Dodaj do ulubionych

Zakazane dzielnice

24.01.07, 15:56
Nie wiem jak u was, ale w Wawie na Pradze, to w dzien nastrojowo, oldskulowo i
sympatycznie, a noca? Brrr. Ciemne typki w bramach, strach wyłazić. Za to w
centrum na każdym rogu gliniarz- sparowany, aby skuteczniej straganiarki i
niegroznych staruszków przepędzać...
Obserwuj wątek
    • Gość: Prażanin Re: Zakazane dzielnice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 15:59
      Praga jest spoko. Swoich tutaj nie tykaja :-)
      • Gość: ox Re: Zakazane dzielnice IP: *.timplus.net 29.01.07, 16:52
        Tylko, ze "swoj" jestes tylko w promieniu paru ulic, dalej Cie juz nie znaja.
        No chyba, ze cale zycie w bramie chcesz spedzic
        • kszynka Re: Zakazane dzielnice 30.01.07, 08:26
          Gość portalu: ox napisał(a):

          > Tylko, ze "swoj" jestes tylko w promieniu paru ulic,

          to prawda, ale zazwyczaj na takie odległości można dojechać ZTM ;-)
          a tak wogóle to Praga jest OK
      • Gość: ags Re: Wrocław? IP: 213.17.163.* 30.01.07, 11:21
        co powiecie o Ołbinie?
        • Gość: hex Re: Wrocław? IP: *.as.kn.pl 30.01.07, 14:30
          Co wy z tym Ołbinem mieszkam tutaj 23 lata już i jest Ok. Trochę się dzieje ale
          nie żeby zaraz robić z tego patologie. Chodź może dlatego ze mieszkam tutaj i
          moja twarz jako tako rozpoznają wiec może dzięki temu mam względny spokój. Dla
          mnie większa patologia we Wrocku to ND i Kozanów ewentualnie Gaj. Chodź jak
          jesteś kibicem to na Gaju i ND raczej masz spokój.

          Pozdrawiam.
          ps. i tak tym dzielnicom brakuje zdecydowanie do tego czym kiedyś w latach 90
          tych był niezapomniany i osławiony nawet w Polsce Trójkąt.
          • mr_pope Re: Wrocław? 31.01.07, 16:18
            No cóż, statystycznie Ołbin jest bardziej niebezpieczny niż osławiony trójkąt
            czy Kozanów. A z tym, że tu spokój to norma: swoich nie tykają nawet na Ołbinie.
            • black_kat Re: Wrocław? 23.03.07, 23:07
              Kozanów jest super, mieszkałam pięć lat :)
      • Gość: Lewobrzeżny Re: Zakazane dzielnice IP: 213.25.91.* 30.01.07, 13:50
        > Praga jest spoko. Swoich tutaj nie tykaja :-)

        Tykają wszystkich.
        Suworow to był bardzo porządny gość, wiedział jak rozwiązywać takie problemy.
    • madeinusa Re: Zakazane dzielnice 24.01.07, 16:07
      Nie wyniosłabym się za zadne skarby z mojej Pragi do Centrum, ale czasami,
      przyznaj, włos się na głowie jeży, jak taki jeden ziomal z drugim znienacka zagai.
    • Gość: jaija Re: Zakazane dzielnice IP: *.elblag.dialog.net.pl 24.01.07, 16:16
      W każdym mieście są "piękne dzielnice", albo chociaż ulice, na które nie należy
      zapuszczać się wieczorami. Tylko szkoda, że są to przeważnie miejsca z
      klimatem, starymi domami, które wnet się rozsypią, o ile miasto ich nie
      wyremontuje. Po Sylwestrze na jednej z takich ulic był syf niemożebny, pełno
      pozostałości po racach, potłuczonych butelek, zaś na innych ludzie sami po
      sobie sprzątali. Pytanie za 100 punktów: skoro gdzie indziej ludzie mogą
      sprzątać, to skąd bierze się to bydło, które śmieci?!
      • Gość: polar Re: Zakazane dzielnice IP: *.acn.waw.pl 01.02.07, 02:47
        No jak to skad :) Ze wsi sie bierze zreszta jak w kazdym kraju miescie czy
        dzielnicy zawsze znajdzie sie taki co nabalagani.Inna sprawa ze duzo ludzi
        wstydzi sie tego ze cs sprzata bardziej publicznie bo przeciez co powiedza
        znajomi czy sasiedzi.A co dodzielnic uwazam ze na kazdej dzielnicy jest jakis
        zakatek gdzie mozna za friko zarobic w lep tak samo jak na prostej drodze mozna
        noge zlamac :).Ja mieszkam na ursynowie ale tu ogolnie jest spokojnie od
        jakiegos czasu (kilka lat) choc sporo sie slyszy o napadach i rozbojach a co do
        pragi hm czesto wieczorem pitek sobota tamtedy jade do wyszkowa do pracy i
        ogolnie jak narazie odpukac nic mi nie jest.Ale grunt to isc normalnie i
        niewozic udajac niewiadomo kogo ale jednoczesnie nieokazywac strachu bo takich
        ludzi najczesciej zaczepiaja.
    • sir.vimes Praga jest świetna, spacerki bez lęku 24.01.07, 18:10
      Natomiast Targówek ,Bródno, Gocław itp - to rzeczywiście koszmarne miejsca.
      • Gość: Urbangirl Urbanistyczna dżungla IP: *.net 25.01.07, 13:43
        Może i są koszmarne, ale ludzie z kałaszami po ulicach nie chodzą. Co mają
        powiedzieć ci z przedmieść Rio albo z Bronxu??
        • Gość: Urban men Re: Urbanistyczna dżungla IP: 149.9.0.* 25.01.07, 13:50
          Kiedyś mieszkałem w takiej zakazanej dzielnicy w Miami. Kto by pomyślał, że w
          takim odjazdowym Miami są takie miejsca? :-)
          • Gość: melinda vs melinda Re: Urbanistyczna dżungla IP: *.gnupg.org 29.01.07, 11:39
            A widzieliście Miejską dżunglę na hbo? Trochę się zdziwiłam jak jeden czarny
            raper wyznał, że Irak to w pestka w porownaniu do tego co sie dzieje w jego
            dzielnicy.
            • Gość: Zdziwiony1 Re: Urbanistyczna dżungla IP: *.gnupg.org 29.01.07, 11:41
              To gdzie on mieszka???
            • madeinusa Re: Urbanistyczna dżungla 29.01.07, 11:52
              Całkiem możliwe, a wogóle to ta bushowska interwencja w Iraku była jak kula w
              płocie. Amerykańska megalomania, misjanizm i brawura. Blee.
              A hbo ani nawet telewizora nie mam, bo jak mam, to siedzę na kanapie i rosnie mi
              tylko celulit ;-)
              • Gość: fan cellulitu Re: Urbanistyczna dżungla IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 15:24
                Czyżby ilość dobrych programów była wprost proporcjonalna do celulitu? :-)
                • Gość: cez Re: Urbanistyczna dżungla IP: *.onlink.net 29.01.07, 18:22
                  Celulit oddam za darmo w kazdych ilosciach;)
          • Gość: cez Tampico in Mexico IP: *.onlink.net 29.01.07, 18:20
            miasteczko ladne. Wchodzimy do sklepu popatrzec.A tu po rogach stoja
            poustawiani Meksykanie z krotkimi, automatycznymi karabinami maszynowymi.
            Dobrze, ze mielismy gumowe gacie .:)
            • madeinusa Gringo rap 30.01.07, 11:42
              A to jakis kadr z filmu..? :-)
      • Gość: MT Re: Praga jest świetna, spacerki bez lęku IP: 193.110.99.* 29.01.07, 17:03
        NA BRÓDNIE WCALE NIE JEST ŹLE, CIEKAWE SKĄD TAKA OPINIA?? MIESZKASZ TAM?? MASZ
        JAKIEŚ ODŚWIADCZENIA CZY POWTARZASZ JAKIŚ SLOGAN I STEREOTYP??
        • Gość: Ciekawski Re: Praga jest świetna, spacerki bez lęku IP: *.chello.pl 29.01.07, 20:31
          Taaaa.... Na Bródnie pewnie nie jest źle, tylko że wszyscy tam krzyczą (patrz
          mój przedmówca, który nawet na forum musi wrzeszczeć pisząc dużymi literami).
      • polikastra od Gocławia to prosze się odstosunkować:P 29.01.07, 21:03
        ...
      • pieskuba Re: Praga jest świetna, spacerki bez lęku 29.01.07, 21:22
        A byłeś tam kiedyś? W tych koszmarnych miejscach?
      • Gość: lola Re: Praga jest świetna, spacerki bez lęku IP: *.aster.pl 29.01.07, 23:00
        Stara Praga zmienia swe oblicze i mieszkańców, bardziej bałabym sie chodzić w
        nocy po wszelkich dawnych robotniczych, zapuszczonych osiedlach - blokowiskach
        na Brodway'u, Targówku, w okolicach Huty Warszawa i pętli, chyba to się nazywa
        Wrzeciono. Niektóre zakątki Woli tez omijałabym z daleka, mozna skończyć z
        nożem w plecach...
      • miskolorowy Re: Praga jest świetna, spacerki bez lęku 30.01.07, 01:00
        sir.vimes napisała:

        > Natomiast Targówek ,Bródno, Gocław itp - to rzeczywiście koszmarne miejsca.
        gc do Gocławia to bym sie nie zgodziła,zreszta sformułowanie
        zdania-targówek....ITP-to jakie są jeszcze te itp?uwazam za w miare spokojną
        dzielnicę
        • sir.vimes co to jest itp 01.02.07, 11:24
          itp czyli inne blokowiska , niekoniecznie po tamtej części rzeki (Targówek
          zresztą nie jest takim stricte blokowiskiem, dużo tam jakichś domków jakby ale
          jest dość nieładnie i sporo dresowatych bywalców lub tubylców). A np. Jelonki
          jak najbardziej mieszczą się w moim ITP. Chociaż kiedyś yły tam przynajmniej
          takie "stepy" do spacerowania (tak jak i na Gocławiu), teraz pewnie już
          zabudowane jakimiś "ślicznościami".
          Albo takie Wrzeciono - nieprzeciętna brzydota tego miejsca wręcz przyciąga ;) ,
          Wawrzyszew zresztą nie lepszy. Chomiczówka też urocza.

          W gruncie rzeczy nie dziwię się, że ludzie tam nieprzyjemni i wulgarnie
          rozwrzeszczani. Otoczenie na pewno jakoś wpływa na zachowanie.
      • Gość: lulu Re: Praga jest świetna, spacerki bez lęku IP: *.dag.pl 30.01.07, 02:13
        Targówek ,Bródno, Gocław

        Tak tylko że to już nie Praga:)

        Architektonicznie na pewno są to koszmarki.
        • Gość: Kuba Re: Praga jest świetna, spacerki bez lęku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.07, 15:12
          Gocław to nie Praga? Ciekawe. Przecież to dzielnica Praga-
          Południe.

          Jest sobie Stara Praga, Nowa Praga - pewnie ten rejon uważasz za prawdziwą Pragę
          ;-).
      • Gość: praga Re: Praga jest świetna, spacerki bez lęku IP: *.pan.pl 30.01.07, 08:26
        Tak bez noża się nie ruszaj
        I PSA AGRESYWNEGO .
        MAŁO JEST TEGO U WAS
      • woodpecker_from_mars Re: Praga jest świetna, spacerki bez lęku 31.01.07, 11:39
        ...nie zauważyłam....
    • Gość: michal_powolny1 Re: Zakazane dzielnice IP: *.crowley.pl 25.01.07, 14:33
      Witam
      Owe zakazane dzielnice to prawdziwe eldorado dla szukających taniego lokum.
      Niski czynsz bo jakoby niski standard mieszkań i sąsiedzi nieciekawi.
      W zamnian za to masz większą powierzchnię, możliwość osobistego cyzelowania
      mieszkania. Znam zarówno łódzką jak i warszawską zakazaną dzielnicę i nie mogę
      niczego złego o nich powiedzieć.
      • Gość: beel Re: Zakazane dzielnice IP: *.toya.net.pl 29.01.07, 18:24
        Bardzo jestem ciekawa, jakąż to znasz łodzką zakazaną dzielnice, ktora chwalisz?
        Ja przez całe dzieciństwo i młodośc mieszkałam w okolicach ul. Gdańskiej,
        pracuję nadal na Gdanskiej, ale odkąd sie stamtąd wyprowadziłam, to za
        chińskiego boga, nikt mnie nie zmusi, żebym tam znów zamieszkała. Klimaciki
        super, rzeczywiście: stali bywalcy po bramach od szarego świtu, obsrane
        chodniki, wystawione na ulice kontenery na śmieci.... itd, itp...
        Rzeczywiscie super klimaty
      • Gość: anonim Re: Zakazane dzielnice IP: *.kdpw.com.pl 30.01.07, 12:51
        bez urazy - blokowiska jak każde inne, czym niby różnią sę od ursynowa ,
        blokowisk na bielanach, bemowie - Warszawka to straszna wieś... uprzedzenia
        mówią wiele o prowincjonalnym snobiźmie noworyszy...
    • Gość: sigara w Krakowie... IP: *.chello.pl 29.01.07, 16:36
      A w Krakowie byłaby to Nowa Huta, choć ostatnio dogania ją Prokocim-Bieżanów...
      • Gość: Krakuska Re: w Krakowie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 16:43
        A na Rynku Głównym w Krakowie można nieźle oberwać nożem w biały dzień!!!! Albo
        być świadkeim napadu na kantor na Floriańskiej, będąc z dzieciakiem na spacerze
        o 16 gozinie................
        • Gość: lodzianka Łódź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 16:50
          Łódź jest cała "zakazana", ale za to ją kocham. Nic mi się nigdy w moim mieście
          złego nie przytrafiło, nawet kiedy mieszkałam na al. 1-go Maja, czy włóczyłam
          się po Więckowskiego i okolicach :) Bałuty też mają klimacik :) Nie lubię tylko
          dresiarskiego Widzewa, ale na szczęście nie mam tam żadnych interesów.
          • Gość: ocean Re: Łódź IP: *.as.kn.pl 29.01.07, 21:54
            > Łódź jest cała "zakazana", ale za to ją kocham. Nic mi się nigdy w moim
            mieście
            > złego nie przytrafiło

            wow, wusnuwasz wniosek o bezpieczenstwie lub niebiezpieczenstwie jakiegos
            miejsca z własnych doswiadczen, genialnie!!! a jakbys pojechala do iraku i nic
            by ci sie nie stalo to tez bys powiedziała ze tospoko bezpieczne miejsce??!!!
            wqrwiaja mnie ludzie, w szczegolnosci dziewczyny, ktore włócza sie po
            srodmiesciach i innych zakazanych dzielnicach po nocach z usmiechem na twarzy
            bo nic zlego je nie spotkalo - ciesze sie bardzo, ale sa takie ktore cos bardzo
            zlego spotkalo, i co wtedy powiesz, ze chroni cie niewidziala tarcza a tamte
            nie chroni???? zero wyobrazni
            • Gość: kgsz Re: Łódź IP: 195.20.2.* 30.01.07, 08:34
              > co wtedy powiesz, ze chroni cie niewidziala tarcza a tamte
              > nie chroni????

              Nieno, coś w tym jest - "syndrom ofiary".

              www.kobiety.pl/index.php?option=art&id=6032
              ...choć osobiśnie nie przeceniam jego znaczenia.
          • Gość: Anjew Tak, w sumie cale jest zakazane, hehe IP: 87.111.45.* 30.01.07, 01:47
            Ja najbardziej lubie klimatyczne rewiry typu Stary Karolew
            (Wróblewskiego/Braterska/Różana), gdzie wychowała się moja mama, poza tym stare
            Bałkany, zwłaszcza rejon Łagiewnickiej, skąd z kolei pochodzi moja żona :-)))
            Sam wychowałem się na granicy Widzewa i Górnej, które rzeczywiście są mocno
            blokowo-dresiarskie w wielu miejscach, ale np Stary Widzew (na płn-wschód od
            stadionu) czy tzw. Brooklyn ;-) (Przybyszewskiego, Zarzewska i to, co pomiędzy
            nimi), mają wspaniały klimat... Ostatnie kilka lat spędziłem na
            Polesiu-Karolewie (Karolewska od Łąkowej) i byłem zaskoczony, jak tam spokojnie.
            Teraz mieszkam na południu Hiszpanii, w nadmorskim mieście, gdzie w ogóle nie ma
            problemu z chodzeniem po nocy. Przestępczość znikoma, agresji na ulicy prawie
            brak. Niby fajnie, ale "miasteczka Łódź" bardzo mi chwilami brakuje...
            • Gość: Widzewiak Re: Tak, w sumie cale jest zakazane, hehe IP: *.toya.net.pl 31.01.07, 01:15
              Pozdrowienia z BRooKLYNU
              <cordial saludos para todos de ŁÓDŹ quienes viven en Espańa>
        • Gość: krakowianka Re: w Krakowie... IP: *.net.autocom.pl 30.01.07, 17:22
          no do mnie wczoraj przyczepił się menel na Kazimierzu albo to już było Podgórze
          i chcial mi wpier##### tak mowił przynajmniej
      • Gość: cyberius Re: w Krakowie... IP: *.chello.pl 29.01.07, 16:52
        Nooo dawno ktoś nie był w NH,poza jednym czy dwoma osiedlami baarddzo się
        uspokoiło.Ale Bieżanów,Kurdwanów,nooo i Azory to niezbyt spokojne
        miejsca,zwłaszcza wieczorową porą.
        • Gość: hks. Re: w Krakowie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 10:13
          Cyberius: jakie osiedla w NH uważasz za niespokojne???
          • ferrum Re: w Krakowie... 30.01.07, 13:14
            Gość portalu: hks. napisał(a):

            > Cyberius: jakie osiedla w NH uważasz za niespokojne???

            Kalinowe i Albertyńskie
            • Gość: hks. Re: w Krakowie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 10:17
              Kalinowe mialo zła opinie chyba od zawsz no i jeszcze sprawa tego Ryniaka i
              tvn, ale teraz tam jest monioring wiec moze ludzie czuja sie bezpieczniej
            • Gość: Katey Re: w Krakowie... IP: 62.148.86.* 31.01.07, 15:26
              Dołaczam sie do wypowiedzi o Nowej Hucie.
              Jako niebezpieczne ja bym jeszcze dodala osiedle Szkolne.
              Sama mam mieszkanie na KOlorowym i spokoj tu i cisza.
      • Gość: pafny Re: w Krakowie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 19:51
        Na głębokim ruczaju też niewesoło...
      • Gość: ewak Re: w Krakowie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 21:01
        zanim kupiłam tu mieszkanko przeprowadzałam sie bodajże 13 razy wynajmując to
        tu to tam i najbardziej podejrzanym osiedlem jakie poznałam z autopsji było
        Kalinowe; w czasie kiedy tam mieszkałam 2 razy kogoś zadźgali nożem,
        kilkukrotnie na kogoś napadnięto a ja na własne oczy widziałam kobietę która w
        biały dzien idąc z siatami ze sklepu nagle skręciła na pobliski trawnik,
        przykucnęła i siknęła pod drzewkiem po czym pozbierała siaty i poszła dalej
      • fusion_x w Krakowie...wcale nie Nowa Huta 30.01.07, 08:27
        Troche sie zmienilo. Przez kilkanascie lat mieszkalem w Hucie, teraz za Bronowicami. Huta przez wiele lat byla traktowana jako Krakow II kategorii. W chwili obecnej "w ryj" mozna dostac wszedzie, jezeli jest sie obcym, lub sie zle trafi. W Hucie omijam os. Szkolne. W jednym miejscu sa zawodowka budowlana, mechaniczna, elektryczna i do tego poprawczak. Centrum Krakowa w weekend staje sie mekka wszelkiego buractwa, ktore jedzie sie zabawic "na Rynek". I nawet na Szewskiej czy Florianskiej w chwili nieobecnosci Policji moze dojsc do czegos grozniejszego. Po prostu nie ma reguly. Pozdrawiam
        • Gość: hks. Re: w Krakowie...wcale nie Nowa Huta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 10:15
          Fusion_x jaki poprawczak na Szkolnym????może pomyliło ci sie z Domem dziecka?
          no chyba ,ze coś sie na tym osiedlu zmienilo
      • Gość: hks. Re: w Krakowie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 10:10
        Sigara:Od NoweJ Huty to wara!!!!nic o niej nie wiesz no może tyle co widziałeś
        w programie typu "Pod napięciem"Sam pewnie nigdy nie byłeś "na hucie" - bo
        pewnie tak mówisz kiedy opowiadasz o tej dzielnicy - i po tym zwrocie od razu
        poznaje obcego i nie kumajacego tematu studenta przybywajacego z prowincji po
        wiedze do Kraka i opowiadajacego co to sie dzieje "na hucie" jak tam strasznie
        co za ludzie tam mieszkaja, Boże ilu takich widziałem i slyszałem w czasie
        studiów.Pozdrawiam
        • Gość: kicia Re: w Krakowie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 14:31
          ja przyjezdzam "z prowincji po wiedze" i mieszkam w nowej hucie - podoba mi sie
          i nie spotkalo mnie nic zlego. mam nadzieje ze sie to nie zmieni!
        • Gość: sigara Re: w Krakowie... IP: *.chello.pl 31.01.07, 20:15
          mieszkam w nowej hucie i piszę wg własnych doświadczeń. os. kalinowe.. mam podać
          przykłady?
    • Gość: wro Re: Zakazane dzielnice IP: 213.17.163.* 29.01.07, 16:55
      a ja sie niedawno dowiedzialam, że ulica na której kupilam mieszkanie we
      Wroclawiu to zakazane miejsce... a nigdzie wczesniej nie mialam tak
      symaptycznych sasiadów!!!:)))
      • Gość: hex Re: Zakazane dzielnice IP: *.as.kn.pl 30.01.07, 14:36
        A jaka to ulica?
    • Gość: yuana Re: Zakazane dzielnice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 17:07
      W Lublinie jest ul Lubartowska - bardzo stylowa - dużo ciemnych bram :). Stare
      Miasto po zmierzchu też ciekawe - straż miejska wtedy jest już po pracy :) A
      moja ulubiona ul Grygowej - znam ją tylko zza okien autobusu i z różnych kronik
      mniej lub bardziej kryminalnych. Wygląda miejscami jak typowe podmiejskie getto,
      a włodarze miasta z radością przenoszą tam kolejnych niedostosowanych do życia w
      mieście - podobno sąsiad włamuje się tam do sąsiada, a panie z pomocy społecznej
      chodzą z policjantem.
      • Gość: Bill Re: Zakazane dzielnice IP: *.it-net.pl 29.01.07, 21:00
        Lubartowska i stare miasto to według ciebie zakazane ulice ... chyba to mocno
        przesadzony stereotyp. Stare Tatary, rozumiem można sie obawiać ale chyba wtedy
        jeśli sie kogos prowokuje a nie jako spokojny przechodzeń. Jak żyje i mieszkam
        27 lat w Lublinie, na ulicach tego miasta nigdy nie spotkało nic złego, mimo że
        nigdy specjalnie nie unikałem "nieciekawych" miejsc.
      • Gość: lublinianka Re: Zakazane dzielnice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 21:07
        No i jeszcze inne osławione lubelskie ulice: Kunickiego, 1-go Maja (zwłaszcza
        tzw. Maja zamknięte), a z dzielnic to wszystko, co stare: Stare Miasto, Stare
        Bronowice... no i sławetne Tatary.
        • Gość: Monas Re: Zakazane dzielnice IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 30.01.07, 08:17
          Ja miałam kilkakrotnie problemy na Starówce, wystarczy w zasadzie jedną nogą
          wyjść poza obręb światła a kłopoty gwarantowane. Mój mąż dostał w zęby, gdy
          siedzieliśmy w jednym z pubów. Facet wszedł, walnął i wyszedł nie zatrzymywany
          przez nikogo. Z drugiej strony, gdy sam zaczął przyjeżdżać na Starówke do pracy,
          tubylcy zaczęli go traktować jak swojego, nigdy nic złego go nie spotkało, co
          więcej jego motocykl został otoczony czułą nieodpłatną opieką miejscowych. Było
          to kilka lat temu, ale stara gwardia wciąż go rozpoznaje.. ja nie czuję sietam
          mimo wszystko zbyt bezpiecznie.
    • Gość: gdańszczanka Gdańsk Przeróbka IP: *.chello.pl 29.01.07, 17:21
      Od 16 lat mieszkamy w niby jednej z najbardziej "zakazanych" dzielnic miasta.

      Tymczasem mieszka się tutaj rewelacyjnie. Mamy mnóstwo autobusów i tramwajów
      wożących nas do centrum, na plażę albo Stare Miasto jedziemy 10 minut.

      Dzielnica jest niewielka i wszyscy się znają... Rodzice za bezcen kupili
      działkę budowlaną nad samą Martwą Wisłą (widok przepiękny).

      Do szkoły i do sklepów blisko.

      Gdyby jeszcze tylko przywrócić dzielnicy przedwojenną nazwę - Trojan...

      Oraz zaadaptować sensownie hale po ZNTK (ogromne, przepiękne hale, cudny bruk,
      żeliwne słupy, stara cegła, wielkie okna... dlaczego nikt choćby centrum
      handlowego tam nie zrobi???)
      • Gość: Alicja Re: Gdańsk Przeróbka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 18:25
        Witam i pozdrawiam sąsiadkę...Gdańsk-Stogi
      • Gość: Ciekawski Re: Gdańsk Przeróbka IP: *.chello.pl 29.01.07, 20:35
        Nigdy nie zrozumiem, jak na plażę można jeździć tramwajem? Przecież na plażę to
        się jedzie na wakacje przez pół Polski ;) Południe pozdrawia północ :)
        • Gość: ewa... Re: Gdańsk Orunia IP: *.adsl.inetia.pl 01.02.07, 14:13
      • Gość: jose Re: Gdańsk Przeróbka IP: 213.199.198.* 29.01.07, 22:58
        takie centrum i mieszkania robią w Żyrardowie w starych zakładach lniarskich,
        wygląda to naprawdę dobrze (nie licząc zielonych neonów na czerwonej cegle;)
    • Gość: poplecznica diabła Re: Zakazane dzielnice IP: 83.238.150.* 29.01.07, 17:26
      a w Gdyni to takie jest np. Oksywie... :D

      [dresow tyle, ze noca az strach nos z domu wysciubic, a co dopiero isc na
      domowke do kolezanki w spodniczce...]
      • star105 Re: Zakazane dzielnice 29.01.07, 21:33
        Gość portalu: poplecznica diabła napisał(a):

        > a w Gdyni to takie jest np. Oksywie... :D
        >
        > [dresow tyle, ze noca az strach nos z domu wysciubic, a co dopiero isc na
        > domowke do kolezanki w spodniczce...]
        Oprócz Oksywia jeszcze Wzgórze Orlicz-Dreszera na Grabówku - tzw "Pekin"
      • Gość: ;-) Re: Zakazane dzielnice IP: *.chello.pl 29.01.07, 21:45
        Oksywie?Wprawdzie mieszkam w innej części Gdyni,ale nigdy bym nie pomyślała w
        ten sposób o Oksywiu... Jak widać,często są to bardzo subiektywne opinie.Dla
        mnie nieciekawym miejscem są okolice Chylonii...
        • Gość: ja Re: Zakazane dzielnice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 14:04
          w Gdyni?
          Chylonia (część), Działki
          a Oksywie jest OK, to co ludzie nazywają niebezpiecznym Oksywiem to w
          rzeczywistości już Obłuże, w niektórych jego częściach jest "nieciekawie"
          z morska nazywa się te 3 rejony "trójkąt bermudzki" bo podobnie jak tam ludzie
          znikają bez śladu
        • Gość: Jacek Pogo Re: Zakazane dzielnice- Gdynia IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 30.01.07, 14:11
          Dzielnica Portowa z okolicami. Ulica Portowa z jej barami
          i "Tawerna" .Rownolegly odcinek ul. Zeromskiego i okolice.
          To stare dzieje ,przedwojenne do polowy lat 70 . Gdzie sa chlopaki z tamtych
          lat :) No i oczywiscie ..."Pekin" i "Meksyk".
      • Gość: wiczliniak Re: Zakazane dzielnice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 15:35
        eee tam Oksywie to miejsce z przyszłością. Zobaczycie w najbliższych latach
        Oksywie ma szansę stac się jedną z lepszych dzielnic Gdyni
    • Gość: ona Re: Zakazane dzielnice IP: *.zax.pl 29.01.07, 17:32
      no tak sie sklada, ze ja mieszkam w Nowej Hucie, "siedlisku" wszelkiego zła i
      występku w kulturalnym Krakowie ;)
      to wszystko to są bajki. oberwać można wszędzie a ja jestem baradzo zmęczona
      komentarzami na temat mojego miejsca zamieszkania. czasem robia ze mnie dziecko
      kraju 3. swiata. a nh to taka sama dzielnica, jak kazda inna. nawet lepsza, bo
      nie ma tu knajpianego zaduchu intelektualnego "krakówka", tu jest duzo miejsca
      na nowe pomysły i wielu ludzi to wykorzystuje :)
      • Gość: aaga Re: Zakazane dzielnice IP: *.chello.pl 30.01.07, 09:37
        Mieszkam w Hucie od 17 lat. Są dni, że wracam z pracy baaardzo późno. Kawałek
        muszę przejść od przystanku. Nikt nigdy mnie nie zaczepił. Mijam siedzące na
        ławkach "grupy młodzieżowe", mniejszych lub większych pijaczków i jest
        spokojnie. Oni się kitwaszą we własnym sosie. Bywam w różnych częściach Huty,
        czuję się bezpiecznie. Nieswojo mi było natomiast na Azorach i Kurdwanowie.
        A swoją drogą, to Huta jest chyba najbardziej zieloną dzielnicą Krakowa. Mam na
        myśli ilość skwerków, drzewek, trawników itd.
        I też już mam dość kiedy o mieszkańcach Huty mówią, że to margines, banda
        chuliganów itp. Pozdrawiam
    • Gość: Pindziol Re: Zakazane dzielnice IP: *.w82-121.abo.wanadoo.fr 29.01.07, 17:33
      We Wroclawiu to wiadomo: niesmiertelny Trojkat Bermudzki(obreb
      Traugutta,Kosciuszki,Pulaskiego- wszystko co wewnatrz od 60-ciu lat bylo
      najgorsze w miescie).Ale w rzeczywistosci cale Srodmiescie to w tej chwili "zla
      dzielnica".I nawet "Trojkat" (odwieczne zlo) dzisiaj, w porownaniu z innymi
      dzielnicami Srodmiescia sie chowa.Wezmy np. taki "Kleczkow","Murek","Pomorska"
      etc.(kazda dzielnica ma swoja nazwe "autochtoniczna")-to jezeli nie jestes stad
      lub nie znasz kogos "szanowanego" to niestety moze byc z toba zle.
      Pozatym istnieja oczywiscie tzw."bloki".Jest ich tu pelno, niestety nie znam
      blizej zasad tam panujacych poniewaz wychowalem sie w Srodmiesciu, i w dodatku w
      spokojniejszych czasach!
      • Gość: hex Re: Zakazane dzielnice IP: *.as.kn.pl 30.01.07, 14:48
        Ano zgadzam sie z toba. Kleczków faktycznie syf. Ale prawda jest taka ze jak
        ktos jest "swoj" to mu sie nigdzie krzywda nie dzieje. A na niektorych
        dzielniach panuje wieksza badz mniejsza tolerancja na "obcy" element. Inna
        kwestia ze dzieki bogu mam we Wrocku tylko 1 klub piłkarski i niema tego co w
        Krakowie czy Łodzi.
        Jeszcze inna sprawa ze jak sie chce to mozna dostac w dziona nawet w Koronie.:)
      • kingajulia1 Re: Zakazane dzielnice 02.02.07, 00:43
        myślę, że tze. trudne dzielnice, od zawsze trudne (np. trójkąt we wrocku) są
        niezłe przynajmniej dla tych, którzy tam mieszkają. Mam koleżankę, która
        mieszkała w kiepskim miejscu śródmieścia, ale kiedy pare razy kupowałysmy w
        okolicznym sklepie wódkę na impreże - byłysmy swoje, mili panowie ledwo
        trzyamjący się na nogach pilonowali nam piesków przed sklepem itd. w sumie
        miło, przynajmniej dla swoich. Dużo gorzej jest na wielkich blokowiskach. Prze
        półtora roku mieszkałam na osiedlu kosmonautów - takiego syfu nie iwdziałam w
        życiu (moje dziecko bało się wychodzic do windy, bo klatka schodowa mocno
        oblegana), jeszcze gorsze opinie słyszałam o Nowym Dworze. Może chodzi o to, że
        na blokowiskach (dużych) nie ma "swoich"?
    • Gość: i Re: Zakazane dzielnice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 17:37
      > ... w Wawie na Pradze, to w dzien nastrojowo, oldskulowo i
      > sympatycznie, a noca?
      Jesteś naiwny, w dzień jest równie niebezpiecznie.
      Mnie pobili w południe.
    • Gość: larwinia Re: Zakazane dzielnice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 17:46
      w toruniu bydgoskie i podgórz podobno, ale mieszkalam poltora roku na bydgoskim
      i ani razu miky mnie nie zaczepil, a slyszlam historie, ze zule zrzucili z
      balkonu wanne na radiowóz i od tego czasu policja tam sie nie pojawia ;)
      • vortex78 Re: Zakazane dzielnice 30.01.07, 07:57
        bydgoskie? może miejscami mieszka tam żulernia ale ja znam dużo porządnych ludzi stamtąd. piękne stare kamienice są tam, to najpiękniejsza dzielnica Torunia zaraz po starówce. Ja myślę że jakubskie jest dużo gorsze, zwłaszcza okolice Antczaka po zmroku. I Rubinowo czeczenia i skarpa (miejscami)

        W Birmingham najgorszy jest Handsworth ex aequo z Lozells (nożami się tam rżną i strzelają do siebie czarni bracia, zwłaszcza zbieg tych dzielnic, Soho Hill to syf. Koło pubu Frighted horse tradycyjnie dilerzy nagabują. Winson Green też nieciekawie, tam wiele tanich dziwek się kręci, pukaja do domów (Dudley Rd). Na Aston/Perry Barr ostatnio było parę podpaleń domów nocą. W Kingstanding grasują bandy podrostków i nie dają żyć sąsiadom, tłuką szyby w domach i samochodach.
        • Gość: tomasso Re: Zakazane dzielnice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 13:03
          Święta prawda - Bydgoskie to najpiękniejsza dzielnica Torunia. Tylko z
          bezpieczeństwem nie jest tak różowo. Do dziś pamiętam jak w kamienicy w której
          pomieszkiwałem jeden sąsiad zaszlachtował drugiego. Jeszcze długo wyjście z
          klatki wymazane było krwią, a wybita głową tego nieszczęśnika szyba do dziś nie
          została wstawiona.
    • Gość: ant uroki życia w IP: *.adsl.inetia.pl 29.01.07, 17:52
      wielkim mieście :))
      • Gość: aron w Lublinie - Węglin i Choiny IP: *.lublin.enterpol.pl 29.01.07, 18:08
        w Lublinie - Węglin i Choiny to dopiero tragedia
        • Gość: Lublinianin Re: w Lublinie - Węglin i Choiny IP: *.vlan15.enoch.lubman.net.pl 30.01.07, 09:14
          Węglin i Choiny???. Z jakiej ty choinki się kolego urwałeś:)))
        • aasiula1 Re: w Lublinie - Węglin i Choiny 30.01.07, 21:23
          świetny dowcip
          • Gość: myszaaaaa Re: w Lublinie - Węglin i Choiny IP: 62.233.131.* 31.01.07, 16:53
            dokładnie! ten ktoś chyba nigdy nie szedł lubartowską o zmroku....hehe
            • aasiula1 Re: w Lublinie - Węglin i Choiny 02.02.07, 16:12
              :) Mysza a to Ty mysza?
    • Gość: h Re: Zakazane dzielnice IP: *.209.bakcyl.dew.pl 29.01.07, 18:17
      A w Gdańsku:
      Letnica, Nowy Port, Przeróbka, Stogi, Olszynka, Dolne Miasto.
      Pozdrowienia z Wrzeszcza :-)
      • Gość: krea Re: Zakazane dzielnice IP: 217.17.35.* 29.01.07, 18:46
        mieszkam na brodnie 20 lat i w zyciu nie widzialam, zeby sie ktos bil. W zyciu nie slyszalam, zeby ktos w
        dziob dostal. Samochod stawiam pod klatka, nie na zadnym parkingu
        A okradli go mi 3 razy w zyciu - 2 razy na al. Szucha pod ministrestwem edukacji prawie, i raz na
        Odolanskiej.
        kto jest z Warszawy ten zrozumie
        to tyle za komentarz
        • karatemistrz666 Re: Zakazane dzielnice 29.01.07, 19:42
          rozumiem:) Wszystko to kwestia "szczęścia". Ja, jak pisałem, nie miałem w życiu
          żadnej naprawdę przykrej historii (no może pomijając to, że ukradli mi raz grata
          marki peugot z okolic JPII na Muranowie, co mnie aż tak nie dziwi - mnóstwo
          biur, wiadomo, że większość parkujących zostawia samochód na parę godzin i mozna
          ich łatwo "wyczaić"), ale jak pamiętam, zwłaszcza z licealnych czasów jakieś
          pojedyncze drobne awantury z łysymi czy dresami, to miały miejsce w bialy dzień,
          w miejscach typu Agrykola, Plac 3 Krzyży, Rondo de Gaule'a czy pod Kolumną
          Zygmunta:) A i na Mokotowie, który znam jak własną kieszeń, bywa róznie. Jest
          trochę plebsu z powojennego kwaterunku w okolicach typu część Kazimierzowskiej,
          właśnie Odolańskiej czy Bałuckiego albo w blokach na Żywnego, nie mówię już o
          pobliskim Służewcu. Miałem parę razy po zmroku okazję spotkać się na Puławskiej
          czy w Parku Dreszera z odzywkami grupki dresów typu "Masz, kur.wa coś, do nas
          ch...u? No to chodź, kur.wa, dawaj!":) (na szczęście opcja "ignore" w pełni
          wystarczała) - fakt parę razy na kilkaset czy kilka tysięcy potencjalnych
          okazji, ale zawsze...:)
    • monique1304 Wałbrzych 29.01.07, 18:35
      sobięcin i podgórze!
      • Gość: Kasia Re: Wałbrzych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 23:11
        Zgadzam się, Sobiecin (szczególnie Palestyna),Podgórze, ale i Szczawienko noca
        puste i strach tamtedy przechodzić z Podzamcza...brrrr.
        • poet Re: Wałbrzych 30.01.07, 12:13
          kiedyś tam było tak bezpiecznie ... Jednakże skonfrontowałam (o, już parę lat
          temu!) to, co wiedziałam o starym Wałbrzychu, z (potem) mężem i dowiedziałam
          się, jak go przywitano-ubranego w oficerski mundur tuż po studiach: "Uważaj w
          Wałbrzychu!" i zaraz zwalono mu czapkę. Przyjaźnie, prawda? Głupio mi się
          zrobiło, bo miałam tam całkiem sporą rodzinkę. Do Walbrzyszan: Wałbrzyszanie,
          to Wy uważajcie na swoich. Toż to wstyd.
    • karatemistrz666 Re: Zakazane dzielnice 29.01.07, 19:26
      Na Pradze i nocą jest w sumie nienajgorzej:) Chodziłem n... razy np. na piechotę
      pomiędzy knajpami na Ząbkowskiej i 11 listopada (z 1.5 km) bez najmniejszych
      przygód. A jeśli ktoś zagadywał np. o papieroska czy 2PLN to "z kulturką":)
      Męty i owszem są - nienajgorzej reprezentowane, ale przynajmniej w miarę
      "swojskie". Mieszkać bym tam raczej nie mógł (może za kilka-kilkanaście lat), bo
      jako mieszczuch z lewego brzegu, jestem przyzwyczajony do trochę innych
      (zaznaczam: "trochę innych",a nie "skrajnie innych" - żeby nikt sie nie
      czepiał:) klimatów:), ale złego słowa nie powiem:))
      Chociaż w ogóle, odkąd żyję w tym mieście od urodzenia już 30-ty rok nie trafiła
      mi się żadna poważniejsza akcja, to wydaje mi się tak na oko i "na ucho" (z
      różnych opowieści), że dużo bardziej "zakazane" od Pragi mogą być niektóre
      blokowiska np. okolice Huty czy sławetnego paserskiego bazaru na Wolumenie,
      gdzie po wojnie przesiedlili m.in. marginesów z Annopola i gdzie w stosunkowo
      małym, jak na Warszawę stopniu, dotarł powiew "nowego", czy też z bliższych mi
      geograficznie klimatów bloki na Służewcu np. "Bryłowo". O ile nie należę do
      szczególnie bojaźliwych, a i szczególnie fanatycznym miłośnikiem instytucji
      mundurowo-siłowych różnej maści nie jestem, to raz czekałem na autobus przy
      Rzymowskiego wśród takiego towarzystwa, że spadł mi kamień z serca, kiedy
      przyjechały psy i zaczęły ich legitymować:)
    • Gość: bydgoszczanin Re: Zakazane dzielnice IP: *.chello.pl 29.01.07, 19:26
      W Bydgoszczy najbardziej "zakazany" jest chyba Londynek i Śródmieście (może jeszcze Okole), ale po różnych dzielnicach różne opinie chodzą, więc możnaby powiedzieć, że lepiej w ogóle nie ruszać się z domu, bo cię od razu pobiją, czy okradną... ale to wszystko wierutne bzdury! Sam mieszkam na Szwederowie - wg niektórych jednej z najgorszych dzielnic, łażę po nocach po całym mieście i jeszcze nic mi się nigdy nie stało...
    • sasza18 Poznań 29.01.07, 19:33
      w poznaniu tradycyjnie mowilo sie o wildzie i jezycach (o tej pierwszej nawet
      grabaż spiewal)ale teraz policja jakos to opanowala, naprawde jest bezpiecznie,
      zle slyszalem o Gorczynie, oj źle..!
    • sasza18 poznania 29.01.07, 19:34
      w poznaniu tradycyjnie mowilo sie o wildzie i jezycach (o tej pierwszej nawet
      grabaż spiewal)ale teraz policja jakos to opanowala, naprawde jest bezpiecznie,
      zle slyszalem o Gorczynie, oj źle..!
      • turms.niesmiertelny Re: poznania 29.01.07, 19:47
        bo posen jest w Europie, a nie w Azji,
        hłe hłe hłe
        od roku miszkam na Łazarzu, wydawałoby się, że nie ma gorszego miejsca, a w
        sumie jakbym na ławce w parku Wilsona zasnął to zapwane skowronki by mię
        obudziły, że tak szekspirem pojadę
        :)
        • agiata Re: poznania 29.01.07, 20:01
          taaa Łazarz...mieszkam, wracam po nocach-sama- nic do tej pory się nie działo-wcześniej mieszkałam na Strzeleckiej...też przeżyłam;)a chłopaki z dzielnic jeżdżą na Winogrady, dlatego jest tak spokojnie:)
          • Gość: aga Re: poznania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 21:02
            No no no.. ja mieszkam na Winogradach i bardzo sobie chwalę tę dzielnicę. Ale są
            Winogrady i są Winogrady... Ja akurat pomieszkuję w ich lepszej części (tak mi
            się wydaje - domków jednorodzinnych, przy Murawie). Nie wiem jak jest w
            wiezowcach przy Serbskiej. Nikt natomiast by mnie nie zmusił do mieszkania na
            Wildzie i Łazarzu. W sumie nie wiem dlaczego bo w tamte rejony raczej się nie
            zapuszczam i tak naprawdę nie wiem jak tam jest w nocy.
            • iulius Re: poznania 29.01.07, 21:14
              Mieszkam na Jeżycach od urodzenia i dobrze mi tu. Dresów jest wuchta, ale do
              swoich są nastawieni życzliwie, nigdy żadna krzywda mi się na ulicy nie stała.

              A znacie takie powiedzenie?
              "Każdy z Dymbca to przystympca"
              Dębiec nocą swój klimat ma. Pamiętam rozmowy penerów na przystnku Łozowa kiedyś
              ok. 23: "podaj mi ten denaturat, bo czuję, że trzeźwieję".
            • Gość: K Re: poznania IP: *.echostar.pl 29.01.07, 22:38
              Ja mieszkam prz Serbskiej, nie w tych wieżowcach ale niedaleko i też jest
              spokojnie :) wiec ogolnie winogrady sa spokojne wiec nie wypisywac ze to
              zakazana dzielnica :) (lokalny patriotyzm)
              • marysia250 Re: poznania 30.01.07, 17:10
                Też mieszkam na Winogradach i jest to naprawde super dzielnica:). Bezpiecznie i
                blisko Cytadela:P.
            • vortex78 Re: poznania 30.01.07, 08:08
              o Jeżycach Peja rymował równo dziesięć lat temu w kawałku "Bronx (Jeżyce)", brzmi straszliwie :)) link do tekstu jest tu ---> tekstpiosenki.emuzyka.pl/364/57.html ale nie wiem czy to odpowiadało rzeczywistości, podejrzewam że nie tak do końca...
              • Gość: west a ja mieszkam na Wildzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.07, 09:32
                i powiem tylko jedno, że najlepiej psioczyć na innych, aby tylko odsunąć złe
                opinie od siebie !!!! Znam w Poznaniu dzielnice, które są gorsze od Wildy, np
                wszystkie największe blokowiska, w których zamieszkiwują mieszaniny wszystkiego
                czego się tylko da, np: Winogrady, Rataje, Piątkowo, tam blokerów zaczepiających
                jest pełno i np Stare Miasto !!! U mnie jest spokój, tak ja to widzę i o tym
                świadczą wszystkie policyjne statystyki!!! pozdrawiam cały Poznań i zapraszam na
                Wildę :-)atmosfera tego miejsca, stare kamienice, uliczki wszystko to tylko
                świadczy na korzyść, a nie betony i betony na blokowiskach!!! wolę mieszkać na
                Wildzie!!!
                • Gość: luc Re: a ja mieszkam na Wildzie IP: 195.20.110.* 30.01.07, 09:35
                  Zawady, Śródka - ulica Główna...
                  • Gość: gość Re: a ja mieszkam na Wildzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.07, 11:19
                    ul. Główna, Zawady

                    okolice od Rynku Łazarskiego w stronę Kolejowej

                    Jeżyce (mówią, ze najgorzej jest od osi Kraszewskiego w stronę Ogrodów
                    (Staszica i Jackowskiego min.)

                    Dębiec (Kazdy z Dębca, to przestęca) i bałambym sie na Wildzie w okolicach
                    Fabrycznej, Rolnej itp.

                    Osiedla, w mojej opinii są bezpieczne.
                    • Gość: piootr Re: a ja mieszkam na Wildzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 15:27
                      Mieszkam przy rolnej, ale jeszcze w części wildeckiej. Jest spokmój totalny,
                      choć po 10 latach może moja morda się opatrzyła. Młodzi mają swoje sprawki, a
                      stare pokolenie wirachów tak zżulone, że ledwie ciągną nogę z podagrą. Wiem, że
                      gorzej jest przy fabrycznej, madalińskiego - ogólnie równolegle do torowiska. Z
                      licznych miejsc w ktorych mieszkałem nim osiadłem, najdziwniejsze wrażenie
                      odniosłem na Nadolniku, takiej pod - dzielnicy Zawad. Małeckiego na Łazarzu też
                      miała swoją poetykę.
                    • marysia250 Re: a ja mieszkam na Wildzie 30.01.07, 17:12
                      Mieszkałam przez 10 lat na Wildzie, na ul. Czesława ( przy Wierzbięcicach). Az
                      starach:)
                • Gość: miłośnik wildy Re: a ja mieszkam na Wildzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 10:31
                  ja też mieszkam na wildzie i nie rozumiem dlaczego wszyscy robią przerazone
                  oczy jak im mówię że tu jest super ;-)
                  • poet ja z blokowiska 30.01.07, 12:37
                    wszystkim dobrze tam, gdzie wyrośli albo gdzie mają znajomych. Przemieszkiwałam
                    i Jeżyce i Grunwald i blokowiska i znam ich parę. Wszędzie się czułam
                    bezpiecznie, choć dziś , jak pomyślę o tym, to wydaje mi się samej dziwne, bo w
                    każdej z dzielnic żyją i ci, co mają i ci, co odbierają. Nie radziłabym jednak
                    przespania się na ławce w Parku Wilsona ani w pobliżu Rymku Łazarskiego, gdzie
                    można pozbyć się torebki oraz nie namawiałabym do nocnego spacerowania po
                    żadnym z osiedli. Chyba, że trzeba.
                • Gość: R_G Re: a ja mieszkam na Wildzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 14:18
                  "Spokojna Wilda" - skopanie na ulicy późnym wieczorem dwa razy, pobicie,
                  włamania ~3 razy, dewastacje, libacje mętów na ulicy z (puszczaniem pawia,
                  konkursem rzucania noży, podnoszenia ciężarów, spaniem na chodniku), napad na
                  staruszkę (nie zgłoszony na policję!), porysowanie samochodu ostrym narzędziem,
                  przebijanie wielokrotnie opon, włamanie i usiłowanie włamania do samochodu itd.
                  To wydarzenia z ostatnich 10 lat które widziałem, czasem zapobiegłem, padłem ich
                  ofiarą ja lub sąsiedzi lecz nie wszystkie. Pare dokuczliwych drobiazgów
                  pominąłem i wiekszość nie była zgłoszona na policję. Ostatnio faktycznie jest
                  jakby trochę spokojniej min za sprawą kamer (kamery na każdym skrzyżowaniu są
                  niezbędne!). Wieczorem jednak w bramach widuję kryjące się te same mordy co zwykle.
          • Gość: madlena Re: poznania IP: *.icpnet.pl 31.01.07, 16:47
            Acha,teraz rozumiem czemu ich nie widuję! Chlopcy mieszkają w starych
            kamienicach, a chcieliby być pewnie prawdziwymi blokersami.
          • racja89 Re: poznania 19.09.13, 01:34
            Pełno różnej różnych dziwnych ludzi jest takie życie wqrwiają mnie ci co od razu segregują że tu mieszkają wspaniali a tu dno różne .Najniebezpieczniejszych rejonów nie jest dużo ,najniebezpieczniejszych dzielnic nie ma czegoś takiego za duży obszar niebezpiecznie może być w danym punkcie ,niebezpieczna może być jakaś ulica niebiezpieczeństwie .Fakt fakt faktycznie śmieci ,brud jest powszechny ale to brudasy są nie bandziory
      • frusto Gdzie w poznaniu dostalem wp* 30.01.07, 12:18
        Jako student: na Debcu. W bialy dzien, nie mam pojecia za co. Na całowiejskiej (
        :-D ) kolega dostal kopa w srodku dnia, ale bylo nas dwoch, wiec dresiarze
        kolege odciagneli i jakos rozeszlo sie po kosciach, choc adrenaline pamietam do
        dzisiaj. Jako dorosly: trzech pijakow przyczepilo sie do mnie w tramwaju,
        dostalem z bani gdy wysiadali. Tez w bialy dzien. NIGDY nikt nie zareagowal.

        W nocy natomiast czesto chodzilem sam na piechote (bo nie chcialo mi sie czekac
        na nocny) po calym miescie z Debca na Kosmonautów, z Dabrowskiego na Zegrze i
        nigdy nic mi sie nie dzialo.
      • kalia_t Re: poznania 30.01.07, 15:15
        Owszem kiedy? owiana zła sława były Wilda i Jezyce, w tej chwili najgozrej jest
        na Łazarzu- nigdy nie chciałabym tam mieszkać brrr i dodajmy jeszcze odcinek od
        Hetmańskiej do Górczyna.:(((
        • Gość: madlena Re: poznania IP: *.icpnet.pl 31.01.07, 16:52
          No wiesz?! Czemu nie chciałabyś mieszkać na Łazarzu? Zabytkowe kamienice,
          mnóstwo zieleni (kilka parków na niewielkim obszarze),łatwy dojazd w zasadzie
          wszędzie. Towarzystwo nie gorsze niż w innych dzielnicach (pomijam strzeżona
          osiedla). Inna sprawa, że Łazarz dzieli się na 2 części - okolice Rynku -
          rzeczywiście nieciekawe i tę bliżej Areny.
      • Gość: Etka Re: poznania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.07, 23:17
        Mieszkam w Poznaniu, na Górczynie właśnie i muszę powiedzieć, że nie jest tu
        źle. Nawet kiedyś, wracając do domu, o pierwszej w nocy spotkałam sympatycznego
        młodego człowieka, łysego, w kapturze, który powiedział: "Przepraszam panią
        bardzo, gdzie tu jest sklep nocny?" - bardzo był miły. O Jeżycach to trudno mi
        mówić, ale mój kolega tam mieszka i też się nie skarżył. Natomiast boję się
        rzeczywiście na Dębcu, podobno na Wichrowym Wzgórzu nieciekawie?
        • es_zet_pe Re: poznania 02.02.07, 14:59
          Najbardziej zakazaną dzielnicą w Poznaniu jest chyba Główna, to jest bezspornie
          inny świat. Tam naprawdę się można poczuć niepewnie, nawet w biały dzień w
          sklepie spożywczym.

          Poza tym to niemal o każdej dzielnicy da się powiedzieć coś złego i coś
          dobrego. "złe" są wszystkie blokowiska - jak ktoś nie mieszka w takim, to mu
          się wydaje że tam sami blokersi i dresiarze. Prawda jest taka, że nawet na
          jednym osiedlu bywa "złe" i "dobre" podwórko (kwartał bloków) albo "zły"
          i "dobry" blok. Poza tym te same dzielnice i miejsca inaczej wyglądają za dnia
          a inaczej po zmroku. Mieszkam na osiedlu na blokowisku, i wyraźnie widać
          tu "dwie twarze". Mieszkańcy starszego i średniego pokolenia oraz cześć
          młodszego są już mocno zintegrowani, wbrew obiegowym opiniom że tam
          jest "atomizacja". Wszyscy znają listonosza, panią Jolę ze sklepu spozywczego,
          starych pijaczków o znanych ksywach, mówi się dzień dobry, do widzenia itd.
          Najwięcej syfu robią studenci którzy wynajmują mieszkania - hałasują, wyrzucają
          śmieci i butelki za okno itd. Oraz "zblokersowana" część młodzieży, ci co stoją
          w grupkach na rogach bloków, w prześwitach itd., prawdziwych dresiarzy już nie
          ma, dziś jest u 16-latków raczej styl murzyńsko-dealerski w modzie. Za dnia ich
          nie widać, ale wieczorami owszem.

          Poza tym nie ma chyba dzielnicy o której by się nie mówiło źle. Wilda i Jeżyce -
          wiadomo... Choć myślę, że jest Wilda i Wilda. Na południe od Rynku Wildeckiego
          faktycznie można zobaczyć w biały dzień meneli rozebranych do pasa, jak piją
          wino pod kamienicą. Wszystkie blokowiska mają z góry złą opinię - Winogrady,
          Rataje, Piątkowo, Kopernika - choć są faktycznie ogromne różnice między
          poszczególnymi osiedlami. Trójkąt na Starym Mieście tzw. (historycznie to dawne
          Piaski, ale nikt chyba tej nazwy nie używa) ulice Łąkowa - Strzelecka - Rybaki -
          ma złą opinię, ale mnie nic nigdy złego tam nie spotkało choć kilka lat temu
          przebywałem tam dość często i za dnia i po zmroku. Dużo gorsza wydaje mi sie
          faktycznie rejon Grobla-Mostowa. Patrzmy dalej... Śródka i Chwaliszewo - rejony
          tradycyjnie kojarzone z "penerstwem", Łazarz podobnie itd. itd.
    • Gość: Rydzyk Toruń IP: *.adsl.inetia.pl 29.01.07, 21:04
      W Toruniu Bydgoskie Przedmieście :) każdy wie o co chodzi. U mnie przed oknem
      na Matejki z siekierami sie ganiali :) szły nawet płyty chodnikowe :) 2 miejsce
      Jakubskie okolice podwiaduktowe :)
      • Gość: supersonic do Stanow powinniscie przyjechac.... IP: *.wlan.law.upenn.edu 29.01.07, 21:30
        przy amerykanskich gettach, to najgorsze dzielnice w polsce wysiadaja, bez
        porownania w ogole. polecam north i south-west philly. strzaly slychac co nocy.
        • halfoat Re: do Stanow powinniscie przyjechac.... 29.01.07, 22:52
          u nas prędzej kose dostaniesz, nie potrzeba pozwolenia
          BTW: kibic seattle?
        • madeinusa Made in Bronx 30.01.07, 11:52
          Eee... Tak właściwie to odgłosy strzałów ani inne techniczne nowinki mnie nie
          kręcą. Nic nie poradzę, ale jestem kanapowcem i lubię sielsko-anielsko. A
          babcia mi powtarzała, że strzeżonego to pan Bóg strzeże, ale ja ostatnio jakieś
          zwątpienie i mysli heretyczne mnie dopadły i nawet na tej mojej kanapie nie
          czuję się bezpiecznie. Przyjaciółko ma, nerwico.. ;-)
      • ingryd goutte d'or 29.01.07, 21:42
        w paryzewie, osiemnastka nieciekawa o zmierzchu a i za dnia trzeba pilnowac torby,
        a i na polach elizejskich i w hallach mozna sie "przeleciec" w pospiechu do metra,
        ale tak w sumie to spokojne miasto,
        na glupie zaczepki wystarczy szeroki usmiech
    • Gość: chaberek10 Re: Zakazane dzielnice IP: *.toya.net.pl 29.01.07, 21:47
      w Lodzi ul. Abramowskiego, Kilinskiego, Wlokiennicza, Skladowa. okolice Dworca
      Lodz Fabryczna. nie radze tam zagladac ani w dzien ani po zmroku.
      • martitka18 Re: Zakazane dzielnice 29.01.07, 22:08
        ja mieszkam w Poznaniu na Górczynie i jest tu totalny spokoj:)wczesniej
        mieszkalam na Ogrodach i moim zdaniem jest to okolica emerytow i rencistow:)
      • halfoat Re: Zakazane dzielnice 29.01.07, 22:50
        to mogę potwierdzić, swego czasu w parku koło fabrycznego jeden typek chciał,
        żebym udzielił mu bezzwrotnej pożyczki :)
    • Gość: jose luis gutierez Re: Zakazane dzielnice IP: 213.199.198.* 29.01.07, 22:50
      jestem z Żyrardowa, tutaj praktycznie każda ulica nocą jest hmmm. nieprzyjazna,
      a mnie przyszło od urodzenia mieszkać na mającej najgorszą opinię ul.
      Mireckiego, wiecie dresy, tegesy, strzelaniny, morderstwa
      obracam się wsród "ludzi kultury" (ghe ghe) tego miasteczka, więc kiedy poznaję
      nowych ludków i mówię im gdzie mieszkam ZAWSZE muszę odmówic litanię, że wcale
      tu nie jest tak źle (ale jest)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka