Nie profesor Bartoszewski

03.08.08, 14:04
Przyznajcie się ilu z was wiedziało, że profesury nie zdobył?
Dlaczego nazywano go profesorem w takim razie?
    • Gość: Maciej Re: Nie profesor Bartoszewski IP: 62.73.210.* 03.08.08, 14:12
      Droga od profesora do człowieka z małą maturą bywa krótka.

      W latach 83-90 wykładał na bawarskiej uczelni i tamtejszy rząd nadał
      mu nieformalny tytuł profesora. A ostatnio - odebrał.
      • Gość: massa Re: Nie profesor Bartoszewski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.08, 14:39
        Kiedy odebrał, bo pierwsze słyszę?
        A tytuł jest jak najbardziej formalny, tyle że z niepolskiej uczelni.
      • snajper55 Profesor. 03.08.08, 16:02
        Nikt profesorowi Bartoszewskiemu tytułu profesorskiego oczywiście nie odebrał.
        Lepiej łże-mediom wiary nie dawać, bo się na głupka wychodzi.

        "W rozmowie z "Naszym Dziennikiem" Stefan Bredohl z biura prasowego niemieckiego
        MSZ potwierdził, że usunięto sprzed nazwisk tytuły naukowe, gdyż ministerstwo
        zajmuje się polityką międzynarodową, a nie weryfikacją stopni i tytułów.
        (...)
        Niemieckie MSZ jest w ogóle zdziwione tak dużym zainteresowaniem tym problemem
        ze strony polskich mediów. Muszę powiedzieć, że jest dla mnie sprawą dziwną i
        niezrozumiałą, że tak dużo miałem pytań ze strony polskich mediów na temat,
        dlaczego jakiś tytuł przed nazwiskiem się znajduje albo nie. Umieszczenie
        tytułów na stronach internetowych MSZ było błędem, który zdarzył się nam na
        początku. Ale teraz przyjęliśmy zasadę nieumieszczania żadnych tytułów naukowych
        - stwierdził Stefan Bredohl. "
        wiadomosci.onet.pl/1799141,11,1,1,,item.html

        S.
        • billy.the.kid Re: Profesor. 03.08.08, 16:55
          pare pozycji,które napisał, zawiera więcej wiedzy,i wymagało wiecej pracy niż
          wykonało by 5 profesorów.
          • kot_behemot8 Re: Profesor. 03.08.08, 17:09
            Eh to nasze polskie zamiłowanie do tytułów... tak jakby to kawałek
            papieru z pieczątką czynił medrcem a brak papieru nikim.
            Bartoszewski to mądry i dzielny człowiek i byłby takim nawet gdyby
            nie ukończył podstawówki.
          • matylda1001 Re: Profesor. 04.08.08, 20:02
            Nie takie znowy "parę pozycji" bo około 40 książek i ponad 1500
            artykułów.
        • mg2005 Re: Profesor. 03.08.08, 23:01
          snajper55 napisał:

          > "W rozmowie z "Naszym Dziennikiem" Stefan Bredohl z biura
          prasowego niemieckieg
          > o
          > MSZ potwierdził, że usunięto sprzed nazwisk tytuły naukowe, gdyż
          ministerstwo
          > zajmuje się polityką międzynarodową, a nie weryfikacją stopni i
          tytułów.


          To niemieckie MSZ nie wie, że dyplomatołek dostał tytuł
          niemieckiego "profesora" ?... :)
    • mg2005 Re: Nie profesor Bartoszewski 03.08.08, 22:59
      aguszak1 napisała:

      > Dlaczego nazywano go profesorem w takim razie?

      Bo dyplomatołek łasy na tytuły , medale i zaszczyty...
      Przyjął nawet od Niemców medal im.Stresemana - ministra-polakożercy
      w rządzie Bismarka (a do tego kopertę z 10.000 dojczmark...)
      Dyplomatołek na niemieckim żołdzie...
    • yoma Re: Nie profesor Bartoszewski 04.08.08, 18:39
      A z czyich rąk pan profesor Kaczyński przyjął tytuł profesora? Bo chyba nie
      Kwaśniewskiego?
    • piwi77 A jakie ma to znaczenie? 04.08.08, 18:42
      W Polsce panuje tytułomania, nawet nauczyciele szkół
      ponadpodstawoych są tytułowani profesorami, nie Bartoszewski jest
      temu winien.
    • matylda1001 Re: Nie profesor Bartoszewski 04.08.08, 19:58
      >Przyznajcie się ilu z was wiedziało, że profesury nie zdobył?<

      Przeciez to fakt ogólnie znany. Wiele lat temu, na długo przed
      rokiem 2000 było o tym głośno. Bartoszewski był o to pytany w
      wywiadach i pamietam jak powiedział, że wcale profesorem nie jest
      (opowiedział skąd to sie wzięło), że w jego przypadku tytuł jest w
      Polsce używany w formie grzecznościowej. On sam o to nie zabiega,
      nigdy przedstawiając sie tytułu nie używa, nie podpisuje się jako
      profesor i nie ma już siły wszystkim tłumaczyć i prostować. Podobnie
      było ze śp. Małachowskim, któremu przypisywano pochodzenie od TYCH
      Małachowskich i próbowano tytułować księciem. Też pamiętam jak
      tłumaczył, że on z INNYCH Małachowskich. Polacy lubią tytułować.
      Może dlatego tak im ciężko przechodzić na "ty".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja