zabanawadze
13.03.07, 16:07
Bylem kilka tygodni temu w kancelarii mojego kosciola. Poprosilem o wypisanie
mnie z danych koscielnych, wykreslenie i tak dalej. Ksiadz (dosc mily) pytal
dlaczego i tak dalej. Troche porozmawialismy, staral sie mnie przekonac do
zmiany zdania. Pytal czy nie wierze w Boga, odpowiedzialem, ze wierze, ale
nie chodze do kosciola. Stwierdzil, ze przeciez jak ktos wierzy to musi
chodzic. no wlasnie? MUSI? A jak ktos nie jest
katolikiem..tylko..chrzescijaninem? Przeciezn nie kazdy chrzescijanin to
katolik? Ostatczecznie mam dostac potwierdzenie skreslenia w tym tygodniu.