Dodaj do ulubionych

Społeczne spostrzeganie wychowanków domów dziecka

09.02.07, 17:04
Chciałabym poznac wasze zdanie na temat wychowanków domów dziecka? Co o nich
sądzicie?Jak ich postrzeganie, jakie macie wyobrazenia na temat wychowanków
domow dziecka?
Obserwuj wątek
    • Gość: ferment Re: Społeczne spostrzeganie wychowanków domów dzi IP: *.chello.pl 09.02.07, 18:24
      Wszystkich wychowanków?
      • dekadentka7 Re: Społeczne spostrzeganie wychowanków domów dzi 09.02.07, 18:43
        Gość portalu: ferment napisał(a):

        > Wszystkich wychowanków?
        Tak
        • Gość: ferment Re: Społeczne spostrzeganie wychowanków domów dzi IP: *.chello.pl 09.02.07, 20:32
          Wszystkich naraz to się nie da. Znam wartościowych, którzy radzą sobie w życiu.
          Znam takich, którzy sobie nie radzą.
          Wszyscy coś w życiu przgrali.
          Niektórzy wygrali możliwość spokojnego życia, możliwość nauki.
          Nie ich wina, że trafili do bidula, ale często z tego powodu mają kompleksy.
    • wielki_czarownik Normalne 09.02.07, 18:32
      Zwykli ludzie. Ani lepsi ani gorsi. Może tylko wymagający więcej uczucia? Jak dla mnie fakt wychowania się w domu dziecka nie wpływa w żaden negatywny sposób na ocenę człowieka. Liczy się jaki ten ktoś jest a nie gdzie dorastał.
    • Gość: Matylda Re: Społeczne spostrzeganie wychowanków domów dzi IP: 85.112.196.* 09.02.07, 20:43
      Synowa mojej znajomej wychowała się w Domu Dziecka. To bardzo dobra dziewczyna,
      wrażliwa i delikatna ale ma jedną wadę. Jest bardzo wyczulona na punkcie swojej
      własności. Coś jest jej i koniec. Nawet własny mąż nie ma prawa zaglądać do jej
      szafy, szuflady. Twierdzi, że ten nawyk chronienia swoich skarbów ma z Domu
      Dziecka.
      Ze mną do podstawówki chodziły dzieci z pobliskiego Domu Dziecka. Z niektórymi
      mam kontakt do dziś. Ci, którym udało się wyrosnąć na przyzwoitych ludzi są w
      życiu bardziej zaradni i bardziej odpowiedzialni od rówieśników. Jednak po
      każdym widać, że w dzieciństwie byli zranieni.
      • arek103 A po czym to widac? 11.02.07, 18:52
        Gość portalu: Matylda napisał(a):
        > Ze mną do podstawówki chodziły dzieci z pobliskiego Domu Dziecka. Z niektórymi
        > mam kontakt do dziś. Ci, którym udało się wyrosnąć na przyzwoitych ludzi są w
        > życiu bardziej zaradni i bardziej odpowiedzialni od rówieśników.

        ok

        > Jednak po
        > każdym widać, że w dzieciństwie byli zranieni.

        A po czym to widac?
        • Gość: wkurzonynamatołów Re: A po czym to widac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.07, 13:38
          ile masz lat dzieciaku? że zadajesz tak denne pytania :/

          > > Jednak po
          > > każdym widać, że w dzieciństwie byli zranieni.
          >
          > A po czym to widac?

          na przykład są b. nieufni...
        • Gość: Matylda Re: arek103 IP: 85.112.196.* 14.04.07, 12:21
          Widać. Ktoś kto nie zna ich przeszłości mógłby pomyśleć, że są wrogo nastawieni
          do innych a oni sa nieufni, ostrożni. Są zapobiegliwi co czasami postrzegane
          jest jako pazerność. Z całą pewnością nie mają poczucia własnej wartości
          takiego jak ktoś przez całe dzieciństwo wspierany ( i wychwalany) przez
          kochająca rodzinę.
    • tami46 Re: Społeczne spostrzeganie wychowanków domów dzi 09.02.07, 20:50
      z racji wykonywanego zawodu wiele razy miałam okazję obserwować dzieci z dużego DD
      /80/dzieci.Wywnioskowałam z tego ,że należyte wychowanie nie jest możliwe w
      takim molochu,tym bardziej ,że kazde dziecko jest po jakiś przykrych
      przejściach.Wychowawcy mimo nawet poświęcenia nie dotrą indywidualnie do każdego
      wychowanka.Miałam tez okazję obserwować zachowanie niektórych dzieci z DD w
      normalnej szkole podstawowej.Podziwiałam nauczycielkę za jej
      cierpliwość.Stwierdziłam wówczas.żw nigdy nie chciałabym aby moi synowie byli w
      tej klasie bo tak naprawdę by się niczego nie nauczyli.Lekcja polegała na
      uspakajaniu wychowanków z DD.
      • Gość: nan Re: Społeczne spostrzeganie wychowanków domów dzi IP: *.chello.pl 09.02.07, 23:32
        z mojej obserwcji to DD to jedna wielka pomyłka. kilku zaledwie wychowawców a
        full dzieci. opieka wlasciwie oigranicza sie do napojenia, najedzenia
        itd.podst. potrzeby sa zapewnione, reszta lezy i kwiczy.
    • Gość: nauczyciel Re: Społeczne spostrzeganie wychowanków domów dzi IP: *.it-net.pl 09.02.07, 22:36
      Uczniowie z Domu Dziecka chodzą do mojej szkoły. Bardzo różne dzieci, jeżeli
      chodzi o intelekt i zachowanie, ale jedna cecha wspólna - pokrzywdzone przez
      los, a właściwie przez własnych rodzicow.Z racji tego nieufne, zagubione,
      niepewne siebie, zakompleksione. Nawet, jeżeli udają butę i arogancję, to i tak
      potrzebują cierpliwości, ciepła, wyrozumiałości, ale też konsekwentnych i
      mądrych wymagań. W życzliwym i mądrym otoczeniu większość z takich dzieci
      wyrasta na wartościowych ludzi. Niestety, nie wszystkie. Niektore trafiają do
      Domu Dziecka z takimi zmianami osobowości, że tylko dobra rodzina zastępcza
      potrafi sobie z nimi poradzić.
      • tami46 Re: Społeczne spostrzeganie wychowanków domów dzi 09.02.07, 23:17
        niestety nie wszystkie i oto mi właśnie chodzi.W tym DD o którym piszę dzięki
        pomocy pedagogów jedna dziewczyna tam pracowała i zaocznie studiowała.
    • Gość: patrzaca_realnie Re: Społeczne spostrzeganie wychowanków domów dzi IP: *.merinet.pl 10.02.07, 11:14
      Dzieci z domów dziecka to dzieci skrzywdzne przez los,niedosc ,że nie maja
      swoich rodziców,nie ma kto sie nimi opiekowac albo pochodza z patologicznych
      rodzin czesto sa napientnowani przez spoleczenstwo. Bardzo czesto wychowanek
      DD, postrzeganiy jest jako ktos gorszy,napewno jest zle wychowany(bo kto mialby
      go wychowac Pani Marysia ktora opiekuje sie jeszcze 1o innych dzieci), nic z
      niego nie wyrosnie pewnie zostanie złodziejem,bandyta,narkomanem.Niemaco sie
      czarowac ludzi "zle patrza na wychowankow dd"
    • Gość: tanga Re: Społeczne spostrzeganie wychowanków domów dzi IP: *.merinet.pl 10.02.07, 17:30
      Wychowankowie DD to ludzie skrzywdzeni przez najblizszych,sam fakt iz nie
      wychowali sie w pelnej rodzinie byl dla nich traumatycznym przezyciem.To ludzie
      ktory wielokrotnie sa zagubieni,potrzebuja wiele ciepla,milosci.
    • Gość: Majka Nigdy żadnego nie poznałam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 17:54
      więc mogę tylko przypuszczac. Myśle że są zwyczajni i normalni a pewne rzeczy
      mogą wyjść przy bliższym poznaniu. Mogą być przedwcześnie dojrzali, zamknięci w
      sobie, niepotrafiący okazywac uczuć i emocji. To tak się nasuwa w przypadku
      "chowu zbiorowego".
    • Gość: agnes! Re: Społeczne spostrzeganie wychowanków domów dzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 18:34
      Znam dwie osoby z domu dziecka - jedna dziewczyna ma 20pare lat i od kiedy
      pamietam bylam zamknieta w sobie, wszystkiego sie bala, miala kompleksy co bylo
      po niej widac, chociaz nie sadze zeby ktos z dalszego jej otoczenia wiedzial ze
      nie jest ona biologiczna corka kobiety ktora ja wychowywala. Nie miala taty,
      moze to tez mialo wplyw? W zeszlym roku wziela slub, skonczyla studia, chyba
      jej sie dobrze uklada.
      Druga dziewczynka jest malutka, przyjaciolka mamy adoptowala ja zaraz po jej
      urodzeniu. Ma wszystko czego jej trzeba i rosnie na szczesliwa dziewczyne.
      Nie moge wiec generalizowac, ale mysle, ze to jak sie komus w zyciu ulozy nie
      jest zalezne od tego, czy wychowal sie w domu dziecka czy w swojej rodzinie, bo
      jest tyle ludzi, ktorym cos w zyciu nie wyszlo a sa pelnej rodziny. Mysle
      tylko, ze ci z domu dziecka sa bardziej zdeterminowani i pewni siebie - bo
      wszystko co osiagneli w zyciu zawdzieczaja sobie a nie np rodzicom....
      • Gość: upierdliwa Re: Społeczne spostrzeganie wychowanków domów dzi IP: *.bochnia.pl 14.04.07, 12:32
        Gość portalu: agnes! napisał(a):

        > Znam dwie osoby z domu dziecka - jedna dziewczyna ma 20pare lat [...]
        > nie jest ona biologiczna corka kobiety ktora ja wychowywala.

        > Druga dziewczynka jest malutka, przyjaciolka mamy adoptowala ja zaraz po jej
        > urodzeniu.


        nie wiem, czy dobrze zrozumialam ten post, ale wyglada na to, ze ani jedna z
        tych dwoch osob nie jest wcale z zadnego domu dziecka?
    • Gość: truchawa Re: Społeczne spostrzeganie wychowanków domów dzi IP: *.merinet.pl 11.02.07, 12:19
      Wychowankowie DD to ludzie ktorym od samego pocztaku nie bylo latwo,zostali
      wczesnie skrzywdzeni,przez to sa bardzo skryci,nieufni,trudno nim nawiazywac
      nowe zjamosci. Wstydza sie swojego pochodzenia i jesli nie musza nie opowiadaja
      ludziom o swoim dziecinstwie.
    • arek103 Domy dziecka to wstyd dla Polski 11.02.07, 19:00
      Nie powinny istniec. Adopcja powinna byc latwiejsza, rowniez dla par
      homoseksualnych:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=56742747&a=57139246
      • jorge.martinez Re: Domy dziecka to wstyd dla Polski 11.02.07, 20:20
        Adopcje, adopcje zagraniczne, rodziny zastępcze, rodzinne domy dziecka to w tym
        kierunku powinny iść zmiany i uregulowania prawe i finansowe.

        Tymczasem nasze posły wolą gardłować o całkowitym zakazie aborcji i o
        szkodliwości antykoncepcji.

        Sku..syny!


        A co do odpowiedzi na pytania. Współczuję dzieciom, które trafiły do takich
        przybytków. Ale wierzę, że przy odrobinie szczęście i dobrej ludzkiej woli wiele
        z nich może wyjść na prostą i zostać normalnymi członkami społeczeństwa.
    • Gość: Czesław WSBJ któtko i na tema IP: *.aster.pl 12.02.07, 16:43
      Trzeba zacząc od tego ze domy dziecka to nic innego jak skaza pozaostawiona na
      polskim społeczeństwie przez "wspaniały" system jaki instniał w PRL-u.
      Co do wychowanków to jak zwykle w zyciu bywa albo są to ludzie którzy ogarneli
      sie w czasie oraz przestrzeni i wyszli na przysłowiowych "ludzi" albo staczaja
      sie w rynsztok i marnie wegetują aż do końca swych dni.
      To jaki maja start to rownież zakrawa na kpine bo opuszczając tzw. bidula maja
      od 1000 do 2000zł czyli pysznie.
      Wracając do pytania to wychowankowie domów dziecka to spoko ziomale których
      poprostu zycie doświadczyło w starszny spoób. pozdro 600
    • m-oni Re: Społeczne spostrzeganie wychowanków domów dzi 13.02.07, 13:44
      Ile razy patrze w lustro tyle razy widze była wychowanke domu dziecka.
      Jednak nie chciałabym aby ktos mnie traktował jak pokrzywdzoną.
      Fakt ,że z osobami wychowanymi "przy mamie" trudno znaleźc głebszy kontakt cos
      jak rozmowa wilka z pudelkiem.
      Ale szczerze powiem im jestem starsza tym wiecej zalet widzę w nie byciu
      pudelkiem.
      pozdrawiam
    • uriko69 Re: Społeczne spostrzeganie wychowanków domów dzi 27.03.07, 18:09
      Mialam okazje poznac kilku wychowanków DD, byli to rózni ludzie. Raz niezbyt
      uprzejmi i przedweszystkim obrazeia na caly swiat, bo musieli sie wychowywac w
      domu dziecka, ale byli tez to ludzie pelni zycia i zadowoleni ze swojej
      egzystancji,bez wzgledu jako by ona nie byla. Mysle,ze nie nalezy
      generalizowac, jesli chodzi o wychowanko domow dziecka.Wszystko zalezy od
      czlowiek a nie od tego gdzie sie wychowal.
    • seth.destructor Re: Społeczne spostrzeganie wychowanków domów dzi 27.03.07, 19:33
      Przeciez na czole czlowiek nie ma wypisane, ze jest z DD.
      • uriko69 Re: Społeczne spostrzeganie wychowanków domów dzi 28.03.07, 09:55
        seth.destructor napisał:

        > Przeciez na czole czlowiek nie ma wypisane, ze jest z DD.


        Ale tu bardziej chodzi o postrzeganie takiego czlowieka, czy slyszac "dom
        dziecka" masz juz jakies wyobrazenie o osobie ktora jest wychowankiem takiej
        placowki.
        • seth.destructor Re: Społeczne spostrzeganie wychowanków domów dzi 28.03.07, 19:32
          Moj sasiad z domu dziecka jest bardzo w porzadku. Nie sadze, bym mial jakies
          negatywne uczucia w stosunku do DD.
    • Gość: Pawel Re: Społeczne spostrzeganie wychowanków domów dzi IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.03.07, 20:06
      W idealnym swiecie jest kochajaca mama, kochajacy tata, dostatek. Czasami
      jednak tak sie nie uklada i dom dziecka jest pewnym rozwiazaniem trudnej
      sytuacji. Jest to szansa na zycie i wiele dzieci ja wykorzystuje bardzo
      pozytywnie. Nalezy miec nadzieje, ze domy dziecka zostana zastapione przez
      adopcje, oraz rodzinne domy dziecka. Jakie mamy wyobrazenia na temat takich
      dzieci? Mysle ze sa to bardzo wartosciowi, samodzielni ludzie.
      • martusia67 Re: Społeczne spostrzeganie wychowanków domów dzi 13.04.07, 11:13
        Gdy słysze Dom dziecka wyobrazam sobie, wielki moloch , placowke ktora ma
        wychowac dzieci tych rodzicow ktorzy nie sa w stanie wychowywac ich sami. A gdy
        slysze wychowankowie DD mysle, ludzie skrzywdzeni, ktorym brak milosci,
        poczucia bezpieczenstwa, osamotnieni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka