asidoo
22.04.07, 15:03
Właśnie wróciłam znad jeziora, gdzie byłam z mężem i kotem. W drodze powrotnej
zachciało nam się żurku na obiad, więc podjechaliśmy do sklepu po zakwas. Ja z
kotem zostałam w samochodzie i zauważyłam dwie okropne sytuacje.
1. Dziewczynka z dwojgiem rodziców na zakupach - poprosiła o
kinder-niespodziankę. Matka wydarła się na nią na cały regulator, że nie kupi
i że dziewczynka przesadza, rozpakowując w tym czasie opakowanie papierosów
Vouge (inaczej się to chyba pisze, ale to takie dla kobiet papierosy, chyba za
około 6-7 zł). Ojciec powiedział do dziecka: "Za dużo byś chciała!"
2. Chłopiec z ojcem przy banokomacie. Czekając na swoją kolejkę wcale nie
zwracał uwagi na syna, który w tym czasie zrobił kilka razy fikołka na
poręczy. Za każdym razie prosił ojca, żeby spojrzał. Ten wcale na niego nie
zwracał uwagi. W końcu spojrzał może za 6. razem na dziecko i nakrzyczał na
nie, że zrobi sobie krzywdę i on będzie go miał na sumieniu.
Co za życie mają te dzieci? Mój kot jest traktowany z większym szacunkiem. Dla
mnie to istny koszmar. Przy takim postępowaniu nie uda się wychować tych
dzieci na kulturalnych ludzi.