Dodaj do ulubionych

mozna wierzyc bez kosciola?

13.03.07, 16:07
Bylem kilka tygodni temu w kancelarii mojego kosciola. Poprosilem o wypisanie
mnie z danych koscielnych, wykreslenie i tak dalej. Ksiadz (dosc mily) pytal
dlaczego i tak dalej. Troche porozmawialismy, staral sie mnie przekonac do
zmiany zdania. Pytal czy nie wierze w Boga, odpowiedzialem, ze wierze, ale
nie chodze do kosciola. Stwierdzil, ze przeciez jak ktos wierzy to musi
chodzic. no wlasnie? MUSI? A jak ktos nie jest
katolikiem..tylko..chrzescijaninem? Przeciezn nie kazdy chrzescijanin to
katolik? Ostatczecznie mam dostac potwierdzenie skreslenia w tym tygodniu.

Obserwuj wątek
    • Gość: Pawel Re: mozna wierzyc bez kosciola? Pewnie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.03.07, 16:33
      A po co ci to wykreslenie?
      • zabanawadze Re: mozna wierzyc bez kosciola? Pewnie 13.03.07, 16:44
        mam dosc tej instytucji.
        za 4 miesiace wyjezdzam do Niemiec.
        • marzeka1 Re: mozna wierzyc bez kosciola? Pewnie 13.03.07, 17:51
          Ciekawy przypadek był w moim mieście: rodzina pracowała w Niemczech, aby nie płacić podatku na kościół"wypisała"się z KK, ojciec zmarł, wrócili do Polski, chcieli pochować po katolicku i jakie było oburzenie, że ksiądz się nie zgodził. Nie pomyśleli, że wykreslenie w Niemczech trafi do ich parafii i będzie to równoznaczne z apostazją.
          • katrina_bush Ale tam...Ten kościół jest przekupny jak mało co ! 13.03.07, 18:52
            marzeka1 napisała:

            > Ciekawy przypadek był w moim mieście: rodzina pracowała w Niemczech, aby nie pł
            > acić podatku na kościół"wypisała"się z KK, ojciec zmarł, wrócili do Polski, chc
            > ieli pochować po katolicku i jakie było oburzenie, że ksiądz się nie zgodził. N
            > ie pomyśleli, że wykreslenie w Niemczech trafi do ich parafii i będzie to równo
            > znaczne z apostazją.

            Ale tam...Ten kościół jest przekupny jak mało co !

            Wystarczy dać w łapę !
          • zabanawadze Re: mozna wierzyc bez kosciola? Pewnie 13.03.07, 20:41
            swietnie. mysle, ze to czy czlowiek trafi do nieba czy piekal zalezy od tego
            jak zyl.
          • Gość: cytadela panx ok Re: mozna wierzyc bez kosciola? Pewnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 01:55
            A cmentarze komunalne?krematoria?
            Kościół od dawna nie ma monopolu na chowanie w piasku.
    • renebenay Re: mozna wierzyc bez kosciola? 13.03.07, 19:03
      Jak przyjedziesz do Niemiec to bedziesz musial wypisac kartke na podatek,aby
      miec spokoj z religiami poprostu zrob kreske wzglednie wpisz zadne-keine.Do
      kosciola bedziesz chcial isc czy nie,to Twoja prywatna sprawa a kleche w Polsce
      z jego zakuta filozofia poprostu oblej i swoje rob.
      • mike.recz Re: mozna wierzyc bez kosciola? 13.03.07, 19:05
        Najlepiej sam sobie odpowiedz na pytanie czy wierzysz.
    • pananatol3 Kościół i wiara 13.03.07, 20:37
      Mój znajomy był kilka lat temu w Holandii, no i rozmawialiśmy sobie o tym
      nowoczesnym, "niewierzącym" społeczeństwie - bo przecież każdy kto ogląda
      telewizję wie kim są holendrzy - narkotyki, aborcja, eutanazja, prostytutki na
      wystawach itd.
      W pewnym momęcie mój znajomy: "Wiesz oni tam wcale nie chodzą do kościoła"
      Ja na to - "Acha słyszałem"
      A on - "Ale modlą się przed każdym posiłkiem"

      No i co teraz - jak to wszystko poskładać, jaki z tego wniosek ?
      • mike.recz Re: Kościół i wiara 13.03.07, 20:40
        pananatol3 napisała: no i rozmawialiśmy sobie o tym
        > nowoczesnym, "niewierzącym" społeczeństwie - bo przecież każdy kto ogląda
        > telewizję wie kim są holendrzy - narkotyki, aborcja, eutanazja, prostytutki
        na
        > wystawach itd.
        "Trochę" zawężyłeś obraz Holandii.
      • zabanawadze Re: Kościół i wiara 13.03.07, 20:47
        wniosek jest taki ze nie koniecznie trzeba biegac i bic poklony przed czarnymi,
        zeby byc dobrym czlowiekiem.
        • Gość: Pawel Re: Kościół i wiara IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.03.07, 20:57
          No jasne. Jedno i drugie malo maja wspolnego. Dobry czlowiek bedzie dobry bez
          Kosciola, zlego i Kosciol nie naprawi. Zalezy jakie wartosci wynosi sie z domu.
          Zreszta wiara i chodzenie do Kosciola tez nie musza byc scisle ze soba
          powiazane.Wiele osob chodzi tam bo czuja sie wowczas lepsi od tych ktorzy nie
          chodza, wielu chodzi na pokaz , aby sasiedzi widzieli. Ile pan ktore modla sie w
          Kosciele i chodza na msze dokonalo aborcji? Szkoda gadac. A ksieza? Ile w nich
          pychy, zarozumialosci i braku szacunku dla czlowieka . Szkoda mowic. Coz moga
          wiedziec o trudach wychowania dzieci, zapewnienia bytu rodzinie itp.
        • Gość: n Re: Kościół i wiara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 20:58
          Herezje głosisz, jeśli chodzenie, bycie w kościele nazywasz "biciem pokłonów przed czarnymi", nie chcesz, nie bądź w kościele, na siłę nikt nie trzyma, ale chociaż głupot nie wypisuj, rodem z "Faktów i mitów".
          • zabanawadze Re: Kościół i wiara 13.03.07, 21:15
            o ile pamietam z Biblii, Jezus nie kazal nikomu podczas swoich nauk klekac,
            wstawac, znow klekac i tak dookola.

            • Gość: jaija Re: Kościół i wiara IP: *.elblag.dialog.net.pl 14.03.07, 00:42
              W niektórych przypadkach nawet należy unikać kościoła, żeby wierzyć i nie
              stracić szacunku dla wiary. Np. wtedy, kiedy księdzem jest grzesznik i oszołom,
              który jest pyszny, nienawistny, podżega do nienawidzenia bliźniego i
              świętokradczo przy tym odprawia mszę. Albo nawet sam nie wierzy w to, co głosi.
              Ja do kościoła już od dawna nie chodzę. Ale wierzę, że Bóg istnieje. I że Mu
              wszystko zawdzięczam.
              • nessie-jp Re: Kościół i wiara 14.03.07, 00:54
                Brawo, jaija! Wyraziłaś dokładnie moje przemyślenia, nic dodać, nic ująć.

                Może tylko to: zastanówcie się, kogo Jezus popędził precz ze świątyń, kogo
                oskarżał o zakłamanie, modły na pokaz, budowanie struktur ku własnej korzyści
                pod pozorem sławienia Boga.
          • mike.recz Re: Kościół i wiara 14.03.07, 00:55
            Gość portalu: n napisał(a):

            > Herezje głosisz, jeśli chodzenie, bycie w kościele nazywasz "biciem pokłonów
            pr
            > zed czarnymi", nie chcesz, nie bądź w kościele, na siłę nikt nie trzyma, ale
            ch
            > ociaż głupot nie wypisuj, rodem z "Faktów i mitów".

            Bo wszystko zależy od pobudek z powodu których ludzie tam chodzą.
            Skoro "Fakty i Mity" uważasz za herezje,to tym gorzej dla ciebie.
          • Gość: Olka Re: Kościół i wiara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 19:27
            Uważam że Paweł napisał prawdę i całkowicie się z nim zgadzam.To wcale nie
            herezje tylko brutalna zakłamana rzeczywistosć.Dodałabym do tego jeszcze absurd
            jaką jest spowiedź.Koniecznie raz w tygodniu sami dobrzy ludzie muszą sie
            oczyszczać duchowo.Nie rozumiem jak można podawacć sie za dobrego katolika i
            nie wytrzymać siedmu dni bez poełniania grzechów?
            • Gość: Tomek Re: Kościół i wiara IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.07, 08:34
              Rzymski katolicyzm naucza, że jego kapłani sprawują władzę odpuszczania
              grzechów słuchając spowiedzi i udzielając przebaczenia jako słudzy Boga i w
              Jego imieniu. Nauczanie takie nie pochodzi z Biblii.

              Ezdrasza 10:11 - "A teraz, wyznajcie wykroczenie swoje wobec Pana, Boga ojców
              waszych".
              Ew. Marka 2:7 - "Któż może odpuszczać grzechy, jeśli nie Bóg sam jeden?"
              Dzieje Apostolskie 4:12 - "Nie ma w żadnym innym zbawienia".
              Dzieje Apostolskie 8:12 - "Odwróc się więc od swego grzechu i proś Pana, a może
              ci odpuści twój zamiar" (Piotr nie wysłuchał jego spowiedzi i nie przebaczył mu
              grzechów, lecz powiedział: "Proś Pana").
              1 Jana 1:7 - "Krew Jezusa, Syna Jego, oczyszcza nas z wszelkiego grzechu".
              1 Jana 1:9 - "Jeżeli wyznajemy grzechy nasze, Bóg jest wierny i sprawiedliwy,
              odpuści je nam" (wyznajemy Bogu, nie kapłanowi).
              1 Jana 2:1 -"Jesliby nawet ktoś zgrzeszył, mamy Rzecznika wobec Ojca ? Jezusa
              Chrystusa sprawiedliwego".

              W całej Biblii odpuszczenie grzeców i zbawienie związane są z wiarą w
              Chrystusa, a nie z kapłańskim rozgrzeszeniem. Aby podeprześ swoją ziemską
              pozycję katolicyzm fałszywie interpretuje teksty Ewangelii Mateusza 16:19 - "I
              tobie dam klucze do królestwa niebeskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie
              związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie" oraz
              Ew. Jana 20:23 - "Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym
              zatrzymacie, są im zatrzymane". Przede wszystkim "klucze królestwa" oznaczają
              władzę głoszenia drogi zbawienia w Chrystusie. Jest to przywilej i obowiązek
              wszystkich chrześcijan. Władza związywania i rozwiązywania to przede wszystkim
              posłanie do zwiastowania ewangelii, wyzwalające tych, którzy w nie uwierzą i
              pozostawiające w kajdanach tych, którzy je odrzucą. Rzymski katolicyzm błędnie
              interpretuje ten tekst, aby podeprzeć praktykę wyznawania grzechów kapłanowi.
              Kontekst biblijny wyraźnie wskazuje jednak na to, że słowa z Ewangelii Mateusz
              16:19, Ewangelii Mateusza 18:18 - "Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co
              zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie
              rozwiązane w niebie" i Ewangelii Jana 20:23 skierowane były nie tylko do
              apostołów, lecz także do wierzących, tórzy byli z Nim. Chrześcijanie mogą
              głosić nawrócenie, natomiast o słuchaniu spowiedzi i udzielaniu rozgrzeszenia
              nie ma w Biblii nic.

              Najważniejszym pytaniem w sferze religii jest: "Jak człowiek może uzyskać
              odpuszczenie grzechów?" Tutaj występują najpoważniejsze odchylenia od prawdy
              biblijnej. Biblia naucza, że odpuszczenie grzechów uzyskuje się przez "wiarę"
              (Dzieje Apostolskie 10:43 - "Wszyscy prorocy świadczą o tym, że każdy, kto w
              Niego [Jezusa Chrystusa] wierzy, przez Jego imię otrzymuje odpuszczenie
              grzechów"), natomiast rzymski katolicyzm uczy, że dokonują tego sakramenty (w
              dodatku do wiary). Musimy być w tej sprawie bardzo dokładni, ponieważ apostoł
              Paweł powiedział, że wszelki inny sposób zbawienia, nawet gdyby był głoszony
              przez anioła, ma być przeklęty. Jezus powiedział, że ziarno zasiane na dobrej
              ziemi oznacza człowieka, który "zrozumiał" drogę zbawienia (Ew. Mateusza 13:23 -
              "Posiane w końcu na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je.
              On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny
              trzydziestokrotny"). Prosimy cię gorąco, żebyś przyjął drogę zbawienia głoszoną
              przez Jezusa i zrezygnował ze swojej dotychczasowej. Pismo mówi: "Dostąpiwszy
              więc usprawiedliwienia przez wiarę, zachowajmy pokój z Bogiem przez Pana
              naszego Jezusa Chrystusa" (Rzymian 5:1). Pewien katolicki pisarz broniąc
              swojego kościoła wypowiedział słowa, który wszyscy powinniśmy usłyszeć.
              Stwierdził on, że jeśli jedynie wiarą człowiek przyjmuje zbawienie, to "cała
              tradycyjna struktura chrześcijaństwa jest niepotrzebnym i pustym
              przedstawieniem: msza, sakramenty, ofiarnicze kapłaństwo, hierarchia
              nauczająca, papiestwo, praktyki, pokuty, ascetyzm, umartwienia, modlitwa.
              Rzeczy te są nawet przeszkodą, hańbą, straszliwym systemem kłamstw i dlatego
              należałoby je całkowicie usunąć i zniszczyć" (Philip Hughes, A Popular History
              of The Catholic Church, s. 176). Prawdziwe biblijne chrześcijaństwo odrzuca
              twierdzenie, że zbawienie jest procesem moralnym, że grzesznik jest "czyniony"
              sprawiedliwym lub "dopełnia" swojego zbawienia przez własne uczynki.

              Posłuchaj, czego naucza Bóg w następujących słowach:
              Ew. Jana 3:3 - "Jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć Królestwa
              Bożego".
              Ew. Jana 3:16 - "Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego
              dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne".
              Ew. Jana 5:24 - "Kto słucha słowa mego i wierzy w Tego, który mnie posłał, ma
              życie wieczne i nie idzie na sąd, lecz ze śmierci przeszedł do życia".
              Dzieje Apostolskie 4:12 - "Nie ma w żadnym innym zbawienia".
              Rzymian 4:5 - "Temu jednak, który nie wykonuje pracy, a wierzy w tego, co
              usprawiedliwia grzesznika, wiarę jego poczytuje się za tytuł do
              usprawiedliwienia".
              Rzymian 4:6 - "Zgodnie z pochwałą, jaka Dawid wypowiada o człowieku, którego
              Bóg usprawiedliwia niezależnie od uczynków".
              Rzymian 3:28 - "Sądzimy bowiem, że człowiek osiąga usprawiedliwienie przez
              wiarę, niezależnie od pełnienia nakazów prawa".
              Rzymian 5:1 - "Dostąpiwszy więc usprawiedliwienia przez wiarę".
              Rzymian 10:3 - "Albowiem nie chcąc uznać, że usprawiedliwienie pochodzi od
              Boga, i uporczywie trzymając się własnej drogi usprawiedliwienia, nie poddali
              się usprawiedliwieniu pochodzącemu od Boga".
              Tytusa 3:5 - "Nie ze względu na sprawiedliwe uczynki, jakie spełnialiśmy, lecz
              z miłosierdzia swego zbawił nas".
              1 Jana 5:11-13 - "Bóg dał nam życie wieczne, a to życie jest w jego Synu. Ten,
              kto ma Syna, ma życie, a kto nie ma Syna Bożego, nie ma też i życia. O tym
              napisałem do was, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, że
              macie życie wieczne".

              Modlitwa: Ojcze, w imieniu Jezusa proszę o przebaczenie moich grzechów. Daję ci
              moje życie, żebym mógł przyjąć twojego Syna i żeby Duch Święty mógł działać we
              mnie, aby wypełniać Twoja wolę. Ponieważ tak mówi Twoje słowo, wierzę, że
              wysłuchałeś mojej modlitwy i przebaczyłeś moje grzechy. Obiecuję, że będę
              studiował Pismo Święte i będę mu posłuszny, żeby moja wiedza i wiara mogły
              wzrastać. Amen.

              Autor: Dr Bartholomew F. Brewer (były ksiądz rzymskokatolicki)
    • Gość: wasa Lekko prowokacyjne pytanie: IP: *.kat.3s.pl 14.03.07, 06:58
      Jeśli ktoś twierdzi, że wierzy w Boga, ale nie "praktykuje" tej wiary (w
      jakimkolwiek obrządku), to po czym właściwie poznać, że wierzy?

      Przecież, jak będę twierdzić, że wierzę w krasnoludki, ale w żaden sposób tej
      wiary nie będę okazywać/ praktykować, to nikt moich słów nie potraktuje
      poważnie...

      Czyż stwierdzenie "wierzący niepraktykujący" nie wydaje się Wam nielogiczne?
      • Gość: camel Re: Lekko prowokacyjne pytanie: IP: 81.19.200.* 14.03.07, 09:12
        mozna praktykowac we wlasnym obrzadku:)
      • 0golone_jajka wiara to jedno a rytuały to drugie 14.03.07, 18:54
        jedno wynika z drugiego, ale także jedno może się obejść bez drugiego.
        • Gość: wasa Re: wiara to jedno a rytuały to drugie IP: *.kat.3s.pl 14.03.07, 19:00
          Że rytuały czasem obchodzą się bez wiary doskonale, to wiemy, niestety widać to
          w wielu pustych gestach.
          Natomiast nie wyobrażam sobie wiary bez rytuału, w moim odczuciu powinna się
          ona jakoś uzewnętrzniać. Stąd moje pytanie: po czym poznać, że człowiek wierzy,
          jeśli twierdzi, że jest niepraktykujący?
      • nessie-jp Re: Lekko prowokacyjne pytanie: 14.03.07, 19:46
        > Jeśli ktoś twierdzi, że wierzy w Boga, ale nie "praktykuje" tej wiary (w
        > jakimkolwiek obrządku), to po czym właściwie poznać, że wierzy?

        Po tym, że postępuje według zasad swojej wiary. Np. nie kłamie, nie kradnie, nie
        zabija, nie poniża, nie wykorzystuje, nie krzywdzi.

        No bo co to właściwie za wiara, którą trzeba 'praktykować' - znaczy, odbębniać
        rytuały? Czy twoim zdaniem nie wystarczy przestrzegać zasad tejże wiary? A może
        uważasz, że wystarczy raz w tygodniu rytualnie przepłukać sobie duszyczkę
        podczas niedzielnego obrządku, i już wszystko cacy? A poniżać, krzywdzić, kraść
        - można dalej, bo przecież TY praktykujesz?
        • Gość: wasa Re: Lekko prowokacyjne pytanie: IP: *.kat.3s.pl 15.03.07, 20:49
          > Po tym, że postępuje według zasad swojej wiary. Np. nie kłamie, nie kradnie,
          nie zabija, nie poniża, nie wykorzystuje, nie krzywdzi.

          To znaczy, że każdy wg Twojego opisu jest z automatu wierzący? Przecież ludzie
          zupełnie niewierzący też nie kłamią, nie kradną, nie zabijają itp. To wynika z
          etyki, prawa, poczucia przyzwoitości i jak tam kto chce to sobie nazwać.

          Musi być jeszcze "coś", co odróżnia człowieka zwyczajnie dobrego, choć
          niewierzącego od wierzącego, dajmy na to też dobrego...

          Kodeks moralny, dekalog, zasady większości religii są przecież zbieżne z
          prawem, nazwijmy je, ogólnym. Nikt przy zdrowych zmysłach nie zakwestionuje
          zakzau krzywdzenia innych, zabijania, kradzieży, oszustwa itp. Czlowiek
          zwyczajnie "dobry" nie ma wypisane na twarzy, w jakim obrządku jest dobry ;-)

          A wiara powinna być chyba widoczna, czyli coś "poza" powino się pojawić. Co to?

          A może
          > uważasz, że wystarczy raz w tygodniu rytualnie przepłukać sobie duszyczkę
          > podczas niedzielnego obrządku, i już wszystko cacy? A poniżać, krzywdzić,
          kraść
          > - można dalej, bo przecież TY praktykujesz?

          Nie rozmawiajmy w cyniczny sposób, proszę...
          • Gość: Gość Re: Lekko prowokacyjne pytanie: IP: *.e-wro.net.pl 17.03.07, 14:21
            Zapomina sie, niestety o jednym. Te, według ciebie ogólne prawa pochodzą właśnie
            z tradycji chrześcijańskiej, Dekalogu - to one ugruntowały europejską moralność!
      • writer Tak, IMO jest nielogiczne 18.03.07, 11:59
        IMO, jeżeli katolik twierdzi ze "wierzy" w Boga, a nie wierzy w eucharystię i
        inne sakramenty (albo nie wierzy w fundamentalne prawdy swojej wiary) - to chyba
        powinien się zastanowić w jakiego on Boga wierzy. „Wiara bez uczynków jest
        martwa” pisał jeden ze świętych i ja się z nim zgadzam.

        Grzesznik Wielki
    • gringo68 Re: mozna wierzyc bez kosciola? 14.03.07, 09:19
      zabanawadze napisał:

      > Bylem kilka tygodni temu w kancelarii mojego kosciola. Poprosilem o wypisanie
      > mnie z danych koscielnych, wykreslenie i tak dalej. Ksiadz (dosc mily) pytal
      > dlaczego i tak dalej. Troche porozmawialismy, staral sie mnie przekonac do
      > zmiany zdania. Pytal czy nie wierze w Boga, odpowiedzialem, ze wierze, ale
      > nie chodze do kosciola. Stwierdzil, ze przeciez jak ktos wierzy to musi
      > chodzic. no wlasnie? MUSI? A jak ktos nie jest
      > katolikiem..tylko..chrzescijaninem? Przeciezn nie kazdy chrzescijanin to
      > katolik? Ostatczecznie mam dostac potwierdzenie skreslenia w tym tygodniu.
      >

      Oczywiście, że możesz wierzyć w Boga jak ci się podoba, ale to nie oznacza, że
      jesteś chrześcijaninem. Chrześcijanie opierają się na dekalogu ( m. in)III
      przykazanie) i na Credo wiary (ofiara Chrystusa na Krzyżu) i skoro nie chcesz
      tego uznać, to nie podawaj się za chrześcijaniana.

      Wiara wiąże się zawsze z pwnymi obowiązkami, wybieranie tego co wygodne jest
      właśnie znanym "hipermarketowym" podejściem do niej....
      • atari800xl Re: mozna wierzyc bez kosciola? 14.03.07, 09:27
        Moment.. a co ma jedno do drugiego? Czy bycie chrzesciajninem = przynaleznosc
        do kosciola katolickiego?
        Pierwsi chrzescijanie nie chodzili co niedziele do kosciola... Zbierali si ena
        nauki. Ja osobiscie wole Taize i modlitwe taka, jak tam jest prowadzona, a nie
        klepanie na ambonie rzeczy od rzeczy :)
        • gringo68 Re: mozna wierzyc bez kosciola? 14.03.07, 09:47
          atari800xl napisał:

          > Moment.. a co ma jedno do drugiego? Czy bycie chrzesciajninem = przynaleznosc
          > do kosciola katolickiego?
          > Pierwsi chrzescijanie nie chodzili co niedziele do kosciola... Zbierali si
          ena
          > nauki. Ja osobiscie wole Taize i modlitwe taka, jak tam jest prowadzona, a
          nie
          > klepanie na ambonie rzeczy od rzeczy :)

          Dlaczego katolickiego? Tak samo jest w prawoslawnym czy też w kościołach
          protestanckich?

          Jacy pierwsi chrzescjanie? Obni tak samo zbierali się na modlitwy, naturalne
          jest że instytucje kościoła ewoluowały przez 2000 lat.

          Klepanie od rzeczy? A ja często słusże tam calkiem ciekawe i pożyteczne rzeczy.
          Dlaczego uogólniasz...?
          • atari800xl Re: mozna wierzyc bez kosciola? 14.03.07, 11:49
            > Dlaczego katolickiego? Tak samo jest w prawoslawnym czy też w kościołach
            > protestanckich?

            do nich nie przynaleze..nie wiem jak jest w innych kosciolach.


            > Jacy pierwsi chrzescjanie? Obni tak samo zbierali się na modlitwy, naturalne
            > jest że instytucje kościoła ewoluowały przez 2000 lat.

            szkoda, ze na drodze tej ewolucji powstala instytucje wyciagajaca pieniedze,
            zaklamana i mieszajaca sie we wszytko. tym samym w niczym nie jest lepsza od
            religii ktore na poczatku ja zwalczaly.

            > Klepanie od rzeczy? A ja często słusże tam calkiem ciekawe i pożyteczne
            rzeczy.

            przestalem chodzic do kociaola bo wlasnie niezbyt czesto slaszalem rzeczy
            ciekawe i pozyteczne... a jak juz to sie regularnie powtarzaly.

            > Dlaczego uogólniasz...?

            co uogolniam?
        • marzeka1 Re: mozna wierzyc bez kosciola? 14.03.07, 10:17
          Ale głupoty wypisujesz, atarii: wolę Taize: widzisz byłam w Taize, to wspólnota chrześcijanska łącząca chrzescijan róznych wyznań,ale tym. co ją łączy jest sprawowana w KAŻDĄ niedzielę Eucharystia (może jednak poczytaj trochę o Taize, bo tak to zostaje naskórkowe odchucie,że tam było fajnie i nic więcej).W taize wszyscy zakonnicy i wierni zawsze spotykają się kościele ekumenicznym,nie zę każdy lata sobie gdzie chce i chwali Boga,.
          Klepanie od rzeczy- skłonność do uogólnień świadczy przede wszystkim o niedojrzałości.
          • atari800xl Re: mozna wierzyc bez kosciola? 14.03.07, 11:56
            Tez bylem i to wiele razy.
            I wlasnie taki sposob modlitwy mi odpowiada.
            Klapania na ambonie nie bylo nigdy - co najwyzej podczac extra mszy dla
            katolikow, czy protestantow.. Ale w ogolnym kosciele nie ma zbednego gadania.

            Ciekawe

            > chrześcijanska łącząca chrzescijan róznych wyznań,ale tym. co ją łączy jest
            sp
            > rawowana w KAŻDĄ niedzielę Eucharystia


            Kiedy sie ona odbywa? Bo ja nie pamietam? Slyszalas tam kiedys polityczne
            rozgrywki? Teksty o aborcji itd? Na pewno nie.





            (może jednak poczytaj trochę o Taize, bo
            > tak to zostaje naskórkowe odchucie,że tam było fajnie i nic więcej).

            Nie musze czytac spedzilem tam ponad rok.


            W taize ws
            > zyscy zakonnicy i wierni zawsze spotykają się kościele ekumenicznym,nie zę
            każd
            > y lata sobie gdzie chce i chwali Boga,.

            I? Ktos na wychodzi na ambone i paple o aborcjach, usprawiedliwia Peatza i
            innych czarnych, ze wcale onie tego sesku to nie uprawiali, tylko diabel w nich
            wszedl:)) i wychwala ojca rydzyka?


            Klepanie od rzeczy- skłonność do uogólnień świadczy przede wszystkim o niedojrz
            > ałości.

            Ta..to jestes niedojrzala.
    • Gość: Tomek Re: mozna wierzyc bez kosciola? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 09:57
      zabawadze mozna na to popatrzec na dwa sposoby, teoretycznie nie musisz chodzic
      do kosciola by wierzyc, masz biblie, jakies ksiazki chrzescijanskie i
      wystarczy. Lecz jesli nie chodzisz tam z powodu tego ze nie wzrastasz w wierze
      (trudno to zaowazyc w KRK , ale odnowy w duchu swietym sa dobrym przykladem lub
      Protestanci) Ja nigdy nie lubialem chodzic do kosciola Rzymsko-Katolickiego bo
      zawsze bylo to samo, tylko zmienialy sie fragmenty ewangeli ale to bylo za malo
      by wzrosnac. Wiec zmienilem kosciol :P Ale jak np jestem u babci chodze do KRK
      bo ksiadz ma tak super kazania ze szok normalnie :)
      Ja chcialbym zeby bylo tak jak jest w Australi One way:)
      To nie koncert, to czesc uwielbienia odpowiednik w KRK piesni.
      A i o wspolnych zebraniach (czyli tez chodzeniu do kosciola) jest w bibli
      napisane raz tylko , zebysmy nie opuszczali wspolnych spotkan lecz trzeba
      wziasc pod uwage to ze w pierwszych kosciolach chrzescijanskich bylo troszke
      inaczej niz mamy teraz, byla wspolnota ludzi, kazdy sie wital i wygladalo to
      jak wielka rodzinka (wkoncu wszyscy jestesmy bracmi)

      A jesli chodzi o wiare to musisz pamietac ze szatan tez wierzy, jest to opisane
      dokladniej jak Jezusa kusil i malo tego ze wierzy to drży przed Bogiem. Wiec
      sama wiara nic nie da.
      Żywa wiara to wypełnianie dobrych uczynków, nie po to, aby dostapić zbawienia,
      ale z wdzięczności za otrzymane darmo zbawienie (Ef 2:8-10)

      Efez. 2:8-10
      8. Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar;
      9. Nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.
      10. Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych
      uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili.
      (BW)

      Tu masz stronke z tym co czyni nas chrzescijanami a co nie :)
      nowasol.kz.pl/content/view/138/114/
      Pozdrawiam <>< :)
      • zabanawadze Re: mozna wierzyc bez kosciola? 14.03.07, 12:12
        Chyba mam juz dosc wiary:)
        Mam dosc ogladania ludzi, ktorzy ida do kosciola odfajkowac msze niedzielna, a
        zaraz potem do supermarketu na zakupy. Mam dosc instytucji, ktora miesza
        ludziom w glowach. I mam dosc KK...przynajmniej tej polskiej wersji.
        Moze sobie poszukam jakiej Oazy, ale nie chce chodzic do KK i bac wkolko
        narazaony na indokrynacje.




        > zabawadze mozna na to popatrzec na dwa sposoby, teoretycznie nie musisz
        chodzic
        >
        > do kosciola by wierzyc, masz biblie, jakies ksiazki chrzescijanskie i
        > wystarczy. Lecz jesli nie chodzisz tam z powodu tego ze nie wzrastasz w wierze
        > (trudno to zaowazyc w KRK , ale odnowy w duchu swietym sa dobrym przykladem
        lub
        >
        > Protestanci) Ja nigdy nie lubialem chodzic do kosciola Rzymsko-Katolickiego
        bo
        > zawsze bylo to samo, tylko zmienialy sie fragmenty ewangeli ale to bylo za
        malo
        >
        > by wzrosnac. Wiec zmienilem kosciol :P Ale jak np jestem u babci chodze do
        KRK
        > bo ksiadz ma tak super kazania ze szok normalnie :)
        > Ja chcialbym zeby bylo tak jak jest w Australi One way:)
        > To nie koncert, to czesc uwielbienia odpowiednik w KRK piesni.
        > A i o wspolnych zebraniach (czyli tez chodzeniu do kosciola) jest w bibli
        > napisane raz tylko , zebysmy nie opuszczali wspolnych spotkan lecz trzeba
        > wziasc pod uwage to ze w pierwszych kosciolach chrzescijanskich bylo troszke
        > inaczej niz mamy teraz, byla wspolnota ludzi, kazdy sie wital i wygladalo to
        > jak wielka rodzinka (wkoncu wszyscy jestesmy bracmi)
        >
        > A jesli chodzi o wiare to musisz pamietac ze szatan tez wierzy, jest to
        opisane
        >
        > dokladniej jak Jezusa kusil i malo tego ze wierzy to drży przed Bogiem. Wiec
        > sama wiara nic nie da.
        > Żywa wiara to wypełnianie dobrych uczynków, nie po to, aby dostapić
        zbawienia,
        > ale z wdzięczności za otrzymane darmo zbawienie (Ef 2:8-10)
        >
        > Efez. 2:8-10
        > 8. Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to
        dar;
        > 9. Nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.
        > 10. Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych
        > uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili.
        > (BW)
        >
        > Tu masz stronke z tym co czyni nas chrzescijanami a co nie :)
        > nowasol.kz.pl/content/view/138/114/
        > Pozdrawiam <>< :)
        • Gość: Tomek Re: mozna wierzyc bez kosciola? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.07, 16:56
          Oaza jest dobra, lub odnowy w duchu swietym jak mieszkasz w wiekszym miescie, a
          najlepiej kurs alfa cos takiego to na tyle w KRK :)
    • 0golone_jajka Ja już dawno to zrobiłem 14.03.07, 18:52
      i nie figuruję już w statystykach katolików :p
      • Gość: gość Re: Ja już dawno to zrobiłem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 21:00
        Problem w tym ze wierni bez wyobrażni muszą mieć stworzone jakieś symbole, które
        upewniły by ich w wierze. Więc utworzyli do niczego nie poptrzebna hierarchię,
        ubierajac je w szaty wyższych urzedników rzymskich, operuja calym skomplikowanym
        systemem pojęć, alegorii i przenosni. I maluczkich to wciaga. Te
        msze podobne do siebie jak lustrzane odbicia, z wyjatkiem kilku procent tekstów.
        Te obrazki,nie podobne do siebie choć rzekomo przedstawiajace to samo itd itp.
        Dla mnie większym kościołem jest doroga wśród stuletniego lasu, szcyt góry czy
        wawóz potoku. Bez taniego blichtru i oszustwa. Bez bezmyślnie klepanych homilii,
        opartych na rzekomo prawdziwych przekazach. Kościól to instytucja nie wiara. To
        opium dla maluczkich.
        • strzechwa Re: Ja już dawno to zrobiłem 15.03.07, 22:23
          Ależ zadufanie z tego co piszesz przebija!
    • jeanie_mccake Re: mozna wierzyc bez kosciola? 15.03.07, 13:48
      zabanawadze napisał:

      > Stwierdzil, ze przeciez jak ktos wierzy to musi
      > chodzic. no wlasnie? MUSI?

      Kosciol wedlug Biblii to spolecznosc wierzacych, wedlug Rzymu to tylko ich
      abonenci.
      Jezeli wiec pisze w Nowym Testamencie ze Pan Bog rzuca co tydzien zeta na tace,
      to znaczy iz musisz niestety chodzic do najblizszego kosc kat.
    • Gość: ja Re: mozna wierzyc bez kosciola? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.03.07, 08:08
      Nie, nie mozna. Jezeli wierzysz bez kosciola to pojdziesz do piekla. Przeciez niechodzenie na msze czy dawanie za malo pieniedzy na tace to grzechy smiertelne ktore przynosza wieczyste potepienie! A w piekle jest ogien i diably z widlami i ogonami! Tego chcesz?
      • camel_3d Re: mozna wierzyc bez kosciola? 16.03.07, 09:30
        > ne ktore przynosza wieczyste potepienie! A w piekle jest ogien i diably z widl
        > ami i ogonami! Tego chcesz?


        a sa babki i piwo..?
        • Gość: jaija Re: mozna wierzyc bez kosciola? IP: *.elblag.dialog.net.pl 17.03.07, 15:06
          Są - ale dla tych, którzy zasłużyli, a Ty będziesz na to tylko patrzył :D
    • matrek Nie 20.03.07, 05:48
      Nie, bo albo jestem w ciazy, albo w niej nie jestem. Nie ma stanow posrednich,
      nie mozna byc w ciazy i w niej nie byc. Jesli wierze w chrzescijanskiego boga,
      to uznaje jego nakazy, w tym., m.in. "to czyncie na moja pamiatke" - nie mozna
      przyjac eucharystii nie bedac czlonkiem Kosiola. I wiele innych nakazow, ktorych
      spelnienie nie jest mozliwe bez Kosciola. Jesli natomiast uwaszasz ze mozesz
      wybiorczo wierzyc w Boga, przyjmujac z niego to co dla Ciebie wygodne,
      odrzucajac to z czym nie jest Ci po drodze, to sam przyznasz, ze nawet logicznie
      rzecz biorac, nie wiele ma to wspolneo z wiara.
      • Gość: Skiki Re: Nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.07, 08:31
        Albo jestes chrzescijaninem albo nie. Ale czy kosciol rzymsko katolicki nie
        odszedl na tyle dalego od tego co bylo na poczatku? Eucharystia? gdzie masz
        takie slowa napisane w bibli... wieczerza tak nie eucharystia. Jest tego o
        wiele wiecej co kosciol katoliski dodawal przez te 1600 lat:(
        • matrek Re: Nie 20.03.07, 08:47
          Eucharystia, to nic innego jak tylko dzielenie sie cialem Chrystusa pod postacia
          chleba, a Chystus wyraznie mowi "to czyncie na moja pamiatke", podczas wspolnej
          kolacji ze swoimi uczniami, zwanej ostatnia wieczerza.

          A jaka Ty osobiscie masz wiedze - Ty, ja, ktokolwiek inny - aby wszem i wobec
          twierdzic ze Kosciol zafalszowal to czy tamto?
          • Gość: Skiki Re: Nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.07, 09:15
            RZYMSKOKATOLICKIE INWENCJE

            1. Prezbiterzy [starsi] nazwani "kapłanami" przez Lucjana II w.
            2. Msza kapłańska ustanowiona przez Cypriana III w.
            3. Modlitwy za zmarłych zaczęły się około 300 AD
            4. Czynienie znaku krzyża 300 AD
            5. Woskowe świece około 320 AD
            6. Oddawanie czci aniołom, zmarłym świętym i obrazom 375 AD
            7. Codzienna celebracja mszy 394 AD
            8. Początek wywyższenia Marii, określenie "matka Boża",
            zastosowane po raz pierwszy przez Synod Efeski 431 AD
            9. Kapłani zaczynają ubierać się odmiennie od świeckich 500 AD
            10. Ostatnie namaszczenie 526 AD
            11. Doktryna czyśćca wprowadzona przez Grzegorza I 593 AD
            12. Język łaciński używany w modlitwie i kulcie 600 AD
            13. Modlitwy kierowane do Marii, świętych i aniołów około 600 AD
            14. Pierwszy człowiek nazwany "papieżem" (Bonifacy III) 607 AD
            15. Całowanie stóp papieża 709 AD
            16. Król Franków Pepin nadaje doczesną władzę papieżom 750 AD
            17. Kult krzyża, obrazków i relikwii 786 AD
            18. Woda święcona z solą, błogosławiona przez kapłana 850 AD
            19. Kult świętego Józefa 890 AD
            20. Ustanowienie kolegium kardynałów 927 AD
            21. Chrzest dzwonów wprowadzony przez papieża Jana XIII 965 AD
            22. Kanonizacja zmarłych świętych wprowadzona przez
            papieża Jana XV 995 AD
            23. Post w piątki i podczas Wielkiego Postu 998 AD
            24. Msza kształtująca się stopniowo jako ofiara, w której
            uczestnictwo zostało uznane za obowiązkowe XI w.
            25. Celibat duchowieństwa 1079 AD
            26. Różaniec (przejęty z pogaństwa) wprowadzony przez
            Piotra Pustelnika 1090 AD
            27. Inkwizycja ustanowiona przez Synod Weroński 1184 AD
            28. Sprzedaż odpustów 1190 AD
            29. Siedem sakramentów zdefiniowane przez Piotra Lombarda XII w.
            30. Transsubstancjacja zdefiniowana przez Innocentego III 1215 AD
            31. Spowiedź uszna (ryt pojednania) jako wyznanie grzechów
            kapłanowi zamiast Bogu wprowadzona przez Innocentego III 1215 AD
            32. Adoracja hostii wprowadzona przez Honoriusza III 1220 AD
            33. Biblia zabroniona ludziom świeckim, umieszczona na
            Indeksie Ksiąg Zakazanych przez Synod w Walencji 1229 AD
            34. Angielski mnich Szymon Stock wprowadza szkaplerz
            (prostokątny kawał sukna z otworem na głowę, nakładany
            na habit w niektórych zakonach, np. u karmelitów) 1251 AD
            35. Sobór w Konstancji odbiera kielich ludowi przy komunii 1414 AD
            36. Czyściec ogłoszony dogmatem przez Sobór Florencki 1439 AD
            37. Równy autorytet tradycji i Biblii (Sobór Trydencki) 1545 AD
            38. Księgi apokryficzne dodane do Biblii (Sobór Trydencki) 1546 AD
            39. Credo Piusa IV narzucone jako oficjalne wyznanie wiary 1560 AD
            40. Niepokalane poczęcie dziewicy Marii (nie to samo, co
            narodzenie Jezusa z dziewicy) proklamowane przez papieża
            Piusa IX 1854 AD
            41. Sylabus Błędów proklamowany przez papieża Piusa IX,
            ratyfikowany przez Sobór Watykański, potępiający wolność
            religijną, wolność sumienia, wolność słowa, wolność prasy,
            wolność odkryć naukowych, które są nieaprobowane przez
            kościół rzymski, ogłaszający naukę o doczesnej władzy
            papieża nad wszelka władza cywilna i państwową 1864 AD
            42. Nieomylność papieża w sprawach wiary i moralności
            proklamowana przez Sobór Watykański 1870 AD
            43. Wniebowzięcie Marii (cielesne wzięcie do nieba wkrótce
            po jej śmierci) proklamowane przez papieża Piusa XII 1950 AD
            44. Maria ogłoszona "Matką Kościoła" przez papieża Pawła VI 1965 AD
            (Nie mowie ze wszystko jest zlem i trzeba sie tego pozbyc, ale wiekszosc z tych
            pozycji wyjatkowo mocno dziala na Parafian )
            Kardynał Newman w książce "The Development od The Christian Religion"
            przyznaje, że "świątynie, kadzidło, lampy oliwne, ofiary wotywne, woda
            święcona, święta, szczególne okresy pobożności, procesje, błogosławienie pól,
            szaty kapłańskie, tonsura (wygolony krążek na głowie) [księży zakonnych i
            zakonników], obrazy (...) są pochodzenia pogańskiego" (s. 359). W Biblii
            czytamy jednak, że praktykowanie tych tradycji jest przekreślaniem słowa Bożego
            (Ew. Mateusza 15:16 - "A On rzekł: To i wy jeszcze nie rozumiecie?") i
            oddawaniem czci na próżno (Ew. Mateusza 15:8-9 - "Ten lud (...) czci mnie na
            póżno, ucząc zasad podanych przez ludzi"); patrz także 2 Jana 9-10 - "Każdy,
            kto wybiega zbytnio naprzód, a nie trwa w nauce Chrystusa, ten nie ma Boga. Kto
            trwa w nauce [Chrystusa], ten ma i Ojca, i Syna. Jeśli ktoś przychodzi do was i
            tej nauki nie przynosi, nie przyjmujcie go do domu i nie pozdrawiajcie go".
            Biblia sama stwierdza, że droga zbawienia jest tak prosta, że "nawet głupi na
            niej nie zbłądzi" (Izajasza 35:8, Biblia Brytyjska). "Gdy ślepy prowadzi
            ślepego, obaj upadną" (Ew. Mateusza 14:15). Pilną potrzebą naszych czasów jest
            badanie niezmiennej Biblii, aby zobaczyć, czy to, co mówią nam papieże,
            kardynałowie, biskupi, kapłani i nauczyciele jest prawdą, czy też nie. Tak
            czyniono w czasach apostolskich: "Ci [mieszkańcy Berei] byli szlachetniejsi od
            Tesaloniczan, przyjęli naukę z całą gorliwością i codziennie badali pisma, czy
            istotnie tak jest" (Dzieje Apostolskie 17:11). Ci, którzy inaczej głoszą
            ewangelię, niż jest ona zapisana w Biblii, znajdują się pod Bożym
            przekleństwem: "Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam ewangelię
            różną od tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty!" (Galacjan 1:8).
            Nie daj się oszukać przez fałszywych nauczycieli. Spójrz do listu do Kolosan
            2:8 - "Baczcie, aby kto was nie zagarnął w niewolę przez tę filozofię będącą
            czczym oszustwem, opartą na ludzkiej tylko tradycji, na żywiołach świata, a nie
            na Chrystusie". Sprawdzaj wszystko! (1 Tesaloniczan 5:21 - "Wszystko badajcie,
            a co szlachetne - zachowujcie").

            Tak uwazam ze mam taka wiedze :) Wystarczy poszukac i poszukac pozniej w
            bibli... To takie proste a jednak niektorym sie nie chce...
            • matrek Re: Nie 20.03.07, 21:40
              Nie chce mi sie odnosic do wszystkiego, wiec odniose sie tylko do jednego.

              "31. Spowiedź uszna (ryt pojednania) jako wyznanie grzechów
              kapłanowi zamiast Bogu wprowadzona przez Innocentego III 1215 AD "

              To nikt inny tylko chrystus powiedzial do piotra przed wniebowstapieniem - "co
              postanowicie na ziemi, bedzie postanmowione w niebie. Komu odpuscicie grzechy na
              ziemi, beda mu odpuszczone w niebie" - oto masz ustanowienie skramentu spowiedzi.
              • camel_3d Re: Nie 21.03.07, 09:41

                To nikt inny tylko chrystus powiedzial do piotra przed wniebowstapieniem - "co
                > postanowicie na ziemi, bedzie postanmowione w niebie. Komu odpuscicie grzechy
                n
                > a
                > ziemi, beda mu odpuszczone w niebie" - oto masz ustanowienie skramentu
                spowiedz


                no tak, ale czy tam jest cos o klepaniu di ucha jakigos ksiadza swoich grzechow?
                • Gość: Tomek Re: Nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.07, 10:20
                  Camel to brzmialo troszke inaczej:)
                  Rzymski katolicyzm naucza, że jego kapłani sprawują władzę odpuszczania
                  grzechów słuchając spowiedzi i udzielając przebaczenia jako słudzy Boga i w
                  Jego imieniu. Nauczanie takie nie pochodzi z Biblii.

                  Ezdrasza 10:11 - "A teraz, wyznajcie wykroczenie swoje wobec Pana, Boga ojców
                  waszych".
                  Ew. Marka 2:7 - "Któż może odpuszczać grzechy, jeśli nie Bóg sam jeden?"
                  Dzieje Apostolskie 4:12 - "Nie ma w żadnym innym zbawienia".
                  Dzieje Apostolskie 8:12 - "Odwróc się więc od swego grzechu i proś Pana, a może
                  ci odpuści twój zamiar" (Piotr nie wysłuchał jego spowiedzi i nie przebaczył mu
                  grzechów, lecz powiedział: "Proś Pana").
                  1 Jana 1:7 - "Krew Jezusa, Syna Jego, oczyszcza nas z wszelkiego grzechu".
                  1 Jana 1:9 - "Jeżeli wyznajemy grzechy nasze, Bóg jest wierny i sprawiedliwy,
                  odpuści je nam" (wyznajemy Bogu, nie kapłanowi).
                  1 Jana 2:1 -"Jesliby nawet ktoś zgrzeszył, mamy Rzecznika wobec Ojca ? Jezusa
                  Chrystusa sprawiedliwego".

                  W całej Biblii odpuszczenie grzeców i zbawienie związane są z wiarą w
                  Chrystusa, a nie z kapłańskim rozgrzeszeniem. Aby podeprześ swoją ziemską
                  pozycję katolicyzm fałszywie interpretuje teksty Ewangelii Mateusza 16:19 - "I
                  tobie dam klucze do królestwa niebeskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie
                  związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie" oraz
                  Ew. Jana 20:23 - "Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym
                  zatrzymacie, są im zatrzymane". Przede wszystkim "klucze królestwa" oznaczają
                  władzę głoszenia drogi zbawienia w Chrystusie. Jest to przywilej i obowiązek
                  wszystkich chrześcijan. Władza związywania i rozwiązywania to przede wszystkim
                  posłanie do zwiastowania ewangelii, wyzwalające tych, którzy w nie uwierzą i
                  pozostawiające w kajdanach tych, którzy je odrzucą. Rzymski katolicyzm błędnie
                  interpretuje ten tekst, aby podeprzeć praktykę wyznawania grzechów kapłanowi.
                  Kontekst biblijny wyraźnie wskazuje jednak na to, że słowa z Ewangelii Mateusz
                  16:19, Ewangelii Mateusza 18:18 - "Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co
                  zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie
                  rozwiązane w niebie" i Ewangelii Jana 20:23 skierowane były nie tylko do
                  apostołów, lecz także do wierzących, tórzy byli z Nim. Chrześcijanie mogą
                  głosić nawrócenie, natomiast o słuchaniu spowiedzi i udzielaniu rozgrzeszenia
                  nie ma w Biblii nic.

                  Pozdrawiam :)
    • mg2005 Ateiści wierzą :) 20.03.07, 08:52
      Poza Kosciołem można wierzyć w istnienie Boga lub w jego nie istnienie...
    • Gość: ax MOżNA, ALE PO CO? ;-) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 19:15
      • camel_3d Re: MOżNA, ALE PO CO? ;-) n/t 21.03.07, 09:35
        zyby nie placic podatku na kosciol?
    • edico Re: Oczywiście, że można 20.03.07, 19:26
      Tylko niektórym do wiary potrzebne jest chóralne towarzystwo z dyrygentem zawsze
      mającym jedynie słuszną rację :))
      • Gość: Rex. Re: Oczywiście, że nie można. IP: *.toya.net.pl 20.03.07, 20:45
        Kościół, to wszyscy przyznający się do Chrystusa - założyciela.
        Cóż to za wiara, jeśli się jest poza Kościołem i nie chce się mieć z nim nic do
        czynienia?Albo się wierzy i przynależy do wspólnoty albo się nie wierzy i nie
        należy, chyba że obiektem wiary jest coś całkiem innego, co nie dotyczy
        Kościoła.Niektórzy chcą oddzielać wiarę od rytuałów. Można być uczestnikiem
        zgromadzenia wiernych, być obecnym na mszy i niczego z tego nie rozumieć.
        A jeśli się nie rozumie sensu wiary to i rytuały nie mają sensu.Jedno wynika z
        drugiego i razem współistnieją.

        Można się leczyć bez lekarza, można się uczyć bez nauczyciela, można się
        wychowywać bez rodziców, można zajść w ciążę bez stosunku, i to wszystko można
        samemu na zasadzie -ja jestem najmądrzejszy i nikt ani nic nie jest mi do
        szczęścia potrzebne. Mogę nawet wierzyć bez Kościoła. Do czego potrzebny mi
        jakiś dyrygent, kiedy sam mogę byś sobie i dyrygentem i orkiestrą i słuchaczem.
        Można być jednoosobowym bogiem i jednocześnie swoim wyznawcą ? - można.

        <<Bóg po to cię obdarzył rozumem, byś miał gdzie szukać ratunku.>>
        Ali Ibn Abi Talib
        • Gość: Tomek Re: Oczywiście, że można. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.07, 08:43
          "Kościół, to wszyscy przyznający się do Chrystusa - założyciela.
          Cóż to za wiara, jeśli się jest poza Kościołem i nie chce się mieć z nim nic do
          czynienia?Albo się wierzy i przynależy do wspólnoty albo się nie wierzy i nie
          należy, chyba że obiektem wiary jest coś całkiem innego, co nie dotyczy
          Kościoła.Niektórzy chcą oddzielać wiarę od rytuałów. Można być uczestnikiem
          zgromadzenia wiernych, być obecnym na mszy i niczego z tego nie rozumieć.
          A jeśli się nie rozumie sensu wiary to i rytuały nie mają sensu.Jedno wynika z
          drugiego i razem współistnieją.

          Można się leczyć bez lekarza, można się uczyć bez nauczyciela, można się
          wychowywać bez rodziców, można zajść w ciążę bez stosunku, i to wszystko można
          samemu na zasadzie -ja jestem najmądrzejszy i nikt ani nic nie jest mi do
          szczęścia potrzebne. Mogę nawet wierzyć bez Kościoła. Do czego potrzebny mi
          jakiś dyrygent, kiedy sam mogę byś sobie i dyrygentem i orkiestrą i słuchaczem.
          Można być jednoosobowym bogiem i jednocześnie swoim wyznawcą ? - można."

          Kosciol to wspolnota ludzi, jest napisane w pismie gdzie dwuch lub trzech
          spotyka sie w imie moje tam i ja bede miedzy nimi. Czy jak bysmy spotkali sie w
          dwujke i studiowali pisma, modlili sie, poznawali Boga to bedzie znaczyli ze
          cos zlego robimy? I ze nie bedziemy zbawieni? W KRK nie widac tej wspolnoty co
          byla za pierwszych wiekow chrzescijanstwa, niestety:( Ale KRK nie jest jedynym
          monopolistą jesli chodzi o koscioly , naszczescie :)
          Czy Chrzescijanin to osoba ktora chodzi do kosciola? Nie, wyznala przez ludzmi
          ze Jezus jest jej Panem m.in.
          Rytualy ogolnie moim zdaniem nie maja sensu :P
          Mozna sie leczyc bez lekarza, w tym roku mialem juz zapalenie oskrzeli (po 4
          dniach i modlitwie - zdrowy ) Grype jelitową po zaczeciu czytania psalmow
          (czyli jakos 5 godzinach) zdrowy :) :P Modlitwa taka od serca wlasnymi slowami
          moze czynic cuda i czyni :)

          Mozna sie uczyc bez nauczyciela :) Wychowywac bez rodzicow, mozna, znam kilka
          osob ktore sa z domow dziecka:P:P

          "Bóg po to cię obdarzył rozumem, byś miał gdzie szukać ratunku" Piekne slowa :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka