bryza102 05.05.06, 22:21 Może tak na tym wątku trochę o naszych roślinkach? Myshka,bardzo Ci współczuję z powodu obumarcia kwiatków,moje też pomarzły! Szkoda,oczywiście,ale sadzimy nowe,co tam! A co planujesz w tym roku u siebie na balkonie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
owcarek_podhalanski Re: Działki,balkony,kwiatki... 06.05.06, 12:02 Cy o bakteriak tyz moze być? Dyć bakterie to tyz roślinki. Nieftóre barzo pozytecne! Hau! Odpowiedz Link Zgłoś
mysha_b Re: Działki,balkony,kwiatki... 07.05.06, 20:41 Bakterie to rosliny?, cos podobnego, nigdy bym nie pomyslala. Zawsze myslalam, ze to takie mikrozyjatka jednokomorkowe. Musze zerknac do encyklopedii :))) Odpowiedz Link Zgłoś
owcarek_podhalanski Re: Działki,balkony,kwiatki... 09.05.06, 12:32 Tak mnie w podstawówce poni od biologii ucyła. Nie bede sie z niom kłócił, bo to była barz surowo poni i jesce teroz gotowa mi dwóje postawić. Hau! Odpowiedz Link Zgłoś
mysha_b Re: Działki,balkony,kwiatki... 07.05.06, 20:54 Bryzko, dawniej na balkonie mialam istny gaj zielony. Nawet modrzew u mnie rosl, nie wspominajac o jalowcach, paprociach, funkiach, barwinkach, dzikim winie itp, itd. Teraz zamienilam balkon w ogrod japonski. Piasek, kamyki i wieksze kamienie, kijki bambusowe, drzewka szczescia(ktore w zimie wracaja do mieszkania) gozdziki niziutkie, takie jak do skalniakow, rozchodniki okazale i rojniki. I jeden piekny jalowiec. No i fontanna, bo japonski ogrod bez wody, to zaden ogrod. Mam balkon na zachodnia strone i mozna sie na nim upiec w sloneczne lato. Nawet bardzo odporne roslinki nie wytrzymuja. Ale tak jak jest teraz, jest ladnie i oryginalnie :))) Odpowiedz Link Zgłoś
night_breeze Re: Działki,balkony,kwiatki... 14.10.06, 19:43 swierka swierszczyk za kominem... jesien,jesien juz... tak,tak,lato minelo,porzadki na balkonie czas zaczac.Ciekawa jestem czy Rak sie odezwie,bo mamm pytanie: czy wiesz moze jak najlepiej zabezpieczyc pnaca roze na zime?Problem w tym,ze jest na balkonie w dosc obszernej donicy,,nie dam rady przeniesc do ogrodu i wkopac,musze przezimowac w iejscu.Jest tegoroczna,zasadzilam mala krzewinke,a tym czasem wyrosla na 2,5m.Boje sie ze zamarznie.Rak,masz moze jakies doswiadczenie w tym wzgledzie?Pytam Ciebie,jako posidacza ladnej dzialeczki.Czy tylko uprawiasz ziolo? Odpowiedz Link Zgłoś
night_breeze Re: Sundeville... 23.10.06, 04:06 zasadzilam na wiosne na balkonie,wyrosla na 3m,a tu okazuje sie ze trzeba przed przymrozkami przeniesc do domu.Jak ja to pnacze teraz odplacze?Uciac trzeba czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
mysha_b Re: Sundeville... 23.10.06, 15:34 Tez to mialam. Cudownie kwitlo cale lato. Teraz wyrzucilam, bo juz zzolklo, liscie zaczely opadac i na przyszly rok moze juz tak dorodne by nie bylo, a ze kosztowalo grosze, to kupie na wiosne nowe i bedzie znowu cieszylo oczy. Tym bardziej, ze jest bardzo latwe w uprawie i cudownie znioslo to upalne lato, a stalo w samym sloncu pod sciana na balkonie. Ciekawa jestem, czy sa rozne kolory? Ja mialam amarantowe, a bardzo lubie rozowe kwiaty :))) Odpowiedz Link Zgłoś
night_breeze Re: Sundeville... 23.10.06, 20:45 Amarantowe?Ja mam czerwone i do tego nadal obsypane kwiatami.Moze zle podlewalas?Bardzo nie lubia przelania!A przechowywac mozna zima,ale w temp.ok14C.Nie mam takiego pomieszczenia.W zeszlym roku zostawilam dwie skrzyneczki na klatce schodowej i co?Ukradli! A sundewille faktycznie nie jest droga,znosi upaly,szybko sie rozrasta,najwyzej jak mi w domu padnie no to trudno,kupie nowe.Pieknie wygladaja na balkonie.! Odpowiedz Link Zgłoś