kliwia-tylko
01.06.08, 21:38
Jak to możliwe, że z palącego się mieszkania wyszedł mężczyzna w
podeszłym wieku /80 lat/, przez nikogo niezatrzymywany, w szoku /
śmierć żony + pożar/ i błąkał sie przez dwie godziny po okolicy?
Ktoś go widział, wychodzącego z domu z palącymi wlosami! Dlaczego
nikt nie zareagował? Dlaczego taka znieczulica?