carton
03.07.03, 07:09
Sporo osób wyjeżdżających nad wodę czy do lasu dojeżdża swoimi samochodami
jak najdalej się da. Koniecznie trzeba stratować las, plażę czy co tam stoi
na drodze, żeby tylko nie musieć nigdzie chodzić. Nie ważne, że są to tylko 2
metry... Ciekawe kiedy ludzie zaczną parkować w trzcinie żeby np. móc łowić
ryby bez wysiadania z pojazdu - przez uchylone okno...
Oczywiście dla kawałka cienia warto samochód zaparkować centrlnie w lesie
tratując przy tym całą okoliczną roślinność.
Jeżdżąc we wspomniane miejsca łatwo można zaobserwować, że ludziom łatwo jest
ze sobą przywieść butelki, woreczki, puszki itp rzeczy. Zabranie ich jednak z
powrotem nastręcza już chyba wielu wielki kłopot, bo wywalają je do lasu,
jeziora czy gdziekolwiek indziej...
Oczywiście na to, że wielu jest skończonymi idiotami chyba nic poradzić nie
można, czego przykładem są np. różne służby, które dały sobie spokój i w
ogóle nie interweniują.
Co kraj, to obyczaj...