Dodaj do ulubionych

Polsce grozi demograficzna zapaść

30.06.08, 10:02
Czytam:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5408642,Polsce_grozi_demograficzna_zapasc.html
A w nim:
> Nie ma pomysłu, jak zachęcić młode pary do posiadania dzieci.

> winna temu jest niewłaściwa polityka prorodzinna, na którą
> przeznacza się zaledwie 1,4 proc. PKB

Czyż to nie jest dowód na totalitaryzm naszych władz demokratycznych?
Interesują się już i chcą regulować naszą prokreację!

Ale skoro się tak tym interesują, to mam propozycję dla władz: skoro nas
traktujecie jak zwierzęta, to poradźcie się w tej sprawie zoologów. Tyle że
ich odpowiedź może być dla was przykra - zwierzęta najchętniej mnożą się na
wolności... Wtedy, gdy nikt się nimi zanadto nie interesuje i nie opiekuje.
Wtedy, gdy mają własne sprawy we własnych łapach/kopytach, gdy nikt nie
wychowuje ich w bierności dając im usługi "za darmo". Mnożą się dobrze, gdy
mają wolność i święty spokój zamiast gwarancji "opieki zdrowotnej" i "godziwej
emerytury".

Ale nie, oni do takich wniosków nie dojdą. Oni wolą przeznaczać 1,4% PKB na
tresowanie rodzin. Bo oddają ludziom 1,0% PKB, ale 0,4% PKB trwonią pośród
"swoich".
Obserwuj wątek
    • migreniasta Re: Polsce grozi demograficzna zapaść 30.06.08, 15:05
      Rzeczywiście rozród na wolności daje więcej satysfakcji.Większość
      pierworodnych dzieci rodzi się wtedy gdy ich rodzice zostają
      spuszczeni z łańcucha.
      A swoją drogą to najlepszą polityką prorodzinną jest polityka
      prowadzona z dala od łoża i przedszkola. Giertychowe becikowe to
      polityka propolmosowska.Przedłużanie urlopów to cios w
      pracujących.Dajcie zarobić chłopom to do pracy pójdą tylko te
      kobiety , które chcą się realizować.Tego nam nie zabronią.


      Myślę ,że nie zostanę za to poddana inseminacji.
      • kot_behemot8 Re: Polsce grozi demograficzna zapaść 30.06.08, 17:41
        Dajcie zarobić chłopom to do pracy pójdą tylko te
        > kobiety , które chcą się realizować


        Taaaa... Niech chłopom dadzą zarobić a babom najlepiej zabrać
        pensje, niech pracuja za darmo jak im się zachciało realizowac
        zamiast bo bożemu dmuchac na domowe ognisko;))
    • e-skin [...] 30.06.08, 15:14
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • migreniasta Re: na to jest tylko jeden sposób 30.06.08, 15:20
        Dawać chłopom ile wlezie ale nie e-skinowi.
    • sibeliuss Re: Polsce grozi demograficzna zapaść 30.06.08, 15:18
      Co za kretynizm, Państwo ma niby zachęcać do rozmnażania?
      To jest decyzja dwojga ludzi i oni ponoszą konsekwencje powiększenia
      stadła. Polityka prorodzinna to wymysł katoli.
      • Gość: Wilia Re: Polsce grozi demograficzna zapaść IP: *.adsl.inetia.pl 30.06.08, 15:30
        Niekoniecznie katoli. Najbardziej drastyczne formy rządowa regulacja przyrostu
        naturalneg w kierunku jego maksymalizacji, przybrała w Rumunii za czasów
        Czauszescu, który miał ambicję być przywódcą wielkiego narodu.
      • lupus76 Re: Polsce grozi demograficzna zapaść 01.07.08, 14:47
        sibeliuss napisał:

        > Co za kretynizm, Państwo ma niby zachęcać do rozmnażania?
        > To jest decyzja dwojga ludzi i oni ponoszą konsekwencje powiększenia
        > stadła. Polityka prorodzinna to wymysł katoli.

        Nie, Sibeliuss, to akurat nie jest wymysł katoli. Powszechnie dostępne żłobki i
        przedszkola, ulgi dla pracodawców organizujących "u siebie" ogródki dla dzieci,
        inwestycje w budownictwo mieszkaniowe (czy choćby pomysł na dobre kredytowanie
        dla takich inwestycji), finansowanie zabiegów in vitro - to wszystko składa się
        na politykę pronatalistyczną (wymieniłem przykładowe zachęty - bardziej
        katolickie byłoby oczywiście prawo represyjne - na przykład wprowadzenie
        "bykowego") :)
    • jeanie_mccake Trzeba imigrantow 30.06.08, 17:02
      W Szkocji do niedawna grozilo, ze ludnosc spadnie ponizej 5.000.000.
      Teraz importujemy mlodych Polakow ktorzy pracuja na nasze emerytury,
      oraz Polki ktore rodza nam bobasy.
      • e-skin żadnych imigrantów! Polska dla Polakow! 30.06.08, 17:40
        ściagnąć tych zza Buga!
        • kot_behemot8 Re: żadnych imigrantów! Polska dla Polakow! 30.06.08, 17:45
          > ściagnąć tych zza Buga!


          Słusznie. Emerytów nigdy za wielu, ściągnąć wszystkie babcie i
          dziadków zza Buga, im nas więcej tym weselej:)
          • katrina_bush Re:Polska nie obędzie się bez masy imigrantów. 30.06.08, 17:58
            Polska nie obędzie się bez masy imigrantów...jezeli chce przetrwać.

            Tylko, że będzie to możliwe dopiero za jakies 20-30 lat !

            Jak na razie w polskim piekle żyć się nie da.

        • jeanie_mccake Re: żadnych imigrantów! Polska dla Polakow! 30.06.08, 22:59
          Wiesz, ze to Chinczycy maja budowac stadiony w Polsce?
          Polowa tu zostanie, bo Polki uwielbieja seksowne akcenty. Bedziesz
          mial siostrzenca pol-chinskiego. Fajnie, nie?
          • marek_brzeg Re: żadnych imigrantów! Polska dla Polakow! 30.06.08, 23:14
            A czemu nie?
            • jeanie_mccake Re: żadnych imigrantów! Polska dla Polakow! 30.06.08, 23:27
              No mowie, ze fajnie.
              Jak Polska przestanie byc 100% biala/slowianska/pseudokatolicka, to
              ludzie przestana sie bac innosci. Rasisci co prawde stanowia
              mniejszosc, ale to mniejszosc halasliwa i lekko irytujaca.
              Wiadomo, jak wyglada historia Polski.
              Wiadomo, ze czysto polska krew maja wylacznie ci, co za zadupiem
              mieszkaja i od pokolen pieprza sie z kuzynami.
              Ale nie wiadomo, czego sie boja ci, co krzycza "Polska dla Polakow".
              • marek_brzeg Re: żadnych imigrantów! Polska dla Polakow! 30.06.08, 23:30
                > Jak Polska przestanie byc 100% biala/slowianska/pseudokatolicka, to
                > ludzie przestana sie bac innosci.
                Nie wydaje mi się, żeby to było takie proste. Przed II wś Polska nie była w 100 proc. słowiańska i pseudokatolicka, a endecja trzymała się bardzo mocno.
                • jeanie_mccake Re: żadnych imigrantów! Polska dla Polakow! 30.06.08, 23:51
                  marek_brzeg napisał:

                  > Nie wydaje mi się, żeby to było takie proste. Przed II wś Polska
                  nie była w 100
                  > proc. słowiańska i pseudokatolicka, a endecja trzymała się bardzo
                  mocno.

                  To byla inna sytuacja - po raz pierwszy od dawna, Polacy mieli swoje
                  panstwo (etnicznie 65% polskie). Demagogom latwo bylo grzmiec, ze
                  obcy zawsze tu byli ale teraz groza temu, co mamy, podziela nas,
                  albo cos w tym stylu (osobiscie nie bylam tam, ale tak mi sie
                  wydaje).
                  Teraz od 2 pokolen, Polska jest nienaturalnie jednolita etnicznie,
                  ludzie sie do tego przyzwyczaili, niektorzy nawet mysla, ze to
                  normalnosc i tez boja sie obcych, tylko z innych powodow.
    • heretic_969 Kobiety nie będą rodzić, jeśli nie mają ku temu 30.06.08, 18:52
      warunków. A nie mają, bo:
      1. Państwo w ogóle im nie pomaga
      2. Nie mają wsparcia swoich partnerów, którzy nie potrafią ani zaoferować im
      materialnego komfortu, ani przejąć obowiązków w domu - a często nawet nie są w
      stanie wziąść odpowiedzialności za dziecko.

      Oczywiście pewne mody też są szkodliwe, np. na bycie singielką, ale z drugiej
      strony... jak tu nie być singielką przy takich marnych samcach?
      • 33qq Re: Kobiety nie będą rodzić, jeśli nie mają ku te 30.06.08, 19:21
        A w moim miasteczku, 40tys., nie ma żłobków a Jego wysokość Pan Gburmitrz
        zlikwidował dotacje dla przedszkoli dla grup 2latow, w ramach oszczędności (
        jednocześnie podnosząc sobie i kolegom uposażenie) i dlatego, że nie należy to
        do zadań własnych miasta.
        • kot_behemot8 Re: Kobiety nie będą rodzić, jeśli nie mają ku te 01.07.08, 09:21
          I dopóki w Polsce będą żyli idioci dla których polityka prorodzinna
          stanowi dowód na totalitaryzm państwa, dopóty nic sie pod tym
          względem nie poprawi.
          • Gość: Marcin Powiedziałaś co wiedziałaś IP: 118.130.217.* 02.07.08, 23:40
            Uwielbiam takie posty ograniczające się do inwektyw bez żadnego
            merytorycznego uzasadnienia. W stylu Rydzyka.

            • 33qq Re: Powiedziałaś co wiedziałaś 03.07.08, 09:15
              I dlatego powyższy napisałeś?
    • Gość: Emilka Re: Polsce grozi demograficzna zapaść IP: *.elartnet.pl 30.06.08, 22:18
      A ja owszem,czekam na wcielenie w życie polityki prorodzinnej. Od wielu lat. I
      uprzejmie informuję rząd, że ja się nie liczę (ja, to ja - wiadomo - kobiety -
      puch marny) , ale moje komórki jajowe mogą tego nie doczekać. I na moją
      emeryturę będzie się składały wnuki pana Jurka,Giertycha i paru innych, których
      stać na dzieci (co samo w sobie jest pocieszające)
      • dcio Re: Polsce grozi demograficzna zapaść 30.06.08, 23:37
        Pisze tak:

        Jesli pozwolimy by zydzi zabierali 95 % zarobionych przez Polakow pieniedzy (55%
        ZUS, 19 % podatek dochodowy, 22% WAT, do tego akcyza, podatki gruntowe i 55
        innych podatkow) to kobiety bede zmuszone do pracowania.

        Spoleczenstwo spi.


        Przypomina sie sztuka "Miales chamie zloty róg, ostal ci sie ino sznur"

        w 1918 roku wywalczylismy wolnposc , ocalilismy cala Europe przed
        zydem-bolszewikiem Trockim i Leninem, to i teraz damy sobie rade!!!!

    • truten.zenobi jak na razie problemem jest przeludnienie... 01.07.08, 00:39
      na jedno miejsce w przedszkolu jest 3 chętnych, dzieci w szkole uczą się na
      zmiany w 30 osobowych klasach, ceny mieszkań biją kolejne rekordy, drożeje
      żywność, paliwa, ....
      • kot_behemot8 Re: jak na razie problemem jest przeludnienie... 01.07.08, 09:19
        > na jedno miejsce w przedszkolu jest 3 chętnych


        Co świadczy wyłącznie o tym, ze przedszkoli jest za mało.
        • truten.zenobi Re: jak na razie problemem jest przeludnienie... 01.07.08, 10:22
          > Co świadczy wyłącznie o tym, ze przedszkoli jest za mało.

          obydwa wnioski na pierwszy rzut oka są równoprawne -albo ludzi jest za dużo albo
          czegoś jest za mało, OK teoretycznie przedszkola możemy wybudować, ale... do
          tego potrzebne sa pewne zasoby, gdy ich nie ma to właśnie mamy problem
          przeludnienia. bo tak naprawdę przeludnienie nie określa jakaś konkretna
          wielkość populacji ale właśnie stosunek tej wielkości do posiadanych zasobów.

          jeśli zaspokojenie podstawowych potrzeb przekracza możliwości posiadanych
          zasobów to wtedy mamy do czynienia z przeludnieniem
          • kot_behemot8 Re: jak na razie problemem jest przeludnienie... 01.07.08, 12:16
            Ale na przedszkola pieniądze są, trzeba je tylko wyłozyc.
            Przeludnienie (rzekome) zostawiłabym na boku, faktem
            niekwestionowanym jest zaś to, ze przyrost naturalny mamy jeden z
            najnizszych w Europie.
            • truten.zenobi Re: jak na razie problemem jest przeludnienie... 01.07.08, 12:38

              > Ale na przedszkola pieniądze są, trzeba je tylko wyłozyc.
              :)
              a gdzie?
              a poza tym to nie tylko problem pieniędzy, (to jest i owszem ale pośrednio)
              jeśli nie ma wolnego placu to koszt budowy skacze wielokrotnie w górę..
              nie ma też świeżego powietrza na które można by wyprowadzić dzieciaki... :P

              faktem
              > niekwestionowanym jest zaś to, ze przyrost naturalny mamy jeden z
              > najnizszych w Europie.


              no dobrze ale czy to źle? właśnie osiągnęliśmy maksymalne możliwości
              wykorzystania naturalnych zasobów... jesli będziemy w dalszym ciągu powiększać
              populację to doprowadzimy do strasznej biedy i klęski naszej cywilizacji...

              poza tym tak bardzo nie panikował bym z tym spadkiem, z tego co obserwuje po
              osiągnięciu pewnej stabilizacji ekonomicznej polacy decydują się na większą
              ilosć dzieci... co właśnie skutkuje znacznym wzrostem problemów
              socjalno-edukacyjnych (przepraszam za dziwoląga słownego ;) )
              • kot_behemot8 Re: jak na razie problemem jest przeludnienie... 01.07.08, 13:29
                truten.zenobi napisał:

                >
                > > Ale na przedszkola pieniądze są, trzeba je tylko wyłozyc.
                > :)
                > a gdzie?
                > a poza tym to nie tylko problem pieniędzy, (to jest i owszem ale
                pośrednio)
                > jeśli nie ma wolnego placu to koszt budowy skacze wielokrotnie w
                górę..
                > nie ma też świeżego powietrza na które można by wyprowadzić
                dzieciaki... :P



                Miejsca jest pod dostatkiem, pieniądze tez by się znalazły, brak
                tylko chęci - a chęci brak bo ludzie wolą opowiadać bzdury o tym ze
                polityka prorodzinna to totalitaryzm albo że katastrofa
                demograficzna to wymysł jajogłowych.



                >
                > faktem
                > > niekwestionowanym jest zaś to, ze przyrost naturalny mamy jeden z
                > > najnizszych w Europie.
                >
                >
                > no dobrze ale czy to źle?


                Tak. Nawet bardzo źle. A jak bardzo źle to sam sie o tym
                przekonaszs - jak za parenascie lat zrzutka na emerytów czyli
                składka zus bedzie dwa razy wyższa niż obecnie i nadal będzie rosła.


                właśnie osiągnęliśmy maksymalne możliwości
                > wykorzystania naturalnych zasobów...



                Nie osiągnelismy, daleko nam do tego.



                jesli będziemy w dalszym ciągu powiększać
                > populację to doprowadzimy do strasznej biedy i klęski naszej
                cywilizacji...


                Taaaa... takiej jak w Holandii na przykład (średnia zaludnienia
                parokrotnie wyższa niż w Polsce)




                >
                > poza tym tak bardzo nie panikował bym z tym spadkiem, z tego co
                obserwuje po
                > osiągnięciu pewnej stabilizacji ekonomicznej polacy decydują się
                na większą
                > ilosć dzieci...



                Ty może mniej obserwuj a bardziej czytaj statystyki;) Gdybym ja się
                kierowała obserwacjami, to wszyscy w Polsce zyliby w dobrobycie,
                mieli co najmniej 2 dzieci i domy z ogrodami i basenami - bo tak
                żyje większośc moich znajomych i sąsiadów.
                Statystyki pokazują, że ilość urodzeń w Polsce spada od lat i nic
                nie wskazuje na mozliwośc odwrócenia tego procesu.



                co właśnie skutkuje znacznym wzrostem problemów
                > socjalno-edukacyjnych (przepraszam za dziwoląga słownego ;) )


                Lepsze problemy socjalno-edukacyjne niz emerytalno-zdrowotno-
                składkowe (tez przepraszam)
                Mówiąc prościej: taniej wychodzi inwestowanie w szkoły, przedszkola
                i urlopy wychowawcze po to by "wyprodukować" armię pracowników
                płacących składki emerytalne niz płacenie tych składek samemu.
                A obojetnie co sobie napiszesz, nie zmieniwsz faktu że scenariusz
                zakładajacy składke zus w wysokości 70-80% poborów staje sie z
                każdym rokiem coraz bardziej realny.
                • truten.zenobi Re: jak na razie problemem jest przeludnienie... 01.07.08, 14:25
                  > Miejsca jest pod dostatkiem
                  ???tak?? to pojedź w zasadzie na dowolne blokowisko i znajdź jakiekolwiek wolne
                  miejsce..
                  :/

                  > właśnie osiągnęliśmy maksymalne możliwości
                  > > wykorzystania naturalnych zasobów...
                  >
                  > Nie osiągnelismy, daleko nam do tego.

                  a na jakiej podstawie tak twierdzisz? możesz podać jakieś przykłady? np. na
                  podstawie dostępności nośników energii, cen mieszkań(w stosunku do płac)
                  możliwości wyżywienia (np. kiedy jadłeś prawdziwą szynkę wolno spytać?) lub
                  czegoś w tym sensie...


                  ludzie wolą opowiadać bzdury o tym ze
                  > polityka prorodzinna to totalitaryzm

                  to jakby off topic ale nich będzie
                  oczywiście polityka prorodzinna to nie totalitaryzm ale to co nasi biurokraci
                  chcą przemycić pod ta nazwę może się z tym kojarzyć!

                  inną sprawą jest to że konsekwentnie prowadzi się politykę antyrodzinną promując
                  zachowania patologiczne

                  > Tak. Nawet bardzo źle. A jak bardzo źle to sam sie o tym
                  > przekonaszs - jak za parenascie lat zrzutka na emerytów czyli
                  > składka zus bedzie dwa razy wyższa niż obecnie i nadal będzie rosła.

                  być może tyle że zauważ że jeśli w międzyczasie zamiast inwestować w ilość
                  zainwestujemy w jakość to efektywność pracy będzie znacznie wyższa a więc poziom
                  życia i tak będzie wyższy
                  jeśli będziemy robić to co robimy w sferze edukacji to nic nie uratuje mojej
                  emerytury gdyz nawet kilkudziesięciomilonowa armia bezrobotnych i urzędników nie
                  zapewni mi nawet minimum socjalnego

                  > Ty może mniej obserwuj a bardziej czytaj statystyki;) Gdybym ja się
                  > kierowała obserwacjami, to wszyscy w Polsce zyliby w dobrobycie,
                  > mieli co najmniej 2 dzieci i domy z ogrodami i basenami - bo tak
                  > żyje większośc moich znajomych i sąsiadów.
                  > Statystyki pokazują, że ilość urodzeń w Polsce spada od lat i nic
                  > nie wskazuje na mozliwośc odwrócenia tego procesu.

                  a czytałaś ostatnie? bo właśnie na takie informacje powoływali się urzędnicy
                  tłumacząc się z wzrostu problemów z umieszczeniem dziecka w przedszkolu...
                  poza tym mnie bardziej interesuje realny świat. bo w takim żyję! co z tego że
                  oficjalna stopa inflacji jest na poziomie 4% gdy ceny żywności paliwa czynsze
                  bilety itd ... wszystko to zdrożało znacznie więcej, ba nawet moja pensja rośnie
                  szybciej niż oficjalna inflacja - szkoda że nie szybciej niż wydatki na życie...

                  > Mówiąc prościej: taniej wychodzi inwestowanie w szkoły, przedszkola
                  > i urlopy wychowawcze po to by "wyprodukować" armię pracowników
                  mała poprawka
                  1. nikt nie chce inwestować i nie inwestuje.. a gdy do tego dochodzi jeszcze
                  niewielki wzrost liczby urodzeń to zaczyna się tragedia
                  2. ta cała armia nisko kwalifikowanych pracowników nie ma szans na znalezienie
                  pracy w Polsce.. fabryki taniej mieć w chinach ośrodki innowacyjne w stanach ...
                  a więc ta cała armia zostanie armia bezrobotnych

                  > A obojetnie co sobie napiszesz, nie zmieniwsz faktu że scenariusz
                  > zakładajacy składke zus w wysokości 70-80% poborów staje sie z
                  > każdym rokiem coraz bardziej realny.
                  oczywiście i niezależnie co napisze ta maszyna do utylizacji efektów naszej
                  pracy jest w stanie roztrwonić każdą kasę
                  • kot_behemot8 Re: jak na razie problemem jest przeludnienie... 02.07.08, 10:43
                    truten.zenobi napisał:

                    >
                    > a na jakiej podstawie tak twierdzisz? możesz podać jakieś
                    przykłady? np. na
                    > podstawie dostępności nośników energii, cen mieszkań(w stosunku do
                    płac)
                    > możliwości wyżywienia (np. kiedy jadłeś prawdziwą szynkę wolno
                    spytać?) lub
                    > czegoś w tym sensie...


                    Wszystko o czym piszesz nie jest efektem przeludnienia tylko
                    zaniedbań cywilizacyjnych i ogólnie słabej gospodarki. Dowód na to
                    dałam już zdaje się wcześniej - prawie wszystkie kraje bogatej
                    części Europy sa gęsciej od nas zaludnione i najwyraźniej nie
                    przeszkadza im to w osiaganiu wielokrotnie wyzszej stopy zyciowej.
                    Natomiast np Mongolia mimo bardzo małego zaludnienia jakos z
                    zamożności nie słynie.




                    > to jakby off topic ale nich będzie
                    > oczywiście polityka prorodzinna to nie totalitaryzm ale to co nasi
                    biurokraci
                    > chcą przemycić pod ta nazwę może się z tym kojarzyć!


                    To ja tez oftopicznie dodam, ze spora część Polaków w spadku po
                    komunizmie (a raczej w spadku po antykomunizmie...) odzieziczyła
                    obsesyjną skłonność do doszukiwania się totalitaryzmu i lewicowosci
                    we wszystkim na co stąpna. Niedługo pewno lewicowe i totalitarne
                    będa nawet ruskie pierogi;)))



                    >
                    > inną sprawą jest to że konsekwentnie prowadzi się politykę
                    antyrodzinną promują
                    > c
                    > zachowania patologiczne



                    Och, dośc juz było o księżach pedofilach...




                    >
                    > być może tyle że zauważ że jeśli w międzyczasie zamiast inwestować
                    w ilość
                    > zainwestujemy w jakość to efektywność pracy będzie znacznie wyższa
                    a więc pozio
                    > m
                    > życia i tak będzie wyższy


                    A pomyslałes moze, ze jakby to było naprawdę takie proste, to w
                    krajach bardziej zaawansowanych technologiocznie i cywilizacyjnie od
                    nas już dawno by na to wpadli? A widzac nie wpadli, bo ich
                    demografowie płaczą tak samo jak nasi a imigracja zarobkowa nie
                    maleje, bo ciągle brak ludzi do prostych prac.



                    > jeśli będziemy robić to co robimy w sferze edukacji to nic nie
                    uratuje mojej
                    > emerytury gdyz nawet kilkudziesięciomilonowa armia bezrobotnych i
                    urzędników ni
                    > e
                    > zapewni mi nawet minimum socjalnego



                    Nie ma żadnej gwarancji, ze jak dzieci będzie mniej to edukacja
                    będzie lepsza, to raz. W większej populacji dzieci łatwiej wybrac
                    grupe wybitnie uzdolnionych którzy popchną gospodarke do przodu, to
                    dwa. Do rozwoju gospodarczego potrzebni sa takze robotnicy a im ten
                    rozwój dynamiczniejszy tym więcej ich trzeba - to trzy. I po
                    czwarte: starzejące się społeczeństwo potrzebuje wielu młodych rąk
                    do prac pielegnacyjnych i żadne "inwestowanie w jakość" nie sprawi,
                    że trzeba ich będzie mniej. Po piate, mało młodych ludzi oznacza
                    krach w nieruchomosciach a w następnej kolejnosci na giełdzie - co
                    ma oczywistey wpływ na wypłaty emerytur innych niz zusowska.




                    >
                    > a czytałaś ostatnie? bo właśnie na takie informacje powoływali się
                    urzędnicy
                    > tłumacząc się z wzrostu problemów z umieszczeniem dziecka w
                    przedszkolu...


                    Na to odpisałam w poście niżej.


                    > poza tym mnie bardziej interesuje realny świat. bo w takim żyję!
                    co z tego że
                    > oficjalna stopa inflacji jest na poziomie 4% gdy ceny żywności
                    paliwa czynsze
                    > bilety itd ... wszystko to zdrożało znacznie więcej, ba nawet moja
                    pensja rośni
                    > e
                    > szybciej niż oficjalna inflacja - szkoda że nie szybciej niż
                    wydatki na życie..


                    To wszystko swiadczy o marnej gospodarce a nie o przeludnieniu. Ty
                    serio uważasz, ze jakby nas było mniej to ceny w sklepach byłyby
                    nizsze? ;)))




                    > 2. ta cała armia nisko kwalifikowanych pracowników nie ma szans na
                    znalezienie
                    > pracy w Polsce..


                    Alez bardzo się mylisz! Własnie nisko i średnio kwalifikowanych
                    pracowników najbardziej obecnie brakuje - budowlańców po zawodówce,
                    robotników drogowych po krótkim przeszkoleniu, ludzi do pracy w
                    rolnictwie i ogrodnictwie...



                    fabryki taniej mieć w chinach ośrodki innowacyjne w stanach ..
                    > .
                    > a więc ta cała armia zostanie armia bezrobotnych
                    >
                    > > A obojetnie co sobie napiszesz, nie zmieniwsz faktu że scenariusz
                    > > zakładajacy składke zus w wysokości 70-80% poborów staje sie z
                    > > każdym rokiem coraz bardziej realny.
                    > oczywiście i niezależnie co napisze ta maszyna do utylizacji
                    efektów naszej
                    > pracy jest w stanie roztrwonić każdą kasę


                    To nie zus trwoni naszą kasę. Wydatki własne zus sa stosunkowo
                    niskie, znacznie nizsze niż w OFE. Naszą kase trwonia populistyczni
                    politycy którym brak odwagi na przeprowadzenie prawdziwej reformy
                    emerytalnej z drastycznym ograniczeniem przywilejów i podwyzszeniem
                    realnego wieku emerytalnego. Zus jako taki nie ma na te polityke
                    najmniejwszego wpływu.
                    • truten.zenobi Re: jak na razie problemem jest przeludnienie... 02.07.08, 22:51
                      > Wszystko o czym piszesz nie jest efektem przeludnienia tylko
                      > zaniedbań cywilizacyjnych
                      np. kończące się złoża taniej ropy...
                      wystrczył jeden rok złych warunków atmosferycznych by naruszyć
                      zapasy żywości i wywołać drożyznę... co bedzie jeśli zmiany
                      klimatyczne będą powodować że to stanie się normą???

                      Niedługo pewno lewicowe i totalitarne
                      > będa nawet ruskie pierogi;)))
                      :) tu pewnie masz rację!

                      akurat nie to miałem na myśli... a rozdawnictwo kasy, i pare innych
                      rzeczy
                      ;)

                      Do rozwoju gospodarczego potrzebni sa takze robotnicy a im ten
                      > rozwój dynamiczniejszy tym więcej ich trzeba - to trzy.
                      to jest ta cześć Twojej wypowiedzi z którą najbardziej sie nie
                      zgadzam.

                      powiem tak: kiedyś by wytoczyć 100tys sworzni trzeba było całej armi
                      robotników, teraz paru inzynierów, paru robotników też jest
                      potrzebnych ale poza "podawaczami" i sprzątającymi potrzebne sa o
                      niebo wyzsze kwalifikacje..
                      różnica wynika z tego że zamiast tokarek rewolwerowych powszechnie
                      się używa "automatów sterowanych numerycnie"

                      w tym co piszesz jest pewnie troche racji ale zauważ że nie
                      porównujemy 5 do 8 tylko wartości wyrażone w setkach tysięcy
                      czyli w swojej skali statystycznie dzieci z mniejszych rodzin bedą
                      otrzymywać lepsze wykształcenie niż z rodzin większych


                      > To wszystko swiadczy o marnej gospodarce a nie o przeludnieniu.
                      to akurad przył przykład na to jak oficjalne wskaźniki mają się do
                      rzeczywistości... odpowiedź na Twój zarzut że nie znam danych
                      statystycznych..

                      > Alez bardzo się mylisz! Własnie nisko i średnio kwalifikowanych
                      > pracowników najbardziej obecnie brakuje - budowlańców po
                      zawodówce,
                      > robotników drogowych po krótkim przeszkoleniu, ludzi do pracy w
                      > rolnictwie i ogrodnictwie...
                      ależ to Ty się mylisz! obecnie nie potrzeba ludzi do noszenia cegieł
                      a np. do kładzenia nowoczesego tynku musisz umieć przeczytać i
                      zrozumieć instrukcję (czasem w JA)


                      > To nie zus trwoni naszą kasę.
                      ależ trwoni pomyś o tych pobudowanych pałacac, o niedziałającym
                      sysemie komputerowym... by wymienic tylko to co ważniejsze... ile to
                      razem mld pochłoneło???
                      dodajmy do tego straszna biurokrację...

                      Naszą kase trwonia populistyczni
                      > politycy którym brak odwagi na przeprowadzenie prawdziwej reformy
                      > emerytalnej z drastycznym ograniczeniem przywilejów
                      do tego miejsca w zasadzie sie z Tobą zgadzam ale ..

                      podwyzszeniem
                      > realnego wieku emerytalnego

                      podnoszenie wieku emerytalnego jest bez sensu zwłasza jesli znaczny
                      % ludzi młodych pozostaje bez pracy.. jedynie odebranie
                      wcześniejszych emerytur ludziom faktycznie pracującym za biurkiem
                      mogło by podnieść przeciętny wiek przejscia na emeryture - i tu bym
                      się zgodził..
                • silic Nie kłam. 02.07.08, 09:53
                  > Statystyki pokazują, że ilość urodzeń w Polsce spada od lat i nic
                  > nie wskazuje na mozliwośc odwrócenia tego procesu.

                  Kłamiesz albo nie potrafisz czytać.

                  Ilość urodzeń w Polsce (dane GUS):
                  rok 2006 374244
                  rok 2005 364383
                  rok 2004 356131
                  rok 2003 351072

                  Jak widzisz ilość urodzeń nie spada od lat a rośnie. Nie trzeba niczego odwracać.

                  • kot_behemot8 Re: Nie kłam. 02.07.08, 10:13
                    Bzdura. Liczą sie tendencje notowane w dłuzszym czasie i z
                    uwzglednieniem wwskaźników demiograficznych - np tego czy w wiek
                    prokreacyjny wchodzi wyż czy niz demograficzny (zgadnij pysiu kiedy
                    sie rozmnażaja dorosłe obecnie dzieci z wyżu lat 80-siątych;)
                    Dane które cytujesz roztrabił na całą Polske PiS twierdzac, że
                    dowodzą one sukcesu ich "polityki prorodzinnej" ze szczególnym
                    uwzglednieniem becikowego;)))
                    Nawet najgłupsza propaganda powinna sie opierac na nieco
                    solidniejszej wiedzy.
                    Dla tej rozmowy istotne jest tylko to, ze przyrost naturalny mamy
                    jeden z najnizszych w Europie. Propisowska propaganda tego nie
                    zmienia.
                    • silic Re: Nie kłam. 02.07.08, 10:32
                      Bzdura? Nie , to fakty. Pokazałem ci , że ilość urodzeń w Polsce od kilku lat
                      nie spada a rośnie. To zdaje się zaprzecza stwierdzeniu " ilość urodzeń w Polsce
                      spada od lat ".
                      Dane które cytuję pochodzą z GUS a co trąbił PIS mało mnie interesuje. Nie
                      mieszaj polityki do tego, że mijasz się z prawdą.
                      • kot_behemot8 Re: Nie kłam. 02.07.08, 10:51
                        silic napisał:

                        > Bzdura? Nie , to fakty. Pokazałem ci , że ilość urodzeń w Polsce
                        od kilku lat
                        > nie spada a rośnie. To zdaje się zaprzecza stwierdzeniu " ilość
                        urodzeń w Polsc
                        > e
                        > spada od lat ".
                        > Dane które cytuję pochodzą z GUS a co trąbił PIS mało mnie
                        interesuje. Nie
                        > mieszaj polityki do tego, że mijasz się z prawdą.
                        >


                        Przeczytaj to co napisałam o wyżu demograficznym z lat 80-siątych w
                        kontekscie tendencji demograficznych a potem zarzucaj mi pisanie
                        nieprawdy. Tak trudno pojąć, że jak w jednym pokoleniu jest milion
                        kobiet które urodzą milion dzieci, a w innym pokoleniu jest 100 tys
                        kobiet które urodzą pół miliona dzieci, to wskaźnik demograficzny
                        ilosci urodzeńw tym pierwszym pokoleniu bedzie znacznie gorszy niz w
                        drugim, mimo ze w liczbach bezwzględnych to własnie pokolenie z
                        gorszym wskaźnikiem dało wiekszy przyrost liczby dzieci?
                        Powtarzam (ostatni raz bo każda łopatologia ma swoje granice), że
                        sumaryczna ilośc urodzen jest bez znaczenia dla demografii i bez
                        znaczenia dla tej dyskusji. Przydatna jest zaś wyłącznie w
                        propagandzie która ja sie, w przeciwieństwie do ciebie, nie
                        interesuję. EOT
                        • lupus76 Re: Nie kłam. 02.07.08, 11:18
                          Żaden Twój wywód nie zmieni faktu, ze mamy w tej chwili więcej urodzeń żywych,
                          niż zgonów. Co oznacza, że po regresie lat 90-tych następuje powolny i mały (acz
                          zauważalny) wzrost liczby ludności w RP. Pomimo faktu, ze cała masa ludzi
                          wyjechała na Zachód (nikt dokładnie nie wie ile czytałem szacunki podające 700
                          tys. i takie które podawały 2 500 tys.) a zdecydowana większość z tych, którzy
                          wyjechali nie ukończyła 35 roku życia (czyli mamy stracone jedno pokolenie i to
                          takie o największym potencjale rozrodczym). Znaczy, ze w Polsce rodzi się
                          naprawdę sporo dzieci. Z niecierpliwością czekam na spis powszechny, bo ciekawy
                          jestem, w jakim wieku kobiety w Polsce rodzą pierwsze dziecko (według ostatniego
                          spisu była to wartość około 28 r.ż o ile dobrze pamiętam) i stawiam TEZĘ, że od
                          tego czasu ten wiek się obniżył. Jednocześnie należy przypuszczać, że znacząco
                          wzrósł wskaźnik dzietności kobiet (też nie pamiętam dokładnie i nie mam czasu
                          teraz grzebać w sieci, ale wg. ostatniego spisu było to ok. 1,6).
                          • kot_behemot8 Re: Nie kłam. 03.07.08, 10:07
                            lupus76 napisał:

                            Jednocześnie należy przypuszczać, że znacząco
                            > wzrósł wskaźnik dzietności kobiet



                            Wręcz przeciwnie. Należy przypuszczać, że ten wskaźnik zmalał i
                            gdybyś zrozumiał to co napisałąm wyżej to wiedziałbyć dlaczego musi
                            tak być.




                            (też nie pamiętam dokładnie i nie mam czasu
                            > teraz grzebać w sieci, ale wg. ostatniego spisu było to ok. 1,6).


                            Ja tez nie mam czasu grzeba c ale o ile pamiętam to za ubiegły rok
                            ten wskaźnik wynosi mniej niż 1,2.
                            • kot_behemot8 poprawka: 1,24 03.07.08, 10:21
                              www.rodzicpoludzku.pl/przegladprasy/artykul.php?przeglad_prasy_id=32

                              "W Polsce rodzi się teraz nieco więcej dzieci, ale to dlatego, że
                              rodziny zakładają ludzie z wyżu demograficznego początku lat 80. Ale
                              wskaźnik dzietności - to, ile dzieci przypada na kobietę - jest
                              najniższy w Europie. W 2005 r. wyniósł 1,24 - podało wczoraj unijne
                              biuro statystyczne Eurostat. Tymczasem w Unii na kobietę przypada
                              średnio półtora dziecka."
                        • heretic_969 Kocico, szkoda czasu:) 02.07.08, 17:20
                          Lupus i Silic to żywe dowody na to, że zaniedbano nauczanie matematyki:)
                          • silic Re: Kocico, szkoda czasu:) 03.07.08, 09:46
                            Potrafisz to jakoś uzasadnić czy tylko tak sobie chlapnąłeś posta przy herbacie ?
                            • heretic_969 Re: Kocico, szkoda czasu:) 03.07.08, 16:57
                              No bo liczba kobiet (x) razy współczynnik dzietności (y) dają nam konkretną
                              liczbę dzieci (z), prawda?
                              Więc jeżeli liczba rodzących się dzieci rośnie, to wcale nie wynika z tego, że
                              wskaźnik dzietności rośnie (y), bo równie dobrze może to być wzrost liczby
                              kobiet - współczynnika (x).
                              A Kocica wyraźnie napisała, że zaczynają rodzić kobiety z wyżu początku lat 80-tych.
                              • silic Re: Kocico, szkoda czasu:) 04.07.08, 01:50
                                > Więc jeżeli liczba rodzących się dzieci rośnie, to wcale nie wynika z tego, że
                                > wskaźnik dzietności rośnie (y), bo równie dobrze może to być wzrost liczby
                                > kobiet - współczynnika (x).

                                Owszem, ale dalej nie zmienia to faktu ( podkreślam: faktu, nie wniosku), że
                                ilość urodzeń się zwiększa a nie spada - a właśnie o tym była moja uwaga.

                                > A Kocica wyraźnie napisała, że zaczynają rodzić kobiety z wyżu początku lat 80-
                                > tych.

                                W związku z tym rodzi się więcej dzieci niż w latach ubiegłych. Liczby przeze
                                mnie przedstawione są prawdziwe a kot_behemot rozminął się z prawdą w
                                zakwestionowanym przeze mnie fragmencie.
                        • silic Re: Nie kłam. 03.07.08, 10:54
                          > Przeczytaj to co napisałam o wyżu demograficznym z lat 80-siątych w
                          > kontekscie tendencji demograficznych a potem zarzucaj mi pisanie
                          > nieprawdy.

                          Przeczytałem. To nie zmienia faktu, że napisałaś nieprawdę. Przypomnę jeszcze
                          raz " ilość urodzeń w Polsce spada od lat i nic
                          nie wskazuje na mozliwośc odwrócenia tego procesu." Przedstawiłem ci liczby
                          świadczące o tym, że mijasz się z prawdą.

                          Ja wiem czym jest wskaźnik demograficzny, czym jest wyż itd. Tylko , że to nie w
                          tej kwestii zarzuciłem ci pisanie kłamstw. Następnym razem zastanów się o czym
                          piszesz albo miej odwagę przyznać się do pisania głupot.
                          Przy okazji - przestań węszyć wszędzie za propagandą bo zdaje się , że
                          zacietrzewienie w tym temacie przesłania twoją zdolność do czytania ze zrozumieniem
                    • lupus76 Re: Nie kłam. 02.07.08, 11:07
                      kot_behemot8 napisała:

                      > Bzdura. Liczą sie tendencje notowane w dłuzszym czasie i z
                      > uwzglednieniem wwskaźników demiograficznych - np tego czy w wiek
                      > prokreacyjny wchodzi wyż czy niz demograficzny (zgadnij pysiu kiedy
                      > sie rozmnażaja dorosłe obecnie dzieci z wyżu lat 80-siątych;)
                      > Dane które cytujesz roztrabił na całą Polske PiS twierdzac, że
                      > dowodzą one sukcesu ich "polityki prorodzinnej" ze szczególnym
                      > uwzglednieniem becikowego;)))
                      > Nawet najgłupsza propaganda powinna sie opierac na nieco
                      > solidniejszej wiedzy.
                      > Dla tej rozmowy istotne jest tylko to, ze przyrost naturalny mamy
                      > jeden z najnizszych w Europie. Propisowska propaganda tego nie
                      > zmienia.

                      No to teraz do urodzeń w Polsce dodaj te, które nastąpiły w Irlandii i Wielkiej
                      Brytanii. I wyjdzie Ci, że mamy baby-boom. Jak zatrą się przepaście w dochodach
                      - Ci ludzie być może wrócą. Razem z potomstwem.
                      • kot_behemot8 Re: Nie kłam. 03.07.08, 10:13
                        lupus76 napisał:

                        >
                        > No to teraz do urodzeń w Polsce dodaj te, które nastąpiły w
                        Irlandii i Wielkiej
                        > Brytanii. I wyjdzie Ci, że mamy baby-boom.



                        Tak sądzisz? To poproszę o wyliczenia poparte udokumentowanymi
                        liczbami... Bo bez tego gadanie o babyboom to tylko propaganda
                        sukcesu.



                        Jak zatrą się przepaście w dochodach
                        > - Ci ludzie być może wrócą. Razem z potomstwem.



                        "Być może" to za mało. Może się poprawi, może wrócą... A może się
                        pogorszy i zamiast wrócić wyjadą kolejni?
    • Gość: P.S.J. A mnie nikt nie zachęci... IP: *.sferia.net 01.07.08, 12:25
      ...choćby sam premier stanął na głowie i uszamy klaskał. Bo ja po prostu dzieci
      nie lubię :P
    • Gość: polubu Re: Polsce grozi demograficzna zapaść IP: 82.177.166.* 02.07.08, 15:01
      Może się z polubu przeprosicie i zaprzestaniecie okradania dzieci?
      • Gość: chochlik Re: Blaski PRL IP: *.lublin.mm.pl 03.07.08, 10:32
        Skad w PRL wyż demograficzny sugerujący budowę tysiaca szkół na
        tysiaclecie? Praca dla wszystkich. Na każdym nowym osiedlu żłobek,
        przedszkole i szkoła podstawowa i przychodnia lekarska (blizej
        pacjenta) W kazdym żłobku, przedszkolu, szkole stała pielegniarka
        albo higienistka, systematyczne szczepienia ochronne, systematyczna
        opieka lekarska i dentystyczna o charakterze profilaktycznym. Matki
        mogły spokojnie pracować. Zakłady pracy nie wybrzydzały na kobiety w
        ciąży, albo kobiety na urlopach opiekuńczych. Żłobki przyzakładowe
        nie sprawdziły się, zwłaszcza gdy zakład pracy znajdował się daleko
        od miejsca zamieszkania. Stosowane znaczne ulgi w opłatach zależne
        od dochodu rodziny, a matki samotne w wiekszości wypadków były
        zwalniane od opłat. W lecie na kolonie i obozy jeździła większość
        dzieci niekiedy nieodplatnie. To była prawdziwa iskuteczna polityka
        prorodzinna. Obecnie decyzję podejmują ci, ktorzy z tych dóbr
        korzystali, ale zupełnie nie maja pojęcia o ich organizacji. To nie
        teoria, ani propaganda, to osobiste doświadczenie z tamtych lat.
        • polubu Re: Blaski PRL 03.07.08, 10:57
          DNajgorsza jest właśnie polityka prorodzinna? Dziecko nie musi coś
          dostawać od tego, co sobie samo zapracuje, ale nie możemy go okradać.
          Okrada dziecko ten, kto nie zwraca kosztów, za które sam dzieciństwo
          przeżył i to cała mecyja dobrej ekonomii?
          Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
          pomógł, lecz
          dlatego że zostało okradzione.
    • piwi77 Kiedyś ludzi na świecie było mniej 03.07.08, 10:28
      i gatunek jakoś nie wyginął, skąd więc ta histeria, spowodowana
      tym, że liczba nas przestała rosnąć? Wg mnie to dobrze, już i tak
      zbyt konkurujemy między sobą o coraz rzadsze dobra.
      • polubu Re: Kiedyś ludzi na świecie było mniej 03.07.08, 11:07
        To nie ma wpływu na okradanie dzieci, jeśli średnio na rodzinę
        będzie, jednodziecko to i tak każdy z nas musi tym dzieciom oddać
        swoje dzieciństwo by tych dzieci nie okraść. Każde dziecko będzie
        uczęszczało do lepszych szkół i będzie lepiej wykształcone, co
        umożliwi nam na emerytury wypracować. Nie możną usprawiedliwiać
        okradania dzieci tak jak nie można usprawiedliwiać okradania. Kto
        nie zwraca kosztów swojego wychowania następnym dzieciom ten te
        dzieci okrada i to pewnik ekonomiczny? Jeśli tylko zostanie jedno
        dziecko to i tak nie możemy go okraść wszyscy musimy mu oddać każdy
        swoje dzieciństwo i dbać o jego zdrowie. Inna rzecz, że on nam na
        emerytury nie będzie w stanie zapracować, co i tak nie zwalnia nas
        od kradzieży!Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu
        nikt nie pomógł, lecz
        dlatego że zostało okradzione.
    • Gość: marajka Re: Polsce grozi demograficzna zapaść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 11:00
      > Czyż to nie jest dowód na totalitaryzm naszych władz
      demokratycznych?
      > Interesują się już i chcą regulować naszą prokreację!
      Tak jest w całym cywilizowanym świecie. Państwo dba o prokreację, bo
      to jest sprawa wagi państwowej. Trzeba dbać o przyrost obywateli,
      żeby za kilkadziesiąt lat gosporadka nie popadła w ruinę, a naród
      nie wymierał.
      Nie wiem skąd takie oburzenie niektórych. polityka prorodzinna
      istnieje nie tylko w absurdalnie opiekuńczej Szwecji, ale również w
      liberalnej Anglii.
      • polubu Re: Polsce grozi demograficzna zapaść 03.07.08, 11:13
        Tylko prokreacja nam emerytury może zapewnić nie jakieś składki, w
        co Ty wierzysz bezmyślnie?Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie,
        dlatego, że mu nikt nie pomógł, lecz
        dlatego że zostało okradzione.
        • Gość: singielka 22latka Re: Polsce grozi demograficzna zapaść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 13:54
          a ja chce mieć dziecko, ale nie mam z kim...
          • polubu Re: Polsce grozi demograficzna zapaść 03.07.08, 14:11
            Ale kraść nie musisz jak już pracujesz, kto nie zwraca kosztów
            swojego wychowania ten okrada jakieś dziecko, które mu na emeryturę
            będzie pracowało a jego dzieciństwa nie dostanie. Jeden z wpisów
            dobrze to ujął a dla mnie nie jest to trudne?

            Facet stara się tylko na bardzo uproszczonym modelu wyjaśnić takim
            jełopom, jak
            ty, że hedoniści którzy nie chcą obciążać się wychowaniem dzieci tak
            naprawdę
            okradają następne pokolenie. Jest to dość trudne do pojęcia
            intuicyjnie, ale
            taka jest prawda. Przejadają środki, które powinni przeznaczyć na
            wychowanie
            przynajmniej dwójki dzieci (reprodukcja prosta - przyrost naturalny
            zaczyna się
            od trzeciego dziecka). Natomiast na starość oczekują, że młode
            pokolenie
            wychowane przez innych albo rosnące w niedostatku będzie finansowało
            ich. Oni
            sami dostali "środki na dzieciństwo" od swoich rodziców - i nie
            oddają ich swoim
            dzieciom, tylko wykorzystują na własne potrzeby. Proste jak drut.

            Dziecko umiera z głodu lub głoduje nie, dlatego, że mu nikt nie
            pomógł, lecz
            dlatego że zostało okradzione.
    • xxx131 Lepiej rozdawać darmowo kondony... 03.07.08, 18:03

      a na ZUS, zasiłki oraz na całe państwo socjalistyczne będą pracować krasnoludki.
    • fredoo Re: Polsce grozi demograficzna zapaść 04.07.08, 10:30
      Ponieważ produkcję niektórych leków trzeba planować z kilkuletnim
      wyprzedzeniem firmy farmaceutyczne badają trendy przyrostu
      naturalnego. Według badań Sanofi-Aventis w Polsce w najbliższych
      latach będzie eksplozja demograficzna. To już widać w dużych
      miastach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka