Dodaj do ulubionych

jak namówic dzieci, prawie dorosłe,..

05.05.06, 10:21
do wyjazdu z tego kraju?
chcę uciekac, tak tragicznie jak teraz nigdy nie było :((
ale oni nie chcą, mają znajomych, sympatie, mają swoje szkoły, uczelnię...

nie zostawię ich...
Obserwuj wątek
    • baltazarus Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. 05.05.06, 10:25
      Było nie głosować za UE.
      • Gość: mlask Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.aster.pl 09.05.06, 20:39
        Myslisz, ze to dlatego chce uciekac,ze jestesmy w UE? Jakos watpie...
        • Gość: sohc Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.pl / *.pronets.pl 09.05.06, 22:10
          To powiedz im , że tam będą mieli to samo z tym wyjątkiem, ze z głodu nie
          umrą. PZDR!!
          • ardzuna Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. 10.05.06, 17:52
            A to czytałaś?

            Powiesił się, bo rodzice wyjechali do pracy w Anglii
            Szj 10-05-2006, ostatnia aktualizacja 10-05-2006 11:37

            Samobójstwo 14-latka w Wierzbicy pod Słomnikami. Chłopak prawdopodobnie
            powiesił się z tęsknoty za rodzicami, którzy wyjechali szukać pracy do Anglii

            Nastolatek z trójką rodzeństwa (od 14 miesięcy do 13 lat) od kilku miesięcy
            mieszkali u babci w Krakowie. Staruszka opiekowała się całą czwórką, odkąd ich
            rodzice pojechali do pracy w Wielkiej Brytanii. Chłopiec codziennie dojeżdżał
            do gimnazjum w Słomnikach, do którego uczęszczał przed wyjazdem rodziców, i z
            którego nie chciał rezygnować ze względu na kolegów. Raz w tygodniu po szkole
            odwiedzał rodzinny dom w Wierzbicy, kilka kilometrów od Słomnik. Doglądał
            gospodarskich zabudowań, pilnował, żeby ojcowizna nie popadła w ruinę. Ostatni
            raz do rodzinnej wsi przyjechał w czwartek. - Zauważyła go sąsiadka.
            Postanowiła odwiedzić chłopaka, miała do niego jakąś drobną sprawę. Weszła do
            domu i natknęła się na wiszące ciało - relacjonuje jeden z policjantów
            badających sprawę.

            14-latek zostawił list pożegnalny. Nieoficjalnie wiadomo, że swój dramatyczny
            krok tłumaczy w nim tęsknotą za rodzicami. Policjanci ustalili, że kilka dni
            przed śmiercią chłopak żalił się kolegom z gimnazjum, iż wkrótce ma wyjechać do
            Anglii, ale zupełnie nie ma na to ochoty. Dodają, że nic nie wskazywało na to,
            żeby nastolatek miał się targnąć na swoje życie. - Nigdy nie wspominał o
            samobójstwie - mówi policjant.

            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3335172.html
      • menthos1 Niech Polacy nie uciekają z Polski!! Tu jest nasze 12.05.06, 22:13
        miejsce.
      • Gość: alaa Za wszelką cene nie wyjeżdżajcie IP: *.master.pl 13.05.06, 16:27
        Nie zostawiajcie kraju na pastwę losu
    • Gość: Gosc Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 10:26
      Bez przesady, są osoby, które nie mają pracy, są ludzie naprawdę biedni, ale
      wiekszość żyje na średnim poziomie. Mieszkam na wsi koło Poznania, widzę jak
      ludzie kupują nowe samochody, widzę także ile nowych domów jest budowanych.
      poziom zycia w Polsce powoli rośnie.
      • Gość: jaija Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.elblag.dialog.net.pl 05.05.06, 14:13
        Rozumiem zniechęcenie, rozgoryczenie, a nawet rozpacz, ale czy ucieczka z kraju
        jest rozwiązaniem? Nie lepiej zostać w Polsce, by nie mieć wyrzutów z powodu
        opuszczenia kraju w tym trudnym okresie? To tchórzostwo - ucieczka, bo się źle
        zrobiło :/
        • Gość: Nie namawiej Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.bel.vectranet.pl / 85.219.140.* 05.05.06, 15:20
          Nie namawiajcie Swoich dzieci.
          Mije zdecydowały same i teraz żałuja, ale przyznać się nie chcą.
          Samo wykształcenie to dużo, ale nie wszystko.
          • Gość: lexie Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.dclient.hispeed.ch 09.05.06, 20:46
          • Gość: lexie Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.dclient.hispeed.ch 09.05.06, 20:47
            a moze nie zaluja? ja w tym roku tj zaraz po maturze wyjechalam na studia do
            szwajcarii i wydaje mi sie ze znalazalm miejsce dla siebie :) i zupelnie nie zaluje
            • Gość: jola Re: studia w Szwajcarii IP: *.actewagl.production.com.au / *.actewagl.com.au 10.05.06, 04:30
              a jak mozna sie dostac na studia do Szwajcarii, kto za to placi ???
          • menthos1 Nie wyjeżdżaj i nie każ tego robić dzieciom 12.05.06, 22:15
            Zróbcie wszystko, by zostać w Polsce
        • de.bill Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. 09.05.06, 22:06
          A czy zostanie w kraju jest rozwiazaniem?
          Ja tam wole wziasc sprawy w swoje rece i samemu zadbac o siebie.
          A nie czekac a ktos-cos-kiedys-MOZE zrobi.
          A to, ze jest trudny okres to wcale nie znaczy, ze ja tez musze cierpiec za miliony.
          I czy uwazasz za tchorzostwo wyjazd na uczelnie zagraniczna zeby zrobic doktorat?
          W Polsce nie bylo warunkow na zrobienie tego co che i lubie robic.
          Zreszta, tchorzostwem moze byc ropwnie dobrze pozostanie w kraju - brakuje ci odwagi, zeby wyjechac?
          PS. Bedac za granica tez mozna robic cos na rzecz Polski
          • ardzuna Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. 09.05.06, 22:27
            de.bill napisał:

            > Ja tam wole wziasc sprawy w swoje rece i samemu zadbac o siebie.

            Wziąć sprawy w swoje rece i samemu zadbać o siebie można w każdym kraju. Nie
            trzeba w tym celu wyjeżdżać. Polecam, to bardzo poprawia samopoczucie.
            • nie_trawie_glupcow Bredzisz: stypendium doktoranckie w Wlk.Brytanii 11.05.06, 05:26
              pozwala na dosc godziwe utrzymanie - ze zaczne od sprawy najbardziej
              prozaicznej. Po drugie: warunki do prowadzenia badan (i fundusze na nie) sa do
              Polski wprost nieporownywalne. Po trzecie: ja tam wole we wspolczesnym swiecie
              doktorat Oxfordu, nizli Uniwersytetu Warszawskiego: poza Polska jakos z nim
              latwiej w swiecie dobra prace dostac;)
            • Gość: anonim Re:Ja namowilam dzieci na emigracje i nie zaluje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 20:09
              Ja namowilam dzieci do wyemigrowania z kraju bo mialam dosc tego dziadostwa.
              Wyjechaly, przeszly duzo bo nauka nowego jezyka, stresy zwiazane z nowym
              otoczeniem i krajem. Z perspektywy czasu nie zaluje jednak tego kroku. Juz za
              granica pokonczyly dobre uniwerstytety. Maja dobre prace, znaja jezyki, zawsze
              moga tutaj wrocic. Pytanie tylko po co? Wyglad bloku i brud na klatce
              schodowej w ktorej mieszkalismy byl szokiem dla jednego z dzieci ktore
              przyjechalo na urlop i zlozylo wizyte kolezance. Teraz jest gorzej niz bylo 20
              lat temu. Nie zaluje, ze moje dzieci sa emigrantami.
        • Gość: miks tchórzostwo? IP: *.CNet2.Gawex.PL 09.05.06, 23:42
          ucieczka z kraju ktory okrada własnych rodaków nazywasz tchórzostwem? lecz się
          na głowe
          • Gość: a !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 20:16
            Jeśli czujesz, że państwo Cię okradło postaraj się dojść sprawiedliwości. W
            końcu masz do tego prawo.
            • megasceptyk Re: !!! 10.05.06, 20:26
              Kpisz, Państwo sie przyznało do ograbiania obywateli, nic z tego nie wynikło.
              Z czego mi odda, z moich? Kaczka powiedziała, że jak komuś Kaczka nie pasuje to 'spieprzaj dziadu'. Tak oto Polska kocha swoich obywateli jak Rydzyk pieniądze swoich baranków.
            • Gość: 123 Re: !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 19:39
              Ty chyba mówisz o innej Polsce...
              • Gość: 123 Re: !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 19:40
                zwracam się do "a"
        • Gość: emk6 Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.anicasystem.com.pl / 212.182.117.* 10.05.06, 09:45
          Jakie tam tchorzostwo? To tylko wziecie sprawy w swoje rece i zadbanie o swoja
          przyszlosc. Na Polske nie ma co liczyc bo mimo ze teraz zostaniesz poswiecisz
          sie to moge sie zalozyc ze pozniej i tak kraj cie oleje. Wystarczy ze co
          miesiac oddajemy lwia czesc zarobkow ktora i tak jest marnotrawiona.
          • Gość: szopen z poznania Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.cs.put.poznan.pl 10.05.06, 11:50
            Polska nic dla was nie zrobi. To wy powinniscie cos zrobic dla Polski.

            A rzad to nie jest Polska. Rzad to jest jakas klika, ktora probuje nam masz kraj
            (nasz kraj, nie TEN KRAJ) zohydzic i zawlaszczyc.

            Polska to my.
            • Gość: emk6 Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.anicasystem.com.pl / 212.182.117.* 10.05.06, 15:02
              masz racje tyle ze zycie jest za krotkie aby sie ladowac w taka niewiadoma, tym
              bardziej ze nasz kraj nam w wielu aspektach przeszkadza zamiast ulatwiac,
              wzglednie nie wtracac sie (vide wszelaka znaczna biurokretyzacja, ZUS i te inne
              sprawy) A dodatkowo niestety z wiekiem coraz trudniej jest emigrowac.
            • ardzuna Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. 10.05.06, 18:03
              Gość portalu: szopen z poznania napisał(a):

              > Polska nic dla was nie zrobi. To wy powinniscie cos zrobic dla Polski.
              >
              > A rzad to nie jest Polska. Rzad to jest jakas klika, ktora probuje nam masz
              kra
              > j
              > (nasz kraj, nie TEN KRAJ) zohydzic i zawlaszczyc.
              >
              > Polska to my.

              Brawo.
      • Gość: ElNinjo Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: 213.77.31.* 10.05.06, 11:27
        może poziom życia nie jesst tutaj najważniejszy ? _ dla mnie przerażająca jest
        głupota ludzi nas reprezentujących i arogancja całej administracji, która
        przecież powinna nam służyć.
      • Gość: jax Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 15:14
        Ale nie widzisz tych, którzy grzebia po śmietnikach i daja dzieciom stary odsmażany chleb, bo tak jest, że bieda i nędza chowają się po katach i trudno to dostrzec, szczególnie jak sie nie chce burzyc sobie dobrego samopoczucia.
      • Gość: Kiko Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: 219.134.159.* 10.05.06, 16:29
        Bez przesady, są osoby, które nie mają pracy, są ludzie naprawdę biedni, ale
        > wiekszość żyje na średnim poziomie. Mieszkam na wsi koło Poznania, widzę jak
        > ludzie kupują nowe samochody, widzę także ile nowych domów jest budowanych.
        > poziom zycia w Polsce powoli rośnie.

        tu nie chodzi o domy i samochody - to jest bardzo proste (wiejskie) myslenie.
        Chodzi o zycie. W Polsce trzeba klamac i krasc. Jest burdel. Wszyscy sie pchaja
        i podcinaja sobie nogi nawzajem. Na Zachodzie sa tez samochody (ladne i czyste)
        i domy (estetyczne) i jest KULTURALNIE. W Polsce to tylko bajoro...
        • utton Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. 10.05.06, 16:40

          >
          > tu nie chodzi o domy i samochody - to jest bardzo proste (wiejskie) myslenie.
          > Chodzi o zycie. W Polsce trzeba klamac i krasc. Jest burdel. Wszyscy sie pchaja
          >
          > i podcinaja sobie nogi nawzajem. Na Zachodzie sa tez samochody (ladne i czyste)
          >
          > i domy (estetyczne) i jest KULTURALNIE. W Polsce to tylko bajoro...


          Zgadzam się, tu nie chodzi tylko o to by przeżyć, raczej o to by żyć godnie, nie
          zastanawiając się bezustannie gdzie czycha na nas jakaś pułapka, kto kłamie a
          kto mówi prawdę... i to przede wszystkim jest powodem wyprowadzek z tego kraju.
        • Gość: gość Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 23:46
          i co tydzień chodzą do kościoła po rozgrzeszenie
      • Gość: gargamel Re: W Polsce nie jest źle! IP: *.chello.pl 11.05.06, 09:18
        Jak się okazuje w Polsce nie jest wcale tak źle jak to głoszą biedni chłopi i
        robotnicy.

        * Realne bezrobocie jest o wiele niższe od tego podawanego w statystykach
        (kwitnie praca na czarno).
        * Ciągle brakuje ludzi do pracy i to nie tylko teraz z powodu otwarcia granic
        ale od kąd pamiętam zawsze były problemy z doborem fachowca.
        * Największym problemem tego kraju nie jest bieda tylko głupota.
        * W Polsce traci się bezpowrotnie ogromne pieniądze na opiekę socjalną, które
        możnaby zainwestować w infrastrukturę, edukację!!!! i badania naukowe oraz wiele
        pożyteczniejszych rzeczy.
        * Każda ekipa rządowa (KAŻDA) usiłuje zrobić zamach na kasę (niestety nie
        wszyscy są świadomi, że kraść też trzeba umieć - patrz. obecny rząd).
        * Puste portfele? Wystarczy zobaczyć co dzieiej się każdego dnia a szczególnie w
        weekendy w supermarketach. Jeśli to jest bieda to daj Bóg abym był biedakiem.

        Nie trzeba wyjeżdżać za pracą... Pracy jest aż nadto w Polsce.
        Co innego emigracja ze względów politycznych. ;-)
    • gytha_ogg Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. 05.05.06, 16:37
      > mają swoje szkoły, uczelnię...


      i co, nie zalezy Ci na tym, zeby Twoje dzieci skonczyly sie ksztalcic? czy moze
      uwazasz, ze zmiana uczelni na zagraniczna to "pikus"? Twoje dzieci same
      zdecyduja, czy wyjechac, czy zostac, na razie maja tu swoje zycie, skoro
      zdobywaja wyksztalcenie i maja sympatie, to bardzo mozliwe, ze maja tu rowniez
      przyszlosc.
      Tobie jest tragicznie, ale widac im nie, wiec pomysl lepiej nad poprawa swojej
      sytuacji, a nie uciekaj jak tchorz, kosztem wlasnych dzieci.
      • Gość: ferment Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.chello.pl 05.05.06, 17:48
        Masz mądre dzieci, proszę pozdrowić Je ode mnie.
        • Gość: Toni Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.167.216.81.static.h.siw.siwnet.net 11.05.06, 00:28
          I ta mądrość polega na przygladaniu się jak rodzice padaja na pysk, aby im było
          dobrze i się martwili sympatiami a nie kawałkiem chleba ?
    • llukiz Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. 05.05.06, 17:49
      A po co ci dzieci? jedź sama.
    • Gość: strachulec Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.netis.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.06, 18:21
      Skoro są już prawie dorosłe to może faktycznie po co ci one jedź sama urząź się
      i byc może wtedy je przekonasz-wiem ,wiem to trudne ale jeśli wiesz że to
      najlepsze wyjście to może warto zaryzykować , a swoją drogą to zazdroszczę
      odwagi:)
      • Gość: fish&chips Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.eranet.pl 05.05.06, 18:25
        Popieram, wyjedz, skoro sa prawie dorosle, to sobie poradza. Na sile nie warto
        nikogo ciagnac.
        • Gość: M Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.elk.mm.pl 05.05.06, 18:35
          Myślę, że założycielowi/ założycielce postu chodziło raczej o zbiorowy okrzyk: my z Toba, kiedy wyjazd! Jak ktoś powiedzaił już wyżej: masz mądre dzieci.
          • Gość: jaija Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.elblag.dialog.net.pl 05.05.06, 22:36
            Jak widać, dziwnym trafem większość mówi o zupełnie czym innym ;)
            • llukiz Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. 05.05.06, 22:50
              bo wszyscy są "inteligentni" i wyczuwają "podstempy"
          • Gość: lexie Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.dclient.hispeed.ch 09.05.06, 20:51
            madre bo nie chca wyjechac? czemu sie czepiacie ze zalozyciel tego forum jest
            tchorzy??? predzej pogratulujcie odwagi i zyczcie zycia pelnego przygod. wyjazd
            jest decyzja dosc trudna i nawet sama mialam ochote w ostatniej chwili
            zrezygnowac ale trzeba probowac jesli tylko ma sie checi! wiec "ja z Toba!!!" ;)
        • Gość: <> Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 23:02
          Zaczekaj jeszcze trochę az dzieci dorosną i same zaczną wspominać o wyjeździe.
    • mandaryna65 łolaboga laboga, ło matulu! 05.05.06, 23:13
      wkurzają mnie takie lamentacje w stylu: wyjeżdzam z "TEGO KRAJU" ,jest
      tragicznie, będzie tylko gorzej...

      Jak się komuś nie podoba, to droga wolna. Po co ideologię do tego dorabiasz i
      litujesz się publicznie nad sobą?

      a ja zostanę, bo Polska to jest super miejsce do życia i wszystko zmienia się na
      lepsze!
      • Gość: mlask Re: łolaboga laboga, ło matulu! IP: *.aster.pl 09.05.06, 20:41
        Zwlaszcza ostatnio jest coraz lepiej. Przestepca wicepremierem. Odnowa moralna.
        Zyc nie umierac. Ja wyjezdzam.
        • Gość: jak Re: łolaboga laboga, ło matulu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 23:46
          Przestępców na stanowisku premiera już mieliśmy. Ten nie jest pierwszy, więc o
          co ten lamęt? Trzeba było oburzać się wcześniej.
          • tomek854 Re: łolaboga laboga, ło matulu! 11.05.06, 23:32
            O, a kto był przestępcą na stanowisku premiera? Kto był karany za pobicie i niszczenie cudzej własności?
      • Gość: taki jeden Re: łolaboga laboga, ło matulu! IP: 198.36.86.* 10.05.06, 05:23
        Bedzie bedzie za chwilke benzynka po 10 zł za litr zobaczymy co kupisz za
        swoja zapomoge od pracodawcy ,badz to jesli posiadasz własna firme na co ci
        starczy Polska to kraj degenaratów ...............wstyd mi za moja ojczyzne
        ze musimy sie meczyc w takich czasach
      • Gość: 123 Re: łolaboga laboga, ło matulu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 19:45
        chyba tylko mandaryna może tak myśleć...albo ktos jej pokroju...wspolczuje
    • iwonaje Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. 06.05.06, 09:02
      Nie namawiaj dzieci, skoro nie chcą wyjeżdzać to widocznie nie jest im tu źle.
      To że Tobie się nie powiodło nie oznacza jeszcze, że dzieci też bedą
      nieudacznikami. Wyjedź sama, jeśli dzieciakom w Polsce się nie uda życia ułożyć
      to zawsze będą mogły do Ciebie przyjechać.
      • Gość: sabinka Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: 83.168.96.* 06.05.06, 15:59
        iwonaje napisała:
        > To że Tobie się nie powiodło nie oznacza jeszcze, że dzieci też bedą
        > nieudacznikami. Wyjedź sama, jeśli dzieciakom w Polsce się nie uda życia
        ułożyć

        uważaj bo pękniesz z tej dumy, że osniosla/eś sukcesik.
        ale, zeby innych od razu kopać
    • Gość: znj2 Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 16:16
      Musisz namawiać na róźne strony.Ja nie wyjechałem i do dzisiejszego dnia
      przeklinam swoją głupotę. Jak dzieci nie chcą,to jedź sama.
    • iwonaje Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. 07.05.06, 09:25
      Sabinko, nie odniosłam żadnego sukcesiku. Ale nie winię za to ani Polski, ani
      rządu, ani nikogo innego. Nie sądzę również,żebym za granicą mogła jakiś
      odnieść.
      Poprzednio chciałam tylko napisać, że nie powinno się dzieciom zadowolonym z
      życia tutaj na silę wmawiać, że do niczego w Polsce nie dojdą i siłą wywozić
      ich za granicę. Nie można za własne klęski mścic się na innych.
      • wirski Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. 07.05.06, 09:47
        iwonaje napisała:
        > ... nie powinno się dzieciom zadowolonym z życia tutaj na silę wmawiać, że do
        niczego w Polsce nie dojdą i siłą wywozić ich za granicę. Nie można za własne
        klęski mścic się na innych

        W oparciu o moje prawie 70-letnie doświadczenie życiowe twierdzę, że masz
        absolutną rację!
        Nie należy dzieciom układać życia w oparciu o własny [niezrealizowany] model.
        Poprawność tego modelu trzeba było udowodnić na własnym przykładzie, a tego nie
        zrobiliście!
        Jedźcie sami i pokażcie co naprawdę potraficie!!!
        • szczawka do wirskiego 07.05.06, 10:00
          kurde wirski jestes fajny-70 dych na karku i smigasz po necie.heheh fajnie ze
          sa osoby ktore pomimu wieku nadazaja za swiatem a nie tylko zrzedza ze komputer
          i komorka jest tylko dla mlodych.pozdrawiam i trzymaj sie
          • wirski Re: do szczawki:) 07.05.06, 17:31
            szczawka napisała:
            > ..... i smigasz po necie ....
            Śmigam również na wielocypedzie:)
            Wróciłem właśnie z przejazdżki rowerowej - 48 km; w tym 30% wzgórza morenowe, a
            reszta płaskości :))

            PS1
            Komórkę mam też :))) Jest niezbęda, aby klienci mogli się ze mną kontaktować
            24h/dobę. Muszę dorabiać - emerytura starcza tylko na napoje, niestety na
            zakąski trzeba dorobić.

            PS2
            W wątku "Prześwietni Czterdziestoletni z Plusem" udziela się forumowiczka
            mająca ponad 80 lat - to jest dobiero żywotna istota :)))
    • renebenay Re: Tylko rozsadek 07.05.06, 10:13
      Jezeli dzieci sa ponizej 12 lat to nie ma zadnego problemu poniewaz bardzo
      szybko opanoja nowy jezyk,nasze(3)urodzone we Francji majac ten wiek nie mialy
      zadnych klopotow w Niemczech a dodatkowo jeszcze sa na studiach w Karlsruhe.Dla
      dzieci, im pozniej zmienia sie kraj tym gorzej,znam kilka rodzin ktore niedawno
      przyjechaly z lubelskiego i musze przyznac ze,ich male dzieci chodzace do szkoly
      fantastycznie zlapaly jezyk niemieckie.Ich rodzice bardzo zle mowia o Polsce i o
      biedzie ktora tam mieli,oni nigdy do Polski nie pojada a bynajmniej tak mowia a
      w jednej z tych rodzin jezyk polski zostal calkowicie wylaczony z uzytku pomimo
      ze,maja nazwisko konczace sie na -icz.
    • niespodzianka62 Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. 08.05.06, 07:49
      problem tkwi w tym, ze ja odnioslam tutaj sukces-niekoniecznie finansowy, ale
      biedni nie jestesmy-tylko zwyczajnie mam dosyc
      brudu
      smrodu
      polityki
      zaklamania
      koltunstwa
      itd,itp

      a moje dzieci tego jeszcze nie rozumieja, jesczez tego nie poczuli i liczy sie
      dla nich tylko dzisiaj
      • renebenay Re: to jest ten moment 08.05.06, 08:31
        Ja to zrozumialem juz bardzo dawno i dlatego nigdy nie chcialem zakladac rodzine
        w Polsce,przynajmniej nasze dzieci nie poznaly tego co piszesz i lepiej dla
        Twoich bedzie jezeli im to oszczedzisz.Powodzenia
      • ardzuna Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. 09.05.06, 22:25
        niespodzianka62 napisała:

        > problem tkwi w tym, ze ja odnioslam tutaj sukces-niekoniecznie finansowy, ale
        > biedni nie jestesmy-tylko zwyczajnie mam dosyc
        > brudu
        > smrodu
        > polityki
        > zaklamania
        > koltunstwa
        > itd,itp
        >
        > a moje dzieci tego jeszcze nie rozumieja, jesczez tego nie poczuli i liczy
        sie
        > dla nich tylko dzisiaj

        24 lata temu mój tata namawiał moją mamę i mnie do wyjazdu. W Polsce była
        beznadzieja, stan wojenny, Jaruzelski u władzy, czołgi na ulicach, w sklepach
        denaturat i ocet. Nie chciałyśmy wyjezdżać, moja matka powiedziała że nie
        będzie zostawiać kraju w potrzebie i zaczęła działać w podziemiu. Ja byłam
        mała, ale też nie chciałam emigracji. Dziś żyje nam się nieźle, a tata za
        oceanem kolejny rok wegetuje na zasiłkach dla bezrobotnych i właśnie udało mu
        się dostać do jakiegoś programu wspierania przedsiębiorczości dla starszych i
        długotrwałych bezrobotnych. Pracę zaraz po wyjeździe nawet miał, ale po kilku
        latach stracił i od tego czasu juz nigdy nie stanął na nogi. Teraz żałuje, że
        nie wrócił w 1989. Ja się cieszę, że nie wyjechałam. Nigdy by to nie był mój
        kraj.

        Zakłamanie? Kołtuństwo? Wystarczy zmienić znajomych i dokładnie selekcjonować
        to co się czyta i ogląda. Nie trzeba wyjeżdżać za granicę. Polityka? Jest w
        każdym kraju i w kazdym nieuczciwa.
        Masz mądre dzieci, a emigracja nie jest środkiem na rozwiązanie wszystkich
        problemów.
        • Gość: nelka Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 22:14
          całkowicie się zgadzam!!!
      • alex2000 Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. 09.05.06, 23:57
        W tyminnym kraju moze byc podobnie tylko nie bedzie to do Ciebie docierac...
        albo nie bedzie Cie obchodzic
        pzdr
        fcuk the dcuk
      • Gość: skrzat Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.dsl.mdsnwi.ameritech.net 10.05.06, 05:10
        A gdzie za granica istnieja taka utopia gdzie nie ma brudu, smrodu, polityki itd.
        chyba za granica nie bylas skoro posiadasz takie naiwne podejscie.
        szerokiej drogi...
    • iwonaje Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. 08.05.06, 08:28
      Niespodzianko,jeśli jest Ci źle w Polsce to oczywiście wyjeżdzaj. Tylko
      dlaczego chcesz zmusić dorosłe dzieci do tego? Przecież jeśli później nabiorą
      ochoty na wyjazd, będą mogły też to zrobić. I będzie im już łatwiej bo Ty
      będziesz tam już "urządzona" i będziesz mogła im pomóc.
      To, że Ty jesteś tu nieszczęsliwa nie oznacza przecież, że i wszyscy inni też
      są. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę powodzenia na nowej, zagranicznej drodze
      życia.
    • niespodzianka62 Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. 08.05.06, 12:14
      zostanę, bo nie umiem ich zostawić..
      jestem im ciągle potrzebna

      pa
      • Gość: krasnal w jakim wieku dzieci? IP: 74.12.7.* 09.05.06, 20:38
        • Gość: krasnal jeszcze wazniejsze niz wiek prawie doroslych dziec IP: 74.12.7.* 09.05.06, 20:40
          do jakiego kraju zamiezasz wyjechac?
    • niespodzianka62 Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. 09.05.06, 08:20
      miedzy innymi dlatego chcę wyjechac
      serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3326615.html
      • Gość: ROLNIK Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.06, 12:36
        Podoba mi się ta część:

        "Nie powiodła się budowa społeczeństwa obywatelskiego?

        Niestety nie. Żeby je zbudować, trzeba spełnić kolejny warunek, jakim jest
        zainteresowanie dobrem wspólnym.

        W SYSTEMIE POLSKIEGO KAPITALIZMU NIE ISTNIEJE DOBRO WSPÓLNE


        Czy obchodzi nas, że ktoś oszukuje na podatkach? 46 proc. Polaków odpowiada:
        tak. A reszta? Może sama oszukuje.

        42 proc. obchodzi, że ludzie jeżdżą na gapę, 48 proc., że nie płacą za światło,
        a 54 proc., że nie płacą czynszu. Dlaczego aż tyle? Bo to odbija się natychmiast
        na wysokości mojego czynszu, jeśli sąsiedzi zalegają. A jak ja podatku nie
        zapłacę? Polacy tolerują taki czyn, bo nie mają zaufania do tych, którzy na
        górze dysponują ich pieniędzmi. Nie wierzą, że to ludzie uczciwi i że naprawdę
        im zależy na jak najefektywniejszym wydawaniu funduszy z budżetu. Wchodzimy w
        błędne koło braku zaufania.

        NO BO JAK TU UFAĆ SĄSIADOWI RADNEMU KTÓRY ZMUSZA RODZICÓW SWOICH UCZNIÓW ŻEBY NA
        NIEGO GŁOSOWALI POTEM OD KSIĘDZA KUPUJE ZA GROSZE ZIEMIĘ ROBI PRZEKRĘT BUDUJE
        DRUGI DOM, SAMOCHODY ZMIENIA JAK RĘKAWICZKI, A JESZCZE NIE TAK DAWNO BYŁ TYLKO
        BIEDNYM NAUCZYCIELEM
      • Gość: rolnik Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.06, 12:37
        jedź kobieto a dzieci same do ciebie dołączą. Litowanie się nad dziećmi jest
        czystą głupotą.
        • Gość: andzia Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 09.05.06, 20:38
          a ja bym chciala, zeby moja mama do mnie przyjechala........ przepraszam, taka
          emigracyjna depresja......
      • simr1979 Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. 11.05.06, 13:52
        niespodzianka62 napisała:

        > miedzy innymi dlatego chcę wyjechac
        > serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3326615.html

        A co - czyżby opisowane tam zjawisko pojawiło się wczoraj ??!!
        Trzeba było wyjechać 20 lat temu - małe dzieci głosu nie mają ;), a dziś byłyby
        już szczęśliwymi Brytyjczykami, Francuzami, Niemcami lub Amerykanami. Twoja
        wina....
    • old.european Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. 09.05.06, 20:44
      niespodzianka62 napisała:

      > do wyjazdu z tego kraju?
      > chcę uciekac, tak tragicznie jak teraz nigdy nie było :((
      > ale oni nie chcą, mają znajomych, sympatie, mają swoje szkoły, uczelnię...
      > nie zostawię ich...

      Dzieci sa jeszcze naiwne i sadza, ze w tym kaju sie kiedys cos zmieni.
      To taka gra polskich pokolen od co najniej 60 lat: po zatruciu w szkole
      nacjonalistyczna fikcja mlody czlowiek tkwi w szowinizmie, zeby po jakims
      czasie skonfrontowany z rzeczywistoscia olac, zrzucic te emocjonalne kajdany i
      chciec wyjechac.
      Inaczej mowiac: wyjedz, urzadz sie a dzieci dojada za kilka lat, jak juz z
      dziada pradziada sie dzialo, dzieje i zawsze dziac bedzie, bo to taki kraj.
      • j-k Antypolski stek bzdur 10.05.06, 14:23
        Polska jest w Unii Europejskiej. Perspektywy gospodarcze sa dobre.
        Podobnie jak pod koniec lat 30-tych...
        Z ta roznica, ze dzisiaj nic Polsce nie zagraza.
        Zalosc bierze, gdy sie czyta Twoje antypolskie posty.
        • utton Re: Antypolski stek bzdur 10.05.06, 16:51
          j-k napisał:

          > Polska jest w Unii Europejskiej. Perspektywy gospodarcze sa dobre.
          > Podobnie jak pod koniec lat 30-tych...
          > Z ta roznica, ze dzisiaj nic Polsce nie zagraza.
          > Zalosc bierze, gdy sie czyta Twoje antypolskie posty.

          Zgadza się, perspektywy gospodarcze są dobre, a nawet świetne, ale żeby zamienić
          dobre perspektywy na dobre wyniki potrzebny jest wkład własny, którego narazie
          ze strony naszych polityków nie widzę... a mówiąc o zagrożeniach, faktycznie nie
          ma ich na zewnątrz, jak to było w końcówce lat 30, dziś naszym głównym
          zagrożeniem jest władza i to w jaki sposób jest sprawowana.

          P.S Lepsze wskaźniki rozwoju od Polski ma Rumunia i Bułgaria, pamiętasz jakieś
          kawały o rumunach? Bo ja ani jednego...
      • menthos1 tylko antypolacy chcą, byśmy wyjechali 13.05.06, 15:18
        możże chcą zająć nasze miejsce?
    • Gość: bart_canada A ja mam problem odwrotny IP: *.trlabs.ualberta.ca 09.05.06, 20:49
      czyli jak namowic rodzicow. Mama chce, ale Ojciec nie bardzo...
      • daghda.irish.pub Re: A ja mam problem odwrotny 09.05.06, 20:59
        MIeszkam sobie w... Brnie, w Czechach. Nie Irlandii, Angli czy innych takich, ale u naszych sąsiadów. Pracuję.

        U mnie w domu to było tak: miałem pracę, dobrą i świetnie opłacaną, mało myślałem o wyjeździe. Ale praca nie zawsze jest na "wieki wieków". Ostatnia moja praca, to było TP SA. Takiego finansowego poniżenia nigdzie nie miałem, ale dziękuję wielu wspaniałym ludziom za wzajemne kształcenie zawodowe. Moja mama nie bardzo była zadowolona z faktu, że jej dziecko jeździ po kraju (kraków, Poznań) za pracą (ach, ta TP). POtem znudziło mi się pracowac za 600 złotych i postanowiłęm wyjechac. NIe podobało się jej to, ale dostałem błogosławienstwo - jedz synu, moze bedziesz tammial lepiej.

        ...no i mam. Jezdze do domu, stac mnie na to aby zaprosic rodzicow do siebie, cos im przywiezc, itp.

        Uwazam, ze rodzicom zawsze trudno jest, kiedy pociecha wyjezdza gdzies daleko. Wazne jest, ze jedni i drudzy moga na siebie zawsze liczyc gdy nie daj Boze poszlo cos nie tak.
      • Gość: violatorek Re: A ja mam problem odwrotny IP: *.110-81-70.mc.videotron.ca 10.05.06, 00:45
        Zachec ich brakiem podatkow. Kurcze, zyjesz wnajbogatszej prowincji Kanady! Moj
        maz przy kazdym czeku wpspomina, ile by mial w Albercie, nie placac
        podatkow... :)
        A swoja droga, to ja tez bym chciala sciagnac tu rodzicow, jestem od niedawna,
        ale chcialabym by kiedys ze mna zamieszkali, tym bardziej, ze spokojnie moge
        ich utrzymywac. I podobnie jak u Ciebie - mama jest zakochana w Kanadzie, tate
        moze uda mi sie namowic na przyjazd (na wakacje) w tym roku.
        Jak znajdziesz juz pomysl, to napisz na moj adres, bo ja pewnie juz do tego
        watku nei wroce: viola@videotron.ca
        • Gość: bart_canada Re: A ja mam problem odwrotny IP: *.ed.shawcable.net 10.05.06, 05:33
          No coz, dobra rada ale rodzice przyjada juz na emeryture wiec podatkow w
          Albercie placic nie beda:) Poniewaz sponsoring trwa jakies 5 lat, a w tym
          czasie pojawia sie u nas male, to mam nadzieje, ze sie Ojciec zmobilizuje, w
          koncu bycie dziadkiem zobowiazuje. pozdr z Edmonton.
    • 17_mgnien_wiosny Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. 09.05.06, 20:57
      Jedź sama, jeśli ci się powiedzie, a tu się nic nie zmieni, to dzieciaki same
      przyjadą. No istnieje prawdopodobieństwo, że wyjazd zostanie utrudniony, miejmy
      nadzieję, że do tego nie dojdzie.
    • Gość: soho_nyc zamień się/a tak w ogóle to jedź-się nie przejmuj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 22:15
      Jezu - ale Ty fajna jesteś. ja chcę wyjechać, a moja matka zrobi wszystko, żeby
      mnie tu zatrzymać. ja nie chcę jej namawiać do wyjazdu, ale sama chce sta
      uciekać - a ona... posunie sie nawet do szantażu, bylebym nie wyprowadziła się.

      nienawidze jej. a Ty - jedź. jak masz dzieci na studiach to jedź. są już chyba
      na tyle dorosłe (jako studenci to juz mają chyba powyżej 20-sti) że sobie
      poradzą. a jak skończa studia i nie będa mogły znaleźć pracy to poleca jak na
      skrzydłach do mamusi za granicę...

      jedź, jedź, jedź - dorosłe dzieci nie mogą ci uniemożliwić własnego rozwoju i
      realizacji planów.
    • earlyyears Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. 09.05.06, 22:24
      Nie dawać im jeść i kłamać w żywe oczy , że tam jest lepiej. Proste jak włos
      prawidłowego chińczyka.
    • Gość: szkot Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 09.05.06, 22:44
      Wydaje mi sie to bez sensu czy bezsensu (jak kto woli) namawiac dzieci ktore
      niedlugo beda juz dorosle, do jakiejs ucieczki. Twoj czas na ich wychowanie
      powoli sie konczy albo juz sie skonczyl, tylko Ty moze jeszcze o tym nie wiesz.
      Dlaczego koniecznie chcesz je zabrac ze soba? Pozwol im oddychac wlasnym
      powietrzem czy to polskim, nowojorskim czy londynskim. Poza tym trzeba
      dokladnie wiedziec skad sie ucieka (od czego) i gdzie sie ucieka. Arkadia to
      mit.

      > nie zostawię ich...

      napewno nie...to one zostawia ciebie i taka jest zdrowa kolej rzeczy.
      • Gość: Cranfan Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.bulldogdsl.com 09.05.06, 22:56
        Dlaczego wszyscy tylko o "ucieczce" "tchórzostwie" "nieudacznikach"...

        Ludzie...

        Chcesz wyjechać, jedź. Ile lat mają dzieci??
        Gdzie jak gdzie, ale zagranicą są lepsze perspektywy jeśli chodzi o...wszystko,
        więc nie ma się co zastanawiać.
        • Gość: CF Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: 87.192.85.* 09.05.06, 23:36
          Mieszkam w Dublinie od roku. Zarabiam calkiem niezle, ale nie o to chodzi. Okolo
          8 rano zamowilem taksowke w centrum Wroclawia (okolo godziny za wczesnie)na
          lotnisko a na 1wszą czasu lokalnego bylem w domu w Irlandii. Podobnie trwala
          podroz pociagiem do domu za moich studiow. Koszt biletu w dwie strony 326 zl
          calosc. Naprawde to nie jest tak dalego jezli tylko w Europie
        • ardzuna Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. 10.05.06, 08:29
          Gość portalu: Cranfan napisał(a):

          > Gdzie jak gdzie, ale zagranicą są lepsze perspektywy jeśli chodzi
          o...wszystko,
          > więc nie ma się co zastanawiać.

          Za granicą to znaczy gdzie? W Sudanie? Indonezji? na Vanuatu? w Boliwii?
          • Gość: szkot Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 10.05.06, 22:39
            ...a jak myslisz ;-) ?
            • ardzuna Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. 26.05.06, 22:08
              Wszędzie poza Polską, prawda? Może być Białoruś, Sudan albo Kongo. Byleby to
              nie była ta "straszna" Polska.
      • Gość: PRC Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.cable.ubr10.newm.blueyonder.co.uk 09.05.06, 23:09
        Ja, przyjechalem do Anglii 1,5 roku temu. Nie chcialem wyjezdzac , moja
        dziewczyna mnie namowila. I wiecie co; nie zaloje. Byla bardzo ciezko
        szczegolnie na poczatku, zmienialem prace wiele razy, tak samo jak moja druga
        polowa, ledwo nam wystarczalo pieniedzy na przezycie, a raz mosielismy nawet
        pozyczyc na jedzenie. A z Polski wyjechalem z jednego powodu, bo mnie nikt tam
        niechcial. Skonczylem studia bylem doktorantem i nie mialem na chleb. Ja
        i "moje kochanie" chcielismy sie pobrac, miec dzieci, rodzine.... ale za co?
        Nie wyobrazam sobie zycia w Polsce, w ktorej bylem traktowany jak intruz.
        Szokalem pracy ponad 1,5 roku po skoniczonych studiach i mialem juz dosyc pytan
        osob, ktore decydowaly o tym czy jestem odpowiednim kandydatem na dane
        stanowisko, czy nie ? Pozdrawiam wszystkich! Cokolwiek nie wybierzecie i tak
        poniesiecie konsekwencje swojego wyboru, a jakie one beda nikt tego nie wie.
        • Gość: jg Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 23:24
          nie dziwie sie z taka ortografia, ze nie mogles znalezc pracy.
          • Gość: Szkot Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 09.05.06, 23:53
            Nie dziwie sie, ze z takimi uwagami ...ludziom lepiej sie zyje w Polsce.
            Naprawde duzo wniosles/as do dyskusji poza jednym bledem ortograficzym. Kiedys
            mnie uczono, ze zdania zwykle zaczyna sie z duzej litery, ale to pewnie wina
            twojej szkoly.

            pozdrawiam
            • Gość: pasqda1 Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 09:52
              jednym? co najmniej czterema... Doktorant, nie wierzę...
              • Gość: Szkot Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 10.05.06, 22:09
                To masz paskudny problem, ze nie wiezysz. Liczyc natomiast umiesz do co
                najmniej czterech.
          • Gość: PRC Do jg IP: *.cable.ubr10.newm.blueyonder.co.uk 10.05.06, 20:22
            Tak masz racje zrobilem duzo bledow. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to,
            ze to jest moj pierwszy tekst od ponad trzech lat. Po za tym wykryto u mnie
            lekka odmiane dysortografii.
            P.S. Oceniasz ludzi bardzo radykalnie (to dobrze), pamietaj jednak o tym ,iz
            widzisz front rzeczy, o reszcie zgadujesz.
            • Gość: Pryh Re: Do jg IP: 85.134.149.* 10.05.06, 21:41
              Gość portalu: PRC napisał(a):

              >Po za tym wykryto u mnie
              > lekka odmiane dysortografii.

              <rotfl>

              Lekka odmiana dysmozgowia...
              • Gość: PRC Re: Do jg IP: *.cable.ubr10.newm.blueyonder.co.uk 10.05.06, 22:51
                Czy obrazanie innych jest twoja jedyna metoda na dialog?
          • Gość: nelka Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 22:45
            jakbyś nie wiedział, to w UK nie mają polskich znaków... niesamowite, nie??:P
        • Gość: nike Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 13:17
          Panie doktorancie,a ortografii pana nie uczyli?hehe
          • Gość: Szkot Chociaz pytanie nie do mnie to sie jednak odezwe i IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 11.05.06, 20:46
            ...proponuje dolaczyc sie do akcji:

            www.bykom-stop.avx.pl/index.html
            ...jest to pewnie jakis sposob samorealizacji w wytykaniu bledow innym.
    • Gość: Realista Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.06, 23:40
      Proste. Zacznij puszczać im wiadomości w TV. Normalni ludzie od razu dają w
      długą z tego kraju...
      • Gość: Al Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.vc.shawcable.net 10.05.06, 04:33
        Najleprzym sposobem byloby powieszenie portret Lepera - Dyzny na lozkiem.
    • Gość: niki Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: *.aster.pl 09.05.06, 23:49
      gratuluję dzieci i podziwiam ich dojrzałość .. a tobie radzę nie panikować .
    • Gość: Polka zagranica Re: jak namówic dzieci, prawie dorosłe,.. IP: 63.164.147.* 10.05.06, 00:18
      No coz, czytajac twoj post widac, ze jestes w kiepskim stanie psychicznym
      przede wszystkim.

      Ja wyjechalam po 30-tce, z wyksztalceniem, znajomoscia jezykow, otwarta glowa,
      opuszczajac stanowisko z perspektywani, ale i tak przyszlo mi sie zmagac z
      rzeczami, ktore kazdy imigrant musi przejsc... nauczenie sie nowego kraju,
      nauczenie sie roznych malych rzeczy, ktore w Polsce z racji wychowania sie
      uczylas sie przez lata, a emigrant musi to pochlonac w ciagu bardzo krotkiego
      czasu, a jest to STRES OGROMNY.

      Do tego dochodzi koniecznosc szukania pracy, czyli pokazania ze jestes
      przynajmniej tak dobra jak ich rodak kandydujacy na to stanowisko. Nawet bardzo
      dobra znajomosc jezyka kraju w ktorym meiszkasz, nie da ci takiej swobody
      wypowiedzi jak twoj wlasny jezyk i to takze meczy. Kolejna sprawa to
      przyzwyczajenie sie do tutejszych zwyczajow (jestem w kraju o kulturze
      anglosaskiej), a takze tego, ze nie masz pod reka ulubionych dan (mozna zrobic,
      ale skladnikow trzeba poszukac i wykonac samemu, bo szarlotki przez internet
      nie kupisz, choc pierogi juz mozna znalezc), stylu zycia itp.

      Przeszlam to i mowie o tym wszystkim, ktorzy mysla o wyjezdzie, bo nie zdajesz
      sobie z tego sprawy i wlasciwie myslisz, ze poradzisz sobie, ale...

      Nie jestem rozgoryczona czy sfrustrowana, bo odnioslam sukces bedac tu tylko 2
      lata. Pracuje w swoim zawodzie, mieszkam w ladnym miejscu, mam niezle dochody.

      Jednak jak rozgladam sie po Polonii, bo utrzymuje kontat z innymi Polakami
      (wbrew temu co sie mowi,ze od POlakow na emigracji to lepiej trzymac sie
      daleko), to widze pewna zasade: wieksze prawdopodobienstwo sukcesu ulozenia
      sobie zycia zagranica ma ten, kto potrafil to zrobic takze w kraju.

      A co do dzieci... nie mam jeszcze wiec nie wypowiem sie na ten temat.

      Pozdrawiam
      Monika
    • Gość: na temat nie chca .....bo maja dobrze... moze za dobrze w IP: *.fbx.proxad.net 10.05.06, 00:19
      kraju, albo moze bardziej dlatego,ze wiedza,ze wyjezdzajac gdzie indziej (coz
      za komunistyczny neologizm "uciekajac") nie beda mogli sie tlumaczyc krajem,
      warunkami i niewiadomo jeszcze czym jak wiekszosc rodakow.
      Beda weryfikowani bez zadnych okolicznosci lagodzacych na ktore, z
      zapamietaniem godnym emerytow, liczy polskie mlode pokolenie.
      Konfrontacja z emigracyjna rzeczywistoscia sprowadza sie do odpowiedzi czy
      warto bylo spedzic kilka, kilkanascie, kilkadziesiat lat gdzie indziej bedac
      zdanym nie na polskie "udalo sie" ale na rywalizacje w ktorej nie tylko nie ma
      szkolnych, studenckich przyjaciol, rodzinnej pomocy ale jest coraz czesciej,
      bezwzgledna walka o kilka, kilkanascie, kilkadziesiat tysiecy € (miesiecnie,
      rocznie) wiecej kosztem clkowicie wykreslonych z zyciorysu lat.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka