Dodaj do ulubionych

przestroga dla emigrujacych

IP: *.k624.webspeed.dk 03.11.07, 00:41
wyjechalam do Dani jako mloda dziewczyna w 1990 roku , byl listopad
jak teraz.dzisiaj mysle o powrocie do mojego kochanego miasta i
rodzicow ,ktorzy jeszcze zyja...wrocilabym za pensje 1500zl ...
mam tutaj prace za 13.tys koron netto plus dodatki tez nie
kokosy,i mieszkanie ,ale zaczynam chorowac z
tesknoty...zastanowcie sie zanim wyjedziecie , ja zaluje -a byc
moze jest juz za pozno na powrot...w nocy mam zawsze jeden sen ze
nie zdazm na uciekajacy pociag...
Obserwuj wątek
    • Gość: witek Re: przestroga dla emigrujacych IP: 207.134.74.* 03.11.07, 01:52
      Szanowna Pani,
      Ma pani takie uczucia, poniewaz jest pani osoba samotna i cale swoje
      emocje i uczucia lokuje pani w rodzicach. Tak nie mozna, bo to po
      prostu niezdrowe psychicznie i moze powaznie zawazyc na pani zdrowiu
      fizycznym.

      Jest pewnie pani osoba osamotniona i wyobcowana ze srodowiska.
      Siedemnasicie lat nieobecnosci w kraju, to bardzo dlugo. Nie
      radzibly wracac do kraju, ludzie w wiekszosci pobeda rok dwa, straca
      na zycie w Polsce i na swoje wyobrazenia bardzo duzo pieniedzy i
      wracaja na emigracje bez grosza, wyleczeni z romantycznych powrotow.
      Pani nie bedzie wyjatkiem.

      Widzi pani ludzie uwazaja, ze jak zmienia miejsce zamieszkania, to
      pozbeda sie swoich klopotow. Niestety tak nie jest, Bedzie pani
      nadal ta sama osoba, ktora nie jest w stanie psychicznie dac sobie
      rady sama z soba i jest uzalezniona emocjonalnie jak dziecko od
      rodzicow. Powinna pani poprobowac byc bardziej towarzyska znalezc
      sobie przyjaciela, ktory zaabsorbowal by pania nie tylko fizycznie
      ale i emocjonalnie.

      Powinna pani sprobowac zalozyc swoja rodzine, miec dzieci a
      wszystkie uczucia i przede wszystkim punkt widzenia zasadniczo sie
      pani zmieni i nabierze doroslego dojrzalego wymiaru.

      Ten pociag na ktory pani nie zdaza, to sygnal, ze najwyzszy czas
      zaangazowac sie emocjonalnie w powazny zwiazek inaczej naprawde moze
      pani nie zadzyc na ten pociag, ktory mozna interpretowac jako
      uciekajaca dojrzalosc, uciekajaca mozliwosc posiadania dojrzalych
      zwiazkow, dzieci i normalnego zycia na jakie pani zasluguje. Zamiast
      wiec pakowac sie w pociag, ktory przywiezie pania do pokoju, w
      ktorym mieszkala pani majac 10 lat, powinna pani zlapac i to szybko
      ten ekspres do doroslosci.

      P.S. Dunczycy sa wyjatkowo sympatycznymi ludzmi, solidni az do bolu
      zebow, goscinni i wyluzowani. Doskonaly material na mezow. Trzeba
      tylko chciec i troche poszukac.
          • bogo2 Re: przestroga dla emigrujacych 03.11.07, 14:16
            przepraszam, nie chce sie wtracac, ale chyba nie wrocisz z 16-letnim
            dzieckiem do polski jako samotna matka, do rodzicow....?

            rozumiem twoje rozgoryczenie, zycie to nie bajka, ale, wybacz...
            z emigracja i przestroga dla emigrujacych , to chyba nie ma nic
            wspolnego...

            Gość portalu: mijamaja napisał(a):

            > ja juz posmakowalam malzenstwa ,mam dziecko 16 letnie ,a bylam
            > mezatka 9 lat tutaj w Dani!to nie jest tak powierzchowne jak mily
            > Pan mi odpowiedzial ...niestety...ale dziekuje za mila odpowiedz
            • Gość: mijamaja Re: przestroga dla emigrujacych IP: *.k624.webspeed.dk 03.11.07, 14:24
              dam synowi mozliwosc wyboru, ja nie wracam dzisiaj ale za ok 4
              lata , znam wiele dzieci emigrantow ktorzy wlasnie w tym wieku nawet
              sami pojechali do Belgradu studiowac ,a rodzice sa nadal w
              Dani...Polska to nie ex- Jugoslawia ,wiec moze byc tylko lepiej...
              ja nie chce tu zyc ,nie lubie ich mentalnosci, mam ciagle mdlosci w
              konfrontacji z ich sposobem myslenia, boje sie tez byc tutaj chora i
              stara...Zaznaczam ze w pracy nawet zapominaja ze jestem Polka jestem
              pozornie super zintegrowana
              • bogo2 Re: przestroga dla emigrujacych 03.11.07, 14:56
                przepraszam, ale za 4 lata, to syn bedzie wybieral, a nie
                ty....twoje mozliwosci wyboru beda ograniczone tylko do ciebie...
                rozumiem, ze dania i emigracja jest dla ciebie doswiadczeniem
                nieprzyjemnym....ale w polsce ludzie takze sie rozwodza i czuja sie
                wyobcowani i obcy... i takze boja sie starosci i choroby....

                Gość portalu: mijamaja napisał(a):

                > dam synowi mozliwosc wyboru, ja nie wracam dzisiaj ale za ok 4
                > lata (...)
                > ja nie chce tu zyc ,nie lubie ich mentalnosci, mam ciagle mdlosci
                > w konfrontacji z ich sposobem myslenia, boje sie tez byc tutaj
                > chora i stara...Zaznaczam ze w pracy nawet zapominaja ze jestem
                > Polka jestem pozornie super zintegrowana
                • Gość: mijamaja Re: przestroga dla emigrujacych IP: *.k624.webspeed.dk 03.11.07, 15:07
                  tak wlasnie sam sobie wybierze,potrafi rozmawiac po polsku, lubi
                  Polske ,ale jego dom to Dania.to nie tak ze mnie wszystko w Dani
                  denerwuje ,wiele jej zawdzieczam ,ale moje miejsce jest w PL.nigdy
                  mnie nie razily jak innych naszych emigrantow glupie zachowania
                  rodakow, brudne ulice czy tramwaje , przeciwnie czuje sie tam na
                  miejscu ,pomimo wielu lat na emigracji.tutaj natomiast nauczylam sie
                  wielu rzeczy, ktore jeszcze zdaze wykorzystac w PL:)jest mi jakby
                  lzej ze moge to opisac tutaj ,bo w Dani nikt mi nie wierzy ,ze to
                  zrobie i jak o tym mowie, traktuja mnie z poblazaniem.a ja to
                  zrobie ,podobnie jak wtedy gdy mialam 20 lat i wyjechalam do
                  Dani,tez wielu szoku doznalo.taka mam niespokojna nature...ale
                  czuje ,ze to musze zrobic chocbym miala jesc chleb z maslem w Polsce.
                  • bogo2 Re: przestroga dla emigrujacych 03.11.07, 15:24
                    jezeli czujesz , ze musisz...
                    z uczuciami dyskutowac nie mozna...powodzenia...!!!

                    Gość portalu: mijamaja napisał(a):
                    (...)
                    > ale czuje ,ze to musze zrobic chocbym miala jesc chleb z maslem
                    > w Polsce.
                      • matrix_uk Re: przestroga dla emigrujacych 03.11.07, 20:07
                        ale
                        > chcialam przekazac tym ktorzy wybieraja sie na emigracje ,aby
                        > dokladnie rozwazyli czy maja typ osobowosci ktory sie do tego
                        > nadaje...ja jestem przykladem ze nie kazdy stworzony jest na
                        > emigranta.

                        Cos tu jest nie tak. Po siedemnastu latach doszlas do tego wniosku?
                        A jak wychodzilas za maz w Danii to mialas typ osobowosci nadajacy
                        sie na emigranta?

                        To co tu wypisujesz wynika z tego, ze masz klopoty osobowosciowe,
                        nie potrafisz sama sie znalezc a nie wynika z tego, ze nie nadajesz
                        sie na emigranta. Siedzisz w Danii 17 lat wiec z tym nie nadawaniem
                        sie nie jest tak jak piszesz. Masz typ osobowosci, ktora nie potrafi
                        widac ulozyc sobie zycia jak trzeba z pewnych powodow. Wracajac do
                        Polski nie naprawisz swojej osobowosci bedziesz taka sama jak bylas
                        a moze jeszcze bardziej nieuzyta.
                        Problem nie polega na tym ze nie jestes typem emigranta tylko na
                        tym, ze nie jestes czlowiekiem, ktory potrafi byc szczesliwy i ktory
                        potrafi stworzyc solidny zwiazek.
                          • ratpole Re: przestroga dla emigrujacych 14.11.07, 14:56
                            Gość portalu: mijamaja napisał(a):

                            > napisz cos wiecej o sobie moze razem wymyslimy jakies rozwiazanie
                            > naszej sytuacji ,wiem ze mozna wrocic i zyc normalmnie. nie chce
                            > luksusow bo "luksusy" mialam tutaj i to takie ze stracilam zdrowie.
                            > chce miec spokoj, dach nad glowa i co zjesc ale zyc w PL.

                            Mijamaja, miej jaja!
                            Wracaj do PL i nie mijaj jaj, znajdz se chlopa.
                            Moze byc bezdomny menel byle w PL hehehe

                            --
                            You have the right to remain silent... jesli z tego prawa nie
                            skorzystasz, mozesz byc pewien, ze to co napiszesz bedzie użyte przeciwko tobie.
                  • Gość: emigrantka Re: przestroga dla emigrujacych IP: *.belf.cable.ntl.com 16.11.07, 02:55
                    napisałaś chocbyś miała jeśc chleb z masłem.
                    Kobieto czy ty wiesz co mówisz?
                    Ja przez 3 lata jadłam razem z męzem i synkiem tylko jedne dania,bo
                    po opłatach zostawało nam na zycie 100 zł. tj.
                    na śniadanie i kolacje: chleb z pasztetową ( jeszcze wtedy najtańsza
                    była) z ogórkiem kiszonym, na obiad rosół z kostki rosołowej i 2
                    marchewek. Latem gdy ogórki zielone były tanie to tylko chleb z
                    ogórkiem zielonym ( do dzisiaj mąz ma wstręt do tego warzywa).
                    Wieczorem liczyłam kanapki ile możemy zjeśc, nic więcej żeby mężowi
                    starczyło na kanapki na rano do pracy. Wiele razy szłam głodna spac,
                    ale nie mogłam zjeśc więcej.
                    Jak czytam jak ktoś pisze, że chocby miał chleb z masłem jeśc to
                    mnie skreca, bo nie wie tak naprawde co pisze. Na masło cie nie
                    bedzie stac, bo jest w Polsce drogie. Ogólnie Polska na ceny większe
                    jak w Paryżu, więc zastanów się, niby pieniądze to nie wszystko, ale
                    wszystko bez pieniedzy to ...
                    Może pojedz na pół roku, pomieszkaj, poszukaj pracy, ale pieniądze z
                    Danii zostaw w Danii i spróbuj utrzymac sie sama za zarobione
                    pieniadze w Polsce, bez pomocy rodziców. Załoze się, że po pół roku
                    ci przejdzie tęsknota za krajem. I nie pisz już o tym, ze z tęsknoty
                    za Polską jesteś gotowa jeś sam chleb z masłem, bo wierz mi, musiec
                    jeśc to samo jedzenie przez długi czas nie jest niczym przyjemnym.
                    To tak dla otrzeźwienia...
                      • matrix_uk Re: przestroga dla emigrujacych 17.11.07, 10:53
                        a ta znowu swoje. Stary zgorzknialy babsztyl jestes. Po co tu
                        piszszesz na necie jedz i juz do tej wspanialej Polski. Powrotnego
                        biletu do danii nie bedziemy ci kupowali, za duzo nam tu obrzydlas
                        tym swoim pieprzeniem baby w menopauzie.
                      • Gość: Emigrantka Re: przestroga dla emigrujacych IP: *.belf.cable.ntl.com 18.11.07, 01:41
                        hm... piszesz "wystarczy ze cos nie
                        tak to wszysko sie sypie jak domino -sprobowalas tego?"
                        dalej nierozumiesz, ale jak to sie mówi syty głodnego nie zrozumie.
                        Tak przezyłam wiele razy coś takiego.
                        Piszesz, że masz spora rodzinę w Polsce. A kto jej nie ma? Ja też
                        mam, ale każdy z nich pszędzie cienko, każdemu ledwie starcza do
                        wypłaty. Myślisz, że ktoś ci pomoże? Szczególnie tobie, która żyła
                        dostatnio ( w ich mniemaniu) za granicą i miała wybór, czy wrócic,
                        czy zostac? Oni raczej będą uważac ciebie za dziwaczkę, której
                        odbiło, która zostawiła dostanie życie za granicą, z powodu jakiś
                        sentymentów. Wspomnisz to co napisałam po pewnym czasie jak
                        zamieszkasz w Polsce. Niby zobaczysz ulice pełne dobrych samochodów,
                        hipermarkety pełne ludzi z pełnymi wózkami, tak widac ten polski
                        dobrobyt, tylko czemu się zamyka kina, opery, czemu co rusz w
                        telewizji emituje się spoty reklamowe, pomózmy głodnym dzieciom w
                        szkołach itd. Biedy nie zobaczysz, bo ona się chowa, siedzi w
                        mieszkaniach, o ile jeszcze je ma, bieda mieszka na kupie ( 3
                        pokolenia rodziny z siostra i bratem, a śmieją się z emigrantów, że
                        mieszkaja po kilka osób w jednym domu), kryje się przed wstydem, ze
                        chodzi się w szmatach, wstydzi się pokazac, bo biednych nikt nie
                        szanuje. To tj. w Rio de Janeiro- miasto pełne neonów, a w bocznych
                        uliczkach przemykają biedni ludzie.
                        Mówisz, że wróciłabyś do Polski za 1500 zł, ale takich pieniędzy
                        większośc kobiet w Polsce nie zarabia, ja pracując od poniedziałku
                        do soboty za cały miesiąc pracy zarabiałam najwyżej 650 zł. A z
                        upływem czasu coraz mniej, bo było coraz więcej osób bezrobotnych i
                        te pijawki- polscy pracodawcy zatrudniali coraz częsciej " na
                        czarno", dawali ludziom wybór, albo zgodzisz się na anulowanie umowy
                        i bedziesz pracował z umową na pół-etatu ( a praca oczywiście
                        bezzmian), albo zwalniam cię i zatrudniam inna osobę, która się na
                        to zgodzi. Czy to przeszłośc? Nie sądzę, jeszcze nie, jeszcze za
                        wcześnie. Póki pracodawcy nie zrozumieją, że powinno się zarabiac na
                        obrocie, a nie na jednostkowym, ale podrozonym produkcie, o ile
                        urzedasy nie zrozumieją w końcu, że są kosztem i sa dla ludzi a nie
                        elitą, póki w Polsce wszyscy nie zrozumieją, że na godny zarobek
                        zasługuje kazdy, nawet ekspedientka w sklepie, czy sprzataczka, a
                        nie dyrektorek czy kierownik, albo panienki w garsonce, NIC W POLSCE
                        SIE NIE ZMIENI. Ale do tego jeszcze długa droga. Ja, mój mąż i mój
                        syn nie mamy czasu czekac.
                        Z męzem w Polsce straciliśmy najlepsze lata swojej młodości, 10 lat
                        małżeństwa, straciliśmy je na strachu, czy będziemy mieli co jeśc,
                        czy nie wyrzucą nas z mieszkania, czy nie odłączą pradu,
                        wstydziliśmy się swojej biedy. Mój synek, gdy poszedł do przedszkola
                        miał 4 latka i któregoś razu powiedział do mnie: " Mamusiu dzieci
                        nie chcą się ze mną bawic, bo jeden powiedział, że mam podarte
                        kapcie". Wiesz jaki to ból? Kapcie kosztowały 10 zł, a ja nie miałam
                        pieniędzy. Gdy miał 2 latka sasiadka dała mu kiwi, a on płakał, bo
                        myślał, że sa w nich robaki, bo ja oprócz jabłka co tydzień, nie
                        miałam na inne owoce, o soczkach, które tak pięknie reklamowali
                        mogliśmy pomarzyc. Na proszek do prania nie było mnie stac,
                        kupowałam szare mydło i tarłam je na tarce, a potem wrzucałam do
                        pralki wirnikowej, bo na automatyczną mnie nie było stac.
                        Gdy synek był mały wiele razy siedziałam w oknie i patrzyłam, czy
                        mąż przyjedzie. Siedziałam ze strachem w oczach, czy dojedzie do
                        domu z pracy, 40 km w jedną stronę, starym Polonezem. Bałam się,
                        szczególnie zimą i miałam wizję, jak ginie w wypadku. A było to
                        możliwe, bo pracował po 16 godzinn dziennie, chodził w przekrwionymi
                        oczami ze zmęczenia. Co wtedy byłoby ze mną i naszym synkiem?
                        Mało przytoczyłam argumentów? To napisze ci jeszcze parę może ci się
                        rozjaśni w głowie, na temat krainy szczęśliwości za jaka uwazasz
                        Polskę.
                        Pewnego dnia mąz przyjechał z pracy i powiedział, że są zwolnienia
                        grupowe i że on jest jednym z nich. Nogi się pode mną ugięły. Mój
                        zarobek 650 zł brutto i opłaty 1200 zł. Myślałam, że to koniec, że
                        już jesteśmy bezdomni, a nasz synek w domu dziecka. Nie wiedzieliśmy
                        co robic. Wtedy postanowiliśmy wyjechac, uratowały nas pieniądze,
                        jakie mąz dostał ze zwolnień grupowych ( wiem, ze wiele zwolnionych
                        ludzi w kraju, nie miało takich możliwości i zostało zwalnianych z
                        dnia na dzień, bez niczego). Wyjechał mąż jako pierwszy, był ( i
                        jest) twardym, wspaniałym mężczyzną, każdego dnia szukał pracy,
                        każdego dnia odbierałam jego telefony, o tym jak tęskni. Nie mogłam
                        pokazac mu jak bardzo się boję. Gdy odkładałam słuchawkę, płakałam.
                        A wiesz co było najstraszniejsze? Pakowanie. Dorobek 10 lat
                        spakowałam w 10 paczek i 3 walizki. Zostawiłam nowej właścicielce
                        mieszkania większośc rzeczy, za darmo, za które my słono musieliśmy
                        płacic. W noc przed opuszczeniem mieszkania, położyłam się na
                        podłodze wyłam i przeklinałam Polskę i wszystkich, że musze wyjechac
                        i zostawic to wszystko, ze ciągle wyrywam naszego synka ze
                        środowiska, bo mobilnośc nic nie pomogła, wręcz tylko wkręcała nas w
                        coraz większe długi. Byłam rozpaczona i płakałam i płakałam...
                        Piszesz, ze nie wiem co jadłaś w Danii jak do niej przyjechałaś?
                        Kochana to co teraz napisalaś to twój wybór, TWÓJ PIEPRZONY WYBÓR,
                        my nie mieliśmy wyboru, my biedy nie wybieraliśmy sobie, walczyliśmy
                        10 lat, żeby życ godnie, zeby lepiej jeśc, zapewnic sobie i naszemu
                        synkowi jasna przyszłośc, niestety nie dane nam było tego przeżyc w
                        naszej „ kochanej „ ojczyźnie. Dopiero w UK nam to było dane, nie
                        było i nie jest łatwo, ale wiesz co jest wspaniałe? Samodzielnośc i
                        wolnośc. Dopiero tutaj ją czuję. Świadomośc, ze sama sobie poradzę.
                        Już nie czuję, wszechobecnego strachu, że sobie nieporadzę, bez
                        męza. W Polsce byłam dorosłą kobietą, ciągle ( nawet jak pracowałam)
                        na utrzymaniu męża, jak dziecko na utrzymaniu tatusia. Ciągle
                        wiedziałam, że jeżeli coś mu się stanie, czy mu odbije, czy zdradzi
                        mnie, nie poradzę sobie, nie będe wstanie samodzielnie utrzymac i
                        synka. Dopiero tutaj uświadomiłam sobie w jakim stresie zyłam
                        dotychczas i jakie możliwości wyboru mam teraz. Piszesz, że w Danii
                        musisz polegac na samej sobie, kochana nawet sobie nie zdajesz
                        sprawy jakie to jest własnie wspaniałe, że masz taka możliwośc. A
                        zadajesz sobie sprawę z tego, jak to jest kiedy chcesz, a nie
                        możesz? Zdajesz sobie sprawę ile kobiet z dziecmi tkwi w
                        małżeństwach w Polsce, bo ich męzowie, sa jedynymi żywicielami
                        rodziny, a one nie będą w stanie ze swoich zarobków utrzymac
                        samodzielnie siebie i swoich dzieci, i nie moga się uwolnic? Czy on
                        pije, bije, zdradza, one musza to znosic, bo zarobki przeciętnych
                        kobiet w Polsce sa żałosne i nie pozwalaja im na godne i samodzielne
                        życie. Całe szczęście mój mąż jest wspaniałym mężczyzną, męzem i
                        ojcem, ale wiem ile kobiet w Polsce w otoczeniu, w którym mieszkałam
                        tak nie miała, a mimo wszystko musiała i musi w tych małżeństwach
                        tkwi. Ty masz ten luksus, masz wybór, skorzystaj, ale zybyś potem
                        nie płakała. Chociaż ty pewnie będziesz miała większe zarobki, bo
                        znasz język. Ale wyobraź sobie, że i inni emigranci tj. Ty zatęsnią
                        za Polską i wrócą. Wiesz co się znowu stanie? Znowu warunki będa
                        dyktowac chciwi pracodawcy, którzy myślą tylko o sobie, znowu wróci,
                        opcja, zostajesz w pracy albo znajdujesz ją w zalezności od tego
                        kogo odpowiednio całujesz w d... i kogo znasz, zarobki, które powoli
                        ( podobno zaczynają) z takim uporem rosnac – spadną. A wtedy wrócisz
                        ze skowytem do Danii, bo jeżeli nie będziesz tego robic co napisałam
                        wyżej, stracisz pracę, tj. mój mąż, który jest świetnym fachowcem,
                        ale znajomości zawazyły, a tam gdzie kumoterstwo działa,
                        profesjonalizm nic nie znaczy.
                        Wiem, że w swoim zaślepieniu nic nie rozumiesz, jedź, żyj, czas
                        pokaże, czy tam jest lekarstwo na to, przed czym chcesz uciec.
                        Ja z męzem i synem straciliśmy 10
                      • Gość: Emigrantka Re: przestroga dla emigrujacych IP: *.belf.cable.ntl.com 18.11.07, 01:43
                        Ja z męzem i synem straciliśmy 10 lat, mąz dodatkowo zdrowie. Mając
                        31 lat chodzi jak dziadek, tego nikt mu nie zwróci.
                        Aa zapomiałam dodac, nie masz już 20 kilku lat, a dla polskich
                        pracodawców ( może już paru zmieniło zdanie) kobieta, która ma 30
                        lat już jest za stara na pracę, więc powodzenia w szukaniu pracy. A
                        jak już ją znajdziesz to dobrych zarobków zapewniających godne zycie
                        bez pomocy rodziców tj. powinno wyglądac życie zwykłej dorosłej
                        kobiety.
                        Przepraszam, że się tak rozwaliłam z pisaniem, ale tego wszystkiego
                        nie da się opisac w 2 zdaniach.
                        Czy dałam wystarczajaca odpowiedź na twoje pytanie? Czy jeszcze
                        myślisz, że pisze o cudach z kosmosu? Żyłam wiele razy z dzieciem na
                        ręku na krawędzi. Ty będziesz tam w Polsce sama, więc jak chcesz to
                        jedź, ale jak wpadniesz w tarapaty w Polsce to spadniesz na dno, a w
                        Polsce z dna się nie wraca. Stracisz pracę, 1 kostka domina spada,
                        uderza w 2, nie masz na opłaty, następna kostka domina spada,
                        dostajesz monity o niezapłaconych rachunkach, następna, odcinają ci
                        gaz, prąd, następna, chodzisz głodna, następna nie masz pieniędzy na
                        bilet, zeby dojechac gdzieś szukac pracy, następna, nie masz dobrych
                        ubrań żeby jakoś prezentowac się przed potencjalnym pracodawcą,
                        następna, jesteś głodna, następna, dalej nie masz na opłaty,
                        następna zaczynasz błagac o pracę jakakolwiek, bo długi na zycie
                        rosną, następna to zagrożenie eksmisja, następna, gdy ona nastąpi,
                        bez stałego zameldowania pracodawca nie chce cię zatrudnic, następna
                        dopisz sobie. Tak bardzo dobrze znam to domino...
            • mariakot Re: przestroga dla emigrujacych 07.12.07, 16:17
              A dlaczego by miala nie wrocic z 16 letnim dzieckiem do swojego
              kraju do rodzicow czy na swoje to nie ma znaczenia.
              Odwagi wracaj jak masz ochote glowa do gory ja tez wrocilam po 20
              latach i zyje.jest roznie jak wszedzie ale jestem u siebie!!
              • Gość: Staruszek Re: przestroga dla emigrujacych IP: *.dsl.bell.ca 07.12.07, 20:01
                mariakot napisał:

                > A dlaczego by miala nie wrocic z 16 letnim dzieckiem do swojego
                > kraju do rodzicow czy na swoje to nie ma znaczenia.
                > Odwagi wracaj jak masz ochote glowa do gory ja tez wrocilam po 20
                > latach i zyje.jest roznie jak wszedzie ale jestem u siebie!!

                ...>>>>>Takiej falszywej opinii juz dawno nie czytalem , napisz prosze w jakim
                kraju bylas i czy to byl legalny pobyt ....cos wiecej na ten temat .
          • mariakot Re: przestroga dla emigrujacych 07.12.07, 16:15
            mozesz pisac i pisac!J tak nikt cie nie zrozumie jesli tego nie
            doswiadczyl.Ja wiem o czym piszesz spendzilam w norwegi 20 lat.
            Powierzchownie "uporzadkowany" ladny kraj z" milymi" ludzimi!!To
            tylko pozory!!!pozory.
            Ale nie zamierzam nikogo pouczac-moje motto :jedz i sprobuj!
            porozmawiamy jak doswiadczysz o czy pisza ludzie ktorzy tam mieszkali
    • v2dar Re: przestroga dla emigrujacych 04.11.07, 17:00
      A ja swietnie Pania rozumiem bo czuje sie tak samo chociaz staz emigracyjny mam
      nieco mniejszy, 14 lat w UK. Tu wiele osiagnelam, mam rodzine, zapewniony byt
      materialny, rzeczy na ktore w kraju pewnie nie byloby mnie stac (chociaz kto wie
      jakby sie ulozylo moje zycie gdybym zostala), ale do Polski mnie ciagnie wiec
      jezdze w kazdej wolnej chwili, mniej wiecej co dwa miesiace i wiem, ze na pewno
      kiedys do niej wroce na stale.
      Nie jestem ani histeryczna stara panna, ani nie mam problemow psychicznych, w
      Ojczyznie tez wiem dokladnie jak jest (patrz informacja wyzej)

      Sa tacy, ktorym dobrze wszedzie i tacy, ktorym dobrze tylko w wybranych
      miejscach. Widocznie my, Pani Mijamajo, nalezymy do tej drugiej grupy i mamy do
      tego swiete prawo, bez wzgledu na to czy to sie komus podoba czy nie. Serdecznie
      Pozdrawiam :-)
      • Gość: Rolka Re: przestroga dla emigrujacych IP: *.telia.com 04.11.07, 18:02
        Dziwna ta dyskusja.Przestroga? Jak mozna latwo zauwazyc ,to raczej sprawozdanie
        z obecnego stanu ducha kobiety ,ktora zmienila status cywilny.Kobiety ,ktora 17
        lat zyje w sasiedzkim (przez morze) kraju,nie ma klopotow materialnych i
        swobodnie moze decydowac o mieszkaniu w PL lub Danii.I do tego to jeczy na temat
        powrotu ale...za jakies 4 lata.Zdaje sie ,ze ta Pani niezbyt jest przeciazona
        praca mozgu a chce tylko zwyczajnie po babsku popaplac na necie z braku sasiadek.
        Ogromna ilosc kobiet zyjacych w PL i tez bedacych po rozwodzie ,majacych
        dorastajace dziecko,uzna to za chwalenie sie z dostatniego zycia w danii a nie
        za przestroge.Na takie wpisy jest tylko jeden komentarz-pieprzysz kobito,wypchaj
        sie sianem.
          • matrix_uk Re: przestroga dla emigrujacych 04.11.07, 20:59
            No to trzeba bylo od razu tu napisac, ze nie masz sie z kim klocic i
            nie masz w kogo rzucac miesem, o to idzie.
            Zestarzalas sie, nie tylko urode stracilas ale i zrobilas sie
            przykra w obejsciu. Dlatego maz od ciebie uciekl a teraz nie masz
            sie z kim klocic i doszlas do wniosku, ze net to dobre miejsce.
            Dalej powyzywaj sie z ktoras tutaj od starych rur, moze ci ulzy.

            Na podly charakter nie ma jednak rady.
          • Gość: Rolka Re: Do tej wulgarnej Rolki IP: *.telia.com 07.11.07, 21:04
            Gość: xxx132 07.11.07, 01:40 Odpowiedz

            po prostu nawej jej zazdroscisz tesknoty za Polska.....

            Dlugo nad tym myslales/as ? Czego mam zazdroscic? Mieszkam godzine lotu od
            Pl.Emerytura liczac w PLN 8000 netto.Dzieci dawno po studiach,maz ciagle ten
            sam.Dom tutaj ,dom na G.Can.Wulgarna? W ocenie
            typowego glupola z PL ? byc moze.Ale czytajac te bzdury ,ktore tu niektorzy
            wypisuja,mozna sie tylko dziwic.Zreszta czym wiekszy wsiok ,tym wiekszego z
            siebie robi inteligenta.Typowe dla Polakow.Zreszta Polakowi wszedzie
            zle.Najwieksza przyjemnosc to narzekanie i opowiadanie o cierpieniach-to pomaga
            gdy ktos pojeczy troche w podobnym tonie.Faktycznie mozecie mnie wszyscy w d...
            pocalowac! Przez te 35 lat mozna sie od tego polskiego biadolenia odzwyczaic.
    • annika4 Droga mijamaja 05.11.07, 20:01
      Ty masz najwyrazniej dola. Gdzie mieszkasz w tej Danii, bo jak
      gdzies na polnocy to sie mozemy w Helsingør na kawke umowic,
      ktoregos dnia. Albo na zakupy;)
    • luiza1003 Re: przestroga dla emigrujacych 05.11.07, 21:26
      Mijamaja -

      Trzeba bylo jakies inne forum wybrac... jednego, czego mnie
      emigracja nauczyla to to, ze Polak/emigrant - zamiast sprobowac
      zrozumiec - najprawdopodobniej bardziej zdoluje i dokopie.

      Prawda jest taka, ze jezeli tak bardzo tego chcesz, to powinnas
      sprobowac wrocic, ale nie zakladaj, ze bedziesz tam na stale. Po
      prostu postaraj sie zostawic jakies drzwi otwarte, co i psychicznie
      powinno dobrze podzialac. Bedziesz sie czula bezpieczniej wiedzac,
      ze masz jeszcze do czego i jak wrocic do Danii, w razie jakby cos w
      PL nie wyszlo.

      Wydaje mi sie, ze bedzie Cie to tak dlugo dreczylo, az nie
      sprobujesz. W innym wypadku mozesz sie czuc niespelniona. 20+ lat to
      kawal czasu (bo tyle bedziesz w Danii), ale nigdy nic nie wiadomo.
      Moze Tobie akurat uda sie przystosowac.

      Jeszcze jedno - ja jak odwiedzam Polske, tez czuje sie niesamowicie
      naturalnie, wygodnie, zadne brudy czy nieudogodnienia mi nie
      przeszkadzaja. Ale to dlatego, ze jezdze tam na wakacje i nie mam
      czasu sie tym wszystkim zmeczyc. Nie mowie, ze Ci sie cokolwiek
      odmieni, ale postaraj sie byc realistka.

      Powodzenia. Serio.
    • girlandy Re: przestroga dla emigrujacych 07.11.07, 03:12
      A ja mysle, ze jak to mowia moi anglojezyczni znajomi, "the grass is
      always greener on the other side of the fence..."
      Jestem w stanie zrozumiec tesknote za Polska - tez czesto tesknie,
      czy za rodzina, ludzmi, ktorzy mysla w podobny sposob, itd. Ale
      prawda jest taka, ze zawsze nam sie wydaje, ze "jest lepiej gdzie
      nas nie ma." Taka juz natura ludzka. Dodac do tego fakt, ze Pani sie
      zycie osobiste nie poukladalo w Danii i bardzo latwo o melancholie.
      Ja jednak byla bym bardzo ostrozna w podejmowaniu decyzji o powrocie
      do Polski na stale. Przez te wszystkie lata, kiedy Pani tam nie
      bylo, wiele sie zmienilo. Nawet jesli Pani czesto jezdzi w
      odwiedziny - to nie to samo. Polska z Pani mlodosci juz nie
      istnieje. Niech Pani to dokladnie rozwazy i nie robi tego tylko z
      powodu zgorzknienia w stosunku do zycia w Dani i Dunczykow. Latwo
      sobie wydumac, ze Polska taka kraina szczesliwosci jest jak sie tam
      nie jest! Ja bym sie naprawde dobrze zastanowila i nie podejmowala
      bym pochopnie decyzji.
      Nie mowie, ze tak jest w Pani przypadku (bo Pani nie znam i nie mam
      prawa takich wnioskow wyciagac), ale czesto jest tak jak to jeden z
      moich przedmowcow wspomnial. Problemy tkwia w nas a nie w kraju. I
      te problemy pojada za nami, gdziekolwiek sie postanowimy przeniesc.
      • kan_z_oz Re: przestroga dla emigrujacych 07.11.07, 03:45
        Przestroga dla emigrujących to jak przestroga przed korzystaniem z
        samochodu. Można zginąć w wypadku lub odnieść obrażania -
        zapominając, że samochód może też być bardzo przydatnym i
        ułatwiającym życie narzędziem. A to jak się nim posługujemy, to nie
        jest wina samochodu.

        No cóż - nie dziwię się gdyś ktoś po wypadku samochodowym ostrzega o
        możliwości i konsekwencjach. Nie dziwię się więc gdy, ktoś
        zamieszcza ostrzeżenie o emigracji po własnym burzyliwym życiu,
        wciąż jeszcze rozsypanym.(tak wygląda z opisu)

        Jeśli już więc powstał wątek ostrzegający - to dodam; emigracja to
        narzędzie, które owszem - może i pewnie zmusza nas samych do
        większego wysiłku, do większego polegania na sobie samym oraz
        wychodzenia poza granice własnego komfortu. Zmusza też często do
        zmiany przyzwyczajeń, czy zweryfikowania poglądów na wszelakie
        tematy.
        Można więc naprawdę się dobrze bawić i być zadowolonym z emigracji -
        lub czuć się zestresowanym.
        Natomiast zawsze można wrócić do Polski - i jeśli w tym miejscu
        następują obawy - to jest to strach przed samym sobą.

        Kan






        • girlandy Re: przestroga dla emigrujacych 07.11.07, 16:21
          Kan, calkowicie sie z toba zgadzam. Ta przestroga dla emigrujacych to jak
          przestroga przed korzystaniem z samochodu. Nie mozna zycia przezyc w strachu. To
          by naprawde bylo smutne, gdyby wszyscy siedzieli w jednym miejscu i nic nie
          robili ze swoim zyciem, no bo przeciez zawsze cos zlego moze sie przytrafic. Cos
          zlego moze ci sie przytrafic jak spisz w nocy we wlasnym domu, we wlasnym lozku.
          Czy wobec temu mamy przestrzegac przed spaniem we wlasnym domu, we wlasnym lozku?!
          (OK, jak napisalam to ostatnie zdanie to zdalam sobie sprawe, ze moze to zostac
          odczytane dwuznacznie:) i mam nadzieje, ze w tym momencie nie rozpoczynam
          calkiem nowego watku:))

          Ale wiecie o co mi chodzi?!
          Przemyslec kazda decyzje w zyciu musimy, ale to nie znaczy, ze mamy nie robic
          tych rzeczy, ktore nas ciekawia, pociagaja, ze mamy nie podejmowac w zyciu
          wyzwan, bo "moze sie cos zlego stac i bedziemy tego zalowac..."
          • Gość: mijamaja Re: przestroga dla emigrujacych IP: *.k624.webspeed.dk 07.11.07, 16:29
            Macie racje ze tytul watku brzmi conajmniej groznie;)Sama otwierajac
            taki post myslalabym moze o jakiejs katastrofie, chorobach itp
            Mimo tego jestem pewna ,ze jednak wiele osob zrozumialo przeslanie
            tego postu, szczegolnie te ktore czuja podobnie jak ja.Po prostu nie
            patrzyly na tytul ale wiele z nich ..przeczytalo o sobie
            samych...Niestety...
            • Gość: anonim Re: Najwiekszy blad mojego zycia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 20:22
              Ja osobiscie nie rozumiem tej przestrogi dla emigrujacych.
              Wyemigrowalem z kraju dosc dawno temu i tak jak wielu tutaj
              skomlilem, ze brakuje mnie tego nastroju w czasie Bozego Narodzenia,
              sledzia czy paczka w tlusty czwartek.Idealizowalem ta Polske. Od
              poczatku robilem plany powrotu do kraju. ciezko pracowalem,
              oszczedzalem, inwestowalem.Kupilem w Polsce domek i tuz po akcesji
              Polski do EU wsiadlem w samolot z zona i wyladowalismy w Warszawie.
              Juz po roku mialem dosyc zycia w kraju.W kraju zmienilo sie wiele
              ale na gorsze. Po trzech latach nie moge zniesc tego zascianka
              zwanego Polska.Zamkniete, zakompleksiale,nieufne i wrogie
              spoleczenstwo.Nieudolna, skorumpowana administracja.Nic nie robiaca
              i za nic nieodpowiadajaca policja.Bezprawie. Wszedzie brod i
              balagan. Bezinteresowna zawisc i brutalne chamstwo wszedzie nawet na
              drogach.Na szczescie mam gdzie i do czego wracac.Powrot do kraju byl
              najwiekszym bledem mojego zycia i wyleczyl mnie z tesknot za krajem.
              • mister1 Re: Najwiekszy blad mojego zycia 07.11.07, 21:12
                Gość portalu: anonim napisał(a):

                > Ja osobiscie nie rozumiem tej przestrogi dla emigrujacych.
                > Wyemigrowalem z kraju dosc dawno temu

                kiedy wyemigrowales ? ja wracac nie mam zamiaru, mentalnosc Polakow
                sie przez te kilkadziesiat lat zmienila ze nie ma naprawde za czym
                tesknic.
                • Gość: zaba Re: Najwiekszy blad mojego zycia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 08:04

                  > kiedy wyemigrowales ? ja wracac nie mam zamiaru, mentalnosc
                  Polakow
                  > sie przez te kilkadziesiat lat zmienila ze nie ma naprawde za czym
                  > tesknic

                  Wszystko co zostawiles w Polsce 15 -20 lat temu jest takie samo a w
                  wielu przypadkach gorsze. Nic sie nie zmienilo. Przybylo towarow na
                  polkach sklepowych (brudnych zreszta) i samochodow na drogach.
                  Zmiana mentalnosci zajmuje kilka generacji. Przybylo milionerow
                  ktorzy dorobili sie na zlodziejstwie i kombinacjach. Nikt sie nie
                  dorobil na produkcji czegokolwiek tylko na ukladach, znajomosciach,
                  dojsciach.Dzisiaj nie moga sie doliczyc tysiecy hektarow ziemi ktora
                  przejeto za 100-200 zl.za hektar.Taka byla i jest Polska.
                  • Gość: Anastazy Re: Najwiekszy blad mojego zycia IP: *.2-0.pl 25.11.07, 00:06
                    oj, przesadzasz troszkę z tymi układami - nie jest łatwo, ale nie
                    też nie jest Polska jakimś dzikim wschodem. Ja myślę, że jednak
                    wiele się w przeciągu ostatnich lat na lepsze zmieniło. Pracy coraz
                    więcej (nie tylko z powodu wyjazdu emigrantów) - właśnie rozpoczęły
                    się czasu poszukiwania pracowników, i to nie tylko z branż
                    innowacyjnych. Płace nawet w sklepach rosną, a interes można kręcić,
                    choć faktem jest, iż trochę to trudniejsze, niż np. w UK. Ja wierzę,
                    że się poprawimy, także dzięki Emigrantom, którzy głosując nogami,
                    wpływają na zmianę postawy pracodawców i mam nadzieję polityków.
                    Pamiętajcie o jednym - w Hiszpanii, Portugalii i Irlandii też był
                    kiedyś syf, nędza i zaścianek. Syfu w Polsce coraz mniej, gospodarka
                    się rozwija (choć z pewnością nie każdemu byt się polepsza), a
                    mentalność - powoli powoli cywilizuje się. Jestem pewien, że proces
                    ten, choć potrwa może i dekadę, to doprowadzi nas na taki poziom
                    cywilizacyjny, że wzorem Hiszpanów i Portugalczyków - większość
                    emigrantów wróci - to jst takie moje osobiste marzenie. Ja zaznałem
                    życia za granicą, ale mieszkam tu i chcę budować na miejscu nową
                    przyszłość (niezależnie, jak patetycznie to nie zabrzmiało:-) ).
                    Pozdrawiam
    • ratpole Przestroga dla wychodzacych za maz/zeniacych sie 07.11.07, 19:47
      Drodzy Panstwo, chce Was uczulic na mozliwe niebezpieczenstwa wynikajace z
      zamazpojscia/ozenku. Z doswiadczenia wiem, ze duza ilosc malzenstw konczy sie
      rozwodem i przykrymi przezyciami. Z calego serca namawiam Was do wziecia tego
      pod uwage zanim zlozycie sluby malzenskie. Macie dwie opcje: a) malzenstwo
      bedzie udane i b) malzenstwo bedzie nieudane. Nie pozwolcie, zeby plusy
      przeslonily wam minusy!

      --
      "Situejszon in polant niśt gut"
      • aniakl_1 Re: przestroga dla emigrujacych 07.12.07, 12:19
        przeczytalam kilka waszych wypowiedzi ja was zapewniam ze nigdy bym
        nie wrocila do kraju gdzie panuje jeszcze wladza po znajomosci i
        ukladach ludzie zazdrosni i pod przykrywka wiary w Boga zeby sie
        wybielic robia nieuczciwe rzeczy zapewniam was ze za 1500zl wyzyc
        sie nie da w polsce a za granica za nasze wyplaty jakie mamy
        dorabiamy sie i to calkiem nie zle a przede wszstkim bez zadnych
        manipulacji jak mi teskno za krajem poprostu wsiadam w samolot i po
        kilku dniach wracam szczesliwa bo wszedzie dobrze ale najlepiej w
        domu moj dom jest tutaj gdzie pozwolno mi dostanie zyc i nikt mna
        nie pomiata za znajomosci szanuja mnie jak kazdego innego
        obywatela w polsce tego nie doswidczam uwazaja mnie za inna z
        innego kraju a jestem polka przeciez
      • aniakl_1 Re: poczekaj do renty:) 07.12.07, 19:42
        renta nic nie zmieni bede moze pomagac dzieciom wlasnie tez na
        emigracji pozatym leczenie mamy lepsze jak w polsce to i po co sie
        pchac tam a jak umre to tez che byc blisko dzieci bo kto w
        polsce pojdzie na moj grob to tak z grubsza moje zdanie kocham
        polske i mam wielki szacunek dla kraju w ktorym sie urodzilam ale
        inny kraj lepsze warunki zycia mi zapewnil to moje skromne zdanie
        zyje i umieram tutaj a polske odwiedzam z najwieksza
        przyjemnoscia bo miedzy innymi jeszcze taniej tam na wczasy i w
        gorach to prawie "darmocha" w porownaniu z innymy krajami
        pzodrawiam i szanuje kazde odmienne wasze zdanie
        • Gość: mijamaja Re: poczekaj do renty:) IP: 87.60.145.* 13.12.07, 13:41
          akurat ja jako samotna matka w luksusy nie oplywam , ledwo mi
          starcza na oplaty tutaj a i na minusie czesto jestem, tutaj jest
          strasznie drogo i moja pensja to tak jak w PL 1300zl.ale jakos
          ciagne pewnie ze nie przymieram glodem ale samotnej osobie tutaj
          jest ciezko finansowo.opieka medyczna akurat jest cos ala Anglia
          czyli panodil na wszystko, zero profilaktyki, kolejki do
          specjalistow wiec akurat to mi nie imponuje tutaj.
          • aniakl_1 Re: poczekaj do renty:) 14.12.07, 08:51
            znaomi mowia ze za 1500 przymieraja glodem to juz sama nie wiem ja
            napewno nie ruszam sie z zachodu zycie zmienilo si eznajomi juz
            obcy sie robia nie wiem czy tak fajnie bylo by si ena nowo
            zadoptowac w polsce naprawde to sa sprawy bardzo indywidualne ja
            tez wwyrazilam tylko swoje zdanie mam w polsce dom przynoszacy
            dochody ale naprawde nie widze sie na starosc ale zapewne
            dopoki bede mogla to bede tam jezdzic a przed polska metalnoscia
            do nas z zachodu to cie przestrzegam pozdrawiam
    • camel_3d a to roznie bywa 24.12.07, 09:40
      ty narzekasz, ja nei mam powodow. Tu kpilem sobie meiszkanie, spalacam spokojnie
      kredyt bez jakiegos zylowania sie, starcza mi na wyjazdy, sluzba zdrowia jest na
      dobrym poziomie. W przypadku utraty pracy pomoc socjalna jest na tyle dobra, ze
      nie ma koniecznosci wyprowadzania si ez mieszkania i meiszkania pod mostem... Tu
      jets spokoj, nie ma chamstwa na ulicach, ludzie jakos si edo siebie przyjaznie
      odnosza...
      nie..ja na razie nei chce wracac do Polski, tesknie glwonei za rodzina i
      znajomymi... ale tych moge odwiedzac, bo Belrin jest blisko, wiec nie ma problemu..
    • cieniem Re: przestroga dla emigrujacych 09.01.08, 21:00
      Witam))) Jako przestroge dodam swoj epizod z zycia.Wyjechalem w wieku srednim
      bez jezyka do Irlandii.W ciagu roku przyswoilem sobie jezyk na tyle zeby moc
      zrozumiec moich menadzerow, rozmawiac w prosty sposob .W tym czasie najmilsza w
      kraju z "tesknoty "poszla do lozka z moim bylym kolega.Za niedlugo bede wracal-
      dla dzieci-uciekaja mi-ich czas-ich dziecinstwo.Trudno-pieniadze to nie
      wszystko.Prawdopodobie wezmiemy rozwod-nie wytrzymala.Koszta emigracji?
      Pozdro
      • Gość: adam do mijamija IP: *.lutn.cable.ntl.com 13.01.08, 21:39
        Hej!
        Chcialem sie 4 konczynami podpisac pod tym co napisala mijamija. Ja tez wracam
        do Polski....ale mam ten luksus ze jestem specjalista i moja pensja przy obecnym
        kursie i kosztach zycia bedzie praktycznie taka sama lub nawet wieksza
        Emigracja to dla mnie:
        - tesknota
        - powrot do domu po pracy do 4 scian..... zero znajomych i przyjaciol
        - znajomi i przyjaciele? owszem, moge znac anglikow na tony, tym bardziej ze
        mowie plynnie po angielsku, a moj zawod jest tu bardzo powazany (jestem w 10 %
        najlepiej zarabiajacych brytyjczykow z dochodem powyzej 46 tys funtow rocznie)=
        ale co z tego- nie cierpie tych ich pustych dyskusji, nie bawi mnie za bardzo
        ich towarzystwo
        - polacy- na emigracji? jesli tylko odwazysz sie powiedziec ze Ci sie tu nie
        podoba, zaraz skocza na Ciebie z zebami i pazurami (jak Rolka na mijamija)
        - i jeszcze jedno..... tak naprawde i w Polsce nikt przezyc emigranta nie
        zrozumie....wezma Cie za dziwaka ktoremu sie w d przewraca i z krainy miodem i
        mlekiem plynacej wracam do Polski. Ja probowalem sie dzielic moimi przezyciami z
        polakami, ale przestalem- to nie ma sensu.

        Mija mija- jesli moge Ci cos doradzic- wracaj do Polski, ale zostaw tez sobie
        furtke powrotu. Ja wyjechalem poltora roku temu, ale Ty wyjechalas 17....to juz
        nie jest ten sam kraj. Na mnie praca czeka, z Toba moze byc roznie. Pytanie
        tylko czemu te 4 lata jeszcze\???? Jesli czekasz na jakas rente to rozumiem, ale
        jaki inny powod? Jesli tak sie meczysz, to nie warto nastepnych 4 lat.
        Pozdrawiam
        • Gość: adam Re: do mijamija IP: *.lutn.cable.ntl.com 15.01.08, 00:39
          mijamija- jeszcze jedno- tak naprawde wiele lat spedzonych na emigracji robi
          swoje, i potem juz nigdzie nie jest OK- w Danii tesknisz za polska, ale w polsce
          bedzie Cie denerwowalo wiele rzeczy od ktorych odwyklas w danii..to jest takie
          bledne kolo...ale..Dania jest blisko, nie daloby sie tak funkcjonowac w obydwu
          miejscach? pomysl, moze stac sie na zakup nieruchomosci w Polsce (na kredyt)
          mialabys juz jakas baze....Dania jest bardzo blisko, mozna nawet samochodem
          jezdzic...co nam w Uk raczej nie za bardzo wchodzi w gre (choc ja akurat
          jechalem juz 2 razy tam i z powrotem) Dzis Europa jest mala, sa tanie
          linie....moze da sie na tym etapie funkcjonowac w obydwu panstwach (ja tak
          robie- weekendy spedzam w Warszawie)
          Pozdrawiam
    • daria45-net Re: przestroga dla emigrujacych 15.01.08, 06:15
      Gość portalu: mijamaja napisał(a):

      > wyjechalam do Dani jako mloda dziewczyna w 1990 roku , byl
      listopad
      > jak teraz.dzisiaj mysle o powrocie do mojego kochanego miasta i
      > rodzicow ,ktorzy jeszcze zyja...wrocilabym za pensje 1500zl ...
      > mam tutaj prace za 13.tys koron netto plus dodatki tez nie
      > kokosy,i mieszkanie ,ale zaczynam chorowac z
      > tesknoty...zastanowcie sie zanim wyjedziecie , ja zaluje -a byc
      > moze jest juz za pozno na powrot...w nocy mam zawsze jeden sen ze
      > nie zdazm na uciekajacy pociag...


      Przeciez masz z Danii bardzo blisko do Polski nie mozesz rodzicow co
      rok odwiedzac?
      My z USA mamy bardzo daleko i bardzo drogo a jednak latamy do Polski
      co roku do Najblizszych.
      • Gość: mijamaja Re: przestroga dla emigrujacych IP: 87.60.145.* 15.01.08, 19:52
        jezdze raz , dwa razy na rok , ze wzgledu na prace i syna szkole nie
        moge czesciej, teraz jest u mnie rodzina z Polski.troche pomaga ale
        nie na wiele.takie wyjazdy pomagaja na poczatku , po tylu latach co
        ja tu jestem powoduja jeszcze gorsy bol w sercu Pozdrawiam Adama,
        widze ze mnie rozumiesz.Czekam 4 lata az syn sie usamodzielni
        • Gość: Adam Re: przestroga dla emigrujacych IP: *.lutn.cable.ntl.com 18.01.08, 00:50
          Ok, to ma sens..w takim razie powinnas sobie do tego czasu szykowac jakas baze w
          Polsce....chyba ze czekaja na Ciebie rodzice i chcesz u nich zamieszkac...to
          wszystko nie bedzie takie proste, za 4 lata bedzie Ci jeszcze trudniej....bo
          skoro teraz masz powod to potem pewnie tez jakis bedzie i tak sie bedziesz
          meczyc siedzac okrakiem na plocie...tak sie nie da na dluzsza mete, musisz
          podjac jakas decyzje,sluchac co mowi serce ale i rozsadek do pewnego stopnia, i
          cierpliwie realizowac swoj plan
          pozdrawiam i serdecznie zycze powodzenia
          Adam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka