facet123
03.03.06, 11:02
Bywalcy tego forum z pewnością znają indywiduumu które w którymś, ze swych
wcieleń było znane pod pseudo "brutalny_gajowy". Nie wiem dlaczego akurat tym
nickiem przyjeło się go identyfikować, ale faktem jest, że jakoś trzeba
nazywać tą osobę która średnio raz w tygodniu rozpoczyna wątek w podobnym
stylu pod innym nickiem i co ciekawsze ciągnie go z uporem maniaka. Nazywajmy
go więc 'Gajowy'.
Dla niezorientowanych wyjaśnię, że Gajowy zawsze porusza sprawy o podobnym
charakterze - to znaczy obiera sobie na cel jakiś zupełnie niewinny rodzaj
zachowania i krytykuje je tak jakby było ono najbardziej wstydlią, złą i
świadcząca o głupocie rzeczą jaką można robić. Wśród tych paskudnie
zbesztanych zachowań znalazło się między innymi:
- nie posiadanie samochodu
- rozmawianie przez komórkę w środkach transportu
- nie słuchanie muzyki (w każdym razie nie posiadanie CD)
- płacenie rachunków na poczcie (a nie cyfrowo bądź zleceniem)
- tańczenie publicznie jeżeli nie jest się zgrabnym
- stosowanie leków przeciwbólowych
- abstynencja
a ostatnio tez:
- zdejmowanie kurtki w supermarkecie
Pewnie jest tego nawet dużo więcej. Jak widać schemat jest podobny. Co
ciekawe Gajowy prowadzi ten proceder od długiego czasu i wygląda na to że mu
się nie nudzi - nie jest to więc jednorazowy żart, ale pewnego rodzaju mania.
Inna sprawa to reakcje forumowiczów. Można je podzielić na następujące:
- uprzejma próba wyjaśnienia, że opisywane zachowanie jest całkiem normalne
- nie uprzejme wytknięcie, że Gajowy się czepia
- "O, cześć Gajowy!" (ostatnio coraz częstsze)
Ja raczej w ogóle nie zabieram głosy na wątkach Gajowego, bo wydaje mi się,
że to nie o temat wątku Gajowemu chodzi. Oczywiste jest chyba, że płacenie
rachunków na poczcie, czy zdejmowanie kurtki w supermarkecie, bo jest gorąco
nie jest czymś o czym można owocnie dyskutować przez kilkaset posów. Gajowemu
nie chodzi więc o dosłowny temat jego postów, ale o coś innego? O co? Tu
przydałby się raczej psycholog. Ja nim nie jestem, ale czasem pojawia się na
forum prośba o udział w ankiecie potrzebnej do pracy dyplomowej jakiemuś
psychologowi czy socjologowi - Gajowy, z masą swoich wypowiedzi na Forum,
wystarczyłby pewnie do napisania dobrej pracy dyplomowej, a już napewno do
artykułu konferencyjnego na temat neurotycznych zachowań w kontekście
anonimowości jaką daje internet.
Możliwe też, że sam gajowy jest naukowcem któy prowokując takie tematy bada
rekacje ludzi, ale zgodzicie się chyba, że to mało prawdopodobne. Ja raczej
skłaniałbym się do opinii że Gajowy ma pewnego rodzaju frustracje która każe
mu wywyższać się nad innych. Często w swoich postach nazywa krytykowanych
przez siebie ludzi "wieśniakami". Zakładam więc, że Gajowy uważa siebie za
kogoś dobrze wykształconego, inteligentnego i posiadającego dobry gust i
styl. Przekonanie to musi być jednak tylko pozorne, bo dlaczego w tak
absurdalny sposób Gajowy wyróżniałby te swoje cechy poprzez swoje wątki
krytykujące byle kogo?
Oto ciekawa definicja:
Zaburzenia nerwicowe - zwane potocznie nerwicami (albo: neurozami) to grupa
zaburzeń psychicznych o bardzo rozmaitej symptomatyce, definiowana jako
zespoły dysfunkcji narządów, psychogennych zaburzeń emocjonalnych, zakłóceń
procesów psychicznych i patologicznych form zachowania występujących w tym
samym czasie i powiązanych ze sobą wzajemnie.
Charakterystyczne jest to, że chory często zdaje sobie sprawę z absurdalności
swoich objawów (natręctw, fobii) czy braku podstaw swoich objawów
somatycznych, jednakże zmuszony jest do ich powtarzania. Między innymi ta
cecha - krytycyzm wobec swoich objawów - różni nerwicę od psychozy.
Na pocieszenie dla Gajowego powiem tylko, że neuroza nie jest poważnym
zaburzeniem i można nawet powiedzieć, że każdy wykazuje jakieś mniej lub
bardziej neurotyczna zachowania. Wniosek powinien być raczej taki, że nie
należy podejmować z Gajowym jałowej dyskusji i nie brnąć absurdalny spór. A
już napewno nie angażować się niego emocjonalnie .