Dodaj do ulubionych

amerykanski system "sprawiedliwosci"

23.05.07, 09:52
wczoraj ogladalem bardzo ciekawy reportaz o chlopaku (teraz juzmezczyznie) z
Nimeic, ktory dostal 2x25 lat ...za glupote.

Chlopak mial 18 lat i byl studentem elitarnego uniwersytetu w USA -syn
dyplomatow.
Zakochal sie w 2 lata starszej od siebie dziewczynie. Jak si epozniej okazalo
ciarpiala na schizofrenie.
Zabila swoich rodzicow, przerazona przypiegla do niego, on glupi i naiwny
myslal, ze jak przyzna sie do morderstwa to zostanie wydalony do Niemiec i
odsiedzi w poprawczaku.

Niestety..mimo braku jakichkolwiek dowodow, zero sladow, zero swiadkow, zero
motywow i mimo wycowfania sie z wczesniejszcego zeznania dostal 2 x 25 lat,
bo tak domagala sie prasa i spoleczenstwo.

Teraz Niemcy staraja sie o sprowadzenie go do Niemiec, by tu odsiedzial
reszte wyroku, na ktory nie zasluzyl...

Fajny ten system tam maja, bez dowodow, bez sladow i bez motywow...skazac
kogos na dozywosci...
Obserwuj wątek
    • Gość: jszhc Re: amerykanski system "sprawiedliwosci" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 10:07
      Ameryka i Amreykanie to potomkowie mordercow, recydywistow, poszukiwaczy
      przygod, gwalcicieli, dziwek itd. Wiec czego sie spodziewac.
      • supaari Re: amerykanski system "sprawiedliwosci" 23.05.07, 10:32
        Gość portalu: jszhc napisał(a):

        > Ameryka i Amreykanie to potomkowie mordercow, recydywistow, poszukiwaczy
        > przygod, gwalcicieli, dziwek itd. Wiec czego sie spodziewac.

        Coś ci się pomyliło... To Australijczycy :-P
        • crax Re: amerykanski system "sprawiedliwosci" 23.05.07, 12:07
          A Indianie północnoamerykańscy wyrżnęli się sami... W przystępie desperacji zapewne.
          • p.s.j Re: amerykanski system "sprawiedliwosci" 24.05.07, 09:35
            Etruskowie też się sami wyrżnęli, i dlatego Włosi to poszukiwacze przygód,
            mordercy dziwek i kryminaliści, zapewne.
            • supaari Re: amerykanski system "sprawiedliwosci" 24.05.07, 11:16
              p.s.j napisał:

              > Etruskowie też się sami wyrżnęli, i dlatego Włosi to poszukiwacze przygód,
              > mordercy dziwek i kryminaliści, zapewne.

              Oczywiście! W obu przypadkach (i nie tylko tych - wystarczy wspomnieć chociażby
              Ajnów z Japonii )było zresztą podobnie: Prostytutki i gwałciciele wyrżnęli
              autochtonów, po czym przy wsparciu recydywistów ochoczo wzięli się do
              zakładania nowego narodu!
              :-DDD
              • crax p.s.j. i supaari 24.05.07, 16:44
                Polecam przestudiowanie kilku pozycji nt. historii osadnictwa na terenach Ameryki Północnej. Źródeł jest dużo.
    • nancyboy Re: amerykanski system "sprawiedliwosci" 23.05.07, 10:19
      Ja tam bym Niemcowi nie wierzył...

      (żart!)
    • venus22 Re: amerykanski system "sprawiedliwosci" 23.05.07, 10:28
      w kazdym panstwie zdarzaja sie razace przypadki w tym stylu, to fakt,
      ale ja domyslam sie jak bardzo tendencyjny musial byc niemiecki program ktory w
      koncu bronil swojego obywatela, i to jeszcze skazanego w - USA!!!!! .
      juz tam calej prawdy wam nie powiedzieli nie boj sie.

      sam sie nieszczesny wkopal, i teraz za to placi.
      system sprawiedliwosci to nie jest poblazliwy dziadunio - w zadnym panstwie.
      jak rowniez nie tak latwo jest kogos i w dodatku bedacego z dosc znaczacej i
      majentnej grupy spolecznej (syn dyplomaty) tak kompletnie bez dowodow poslac do
      wiezienia.

      Soering liczyl na to ze skoro jest synem dyplomaty i nastolatkiem to jakos mu
      to ujdzie.
      musialy byc jakies dowody przeciwko niemu - a nawet jesli on osobiscie nie
      zabil tylko jego dziewczyna to jakos maczal w tym palce,
      ona z kolei dostala 90 lat za wspoludzial i ukrywanie przestepstwa. o 40 lat
      wiecej i tak.



      poza tym. 19 lat czy nie,
      jaki normalny czlowiek zamiast naklaniac sprawce do dobrowolnego pojscia na
      policje sam jeszcze sie w to pakuje. dla mnie to smierdzaca sprawa.

      pewne fakty, podane na jego wlasnym zreszta website, wyraznie wskazuja na
      OBOPOLNE planowanie przed popelnieniem zabojstwa.


      Venus
      • Gość: camel Re: amerykanski system "sprawiedliwosci" IP: 81.19.200.* 23.05.07, 10:36
        w kazdym panstwie zdarzaja sie razace przypadki w tym stylu, to fakt,
        > ale ja domyslam sie jak bardzo tendencyjny musial byc niemiecki program ktory
        w
        >
        > koncu bronil swojego obywatela, i to jeszcze skazanego w - USA!!!!! .
        > juz tam calej prawdy wam nie powiedzieli nie boj sie.


        nie byl dendencyjny. byl bardzo obiektywny. rozmawiano i z prokuratorem i z
        mieszkancami miasteczka i z jego wykladowcami i z policja...

        profesorowie mowili, ze byl to najlepszy student, z angielskiego lepszy nawet
        niz amerykanscy studenci.

        miaszkancy...mowili, ze dobrze mu tak..

        policja, ze rzeczywiscie nie bylo dowodow, ale juz i tak za pozno.


        > sam sie nieszczesny wkopal, i teraz za to placi.

        no temu nikt nie przeczy...ale przeciez mozesz sie do czegosc przyznac, co nie
        znaczy ze mozesz zostac za to skazany bez dowodow.

        > Soering liczyl na to ze skoro jest synem dyplomaty i nastolatkiem to jakos mu
        > to ujdzie.
        > musialy byc jakies dowody przeciwko niemu - a nawet jesli on osobiscie nie
        > zabil tylko jego dziewczyna to jakos maczal w tym palce,
        > ona z kolei dostala 90 lat za wspoludzial i ukrywanie przestepstwa. o 40 lat
        > wiecej i tak.

        Tez sie zastanawialem, czy moze rzeczywiscie bylo to "idealne morderstwo"..


        • venus22 Re: amerykanski system "sprawiedliwosci" 23.05.07, 10:53
          ""nie byl dendencyjny. byl bardzo obiektywny. rozmawiano i z prokuratorem i z
          > mieszkancami miasteczka i z jego wykladowcami i z policja...""

          nie rozsmieszaj mnie :) wybrali z tego co zebrali to co im pasowalo.

          ""profesorowie mowili, ze byl to najlepszy student, z angielskiego lepszy nawet
          > niz amerykanscy studenci.""

          myslisz ze to z zazdrosci o ten angielski go zamnkneli "bez dowodow" ;)

          """no temu nikt nie przeczy...ale przeciez mozesz sie do czegosc przyznac, co
          nie znaczy ze mozesz zostac za to skazany bez dowodow."""

          i tu widzisz pies pogrzebany... widocznie COS musialo byc.


          Venus


          • camel_3d Re: amerykanski system "sprawiedliwosci" 23.05.07, 12:02
            > ""nie byl dendencyjny. byl bardzo obiektywny. rozmawiano i z prokuratorem i z
            > > mieszkancami miasteczka i z jego wykladowcami i z policja...""
            >
            > nie rozsmieszaj mnie :) wybrali z tego co zebrali to co im pasowalo.


            to z kim mieli porozmawiac? z zamordowanymi?

            > myslisz ze to z zazdrosci o ten angielski go zamnkneli "bez dowodow" ;)

            Nie, bo opinia profesorow wogole nie byla brana pod uwage podczas procesu.
            Chodzi o ogolne obraz czlowieka, kim byl i jaka opiniemieli o nim inni.

            > i tu widzisz pies pogrzebany... widocznie COS musialo byc.

            No bylo cos..przyznal sie..i kogos musieli skazac... a ze nie do konca
            sprawdzili dowody i slady to juz inna bajka.
            • troche_inny Re: amerykanski system "sprawiedliwosci" 23.05.07, 23:57
              mieszkasz w kraju w ktorym robi sie medialna nagonke na us a do tego obywatel DE
              omg.. swoja droga z checia bym zobaczyl ten niemiecki filmik.. czy czuc w nim
              ducha goebbelsa czy marna amatorszczyzna.. pozatym jak ktos sie przyznaje.. to
              nawet u nas policja olewa szukanie dowodow..
              • wtc2004 Re: amerykanski system "sprawiedliwosci" 24.05.07, 02:45
                Camel, to co piszesz to jeszcze nic. Zobacz tutaj co oni wyrabiaja w
                tym "buraczanym usa". W pale sie nie miesci!

                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4161514.html
                • venus22 Re: amerykanski system "sprawiedliwosci" 24.05.07, 03:02
                  ""No bylo cos..przyznal sie..i kogos musieli skazac... a ze nie do konca
                  sprawdzili dowody i slady to juz inna bajka.""

                  naprawde wierzysz ze syn dyplomatow itd... skazany tak kompletnie bez
                  sprawdzenia wszlekich mozliwych dowodow???

                  nie badz naiwny.
                  chlopak, a wlasciwie juz facet, za wszelka cene probuje wyjsc z wiezienia -za
                  wszelka cene!- to wiadomo ze beda na sile udowadniac ze skazany za niewinnosc.
                  przeciez jak baknie cos w stylu "no wiecie mialem tylko 19 lat, szczerze
                  zaluje.... chcialbym juz wyjsc"..


                  Owszem na calym swiecie zdarzaja sie pozalowania godne wypadki - takze w
                  cudownych Niemczech - ze siedza ludzie naprawde niewnni a nawet sa tacy co
                  zostali skazani na smierc a nie byli winni.

                  ale proporcjonalnie to sa b. rzadkie wypadki.

                  ja moge w to uwierzyc ze on nie zabil osobiscie, ale nie watpie w jego pewien
                  wspoludzial w morderstwie. jaki maly byl ten nie byl,
                  a pograzyl sie przyznaniem sie.
                  przyznanie sie to nie wszystko - musial znac pewne szczegoly wiadome tylko
                  mordercy bo tak to kazdy moze przyjsc i powiedziec "ja to zrobilem".
                  zalozmy ze znal je od dziewczyny, ale pozostaje pytanie - czy na pewno mowi
                  prawde?

                  i czytalam o tym nie w "kryminalkach" typu James Patterson z dr Cross, ale sa u
                  nas TV showy oparte na prawdziwych przestepstwach i procesach sadowych.

                  Venus


                  • venus22 Re: amerykanski system "sprawiedliwosci" 24.05.07, 03:10
                    Zbaczajac z tematu -

                    Przepraszam, a co tobie sie w pale nie miesci? ze blizniaki jednojajowe maja
                    identyczne DNA? i w zwiazku z tym trudno jest ustalic ojcostwo?
                    a ktos z nich ojcem jest na pewno.


                    Venus
                    • wtc2004 Re: amerykanski system "sprawiedliwosci" 24.05.07, 03:48
                      to bylo napisane w ironicznym tonie bo tylklo w ten sposob mozna odpowiedziec
                      hipokrytom ktorzy siedza przy komputerze marki Dell w jeansach marki Levi's,
                      sluchajac Nirvany i popijajac Coca-Cole z puszki probuja udowodnic reszcie
                      swiata ze "buraczane usa" jest najgorszym miejscem na swiecie
                      • venus22 Re: amerykanski system "sprawiedliwosci" 24.05.07, 07:40
                        o! to nie zalapalam :)

                        no coz, nie moge sie nie zgodzic z twoja opinia :)


                        Venus
                  • Gość: camel Re: amerykanski system "sprawiedliwosci" IP: 81.19.200.* 24.05.07, 09:29
                    venus...
                    to nie nam osadzac czy winny czy niewinny.
                    problem w tym, ze nie bylo dowodow na jego wine.
                    nawet jeszeli w 100% jestesmy pewni ze ktos kogos zabil, al ena to nie ma
                    dowodow to nie ma mozliwosci skazania. koniec.

                    problem w tym, ze w USA sadzia to jedno a 12 przysieglych to drugie.
                    i to oni decyduja..to 12 normalnych (bez mala z ulicy)..ludzi.

                    a jemu nie tyle chodzi o to, zeby wyjsc z wiezienia tylko o to, zeby odsiedziec
                    reszte kary w Niemczech...

                    i jeszcze raz . ja nie mowie ze nic nie bylo. mowie, ze nie bylo dowodow na
                    jego wine, a to roznica...ROZUMIESZ TAKA ROZNICE?
              • Gość: .... do troche nnego.. IP: 81.19.200.* 24.05.07, 09:23
                czy w polskich reportazach czuc ducha giertycha czy moze walesy?

                kretyn jestes jakich malo...sorry
                • troche_inny Re: do troche nnego.. 24.05.07, 16:14
                  urzekla mnie twoja inteligencja.. i fakt ty nie musisz nicka wpisywac.. :)
              • nelsonek Re: amerykanski system "sprawiedliwosci" 24.05.07, 17:38
                To chyba nie tak. Przyznanie sie do winy moze byc krokiem majacym na celu
                ochrone prawdziwego sprawcy. Dlatego tez policja POWINNA zawsze szukac dowodow
                zbrodni nawet jesli rzekomy sprawca przyzna sie do tego czynu. Ewentualnie
                pozniej przed sadem moze to byc traktowane jako DODATKOWA przeslanka
                obciazajaca.

                troche_inny napisał:
                pozatym jak ktos sie przyznaje.. to
                > nawet u nas policja olewa szukanie dowodow..
    • Gość: kiss Re: amerykanski system "sprawiedliwosci" IP: *.spidercom.com.pl 24.05.07, 09:29
      skoro się przyznał. To czego chcesz więcej.
      • p.s.j confessio est Regina probationum, wszakże. n/t 24.05.07, 09:39

        • venus22 Re: confessio est Regina probationum, wszakże. n/ 24.05.07, 11:01
          "" ale na to nie ma dowodow to nie ma mozliwosci skazania. koniec""

          no wiec sam sobie odpowiadasz jak to mozliwe dlaczego jednak siedzi.
          widac jakies dowody byly.

          nie badz naiwny Camel on chce odsiedziec reszte kary w Dojczlandzie bo....???
          tam go wypuszcza, mozesz byc pewien. a na pewno wczesniej niz w USA gdzie ma
          2x25 lat do odsiadki.

          poza tym lawa przysieglych nie spekuluje wsrod samych siebie "moze tak bylo a
          moze siak bylo" - lawa przysieglych ma prokuratora, adwokata, przesluchiwanych
          przez obie strony swiadkow, oskarzonych i dodowy rzeczowe. siedzi i przyglada
          sie calemu procesowi tak dlugo jak on trwa,
          a potem musi zadecydowac czy przedstawione argumenty i dowody sa wystarczajaco
          pewne aby stwierdzic wine, i czyja.
          to nie jest zadna zabawa w zgadywanki.

          i jeszcze jedno- skoro uwazasz ze to nie nasza sprawa oceniac czy on winien czy
          nie, to tym bardziej nie oceniaj wyroku sadu USA.

          Venus
        • supaari quis Rex est??? nt 24.05.07, 11:20

          • wtc2004 Re: quis Rex est??? nt 24.05.07, 16:09
            camel napisal:

            >>>problem w tym, ze nie bylo dowodow na jego wine.
            nawet jeszeli w 100% jestesmy pewni ze ktos kogos zabil, ale na to nie ma
            dowodow to nie ma mozliwosci skazania. koniec.>>>

            Odwrocmy to pytanie, czy byly jakies dowody na to ze on nie popelnil tego
            przestepstwa?
            • nelsonek Re: quis Rex est??? nt 24.05.07, 17:41
              W kazdej sprawie karnej prokurator ma obowiazek udowodnic wine oskarzonemu.
              Oskarzony niczego nie musi udawadniac.
              Czy jestes w stanie udowodnic, zes nie wielblad, bo armia radziecka obcina tym
              slicznym zwierzatkom piata noge?
    • troche_inny Camel.. 24.05.07, 16:21
      Ja ciebie nie bede obrazal ale daj chociaz nazwisko tego szwaba co by mozna
      wygooglowac prawde o tej sprawie..
      • paper_mate Re: Camel.. 24.05.07, 16:28
        > Ja ciebie nie bede obrazal ale daj chociaz nazwisko tego szwaba co by mozna
        > wygooglowac prawde o tej sprawie..


        Kategorycznie sprzeciwiam sie jakiejkolwiek prawdzie!
        • troche_inny Re: Camel.. 24.05.07, 16:30
          :)
      • Gość: camel Nazwisko IP: 81.19.200.* 24.05.07, 17:31
        Soering
        Söring
    • Gość: p28 Ten Niemiec to jakis idio... czasy bezkarnosci sie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.05.07, 17:10
      dla Niemcow skonczyly.Myslal ze nadal panuje system z II wojny swiatowej
      gdzie Niemcy bezkarnie mordowali wszystkich??????? Najgorsza kara za podwojne
      bestialskie morderstwo... wyslanie do domciu.....huha

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka