Dodaj do ulubionych

Społeczeństwo to rodzina 2+2, odchyłka to kalectwo

22.07.06, 18:08
Zastępowalność pokoleń potrzebna jest społeczeństwu jak podatki, dlatego
każdy pracujący powinien nie tylko płacić podatki ale także wychować swego
następcę lub pokryć koszty jego wychowania. Tym wychowaniem zwraca zaledwie
koszty swojego dzieciństwa czyli zapracowuje na samego siebie. Kto nie zwraca
kosztów swojego dzieciństwa ten nawet na siebie nie zapracowuje i zmusza
innych do pokrycia tych kosztów. W naszych warunkach za niego pokrywają te
koszty dzieci z rodzin wielodzietnych obniżając przez to poziom swojego
życia.
Dla ekonomii (prawdziwej) nie ma znaczenia kto jest ojcem lub matką dzieci,
tylko jak te dzieci będą w przyszłości pracowały.
Gdyby jedna rodzina wzięła wszystkie polskie dzieci (8000000) na wychowanie
(pozostali Polacy byliby na przykład nosicielami śmiertelnego wirusa ) to
wszyscy pozostali Polacy powinni tej rodzinie zwracać koszty swego wychowania-
jeśli nie zwrócą to dzieci poumierają bo jedna rodzina nie będzie wydolna
sobie poradzić z tymi kosztami lub będą zmuszone "okradać" (odbierać swoje).
Dopóki się dziecioroba okrada nie powinno się go poniżać. Kto nie zwraca
kosztów swojego wychowania jest złodziejem i jak złodziej jest traktowany bo
rodzina dziecioroba staje się patologiczna i liczba bandytów wyrównuje
sprawiedliwość. Każde społeczeństwo ma dokładnie tylu bandytów na ilu
zasługuje by ta sprawiedliwość została zachowana a to jest sprawiedliwość,
której człowiek nie może zmienić podobnie jak nie może zmienić praw fizyki!!
Obserwuj wątek
    • supaari polubu, tyżeś to? 22.07.06, 18:25
      • taus raczej nasladowca, bo o bułkach nic nie ma 23.07.06, 01:01


        • supaari Ciiiii.... 23.07.06, 01:09
          Ciiiii...
          Bo sobie przyponi i znowu tę bułkę po pradziadku wyciągnie...
          • Gość: nudzony Re:Ja zasad ekonomicznych nie zgaduję, ja wyliczam IP: *.torjon.com / *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.06, 01:52

            Społeczeństwo( Wam dla ułatwienia waszego zrozumienia)
            liczy 300 osób. Dzieci 0-25 lat -100 osób (rocznie czworo dzieci się rodzi)
            Dorośli 25-50 lat -100 osób (liczba pracujących-50 rodzin z dwójką dzieci)
            Emeryci 50-75 lat-100 osób (rocznie czworo umiera) Każdy człowiek wypracuje i
            dostanie wypłaty w przeliczeniu na punkty 75 p .czyli 1 p. w przeliczeniu na
            rok bo każdy żyje 75
            lat.
            Przy tak założonej więc wydajności i długości życia zarobki dorosłych to
            25*3 p.= 75 p. Każdy człowiek w tym społeczeństwie w ciągu życia wypracuje więc
            75 p. i 75 p. na niego przypadnie pod warunkiem że będzie miał `dobrych'
            rodziców. 25 p. w dzieciństwie (`dostaje' od rodziców) , 25 p. gdy pracuje
            przypadnie na niego tyle bo resztę odda dzieciom i na emeryturę ) 25 p. na
            emeryturze.
            Załóżmy, że minęło sto pokoleń (2500 lat)i dalej społeczeństwo to
            liczy 300 osób (przyrost naturalny równy zero) Podstawowe wnioski-zasady
            wynikające z tego przykładu dla prawidłowej ekonomii są więc
            takie:



            1.-żadne dziecko z tego społeczeństwa nie potrzebuje pomocy bo i tak każde jak
            dorośnie na siebie zapracuje.(
            2.-kto z dorosłych nie zwraca kosztów swojego wychowania następnym dzieciom ten
            te dzieci okrada.
            3.-jeśli którykolwiek z rodziców z tego społeczeństwa powie, że życie stracił
            pracując po to by wychować dzieci -to kłamie bo każdy z tego społeczeństwa
            zaledwie na siebie zapracował.(nic z jego pracy nie przypadło innemu
            człowiekowi tylko wszystko
            jemu.


            4.- po przeżyciu 75 lat jeden z przedstawicieli tego społeczeństwa staje przed
            Bogiem i mówi: wiesz, że dałem się przebadać i okazało się że byłem bezpłodny.
            Wychowywałem więc dwoje nie swoich dzieci, kochałem je jednak i życie im
            poświęciłem.

            Zalewać mogłeś tam na ziemi , skręcaj na lewo, nikomu życia nie poświęciłeś bo
            tym dzieciom zaledwie zwróciłeś to co przekazałem ci przez twoich rodziców.
            Jedynie więc na siebie zapracowałeś, nie ma też dla mnie znaczenia którym
            dzieciom oddajesz swoje dzieciństwo bylebyś oddał.
            Ten `puchar przechodni' nie jest bowiem niczyją własnością-rodzice `dają' go
            dziecku rodzicom `dają' dziadkowie, dziadkom pradziadkowie,
            pradziadkom ......Adam i Ewa im zaś ja! Kto ten puchar zawłaszcza jest jak
            złodziej
            traktowany .

            • supaari Re:Ja zasad ekonomicznych nie zgaduję, ja wylicza 23.07.06, 02:03
              Tragedia!! To społeczeństwo nie wynajduje nowych leków wydłużających życie
              ludziom? Tak, żeby żyli 80 lat?

              A poważnie: Oczywiście nie zdajesz sobie sprawy, że to żadne zasady ekonomiczne?
              • Gość: nudzony Re:Ja zasad ekonomicznych nie zgaduję, ja wylicza IP: *.torjon.com / *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.06, 02:50
                Zgadujesz. Nic tak dobrze nie leczy społeczeństwa jak stworzony przez
                społeczeństwo bandyta. Dlatego, może jako jedyny jestem wdzięczny bandytom za
                wymierzanie sprawiedliwości w przeciwieństwie do waszej większości, która jest
                za karą śmierci dla bandytów. To dopiero byłaby niesprawiedliwość gdyby z
                okradanego dziecka nie mógł wyrastać bandyta, terrorysta itp.
                • supaari Re:Ja zasad ekonomicznych nie zgaduję, ja wylicza 23.07.06, 02:58
                  Gość portalu: nudzony napisał(a):

                  > Dlatego, może jako jedyny jestem wdzięczny bandytom za
                  > wymierzanie sprawiedliwości w przeciwieństwie do waszej większości, która
                  jest za karą śmierci dla bandytów.

                  Proponuję wystawić pomnik nieznanemu bandycie... Jak na ten cel przeznaczysz
                  środki, które zarobisz zajmując się cymś sensownym zamiast pisaniem na forum,
                  to będzie z tego pomnika duuuuuuży pożytek.
                  • Gość: nudzony Re:Ja zasad ekonomicznych nie zgaduję, ja wylicza IP: *.torjon.com / *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.06, 03:10
                    Jakie Ty masz prawo decydować bez dowodów czy wyliczeń co jest sensowne?
                    • supaari Re:Ja zasad ekonomicznych nie zgaduję, ja wylicza 23.07.06, 03:15
                      Gość portalu: nudzony napisał(a):

                      > Jakie Ty masz prawo decydować bez dowodów czy wyliczeń co jest sensowne?

                      Jakie masz prawo mnie o to pytać?
        • Gość: nudzony Re: raczej nasladowca, bo o bułkach nic nie ma IP: *.torjon.com / *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.06, 08:33
          W waszej dziwacznej ekonomii dziecko traktowane jest jak niewolnik i dlatego
          jego poziom życia zależny jest od poziomu życia jego pana.
          W normalnej ekonomii poziom życia każdego dziecka zależeć powinien od jego
          pracy w całym dorosłym życiu-zasada tu jest prosta, jeśli z dziecka wyrośnie
          przeciętny pracownik to w dzieciństwie powinien żyć jak przeciętne dziecko,
          czyli na przeciętnym poziomie.
          Taki argument, że nie wiemy kim to dziecko w przyszłości będzie i dlatego nie
          wiemy ile mu przydzielić w dzieciństwie środków z jego przyszłych zarobków nie
          jest do przyjęcia bo możemy wszystkie dzieci zagłodzić na śmierć ze swojej
          głupoty.
          Dziecko więc powinno mieć takie prawa jak dorosły człowiek i nie można go w
          dzieciństwie okradać z jego zarobionych w przyszłości środków. Jeśli dziecko
          nie ma w dzieciństwie zapewnionego poziomu życia to należy złodzieja, który je
          okrada odpowiednio potraktować.
          Jeśli dzieci potraktujemy jak ludzi to znajdziemy środki na ich wychowanie z
          ich przyszłych pieniędzy, to źle ustawiona ekonomia nie pozwala wam na
          normalność dlatego udzielacie dzieciom pomocy (8000 organizacji) podczas gdy
          one żadnej pomocy nie potrzebują.
          Mój dziadek oddał bułkę ojcu, ojciec mnie ja dziecku i na to wyszło, że nikt z
          nas tej bułki nie dostał. Kto dziecku bułkę daje, ten dziecko poniża i jak
          złodziej powinien być traktowany a nie jak darczyńca!

          W kwestii ochrony praw dzieci antypedagodzy twierdzą, iż po uzyskaniu
          równouprawnienia przez Murzynów i kobiety, dzieci są ostatnią dyskryminowaną
          grupą istot ludzkich. Generalnie deprecjonują oni wszelkie akty prawne
          określające prawa dzieci(w tym akty międzynarodowe takie jak Konwencja o
          Prawach Dziecka), twierdząc że mimo deklaracji o podmiotowości dziecka ujmują
          one zagadnienie praw wyłącznie w kategoriach opieki, jaka dzieciom
          przysługuje.



          Zauważamy zasadniczą różnicę w podejściu do praw dzieci we wszystkich
          dotychczasowych rozwiązaniach w porównaniu z decyzjami antypedagogów. Omawiana
          ewolucja praw dzieci była de facto powiększaniem zbiorów praw PRZYZNAWANYCH
          dzieciom- od prawa do życia po cały kompleks praw ujętych w Konwencji o Prawach
          Dziecka ONZ. Tymczasem antypedagodzy twierdzą, że dzieciom praw przyznawać nie
          można- bowiem wizja świata, która się za tym kryje jest wizją gdzie ktoś(np.
          dorośli) komuś(np. dzieciom)może jakieś prawa przyznawać czy odbierać, co jest
          ewidentnym świadectwem nierówności i humanitarnego- w najlepszym przypadku-
          protekcjonizmu. Tymczasem każda jednostka ludzka, a więc również dziecko,
          posiada określone prawa nie z czyjegoś nadania, ale z samej natury swojego
          istnienia.

          Zasadniczym zatem prawem każdego człowieka - a więc i dziecka - jest prawo do
          samostanowienia - i o nie przede wszystkim upominają się antypedagodzy.
    • Gość: Echo Re: Społeczeństwo to rodzina 2+2, odchyłka to kal IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 22.07.06, 18:34
      >Dla ekonomii (prawdziwej) nie ma znaczenia kto jest ojcem lub matką dzieci,
      >tylko jak te dzieci będą w przyszłości pracowały.

      Problem w tym, ze dla dzieci kapitalne znaczenie ma kto jest ich ojcem
      lub matka. I od tego zalezy jak i czy w ogole te dzieci beda w przyszlosci
      pracowaly.

      Te marksistowskie brednie ze czlowiek jest tylko srodkiem produkcji, mozesz sobie
      zostawic w zakurzonych ksiazkach.
      • Gość: nudzony Re: Społeczeństwo to rodzina 2+2, odchyłka to kal IP: *.torjon.com / *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.06, 20:02
        Gdyby dzieci "produkowane" były ze względu na "dobre geny" w jedynym zakładzie
        produkcyjnym usytuowanym w centrum Polski. (nie jest wykluczone w przyszłości)
        Obowiązywałaby prawidłowa moja ekonomia-komunista puścił bąka bąk ten ciągle
        się tu błąka-was informacja kto jest ojcem kto matką zaślepia całkowicie i nie
        pozwala normalności wprowadzić!
        • supaari polubu! 22.07.06, 20:06
          Gość portalu: nudzony napisał(a):

          > Gdyby dzieci "produkowane" były ze względu na "dobre geny" w jedynym
          zakładzie
          > produkcyjnym usytuowanym w centrum Polski. (nie jest wykluczone w
          przyszłości)
          > Obowiązywałaby prawidłowa moja ekonomia-komunista puścił bąka bąk ten ciągle
          > się tu błąka-was informacja kto jest ojcem kto matką zaślepia całkowicie i
          nie
          > pozwala normalności wprowadzić!
          • supaari Re: polubu! 22.07.06, 20:07


            > Gość portalu: nudzony napisał(a):
            >
            > > Gdyby dzieci "produkowane" były ze względu na "dobre geny" w jedynym
            > zakładzie
            > > produkcyjnym usytuowanym w centrum Polski.

            Jak zaczynasz zdanie warunkowe, to je przynajmniej skończ!
        • Gość: nudzony Re: Społeczeństwo to rodzina 2+2, odchyłka to kal IP: *.torjon.com / *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.06, 20:15
          Na temat pisowni podyskutuj z Miodkiem, ja tu o ważniejszych sprawach piszę
          ślepcu!
          • supaari Re: Społeczeństwo to rodzina 2+2, odchyłka to kal 22.07.06, 20:19
            Gość portalu: nudzony napisał(a):

            > Na temat pisowni podyskutuj z Miodkiem, ja tu o ważniejszych sprawach piszę
            > ślepcu!

            Ale nawet o ważnych sprawach trzeba _umieć_ pisać...
            A na przyszłość - żeby pokazać, że mnie ze spalaxem nie mylisz - używaj wołacza
            w formie "ślepcze"...
    • truten.zenobi To niedokońca prawda!!! 22.07.06, 20:18
      wraz z postepem rośnie efektywność pracy tak wiec na moje(i maużonki;) )
      utrzymanie nie bedzie musiało pracowac min 2 dzieci ale wystarczy jedno tylko
      dobrze wykształcone!!!

      faktem jest jednak że w tym katolickim kraju system podatkowy stawia rodziny
      wielodzietne w duzo gorszej sytuacji.
      Tak więc myślę że prawdziwe jest twierdzenie że w prakrtyce KK jest przeciwny
      (normalnej 2+ >=2) rodzinie.
      ;)
      • supaari Re: To niedokońca prawda!!! 22.07.06, 20:22
        truten.zenobi napisał:
        > faktem jest jednak że w tym katolickim kraju system podatkowy stawia rodziny
        > wielodzietne w duzo gorszej sytuacji.
        > Tak więc myślę że prawdziwe jest twierdzenie że w prakrtyce KK jest przeciwny
        > (normalnej 2+ >=2) rodzinie.
        > ;)

        Tu już niezbyt rozumiem... System podatkowy, KK... Chyba że ";)" tłumaczy
        wszystko...
        • truten.zenobi Re: To niedokońca prawda!!! 22.07.06, 20:33
          > Tu już niezbyt rozumiem... System podatkowy, KK... Chyba że ";)" tłumaczy
          > wszystko...

          poniekąd chociaz niekoniecznie jeżeli 95% to katolicy to system podatkowy jest
          odwzorowaniem woli wiekszości ... ;)

          a poza tym wszak mnie znasz jestem zatwardziałym antyklerykałem "z nożem w
          zebach" wiec musiałem skorzystać z okacji by cos wytknąć ;)
          • supaari Re: To niedokońca prawda!!! 22.07.06, 20:47
            truten.zenobi napisał:
            > poniekąd chociaz niekoniecznie jeżeli 95% to katolicy to system podatkowy
            jest
            > odwzorowaniem woli wiekszości ... ;)

            System podatkowy jet poniekąd odwzorowaniem woli większości. Bez względu na
            udział katolików, blondynów, kobiet, mężczyzn, ślepców i kogo tam jeszcze... Bo
            skoro włoski system podatkowy jest inny, a tam też większość katolików jest, to
            owe systemy nie powinny się różnić...

            > a poza tym wszak mnie znasz jestem zatwardziałym antyklerykałem "z nożem w
            > zebach" wiec musiałem skorzystać z okacji by cos wytknąć ;)

            Nie dłub nożem w zębach - to niebezpieczne! ;-)
            • truten.zenobi Re: To niedokońca prawda!!! 22.07.06, 20:51
              a wiesz że włoski system jest podobno (gdzieś czytałem) bardzo zbliżony do
              polskiego przynajmniej jesli chodzi o zbiurokratyzowanie ;)

              > Nie dłub nożem w zębach - to niebezpieczne! ;-)
              :)))
      • Gość: nudzony Re: To niedokońca prawda!!! IP: *.torjon.com / *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.06, 20:26
        Podstawowy błąd Twojego rozumowania to, że ktoś na kogoś ma pracować.
        Prawidłowa ekonomia to jednak taka, że wystarczy jak każdy zapracuje tylko na
        siebie i nikt go nie okradnie!
        Przy Twoim założeniu nigdy nic prawidłowego się nie ustali.
        Jednak do końca prawda!
        • truten.zenobi Re: To niedokońca prawda!!! 22.07.06, 20:35
          jako dziecko nie pracujesz na siebie i jako starzec także!
          tak wiec jest to powazna luka Twojego rozumowania!
          • Gość: nudzony Re: To niedokońca prawda!!! IP: *.torjon.com / *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.06, 20:39
            Dlatego pracując musisz zapracować na emeryturę (to jest rozumiane )i
            dzieciństwo swoje (o tym pojęcia nie macie), dopiero reszta z zapracowanych
            dóbr jest Twoja!
            • truten.zenobi Re: To niedokońca prawda!!! 22.07.06, 20:49
              dziecinstwo a czasem i start zapewniają rodzice.
              dopiero emerytura posednio czy bezposrednio zeleży od nastepnego pokolenia (a
              czasem i jeszcze jednego)
              tyle ze jej wielkośc jest tez efektem bezpośrenim włanej pracy ( tj czy się
              chulało czy inwestowało - cokolwiek to miało by znaczyć, zarówno w skali
              jkednostkowej jak i całych pokoleń lokalnie i globalnie)

              tak wiec myśle że nie dokońca jest to prawda co piszesz a co wiecej jest to o
              wiele bardziej złozone by dało sie sprowadzic tylko do ilości dzieci w rodzinie
              • Gość: nudzony Re: To niedokońca prawda!!!-Jednak do końca IP: *.torjon.com / *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.06, 20:55
                Matematyka sprawdzi wszystko.
                Jest Polska, w której żyją między innymi dwie charakterystyczne rodziny, jedna
                ma taką cechę, że "ubzdurała" mieć z pokolenia na pokolenie troje dzieci i
                dobiera się w pary z dziećmi gdzie w rodzinie również jest troje dzieci. Druga
                to rodzina, która ma jedno dziecko i dobiera się w pary z jedynaków. Dane:
                wszyscy przedstawiciele tych rodzin są nauczycielami,(lub prowadzą biznesy)
                rozpoczynają pracę w wieku 25 lat, zarobki wszystkich to średnia krajowa, na
                emeryturę przechodzą w wieku 50 lat a żyją 75 lat. Ślub w wieku 25 lat, dziecko
                przed ślubem jedynak i trojaczki, emerytura to 2/3 średniej płacy. Rozpatruję
                życie jedynaka wybranego z dowolnego pokolenia tej rodziny. W wieku 0-25 lat
                przypada na niego 2/3*25*12=200 średnich płac. W wieku 25-50 lat 2/3*25*12=200
                średnich. Emerytura to 2/3*25*12=200 średnich. Razem w ciągu życia 600 średnich
                płac!! Przedstawiciel drugiej rodziny. W wieku 0-25 lat 2/5*25*12=120 średnich
                płac 25-50 Lat 2/5*25*12=120 średnich emerytura 200 średnich. Razem w ciągu
                życia 440 średnich płac. Różnica, więc 160 średnich*2500 zł(średnia płaca) =400
                000 zł.(Za taką samą pracę-co na to prawo, równość wobec prawa, itp. itd.)
                • truten.zenobi Re: To niedokońca prawda!!!-Jednak do końca 22.07.06, 21:09
                  tak tyle że dziecko to też koszt a i w rodzinie z jedynakiem łatwiej zadbać o
                  właściwe wykształcenie czyli zarobki jedynaka moga byc dużo wieksze (a i
                  składki beda tez proporcjonalnie wyższe)

                  w przypadku wymuszonego transferu bedzie dochodzic do sytuacji patologicznych
                  gdzie pieniądze beda przepijane przez rodziny wielodzietne a w normalnych
                  rodzinach nie bedzie dochodzić do "akumulacji kapitału" (bo środki beda
                  odciagane) a więc ludzie normalni bedą sie decydować później i na mniejsza
                  ilosc dzieci (jak to jest obecnie)

                  co prawda też jedynak gorzej się "socjaliozuje" ale i tak najmłodsze z
                  rodzeństwa zwykle jest najbardziej rozpieszczone gorzej niż przecietny
                  jedynak!!!
                  • Gość: nudzony Re: To niedokońca prawda!!!-Jednak do końca IP: *.torjon.com / *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.06, 21:16
                    Co by było gdyby? Wpierw ustalmy co jest!
                    • truten.zenobi Re: To niedokońca prawda!!!-Jednak do końca 22.07.06, 21:20
                      forma gdybająca wynika z pewnej subiektywnej oceny statystycznej.
                      jak jest to pewnie nawet GUS nie wie
                      • Gość: nudzony Re: To niedokońca prawda!!!-Jednak do końca IP: *.torjon.com / *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.06, 21:28
                        Kiedyś gdybano co będzie jak równouprawnienie uzyska Murzyn. Ktoś jednak
                        pierwszy musiał to powiedzieć, zostały jeszcze dzieci, które praw nie mają i
                        nic tu gdybanie nie może decydować tylko dedukcja i matematyka.
                        Po co dzieciom pomagać jak pewności nie mamy czy dzieci nie będą lepiej od
                        darczyńcy pracowały?
                        • truten.zenobi Re: To niedokońca prawda!!!-Jednak do końca 22.07.06, 21:37
                          i murzyn otrzymał prawa - skończyła sie jedna epoka zaczeła inna...
                          Ci którzy nie umieli sie dostosować ich latyfundia znikneły ale świat sie nie
                          zawalił...

                          pewnie tym którzy żyli z zasiłków nie podoba się obecny układ i własnie dążą do
                          zmian przywracających duże zasiłki ale pewnie wiekszości to nie bedzie
                          odpowiadać...
                          • Gość: nudzony Re: To niedokońca prawda!!!-Jednak do końca IP: *.torjon.com / *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.06, 21:43
                            Na początku lat siedemdziesiątych pojawił się nowy nurt refleksji
                            humanistycznej- antypedagogika, radykalnie włączająca się do ruchu na rzecz
                            ochrony praw dzieci. I choć częstokroć chciano by traktować ją jak niegroźne
                            dziwactwo', to jednak nazwiska sławnych jej przedstawicieli- wybitnych
                            psychologów Abrahama Maslowa, Alice Miller czy Carla Rogersa, pedagoga
                            Alexandra Neilla, czy przywoływanego przez antypedagogów prekursora ruchu-
                            Janusza Korczaka, nakazują traktować ten nurt z większym respektem.

                            W kwestii ochrony praw dzieci antypedagodzy twierdzą, iż po uzyskaniu
                            równouprawnienia przez Murzynów i kobiety, dzieci są ostatnią dyskryminowaną
                            grupą istot ludzkich. Generalnie deprecjonują oni wszelkie akty prawne
                            określające prawa dzieci(w tym akty międzynarodowe takie jak Konwencja o
                            Prawach Dziecka), twierdząc że mimo deklaracji o podmiotowości dziecka ujmują
                            one zagadnienie praw wyłącznie w kategoriach opieki, jaka dzieciom przysługuje.



                            Zauważamy zasadniczą różnicę w podejściu do praw dzieci we wszystkich
                            dotychczasowych rozwiązaniach w porównaniu z decyzjami antypedagogów. Omawiana
                            ewolucja praw dzieci była de facto powiększaniem zbiorów praw PRZYZNAWANYCH
                            dzieciom- od prawa do życia po cały kompleks praw ujętych w Konwencji o Prawach
                            Dziecka ONZ. Tymczasem antypedagodzy twierdzą, że dzieciom praw przyznawać nie
                            można- bowiem wizja świata, która się za tym kryje jest wizją gdzie ktoś(np.
                            dorośli) komuś(np. dzieciom)może jakieś prawa przyznawać czy odbierać, co jest
                            ewidentnym świadectwem nierówności i humanitarnego- w najlepszym przypadku-
                            protekcjonizmu. Tymczasem każda jednostka ludzka, a więc również dziecko,
                            posiada określone prawa nie z czyjegoś nadania, ale z samej natury swojego
                            istnienia.
                            • truten.zenobi Re: To niedokońca prawda!!!-Jednak do końca 22.07.06, 22:20
                              ale sądy posługują się sformalizowanym prawem (prawem stanowionym) które
                              powinno co prawda byc ozwierciedleniem praw naturalnych ale nie zawsze jest a
                              prak konkretnego paragrafu uniemozliwia podanie podstawy prawnej
    • witold.us poziom wypowiedzi = brukowiec 22.07.06, 21:09
      taka mysl mogla sie tylko urodzc w chorym umysle
      wiedza o zyciu a rynsztoka

      sorry is time spowrotem do szkoly
      • Gość: nudzony Re: poziom wypowiedzi = brukowiec IP: *.torjon.com / *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.06, 21:17
        Nie czytam to nie mogę się wypowiedzieć.
        • Gość: Echo Re: poziom wypowiedzi = brukowiec IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 23.07.06, 04:53
          Nudzony czy nudziarz. Przytaczasz "autorytety" o ktorych nikt nie slyszal.
          Sa jeszcze wieksze "autorytety" ktore twierdza ze prawa zwierzat sa wazniejsze
          od praw dzieci. Dziecko ktore ma "miec prawo" do bycia selekcjonowanym genetycznie,
          urodzic sie z anonimowych rodzicow i byc wychowanym w jakims tam kolchozie?
          Hitler juz probowal tych metod. Rasowi esesmani dostawali przepustki na
          zapladnianie kobiet i dzieci nigdy mialy nie znac swoich rodzicow. Nie myslalam
          ze te idee odzyja w postempackich mozgach...
          • marcin_71 Re: poziom wypowiedzi = brukowiec 23.07.06, 05:10
            Echo, nie spisz?
            Wejdz na bezsennosc we wrocławiu, pogadamy;]
          • Gość: nudzony Re: poziom wypowiedzi = brukowiec IP: *.torjon.com / *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.06, 06:14
            Nie kradnij to dla kogoś idee, aż dziw że myślisz!
    • Gość: omnipotentny Re: Społeczeństwo to rodzina 2+2, odchyłka to kal IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 23.07.06, 07:30
      > nudzony napisał: (...)



      jakbym to już gdzieś czytał (dwudziestokrotnie)
      • Gość: nudzony Re: Społeczeństwo to rodzina 2+2, odchyłka to kal IP: *.torjon.com / *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.06, 08:20
        Mądrej głowie ....?
        1. - Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to społeczeństwo na
        wychowanie swoich dzieci wyda jedna druga X zł to znaczy że okradło swoje
        dzieci na kwotę jedna druga X zł. Takie społeczeństwo nazywam
        złodziejem.
        2. - Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to społeczeństwo na
        wychowanie swoich dzieci wyda 0 X zł to znaczy że okradło swoje dzieci na kwotę
        X zł. Takie społeczeństwo nazywam największym złodziejem. (społeczeństwo znika
        z powierzchni
        ziemi)
        3. -
        Jeśli na wychowanie społeczeństwa wydano X zł a to społeczeństwo na wychowanie
        swoich dzieci wyda trzy czwarte X zł w tym jedna czwarta X zł w formie `pomocy'
        (caritasy, orkiestry, fundacje itp.) to takie społeczeństwo okradło swoje
        dzieci na kwotę jedna czwarta X zł. Takiemu społeczeństwu mówię `precz z pomocą
        a kysz' Taka `pomoc' jest okradaniem nie pomocą - `podziel się posiłkiem'
        idiotyzmem Wniosek: społeczeństwo które nie zwraca następnemu pokoleniu kosztów
        swojego własnego wychowania jest złodziejem . 1.a - Jeśli na
        wychowanie dziecka wydano x zł a to dziecko na wychowanie swojego następcy wyda
        jedna druga x zł to znaczy że okradło ono swoje dziecko na kwotę jedna druga x.
        Takiego człowieka nazywam złodziejem. 2.a -
        .................................. ....... ....................................
        .... ..... ........................................ .... 3.a - ... Wniosek: kto
        nie zwraca kosztów swojego wychowania następnemu dziecku ten to dziecko okrada
        i jak normalny złodziej powinien być traktowanyi jest tak traktowany.
    • Gość: ant Re: Społeczeństwo to rodzina 2+2-jednojajowe IP: *.adsl.inetia.pl 23.07.06, 13:12
      koniecznie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka