fukcjonariusz SB w twojej rodzinie

21.01.07, 17:21
czy macie w rodzinie kogoś kto był w SB, ZOMO, MO... macie jakieś wspomnienia
o zachowaniach tych osób, co mówiły, w co wierzyły, jak postępowały itd.
    • mike.recz Re: fukcjonariusz SB w twojej rodzinie 21.01.07, 17:26
      W moim przypadku to niestety porażka.Nikt nawet do PZPR nie należał.
      • yoma Re: fukcjonariusz SB w twojej rodzinie 21.01.07, 17:32
        I to dopiero jest podejrzane... ;)
        • mike.recz Re: fukcjonariusz SB w twojej rodzinie 21.01.07, 17:35
          Zgadza się:)
    • Gość: sku Re: fukcjonariusz SB w twojej rodzinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 22:17
      Na pewno ktoś był, ale nikt się nie przyznaje.
      Ale na liście wildsteina nikogo nie było, na pewno.
      • Gość: marbor Re: fukcjonariusz SB w twojej rodzinie IP: *.npgo.pl 21.01.07, 22:37
        Owszem, był w mojej rodzinie jeden, ale facet nie żyje. Ciekawa była historia w
        rodzinie.
        Gość doniósł na swojego ciotecznego brata, oczywiście była rewizja,
        przesłuchania. Mój kuzyn w jakiś sposób dowiedział się, kto był sprawcą tego
        wszystkiego. Przy jakiejś okazji zaprosił go do siebie na jakąś uroczystość i
        wraz ze swoimi braćmi facetowi skuli mordę i zapowiedzieli, że rozpowiedzą
        wszystkim o jego profesji. A działo się to wszystko na Warszawskiej Pradze.
      • default Re: fukcjonariusz SB w twojej rodzinie 26.01.07, 10:48
        Gość portalu: sku napisał(a):

        > Na pewno ktoś był, ale nikt się nie przyznaje.
        > Ale na liście wildsteina nikogo nie było, na pewno.

        Bycie na liście Wildsteina nie świadczy o byciu w UB, bardzo cęsto wprost
        przeciwnie. Moja Mama jest na tej liście, bo była wielokrotnie w UB
        przesłuchiwana i przetrzymywana z powodu podejrzeń o "wywrotową" działalność (w
        czasie wojny była w AK), ponieważ usiłowano z niej zrobić "wtyczkę"
        (bezskutecznie)dorobiła się swojej teczki. Z kolei mój mąż znalazł się na
        liście i dorobił teczki, bo kiedy starał się o paszport (mając już część
        rodziny za granicą) usilnie starano się go namówić na współpracę, był to
        warunek otrzymania paszportu. Odmówił, paszportu nie dostał, teczka pozostała.
    • uhu_an Re: fukcjonariusz SB w twojej rodzinie 21.01.07, 22:51
      nic mi nie wiadomo, ale znam goscia, ktorego ojciec byl sb-ekiem i sie tym
      chwalił.
    • Gość: jaija Re: fukcjonariusz SB w twojej rodzinie IP: *.elblag.dialog.net.pl 22.01.07, 00:55
      Małżonek kuzynki został siłą (w ramach obowiązkowej służby wojskowej) wcielony
      do ZOMO. Smutne to, a i żaden powód do dumy, ale takie czasy były - te
      najgorsze właśnie, pocz. lat 80-tych.
      • Gość: Pawel Re: fukcjonariusz SB w twojej rodzinie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.01.07, 01:10
        Przestan wierzyc w bajki.Nikt nikogo z urzedu do ZOMO nie pchal. Szli tam na
        ochotnika ci ktorzy nie chcieli isc do wojska, albo chcieli miec lepsza kase
        niz w zwyklej milicji.
      • Gość: antypapista Re: fukcjonariusz SB w twojej rodzinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.07, 23:34
        Kłamiesz i to bezczelnie.Nie wcielano na siłę do ZOMO(właściwie do BCP"Batalion
        Centralnego Podporządkowania") w ramach zastępczej służby wojskowej.Aby dostać
        się do takiej jednostki musiała być zgoda WKU (Wojskowa Komenda Uzupełnien).
        Była masa chętnych do tych batalionów bo miesięczna wypłata wynosiła tam,prawie
        tyle samo co pensja milicjanta.Byle ciula tam nie przyjmowano.
    • Gość: lombat Re: fukcjonariusz SB w twojej rodzinie IP: *.uws.edu.au 23.01.07, 00:40
      Moj ojciec byl w sluzbie bezpieczenstwa, ale to bylo w latach 1934 - 39.
      Wtedy istniala taka formacja i zajmowala sie ochrona przemyslu lotniczego,
      rafinerii i fabryk chemicznych. Za te SB spedzil pewien okres na syberii,
      pozwolono Mu udac sie do WP.
    • Gość: Pawel Re: fukcjonariusz SB w twojej rodzinie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.01.07, 01:22
      Miec takiego facia w rodzinie i w dodatku na wysokim stanowisku to bylo
      zagrozenie i strach do kwadratu. Wystarczyloby podpasc takiemu na gruncie
      wylacznie rodzinnym, a moglby zaszkodzic zupelnie formalnie, na gruncie
      zewnetrznym. W obawie o wlasna kariere taki facio pilnowal aby nikt z dalszej
      rodziny nie prysnal mu za granice, bez problemu mogl ludzi oszukiwac, okradac,
      ublizac, prac mozgi tym ktorym mogl.....Bezkarnosc,podlosc, niezasluzone
      przywile wczoraj i dzisiaj....tak to mozna sobie wyobrazic...
      • rixa Re: fukcjonariusz SB w twojej rodzinie 23.01.07, 18:23
        mój dziadek(obecnie, niestety niezyjacy) prawie trafił do SB, o ile wiem, chciał
        sam z siebie, ale mu się nie udało...hmmm... prywatnie był bardzo miły, nauczył
        mnie geologii, właściwie pamiętam głównie to, jak babcia na niego krzyczała;(
    • zloteslonko Re: fukcjonariusz SB w twojej rodzinie 23.01.07, 19:34
      Nudzi mnie to. Te wywody, wracanie do przeszłości...
      Ludzie to chore!
      Czy wy jesteście az tak młodzi i nie pamietacie jak to było?
      Kiedyś jesli wam kazali trzeba było sypac, nie dało sie inaczej!
      Mogli was w cos wrobic, oszukac, ukartowac jakas zdrade przed rodzina, grozic.
      Podpisywało sie rózne papiery kazdego dnia bez czytania ich. Nigdy nie
      wiedzialiscie co podpisywaliscie!
      A moze ktos z was jest ma swoja teczke i co zastrzelicie sie?
      • Gość: Pawel Re: fukcjonariusz SB w twojej rodzinie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.01.07, 17:57
        Nie pisz bzdur, ze kazdy sypal. Byli tacy ktorych zabijano i tacy ktorzy
        zabijali. Tak samo byli tacy ktorzy sypali i tacy na ktorych sypano. Nie
        wybielaj sie.
        • zloteslonko Re: fukcjonariusz SB w twojej rodzinie 25.01.07, 20:41
          Wcale sie nie "wybielam." Nie rozumiem Twojej wypowiedzi.
          Wiem, ze kazdy "sypal" bo takie bylo panstwo, bez tego by sie nic nie zalatwilo
          i nie daloby sie zyc. Dlatego tez sadze ze ludzie, którzy "sypali" nie powinni
          byc karani. Chyba ze sypali z własnej SWIADOMEJ woli.
    • grazynaraj Re: fukcjonariusz SB w twojej rodzinie 23.01.07, 20:58
      Bezpośrednio nie ale teraz okazało się ,ze mój syn ożenił siez córką i wnuczką
      eSBeka, jestem załamana .Dowiedziałam sie o tym już po ślubie.Wcześniej znałam
      ojca dziewczyny i zawsze zastanawiałam skąd w nim tyle agresji teraz wiem, bał
      sie ,że sprawa wyjdzie na jaw.Dzięki SB został dyrektorem szkoły i wyjeżdzał za
      granicę teraz trzęsie portkami że straci pracę jak wejdzie lustracja.Jak
      postępował: po chamsku w stosunku do każdego nawet najbliższej rodziny ,w co
      wierzył w nic ,albo w siebie . Nie wie o tym ,że my wiemy ale jestem
      zrozpaczona że mój syn wpadł w takie g .Początkowo syn miał z nim problemy ale
      teraz SBek usiadł.Niestety miałam to nieszczeście ,że moi sąsiedzi to
      zomowcy .Bezczelne typy pamietam jak kiedyś spytał mnie ile czekałam na
      mieszkanie- 14 lat odpowiedziałam ,no wie Pani ja 3 miesiące ,wszyscy
      dostali na dzisiejsze pieniądze po 100 000 zł na zagospodarowanie i mieszkanie
      spóldzielcze za darmo, teraz otrzymują po 2500 -3000 emerytury + moga dorabiać
      najczęsciej jako taxi lub ochrona z możliwościa otrzymywania 100% renty.Jak
      postępowali? kiedyś przez przypadek przyszli pod pretekstem i kiedy zobaczyli
      nasze mieszkanie /sami je przerobiliśmy aby nie mieć jak wszyscy/stwierdzili
      że ,że muszą dać znać do U rzędu Skarbowego skąd my mamy pieniądze na takie
      rzeczy .My spaliśmy na podłodze na materacach ,zrobiliśmy kominek i
      przytachałam dla dekoracji ogromną gałąź .Później moje dzieci nie otrzymywały
      długo paszportu kiedy chcieliśmy ich ściagnąć za granicę .Następny
      UBek ,którego spotkałam to dyrektor szkoły moich synów . Dzieci otrzymały
      paszporty na wyjazd to po powrocie powiedział, że dzieci wyjechały bez jego
      zgody .Było to po 89 r więc było mi obojetne i bezczelnie powiedzialam ,że nic
      mi nie wiadomo ,ze jest ojcem moich dzieci.Ach życzę wszystkim aby taka
      paranoja nie powtórzyła się ale jestem za moralnym rozliczeniem tych drani tak
      jak to zrobili niemcy czyli nikt kto był w stasi nie ma prawa do stanowisk
      publicznych co jest logiczne bo skoro się tak ewidetnie opowiadali za
      komunizmem i przez nich między innymi zostało zdemoralizowane społeczeństwo to
      teraz wara od rządzenia i bycia autorytetem .
      • Gość: Pawel Re: fukcjonariusz SB w twojej rodzinie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.01.07, 18:07
        To prawda. Dawniej zylo im sie dobrze, teraz swietnie. Niezasluzone przywileje
        dawniej i teraz, ponizanie innych, okradanie, straszenie,niewykrywalne
        mordowanie przeciwnikow wlaczajac w to niewygodnych czlonkow dalszej badz
        blizszej rodziny. Dodalbym tu jeszcze wyzsze studia telefoniczne, "sesje
        egzaminacyjne" wysoko zakrapiane, "studia" po znajomosci dla dzieciatek. Z ta
        praca w ochronie dzisiaj tez sie zgadza. Sa to w wiekszosci ich firmy.
        • Gość: olo Re: fukcjonariusz SB w twojej rodzinie IP: *.chello.pl 24.01.07, 18:37
          Miec księdza w rodzinie było lepiej. Pamiętam w stanie wojennym kolega
          przynosił od wujka księdza dary. No to było cos
        • grazynaraj Re: fukcjonariusz SB w twojej rodzinie 24.01.07, 19:00
          Myslę że tych telefonicznych studentów z tytułami profesorów to już mamy
          1.Wielgus 2.HGW 3.Senyszyn czy ktoś znich z takim zachowaniem może być
          profesorem ? Pierwszy kłamie ,druga nie uznaje prawa a trzecia po prostu lepiej
          jakby nie mówiła nic .Żenada.I tacy ludzie bęą walczyć z każdym na śmierć o to
          aby nie wyszło jakie mają korzenie.
          • Gość: maryśka Re: fukcjonariusz SB w twojej rodzinie IP: *.npgo.pl 24.01.07, 20:01
            Grażynoraj, zapomniałaś wymienić jeszcze czwartego profesora, pana Lesia K. Nie
            dość, że mamusia synka nie wychowała, to też kłamie jak bura suka.
      • woda.woda A syn jest szczęśliwy w małżeństwie? 24.01.07, 19:17
        • Gość: xyzabc Re: A syn jest szczęśliwy w małżeństwie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 22:42
          Zeby było konsekwentnie, to najpierw powinno się rozliczyć partyjnych, a ubeków
          w następnej kolejności. Dzisiaj partyjni oskarżają zaszczutych i
          szantażowanych, którzy zgodzili się na wspólpracę. Dziś wszyscy są bardzo
          odważni,ale w tamtych czasach UB mogło pozbawić pracy i zniszczyć swoje ofiary
          i ich rodziny. Kto by im pomógł? Wyjechać nie było jak. Tylko ludzie młodzi nie
          wiedzą jak było i opowiadają androny. Prawdy nigdy się nie dowiemy, bo
          lustracja wrzuca wszystkich do jednego worka i tych co wspólpracowali dla kasy
          i kariery i tych co wspólpracowali, bo ich zmuszono.
          • Gość: Pawel Re: A syn jest szczęśliwy w małżeństwie? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.01.07, 20:40
            Kazdy ubek byl partyjny, ale nie kazdy partyjny byl ubekiem. Wielu partyjnych
            nic nie znaczylo, oprocz skladek ktore musieli placic na partie.Powinno sie
            zaczac od ubekow, wysokich ranga milicjantow, tych ktorzy straszyli i
            zabijali.Donosic tez nie kazdy musial. W trudnych czasach nie wszyscy staja sie
            swiniami i karierowiczami. Niektorzy pozostali obojetni na agitacje i
            zastraszanie, nie kazdy rowniez zasiadal do okraglego stolu w imie wlasnych
            korzysci, zdradzajac tych ktorzy ich wybrali.
          • grazynaraj Re: A syn jest szczęśliwy w małżeństwie? 26.01.07, 18:13
            Czy można być szczęsliwym kiedy żyje sie z ludźmi którzy swoje życie wybudowali
            na kłamstwie. Jednak wychowany został tak ,że pozostawienie dzieci nie
            wchodzi w grę .Dla nas jest to trudna sytuacja ale nie utrzymujemy kontaktów z
            tymi ludźmi.Wkrótce UBEK w rodzinie ,zapłaci za swoje postępowanie ale obawiam
            sie ,że i mojego syna i wnuczki to dotknie bo sprawa stanie sie oficjalna i
            wszyscy sie o tym dowiedzą kiedy dojdzie do lustracji w szkołach.Jestem
            przerażona bo mój syn już tyle wycierpiał przez tych ludzi a to jeszcze nie
            koniec.
          • grazynaraj Re: A syn jest szczęśliwy w małżeństwie? 26.01.07, 18:21
            Co to znaczy zmuszono ? A Popiełuszko a ja mnie nikt nie zmuszał?a nawet jak
            próbowano to nie sprzedalam się ? To nie ma znaczenia czy dla kasy czy dla
            kariery zdrada jest zdrada przez tych ludzi siedzieliśmy w tym bagnie tak długo
            i teraz tak trudno sie z tego wydobyć .Zachwiano całkowicie systemem wartości a
            państwo w którym był ustrój totalitarny musi sie odbudowywać 100 lat .Trzeba
            dokonać lustracji jak najszybciej i z tym skończyć .To nie chodzi o wieszanie
            na drzewach ale karę moralną i niedopuszczanie judaszów do władzy bo jak raz
            sprzedał sprzeda i drugi i kolejny.Wszyscy maja prawo wiedzieć kto jest kim aby
            zdać sobie sprawę ,że moze być manipulowany.Niemcy po wojnie to zroblili i w
            DDR to samo a oni jak wiadomo wiedzą co jest dobre dla kraju.
    • Gość: chp Re: fukcjonariusz SB w twojej rodzinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 19:46
      SB'ka moze nie, ale na liscie Wildsteina znalazlem mojego stryja...swoja droga,
      to nie stracil apetytu po fakcie, zupe grzybowa u babci jadl jak zawsze, z
      usmiechem i uniesiona glowo...
    • Gość: Matylda Re: fukcjonariusz SB w twojej rodzinie IP: 85.112.196.* 25.01.07, 20:25
      Miałam w rodzinie takiego jednego. Mąż ciotecznej siostry mojej mamy czyli
      dalsza rodzina to i kontakt nie taki bezpośredni. Zmarł jakieś 10 lat temu w
      wieku ponad 80 lat. To był inteligentny, mądry i dobry facet, przynajmniej w
      oczach rodziny. Właściwie to nikt nie wiedział gdzie on pracował, nigdy nie
      mówiło się o tym głośno (może ze względu na ciotkę). W czasach kryzysu był
      przydatny bo mógł wszystko załatwić i rodzina korzystała z jego pomocy nie raz.
      Nie mógł być złym człowiekiem bo jak znam moją rodzinę jedna zła opinia o nim i
      zerwaliby wszelkie kontakty. Majątku się nie dorobił. Mieszkanie w bloku, nigdy
      nie miał samochodu, nie jeżdził na ekstra wakacje, nie pił alkoholu (więc nie
      przepił). Dzieciom zostawił akurat tyle co człowiek pracujący przez całe życie.
      O tym, że pracował w UB upewniłam się przypadkiem na ... jego pogrzebie. Stali
      obok mnie jacyś jego koledzy, tacy sami starzy i głusi. Głośno rozmawiali sobie
      skąd się znają, gdzie razem pracowali i kiedy. Wyszło na to, że jednak w UB a
      może nawet za najgorszych stalinowskich czasów. Ciekawe jak to było naprawdę.
      Ciotki ani jego dzieci przecież nie zapytam bo mi głupio.
      • Gość: realista Re: fukcjonariusz SB w twojej rodzinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 20:38
        Bylem zwiazany z rodzina o zawodach:sluzba zdrowia,nauczyciele oraz milicja,
        SB.Wytrzymalem prawie 6 lat.Po 22latach stwierdzam naj.. w negatywnym znaczeniu
        byl osrodek tzw.pedadogiczny.Zadufani,cyniczni,kszykliwi i pewni swego.
        • grazynaraj Re: fukcjonariusz SB w twojej rodzinie 26.01.07, 23:58
          Potwierdzam charakterystyczne cechy wymienione przez ciebie, klasyczne dla
          ludzi słabych bo zło jest głośne i bezczelne a w ten sposób się
          dowartościowywali bo tak naprawdę wiedzieli ,że źle robią.
    • nessie-jp Re: fukcjonariusz SB w twojej rodzinie 26.01.07, 04:06
      Wśród dalekich znajomych mojego Ojca był wysoki rangą esbek.

      Pamiętam, jak kiedyś przyszli do nas do domu przysłani przez niego panowie.
      Wypytywali mojego Ojca o różne rzeczy, domagali się jakichś odpowiedzi - cały
      czas w obecności dwóch małych dziewczynek. Jedyne, co pamiętam, to że dopytywali
      się, czy mamy w rodzinie księdza. I o służbę wojskową. Wezwanie do "rezerwy"
      upiekło się Ojcu tylko dlatego, że wówczas nie żyła już moja Mama. A był to rok
      1983...

      W ten sposób właśnie, po tej wizycie, dowiedzieliśmy się o zawodzie owego pana.
      Słabo go pamiętam, zostało mi tylko wrażenie - głośny, arogancki, uwielbiający
      być w centrum uwagi. Bardzo dobrze sytuowany materialnie.
      • billy.the.kid Re: fukcjonariusz SB w twojej rodzinie 26.01.07, 18:20
        łojezuniu, mordowali. poza popiełuszką- dajcie jakies przykłądy. bo niejaki
        ksiądz zych zapił sie na smierć. był na odwyku w elblągu, tam zerwał się z
        łąńcucha ,pojechał do krynicy i bez umiaru dał se w berecik że zszedł był.
    • Gość: antypapista Re: fukcjonariusz SB w twojej rodzinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.07, 23:45
      Zmienmy pytanie.Czy macie w rodzinie kogoś kto jest obecnie w UOP-ie.Macie
      jakieś wspomnienia o zachowaniach tych osób, co mówiły, w co wierzyły, jak
      postępowały itd.Czym się różnią od swych poprzedników? W jaki sposób werbują TW
      do współpracy itd.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja