Za moje podatki...

15.03.08, 17:35
Właśnie przeczytałam komentarze do artykułu o więźniu, który chce
usunąć tatuaże. Jeden z formurowiczów, nie chce by robić to z "jego"
podatków. Kolejny przykład niezrozumienia zasad życia w
społeczeństwie. Więc ja się nie zgadzam, by z moich podatków:
- budować jakieś stadiony/nie lubię piłki nożnej
- budować hospicja/póki co jestem młoda i zdrowa
- finansować działalność PiS/nie popieram PiS
...
Można wymieniać bez końca. Kiedy ludzie zrozumieją, że podatki są
maszymi podatkami a nie "moimi" podatkami? Są pewne sprawy dotyczące
całego społeczeństwa. W interesie społeczeństwa jest pozwolić temu
chłopakowi na normalne, uczciwe życie.
Ale wracając do sedna, nie denerwuje Was pisanie o podatkach, jakby
były osobistymi oszczędnościami? I nie mam na myśli trwonienia
pieniędzy na ciastka dla ministra czy fundowania ŚOP, bo to z
interesami społeczeństwa i Polski nie ma nic wspólnego. Ale
resocjalizacja tak, jak najbardziej.
    • bill_d-fens Re: Za moje podatki... 15.03.08, 19:15
      Jeden z formurowiczów, nie chce by robić to z "jego"
      > podatków. Kolejny przykład niezrozumienia zasad życia w
      > społeczeństwie.

      Wybacz, ale to, co ty prezentujesz to kolejny przykład niezrozumienia prostego
      słowa pisanego.
      Chyba jasno napisałem, jak takie sprawy należy załatwiać. Wszelkie tego typu
      działania 'charytatywne' powinny być finansowane z dobrowolnych składek
      wpłacanych na konto odpowiedniej fundacji.
      Kogo wzrusza taka historyjka nawróconego degenerata i chce mu dać szansę na
      "normalne, uczciwe życie" ten niech sobie na niego płaci z własnych pieniędzy i
      w swoim imieniu.
      Dlaczego niby pieniądze ma dostać ten bęcwał, który sam sobie wydziargał twarz,
      a nie jedna z setek tysięcy osób położonych w dużo gorszej sytuacji i to nie z
      własnej winy? I to arbitralną decyzją urzędasa. Tu nie chodzi o tą konkretną
      sumę, tylko o zdrowe zasady.

      ięc ja się nie zgadzam, by z moich podatków:
      > - budować jakieś stadiony/nie lubię piłki nożnej

      zgadzam się w 100%
      Powinien to zrobić prywatny inwestor, który kupiłby prawo do wybudowania
      stadionu w UCZCIWYM PRZETARGU tzn. licytacji i dobrze by na tym zarobił.
      Ale buduje się takie rzeczy państwowo, bez uczciwych przetargów, żeby politycy
      i urzędnicy mogli się przy okazji nakraść.

      > - budować hospicja/póki co jestem młoda i zdrowa

      nad tym bym się głębiej zastanowił

      > - finansować działalność PiS/nie popieram PiS

      to oczywista oczywistość

      > Można wymieniać bez końca. Kiedy ludzie zrozumieją, że podatki są
      > maszymi podatkami a nie "moimi" podatkami?

      Już bardziej na lewo to chyba tylko ściana. Pieniądze, które wypracowałem, są
      moje. Część oddaję państwu aby zapewniło mi elementarne bezpieczeństwo i wymiar
      sprawiedliwości. Wszystko co idzie na inne cele jest dla mnie zwykłym złodziejstwem.
      W normalnym kraju państwo nie wyręcza instytucji charytatywnych.
Pełna wersja