Dodaj do ulubionych

Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie

17.03.06, 00:30
Nie czyń drugiemu co jemu niemiłe.

Wystarczy to jedno jedyne. Nie potrzeba żadnych przykazań o bogach, o święceniu dni świętych, nie trzeba wyszczególniać (nie kradnij, nie zabijaj, nie cudzołóż) bo to oczywiste.

Gdyby tak każdy postępował zgodnie z tym jednym przykazaniem to świat byłby o wiele piękniejszy.

Dobry ateista może posłużyć się drugim przykazaniem:
Pomagaj drugiemu w niedoli.

Gdyby tak każdy postępował zgodnie z obydwoma, to żylibyśmy w przedsionku raju. I to bez żadnego boga. Po co on nam?
Obserwuj wątek
    • kristi_arch Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 17.03.06, 00:47
      zgadzam sie acz to utopia.
      • 0golone_jajka Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 17.03.06, 00:49
        Oczywiście że utopia. 10 przykazań to też utopia.
        • Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 17.03.06, 07:30
          > Oczywiście że utopia. 10 przykazań to też utopia.

          Przynajmniej religia kaze ludziom wziasc je na serio. Dla ateisty
          takie przykazania maja co najwyzej charakter doradczy ale na serio
          to nic nie biora.
          • 17_mgnien_wiosny Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 17.03.06, 07:47
            Podobnie zresztą jak większość wierzących
            • b-beagle Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 17.03.06, 07:54
              Ludzie słabi są ))))
              • 17_mgnien_wiosny Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 17.03.06, 08:06
                Pełna zgoda :)
    • truten.zenobi Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 17.03.06, 07:55
      > Nie czyń drugiemu co jemu niemiłe.

      tylko co jest "jemu nie miłe" wszak stosy też płoneły nie by sprawić komuś ból
      i cierpienie ale dla dobra(!) skazańca.
      • bartosz_kania Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 17.03.06, 08:26
        > tylko co jest "jemu nie miłe" wszak stosy też płoneły nie by sprawić komuś ból
        > i cierpienie ale dla dobra(!) skazańca.

        No ale stosz to moralnođc katolicka, która pozwala czynić zło w imię zbawienia.
        Moralność ateistyczna nie idzie w tym kierunku.
        • truten.zenobi Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 17.03.06, 11:38
          Ja myślę że natura ludzka jest jedna.
          Może tylko taki drobiazg że łatwiej przy pomocy religi oszukiwac swoje sumienie.
    • starucha_izergiel Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 17.03.06, 08:11
      Nie wtracaj nikogo do więzienia - dla przestępców to brdzo niemiłe :P
      • bartosz_kania Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 17.03.06, 08:27
        Karać jakoś trzeba za nieprzestrzeganie jednego przykazania.
      • Gość: ant Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie IP: *.adsl.inetia.pl 20.04.06, 00:51
        myśl o ofiarach przestepców
    • shadowland1 Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 17.03.06, 08:45
      tak naprawde to trzeba postepowac w zgodzie ze swoim sumieniem a sumienie
      posiadaja wszyscy ludzie, bez wzgledu na to jaka religie wyznaja jak rowniez
      ateisci; sumienie podpowiada nam czy to co robimy jest zle lub dobre, to nie
      ma zwiazku z wyznaniem; czasami zle pojeta religijnosc zaglusza w ludziach glos
      sumienie- wtedy gdy wiara staje sie ideologia
      • mg2005 Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 17.03.06, 10:23
        shadowland1 napisała:

        > tak naprawde to trzeba postepowac w zgodzie ze swoim sumieniem a sumienie
        > posiadaja wszyscy ludzie,

        Oczywiście przestępcy również?
        Czy ich sumienie jest "zagłuszone" przez religię?...))


      • pumbcia Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 17.03.06, 10:51
        nie wszyscy mają sumienie...a już napewno nie tak samo wyostrzone :)
        • Gość: ateistka Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie IP: 83.168.96.* 19.04.06, 07:18
          a zdeklarowani wyznawcy jakiejkolwiek religii wszyscy posiadają sumienie i
          przestrzegają swoich przykazań, i czują bojażń bożą?????????
          np. kontrowersyjne wypowiedzi w RM wynikają z faktu posiadania wyostrzonego
          sumienia???

          pumbcia napisała:

          > nie wszyscy mają sumienie...a już napewno nie tak samo wyostrzone :)



    • bitch.with.a.brain Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 17.03.06, 09:02
      Pierwsza z tych zasad jest bardzo podstepna,bo zakłada,że ludzie sa jednakowi i
      mają identyczne potrzeby.
      Bardzo łatwo mozna kogoś skrzywdzić jesli traktuje sie go tak,jak my byśmy
      chcieli być traktowani.
      • bitch.with.a.brain Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 17.03.06, 09:04
        za wczesnei sie wyslalo:/
        A ponieważ ludzie są rózni, możemy wiedziec tylko czego my potrzebujemy. A co
        komuś jest miłe jesli nam wprost nie powie nie wiemy.Dlatego wiekszosc ludzi
        kierujac sie taka zasada uwzglednia wlasne potrzeby.
        Czyli zasada piekna i prawie niemozliwa do stosowania:)
        • braineater Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 17.03.06, 09:15
          Tę zasadę mozna jeszcze uprościć, do prostego "nie bądź ch.jem". I wystarczy,
          by kazdy unikał działań ch.jowych w własnym mniemaniu, by już było lepiej.

          P:)
        • Gość: Jajco Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 09:26
          Można domniemywać, że jak komus coś ukradniesz (w tym żonę, osła lub cokolwiek innego), pobijesz, oplujesz, znieważysz itd itp to będzie to niemiłe.
          Tego można się w 90% domyślić.
    • Gość: szamanka Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.03.06, 10:07
      Mam wrażenie, że bóg w chrześcijaństwie ma za zadanie sklecić ich pogmatwany
      biblijny obraz świata, czyli zapewnia stabilność światopoglądową. Cóż każdy
      sposób dobry, żeby czuś się dobrze na tej ziemi.
      • Gość: ant Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie IP: *.adsl.inetia.pl 20.04.06, 00:53
        popieram , kazdy dobry.
    • Gość: ant mam pewne obawy co do tego stwierdzenia IP: *.adsl.inetia.pl 17.03.06, 10:52
      co wypadku kiedy ateistą jest dewiant ??
      np. sadomasochista lubiący jak mu 2-3 razy dziennie ryj obijają lub okaleczają
      albo on komu oko wydłubuje.
      :))
      zgroza co to by było...
      • piekielnica1 Re: mam pewne obawy co do tego stwierdzenia 18.03.06, 11:18
        Odpowiadasz na :
        Gość portalu: ant napisał(a):

        > co wypadku kiedy ateistą jest dewiant ??
        > np. sadomasochista lubiący jak mu 2-3 razy dziennie ryj obijają lub
        okaleczają
        > albo on komu oko wydłubuje.
        > :))
        > zgroza co to by było...

        Ależ właśnie tacy też są w Kościele
        Uważają się za wierzących, przyjmują sakramenty, kapelani więzienni mają pełne
        ręce roboty, recydywiści popełniają jeszcze większe zbrodnie i dalej praktykują.

        > zgroza co to by było...
        to jest, więc głoszenie, że tylko religja jest lekiem na całe zło jakoś się
        nie sprawdza
        Znam wielu bardzo pzryzwoitych ateistów i szubrawców katolików, ale nie chcę
        generalizować

        • Gość: ant Re: mam pewne obawy co do tego stwierdzenia IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.06, 18:24
          to mial być żart generalnie zgadzam sie ze stwierdzeniem ale nie wolno
          generalizować, jak zwykle zresztą.
      • wielki_czarownik Pomińmy ludzi chorych psychicznie. /nt 18.03.06, 15:12


    • Gość: Owłosione_jądra Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie IP: *.lublin.mm.pl 17.03.06, 10:55
      A czy nabijanie się z katolików nie należy do tego przykazania? Bo coś mi sie
      wydaje że tego nie dotyczy to twoje przykazanie o czym świadczy założone przez
      ciebie forum prywatne.
      • kamajkore Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 17.03.06, 15:50
        > A czy nabijanie się z katolików nie należy do tego przykazania? Bo coś mi sie
        > wydaje że tego nie dotyczy to twoje przykazanie o czym świadczy założone przez
        > ciebie forum prywatne.
        hehe, a ty się nabijasz z cudzego nicka! ;)
        • Gość: Owłosione_jądra Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie IP: *.lublin.mm.pl 18.03.06, 00:00
          Ale ja nie tworze wspaniałej życiowej zasady;)
    • feminasapiens Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 17.03.06, 14:53
      Jak powiedział ojciec Talar do swoich synów (w serialu "Dom"): "Żyj tak, żeby
      nikt przez ciebie nie płakał"

    • deltalima Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 17.03.06, 15:04
      mnie religia zawsze kojarzy się z interesownością. osoba wierząca popełnia
      dobre uczynki licząc na nagrodę czyli zbawienie. dlatego bardziej cenię
      ateistów - oni, jeśli są prawi, czynią dobro bezinteresownie.
      • Gość: Gandalf Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 13:03
        Jak byś przeczytał Biblię, to byś wiedział, że usprawiedliwienie i zbawienie
        jest z wiary, a nie z uczynków. Uczynki są znakiem i skutkiem przyjęcia wiary.
    • redykolek Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 17.03.06, 16:54
      Witajcie ponownie!

      Zanim dokończę pisać odpowiedzi w zaległych wątkach (nie obawiaj się Kamajkore,
      doczekasz się odpowiedzi na swój post ;-)) jedna uwaga tutaj:

      Piszesz - Szanowny Ogolony Jajku - iż wystarczy, żeby wszyscy przestrzegali
      dwóch przykazań:

      - Nie czyń drugiemu co jemu niemiłe,
      - Pomagaj drugiemu w niedoli,

      abyśmy znaleźli się w przedsionku raju.

      Prawdę mówiąc nie zgadzam się z tym. No, ale dobrze. Załóżmy, iż faktycznie te
      dwa przykazania wystarczą. Możemy nawet założyć (dla ułatwienia odpowiedzi), iż
      cała ziemska populacja składa się wyłącznie z ateistów, a więc tylko ich będzie
      dotyczyć moje pytanie. Otóż w takim razie odpowiedz:

      W jaki sposób skłonić owych ateistów, żeby przestrzegali powyższych przykazań?
      • Gość: Jajco Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie IP: 194.29.144.* 17.03.06, 16:56
        Namową, przykładem i karaniem.

        A jak skłonić tzw. katolików (95% Polaków) by przestrzegali 10 bożych i iluś tam jeszcze kościelnych?
        • redykolek Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 17.03.06, 17:02
          Bardzo pięknie. Może jednak zostawmy na razie katolików i pójdźmy krok dalej:

          Jakiej spodziewasz sie skuteczności owych środków (namowy, przykładu i karania)?
          • Gość: Jajco Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie IP: 194.29.144.* 17.03.06, 17:25
            > Jakiej spodziewasz sie skuteczności owych środków (namowy, przykładu i karania)
            > ?

            Och, gdyby system karny był skuteczny to wysokiej. Niestety nie jest. Ale najważniejsze jest to, by ludzie sami chcieli stosować choć to jedno przykazanie. Sami z własnej woli, z własnego rozumu. Olać przykazania o bogu, bo nieistotne, olać rozdrabnianie się na żonę, osła i inne rzeczy, olać święcenie dni, trzeba żyć tak by inni przez nas nie płakali (jak ktoś wyżej zauważył).
            Ot i cały kodeks moralny w pigułce.
            • redykolek Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 17.03.06, 17:33
              Naprawdę cieszy mnie Twój idealizm. (A mówią, że ateiści są ograniczonymi
              materialistami. Widać, że to nieprawda. :-)) Żyjemy jednak w realnym świecie, a
              nie tym z naszych marzeń i snów. Piszesz więc: "Niestety nie jest". Czyli nie
              spodziewasz się zbyt dużej skuteczności owych środków?
        • mg2005 "Żyje się po to, żeby było miło" 17.03.06, 17:21
          - tak śpiewa p.Kora (czyżby była fanką Ogolonych_Jajek?...))))

