Ta planeta umira :(

16.07.08, 15:07
Ta planeta umiera :(

"W latach 1970 - 2007 liczba gatunków zamieszkujących naszą planetę spadła blisko o 30%. „Czerwona Księga" w kategorii gatunki wymarłe liczy sobie już 785 pozycji, a część zwierząt możemy zobaczyć jedynie w ZOO! Wszystkiemu winny jest jeden, najbardziej drapieżny gatunek - Człowiek..."

"Zanieczyszczenie środowiska, gwałtowna eksploracja i urbanizacja dziewiczych terenów sprawiają, że środowisko naturalne zwierząt kurczy się gwałtownie, a zagłada jednego gatunku działa degradacyjnie na inny. Czary goryczy dopełnia problem kłusownictwa. Obecnie ponad 5600 gatunków jest zagrożonych wyginięciem i wymaga ścisłej ochrony. Czy stać nas na to, aby ustąpić miejsca zwierzętom i pozbyć się chorych, drapieżniczych ambicji? Dinozaury wymarły na przestrzeni milionów lat, a i tak naukowcy określają ten proces jako nagły. Jak zatem określić to, czego świadkami jesteśmy obecnie?"

interia360.pl/artykul/wiat-sie-kurczy,11253
Nasza planeta umiera - z naszej winy. Jeśli natychmiast nie przestaniemy brudzić środowiska, jeśli natychmiast nie przestaniemy zabijać (zwierząt i ludzi), jeśli natychmiast nie przestaniemy jeść mięsa - będzie kaput :(
    • lekarz_ogolny no to moze ograniczyc przyrost? 16.07.08, 15:09
      bo inaczej sie nie da, nieprawdaz?
    • yoma Re: Ta planeta umira :( 16.07.08, 15:32
      Hej, umira Maciek i lezy na desce, hej jakby mu zagrali, podskocyłby jesce
      • wirtualna_kasia [...] 16.07.08, 15:40
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • hypatia69 Ja mam pytanie! 16.07.08, 17:18
          Czemu wegetarian nie można nazywać faszystami, a oni mogą nazywać
          Yomę pajacką?
          • Gość: Bilbo Re: Ja mam pytanie! IP: *.brutele.be 16.07.08, 17:32
            Pajacka??? To chyba jak ekolozka i psycholozka...

            Nowomowa jakas...
            • hypatia69 Re: Ja mam pytanie! 16.07.08, 17:44
              Logopedka i generalica. W zamyśle obelga. Nie wiem, czemu jej wolno,
              a mi nie:(
              • Gość: Bilbo BTW IP: *.brutele.be 16.07.08, 17:48
                Dziekuje za cytat...
                • hypatia69 Re: BTW 16.07.08, 17:50
                  Ależ proszę:)
                  • Gość: Bilbo Re: BTW IP: *.brutele.be 16.07.08, 17:51
                    W przyszlosci postaram sie byc rownie tworzczy :)
                    • hypatia69 Re: BTW 16.07.08, 18:00
                      :D:D:D
                      Materiał na sygnaturki zawsze mile widziany:D
    • Gość: DSD Re: Ta planeta umira :( IP: 144.92.199.* 16.07.08, 17:06
      > Jak zatem określić to, czego świadkami jesteśmy obecnie?

      Zalezy gdzie. Na Forum jestesmy swiadkami (i ofiarami) ekospamu.
      • hypatia69 Re: Ta planeta umira :( 16.07.08, 17:17
        Jak też wegeterroryzmu i nerwicy natręctw...
    • migreniasta Ti plenata umira 16.07.08, 17:14
      Jeśli przestaniemy jeść mięso to wyginą stada krów ,świń i owiec.O
      drobiu nie wspominając.Zaprzestanie konsumpcji mięsa zaskutkuje
      degradacją człowieka jako takiego. Trzeba odżywiać się tylko sałatą
      żeby takie brednie pisać!
    • hypatia69 [...] 16.07.08, 17:15
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub
      regulaminu.
      • yoma Re: [...] 16.07.08, 17:38
        Hypatia, coś tam napisała? :)
        • hypatia69 Re: [...] 16.07.08, 17:49
          Powtórzę:
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub
          regulaminu.
          :)))
          • migreniasta Re: [...] / O Hypatia: 16.07.08, 17:58
            hypatia69 napisała:

            > Powtórzę:
            > Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub
            > regulaminu.
            > :)))



            Sama wymierzyła sobie sprawiedliwość.A myślałam ,że nie jest aż tak
            samokrytyczna.No cóż ...pomyliłam się.
            Następny raz ugryź się Hypatio w język zanim coś napiszesz. Tylko
            nie mocno bo szkoda szkliwa na ząbkach :)
    • Gość: Bilbo Wolne zarty IP: *.brutele.be 16.07.08, 17:32
      Tylko 785???


      Samych owadow jest od 1000000 odo 100000000

      To stanowi nikly procent. Nie wiem skad bierzesz dane nt 30% gatunkow... Pewnie
      z wyobrazni.


      Biosfera ma sie niezle. Wymierala kilkakrotnie, ale wtedy nagle ginelo od 75-95%
      wszystkich gatunkow.
    • Gość: Bilbo Proste rachunki... IP: *.brutele.be 16.07.08, 17:47



      Skoro w latach 1979-2007 ilosc gatunkow spadla o 30%, a czerwona ksiega ukazala
      sie po raz pierwszy w 1963 roku, to nalezy przyjac, ze przed rokiem 1963 na
      Ziemi istnialo nie mniej, ni wiecej tylko:

      2616 gatunkow ( z ulamkiem). Pgratulowac logiki.

    • no_login Re: Ta planeta umira :( 16.07.08, 19:54
      > Ta planeta umiera :(
      65 mln lat temu wymarło ponad 3/4 mieszkańców Ziemi.
      A było to tylko jedno z pięciu
      masowych wymierań.

      Gdzie byłeś jak wymierały dinozaury?
      Dlaczego wtedy nie alarmowałaś?
    • wiaderko26 Stek bzdur 16.07.08, 20:02
      • hypatia69 Re: Stek bzdur 16.07.08, 23:11
        Sałata, Wiaderko:) Sałata bzdur:D
        • wiaderko26 Re: Stek bzdur 17.07.08, 10:19
          Ekologia w dzisiejszym jej rozumieniu to jakieś nieporozumienie.

          Ekolog powie:
          - klimat ziemi się ociepla - tak, ociepla się, od 6tyś lat, od holocenu
          - giną tysiące gatunków co roku - a ile mamy gatunków na Ziemi? Nikt tego nie
          wie. Pójdzie taki na hektarową polankę, policzy gatunki, wróci za 10lat i powie,
          że jest mniej, znaczy się wymierają. A może są hektar obok? Skoro najdoskonalsza
          forma na Ziemi - człowiek - przenos się z miejsca na miejsce, to małe żyjątka
          tym bardziej.
          - giną gatunki, których już nie zobaczymy więcej - tak, jak dinozaury, bakterie
          chorobotwórcze, wszelkie pomyłki genetyczne (ślepe zaułki w ewolucji).
          - człowiek wie jak najlepiej chronić Ziemie - jasne, szczególnie, że nie ma
          pojęcia jak się za to zabrać. Przykład pierwszy park narodowy Yellowstone.
          Zdewastowany przez człowieka - zakaz polowań na jego terenie, odstrzał wilku itp
          doprowadziło do zmiany całego ekosystemu. "Ta pierwotna i unikatowa przyroda"
          została rozwalona przez pseudo znawców.
          - nie zmieniajmy przyrody - przyroda sama się zmienia durnie.
          - klimat się zmienia i za 100lat temperatura wzrośnie o 5stopni!! - tak,
          oczywiście. Tylko skąd to wiesz, jak nie potrafisz zrobić dokładnej prognozy
          pogody na choćby rok wprzód?
          - ekologiczne jest lepsze - jasne. Tona ropy daje więcej energii niż tona węgla.
          Zamień 10milionów samochodów spalinowych na elektryczne i zamiast ropy zacznij
          spalać węgiel. Spalisz go nie tylko więcej, więcej syfu naleci do atmosfery, ale
          jego emisja będzie skoncentrowana do kilku miejsc, a nie rozproszona. Mam
          nadzieje, że ekolog zamieszka koło takiej elektrowni.
          - energia odnawialna to cudo - jasne. Szczególnie elektrownie wiatrowe, które
          dziesiątkują latające ptaki. Bardzo ekologiczne.

          Poza tym, jeśli coś jest ekologiczne, a jego wytworzenie, a następnie utylizacja
          jest bardziej energochłonna niż tradycyjnego produktu, to jest to g... a nie
          ekologiczne.

          Ekologia to utylitaryzm. Bierzesz co ci potrzebne, nie rozwalasz nic na około
          dla samej rozwałki. Oddajesz tereny naturze i się nie wtrącasz.

          I jeszcze jedno. Zachwyty ekologów nad pierwotnym życiem. Jak ci się to tak
          podoba, to zostaw swój samochód, mieszkanie, elektronikę, leki i leć do
          afrykańskiej wioski, gdzie dorosłego człowieka zabija malaria. Zabija, bo lobby
          ekologów zakazało stosować DDT. Lepiej żeby umierali ludzie, niż komary.
          Przecież nie można niszczyć pierwotnej natury.
          • hypatia69 Re: Stek bzdur 18.07.08, 23:23
            A czemu akurat mi to tłumaczysz? Ja drapieżnik jestem...
    • hypatia69 [...] 16.07.08, 23:06
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • mentat5 Re: Ta planeta umira :( 16.07.08, 23:51
      "EARTH!
      FIRE!
      WIND!
      WATER!
      HEART!

      Go Planet!

      By YOUR powers combined, I am Captain Planet!"

      Ale od 1990 minęło już wystarczająco czasu aby dorosnąć.
      • hypatia69 Re: Ta planeta umira :( 16.07.08, 23:54
        Aaaaaa....!!!
        "Ruszaj, Planeto!" Oglądałam to kiedyś do śniadania:D:D:D I ten
        Sperman z zieloną czuprynką zawsze mnie rozwalał:D
        • Gość: Bilbo Re: Ta planeta umira :( IP: *.brutele.be 16.07.08, 23:55
          Tez to ogladalem... dobre porownanie :)
          • hypatia69 Re: Ta planeta umira :( 17.07.08, 00:00
            Capitan boski był:) Faktycznie dobre:D
    • niewinny.kwiatuszek Re: Ta planeta umira :( 17.07.08, 00:00
      update-x napisał:

      > "W latach 1970 - 2007 liczba gatunków zamieszkujących naszą planetę spadła blisko o 30%.

      37 lat minęło jak z bicza strzelił, a planeta, jak widzisz - ma się dobrze. I ludzie coraz dłużej żyją. Nie martw się, update. O ile Araby nas nie zaskoczą swoją mirnotą to o umiranie planety nie masz się co martwić. Tęgie głowy nawet z efektem cieplarnianym jakoś sobie poradzą. Ty tylko uważaj, żeby tych reklamówek tyle nie brać. I tym dezodorantem to wcale się ten-tego codziennie nie musisz. Chyba, że się na psychodancing wybierasz.
    • Gość: Bilbo Re: [...] / O Hypatia: IP: *.brutele.be 17.07.08, 00:07
      Ogolnie mi chodzilo o niedopowiedzenia....Kobiety sie w nich lubuja.

      Moze z ta malinka to bylo jak z pyskiem eremity? Najwazniejsze, to to czego nie
      powiedziano...

      Moze nie istotne gdzie te malinki, a KTO je robi??
      • hypatia69 Re: [...] / O Hypatia: 17.07.08, 01:32
        "Ogolnie mi chodzilo o niedopowiedzenia...."
        Aaaaa... Zjawisko mi obce. Ja jestem prosty chłopak ze wsi.
        Sugerowanie małej sugestii i dawanie do zrozumienia powoduje u mnie
        odruch nieposłuszeństwa. Niedopowiedzenia takoż. Preferuję
        bezpośrednie komunikaty.
        "Moze nie istotne gdzie te malinki, a KTO je robi??"
        Mi prywatnie wisi zarówno gdzi, jak i kto. Jak zrobi, to mu tasakiem
        wyjaśnię, ze tego nie lubię. Na plaster mi siniaki skutkiem
        odsysania? Jak się uprę mieć, to mogę rurą od odkurzacza i sprawca
        mi wtedy niepotrzebny. Ale czemu miałoby to służyć, tego pojąć nie
        mogę...
    • crax [...] 17.07.08, 00:20
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • hypatia69 Re: Ta planeta umira :( 17.07.08, 01:36
      Kwiatuszek, a Ty wegeterrorystka jesteś? Bo jakoś mi nie wyszło... A
      Crax o wegaszystach to napisał, a nie o ludziach normalnych
      stosunkowo.
      • niewinny.kwiatuszek Re: Ta planeta umira :( 17.07.08, 01:39
        hypatia69 napisała:

        > Kwiatuszek, a Ty wegeterrorystka jesteś?

        A skąd! Ani ci ja dobrym schaboszczakiem, ani rozbefem nie pogardzę. Jeno mnie na uogólnianie ogólnie gul staje.
    • blisko_i_daleko My, ludzie jesteśmy bardzo twórczy :( 18.07.08, 14:41
      Word Heath Organization szacuje, że śmiertelność w wyniku negatywnych zmian klimatu naszej planety, w tym globalnego ocieplenia, już teraz wynosi 1500000 osób rocznie (rok 2006)!
      Nasila się malaria, wirus Zachodniego Nilu, Ebola, choroba z Lyme, salmonella, mutacje ptasiej grypy... Coraz trudniejszy staje się dostęp do czystej wody pitnej...

      My, ludzie jesteśmy bardzo twórczy. Tu zatruliśmy rzekę, tam las zmienił się w pustynię, gdzieś nawet w wyniku katastrofy ekologicznej wyludniło się miasto lub upadła cywilizacja... Ale wszystko to miało miejsce na skalę lokalną lub regionalną. Obecnie nasza "twórczość" obejmuje całą planetę. Zwłaszcza przemysłowa emisja gazów do atmosfery powoduje zmiany w jej składzie, które wpływają na klimat w skali globalnej. Szczególnie hodowla zwierząt rzeźnych i przetwórstwo mięsa ma w tym niechlubny udział (nie wspominając o mało etycznych aspektach tego procederu). Uwaga, łatwo możemy zniszczyć swój świat. Stawką jest cała nasza planeta. Jeśli swoją bezmyślnością doprowadzimy do kataklizmu – nie będziemy mieli już gdzie uciekać...

      Pomagajmy ratować Ziemię!
      Nie wyzywajmy się od wege czy mięso - takich to a takich - po prostu wspólnie działajmy dla dobra naszego, naszych dzieci i przyszłych pokoleń :)
      • niewinny.kwiatuszek Re: My, ludzie jesteśmy bardzo twórczy :( 18.07.08, 15:06
        blisko_i_daleko napisała:

        > Nasila się malaria...

        No nasila, ale spójrz na problem perspektywicznie: gdybyś się urodziła kilkaset lat temu - w czasie Twojej na tym świecie egzystencji nasilałyby się inne śmiercionośne czynniki, a Ty byś nawet o tym nie wiedziała. Przeżyłabyś swoje życie (zapewne krótkie) w błogiej nieświadomości piorąc bieliznę w strumieniu i odkażając się piwem. Nie zamartwiałabyś się tym, co daleko (chyba, że mężem na polach bitewnych).
      • Gość: Bilbo Re: My, ludzie jesteśmy bardzo twórczy :( IP: *.brutele.be 18.07.08, 15:08
        > Nasila się malaria, wirus Zachodniego Nilu, Ebola, choroba z Lyme, salmonella,
        > mutacje ptasiej grypy... Coraz trudniejszy staje się dostęp do czystej wody pit
        > nej...

        Co to znaczy nasila sie i dlaczego ofiary epidemii zaliczasz do
        "śmiertelność w wyniku negatywnych zmian klimatu naszej planety"????

        >Zwłaszcza przemysłowa
        > emisja gazów do atmosfery powoduje zmiany w jej składzie, które >wpływają na kli
        > mat w skali globalnej.

        Bzdura. Caly przemysl uwalnia 2% CO2 z ogolnej szacunkowej ilosci tego gazu,
        ktora rok rocznie uwalniana jest do atmosfery. Jest to ilos , ktora zostaje
        pochlonieta przez biosfere i/lub oceany (duze zielono-niebieskie, moze slyszalas).

        CO2 nie jest trucizna. To gaz zyca. W karbonie bylo go o wiele wiecej niz teraz
        (o,oo3%) i swiat roslinny notowal nieporownywalny okres prosperity.


        >Szczególnie hodowla zwierząt rzeźnych i przetwórstwo mię
        > sa ma w tym niechlubny udział (nie wspominając o mało etycznych >aspektach tego
        > procederu).

        No... Wyszlo szydlo z worka. Polecam poczytac nt skutkow eutrofizacji zbiornikow
        wodnych. Uprawa roslin jadalnych dla czlowieka wyjalawia cale polacie planety, a
        nadmierne naworzenie forsforanami, azotanami, siarczanami powoduje, ze zwiazki
        te splywaja do wod gruntowych i zbiornikow wodnych powodujac zakwity trujacych
        sinic. To dopiero sukces! Taki zbiorik sulejowski, ktory dostarcza wode dla
        Lodzi co roku przezywa bujny rozkwit tych malutkich organizmow. O toksynach ,
        ktore wydzielaja do wody juz nie wspomne.


        waga, łatwo możemy zniszczyć swój świat. Stawką jest cała nasza pl
        > aneta.

        Jesli dysponujesz spora planetoida, albo mala supernova to i owszem.
        Wg ostatnich doniesien slonce wypali wodor za jakies 5 mld lat. Wtedy spopieli
        Ziemie. Do tego czasu (uff!!) - jestesmy w miare bezpieczni.

        > Pomagajmy ratować Ziemię!

        Nie dajmy sie opetac pseudoekologom, ktorych "wiedza" ogranicza sie do tego jak
        zarobic na niewiedzy innych.

        > Nie wyzywajmy się od wege czy mięso...

        Wege mozna przyjac za swojego rodzaju wyzwisko... Ale mieso? Kto normalny
        przezywa kogos: "Ty mieso!" Albo: "Ty karkowko!" - zeby sprecyzowac...


        Milego dnia zycze. Zdejmij klapki io przeczytaj w koncu cos o ekologii. Tej
        nauce. Nie ulotki. Inaczej dowiadujemy sie takich rewelacji, jak wyzej. Ze
        epidemie spowodowane sa uwalnianiem gazow cieplarnianych, a te z kolei to wina
        hodowli zwierzat rzeznych i jak nic spowoduje to katastrofe panety na miare
        "Armagedonu".

        GO WEGE! (...na Ksiezyc)
        • blisko_i_daleko Otóż to! 19.07.08, 15:02
          Gość portalu: Bilbo napisał(a):

          > ..."Armagedonu".

          Otóż to!
          Jedni chcą ratować planetę przed zniszczeniem i pragną pokoju oraz szacunku dla każdego życia, drudzy dążą do wojen, do wzajemnego zjadania się, do zagłady. Po czyjej stronie stanąć? Wybór należy do każdego z nas.

          Tak, teraz ludzkość albo wzniesie swą świadomość i wkroczy w erę pokojowego dobrobytu albo upadnie i będzie mocno cierpiała. Każdy z nas ma w tym udział, ponieważ już nic nie może się ukryć :)

          END
          • Gość: Bilbo Re: Otóż to! IP: *.brutele.be 19.07.08, 15:28
            >pragną pokoju oraz szacunku dla
            > każdego życia,

            Zobacz jak wygladaja w naturze uklady. Zobacz jak wyglada WLAKA O BYT...


            To trwajacy milirdy lat wyscig zbrojen, ktory sprawia, ze jedne organizmy
            sprawniej eliminuja drugie. Nie ma mowy o pokoju. To walka na smierc i zycie.


            > Tak, teraz ludzkość albo wzniesie swą świadomość i wkroczy w erę pokojowego
            dobrobytu

            Polecam forum Humorum, albo Ezoteryka i Bioterapia. Zwlaszcza na tym ostatnim
            masz mase ludzi wznoszacych sie ponad poziomy i takie tam... Za pieniazki
            oczywiscie.


            >Każdy z nas ma w tym udział, poni
            > eważ już nic nie może się ukryć :)

            A to juz powazne. Chyba zaczynasz cierpiec na uporczywe urojenia na tle
            ekologicznym.
            • blisko_i_daleko Re: Otóż to! 19.07.08, 15:33
              Gość portalu: Bilbo napisał(a):

              > ...Chyba zaczynasz cierpiec na uporczywe urojenia na tle ekologicznym.

              ci.. ci.. cip
              Jak widać, ty już wybrałeś po której stronie jesteś w tym twoim Argamedonie :(
              • Gość: Bilbo [...] IP: *.brutele.be 19.07.08, 15:37
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • mentat5 Re: My, ludzie jesteśmy bardzo twórczy :( 18.07.08, 15:22
        Uporczywe urojenia na tle ekologicznym:

        www.rp.pl/artykul/164290.html
        • niewinny.kwiatuszek Re: My, ludzie jesteśmy bardzo twórczy :( 18.07.08, 15:31
          mentat5 napisał:

          > Uporczywe urojenia na tle ekologicznym:

          A to wszystko dlatego, że my, ludzie jesteśmy bardzo twórczy :D
      • yoma Re: My, ludzie jesteśmy bardzo twórczy :( 18.07.08, 16:25
        > Pomagajmy ratować Ziemię!

        Ziemia, jako taka, świetnie sobie poradzi bez ratowania. Napisz prawdę:
        Pomagajmy ratować warunki na Ziemi najodpowiedniejsze dla blisko_i_daleko :)
      • wiaderko26 buhahahaha 18.07.08, 18:14
      • Gość: Bilbo A gdzie te dane z WHO? IP: *.brutele.be 18.07.08, 18:47
        BO na stronie organizacji o tych liczbach cicho:

        www.who.int/mediacentre/factsheets/fs266/en/index.html
        • magda.aneta Re: A gdzie te dane z WHO? 19.07.08, 10:58
          Gość portalu: Bilbo napisał(a):

          > BO na stronie organizacji o tych liczbach cicho:

          szukajcie, a znajdziecie
          www.who.int/en
          • Gość: Bilbo [...] IP: *.brutele.be 19.07.08, 12:53
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Bilbo Re: A gdzie te dane z WHO? IP: *.chu-charleroi.be 21.07.08, 13:47
            magda.aneta napisała:

            >
            > szukajcie, a znajdziecie
            > www.who.int/en


            Szukalem i nie znalazlem. Prosze o konkretny link do danych.


            ----
            Wyrecz admina, usun sie sam(a)
      • magda.aneta Re: My, ludzie jesteśmy bardzo twórczy :( 19.07.08, 11:00
        blisko_i_daleko napisała:

        > Pomagajmy ratować Ziemię!
        > Nie wyzywajmy się od wege czy mięso - takich to a takich - po prostu wspólnie działajmy dla dobra naszego, naszych dzieci i przyszłych pokoleń :)

        Słuszne :)
      • genoveva Re: My, ludzie jesteśmy bardzo twórczy :( 21.07.08, 14:35
        blisko_i_daleko napisała:

        > Word Heath Organization szacuje, że śmiertelność w wyniku
        negatywnych zmian kli
        > matu naszej planety, w tym globalnego ocieplenia, już teraz wynosi
        1500000 osób
        > rocznie (rok 2006)!
        > Nasila się malaria, wirus Zachodniego Nilu, Ebola, choroba z Lyme,
        salmonella,
        > mutacje ptasiej grypy...

        Nie no, powoływanie się na wzrost zachorowalności na malarię przez
        ekologów, to już po prostu szczyt szczytów hipokryzji :/
        Zachorowalność rośnie bo pod wpływem nacisków lobby ekologicznego
        wycofano DDT, najskuteczniejszy jak do tej pory środek w walce
        przeciwko tej chorobie.
        www.who.int/mediacentre/news/releases/2006/pr50/en/index.html
    • kejsi1975 [...] 18.07.08, 23:31
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • hypatia69 Re: Też mi odkrycie! 19.07.08, 00:50
        Miłej śmierci. Wegestuknięci mają napady. to jeden z wegewątków o
        tym, że żarcie sałaty jest zdrowsze i bardziej humanitarne niż
        żarcie mięsa. Z ekologią ma tyle co vide sygnaturka:D
      • Gość: Bilbo Uporczywe urojenia na tle ekologicznym IP: *.brutele.be 19.07.08, 08:29
        Juz ktos link wklejal:

        Uporczywe urojenia na tle ekologicznym
        Bartłomiej Radziejewski 18-07-2008, ostatnia aktualizacja 18-07-2008 04:06

        „Klimatyczna paranoja”. Dotąd na takie określenie działacze ekologiczni mogli
        się obrażać. Niebawem pewnie będą musieli się pogodzić, że wchodzi ono do
        słownika medycznego.

        Pierwszy przypadek uporczywych zaburzeń urojeniowych na tle zainteresowania
        globalnym ociepleniem odnotowano w Australii. Dotknięty tym zaburzeniem
        psychicznym 17-letni Australijczyk trafił do Królewskiego Szpitala Dziecięcego z
        Melbourne. Okazało się, że od ośmiu miesięcy narasta u niego obezwładniające
        poczucie winy, które uniemożliwia mu picie wody. Uznał bowiem – pod wpływem
        akcji propagandowych organizacji ekologicznych oraz działań australijskiego
        rządu – że czynność ta będzie miała katastrofalne skutki w skali globu. –
        Dlatego perswazję proekologiczną powinien cechować umiar – przestrzega
        przewodniczący polskiej Partii Zielonych RP Jerzy Arent. – Źle prowadzona
        polityka informacyjna może prowadzić do absurdu, z którym mamy do czynienia w
        tym przypadku – dodaje.

        Po szczegółowym zbadaniu pacjenta australijscy psychiatrzy zdiagnozowali
        specyficzny rodzaj paranoi. Chorobę przedstawiono w periodyku „Australian and
        New Zealand Journal of Psychiatry”. „Pacjent jest głęboko przekonany, że ze
        względu na zmiany klimatyczne picie przez niego wody spowoduje w ciągu kilku dni
        śmierć milionów ludzi przez pozbawienie ich zasobów wody” – opisano objawy.

        W Polsce dotychczas nie zdiagnozowano podobnego przypadku, ale psychiatrzy
        ostrzegają, że także nad Wisłą nadmierne przejmowanie się zagrożeniami
        ekologicznymi może być szkodliwe dla zdrowia. – Samo zaciekawienie ochroną
        środowiska jest pozytywne. Jednak przesada w jego rozwijaniu prowadzi niekiedy
        do patologii psychicznych. Również do paranoi – mówi „Rzeczpospolitej” dr Joanna
        Merder z Instytutu Psychiatrii i Neurologii.
        Źródło : Rzeczpospolita
    • blisko_i_daleko Technika przemilczania??? 19.07.08, 15:28
      Technika przemilczania???

      Niestety Polska zajmuje rekordowe miejsce w liczbie "kłamstw klimatycznych". O informowaniu o ociepleniu klimatu na przestrzeni ostatnich lat można napisać cały praktyczny podręcznik z dziedziny propagandy i manipulacji medialnej. Kiedy temat był znany tylko wąskiej grupie społeczeństwa (jak zwykle w takim stadium), po prostu go ignorowano - w ogóle się nie pojawiał. W następnej fazie kwestionowano, że takie zjawisko występuje, mimo że były już znane "twarde" dowody i raporty Międzyrządowej Komisji Zmian Klimatycznych przy ONZ. Celował w tym tygodnik "Wprost", posługując się zresztą typowo PRL-owskimi technikami, jak np. pomawianie naukowców badających temat o wywoływanie fałszywych alarmów w celu pozyskania większego finansowania.

      Obecnie zjawiska nikt już nie kwestionuje. Natomiast rozmydla się jego skalę, skutki i przyczyny. Bardzo często można jeszcze usłyszeć i przeczytać, że globalne ocieplenie jest zjawiskiem naturalnym albo w dużym stopniu naturalnym. Najważniejszą jednak ze stosowanych obecnie technik jest nadal technika przemilczania.

      Trudno uwierzyć, że polskie społeczeństwo jest utrzymywane w niewiedzy przez przypadek. W PRL-u również informacje o skażeniu i zagrożeniach dla środowiska były jednymi z pilniej zdejmowanych przez cenzurę. Wygląda na to, że tak jest nadal. Na czyje zlecenie? Cóż, metoda dedukcji podpowiada, że na zlecenie tych reklamodawców, którzy za zmiany klimatyczne odpowiadają: przede wszystkim sektora motoryzacyjnego, paliwowego, energetycznego, przemysłu mięsnego [aut.]...

      źródło www.zn.org.pl

      • Gość: Bilbo Re: Technika przemilczania??? IP: *.brutele.be 19.07.08, 15:31
        blisko_i_daleko napisała:

        bla..bla..blllaaaa, bla, bla, bla.

        Zapomnialas nadac sensu tekstowi. Duzo slow, zero tresci.
        • blisko_i_daleko Re: Technika przemilczania??? 19.07.08, 15:34
          Gość portalu: Bilbo napisał(a):

          > Zapomnialas nadac sensu tekstowi. Duzo slow, zero tresci.

          Jak dla kogo ;)
      • no_login Re: Technika przemilczania??? 19.07.08, 17:27
        > Technika przemilczania???
        Tak, tak, tak... ;-)

        > Niestety Polska zajmuje rekordowe miejsce w liczbie
        > "kłamstw klimatycznych".
        Przeprowadzałaś badania? Możesz zamieścić dane?

        > Obecnie zjawiska nikt już nie kwestionuje.
        No i tu pojawia się to przemilczanie.
        Kwestionuje, ale te głosy są starannie
        pomijane.

        > Natomiast rozmydla się jego skalę, skutki i przyczyny.
        Czyli wg ciebie jedyne prawdziwe teorie
        to te obwiniające człowieka i straszące
        kataklizmami?
        Powiedz mi dlaczego mam wierzyć teoriom
        jakie ogłaszają katastrofiści?
        Dlaczego mam nie wierzyć naukowcom
        z Instytutu Nielsa Bohra, którzy twierdzą
        że to nie wzrost ilości dwutlenku węgla w atmosferze
        prowadzi do wzrostu temperatury planety, lecz odwrotnie,
        to wzrost temperatury prowadzi do wzrostu stężenia co2
        w atmosferze. Wzrost temperatury, jest z kolei spowodowany
        cyklicznymi zmianami aktywności Słońca...
    • obecny13 Re: Ta planeta umira :( 19.07.08, 16:56
      update-x napisał:

      > Ta planeta umiera :(
      >
      > "W latach 1970 - 2007 liczba gatunków zamieszkujących naszą planetę spadła blis
      > ko o 30%. „Czerwona Księga" w kategorii gatunki wymarłe liczy sobie już 7
      > 85 pozycji, a część zwierząt możemy zobaczyć jedynie w ZOO! Wszystkiemu winny j
      > est jeden, najbardziej drapieżny gatunek - Człowiek..."
      >
      > "Zanieczyszczenie środowiska, gwałtowna eksploracja i urbanizacja dziewiczych t
      > erenów sprawiają, że środowisko naturalne zwierząt kurczy się gwałtownie, a zag
      > łada jednego gatunku działa degradacyjnie na inny. Czary goryczy dopełnia probl
      > em kłusownictwa. Obecnie ponad 5600 gatunków jest zagrożonych wyginięciem i wym
      > aga ścisłej ochrony. Czy stać nas na to, aby ustąpić miejsca zwierzętom i pozby
      > ć się chorych, drapieżniczych ambicji? Dinozaury wymarły na przestrzeni milionó
      > w lat, a i tak naukowcy określają ten proces jako nagły. Jak zatem określić to,
      > czego świadkami jesteśmy obecnie?"
      >
      > interia360.pl/artykul/wiat-sie-kurczy,11253
      > Nasza planeta umiera - z naszej winy. Jeśli natychmiast nie przestaniemy brudzi
      > ć środowiska, jeśli natychmiast nie przestaniemy zabijać (zwierząt i ludzi), je
      > śli natychmiast nie przestaniemy jeść mięsa - będzie kaput :(


      No to ja wsiadam do łódki i na środek oceanu wypływam bo być może tam ten
      ogólnoplanetarny pomór mnie nie dosięgnie. Przy odrobinie szczęścia to może
      nawet nic mnie nie zje ;o)))
      Zanim jednak odbiję od brzegu mam dla ciebie informację za friko: I ty i ja wraz
      z tobą wcześniej umrzemy niż ta planeta kataru dostanie i nie ma znaczenia czy
      my staniemy bohatersko z obnażoną piersią w jej obronie czy też zasztyletować
      matkę ziemię spróbujemy. W całym kosmosie gwiazdy i planety mają swój naturalny
      początek i koniec tylko jedna jedyna ziemia została stworzona cudownie a my
      barbarzyńcy ją zniszczymy lub będzie istniała wiecznie. Czy tak? Czy moje
      wnioski są słuszne?
      Proponuję nie popadać w przesadę i jeśli już zabierasz się za pisanie czarnych
      scenariuszy to dodaj dla zwykłej przyzwoitości że zagrożenie dla istnienia
      wszystkich gatunków będzie istnieć zawsze ponieważ naturalne procesy powodują że
      każdy z gatunków musi biec po spirali życia aby w ogóle mógł przetrwać zaś jeśli
      chce się rozwijać czy dominować choćby tylko w swojej niszy musi być ekspansywny
      i wyjątkowo odporny na wszystkie destrukcyjne wpływy środowiska. Prawie
      wszystkie gatunki są dla siebie wzajemnie konkurencją a my będąc jednym z
      naturalnych wytworów ziemskiego ekosystemu nie różnimy się od pozostałych na
      jotę. Stworzyliśmy taką cywilizację i takie jak widzimy są tego następstwa. Nie
      ma odwrotu z tej drogi. Ludzkość pójdzie dalej ale jaki kształt przybiorą zmiany
      naszego postępu i jak zmienimy w tym celu wszystkie planety na których
      kiedykolwiek przyjdzie nam mieszkać nie jesteśmy w stanie przewidzieć.

      Koniec bajeczki ;o) dobranoc :o)))
Pełna wersja