Gość: jazzburger
IP: 217.97.135.*
12.11.02, 16:23
Taka refleksja.
Tyle dyskutowano ostatnio na łamach Gazety
o sytemie wartości młodych Polaków i braku zaangażowania
nowej de-generacji w rozwiązywanie problemów społecznych.
Okazuje się jednak, że do wyjścia na ulice
i radykalny protesy polityczny (hehe)
może skłonić moich rówieśników podwyżka cen w barze mlecznym.
Czym jest na tym tle problem globalizacji i wojny z Irakiem czy łamanie praw
człowieka w Czeczeni?
No czym?
pzdr