Dodaj do ulubionych

Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX

07.10.03, 11:27
Johann Wolfgang Goethe napisał:

"Należy każdego dnia posłuchać krótkiej pieśni, przeczytać dobry wiersz,
zobaczyć wspaniały obraz i - jeśli byłoby to możliwe - wypowiedzieć kilka
rozsądnych słów."

Miłego dnia:))))
Obserwuj wątek
    • Gość: filut Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: 80.51.240.* 07.10.03, 12:48
      spinkaa napisała:

      > Johann Wolfgang Goethe napisał:
      >
      > "Należy każdego dnia posłuchać krótkiej pieśni, przeczytać dobry wiersz,
      > zobaczyć wspaniały obraz i - jeśli byłoby to możliwe - wypowiedzieć kilka
      > rozsądnych słów."
      >
      > Miłego dnia:))))

      I ten cytat winien wisieć w naszym sejmie!!!!

      Nad morzem bez deszczu, ale zimno. Wspaniała pogoda na spacerek.
      Za chwilę zadzwonię po kolegę i miarowym krokiem przejdziemy z Brzexna do
      Sopotu i na odwyrtkę. Trzeba ćwiczyć stawy bo zanikną, jak każdy nie używany
      organ.
      Pozdrawiam
      Fil
      • bbetka Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX 07.10.03, 14:32
        A u mnie leje :-(
        Spacerków 0, bo obowiązki poganiają...
        Jutro o świcie (6.00) -zgroza!!!- wyjeżdżam, przede mną ponad 1000 km trasy.
        Trzymajcie za mnie kciuki, bo będę występować w obcym języku, co mnie potwornie
        stresuje...
        Odezwę się po powrocie

        "do poczytania"!
        betka
    • Gość: mała Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.03, 15:27
      Bbebetko, powodzenia!!
      A mnie chyba dopadła jesienna chandra, albo muszę iść na urlop. Wszystko mnie
      denerwuje, może to pogoda? Jaka jestem złaaaaaaaaa!
      • Gość: Iza Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: 212.33.67.* 08.10.03, 10:09
        Wczoraj właśnie wzięłam wolne na chandrę, ale rano mi przeszło i ruszyłam na
        badanie mammograficzne (było bez kolejki). Dzisiaj mam za to podwójną robotę,
        bo nikt mnie nie wyręczył niestety. Marzę już aby był koniec pracy i widzę
        siebie na kanapie z dobrą książką. Aby do jutra...
        • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX 09.10.03, 07:22
          Gość: filut napisał:
          > I ten cytat winien wisieć w naszym sejmie!!!!

          Filucie, pod warunkiem, że ktoś tam umiałby to przeczytać!

          U nas w nocy padało, ale teraz słoneczko usiłuje przebić sie przez chmury.
          Pewnie mu sie nie uda....
          Tak to juz jest jesienią, a szczególnie na jej początku - jeszcześmy myślami i
          duszą w letnim ciepełku, a tu deszcz, ziąb, ciemno, dzień coraz krótszy i
          świadomosc, ze tak będzie jeszcze przez długie, długie miesiace. Stąd te dołki,
          chandry, depresje. Zanim się obejrzymy, a juz będzie 1 listopada, a później już
          tylko chwilka i Boże Narodzenie. A po nim Nowy Rok i...oczekiwanie na wiosnę.
          Nie dajmy się ponurościom jesiennym i łapmy w nasze serduszka wszystkie
          promyczki jesiennego słoneczka:)))

          A w ogóle to czas na kawę.
          Miłego dnia:)))
          • Gość: filut Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: 80.51.240.* 09.10.03, 09:04
            spinkaa napisała:

            > Gość: filut napisał:
            > > I ten cytat winien wisieć w naszym sejmie!!!!

            > Filucie, pod warunkiem, że ktoś tam umiałby to przeczytać!

            Czytać to "wybrańcy" potrafią (szczególnie listę płac), gorzej ze zrozumieniem
            treści: " .... wypowiedzieć kilka ROZSĄDNYCH słów"

            > U nas w nocy padało, ale teraz słoneczko usiłuje przebić sie przez chmury.
            > Pewnie mu sie nie uda....

            U nas prawie się udało. Nie pada - czas na relaks (rowerowy). Współczuję
            pracusiom.

            "....... a później już tylko chwilka i Boże Narodzenie. A po nim Nowy Rok
            i...oczekiwanie na kolejną wspaniałą wiosnę"
            Po mojej korekcie Twojego tekstu (przepraszam za śmiałość) nowa wersja bardziej
            mi się podoba.

            > Nie dajmy się ponurościom jesiennym i łapmy w nasze serduszka wszystkie
            > promyczki jesiennego słoneczka:)))
            I o to się *rozchodzi*!!!

            Coś mi dzisiaj zbyt radośnie. I to od samego rana.

            Pozdrawiam
            Fil
            • brzoza Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX 09.10.03, 09:44

              > > Gość: filut napisał:
              "
              Filu - i tak trzymać! A wprowadzona korekta bardzo mi odpowiada:)))
            • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX 09.10.03, 09:45
              Filu - i tak trzymać! A wprowadzona korekta bardzo mi odpowiada:)))
              • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: *.lublin.mm.pl 09.10.03, 10:28
                Nie było mnie dwa dni.Wyjeżdżałam. Pochowałam szwagierkę. Przezyła 87 lat.
                Chciałabym conajmniej tyle, bo życie jest piękne pomimo chłodu i pochmurnego
                nieba . Mimo wsystko pozdrawiam optymistycznie
                • Gość: filut Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: 80.51.240.* 09.10.03, 15:17
                  Gość portalu: chochlik napisał(a):

                  ... Pochowałam szwagierkę. Przezyła 87 lat.
                  Przyjmij wyrazy współczucia. Mimo, że wszytkich nas to czeka, to każde takie
                  zdarzenie zasmuca.

                  .....Chciałabym conajmniej tyle, bo życie jest piękne pomimo chłodu i
                  pochmurnego nieba .....
                  Przy prezentowanej przez Ciebie witalności, masz to zapewnione. Ja Ci życzę
                  minmum setki, w sprawności fizyczno-psychicznej.
                  Pozdrawiam
                  Fil

              • Gość: filut Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: 80.51.240.* 09.10.03, 14:05
                spinkaa napisała:

                > Filu - i tak trzymać! A wprowadzona korekta bardzo mi odpowiada:)))

                Znowu Ci się nicki mylą:))

                Właśnie wróciłem. Na liczniku 41km. To żaden zgredowski wyczyn - było po równym.
                Pojezdziłbym dalej, ale (izwienitie) podogonie nie wytrzymało. Czułem każdy
                szew bieliźniany. Jutro założę kolarskie pampersy i zgodnie z planem przekroczę
                60km.

                Pogoda jak marzenie, chłodno, mały wiatr. Tylko się *plenerować*.

                Nasz nadmorski bulwar był dzisiaj gruntownie sprzątany. Nawet umyślny pracownik
                szedł chodnikiem i zmuchiwał (przenośną sprężarką spalinową) z niego liście.
                Albo jakiś VIP przyjedzie, albo idziemy ku normalności. Pewnikiem to pierwsze.
                Pozdrawiam
                Fil
    • Gość: mała Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.03, 10:15
      Taaak, byle do wiosny. Ale po drodze jeszcze Andrzejki i dzień Św. Mikołaja,
      będzie dobrze.
      Iza, a co z królikiem?
      Pochmurna i zimna Warmia pozdrawia ciepło wszystkich Prześwietnych.
      • Gość: Iza Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: 212.33.67.* 09.10.03, 10:33
        Królik ma pobrany wymaz z oka i czekamy na wynik do poniedziałku. Kazali mi go
        poddać jeszcze diecie (czytaj odchudzić niestety !). To jest najgorsze, bo nie
        wie o co chodzi jak ładnie prosi a mu nie dają jeść. Zorientowałam się,że
        istnieje całe forum dyskusyjne poświęcone diecie króliczej (sic!), czyli
        problem jest pospolity. Odchudzanie to jest problem dla wszystkich istot -
        niestety. Moja mała kuzynka na pytanie co mama lubi najlepiej mówi -dietę.
    • Gość: filut Uwaga na wirusy kompowe IP: 80.51.240.* 09.10.03, 15:28
      Godzinę temu dałem się nabrać jak szczawik. Otworzyłem www.... podane w wątku
      forum trójmiejskiego. Po kilku sekundach zamknąłem, ale wirus ze szpiegiem pod
      rękę wlazły do mego kompa.
      Ponieważ wczoraj dostałem uaktualnienie "szczepionek" antywir., to utłukłem
      drani.
      Co ten gość forumowy (dx) ma zamiast urządzenia do myślenia, potocznie zwanego
      mózgiem? Może ma wersję zubożoną? ;)

      Pozdrawiam
      Fil

      PS
      Ależ się dzisiaj rozpisałem!
    • Gość: filut Dziadek się śmiał, IP: 80.51.240.* 10.10.03, 07:44
      to samo miał. Zostałem ukarany za podśmiechujki z pracusiów, którzy się męczą
      podczas gdy ja się relaksuję.
      Zgłosił się klient i zapragnął obejrzeć (i to dzisiaj) me oblicze oraz wymienić
      poglądy na temat naszej ew. dalszej współpracy.
      Jeśli będzie wystarczająco spolegliwy do mych wymagań, a ja do jego wydolności
      finansowej, to przejdę do partii pracusiów. Postaram się być mało ustępliwy -
      trzymał mnie w niepewności prawie 3 tygodnie!
      Dzisiejszy plan relaksowania rowerowego nie będzie więc wykonany. A tu pogoda
      jak marzenie. Słońce wali po oczach, lekki chłodek ...
      Niestety pazerność wzięła górę. Niedługo uruchomię czrną rakietę i popędzę na
      spotkanie ze szmalem.
      Trzymajcie za mnie Wasze Prześwietne Kciuki w okresie 11.00-13.00.

      Pozdrawiam
      Fil
      • Gość: Iza Re: Dziadek się śmiał, IP: 212.33.67.* 10.10.03, 08:34
        Trzymam kciuki z całej siły i życzę powodzenia. Chętnie Cię powitamy w gronie
        pracusiów - oby tak dalej.
        Wszystkim miłego wypoczynku weekendowego!
        • spinkaa Re: Dziadek się śmiał, 10.10.03, 09:10
          Chochliku - dla niektórych ludzi czas uchyla swoja furtke, za która nie ma
          wieku kalendarzowego, czyli formalnego. Ty właśnie jestes takim wybrańcem,
          który zyje ponad czasem, a zatem jestem o Ciebie całkowicie spokojna.

          Filucie Miły - czas zacząć się znowu usmiechac do klientów, chocby chcialo się
          ich scyzorykiem dziabnąć. Nie mysl sobie, że tak będziesz wyłącznie odpoczywał
          i rowerkował na tej swojej emeryturze. Za dobrze by Ci było, co stwierdzam
          złośliwie, bo z zazdrością.
          Tym bardziej, że znowu zaczynają grzebać w systemie emerytalnym i, co nie daj
          Boże, moja wczesniejsza emerytura - która po ostatnich regulacjach
          teoretycznie, z powodu wieku mi sie nie należy, ale w praktyce, z powodu lat
          pracy w określonych warunkach na nia zasłużyłam - znowu zaczyna mi się oddalac.
          A pewnie nikt mi nie uwierzy, ze startując w wieku dwudziestuparu lat w
          zawodzie, cały czas na te wcześniejszą emeryture liczyłam i czekałam.
          Troche to zagmatwane, ale jestem poruszona, zeby nie rzec - wkurzona. Znowu
          bowiem ktos usiłuje mi wmówić, że unieszczęsliwia mnie dla mojego dobra
          (kolejne przesuniecie wieku emerytalnego dla kobiet, żeby "cieszyły sie dłuższą
          aktywnością i więcej zarobiły" - to usłyszałam dzisiaj w radiu. Tfuj!)

          Mimo wszystko - miłego dnia:))))
          (U nas świeci piekne słoneczko!)
          • kreska1952 A tak bez tematu :) 10.10.03, 12:31
            Poczytałam sobie, bo to przecież piątek, i pora bardzo miła, za dwie godzinki
            zbieramy się na wekend :)))))

            Fil napisał o ścieżce rowerowej "przymorskiej", ja tam jeździłam w sierpniu,
            fajna, troche wąska, ale rzeczywiście długa, można pojeździć. Zaliczałam z
            kampingu w Kamiennym Potku do Brzeźna i z powrotem, a po drodze rybka z
            piwkiem, hehe, rowerzystom na razie nie zabieraja prawa jazdy za procenty!
            W przyszłym roku może też tam pojadę??? jak będę miała za co?

            A odnośnie wypowiedzi chochlika, że chiałaby zyć tak długo, jak jej kuzynka, to
            ja protestuję! Ja nie chcę tak długo żyć! Jeszcze przez trzydzieści lat martwić
            się, czym zapłacić za czynsz, za jedzenie, za prąd, itd, zresztą jak przeżyć
            tak długo, jak nie ma za co wykupić lekarstw, jak nie ma za co iść do dobrego
            lekarza?? Gorzkie? Ale prawdziwe. I nic tu nie ma do rzeczy, że duchowo czujemy
            się młodo!
            Ciało za duchem nie nadązy!

            Pomimo tych wstrętnych wynurzeń życzę wszystkim Przeswietnym miłego spędzenia
            tych dwóch dni :) Kreska
            • Gość: chochlik Re: Mimo wszystko wart żyć IP: *.lublin.mm.pl 10.10.03, 13:42
              Warto obserwować przemianę poleń, ą takze wymianę głupich i nieuczciwych na
              madrych i prawych oczywiście z dystansu własnej niezależności, Warto zobaczyć,
              jak daje sobie radę przedłużenie życia ( dzieci i wnuki) Jako niepoprawna
              optymistka twierdzą , że jutro (symboliczne) będzie lepiej, Pozdrawiam

            • Gość: filut Re: A tak bez tematu :) IP: 80.51.240.* 11.10.03, 12:47
              kreska1952 napisała:

              ........ ja tam jeździłam w sierpniu, fajna, troche wąska, ale rzeczywiście
              długa, można pojeździć. Zaliczałam z kampingu w Kamiennym Potku do Brzeźna i z
              powrotem, a po drodze rybka z piwkiem, hehe, rowerzystom na razie nie zabieraja
              prawa jazdy za procenty!
              > W przyszłym roku może też tam pojadę??? jak będę miała za co?

              Szanowna Kreseczo,
              praw jazdy nie zabierają, ale na rzeczonej ścieżce każą dmuchać w alkomat.
              Następstwem tego jest Sąd Grodzki, kara i kurator. Reflektujesz??
              Mój znajomy nie reflektował, ale dał się złapać. 1 piwo = 3/1000alk. Reszta
              była jw.

              Rybka była w Przystani? Tam są najlepsze. Potem jest Wielki Błękit przy molu w
              Brzeźnie.

              Gdybyś w przyszłym roku była w 3mieście (życzę Ci tego), to już zapraszam
              (Ciebie i Partnera) na rybkę + piwo n x wzięte, ale bez rowerów.

              Pozdrawiam
              Fil
    • Gość: filut Wróciłem z tarczą. IP: 80.51.240.* 10.10.03, 17:19
      Klienta oszołomiłem ilością korzyści jakich doświadczy wiążąc się ze mną
      zamiast z jakąś ładnie brzmiącą spółką z o.o. Uległ perswazji i stałem się
      regularnym pracusiem.

      Spinkoo,
      zrównanie wieku emerytalnego dla obu tzw. płci zawdzięczasz swym koleżankom=
      feministkom, he he he.

      Kreseczko,
      jeżeli jest źle to należy oczekiwać poprawy.
      Ja nie zawsze byłem taki wesołek/optymista. Były czasy, w których wielokrotnie
      musiałem dokonywać wyboru: zjeść kolację, czy śniadanie. Obiad w ogóle nie był
      brany pod uwagę.
      Z powyższych powodów życzę Ci 100 lat godziwego życia. Będzie lepiej, bo gorzej
      to chyba nie może być.

      Pozdrawiam
      Fil
    • filut Łeeeee.. Nie chce mi się .... 11.10.03, 18:16
      i wklepywać zdań mądrze wyglądających. Jestem znowu pracusiem! A tak było
      fajnie.
      ślęczeć przy kompie. Dobił mnie kolega, oryginalny bezrobotny na świadczeniach,
      zapraszając na piwo w barze nadmorskim. Nadludzkim wysiłkiem odmówiłem!
      Mój zleceniodawca uległ mej wymowie, ale ja musiałem przyjąć jego mobilizujące
      terminy. *Nie ma letko*

      Za to jutro cały dzień poświęcę na zorganizowaną turystykę pieszą. Jeśli nie
      padnę "na szlaku", to opiszę przeżycia. Oczywiście jeśli będą w miarę ciekawe.

      Pozdrawiam wszyskich wypoczywających po całotygodniowej pracy. Pracusie, teraz
      Was rozumiem.
      Właściwie pozdrawiam wszystkich tolerujących mnie na forum
      Fil
      • Gość: kreska1952 Re: Łeeeee.. Nie chce mi się .... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 11.10.03, 19:08
        O rety, ja rzeczywiście piłam małe piwko do tej rybki... no to miałam
        szczęście, że mnie nie złapali :))) ...bedę uważać następnym razem,
        przysięgam :))) a byłabym pewnie podejrzana, bo jeżdżę bardzo wolno...
        Przyjmuję zaproszenie na rybkę i piwko bez rowera :) w przyszłym roku.

        Ja tam jestem optymistka, ale jak się tak wszystko wali, łącznie z moim
        zakładem pracy, to jak się cieszyć z życia????
        Może tak jak Fil znajdę kogoś, kto doceni moje doświadczenie pracownicze? To
        jedyna chyba nadzieja, ale nikła.

        Na razie intensywnie myślę, co by tu wymyślić??? Chyba mi się moje szare
        komórki przegrzewają :) Lepiej obejrzę sobie zdjęcia z wakacji, to mi się
        polepszy.

        Pozdrawiam wekendowiczów, życząc miłej niedzieli na łonie natury!
        Kreska

        • filut Re: Łeeeee.. Nie chce mi się .... 11.10.03, 20:25
          Gość portalu: kreska1952 napisał(a):

          > Przyjmuję zaproszenie na rybkę i piwko bez rowera :) w przyszłym roku.
          Trzymam za słowo. Jak mi ktoś coś obieca, to nie ma siły abym tego nie
          wyegzekwował:)))

          >.......jak Fil znajdę kogoś, kto doceni moje doświadczenie pracownicze?

          Ja takich "doceniaczy" szukałem już podczas pracy "na etacie". Jak znalazłem,
          to uprawiałem "wędrówki za chlebem" (soboty i niedziele) po całej Polsce. Tam,
          gdzie się umiejscowił aktualny zleceniodawca z gotówką.
          Przekorne w mym życiu było to, że "keszodajne" kwalifikacje zdobyłem niejako
          przymusowo - zesłano mnie, abym dał plamę i spadł na drzewo. Przełożeni mieli
          pecha - zagadnienia, którymi przyszło mi się zajmować były spójne z moim
          prywatnym hobby.
          W Twej sytuacji roześlij wici po znajomych bliższych i dalszych. Odpowiedź (w
          tym pozytywną) dostaje tylko ten kto pyta.

          Życzę wytrwałości w szukaniu zarobków i samych sukcesów na tym polu (i innym
          też)
          Fil
          • Gość: chchlik Re: Łeeeee.. Nie chce mi się .... IP: *.lublin.mm.pl 12.10.03, 19:49
            Szansa na pracę w wybranym zawodzie to cenna rzecz. Straciłam ją idąc na
            wcześniejszą emeryturę. Pracujac dwa razy więcej niż normalny człowiek
            podwoiłam podstawę emerytury, ale miałam serdecznie dosyć. Gdy przszła chę c i
            zaistniały możliwości przez pare lat prowadziłam (nie swój) sklep zielarski.
            Stałam za ladą i prowadziłam ksiegowość, potem odpoczywałam, a później wlazłam
            w marketing sieciowy (produkty ziołowe) Gdy otrzymałam dodatek opiekunczy n
            musiałam zrezygnować z działanosci gospodarczej. Trochę wspomnień publikowałam
            w gazecie, a w końcu zebrałam je w książke. Teraz brak mi konceptu na
            sensowne zapełnienie czasu. . Nie mam psa ani kota. Moze trochę czasu zajmie
            mi ten Uniwersytet trzeciego wieku. Trochę za szybko biegnie ten czas.
            Pozdrawiam wszystkich młodszych.
            • bbetka z powrotem w kraju 13.10.03, 08:22
              Witam wszystkich!!!
              Jak tu u nas w kraju ślicznie i pogodnie!
              Mnie na wyjazd dało pogodę błeee, lepiej nie mówić. Wiało i siąpiło, a program
              mieliśmy dość napięty-konferencyjny i poza też, bo nie wiadomo skąd drzemie w
              człowieku jakaś taka przekora, że zawsze chce zobaczyć więcej?
              Z rzeczy ciekawych widziałam konstrukcje hydrotechniczne, które mnie zdumiały.
              No pochylnie łączące zbiorniki wodne o różnym poziomie wody to są i u nas, ale
              żeby po takich pochylniach przewozić barki w wannie ??!! Nie wiem jak to
              nazwać, ale mają taki zbiornik, który wypełniają wodą, do tego wpływa barka,
              całość jedzie pochylnią do góry, a potem do drugiego kanału. Drugie urządzenie
              dla odmiany jest po prostu windą dla barek, do takiej samej wanny z wodą
              wpływa barka i jest podnoszona do góry (ok 20 metrów), a na górze "wysiadka"
              do swojego kanału. Widziałam jeszcze inne i pozostaję pod wrażeniem usprawnień
              technicznych szczególnie, ze wydają się jakieś takie "nie niezbędne", a z
              ogromnym nakładem sił i środków zostały wybudowane.

              Bardzo spodobał mi się Luksemburg, jest przepięknie położony i ma mnóstwo
              uroku.

              Więcej napiszę jak będę miała trochę czasu, bo po powrocie jest mnóstwo spraw
              i rzeczy do załatwienia a czas nie chce być rozciągliwy...W dodatku okradli
              nam garaż, więc dodatkowe zajęcie no i szkody...

              Dziecko wróciło z zielonej szkoły, ale przyjechaliśmy tak późno, ze nic się
              nie dowiedziałam, więc czekam, aż się obudzi i coś powie.

              Miłego dnia i tygodnia dla wszystkich pracusiów! I dla tych nielicznych
              leniuchujących też!

              betka
    • Gość: mała Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.03, 08:48
      Pracę wprawdzie mam ale od jakiegoś czasu intensywnie myslę co by tu zmienić.
      Niestety na naszym rynku pracy nie jest to proste. Jednak czuję, że obecna
      praca nie daje mi już mozliwości rozwoju. Nie robię żadnych gwałtownych ruchów
      bo wiadomo pensja pierwszego wpływa na konto ale.... Chochliku możesz
      powiedzieć jak funkcjonował sklep czy z tego da się wyżyć, ewentualnie jeszcze
      jakieś porady, gabinet odnowy. Będę wdzięczna za informacje.
      • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: *.lublin.mm.pl 13.10.03, 12:33
        chyba raczej gabinet odnowy. Zioła padły, bo wprowadzono rygory trudne do
        zniesienia. Zaczęło się od tego, że wszystko można co nie jest prawem
        zabronione (Rakowski), a skończyło się zakazami, przepisami, kontrolami i
        stratami. Pozdrawiam
    • Gość: Iza Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: 212.33.67.* 14.10.03, 07:26
      Witajcie w ten pochmurny (u nas )ranek. Mój królik jest prawie zdrowy i b. się
      z tego cieszę.Trzeba było tak jak zwykle wykazać się dużą cierpliwością przy
      pielęgnacji. Postanowiłam tej jesieni cieszyć się nawet z malutkich sukcesików,
      takich codziennych, bo jest to czas kiedy dopada mnie chandra a nawet depresja
      może to jakiś sposób. Może macie jeszcze jakieś inne pomysły żeby się nie dać ?
    • Gość: filut Chochlik w telewizji? IP: 80.51.240.* 14.10.03, 08:01
      Czy Szanowna Chochliczka występowała wczoraj w TV, wraz z innymi studentami?
      Z braku dokumentacji porównawczej nie mogłem Cię zidentyfikować, czego bardzo
      żałuję.
      Uniwerek jest sławny, to Chochlik też!

      Pozdrawiam
      Fil
    • Gość: Iza Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: 212.33.67.* 15.10.03, 07:35
      Jaka jestem zaspana dzisiaj, nawet podpisałam listę nie pod swoim nazwiskiem.
      Tak mnie dobijają dojazdy autobusami (jadę pół godziny i wtedy walczę ze
      snem).Podejrzewam, że dzisiaj mnie czeka "złośliwość rzeczy martwych", bo
      komputer sam się wyłączył i wylałam kawę -na razie muszę to powycierać....
      • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: *.lublin.mm.pl 15.10.03, 08:46
        Nie byłam na inauguracji. Ani w Lubliniee, ani nigdzie indziej, za to wczoraj
        miałam pierwszą lekcję języka niemieckiego. Dodatkowo zapisałam sie na zajecia
        z literatury. Pozdrawiam z zachmurzonego Lublina.
        • bbetka Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX 15.10.03, 11:15
          A u nas świeci słońce chociaż jest chłodno.

          Iza-głowa do góry, ten dzień pracy niedługo minie, a w domu czeka króliczek-
          puchatek i nie tylko. Ja ostatnio nabrałam takiego zwyczaju, że jak mi
          wszystko idzie "pod górkę" to szybciutko sprawdzam biorytm. Na ogół wszystkie
          są w najgorszej fazie, więc zwalam na nie winę za wszystko, a siebie z
          niepowodzeń i potknięć rozgrzeszam ;-) Przy najmniej się staram...

          Pozdrowienia i uśmiechy
          betka
    • Gość: mała Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.03, 12:22
      Nastroje jesienne bywają meczące, a jak jeszcze w pracy pod górkę....
      Ja ratuję się takimi drobnymi rzeczami, które zawsze lubiłam czyli bukiety z
      liści, kasztany, żołędzie, grzyby, trochę przetworów, akurat tyle żeby poczuć
      zapachy z dzieciństwa. Jak robi się zimno i deszczowo to przygotowuję bardzo
      niezdrowe (podobno) i bardzo smaczne jedzonka, takie jak np. domowy smalec,
      żeberka z kapustą, zawiesiste zupy. Wszystko wtedy robię nie oglądając się na
      zasady nowoczesnego żywienia choć normalnie nie jestem taka "rozwiązła". W
      każdym razie taka chwilowa rozpusta dobrze nam robi i poprawia w sposób
      zdecydowany nastroje. Pewnie to jakieś atawistyczne instynkty które każą
      gromadzić zapasy na zimę, ale czasem dobrze jest ich posłuchać. O, wyszło
      słoneczko, będzie dobrze, warmińskie pozdrowienia z Olsztyna.
      • Gość: Iza W sprawie nastrojów jesiennych IP: 212.33.67.* 15.10.03, 13:49
        Dzisiaj zauważyłam, że ludzie zrobili się jacyś drażliwi. Kiedyś zwykłe
        zwrócenie uwagi koleżance w pracy,że zrobiła błąd było normalne. Dzisiaj
        dostałam za to taką "odprawę",że teraz nie wiem jak reagować na takie sytuacje.
        Co do tego smacznego jedzonka (w/g Małej) to jest dobry pomysł, tylko że jak ja
        nagotuję, to się tak nawącham, że nie chce mi się tego jeść i wmuszam to w męża
        a on oczywiście się złości. A dzisiaj były popularne imieniny Teresy i Jadzi to
        się pojadło dobrych ciast domowych, poplotkowało się i nastrój poszedł w górę
        zdecydowanie.
        • Gość: chochlik Re: W sprawie nastrojów jesiennych IP: *.lublin.mm.pl 16.10.03, 11:16
          Lubię garderobę jasno-popielatą. Nie znoszę szarości za oknem. pozdrowienia.
    • Gość: mała Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.03, 12:19
      Moje dzisiejsze kolory to szaro-szare. Od rana ból głowy, w pracy roboty huk a
      ja czuję, że dziś moje miejsce jest w łóżku. Życzę zdrowia także i sobie.
      • Gość: Iza Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: 212.33.67.* 16.10.03, 12:53
        Mała może to grypa (właśnie odpukuję) i wtedy polecam łóżeczko. Problem mam na
        bieżąco, bo akurat koleżanka postanowiła przechodzić grypę (bo dużo pracy) i
        właśnie odwizłam ją do domu z rozpoznanym zapaleniem płuc. Jestem pewna że
        jesteś osobą b. rozsądną i ten problem Cię nie dotyczy. Jeżeli to chandra, to
        też jestem na bieżąco (dotyczy mnie). Mogę podpowiedzieć w tym przypadku,że
        najlepszym przyjacielem Twoim jesteś sama Ty i weź to do serca. Papa
    • Gość: Iza Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: 212.33.67.* 17.10.03, 08:36
      Dzisiaj w nocy był u nas przymrozek (skrobanie szyb w samochodzie) ale teraz
      jest pięknie i ptaszki zachowują się jak na wiosnę. Dobrze że dziś piątek i w
      perspektywie wypoczynek zapewne i Wam się przyda pracusie !
      • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: *.lublin.mm.pl 17.10.03, 08:55
        Życzę wszystkim pracusiom zdrowia, sił i dobrego nastroju. Zabiorę ostatnie
        kwiatki z balkonu, bo już jest im za zimno. Na balkonie zorganizowałam
        gościnne, zaciszne legowisko dla kotów, ale ich nie oswajam. Szynborska
        napisała wzruszający wiersz: "Nie umiera się kotu" Pozdrawiam.
        • bbetka Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX 17.10.03, 12:24
          Dzień dobry,
          U nas nadal słonecznie, ale ciągle zimno, br...
          Moim kwiatkom balkonowym upalne lato nie służyło i dopiero teraz pokazały
          swoje możliwości i nareszcie mam znowu najładniejszy balkon w bloku:-) Żal
          więc mi je likwidować, poczekam aż zaczną gorzej wygladać.
          Poza tym mam już pracujący weekend, więc nawet nie mam kiedy :-(

          Mała, jak zdrowie? Lepiej?

          Życzę wszystkim miłego odpoczynku-ma być ciepło i słonecznie!
          A ja (mimo braku czasu) zamierzam upiec dzisiaj szarlotkę, bo nic tak nie
          poprawia nastoju jak zapach pieczonego ciasta w domu!

          Buziaczki,
          betka
    • Gość: mała Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.03, 15:26
      Chyba jeszcze pobędę na tym najlepszym ze światów. Dziękuję. U nas tez dziś
      przymrozek i mgła ale teraz świeci pięknie słoneczko. Przede mną pracowity
      niestety weekend ale trudno się mówi bez podnoszenia kwalifikacji i
      aktualizacji wiedzy (oczywiście na własny koszt) to w pracy nie ma co szukać.
      Pozdrawiam
    • filut Cześć Prześwietne Śpiochy! 18.10.03, 07:32
      Pracowity Fil wstał dziś o 5.00, walnął kawkę i od 5.30 pracuje, czule
      poklepując klawiaturę.
      To wszystko przez pazerność i świadomość, że takie żniwa nie bywają corocznie.
      Posta piszę w ramach psychicznego odprężania się. Identycznie jak na etacie!
      Przez żaluzje przeziera słoneczko i daje mi do zrozumienia, że istnieją
      przyjemniejsze sposoby spędzania sobotnich poranków. Nie wiem jak długo
      potrafię ignorować te sugestie. Do 10.00 MUSZĘ.

      Koniec przerwy. Do roboty!!

      Pozdrawiam
      Fil
      • Gość: chochlik Re: Cześć Prześwietne Śpiochy! IP: *.lublin.mm.pl 18.10.03, 13:27
        Wstałam rano i męczę się z komputerem,(internetem) który piszę jedną literę na
        pięć sekund. Pozdrowienia.
    • Gość: Iza Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: 212.33.67.* 20.10.03, 07:34
      Witajcie po weekendzie.Ja miałam pracowity, bo wpadło mi do głowy aby
      przestawic meble, aco się z tym wiąże sami wiecie. Na szczęście wypadło to
      dobrze i mam wszędzie czyściutko. Trochę czuję w plecach tę robotę ale plan
      zrealizowałam. Jestem zresztą znana z zamilowania do przestawiania mebli i to
      zarówno w pracy jak i w domu. Zresztą uwielbiam wszelkie zmiany i ruch wokół,
      lubie pracować z dynamicznymi ludźmi.Takie mam wrażenie,że jak coś zmienię to
      odsuną się ode mnie troski i wszystko będzie ok.
      • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX 20.10.03, 08:15
        Witajcie kochani Prześwietni:)))
        Wróciłam po tygodniowej nieobecności, bardzo pracowitej, ale bez internetu.
        Dlatego ciesze sie, że juz znowu moge być z Wami. Tymczasem, biorąc sie
        szybciutko do pilnej roboty, zycze miłego i spokojnego dnia:)))
        Iza - uwielbiam przestawiac meble, ale juz - niestety - przestawiłam wszystko,
        co mogłam. Fajnie masz:)))
    • Gość: mała Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.03, 09:06
      No, jeżeli cały tydzień będzie się układał tak jak poniedziałek to.... Właśnie
      się dowiedziałam, że sprawa nad którą pracowałam ponad tydzień jest
      nieaktualna. Buuuuuuu
      • Gość: Iza Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: 212.33.67.* 20.10.03, 09:30
        Mała nie buuuucz "life jest brutal" ale nie warto się przejmować- wiem co mówię
        kilka razy w miesiącu robią mi tego typu numery. Grzywka do góry.
        • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX 20.10.03, 09:44
          Iza ma rację (jak zwykle zresztą:)) - życie stale nam cos pod nogi rzuca i
          jesli chce się zachowac zdrowie psychiczne, nalezy odpuscic sobie wiele rzeczy.
          To nie jest łatwe, ale konieczne, bo inaczej ludzie bardziej odporni zjedzą Cie
          w całości.
          Trzymaj sie i pomysl - niedługo wiosna:)))
    • Gość: mała Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.03, 15:20
      Dziękuję za słowa otuchy, już mi przeszło buczenie. Czy u was padał już śnieg?
      U mnie tylko rano jest srebrzyście ale potem to już tylko pochmurnie.
      • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: *.lublin.mm.pl 20.10.03, 16:13
        Mała nie bucz. Poprzestawiaj meble. Rada: "odpuść sobie" ma bardzo głęboki
        sens. Sprawdziłam. Czy nie zauważyłyście, że przestawianie mebli ma coś
        wspólnego z rewolucją? Dramat - pękła mi górna proteza, na szczęście nie na
        całej długości. Czekam na wyrazy współczucia. Pozdrawiam
        • bbetka Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX 20.10.03, 19:52
          Chochliku, szczere wyrazy współczucia, na pewno szybko da się naprawić i
          wszystko będzie ok.

          Ja też oczekuje na współczucie! Dzisiaj weszli do mnie "fachowcy" i demolują-
          o przepraszam, remontują mi kuchnię...Ponieważ nie zostaje w niej nic starego,
          więc wiecie jak to wygląda...Też lubię przestawiać meble;-)

          Witaj pracowita Spinkoo, czy widziałaś o której wstaje Prześwietny Fil żeby
          pracować w sobotę??? Taka zgroza mnie ogarnęła, że aż do dziś nie mogłam nic
          napisać :-) gdybym ja miała taką motywację do wstawania rano to już dawno
          byłabym najmłodszym profesorem w Polsce! Tymczasem za mną jeden z dydaktycznie
          pracowitych weekendów, plusem było to, że pogoda była piękna i te 100 km w
          jedną i drugą stronę w większości przez las jesienny dało mi trochę radości
          wizualnej. A w niedzielę, juz o 14 skończyłam i mogłam się zabrać za
          przenoszenie mojej kuchni do salonu, garażu i na śmietnik.

          Ogólnie nie jest źle!

          Uśmiechy
          betka w remoncie
        • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX 20.10.03, 19:52
          Chochliczku, bardzo Ci współczuję, bo jest to rzeczywisty dramat, choć
          niewtajemniczonym wydaje sie bardziej na granicy komedii.
          Szkoda, że nie miezkasz w moim miescie, gdyz mam zankomitych protetyków, a
          właściwie tandem: dentysta i protetyczka, pracujących od lat razem. Nie tylko
          sa niedrodzy, to jeszcze do tego przesympatyczni i niemal rodzinni.Jesli w
          ogóle mozna się czuc dobrze w fotelu dentystycznym, to u nich jest to mozliwe.
          Tymczasem więc jedynie trzymam kciuki za szybką naprawę:))
          Mała, jak leci? Jesli nie masz mebli do przestawienia(jak ja), to zrób sobie
          jakąś małą przyjemność - np. kup sobie coś, co sprawi Ci frajdę. Nie musi być
          to żadna kosztowna przyjemnosć, a jedynie jakis drobiazg niekoniecnzie
          niezbędny. Mała rzecz, a cieszy.
          Buziaczki dla wszystkich:)))
          • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: *.lublin.mm.pl 20.10.03, 21:43
            Już umówiłam się z młodym protetykiem na jutro. Ma mnie uratować na
            poczekaniu. Okazuje się że rozpoczął pracę, gdy ja już byłam na emeryturze.
            Rozmowa odbyła się telefonicznie i mój interlokutor nie chciał uwierzyć, że
            rozmawia ze starą babką. Oczarowałam go swoim młodzieńczym głosem. Pozdrawiam
            • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX 20.10.03, 22:17
              Chochliku, trzymam kciuki za jutro:)
    • Gość: mała Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.03, 08:16
      Bbetko w remoncie, moje szczere wyrazy współczucia. Ja juz od trzech lat tzn.
      od czasu wykańczania (także w dosłownym tego słowa znaczeniu, niestety) mojego
      domu do tej pory na myśl o "fachowcach" dostaję gęsiej skórki. Byli wśród nich
      i solidni wykonawcy ale to co zafundowali mi ci których myslenie boli to szkoda
      słów. Mam nadzieję, że twoja ekipa zrobi to szybko i porządnie. Trzymaj się.
      Moje wczorajsze buczenie to raczej był wyraz bezsilnej złości a nie rozpaczy
      ale to i tak na jedno wychodzi. Jest już dobrze bo ja się szybko regeneruję i
      zabieram się za następne sprawy. Niestety bardzo nie lubię przestawiać mebli,
      myslę, że mam coś z kota bo lubię stabilność. Dotyczy to jednak tylko mojego
      otoczenia i przyjaciół, bo w życiu zawodowym cały czas szukam nowych wyzwań.
      Chochliku mam nadzieję, że naprawa bedzie perfekcyjna.
      Ale się rozpisałam. Pozdrawiam wszystkich w remoncie, naprawie, pracy i w domu.
      Dobrego dnia.
    • Gość: Iza Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: 212.33.67.* 21.10.03, 08:25
      U nas jest okropnie z nieba siąpi i jest ciemno. Ale to juz takie uroki
      jesienne. Jak tam Wasze samopoczucie ? Betko remont minie szybko, ale za to
      będziesz miała ładniutką kuchnię. Chochliku napisz jak Ci poszło u tego
      protetyka. Na koniec fajny humor :
      - Z czego składa się donos?
      - Donos składa się z dwóch zasadniczych części: z donosu właściwego i braku
      podpisu.
      • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: *.lublin.mm.pl 21.10.03, 08:48
        Moj syn dostał pracę. Cieszę się, bo renta to prawie nic. Wprawdzie tylko na
        umowę- zlecenie, ale już jest nadzieja. Zaraz wybieram się na lekcję
        niemieckiego, a potem do protetyka. Dziekuję za zrozumienie i współczucie.
        Izo, wszystkie Twoje żarty przepisuję na prawdziwy, a nie wirtualny papier.
        Pozdrawiam.
        • spinkaa Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX 21.10.03, 09:27
          Iza - zawsze mi sie humor poprawia, gdy czytam twoje dowcipy. Na dobry początek
          dnia nie ma nic lepszego (oczywiście poza poranna kawa).
          Bebetko - mysle, ze u Fila jego poranne rzucanie sie na robote jest absolutnie
          przeliczalne na uzyskany z tego zarobek i tym tez, poza niewatpliwą Filową
          amicją nieustannego doskonalenia się, jest motywowane. Przypuszczam, że gdyby
          istniała taka prosta zaleznośc w naszych firmach, to każdego ranka przez cały
          tydzień wstawałybyśmy o piątej, a nasz zapał byłby szczery i naturalny.
          Remontu współczuje, ale zadroszczę efektu. Mnie czeka to samo i wiem, czym to
          jest, bo juz chyba przezyłam więcej remontów, niz mam lat (no nie, pewnie
          przesadziłam). Ale trzymam kciuki i zycze wytrwałości:)))
          Chochliku - gratulacje z powodu pracy syna:))) Dzisiaj nie ma niczego
          wazniejsze, poza zdrowiem oczywiście/ Zauwazcie, jak od pewnego zcasu składamy
          sobie życzenia, w jakiej kolejności: wszystkiego najlepszego, zdrowia, pracy...
          Kiedyś na początku było jakies spełnienie marzeń, jakaś wygrana w totolotka,
          podróże itp. Teraz zdrowie i praca.
          Mała - to dobrze, że juz lepiej. Widac, że masz duszę optymiski i tak
          trzymać:)))
          A teraz wracam do moich literek i walenia w klawiaturę. Za oknem szaro,
          smętnie, ponuro. Pamietajcie o zmianie czasu w niedziele. Dłużej sobie pospimy.
          Pewnie poza Filem, oczywiście.
          Miłego dnia:)))
          • Gość: filut Prezesko! Ty się na mnie poznałaś. IP: 80.51.240.* 21.10.03, 14:42
            spinkaa napisała:

            ....u Fila jego poranne rzucanie sie na robote jest absolutnie przeliczalne na
            uzyskany z tego zarobek ...........
            OCZYWIZDA!!! Mógłbym się zamartwiać i narzekać na fatalny rząd i cyklistów,
            i ...., ale jestem wyznawcą prakseologii, głoszonej przez Prof. T.
            Kotarbińskiego (patrz Jego "Traktat o dobrej robocie"). Dlatego wykorzystuję
            swe umiejętności - bo jest na nie aktualnie popyt (potrwa ok 1 rok). I wcale
            się tego nie wstydzę. Przy okazji odpalam znajomym obrywy, których sam
            nie "przerobię".

            ...... poza niewatpliwą Filową amicją nieustannego doskonalenia się ......
            Tu mnie przeceniasz!!! Nie mam takich ambicji!!. Jestem leń - jak mało kto.
            Niestety nieukom jest gorzej i to jest wystarczajacy powód do dokształcania się.

            Teraz coś do śmechu.
            Od soboty mój komp przestał mnie lubieć i co pewien czas wystawiał mi środkowy
            palec w zaciśniętej pięści.
            Zacząlem z nim walczyć (ostatnia runda była dzisiaj o 04.00 do 07.30 - nie
            lubię rozbabranych spraw), ale przwegrałem na punkty =, jak Michalczewski. Od
            soboty znajomi informatycy sugerowali różne rzeczy - bez efektów.
            Wezwałem wreszcie serwis internetowy. Młody, sympatyczny człowiek, dobry
            specjalista, też pierwszą rundę przegrał w podobnym stylu.
            Był jednak bardziej wytrwały i po 2 godzinach wykrył, że jego kolega
            niechlujnie wykonał instalację i w trójniku było delikatne zwarcie, które z
            różnych powodów czasem przepuszczało trochę danych.
            Ten "szpec" od instalacji strasznie się wymądrzał w trakcie pracy. To taka
            przypowieść z pointą: nie wystarczy mieć dobrej opinii o swych umiejętnościach,
            trzeba również być solidnym realizatorem. I to niezależnie od wieku!!!

            ....gdyby istniała taka prosta zaleznośc w naszych firmach, to każdego ranka
            przez cały tydzień wstawałybyśmy o piątej, a nasz zapał byłby szczery i
            naturalny.....
            ...a ja dalej pracowałbym na etacie!!! ;)

            .... Pamietajcie o zmianie czasu w niedziele. Dłużej sobie pospimy. Pewnie poza
            Filem, oczywiście....
            Masz rację. Niestety w niedzielę wstanę wcześnie. Zaprzyjaźniona grupa
            turystyczna wybiera się na szlak, a miejsce zbórki oddalone.

            Pozdrawiam
            Fil

            PS
            Trzymajcie jutro za mnie kciuki. Jadę na polowanie - na klienta.
            > Miłego dnia:)))
            >
            • Gość: chochlik Re: Prezesko! Ty się na mnie poznałaś. IP: *.lublin.mm.pl 21.10.03, 17:58
              Filu, czy ty przypadkiem nie działasz w budowie n...tej Polski. Jezeli masz
              szansę realizować własne, genialne pomysły, to tym lepiej dl tych, co z tych
              pomysłów zechccą skorzystac.
              • Gość: filut Re: Prezesko! Ty się na mnie poznałaś. IP: 80.51.240.* 21.10.03, 18:11
                Gość portalu: chochlik napisał(a):

                > Filu, czy ty przypadkiem nie działasz w budowie n...tej Polski.....

                Każdy działa, szczególnie ten mieszkający w n..tej RP. Ty również :)))
                Z genialnością nie mam nic wspólnego. To zwykłe rzemiosło.

                Aktualnie, znowu się boksuję z kompem. Na razie remis, z moją lekką przewagą.
                Podejrzewam, że profesjonalista nie wszystko wykrył.
                Umówiliśmy się na pojutrze, po moim powrocie z polowania.

                Pozdrawiam
                Fil

                PS
                Zobaczymy, czy ten post wyjdzie, czy komp mi "przyłoży" :)))
                • Gość: chochlik Re: Uratowana. IP: *.lublin.mm.pl 21.10.03, 20:25
                  Przekazuję radosną wieść: Uśmiecham się całą gębą i szczerze szczerzę
                  wszystkie zęby i jestem bezpiecznie zgryźliwa.. Pozdrawiam
                  • Gość: filut Re: Uratowana. IP: 80.51.240.* 21.10.03, 20:34
                    Gość portalu: chochlik napisał(a):

                    > Przekazuję radosną wieść: Uśmiecham się całą gębą i szczerze szczerzę
                    > wszystkie zęby i jestem bezpiecznie zgryźliwa.. Pozdrawiam

                    Cieszę się z Twojej radości
                    Pozdrawiam
                    Fil - pogromca kompów
    • Gość: filut Pobudkaaaaa!!! IP: 80.51.240.* 22.10.03, 06:01
      Budzę Was złośliwie. Z zawiści, że możecie spać, a ja muszę już iść na pociąg.

      Mimo wszystko życzę miłego dnia
      niewyspany Fil
    • Gość: mała Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.03, 07:47
      Chochliku usmiech super. U nas pierwszy śnieg, zaczęło padać wczoraj a dziś
      rano cały świat biały. Muszę zmienić opony na zimowe bo jak się okazuje zima
      zaskakuje nie tylko drogowców.
      Wczoraj ze zdumieniem dowiedziałam się, że drugi lektorat językowy na uczelni
      mojego dziecka jest płatny. Na studiach dziennych, na wydz. prawa uczą z urzędu
      tylko jednego języka. Może to normalne, że teraz za wszystko trzeba płacić,
      mnie na szczęście jeszcze na to stać ale co z innymi?. Ja jeśli dobrze pamiętam
      miałam dwa lektoraty, no jeden to był język rosyjski ale był. Co wy na to?
      • Gość: Iza Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: 212.33.67.* 22.10.03, 08:56
        Masz rację,że za wszystko teraz trzeba płacić za wypisanie legitymacji za
        bibliotekę i nie ma to końca. Nie da się tego porównać na moich czasów. Niby
        był trudniejszy dostęp do wiedzy (nie było ksero, internetu) ale wiedza była za
        darmo. Pamiętam,że w czytelni zostawiał nam wykładowca 1 egz. książki do
        zrobienia notatek i ustawialismy się w kolejke (ktoś brał na noc) i było
        ok.Teraz jest łatwiej ale drożej.
        • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: *.lublin.mm.pl 22.10.03, 12:07
          U nas UMCS uczyliśmy się zbiorowo z pożyczonego, jednego z dwóch
          podręczników anatomii krążących na roku. Lektorat był jeden do wyboru. Ja
          wybrałam z z braku czasu trochę znany niemiecki. Rosyjski złapałam na
          lektoracie już pracując w klinice. Stalin jeszcze żył. Komputer buntuje się.
          Pozdrawiam.
    • Gość: mała Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.03, 13:58
      Jasne, że teraz jest zdecydowanie łatwiej w sensie xero, dostęp do książek,
      Internet itp. Ale myślę, iż bariery finansowe są dużo trudniejsze do pokonania.
      Wprawdzie dla chcącego nic trudnego ale koszty nauki w porównaniu do zarobków a
      przede wszystkim system stypendiów, pożyczek wydaje mi się wysoce
      niedostateczny i może to dla niektórych jest jednak bardzo trudne do pokonania.
      Śnieg nie topnieje, koleżanka w Białymstoku nie dała rady odkopać rano
      samochodu ale jest przyjemniej bo biało. Święta zbliżają się duuuużymi krokami.
      • bbetka Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX 22.10.03, 16:02
        Dzień dobry,
        wpadłam na chwilę sięzrelaksować, bo praca + remont nieźle daje mi w kość...

        Chochliku, cieszę się że możesz się już uśmiechać bez przeszkód!

        U nas śniegu ani widu ani słychu, ale zimno powoduje, że liście z drzew
        spadają coraz szybciej.

        Co do kosztów studiowania, to są one niemałe. A poza tym sytuacja na rynku
        pracy wymusza takie zachowania wśród studentów (dziennych, bo zaoczni to
        zupełnie inna bajka), że właściwie od I roku szukają pracy i na II/III roku
        już pracują. W ciągu wakacji bardzo mało osób nie pracuje, tylko odpoczywa.
        Zauważam, że Ci którzy nie muszą pracować (=nie szukają pracy) są trochę
        wyobcowani z tej olbrzymiej grupy pracujących. Życie studenckie prawie nie
        istnieje, oni nie spotykają się nawet na uczelni (bo indywidualny tryb
        zaliczeń itp itd), a czasami nawet nie znają się w swoich grupach
        ćwiczeniowych...Dodatkowo na tych "modnych" kierunkach na roku jest 300-400 (i
        więcej) osób. To jak oni się mają znać?

        betka
        ciągle w remoncie
        • Gość: chochlik Re: Prześwietni Czterdziestoletni cz. IX IP: *.lublin.mm.pl 22.10.03, 18:40
          Mała, wzruszam się na słowo: Białystok. Pracowałam tam na AM w latach 52, 53.
          Ech ta młodość. Ja w czasie studiów też pracowałam> Takie doraźne akcje za
          pieniążki, a takze praca wychowawczyni na koloniach. Na dodatek staż na
          prawach wolontariatu w szpitalu. Świat idzie (pędzi) naprzód, ale problemy
          pozostają. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka