Dodaj do ulubionych

Majowe przyśpiewki pod kapliczkami

11.05.06, 20:02
muszę się z Wami tym podzielić, bo tak piękne i miłe kultywowanie tej tradycji:)
otóż mieszkamy w Krakowie, na osiedlu domków jednorodzinnych, osiedle jest
dość stare więc obok domów a raczej chatynek są i piękne wille
przy wjeżdzie stoi kapliczka Matki Boskiej, w maju schodzą się okoliczni
mieszkańcy na 19 z własnymi stołeczkami i śpiewamy majówke!
Kapliczka na 1 Maja jest specjalnie ustrojona, w kwiaty i szarfy no mówie Wam
miód na serce! Przychodzą nie tylko stare babcie, ale i mężczyźni i wogóle i
młodzi i starsi. Prym wiedzie nasza sąsiadka, starsza pani, która z racji
tuszy ledwo sie rusza, ale na Majówke idzie!


Powyższe to oczywiście cytat z pewnego forum kobiet silnie wierzących.
Spotkaliście się z takim zjawiskiem folklorystycznym? Kurczę, ja mieszkam w
dużym mieście i pierwsze słysze a mam prawie 30 lat.
Obserwuj wątek
    • 17_mgnien_wiosny Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami 11.05.06, 20:10
      Nie spotkałem się, ale moim zdaniem to całkiem fajnie, że są takie zabawy
      ludowe. Wpradzie to nie to co holenderskie Dni Królowej, ale zawsze jakaś tradycja.
      • joanna.d.arc Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami 11.05.06, 20:18
        No ale żeby młodzi faceci śpiewali jakieś jękliwe pieśni do rzeźby???!!!
        Rozumiem stare baby. Nie wyobrażam sobie mego męża albo jego kolegów zawodzących
        do kapliczki! To jakiś absurd rodem z Barei!
        • markus.kembi Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami 11.05.06, 20:36
          No jak to, nie pasi ci to? To przecież nawiązanie do dawnej, prasłowiańskiej
          tradycji kultu bogini Mokoszy.
        • Gość: agrest Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.06, 16:28
          A ja dostrzegam tu niepokojacy objaw: jak tylko cos jest inaczej, niz u mnie,
          to od razu uznaje to za dziwaczne, głupie, absurdalne. To swiadczy o
          zaściankowości.
          • marysia_b Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami 12.05.06, 22:29
            Gość portalu: agrest napisał(a):

            > A ja dostrzegam tu niepokojacy objaw: jak tylko cos jest inaczej, niz u mnie,
            > to od razu uznaje to za dziwaczne, głupie, absurdalne. To swiadczy o
            > zaściankowości.

            Gorzej, Agrescie, znacznie gorzej to swiadczy...
    • Gość: agrest Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.06, 20:43
      Na moim osiedlu od wczoraj jest inny zwyczaj - młodzi mężczyźni spiewają "Legia
      jest mistrzem Polski" - bardziej Ci się podoba? ;)
    • no_i_pierdut Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami 12.05.06, 09:06
      Może to dobry relaks od klepania w klawiaturę ?
      • iwanowna Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami 12.05.06, 09:11
        u mnie na osiedlu młodzież oblewa koty beznyzną i podpala...
    • nancyboy Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami 12.05.06, 09:11
      Po co się obnoszą ze swoją dewiacją?
      • iwanowna Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami 12.05.06, 09:13
        może "dewocją"?
        • nancyboy Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami 12.05.06, 09:49
          To drugie jest rodzajem pierwszego.
    • Gość: Hella Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.05.06, 09:47
      Nie jestem chrześcijanką ale o majowym śpiewaniu pod kapliczką myślę jak
      najlepiej.
      Po pierwsze: Taki śpiew nie jest szczególnie uciążliwy dla otoczenia, trwa mw
      godzinę i jest spokojny w tonacji - nikomu to więc nie zakłoca snu itd. A jeśli
      coś nie narusza spokoju publicznego, to czemu zabraniać ludziom robienia tego?
      Po drugie: To jedno z nielicznych publicznych spotkań w radosnej tonacji,
      pochwała majowego piękna przyrody, hołd składany nie tylko Maryi ale i naturze.
      Cytuję przepiekną pieśń majówkową: Chwalcie łąki umajone/ góry, doliny zielone/
      chwalcie cieniste gaiki/ źródła i kręte strumyki..
      Po trzecie: Taka majówka to małe święto poezji, swięto dla wszystkich: starych
      babinek i młodych chłopów.. Czemu negować to, że mężczyźni też mają duchowe
      tęsknoty, poczucie piękna i chęć przezywania czegoś metafizycznego? Czy
      uważasz, że facetom przystoi tylko butelka piwa i mecz w telewizji a od
      metafizyki im wara?...
      Mogłabym jeszcze długo wyliczać, ale nie wiem, czy ktoś to zrozumie i uzna moja
      mysl, żeby nie czepiać się rzeczy, które nikomu nie szkodzą a mają w sobie
      jakiś ładunek piękna i radości... Takie zgrzytanie na ludzkie śpiewy w majówki
      przypomina mi zgrzytanie na to, ze inni znów w maju się całują na przystankach
      a kolejni z zawrotną szybkością śmigają na rolkach... Ot, czepliwość!
      • a.g.r.e.s.t Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami 12.05.06, 11:51
        > Po drugie: To jedno z nielicznych publicznych spotkań w radosnej tonacji,
        > pochwała majowego piękna przyrody, hołd składany nie tylko Maryi ale i
        naturze.
        >
        > Cytuję przepiekną pieśń majówkową: Chwalcie łąki umajone/ góry, doliny
        zielone/
        >
        > chwalcie cieniste gaiki/ źródła i kręte strumyki..

        Mała uwaga, żeby nie doszło do nieporozumienia: wezwanie "chwalcie" nie wzywa
        tu do wiernych, aby chwalili łąki, góry i strumyki, lecz skierowane jest
        własnie do tychze elementów przyrody, aby chwaliły Maryję (i co czuje, i co
        zyje, niech z nami chwali Maryję)! .
    • Gość: monia145 Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami IP: *.zabki.net.pl / *.zabki.net.pl 12.05.06, 09:54
      Nie staraj sie być na siłę nowoczesna!!!! Nie wierzę, że przez trzydzieści lat
      życia nigdy nie słyszałaś o " majówkach"!!!
    • ejkuraczek Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami 12.05.06, 09:57
      A o mszach świetych słyszałas? Sa codziennie w kazdym parafialnym kosciele( w
      duzych miastach na pewno);)
      W m-cu maju najczęsciej przed msza sa własnie nabozenstwa majowe zwane
      majowkami. Nie powiem ile ten zwyczaj ma lat, ale baaardzo duzo. I przychodza
      na nie bardzo rozni ludzie, pewnie to dla Ciebie szok,że staruszki nie maja
      monopolu na Pana Boga???
      Na osiedlu domków jednorodzinnych moze nie byc koscioła albo moze byc on
      daleko, wiec organizuje się je przy kapliczkach (podobnie na wsiach, gdzie
      czasem nie ma koscioła).Mysle,ze to fajny zwyczaj bo wspolnota moze lepiej się
      poznac ,czego nie dają olbrzymiaste ,anonimowe kościoły.
      A na marginiesie -ta czepliwośc musi miec swoje powody..........
      • Gość: obcy Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 10:05
        Droga Joanna dewiacją jest siedzenie i pisanie na tym beznadziejnym,
        monotematycznym forum. No i żeby to jeszcze robili starsi zgorzkniali i
        wykolejeni zmianami systemu ludzie, ale 30-letnia kobieta????? To jest dopiero
        zjawisko socjologiczno-folklorystyczne;))) Dla postronnego obserwatora jesteś
        tak samo postacią rodem z Barei, tak jak te babcie zawodzące pod figurą;))
        • des4 Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami 12.05.06, 12:29
          Gość portalu: obcy napisał(a):

          > Droga Joanna dewiacją jest siedzenie i pisanie na tym beznadziejnym,
          > monotematycznym forum. No i żeby to jeszcze robili starsi zgorzkniali i
          > wykolejeni zmianami systemu ludzie, ale 30-letnia kobieta????? To jest dopiero
          > zjawisko socjologiczno-folklorystyczne;))) Dla postronnego obserwatora jesteś
          > tak samo postacią rodem z Barei, tak jak te babcie zawodzące pod figurą;))


          Dobre ;))), nieźle ją zgasiłeś, siedzi dziewczyna i co dzień zapodaje wątki w
          tej samej tonacji, jakby nie miała co innego do roboty wiosną, musi być z niej
          niezły kaszalot, skoro nie sprawdza się ty maksyma "każda potwora znajdzie
          swego amatora", chłopa jej trza....
          • 17_mgnien_wiosny Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami 12.05.06, 21:59
            Ty, wulkanie dowcipu, sam spójrz w lustro. Nie uczyła cię mamusia, że do kobiet
            należy grzecznie się odzywać?
            • supaari Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami 12.05.06, 22:07
              17_mgnien_wiosny napisał:

              > Ty, wulkanie dowcipu, sam spójrz w lustro. Nie uczyła cię mamusia, że do
              kobiet
              > należy grzecznie się odzywać?


              A Obcy to dziewczyna? Znasz ją?
              • Gość: pannauczyciel Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 22:18
                Supaari, sprawdzian z rozumienia przeczytanego tekstu jest w programie
                gimnazjum. Chyba oblałeś?
                • supaari Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami 12.05.06, 22:26
                  Gość portalu: pannauczyciel napisał(a):

                  > Supaari, sprawdzian z rozumienia przeczytanego tekstu jest w programie
                  > gimnazjum. Chyba oblałeś?

                  Panno Uczycielu, ja tam do gimnazjum nigdy nie chodziłe, ale wiem, że 17_mgnień
                  zwracał się do Des4, który z kolei pisał do Obcego, że (17_mgnień) do kobiety
                  należy grzecznie. Wnoszę stąd, że Obcy to kobieta. Coś pokręciłem?
                  • Gość: pannauczyciel Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 22:33
                    Niestety pokręciłeś. Des 4 cytował Obcego ale to co napisał dotyczyło
                    założycielki wątku Joanny;))
                    • supaari Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami 12.05.06, 22:43
                      Gość portalu: pannauczyciel napisał(a):

                      > Niestety pokręciłeś. Des 4 cytował Obcego ale to co napisał dotyczyło
                      > założycielki wątku Joanny;))

                      Czyli że miało być nie "do kobiety", a "o kobiecie"? Bo Des4 pisał do Obcego...
                      A że w zachwytach się nie rozpływał - cóż takie to forum jest... Czytałem
                      gorsze rzeczy.
                  • marysia_b Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami 12.05.06, 22:33
                    supaari napisał:


                    > Panno Uczycielu, ja tam do gimnazjum nigdy nie chodziłem

                    Rozumiem, ze warunkiem zrozumienia tekstu - certyfikat z gimnazjum ? ;-)
                    Ja tez nie chodzilam; mozna to jakos nadrobic, jak myslisz? :)
                    • Gość: pannauczyciel Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 22:35
                      Niech Marysia wraca do kuchni i nie mędrkuje;))
                      • supaari Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami 12.05.06, 22:45
                        Gość portalu: pannauczyciel napisał(a):

                        > Niech Marysia wraca do kuchni i nie mędrkuje;))

                        Czekam, aż 17_mgnień napisze: "Ty, wulkanie dowcipu, sam spójrz w lustro. Nie
                        uczyła cię mamusia, że do kobiet należy grzecznie się odzywać?". Ale pewnie na
                        próżno...
                        • Gość: pannauczyciel Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 22:48
                          Marysia to Marysia. Kobieta przynosi cielęcinę i jajka:))

                          ps. Dla wyjaśnienia jestem nauczycielem przedwojennym dlatego stać mnie na
                          Marysię i kobietę;))
                          • supaari Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami 12.05.06, 23:01
                            Gość portalu: pannauczyciel napisał(a):

                            > Marysia to Marysia. Kobieta przynosi cielęcinę i jajka:))
                            >
                            > ps. Dla wyjaśnienia jestem nauczycielem przedwojennym dlatego stać mnie na
                            > Marysię i kobietę;))

                            Dla wyjaśnienia: Marysię_b znam sprzed czasów sporu o liczbę godzin w pracy. I
                            wiem, że Cię na nią nie stać! Howgh!
                            • Gość: pannauczyciel Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 23:10
                              supaari napisał:

                              <<Dla wyjaśnienia: Marysię_b znam sprzed czasów sporu o liczbę godzin w pracy. I
                              > wiem, że Cię na nią nie stać! Howgh!>>


                              Nie jestem drobiazgowy, może być Marysia_a lub nawet _c. Zresztą ta <b> skoro
                              prowadzi spór o ilość godzin pracy, to pewnie by mi jeszcze związki zawodowe w
                              kuchni założyła;))
                              • supaari Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami 12.05.06, 23:14
                                Gość portalu: pannauczyciel napisał(a):

                                > supaari napisał:
                                >
                                > <<Dla wyjaśnienia: Marysię_b znam sprzed czasów sporu o liczbę godzin w
                                > pracy. I
                                > > wiem, że Cię na nią nie stać! Howgh!>>
                                >
                                >
                                > Nie jestem drobiazgowy, może być Marysia_a lub nawet _c. Zresztą ta <b>
                                > skoro
                                > prowadzi spór o ilość godzin pracy, to pewnie by mi jeszcze związki zawodowe
                                w
                                > kuchni założyła;))


                                Nie jesteś drobiazgowy, ale Marysię od kobiety odróżniasz! I jestem pod
                                wrażeniem znajomości łacińskiego alfabetu - trochę to uprawdopodobnia wieść o
                                przedwojennym nauczycielstwie...
                                Jeszcze proponują zająć się różnicą pomiędzy "do kobiety" i "o kobiecie".
                                • Gość: pannauczyciel Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 23:22
                                  To, że mój pierwszy post dotyczył Twojego niezrozumienia tekstu, a nie sposobu
                                  potraktowania kobiety przez Des 4, w żaden sposób nie określa mojego stosunku do
                                  kobiet i ich traktowania.

                                  ps. Za moich przedwojennych czsów mówiło się raczej <panie>;))
                        • marysia_b Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami 12.05.06, 22:48
                          supaari napisał:


                          > Czekam, aż 17_mgnień napisze: "Ty, wulkanie dowcipu, sam spójrz w lustro. Nie
                          > uczyła cię mamusia, że do kobiet należy grzecznie się odzywać?". Ale pewnie na
                          > próżno...

                          Bracie, znasz moj poglad - do kuchni i w kuchni *trza* ponadgimnazjalnego
                          intelektu. :)
                      • marysia_b Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami 12.05.06, 22:45
                        Gość portalu: pannauczyciel napisał(a):

                        > Niech Marysia wraca do kuchni i nie mędrkuje;))

                        Dlatego wlasnie z kuchni ucieklam, zeby sie odprezyc! ;))
                    • supaari Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami 12.05.06, 22:46
                      marysia_b napisała:

                      > supaari napisał:
                      >
                      >
                      > > Panno Uczycielu, ja tam do gimnazjum nigdy nie chodziłem
                      >
                      > Rozumiem, ze warunkiem zrozumienia tekstu - certyfikat z gimnazjum ? ;-)
                      > Ja tez nie chodzilam; mozna to jakos nadrobic, jak myslisz? :)


                      Już stracone! Nawet dwa fakultety filologiczne to za mało!
                      • marysia_b Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami 12.05.06, 22:59
                        supaari napisał:


                        > Już stracone! Nawet dwa fakultety filologiczne to za mało!

                        A na takich fakultetach ucza zrozumienia? To ja chce - nigdy nie za pozno! ;)
                        • supaari Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami 12.05.06, 23:02
                          marysia_b napisała:

                          > supaari napisał:
                          >
                          >
                          > > Już stracone! Nawet dwa fakultety filologiczne to za mało!
                          >
                          > A na takich fakultetach ucza zrozumienia? To ja chce - nigdy nie za pozno! ;)

                          Nawet jak nie za późno - to na próżno!
                          • marysia_b Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami 12.05.06, 23:05
                            supaari napisał:

                            > Nawet jak nie za późno - to na próżno!

                            Fakul'tjet nienuznych wies'c'i? ;) Stawiam na kuchnie i szkatule (te od
                            tytulu)!!! ;)))
                            • supaari Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami 12.05.06, 23:15
                              marysia_b napisała:

                              > Fakul'tjet nienuznych wies'c'i? ;) Stawiam na kuchnie i szkatule (te od
                              > tytulu)!!! ;)))


                              A ja stawiam na Tolka Banana! I dłuższy sen. Dobranoc!
    • dirgone Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami 12.05.06, 13:50
      Oj czepiacie się! Pomijam fakt, że może jest dziewczna silnie anty, ale jeśli
      chodzi o słyszenie lub nie, to wierzę. Moja kuzynka z wrocławia była w ciężkim
      szoku, kiedy poszła święcić jajka w pipidówie koło warszawy, a tam w kościele
      była wystawiona odrapana wanna i ludzie z niej wodę brali w plastikowe butelki w
      kształcie matki boskiej z plastikową odkręcaną koroną :) (jako dziecko męczyłam
      moją mamę, zeby taką dostac, ale ta odmawiała. Dostałam po 20 latach)

      We wrocku wody sie nie bierze, bo jak ksiądz chodzi po kolędzie, to ma ją zawsze
      przy sobie. A koło wawy bierze się zawsze w sobotę przed wielkanocą, specjalnie
      na wizytę księdze podczas kolędy. Śledztwo w tej sprawie przeprowadziłam, więc wiem.

      Tak samo majowe gdzieś może być (na mazowszu jest), a gdzie indziej niekoniecznie.

      Ale gdyby mi ktoś wył pod oknem przez kilka godzin, to chyba by mi sie to nie
      podobało...
      • Gość: monia145 Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami IP: *.zabki.net.pl / *.zabki.net.pl 13.05.06, 22:36
        W duzym mieście " majówek" nie urzadza się " pod oknem", od tego jest kościół.
        Autorce nie mogły więc raczej przeszkadzać, skąd więc ta niechęć?
    • sojuz1 Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami 13.05.06, 11:33
      Ja zawsze jak słyszę takie zawodzenia puszczam na cały regulator płyty
      satanistycznych zespołów black metalowych. Oczywiście przy otwartym oknie. Też
      mam swoją majówkę, a co. :))
      Raz nawet pod moim blokiem zorganizowano mszę. Wtedy to im zapodałem taki
      koncert, że ksiądz musiał przerwać msze w połowie.
      • Gość: Anna Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 11:58
        masz się czym cieszyć, naprawdę....
        a gdzie z Twojej strony odrobina tolerancji i kultury przede wszystkim
        • Gość: jaija Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami IP: *.elblag.dialog.net.pl 13.05.06, 22:27
          Właśnie - żeby to mu codziennie pod domem msze urządzali. Bardzo kulturalne,
          baaaardzo...
          • sojuz1 Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami 14.05.06, 08:23
            Gość portalu: jaija napisał(a):

            > Właśnie - żeby to mu codziennie pod domem msze urządzali. Bardzo kulturalne,
            > baaaardzo...
            Właśnie, urządzanie komuś mszy pod oknem nie może być uznane za kulturalne. W
            ogóle to jest bluźnierstwo, gdyż msza może być sprawowana tylko w świątyni, a
            nie pod gołym niebem.
            • Gość: d. Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 08:57
              W ogóle to jest bluźnierstwo, gdyż msza może być sprawowana tylko w świątyni, a
              > nie pod gołym niebem.


              czyżby ?


              film.onet.pl/F,10914,1,4,galeria.html




              • Gość: Echo Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 14.05.06, 09:20

                > W ogóle to jest bluźnierstwo, gdyż msza może być sprawowana tylko w świątyni, a
                >
                > > nie pod gołym niebem.
                >

                Mysle ze fanatyczni ateisci sa szczegolnie uczuleni zeby katolicy nie bluznili
                bo ateisci maja obowiazek bluznic na katolikow.
                • Gość: d. Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 12:34
                  ja bym to rozpatrywała jako silne pragnienie kontaktu z Absolutem
                  (oczywiście u ateistów)

                  • aktsieta Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami 14.05.06, 15:21
                    Gość portalu: d. napisał(a):

                    > ja bym to rozpatrywała jako silne pragnienie kontaktu z Absolutem
                    Może jeszcze byc Bols,wyborowa,żytnia itd - zaprawdę powiadam wam lepiej się po tym śpiewa
                    • Gość: agrest Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.06, 15:23
                      Wreszcie coś śmiesznego i trafnego napisałaś :)
                    • Gość: diana Re: Majowe przyśpiewki pod kapliczkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 16:11
                      :))))

                      pisząc powyższe powoływałam się na poglądy Carla Gustawa Junga (o którym Ty
                      zapewne nic nie wiesz). Sformułował on m.in. "zasadę przeciwieństw". Twierdził,
                      że w każdym człowieku istnieją dwie przeciwstawne sobie tendencje (jak np.
                      ekstrawertyzm i introwertyzm) będące w równowadze. Podczas gdy jedna z nich
                      może ujawnić sie w zachowaniu, jest uświadamiana, druga pozostaje w "uśpieniu",
                      tzn. nie dochodzi do świadomości. Nie oznacza to bynajmniej, że zepchnięta w
                      podświadomość (Jung wspominał o 'nieświadomości') nie wywiera wpływu na
                      postępowanie jednostki. Tendencja przeciwstawna do obecnie ujawnianej może
                      dojść do głosu w przypadku jakichś szczególnych okoliczności, np. ulegnięcie
                      wypadkowi może trwale zmienić cenione przez człowieka wartości /zwrot ku
                      wartościom duchowym/.

                      Jung jako jeden z pierwszych zwrócił uwagę i dokładnie opisał potrzebę
                      duchowości przejawianą przez jednostkę.


                      źródło:
                      "Psychologia C.G. Junga" Jolande Jacobi
                • Gość: Antychryst co to znaczy bluźnić IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.06, 16:30
                  Echo, czy ty wiesz w ogole co to znaczy bluźnić?? Jak można bluźnić na kogoś??????
                • Gość: jaija Do Sojuz1 IP: *.elblag.dialog.net.pl 14.05.06, 22:16
                  Pierwszy raz zgadzam się z Echem... zamiast katolicy wstawiłabym jednak wierzący
                  (ogólnie, różnych wyznań)

                  Pisząc "żeby to mu codziennie pod domem msze urządzali", nie miałam na myśli
                  tego, że jesteś usprawiedliwiony, a raczej Twoje chamstwo, tylko że można
                  czasem mieć dość - co nie oznacza tego, żeby zaraz urządzać kontratak. I to w
                  takim stylu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka