PO i JOW.

27.09.07, 13:30
Czekając na odpowiedź PO w sprawie otwarcia zawodów prawniczych,
dostrzegłem na ich stronie odpowiedź na równie ciekawe pytanie:

2.
Pytanie zadał: Mariusz
2005-09-20
PYTANIE
Czy PO jest za zmianą ordynacji wyborczej tzn jednomandatowe okręgi
wyborcze

2005-09-21
ODPOWIEDŹ
Szanowny Panie,

Platforma Obywatelska popiera wprowadzenie jednomandatowych okregów
wyborczych.

Liczymy na poparcie w wyborach.

Z poważaniem,

Michał Dzięba
Biuro Krajowe PO


Czy oznacza to, że możemy się spodziewać takiej inicjatywy
ustawodawczej?
    • dobrotka06 Re: PO i JOW. 27.09.07, 13:40
      Tia... a PO startuje pierwszy raz do sejmu, nie? Przypomij sobie co
      obiecywali wcześniej - zawsze twierdzili, że są za okręgami
      jednomandatowymi, za obniżeniem podatkow. Zawsze są "za" do wyborów.
      Potem się okazuje, że "w tej sytuacji to niemożliwe".

      Obiecanki cacanki.
      • Gość: realista Re: PO i JOW. IP: 195.116.85.* 28.09.07, 09:42
        poczytaj i pomyśl www.platforma.org/_files_/dokumenty/biala_ksiega_po_pis.pdf
    • inteligent-na Gdyby to zrealizowali, dostaliby u mnie 27.09.07, 13:47
      duuuuży kredyt zaufania.
    • trzymilionowy.post Re: PO i JOW. 27.09.07, 15:00
      A ktokolwiek poza PO wspominał o tym rozwiązaniu?
      Jeżeli nie będą mieli większości, to i tak będzie fiasko.
      • infomozg Re: PO i JOW. 27.09.07, 15:27
        Podobnie jak z otwarciem zawodów prawniczych. Bez Trybunału
        Konstytucyjnego w ręku nic nie da się zrobić. Tyle że PO można
        wybaczyć, to że nawet nie spróbuje a PiS-owi, to że spróbował i się
        nie udało, nie.
        • trzymilionowy.post Re: PO i JOW. 27.09.07, 15:58
          Mi chodzi o zwykłą parlamentarną większość i prezydenta.
          • infomozg Re: PO i JOW. 27.09.07, 16:00
            Czyli takie same instrumenty demokracji jak TK.
            • trzymilionowy.post Re: PO i JOW. 27.09.07, 16:08
              Spoko ale najpierw trzeba mieć te wymienione przeze mnie.
              W PO też z pewnością wielu ludziom JOWy się nie uśmiechają.
              • infomozg Re: PO i JOW. 27.09.07, 16:12
                Chcesz powiedzieć, że te słowa o poparciu dla JOW są na wiatr i nie
                poskutkują żadnymi działaniami? W takim układzie zarzuty
                niespełnienia obietnic wyborczych są bezsensowne, bo zawsze znajdzie
                się powód, dla którego nie można było nawet podjąć próby ich
                realizacji.
                • trzymilionowy.post Re: PO i JOW. 27.09.07, 16:27
                  Realnie podchodząc do tych obietnic, to nie wierzę w nie.
                  Zupełnie na nie nie liczę.
                  • infomozg Re: PO i JOW. 27.09.07, 16:35
                    Czyli to obojętne na kogo się zagłosuje, bo i tak swoich obietnic
                    nie wypełni?
                    • trzymilionowy.post Re: PO i JOW. 27.09.07, 16:41
                      Nie, raczej postrzegam to jako prawdopodobieństwo
                      spełnienia obietnic w danych okolicznościach parlamentarnych.
                      • infomozg Re: PO i JOW. 27.09.07, 16:48
                        Czyli ultimatum do społeczeństwa: Albo wy nam bezwzględną większość,
                        albo my wam wała.
                        • piekielnica1 Re: PO i JOW. 27.09.07, 16:52
                          > Czyli ultimatum do społeczeństwa: Albo wy nam bezwzględną
                          > większość, albo my wam wała.


                          swiete slowa Jaroslawa
                          • Gość: Gość A PiS...Bo Kaczory...A PiS... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.07, 08:52
                            Czy na forum inteligenckiej GW nie ma już dyskusji na żaden temat?
                            Bo widzę, że o czym by się nie zaczęło to zawsze reakcją jest atak
                            na PiS.
                            • trzymilionowy.post Re: A PiS...Bo Kaczory...A PiS... 28.09.07, 09:23
                              Komedią, to jest dopiero doszukiwanie się
                              wszędzie ataku.
                              • Gość: Gość Re: A PiS...Bo Kaczory...A PiS... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.07, 11:23
                                A jak nazwać wyskok z PiS-em podczas dyskusji na temat stosunku PO
                                do JOW?
                                • trzymilionowy.post Re: A PiS...Bo Kaczory...A PiS... 28.09.07, 11:26
                                  Gość portalu: Gość napisał(a):

                                  > A jak nazwać wyskok z PiS-em podczas dyskusji na temat stosunku PO
                                  > do JOW?

                                  Przypomnienie prośby PiSu do swoich wyborców. Apelują przecież
                                  o bezwzględną większość. Ewidentnie wynika to z treści kolejnych
                                  postów.
                                  • Gość: Gość Re: A PiS...Bo Kaczory...A PiS... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.07, 15:59
                                    Czyli PO sobie bezwzględnej większości kategorycznie nie życzy i
                                    dlatego trzeba wspominać PiS?
                                    • trzymilionowy.post Re: A PiS...Bo Kaczory...A PiS... 28.09.07, 21:24
                                      Nie przesadzasz pisiorku?
                                      • Gość: Gość Re: A PiS...Bo Kaczory...A PiS... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.07, 17:40
                                        To się nazywa argumentacja przedstawiciela "elity". Co was różni od
                                        tych, których nazywacie pogardliwie "moherami"? Na razie wiemy, że
                                        dyskutować nie potraficie podobnie.
                                        • trzymilionowy.post Re: A PiS...Bo Kaczory...A PiS... 29.09.07, 19:13
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=69648304&a=69693999
                                          Ta rozmowa powinna się skończyć już tu, niepotrzebnie pociągnęłeś
                                          dalej.
                                          • Gość: Gość Re: A PiS...Bo Kaczory...A PiS... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.07, 12:18
                                            Nie wydaje mi się, żeby chęć zdobycia bezwzględnej większości w
                                            parlamencie była czymś wyjątkowym. Nie wydaje mi się również by w
                                            dyskusji dwóch osób jedna mogła zdecydować o jej końcu i zacząć
                                            wyzywać drugą. Nawet, jeśli jedna należy do "elity" a druga
                                            do "przygłupich moherów".
                            • piekielnica1 Re: A PiS...Bo Kaczory...A PiS... 28.09.07, 09:49
                              > Bo widzę, że o czym by się nie zaczęło to zawsze reakcją jest atak
                              > na PiS.

                              Kto sieje wiatr, ten zbiera burze
                              • Gość: Gość Re: A PiS...Bo Kaczory...A PiS... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.07, 11:25
                                Co nie zmienia faktu, że ta dyskusja nie była na temat PiS-u. A
                                argumentacja w stylu "a u was biją murzynów" jest prymitywna.
                        • trzymilionowy.post Re: PO i JOW. 27.09.07, 16:55
                          Zobacz, że po 89 jeszcze nikt bezwzględnej większości nie miał.
                          Zawsze były mniej lub bardziej udane koalicje.
    • straszny_nudziarz Re: PO i JOW.- Obiecanki 28.09.07, 23:03
      W PO w dalszym ciągu jest sporo ludzi - którzy po rządach KLD w 1992r. wolą
      pozostać w cieniu -nie lubia gdy się onich mówi.
      W okręgach jednomandatowych nie mieliby żadnych szans.
      Gdyby ludzie z KLD stanowili mniejszość - JOW byłyby możliwe.
      Jednak oni tam stanowią wiekszosć - jak ktoś nie wierzy - niech spyta Jana Rokitę.
      Dla tych ludzi ( z KLD) JOW są politycznym samobójstwem.
      Dlatego JOW raczej nie będzie.

      Nawiasem mówiąc - gdybyz Platformy pozbyć się ludzi byłego KLD,
      to powstałaby wspaniała partia, której każdy mógłby zaufać z czystym sumieniem.
Pełna wersja