Dodaj do ulubionych

co sie zmieni?

19.04.04, 22:07
Co sie zmieni w moim zyciu jak schudne?czy to w ogole warto? tak sie meczyc?
Chlop i tak mnie kocha, znajomi lubia, klienci w pracy szanuja,kupic duze
ciuchy to nie problem....
Juz sama nie wiem czy warto:(
Obserwuj wątek
    • soffica Re: co sie zmieni? 19.04.04, 22:53
      Zmieni się tylko waga i wymiary :). Rozumiem Cię - nie mam motywacji do
      odchudzania bo tak naprawdę jestem szczęśliwa i trochę tłuszczyku w życiu
      osobistym mi nie przeszkadza. A jednak chciałabym być szczuplejsza, bardziej
      wysportowana. Tylko nie za wszelką cenę :)
      • anula36 Re: co sie zmieni? 19.04.04, 23:59
        Przeczytalam ostanio w forum fitness o pannie, ktora po Meridii wyladowala ws
        zpitalu, a propos wszelkiej ceny.
        Tak mi sie nie chce...bylam dzis na imprezkce sluzbowej, wszyscy skalkali i
        tylko mi dolewali czerwonego wina...wino wypilam, ale ciasteczek wystawionych w
        obfitosci nie ruszylam.
    • soffica Re: co sie zmieni? 20.04.04, 15:08
      Kurde, spać prez Ciebie nie mogłam! Rozważałam problem co by się zmieniło,
      gdybym na przykład zaczęła nosić rozmiar 36. Wyobraziłam sobie siebie ze
      szczurowatym chudym ryjkiem :), nie wiem dlaczego jak wyobrażam sobie siebie
      dużo szczuplejszą, to od razu dużo brzydszą. Chyba nadmiar kilosków łatwiej mi
      zaakceptować.
      • anula36 Re: co sie zmieni? 20.04.04, 16:44
        Rozmiaru 36 sobie nei wyobraze bo nigdy nie nosilam, krotko 40-tke, potem
        dluugo 42, teraz tak sie zapuscilam na 46:(
        Moze gdybym utyla z 36 na 46 widzialabym zasadnicza roznice, a tak, jakos nie
        bardzo.
        P.s. nie chaialm byc przyczyna Twojej bezsennosci:)
        • soffica Re: co sie zmieni? 20.04.04, 19:35
          A to masz podobnie jak ja - mój najmniejszy rozmiar to była czterdziestka, a
          teraz dół 44 góra 46, mimo iż biust mam niewielki, za to ramiona jakieś
          szerokawe
          • anula36 Re: co sie zmieni? 20.04.04, 20:49
            ja mam odwrotnie, marny biust, wiekie dupsko, ciezko kupic cos rozmiar 44,na
            gore zeby na dole bylo dobrze, wiec juz z marszu kupuje 46 gore i dol. Kiedys
            chetnie nosilam krotkie spodnice ( w miare krotkie, ale odkad mam problemy z
            krazeniem i strasznie puchna mi kostki, dalam sobie spokoj, bo to niezbyt
            estetycznie wyglada.
            Teraz troche mniej puchna,odkad cwicze, moze jak schudne wroce do zalotnych
            spodniczek:) Na razie przestawilam sie na dekolty...
      • soffica Re: co sie zmieni? 20.04.04, 23:28
        No właśnie też to zauważyłam, że chyba same zostałyśmy :). Teraz mam dylemat bo
        w sobotę idę na wesele i okazało się, że w wyjściowe ciuchy na takie okazje się
        nie mieszczę - dziwne, bo myślałam że schudłam, a utyłam. Muszę coś kupić, ale
        nie mam pomysłu no i muszę się wyrobić w 3 dni. I przede wszytskim muszę się w
        coś zmieścić. Wymysliłam sobie komplet z asymetryczną spódnicą i żakiecikiem.
        Gdzie kupujesz ciuszki najczęściej? Może we Wrocku są jakies podobne sklepy do
        Kraka.
        • anula36 Re: co sie zmieni? 21.04.04, 00:14
          Tak szczerze, to najwiecej w ciuchach -zachod Europy jakis wiekszy jest i z
          wiekszym gustem:)A i tak najczesciej na rozne imprezy chodze w jakiejs wersji
          garnituru:)
          Ale tez w Adlerze, tylko nie wiem czy jest we Wrocławiu,duzo fajnych,
          wizytowych ciuchow do rozm. 52, ja ostatnio w ogole odkrylam fajny sklep
          przyfabryczny, fajne ciuszki, tanio, do 52 rozm, kurcze jakos sie ta firma
          nazywa Lilly..cos, taka niby amerykanska, a szyje w Kraku:)
          Dobra jest Pabia ( duze rozmiary do 46-8) ale droga jak cholera:(
          O Soffi znalazlam cos super!!! zajrzyj na strone:www.taliaforte.com.pl
          duze ciuszki we Wrocławiu, moze cos wybierzesz:)
          Trzymam kciuki i spadam do spania:)
          • soffica Re: co sie zmieni? 22.04.04, 11:19
            Jasna cholerka! Moje poszukiwania kreacji narazie spełzły na niczym. W
            desperacji poszukuję jakiejś ładnej bluzki koszulowej
            -Galeria Centrum - Nawet niezłe białe koszule Barbara.B białe z wywiniętym
            mankietem w srebrne prążki. Kurde wolałabym czarną
            -H&M - strasznie się rozczarowałam, ludzi full bo otwarty dopiero tydzień temu,
            zero czegokolwiek eleganckiego, dorwałam jedną czarną koszulę, ale w kolejce do
            przymierzalni zrezygnowałam - ilość sztucznych włókien była zastraszająca, a
            nie chcę być spoconą wielką babą
            - Taliaforte - polecona przez Anulę, na stronach na tych paniach wyglądało to
            nieźle, a w rzeczywistości wszytsko strasznie wieeeeelkie i pani patrzyła na
            mnie zdziwiona :) co mnie ucieszyło :)

            Dzisiaj wyruszam na kolejne poszukiwania, ja jak zwykle obudziłam się z "ręką w
            nocniku" bo wesele mam już w tę sobotę :(. Marzył mi się jakiś lniany komplet z
            dopasowanym żakiecikiem lub bluzką do tego długa albo asymetryczna spódnica.
            Nic z tego-czas chyba samemu zająć się projektowaniem ciuchów dla siebie. W
            zanadrzu mam taftową, bordową spódnicę w kształcie A, bardzo dłuuuuuugą aż do
            ziemi i szukam coś na górę :( Wolałabym żeby była to sensowna czarna koszula.
            Wieczorkiem poszukiwań i rezultatów ciąg dalszy ale coś czarno to widzę :(
            • anula36 Re: co sie zmieni? 22.04.04, 17:19
              skad my to zmany...czy nie wydaje ci sie,ze wszystkie ciuchy w tych sklepach
              dla XXL bab to takie namiotowe paskudztwa...blee
              Zycze powodzenia, ja sie poki co nawet wbijam w taki dyzurny kostiumik-azur na
              dekolcie + spodnica do kolan kolor szaro-srebrny.
              Poza tym zadna impa tego typumi na razie nei grozi:)
              • soffica Re: co sie zmieni? 22.04.04, 20:05
                Nogi wchodzą mi do .... !!! ile się trzeba nabiegać! A oto dalszy ciąg
                relacji :)
                -Kapp Ahl - z "normalnego" działu to jakieś malizny pozostawały, a na dziale
                dla puszystych, załamałam się, jakieś bawełnane koszulki po kolana mocno
                przebrane
                -Jacqueline Riu - ceny, ceny, ceny! Uparłam się, że nie zapłacę 175 zł, za
                bluzkę koszmarnie uszytą! Jakieś dodatkowe guziczki, jakieś sprzączki,
                przymierzyłam wprawdzie jedną jakoś dziwnie uszytą, na biuście miałam worek, za
                to w ramionach trzeszczała
                -Cameieu - trzy czarne koszulowe bluzki, sensowne nawet, jedna zwykła na
                guziczki, druga z jakimiś sznorówkami po bokach, trzecia z głębokim dekoltem i
                na zamek. Centy też normalne 75-95 zł, ale w końcu nie zdecydowałam się na
                żadną, bo wszytskie były jakieś "oblazłe" jakby się kot w nich wytarzał!!!
                -Cubus - króluje dżins i sportowe bluzy z kapturem
                -C&A - mimo, że do tej firmy podchodziłam zawsze jak pies do jeża, w końcu
                dokonałam tam zakupu i to podwójnego - jedna biała w tłoczony prążek koszula z
                krótkim rękawem, dopasowana z ładnym zaokrąglonym wycięciem, druga w beżowo,
                szaro, turkusowe pasy z długim rękawem! Jestem zadowolona :). Założę białą
                skoro czarnej nie znalazłam :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka