tomileee
16.08.08, 22:30
Witam Wszystkich.
Jestem tu nowy i jeśli masz ochotę to poznaj moją historię.
Mam 32lata, wspaniałą żonę i córkę która w grudniu skończy 2 latka.
Jesteśmy małżeństwem od 8 lat, a przed ślubem znaliśmy się drugie
tyle. Były wspólne wzloty i upadki i zawsze mogłem szukać w mojej
żonie wsparcia.
Stało się i się nie odstanie - zdradziłem :(((((((((((
Trwało to 2 miesiące - ona 9 lat młodsza.
Więcej było spotkań, niż spostkań dla sexu - zrobiliśmy to 3 razy.
Nie chcę pisać o tym, że byłem prawie na każdym spotkaniu kuszony,
pytany czemu nie chcę się bzykać
POPROSTU NIE POWINIENEM TEGO ZROBIĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nie mam na to co się stało wytłumaczenia, że była to ucieczka od
domowej codzienności, od uciekania od problemów, od itd.
Problem WIELKI!!!!!!!!!!
Nie mam żadnych dowodów, że trwało to 2 miesiące, żadnych przyjaciół
którym moja żona by uwierzyła
I na dodatek już raz dała mi szansę przed ślubem jak jednorazowo w
jedną noc ją zdradziłem.
ZROZUMIAŁEM TO DOPIERO TERAZ - JAK BARDZO JĄ KOCHAM
Nie jest to ucieczka od tego, że bez żony nie poradze sobie z życiem
i nie piszę po to by sie ratować - odbierzcie to jak chcecie!!!
Powiem tylko tyle, że człowiek potrafi się ZMIENIĆ.......
To chyba bez sensu - pisanie tu
Po tym co się stało nie jestem już tym samym człowiekiem -
krzyczącym do żony, wyzywającym ją, SZARPIĄCYM.
Czuje się tak podle, że bardziej nie można, NIE ZDRADZAJCIE BO NIE
WARTO!!!!!!!!!!!!!!!!!!
TERAZ JEST WE MNIE OGROMNA SIŁA I TO WSZYSTKO NAPRAWIĘ!!!
I NIE MUSIAŁO SIĘ TO WCALE STAĆ!!!!!!!!!!!!!!!