System totalitarny - jak powstaje?

12.10.07, 13:12
Tak sie zastanawiam, jak powstaje typowy system totalitarny.
Czy nie jest przypadkiem tak, ze zwykle pierwotnie dobre intencje podszyte sa
checia zemsty i rozliczeniem dawnego ukladu wladzy?
    • Gość: klk Re: System totalitarny - jak powstaje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.07, 14:41
      Ze składania obietnic zajęcia się sprawami którymi ludzie sami
      zajmować się nie chcą - siania wizji, ideologii - bo im sie nie
      chce. Wierzą że ktoś ich wyręczy, załatwi to za nich. Sami oddają
      władzę w ręce oszustów. A ci później przykręcają śruby tłumacząc że
      to dla ich dobra i łapią za pysk siejąc strach. Bo jak sie wierzy że
      się dostanie gdy się będzie robić to czy sio to sie boi tego nie
      robić w obawie że się tego nie dostanie. Proste. A bojący sie
      człowiek da sobie różne rzeczy zrobić i zrobi to co mu sie każe.
      • hanni Re: System totalitarny - jak powstaje? 12.10.07, 14:47
        z kreowania wrogow spiskujacych i czyhajacych tylko, zeby zaatakowac i
        podporzadkowac.
        • hubkulik Re: System totalitarny - jak powstaje? 12.10.07, 14:55
          Byc moze sama koncepcja "wroga" juz wystarczy. Co sie stanie, gdy zastapi sie to
          slowo slowem "rywal"?

          Walka zamienia sie w gre.

          To juz uspokaja emocje, moze nawet jest wtedy mozliwa wspolpraca.
          • Gość: vvv Re: System totalitarny - jak powstaje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.07, 15:36
            wrogość to strach. Ludzie muszą przestać, choć trochę, bać się
            siebie nawzajem by móc razem współpracować.
            • hubkulik Wspolpraca jest mozliwa gdy jest zaufanie 12.10.07, 15:39
              Dopiero wtedy, nie wczesniej
            • hanni Re: System totalitarny - jak powstaje? 12.10.07, 16:01
              Gość portalu: vvv napisał(a):

              > Ludzie muszą przestać, choć trochę, bać się
              > siebie nawzajem by móc razem współpracować.

              Tja... A teraz jeszcze tylko zgadnij, ktory narod w Europie ma najmniej zaufania
              do innych?
              • hubkulik Re: System totalitarny - jak powstaje? 12.10.07, 17:34
                > Tja... A teraz jeszcze tylko zgadnij, ktory narod w Europie ma najmniej zaufani
                > a
                > do innych?

                Narody balkanskie?
                • hanni Re: System totalitarny - jak powstaje? 12.10.07, 17:44
                  zimno
                  • hubkulik Re: System totalitarny - jak powstaje? 12.10.07, 17:59
                    Bialorus?
                    • hanni Re: System totalitarny - jak powstaje? 12.10.07, 18:02
                      cieplej
                      • hubkulik Re: System totalitarny - jak powstaje? 12.10.07, 18:05
                        Hehe;)

                        Mysle, ze cieplej jednak nad Balkanami.
                        Nie maja tam snieznej zimy, a lata sa bardziej upalne
                        ;)
      • hubkulik Re: System totalitarny - jak powstaje? 12.10.07, 14:50
        Te wzorce powstaja miedzy rodzicem a dzieckiem.
        Dziecko uzaleznione od rodzica wyciaga reke po to, co jest mu potrzebne lub po
        zwykla zachcianke. Rozpoczynaja sie targi: dostaniesz jak posprzatasz u siebie w
        pokoju, jak bedziesz mial piatki w szkole itd. A jak nie, jak zrobisz cos zle,
        to kara.

        Widocznie zostaje to jeszcze doroslym.
        Nadal jest potrzeba takiego "rodzica", gdy brak samodzielnosci i wiary w to, ze
        bez politykow mozna osiagnac swoje zywotne cele.
        • Gość: zxz Re: System totalitarny - jak powstaje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.07, 15:12
          i mężem i żoną - szczególnie w Polsce.
          • hubkulik Re: System totalitarny - jak powstaje? 12.10.07, 15:31
            Tak, ciekawe spostrzezenie.
            A moje skojarzenie:
            PIS jako mezczyzna kat, a LID jako kobieta ofiara.
            Takie mialem wrazenie po obejrzeniu debaty Kaczynski - Kwasniewski.
    • beretelwi Re: System totalitarny - jak powstaje? 12.10.07, 14:56
      Folwark zwierzęcy Orwella, tam jest wykładnia
      • Gość: piątek Re: System totalitarny - jak powstaje? IP: 195.117.232.* 12.10.07, 15:34
        Tak jest - cztery nogi dobrze, dwie nogi źle. Od tego się zaczyna.
        • hubkulik Re: System totalitarny - jak powstaje? 12.10.07, 15:37
          Nasza ewolucja wywodzi sie od zwierzat (99% naszych genow pokrywa sie z genami
          malpy), jednak jestesmy czyms innym niz zwierze.
          Jestesmy czlowiekiem.

          Co to znaczy?
          • beretelwi Re: System totalitarny - jak powstaje? 12.10.07, 15:52
            koleś zapal se coś
          • Gość: vvv Re: System totalitarny - jak powstaje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.07, 15:52
            podobno to że potrafimy myśleć - choć czasem zastanawiam się czy
            istotnie ;-))
            • uyu Re: System totalitarny - jak powstaje? 12.10.07, 16:30
              Zbedne pytanie. Wystarczy sie rozejrzec wokol, przyjrzec poczynaniom
              czlonkow rzadu, CBA oraz CBS, i jak na dloni widac jak powstaje
              system totalitarny. W pierwszej lozy siedzisz i nie widzisz?
              • beretelwi Re: System totalitarny - jak powstaje? 12.10.07, 17:38
                głupota ludzka nie zna prawdy
              • hubkulik Re: System totalitarny - jak powstaje? 12.10.07, 17:43
                Rowniez kojarzy mi sie to z powstawaniem rzadu totalitarnego.
                Chce jednak skorzystac z sytuacji i siegnac glebiej. Jak powstaje w ogole system
                totalitarny? Jakie sa jego podstawy? Mozna sie temu przyjrzec, zbadac to, skoro
                obiekt badan sie wylania. Nie sadze wprawdzie raczej, ze uksztaltuje sie tu
                jakis trwalszy system totalitarny (zbyt mocno jestesmy obecnie uzaleznieni od
                panstw demokratycznych, ktore prawdopodobnie beda to kontrolowac), niemniej
                pewne zalazki zdaje sie byc widac i to jest wlasnie ciekawe.
            • hubkulik Re: System totalitarny - jak powstaje? 12.10.07, 17:39
              > podobno to że potrafimy myśleć - choć czasem zastanawiam się czy
              > istotnie ;-))

              Dokladnie myslec logicznie, racjonalnie.
              Jest taki potencjal, ale nie kazdy z niego korzysta.
              Albo z powodu tego, ze ta funkcja jest jeszcze nieodkryta, albo poniewaz emocje
              uniemozliwiaja przytomne, racjonalne myslenie.

              Czlowiek rozni sie od zwierzat takze tym, ze potrafi zadac pytanie "kim jestem?"
              • beretelwi Re: System totalitarny - jak powstaje? 12.10.07, 17:46
                a Ty korzystasz z tego potencjału?
                naprawdę korzytasz?
                masz na tyle inteligencji, żeby z tego potencjału skorzystać?
                • hubkulik Re: System totalitarny - jak powstaje? 12.10.07, 17:57
                  > a Ty korzystasz z tego potencjału?
                  > naprawdę korzytasz?
                  > masz na tyle inteligencji, żeby z tego potencjału skorzystać?

                  Tak, zdarza mi sie;)
              • hanni Re: System totalitarny - jak powstaje? 12.10.07, 17:49
                hubkulik napisał:

                > > podobno to że potrafimy myśleć - choć czasem zastanawiam się czy
                > > istotnie ;-))
                >
                > Dokladnie myslec logicznie, racjonalnie.

                Jak sie okazuje wiele zwierzat tez. Pewne gatunki ptakow potrafia np. obmyslac i
                realizowac zadania na poziomie myslenia kilkuletnich dzieci.

                > Czlowiek rozni sie od zwierzat takze tym, ze potrafi zadac pytanie "kim jestem? "

                Ala tak samo jak zwierze nie potrafi na nie odpowiedziec.
                • hubkulik Re: System totalitarny - jak powstaje? 12.10.07, 18:03

                  > > Czlowiek rozni sie od zwierzat takze tym, ze potrafi zadac pytanie "kim j
                  > estem? "
                  >
                  > Ala tak samo jak zwierze nie potrafi na nie odpowiedziec.

                  To prawda. Mimo to nurtuje mnie to:
                  "Czym jestem?"
                  • facettt Re: System totalitarny - jak powstaje? 12.10.07, 18:06
                    hubkulik napisał:

                    >
                    > > > Czlowiek rozni sie od zwierzat takze tym, ze potrafi zadac
                    pytanie
                    > "kim jestem? "

                    Zdecyduj sie, chodzi o pytanie: czym jestes, czy kim jestes?

                    Gdyz na pytanie: czym jestem? (np. smieciarzem, dyrektorem itd...)
                    - To dosc latwo odpowidziec :)))
                    • hubkulik Re: System totalitarny - jak powstaje? 12.10.07, 18:20
                      Rzeczywiscie mozna zapytac "kim jestem?" i "czym jestem?".
                      Jest pewna roznica.
                      Pytanie "kim jestem?" zaklada ze jestem jakas osoba, "czym jestem?" natomiast
                      zdaje mi sie szersze, zawiesza zalozenie ze jestem osoba. Moze jestem cialem,
                      materia, dusza, swiadomoscia, jakas forma energii?
    • j-k To oczywiste + jeszcze... 12.10.07, 17:44
      Do tego dodaj slabosc panstwa prawa.

      Silne Panstwo Prawa, chetnych do dyktatury
      i rozliczen POZAPRAWNYCH zdazy pozamykac.
      • hubkulik Re: To oczywiste + jeszcze... 12.10.07, 18:15
        Prawo to funkcja swiata logiki, nie emocji i mitycznych wyobrazen.
        Logika porzadkuje.

        To nie jest jednak takie proste, poniewaz jak stworzysz system logiczny, to
        nieuchronnie doszukasz sie sprzecznosci. Dlatego min. systemy prawne musza
        ewoluowac.

        Poza tym mniej prawa i zasad by bylo, gdyby ludzie sobie ufali.

        W sytuacji jednak takiej jaka jest dobrze, ze formuly prawne sa i ze mozna je
        negocjowac, zmieniac.

        A do egzekwowania prawa sa niezalezne sady.

        Co to znaczy, ze niezalezne? Kolejny temat.
        Czy cos moze byc tak naprawde niezalezne od czegos innego?
        Moze tylko bardziej lub mniej (wedle jakichs kryteriow zalezne lub niezalezne).

        Niemniej w systemie totalitarnym na pewno niezalezne nie sa.
        Jak wygladaja sady i egzekwowanie prawa w systemie demokratycznym?
        • j-k odpowiadasz na moj post? 12.10.07, 18:22
          gdyz ma wrazenie - ze na Twoje (wlasne) watpliwosci...

          Powtarzam: w celu niedopuszczenia do dyktatury (czyli checi
          rozliczen pozaprawnych) musisz miec silne panstwo prawa.

          czyli przyzwoite prawo i silne organy egzekujace to prawo
          (sady, prokuratury, policja).

          Gdyby Niemcy, Republika Weimarska (dla przykladu) byly w 1930-33
          silnym panstwem, to czolowke hitlerowska by pozamykano
          i skonczyloby sie na rozruchach.
          • hanni Re: odpowiadasz na moj post? 12.10.07, 18:27
            Demokracja moze byc silna tylko sila przekonania do demokracji swoich obywateli.
            W Republice Weimarskiej, inaczej niz w obecnych Niemczech tej sily bylo zbyt malo.
            • hubkulik Re: odpowiadasz na moj post? 12.10.07, 18:41
              Przyklad Niemiec lat trzydziestych pokazuje, ze w demokratyczny sposob mozna
              wybrac rzad totalitarny. Niemcy juz ta lekcje przeszli. Czy my Polacy tez tego
              chcemy?
              Dotychczas rzady totalitarne nam narzucano, ale teraz mamy okazje sami wybrac.
              Rzad totalitarny ma swoje korzysci: latwosc rzadzenia, brak ciaglych klotni
              koalicyjnych, porzadek poniewaz jest latwosc trzymania wszystkich za morde...
              Jest posluszenstwo, jest pewien spokoj i harmonia. Nie widac ciaglych
              frustrujacych wojn na gorze. Jedna wladza dziala szybciej i skuteczniej, bez
              ciaglych zajmujacych czas negocjacji koalicyjnych, rozgrywek z opozycja, ale
              tylko po swojemu.
              Czyzbysmy sie za tym stesknili?
              Czyzbysmy mieli dosc "szalenstwa" demokracji i czekamy z utesknieniem na kogos
              kto przywroci silna reka porzadek? Jak Pilsudski, do dzis traktowany przez wielu
              jak maz stanu?
              • hanni Re: odpowiadasz na moj post? 12.10.07, 18:57
                Pilsudski spelnil swoja role, gdy kultura demokracji byla w duzej czesci Europy
                w powijakach.

                A za dyktatura teskni faktycznie bardzo duza czesc spoleczenstwa w Polsce, choc
                nie zdaje sobie nawet z tego sprawy. Demokracja jest teraz juz sprawdzonym
                modelem na kontynencie, ktory po raz pierwszy w jej historii zapewnil jej
                niespotykany wczesniej okres wolnosci i dobrobytu.
                Wielu prosto myslacych ludzi uwazajacych sie za demokratow nie wahaloby sie w
                jej obronie uzyc metod stosowanych przez panstwa totalitarne :). To taki swoisty
                paradoks neofitow demokracji, choc nie tylko, co widac chocby po przykladzie USA.

                Polska raczej nie ma szans na pozegnanie z demokracja, choc moze ona jeszcze w
                ciagu dalszych konwulsji porodowych przybierac groteskowe formy. Jestesmy
                uzaleznieni od Europy i to wiedza naprawde wszyscy. W naszej swiadomosci
                demokracja zachodnia to "raj" do ktorego chcielismy przez caly okres komuny.
                Poza tym Europa nawet na to by nie pozwolila. Sama grozba pozbawienia Polski
                prawa glosu w Unii (mozliwa) jest wystarczajacym straszakiem.
                • hubkulik Re: odpowiadasz na moj post? 12.10.07, 19:09
                  >Sama grozba pozbawienia Polski
                  > prawa glosu w Unii (mozliwa) jest wystarczajacym straszakiem.

                  Chyba jest jakis podswiadomy proces badania co takiego musimy zrobic, by grozba
                  tego stala sie faktem. I dopiero kiedy to nastapi, to sytuacja sie uspokoi, albo
                  pogorszy, bo dla wielu bedzie to dowod ze UE jest nowym ZSRR i rozpoczna sie
                  spoleczne niepokoje.
                  Jak mawiaja po rosyjsku: jewropejski sojuz

                  Sama Polska musi byc ciekawa dla samej Europy. Ciagle duchy totalitaryzmu w
                  obrebie demokracji.
                  Ciekawy jestem jak inne panstwa (tzw. o dojrzalej demokracji) sobie z tym radzily.
                  • hanni Re: odpowiadasz na moj post? 12.10.07, 20:44
                    hubkulik napisał:

                    > Ciekawy jestem jak inne panstwa (tzw. o dojrzalej demokracji) sobie z
                    > tym radzily.

                    Ciagle jeszcze musza sobie radzic. Ekstremalna lewica i prawica to zjawiska
                    ciagle tam obecnie. Tyle, ze tam to kilka wzglednie kilkanascie procent a w
                    Polsce znacznie wiecej.
                    Z drugiej strony polska ekstrema rozni sie od zachodniej, bo wszyscy wiedza, jak
                    Polska jest zalezna od Zachodu.
                    Gdybysmy mieli zloza ropy albo PKB wysoko rozwinietych krajow to pewnie
                    wygladaloby to inaczej. Obawiam sie, ze duzo tragiczniej: Skoro teraz juz ciagle
                    grozimy vetem, to co byloby, gdybysmy musieli finansowac duzo biedniejsze kraje?
                    Byc moze do tego stawiajace ciagle tak nieskrepowanie zadania jak teraz Polska?

            • j-k niezupelnie 12.10.07, 19:56
              kwestie egzekucji prawa wykonuje aparat Panstwa, a nie obywatele.
              To ludzie aparatu panstwa wyczuli interes w przejsciu na strone
              Hitlera.
              Nikt na nich wikszego nacisku nie wywieral
              ani "LUD", ani Nazisci...
              Hiler "kupil" ich obietnica przywilejow ...
          • hubkulik Re: odpowiadasz na moj post? 12.10.07, 18:33
            Co to sa silne organy egzekwujace?
            Czy w latach stalinowskich, jak najbardziej totalitarnych byly silne organy
            egzekwujace?

            Ale jeszcze ciekawsze pytanie:
            Co to jest przyzwoite prawo?
            Mysle, ze odpowiedz na to pytanie nie jest jednoznaczna.
            Moznaby jednak pytac, jakie przyzwoite prawo ma szanse wzmacnic struktury
            demokratyczne panstwa i poprawic poczucie bezpieczenstwa jego obywateli?
            Pytanie troche precyzyjniejsze, ale przy tak zlozonej strukturze jakim jest
            zbior formul prawnych, precyzyjna odpowiedz na to pytanie moglaby chyba zawrzec
            wiele tomow.

            Czy obecne prawo jest nie-przyzwoite? Co jest nie tak?
            A moze... wszystko jest juz na swoim miejscu?
            I dalej ewoluuje?
            • Gość: bb Re: odpowiadasz na moj post? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.07, 18:58
              > Czy obecne prawo jest nie-przyzwoite? Co jest nie tak?

              Nie jest. Nie daje równych szans na rozwój. Nie każdy może to czy
              tamto. Jak wiemy, wielu dorobiło sie właśnie na lukach prawnych -
              wciąż nie uszczelnionych. Dlaczego istnieją?
              Tu ogranicza sie zwykłego człowieka nie dając mu szans - brak tego
              pakietu Kluski np - choć on wcale nie doskonały. Ale np w UK
              prowadzenie działalności to pryszcz - 2 funty na tydzień, otwierasz
              na telefon, możesz kilka mies. po rozpoczęciu (czyt. sprawdzeniu czy
              twoj pomysł działa) zaliczyć koszty, sprawozdania składasz raz na
              rok - porównaj to z naszymi warunkami. Czy ktoś tu chce byś się
              rozwijał? Na dzień dobry musisz odnieść 800 zł do ZUS, mozolić się z
              PITami i śmitami kilka dni w miesiacu, ganiać z jednego końca miasta
              na drugi i opowiadać się co chwila - a jakiś urzędas będzie oceniać
              czy masz dobry pomysł czy nie - chyba nie po to byś sukces odniósł,
              nie?
              Przykłady można mnożyć. Tu zwykły człowiek jedynie marnuje czas.
              Ehhh.
              • hubkulik Re: odpowiadasz na moj post? 12.10.07, 19:02
                To, ze jestesmy w procesie zmian, to chyba wszyscy jestesmy zgodni, zarowno
                obywatele, jak i partie polityczne.
                Jest miejsce na roznice zdan, jest miejsce na negocjacje stanowisk, jest miejsce
                na zmiane i wdrazanie nowego prawa.
                • Gość: cc Re: odpowiadasz na moj post? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.07, 19:37
                  a mnie to wygląda na celowe zabijanie kreatywności i duszenie
                  przedsiębiorczości jednostek.
                  Większość zasad została stowrzona w ostatnich latach.
            • j-k odpowiadasz na moj post? 12.10.07, 20:01
              Prawo polskie JEST przyzwoite.

              A tylko aparat egzekucji prawa jest zbyt ulegly wladzy , gdyz malo
              zarabia... (policja, prokuratura...)

              I jeszcze tylko sady ciesza sie autorytetem i niezaleznoscia...
              CHOCIAZ SA NIEMRAWE...
    • boruta_wwa Re: System totalitarny - jak powstaje? 12.10.07, 17:47
      wszystko zaczyna się od choroby psychicznej pewnych bliżniaków :(
      b.
      • hubkulik Re: System totalitarny - jak powstaje? 12.10.07, 18:25
        Blizniacy zostali wybrani i zgromadzili wokol siebie grono oddanych ludzi. Sami
        z siebie by tego nie zrobili.

        Podobnie nie sam Stalin, nie sam Husajn, Hitler, Lukaszenka.
        Oczywiscie nie ta sama skala, ale podobny mechanizm obwiniania jednego (w tym
        wypadku dwoch), szukanie kozla ofiarnego, winnego calego zla. Umiejscowienie
        winy w jednej osobie (lub w jednej parze blizniakow;) nigdy nie jest precyzyjne
        i tak naprawde nie rozwiazuje problemu.
        Co rozwiazuje problem?

        ZAWSZE zaczynam od siebie.
    • katrina_bush To stara recepta Adolfa H. i Josipa Wisarjonowicza 12.10.07, 18:53
      hubkulik napisał:

      > Tak sie zastanawiam, jak powstaje typowy system totalitarny.
      > Czy nie jest przypadkiem tak, ze zwykle pierwotnie dobre intencje
      podszyte sa
      > checia zemsty i rozliczeniem dawnego ukladu wladzy?
      >

      To stara recepta Adolfa H. i Josipa Wisarjonowicza.
      • Gość: bb Re: To stara recepta Adolfa H. i Josipa Wisarjono IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.07, 19:00
        lub po prostu chęcią pławienia się w luksusie władzy?
        • hubkulik Re: To stara recepta Adolfa H. i Josipa Wisarjono 12.10.07, 21:19
          To jest zlozona kwestia. Ja mysle, ze wladza wcale nie jest takim luksusem jak
          sie wydaje. Wszyscy sie na Ciebie gapia, krytykuja, atakuja. Jest koniecznosc
          zaspokojenia wielu sprzecznych ze soba zadan, wielu grup spolecznych. Zaczynasz
          miec tego dosyc, ale to jest jak uzaleznienie. Fakt, ze miliony zwracaja uwage,
          sprawia ze jest sie pelnym energii, jest poczucie ze jest sie kims niezwykle
          waznym, ze robi sie cos niezwykle waznego. Wchodzi sie w pewien trans. Poza
          ewidentnymi psychopatami wiekszosci z nich wydaje sie, ze naprawde robia cos
          waznego dla innych. Jest wielkie zadanie do spelnienia, mozna powiedziec misja.
          Podczas gdy byc moze wczesniej odczuwalo sie pustke istnienia, teraz jest po co
          zyc, dopoki jest sie u wladzy, jest po co zyc.
          Gorzej jest jak sie odchodzi od wladzy. Jest to jak odebranie narkotyku. Ci
          ludzie sa jak na glodzie narkotykowym. Jest wielka, nieznosna pustka. Popatrzcie
          na Kwasniewskiego, jak on teraz wyglada. Obraz nedzy i rozpaczy. Dlatego chca
          utrzymac dostep do kolejnych dawek narkotyku, chca sie utrzymac u wladzy. Jest
          to niekiedy takze po prostu zwykla walka o przetrwanie, bo jak sie utrzymac przy
          wladzy, to sie pozostaje bezkarnym.
          Ale to nie jest nic zabawnego, przypomina mi to raczej zebranie o heroine.
          Nie wiem wiec, czy to jest taki znowu luksus.
          • Gość: bbb Re: To stara recepta Adolfa H. i Josipa Wisarjono IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.07, 21:46
            rozumiem że, nie będziesz sie na nią porywał?
            • hubkulik Re: To stara recepta Adolfa H. i Josipa Wisarjono 13.10.07, 01:10
              Hehe no chyba nie.
              Musialbym zmienic nastawienie na bardziej pozytywne.
              Mysle, ze sa politycy ktorzy w miare uczciwie i rzetelnie wykonuja swoja prace.
    • qqazz Bardzo różnie 13.10.07, 13:30
      W historii bywało juz ich wiele, idealny totalitaryzm (czyli taki
      który nie ma szans na upadek) opisał Orewll w "Roku 1984". Moim
      skromnym zdaniem analiza przeobrazania się unii europejskiej jest
      dobra lekcją pogladową na tworzenie totalitaryzmu w który ludzie
      bezmyślnie i bezrefleksyjnie wierzą.
      • hubkulik Re: Bardzo różnie 13.10.07, 15:19
        Unia Europejska - totalitaryzm?
        Gdzie widzisz totalitaryzm w Unii Europejskiej?
        • qqazz Re: Bardzo różnie 14.10.07, 00:17
          hubkulik napisał:
          > Unia Europejska - totalitaryzm?
          > Gdzie widzisz totalitaryzm w Unii Europejskiej?

          Totalitaryzm polega na jak największej ingerencji państwa w życie
          obywateli a unia tym sie dokładnie zajmuje i do tego zmierza - do
          porzadkowania i regulowania zycia "bydła" ja zamieszkujacego,
          oczywiscie na jego żadanie i po uprzednim wtłoczeniu mu do łbów że
          tak ma byc i tak jest najlepiej, poglądy że tak jest źle i że
          inaczej moze byc lepiej są w jezyku jewrojentuzjastów złe, wrogie,
          homofobiczne etc.etc. takie to czasy nastają niestety, powoli ale
          nastają.



          pozdrawiam
    • pink.freud Re: System totalitarny - jak powstaje? 13.10.07, 18:22
      Hehehe.. totalitaryzm zaczyna się w głowach:)
      Powstaje bardzo prosto. Kupujesz 1 gazetę, póżniej drugą, trzecią... przejmujesz media i hodujesz bydło. Zamiast totalitaryzmu uzywasz okreslenia demokracja, zamiast fizycznej eksterminacji prowadzisz walkę o pokój i tolerancję.
      Minimalizujesz koszty ograniczając liczbę opłacanych partii do 2 a by nie zdarzały się niespodzianki tworzysz tak duże organizmy jak USA czy UE by już nigdy bydło nie miało bezpośrednio wpływu na rządy i... się kręci ładnie wszystko:)
      • hubkulik Re: System totalitarny - jak powstaje? 13.10.07, 19:21
        Z tego co czytam, to mam wrazenie ze probujesz wykazac podobienstwo miedzy
        totalitaryzmem, a demokracja. Uzywasz metafory: hodowanie bydla. Moglbys
        precyzyjniej wyjasnic, co rozumiesz pod tym okresleniem (kto lub co jest
        "bydlem", co to jest "hodowanie") i w jaki sposob powiazane jest to zarowno z
        systemem totalitarnym jak i demokratycznym?
Pełna wersja