          "Nie czyń drugiemu,co jemu niemiłe":

          1/ Jeśli narkotyki dają "miłe" doznania, a 'głód narkotykowy' jest bardzo
          "niemiły" - tzn.,że produkcja i sprzedaż narkotyków to działanie szlachetne?
          Szkodliwe dla zdrowia? - a jeśli ktoś woli żyć krócej, ale "milej"?...

          2/ Romans z żonatym mężczyzną jest "miły", a więc dobry - pod warunkiem,że
          nie dowie się żona - bo wtedy jest "niemiło"...

          3/ Dla niektórych narażanie życia w obronie Ojczyzny jest bardzo "niemiłe"
          - czy karanie dezerterów to zbrodnia?

          itd, itd...
          • Gość: sklepowa Czyli "Nie czyn drugiemu, co tobie mile ?!" IP: *.cybernet.ch 17.03.06, 18:31
            Czyli "Nie czyn drugiemu, co Tobie mile ?!"

            To jest twoja postawa duchowa ?

            Skoro "Nie czyn drugiemu, co Tobie niemile" tak Cie bulwersuje...

            P. S.
            a propos zdrady:

            Od kiedy zdrada partnera jest "mila" ?!
            Halo ! Czy sami chcemy byc zdradzani ?!

            Bo ja nie. Poczucie bycia zdradzona jest mi bardzo "niemile".

            Chyba o to chodzi.

            Kazdy kij ma dwa konce.

            P. S.
            Narkotyki(heroina, kadzidlo, papierosy, czekolada, sport, alkohol, sekta) moga
            byc bardzo "niemile".

            To prawda.

            Ale problem polega na tym, ze w gruncie rzeczy z kazdym lekarstwem jest, jak z
            "dobrymi radami": moze uleczyc - ale moze tez zaszkodzic a nawet zabic !
            • mg2005 Re: Czyli "Nie czyn drugiemu, co tobie mile ?!" 17.03.06, 22:42
              Gość portalu: sklepowa napisał(a):

              > Czyli "Nie czyn drugiemu, co Tobie mile ?!"
              >
              > To jest twoja postawa duchowa ?

              A skąd takie przypuszczenie?
              Wykazałem tylko absurdalność tezy założyciela wątku.


              > Skoro "Nie czyn drugiemu, co Tobie niemile" tak Cie bulwersuje...

              A Ciebie nie bulwersuje? Ta zasada też jest absurdalna - np dla masochisty
              zadawanie cierpienia jest przyjemne...

              Moim zdaniem istnieją obiektywne zasady moralne, których należy przestrzegać,
              nawet jeśli są "niemiłe".

              >
              > P. S.
              > a propos zdrady:
              >
              > Od kiedy zdrada partnera jest "mila" ?!

              Kto by zdradzał, gdyby była 'niemiła'? Masochista?


      • kamajkore Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 17.03.06, 17:22
        >
        > Zanim dokończę pisać odpowiedzi w zaległych wątkach (nie obawiaj się Kamajkore,
        >
        > doczekasz się odpowiedzi na swój post ;-))
        no wreszcie, ileż można czekać?! ;)))
        (hmmmm ale na który post...?)
        • redykolek Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 17.03.06, 17:25
          kamajkore napisała:

          > (hmmmm ale na który post...?)
          >

          Na ten długi. ;-)
          • kamajkore Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 17.03.06, 17:42
            >
            > > (hmmmm ale na który post...?)
            > >
            >
            > Na ten długi. ;-)
            no to mam nadzieję, że bedę online w tym doniosłym momencie! :D
    • albalonga Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 18.03.06, 11:42
      jestem bezwyznaniowcem i zasada nie czyn drugiemu co tobie nie mile, jest dla mnie podstawa. Moj ojciec nauczyl mnie w dziecinstwie jednego: codzienie zanim zasniesz zastanow sie co w ciagu dla zrobilas dobrego a co złego. Taka wewnetrzna swiecka spowiedz. Zdecydowanie bardziej wartosciowa niz opowiadaniu jakiemus batmanowi w sukience jak sie z chlopem.... itp.
      Pomagam innym jak tylko moge. Ale uznaje tylko pomoc ukierunkowana a nie wrzucanie do puszek, zeby sie jeszcze na tym jakis prezio i ksiegowa wyzywili. Nigdy nic dla Caritasu, bo to banda (50% z datków biora dla siebie - tym juz powinien zajec sie prokurator)
      Juz widziałam zakonnice co facetowi o kulach nie ustapily miejsca w tramwaju
      Pozdrawiam bezwyznaniowcow, ateistow i poszukujacych.

      Karolicyzm to obluda
      • Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.03.06, 14:34
        > jestem bezwyznaniowcem i zasada nie czyn drugiemu co tobie nie mile, jest dla m
        > nie podstawa. Moj ojciec nauczyl mnie w dziecinstwie jednego: codzienie zanim z
        > asniesz zastanow sie co w ciagu dla zrobilas dobrego a co złego.

        No i co robisz jak sie okaze ze zrobias wiecej zlego?
        Ze statystyk wynika ze wiekszosc przestepcow w wiezieniach to ludzie
        nie traktujacy na serio zadnej religii. Myslisz ze sa postepowi?
        Mozliwe ze nawet przed sadem sie przyznaja ze zrobili cos zlego. Ale pojdz do
        jakiegokolwiek wiezienia i popytaj: wszyscy sa niewinni!!! Taki jest efekt
        jesli sami siebie oceniaja.
        • Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.03.06, 14:38
          Zreszta postempowe trendy sa jasne: wina czlowieka nie istnieje. Istnieja
          pomylki, niedostateczne szkolenie, naduzycie alkoholu przez dziadka, pod gorke
          do szkoly etc.
          • Gość: parisparis1 Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie IP: *.aster.pl 18.03.06, 14:55
            Gość portalu: Echo napisał(a):
            postempowe trendy sa jasne: wina czlowieka nie istnieje.Istnieja
            pomylki, niedostateczne szkolenie, naduzycie alkoholu przez dziadka, pod gorke
            do szkoly etc.

            a co oznaczają słowa: przebacz im bo nie wiedzą co czynią?
            (pytanie nie jest zaczepne, to mnie naprawdę interesuje)
            • Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.03.06, 15:24
              "przebacz im bo nie wiedzą co czynią"

              Prawda jest ze ludzi mozna przeprogramowac (odmozdzyc) zeby nie mieli problemow
              z czynieniem zla. Ideologie: faszystowska czy komunistyczna tak dzialaly.
              Podobnie faceci wysadzajacy sie w powietrze dla niebianskich orgazmow.

              Sa religie ktore programuja na niezabijanie: buddyzm, chrzescijanstwo ale nawet
              tam zdarza sie zabijanie. To jednak najczesciej wynika z pomieszania elementow
              religijnych i politycznych i roznie rozumiana samoobrona. Ten ostatni punkt jest
              najtrudniejszy: jak czlowiek dziala w obliczu smiertelnego zagrozenia.
              • Gość: parisparis1 Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie IP: *.aster.pl 18.03.06, 15:37
                Gość portalu: Echo napisał(a):

                > "przebacz im bo nie wiedzą co czynią"
                >
                > Prawda jest ze ludzi mozna przeprogramowac (odmozdzyc) zeby nie mieli problemow
                > z czynieniem zla. Ideologie: faszystowska czy komunistyczna tak dzialaly.
                > Podobnie faceci wysadzajacy sie w powietrze dla niebianskich orgazmow.
                >
                > Sa religie ktore programuja na niezabijanie: buddyzm, chrzescijanstwo ale nawet
                > tam zdarza sie zabijanie. To jednak najczesciej wynika z pomieszania elementow
                > religijnych i politycznych i roznie rozumiana samoobrona. Ten ostatni punkt jes
                > t
                > najtrudniejszy: jak czlowiek dziala w obliczu smiertelnego zagrozenia.

                a jaki byłby czlowiek gdyby nie został zaprogramowany? (czy to wogole jest możliwe?)
                nie wiem czy uda mi się jasno sformułować o co mi chodzi: czy w czlowieku jest
                jakaś "baza", coś stałego, jakiś grunt-istota czlowieczeństwa (mowiac obrazowo)
                do czego można by dotrzeć odrzucając i weryfikując po kolei te zaprogramowania i
                wchłaniane mniej lub jeszcze mniej świadomie poglady, stereotypy itd, czy to
                jest możliwe?
                • shadowland1 Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 19.03.06, 15:49
                  parisparis, to ciekawe pytanie tylko wg mnie zawiera w sobie falszywe zalozenie;
                  piszesz ze religie programuja czlowieka, czyli jakby z zewnatrz narzucaja mu
                  zbior nakazow, przykazan, pokazuja co jest wartosci etc. a Ciebie ciekawi co by
                  bylo gdyby czlowiek nie zostal zindoktrynowany przez zadna religie ale mi sie
                  wydaje ze prawdziwa religia nie indoktrynuje ludzi tylko ich uwalnia tak jakby
                  odkrywa prawdziwa nature czlowieka, ksztaltuje jego sumienie ale nie na zasadzie
                  ze nim manipuluje tylko powoduje glebszy sposob rozumienie siebie, swiata
                  • Gość: parisparis1 Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie IP: *.aster.pl 19.03.06, 16:05
                    to założenie Echo :), poszłam dalej tym tropem :)
                    ale mowiac serio - zastanawiam się nad tym i blizsza jestem jednak stwierdzenia,
                    ze faktycznie jesteśmy urabiani a proces odkrywania tego co nazwalas prawdziwą
                    naturą polega jednak na odrzucaniu, odejmowaniu a nie dodawaniu.
                    ale dzięki za post.Pomyślę o tym co napisałaś
                    pozdrawiam:)
                    ps co to jest "prawdziwa religia"?:)


                    • shadowland1 Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 19.03.06, 16:32
                      co to jest prawdziwa religia? cos odwrotnego do tego co prezentuje radio maryja;)
          • Gość: parisparis1 Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie IP: *.aster.pl 18.03.06, 15:43
            Gość portalu: Echo napisał(a):

            > Zreszta postempowe trendy sa jasne: wina czlowieka nie istnieje. Istnieja
            > .

            wrócę jeszzce na chwilę to tego postu
            czy te rzeczy, ktore wymienilas: "pomylki, niedostateczne szkolenie, naduzycie
            alkoholu przez dziadka, pod gorke do szkoly etc" też nie programują (w
            mikroskali)zachowań czlowieka albo nie wpływają na stopień jego świadomosci,
            ktory odzwierciedla sie w zachowaniu?

            • Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.03.06, 16:10
              > czy te rzeczy, ktore wymienilas: "pomylki, niedostateczne szkolenie, naduzycie
              > alkoholu przez dziadka, pod gorke do szkoly etc" też nie programują (w
              > mikroskali)zachowań czlowieka albo nie wpływają na stopień jego świadomosci,
              > ktory odzwierciedla sie w zachowaniu?

              Oczywiscie ze wychowanie i zachowanie sa ze soba scisle powiazane. Wychowanie
              daje dziecku wzorce postepowania i premiuje dobre zachowanie. W skali
              spolecznosci, istotne jest zdefiniowanie co jest dobre a co zle i egzekwowanie
              tego na indywidualnym poziomie. Taka role przez wieki spelnialy religie. Posrod
              nich tylko katolicyzm jest nastawiony na bardzo gleboka analize wlasnego
              postepowania i poczucia odpowiedzialnosci/winy. W USA protestanci zartuja ze
              jesli ktos sie czuje winnym za cos to to musi byc katolik. Inne religie maja
              rodzaj "grubej kreski" a najbardziej skrajne sa ideologie lewicowe ktore zawsze
              spychaja wine na warunki zewnetrzne i zwalniaja czlowieka od jakiejkolwiek
              odpowiedzialnosci moralnej. Ten sposob myslenia przeniknal do zlewicowanych sedziow.

              O ile czasami poczucie winy u katolikow zamienia sie w kompleksy i KK coraz
              bardziej zwraca na to uwage, o tyle wsrod bezwyznaniowcow wina nie istnieje.
              Najczesciej wynika to z plynnych indywidualnych standartow moralnych. Jedyne co
              moze byc mocnym punktem odniesienia dla ateisty jest prawo. Niestety prawo nie
              mobilizuje do heroizmu moralnego na ktorym zbudowane sa wielkie cywilizacje.
        • piekielnica1 Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 18.03.06, 15:10
          > No i co robisz jak sie okaze ze zrobias wiecej zlego?


          no tak bezwyznaniowiec ma z tym problem,
          bo katolik pójdzie do księdza, wyklepie trzy zdrowaśki i może zaczynać od nowa

          Polska to kraj katolicki, a co się wkoło dzieje?
          • Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.03.06, 15:37
            > no tak bezwyznaniowiec ma z tym problem,
            > bo katolik pójdzie do księdza, wyklepie trzy zdrowaśki i może zaczynać od nowa
            >
            > Polska to kraj katolicki, a co się wkoło dzieje?

            Mysle ze ludzie sie nie zarzynaja, nie wysadzaja w powietrze dla dziewic etc.
            Jest duzo korupcji ktora byla narzucona przez "bezwyznaniowcow" z PRLu
            i wykorzenienie tego zla to robota na 2-3 pokolenia.

            Poziom rozwodow i aborcji jest ciagle nizszy niz w krajach gdzie chrzescijanstwo
            zostalo zepchniete na margines. Prawie nie ma aborcji ze wzgledu na plec dziecka
            tak popularnej w Chinach czy Indiach. Ogolnie mowiac nie jest idealnie, ale
            ciagle zyjemy w jednym z europejskich krajow zbudowanym na chrzescijanstwie.
            • piekielnica1 Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 19.03.06, 14:59
              oj Echo jeżeli całe zło zwłaszcza moralne to wina PRL, to ta tysiącletnia
              tradycja chrześcijańska jakoś nie wpłynęła trwale na polskie społeczeństwo,
              wszak: dobrego i pieko nie zepsuje.
              W całej tej tradycji jedno się gada, drugie robi, fałsz i obłuda

              > Poziom rozwodow i aborcji jest ciagle nizszy niz w krajach gdzie
              chrzescijanstw

              Jestem za rozwodami, bo kobieta i dzieci muszą być chronione przed agresją i
              przemocą,
              aborcji nie byłoby tyle gdyby była wiedza i antykoncepcja, oraz ochrona przed
              gwałtami w małżeństwie (jest mężem i ma prawo zawsze, kiedy chce)

              Aborcje i dzieciobójstwo w Chinach i Indiach wynikają z tysiącletnich tradycji
              i jest to dowód na to, że TRADYCJA nie zawsze jest do naśladowania, że należy
              ją zmieniać, a nie tkwić w niej z uporem maniaka
              • Gość: Echo Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 19.03.06, 18:16
                >wszak: dobrego i pieko nie zepsuje.
                >W całej tej tradycji jedno się gada, drugie robi, fałsz i obłuda

                Nie masz pojecia o doktrynie katolickiej nt. natury czlowieka
                Nie masz pojecia o naturze czlowieka
                Nie masz pojecia o drugiej zasadzie termodynamiki (zasadzie wzrostu entropii)

                Ateisci maja czarodziejskie podejscie do zycia i moralnosci: skoro istnieja
                zasady, ludzie beda ich automatycznie przestrzegac. Zgodnie jednak z zasada
                wzrostu entropii, naturalna cecha ludzi jest lamac zasady. Stosowanie sie do
                nich wymaga wysilku ale ateisci tego nie rozumieja ani nie chca zrozumiec.
    • jot-23 Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 18.03.06, 14:56
      czyli wg ciebie kazdy pedofil i inny zboczeniec ma moralne prawo niszczyc
      czyjes dzieci? (czy kozy, czy huj wie co tam jeszcze?)
      • Gość: ateistka Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie IP: 83.168.96.* 19.03.06, 10:05
        Odpowiadasz na :
        jot-23 napisał:

        > czyli wg ciebie kazdy pedofil i inny zboczeniec ma moralne prawo niszczyc
        > czyjes dzieci? (czy kozy, czy huj wie co tam jeszcze?)

        Żaden, a już zwłaszcza jeżeli jest to arcebiskup, ksiądz proboszcz, katecheta -
        bo jest to sprzeczne nie tylko z moralnóścią, ale również sprzeczne z zasadami
        KK i moralniścią katolicką. Nie wspomnę o prawie
        Podwójna wina - podwójna kara
        Bez sensu jest dowodzenie wyższości Świąt............


    • redykolek Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 19.03.06, 09:41
      Spróbujmy może podejść do zagadnienia z innej strony. Jajco napisał, że skłonić
      ateistów do przestrzegania zaproponowanych przez niego przykazań można "namową,
      przykładem i karaniem". Później dodał: "Ale najważniejsze jest to, by ludzie
      sami chcieli stosować choć to jedno przykazanie. Sami z własnej woli, z
      własnego rozumu." Wcześniej jednak, na moje pytanie o skuteczność tych trzech
      środków, odpowiedział: "Och, gdyby system karny był skuteczny to wysokiej.
      Niestety nie jest." Eksponując w ten sposób system karny oraz przyznając, że
      ich skuteczność nie byłaby zbyt wysoka. Mam w związku z tym trzy pytania:

      1. Jaki jest związek między koniecznością stosowania namowy, przykładu i
      karania (ze szczególnym uwzględnieniem karania), a oczekiwaniem, że ludzie będą
      stosowali proponowane przez Ciebie zasady moralne "sami z własnej woli i z
      własnego rozumu"?

      2. Czym różni się proponowana przez Ciebie metoda perswazji (namowa, przykład,
      karanie) od metody stosowanej przez ludzi wierzących (np. katolików)?

      3. Dopuszczasz więc możliwość, że ateiści nie będą przestrzegać przyjętych
      przez siebie norm moralnych?
    • autenty A kodeks moralny katolikow? 19.03.06, 16:09
      10 przykazan 'boskich' plus piec koscielnych. Zeby chociaz znali te koscielne.
    • redykolek Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 18.04.06, 16:51
      Jeszcze należałoby dodać konieczność uświadomienia sobie własnej
      niedoskonałości i krytycyzmu wobec wszystkiego, co się wymyśli. To bowiem nie
      było mocną stroną tych ateistów, którym udało się w przeszłości przejąć władzę
      (np. we Francji jakobińskiej lub bolszewickiej Rosji), ze wszystkimi tego
      negatywnymi skutkami.

      PS. I jak tam odpowiedź na moje trzy pytania?
    • a.g.r.e.s.t Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 18.04.06, 17:10
      Z tego wniosek, ze dentyści nie mogą być ateistami albo też muszą być
      jednocześnie masochistami, no, albo żyją w ciągłym poczuciu winy.
      • Gość: ant Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie IP: *.adsl.inetia.pl 20.04.06, 00:49
        a co jest dla ciebie "bardziej" niemiłe - brak zęba czy ból zęba ??
        :)
    • ten_jeden_raz jedna bzdura ... raczej 19.04.06, 07:46
      Nie czyń drugiemu co jemu niemiłe

      Skąd wiadomo co drugiemu niemiłe.

      Jest przysłowie: nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe .
      A to co napisałeś to dekadencki gniot.
      • Gość: Bzdura Re: jedna bzdura ... raczej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.06, 08:16
        > Jest przysłowie: nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe .
        > A to co napisałeś to dekadencki gniot.

        Chyba jesteś trochę nie teges. Ważne żeby nie robić drugiemu co JEMU jest niemiłe.
        Bo to co Tobie jest niemiłe może być całkiem miłe drugiemu, nie?

        A skąd masz o tym wiedzieć? O! To jest cała sztuka żeby się dowiedzieć!
    • Gość: omnipotentny Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie IP: *.gprspla.plusgsm.pl 08.05.06, 20:39
      > Nie czyń drugiemu co jemu niemiłe.

      no to zlikwiduj swoje durne forum ''bez katocenzury''.
      • ten_jeden_raz Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie 08.05.06, 22:40
        Gość portalu: omnipotentny napisał(a):

        > > Nie czyń drugiemu co jemu niemiłe.
        >
        > no to zlikwiduj swoje durne forum ''bez katocenzury''.

        dobre:-)
        • Gość: Jajco Re: Kodeks moralny ateisty ma jedno przykazanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.06, 22:43
          Ale to jest forum prywatne i ja nikogo nie zmuszam i na siłę tam nie ciągnę.
          Ergo: niczego niemiłego drugiemu nie czynię BEZ JEGO ZGODY.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka