:

                  > Ale
                  >
                  > oj maluśkimaluśkimaluśki...

                  Ale że maluśki to nie w tym wątku... Trzeba skopiować do "172 centymetrów".
                  • yoma Re: Baba w domu 03.01.06, 18:49
                    A, myślisz, że autor się czuje Napoleonem...? :)
                    • supaari Re: Baba w domu 03.01.06, 18:53
                      yoma napisała:

                      > A, myślisz, że autor się czuje Napoleonem...? :)

                      Masz na myśli markiza? To już raczej ma losowi za złe, że nim nie jest.
                      • yoma Re: Baba w domu 03.01.06, 18:55
                        I dlatego wątki zakłada...

                        Zapewne masz rację, gdzie podupadłemu markizowi do cysorza.
                        • supaari Re: Baba w domu 03.01.06, 19:02
                          yoma napisała:

                          > I dlatego wątki zakłada...
                          >
                          > Zapewne masz rację, gdzie podupadłemu markizowi do cysorza.

                          Ostrożnie ze słowem "podupadły". Zdaje się, że za artykuł "POdupaDŁY
                          prokurator" jakiegoś dziennikarza po sądach ciągają... Że niby "Podły
                          prokurator" miał na myśli... A może "D... prokurator"? W każdym razie trzeba
                          uważać... Ale u Ciebie "shift" się samoczynnie nie włącza.
                          • yoma Re: Baba w domu 03.01.06, 19:17
                            Zgadza się, "Przekrój" ciągają :)
                            • supaari Re: Baba w domu 03.01.06, 19:25
                              yoma napisała:

                              > Zgadza się, "Przekrój" ciągają :)

                              A w "Dzieciach Arbatu" był tekst o tym, jak można dyszkę w obozie dostać za
                              nieznajomość zasad interpunkcji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka