pletwa3
12.12.02, 12:06
Bo ja właśnie wczoraj to przeżyłam, wrobiła mnie przyjaciółka - zresztą nawet
nie uprzedzając mnie, że daje komuś mój numer telefonu. Zgodziłam się na tę
prezentację,teraz żałuję, zmarnowany cały wieczór, robienie wody z mózgu i
ogólny niesmak po całej tej imprezie. Te panie prezenterki są gorsze jak
jacyś ludzie z sekt, potrafią tak namącić człowiekowi w głowie, że faktycznie
jest gotów uwierzyć, że bez odkurzacza rainbow nie ma dla niego życia. Przy
tym zupełnie nie zrażają się stwierdzeniami typu "dziękuję, ale nie stać mnie
na ten odkurzacz" - przekonują dalej, jakby spodziewały się, że to tylko ze
skąpstwa ukrywam w lewej kieszeni te marne 10 tysięcy potrzebne do zakupu
tego cuda.
Prezentacja miała trwać około godziny, panie przesiedziały calutki wieczór -
od 19 do 23, zupełnie nie reagując na delikatne próby wyproszenia ich razem z
ich sprzętem, wreszcie dały za wygraną i jedna powiedziała : no trudno, skoro
wolicie państwo mieszkać w brudzie, to wasz wybór.
No czy nie sekta? Zawsze bardzo sceptycznie odnosiłam się do takich metod
bezpośredniej sprzedaży - i wczoraj ostatecznie się zraziłam, nie wpuszczę
już nigdy żadnych domokrążców do domu.