Dodaj do ulubionych

Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania.

01.09.08, 11:39
Nazwisko niepolskie, ale arcybiskup jest polski, warszawski. Domaga
się 200 mln pln odszkodowania za przejęcie przez państwo po wojnie
ziemi należącej do jego rodziny. Formalnie, ma może nawet i rację,
ale czy to w porządku stawiać takie żądania? Czy człowiek majętny,
któremu niczego nie brakuje, mający przy każdej okazji usta pełne
frazesów o pomocy biednym, o współczuciu, potepiający konsumpcjonizm
itd., nie powinien dać przynajmniej raz przykładu wielkoduszności?
Jak uważacie, czy to sprawiedliwe, aby wszyscy Polacy zrzucili się
na 200 milionów odszkodowania dla arcybiskupa koscioła katolickiego?
Obserwuj wątek
    • kolter_hugh1 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 01.09.08, 12:50
      piwi77 napisał:
      Czy człowiek majętny,
      > któremu niczego nie brakuje, mający przy każdej okazji usta pełne
      > frazesów o pomocy biednym, o współczuciu, potepiający konsumpcjonizm
      > itd., nie powinien dać przynajmniej raz przykładu wielkoduszności?

      Czy gdyby był człowiekiem o dobrym sercu mógłby być w kadrze kierowniczej tak
      nie szanującej ludzi firmie ?
    • gringo68 piwi znów puścił bąka 01.09.08, 12:56
      piwi77 napisał:

      > Nazwisko niepolskie, ale arcybiskup jest polski, warszawski.

      coś w naszym kraju niepolskich nazwisk wybitnych P{olaków jest
      mnóstwo, nie każdy musi nazywać się Sledź czy Kapusta tak jak ty...

      czyżbys był zwolennikiem wykazywania polskości do czasów Piastów
      wstecz i zagladania w rozporki??? czyli teza że moherowi fanatyczn
      są w zasadzie tym samym co gglupawi antyklerykalowie, okazuje sie
      sluszna...

      rodzina Hoser przybyła do Polski w połowie XIX wieku...kim więc jest
      Hoser...




      Domaga
      > się 200 mln pln odszkodowania za przejęcie przez państwo po wojnie
      > ziemi należącej do jego rodziny. Formalnie, ma może nawet i rację,
      > ale czy to w porządku stawiać takie żądania?

      tak ma prawo...

      Czy człowiek majętny,
      > któremu niczego nie brakuje, mający przy każdej okazji usta pełne
      > frazesów o pomocy biednym, o współczuciu, potepiający
      konsumpcjonizm
      > itd., nie powinien dać przynajmniej raz przykładu wielkoduszności?

      Wiesz jaki ma majątek??? Prosze o konkrety...

      > Jak uważacie, czy to sprawiedliwe, aby wszyscy Polacy zrzucili się
      > na 200 milionów odszkodowania dla arcybiskupa koscioła
      katolickiego?

      co ma tytuł biskupa do majątku rodzinnego??? skad wiesz co on z tym
      odszkodowaniem/majątkiem ma zamiar zrobić???

      zalosny jesteś w tej swojej nienawiści...
      • piwi77 Re: piwi znów puścił bąka 01.09.08, 13:01
        gringo68 napisał:

        > co ma tytuł biskupa do majątku rodzinnego??? skad wiesz co on z
        > tym odszkodowaniem/majątkiem ma zamiar zrobić???

        Nie wiem, co ma zamiar zrobić, a co ma zamiar zrobić?
      • kolter_hugh1 Re: piwi znów puścił bąka 01.09.08, 13:32
        gringo68 napisał:
        > rodzina Hoser przybyła do Polski w połowie XIX wieku...kim więc jest
        > Hoser...

        Niby to Polakiem z krótką linią rodową w Polsce ,wielu żydów było tu od XIV a
        Rydzopodobni nie uznają ich za Polaków.
        • piwi77 Re: piwi znów puścił bąka 01.09.08, 13:36
          Ale arcybiskupi szybciej się zpolszczają, mimo, że wierność
          Watykanowi przysięgają.
    • Gość: Gienia Piwuś IP: *.chello.pl 01.09.08, 13:37
      Jak tam pierwszy dzień w szkole ci upłynął? Dużo będziesz miał lekcji?
      Nauczyciele ci sami co w tamtym roku? Powtórz mi proszę, bo nie pamiętam, którą
      ty klasę repetujesz?
    • opornik4 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 04:34
      piwi77 napisał:

      > Nazwisko niepolskie, ale arcybiskup jest polski, warszawski. Domaga
      > się 200 mln pln odszkodowania za przejęcie przez państwo po wojnie
      > ziemi należącej do jego rodziny. Formalnie, ma może nawet i rację,
      > ale czy to w porządku stawiać takie żądania? Czy człowiek majętny,
      > któremu niczego nie brakuje, mający przy każdej okazji usta pełne
      > frazesów o pomocy biednym, o współczuciu, potepiający konsumpcjonizm
      > itd., nie powinien dać przynajmniej raz przykładu wielkoduszności?


      Kwoty ktorej sie domaga i tak nie dostanie.
      A zagrabione mienie nalezy zwrocic,
      niewazne kim jest dzis starajacy sie o rekompensate.
      Polskie panstwo oddawalo i bedzie oddawac wlasnosci
      ziemianskie.

      > Jak uważacie, czy to sprawiedliwe, aby wszyscy Polacy zrzucili się
      > na 200 milionów odszkodowania dla arcybiskupa koscioła katolickiego?

      Co Ty pleciesz? Dlaczego wszyscy Polacy mieli by
      sie na cos zrzucac?
      W rekach polskiego panstwa jest jeszcze 2 mln ha
      ziemi,starczy na zwrot zagrabionej czyjejs wlasnosci.
      Tym bardziej,ze jak mowilam,rekompensata nie bedzie
      udzielana w 100%.
      • piwi77 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 10:26
        opornik4 napisała:

        > Polskie panstwo oddawalo i bedzie oddawac wlasnosci ziemianskie.

        Być może wyłazi ze mnie komuch, ale jestem przeciwko restytucji
        ziemiaństwa i stosunków feudalnych.

        > Co Ty pleciesz? Dlaczego wszyscy Polacy mieli by
        > sie na cos zrzucac?
        > W rekach polskiego panstwa jest jeszcze 2 mln ha
        > ziemi,starczy na zwrot zagrabionej czyjejs wlasnosci.

        Jeżeli arcybiskup dostanie nie pieniądze ale ziemię od państwa, to
        też się zrzucamy. Z państwowej ziemi, którą można byłoby sprzedać a
        pięniędzmi z tej sprzedaży zasilić budżet.
        • Gość: lol Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. IP: 84.234.4.* 02.09.08, 11:23
          To ja ci ukradnę całe twoje mienie, wypędzę w cholerę. A za 30 lat powiem, że nie oddam bo mnie na to nie stać.
          • piwi77 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 11:37
            Nacjonalizacja to nie jest taka zwykła kradzież. Może jej w 100% nie
            pochwalam, ale czasem może być też słuszna. Ziemia arcybiskupa
            została znacjonalizowana, nie pierwsza taka sprawa w historii i
            jeżeli coś dzisiaj można zrekompensować to wartość majatku w
            momencie przejęcia z potrąceniem tego co wtedy zapłacono. Ale nic
            więcej. Bogactwo to nie tylko przyjemność, ale i obowiązek. Pan
            arcybiskup raczy o tym nie pamietać i w swój spasiony brzuch
            wepchnął by jeszcze 200 naszych milionów.
            • supaari Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 12:45
              piwi77 napisał:

              > Nacjonalizacja to nie jest taka zwykła kradzież. Może jej w 100% nie
              > pochwalam, ale czasem może być też słuszna. Ziemia arcybiskupa
              > została znacjonalizowana, nie pierwsza taka sprawa w historii i
              > jeżeli coś dzisiaj można zrekompensować to wartość majatku w
              > momencie przejęcia z potrąceniem tego co wtedy zapłacono. Ale nic
              > więcej. Bogactwo to nie tylko przyjemność, ale i obowiązek. Pan
              > arcybiskup raczy o tym nie pamietać i w swój spasiony brzuch
              > wepchnął by jeszcze 200 naszych milionów.

              Własność Hoserów (mowa o tych kilkunastu hektarach) została przejęta bezprawnie
              wg prawa ustanowionego przez przejmujących. Jeśli uważasz, że należy się
              odszkodowanie w wysokości wartości ówczesnej, to ja dodam jeszcze odsetki za 50
              lat. W wysokości podwójnej stopy referencyjnej banku centralnego (o ile coś
              takiego istniało w PRL-u). Przy okazji proponowałbym też, żeby skapitalizować
              odsetki narosłe przynajmniej do 1971 r., kiedy minister rolnictwa coś tam
              wyjaśnił, ale bez podania podstaw prawnych.
              • piwi77 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 12:57
                Mówisz tak, bo chodzi o arcybiskupa.
                • supaari Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 13:16
                  piwi77 napisał:

                  > Mówisz tak, bo chodzi o arcybiskupa.

                  Mówię tak, gdyż podałeś pewien sposób na rozwiązanie sprawy. Proponujesz
                  mianowicie, aby za zabrany NIELEGALNIE majątek zwrócić jego ówczesną wartość
                  dzisiaj. Wydaje mi się - być może niesłusznie - że proponujesz, aby uznać, że
                  państwo "kupiło" owe hektary w 1958 r. i powinno zwrócić pieniądze, których
                  "zapomniało" wypłacić. Ja mówię: "W porządku - niech będzie. Ale skoro tak do
                  tego odchodzimy, to należą się przynajmniej odsetki za 50 lat". I bez względu na
                  to czy dotyczy to biskupa, generała, profesora, mecenasa, prezesa czy
                  kogokolwiek innego.
                  • kolter_hugh1 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 13:33
                    supaari napisał:
                    > Mówię tak, gdyż podałeś pewien sposób na rozwiązanie sprawy. Proponujesz
                    > mianowicie, aby za zabrany NIELEGALNIE majątek zwrócić jego ówczesną wartość
                    > dzisia

                    Dlaczego dzisiejsze społeczeństwo ma płacić za posunięcia Moskwy i jej piesków
                    ?? mamy płacić olbrzymie odszkodowania za odsetki które to ponoć należą się za
                    użytkowanie przez 50 lat tych gruntów , a to niby czemu ???
                    Jakie realne odszkodowania dostali zaburzanie 10-20 % oni są gorsi od pana
                    Biskupa ????
                    • supaari Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 14:46
                      kolter_hugh1 napisał:

                      > supaari napisał:
                      > > Mówię tak, gdyż podałeś pewien sposób na rozwiązanie sprawy. Proponujesz
                      > > mianowicie, aby za zabrany NIELEGALNIE majątek zwrócić jego ówczesną wart
                      > ość
                      > > dzisia
                      >
                      > Dlaczego dzisiejsze społeczeństwo ma płacić za posunięcia Moskwy i jej piesków
                      > ?? mamy płacić olbrzymie odszkodowania za odsetki które to ponoć należą się za
                      > użytkowanie przez 50 lat tych gruntów , a to niby czemu ???
                      > Jakie realne odszkodowania dostali zaburzanie 10-20 % oni są gorsi od pana
                      > Biskupa ????
                      >

                      1. Dlaczego dzisiejsze społeczeństwo ma się cieszyć NIELEGALNIE (wg ówczesnego
                      prawa) zabranym majątkiem?
                      2. Skoro PRL łamał własne prawa...
                      3. Sprawa Zabużan (o "zaburzanach" niewiele wiem) jest bardziej skomplikowana -
                      majątku pozostawionego na dawnych ziemiach II RP, Polska nie przejęła. Trzeba
                      zacząć od umów republikańskich, wspomnieć o rozliczeniach z 1952 pomiędzy Polską
                      i ZSRR oraz jego niektórymi republikami, zastanowić się nad nadaniami ziem na
                      rzecz repatriantów i innymi wcześniejszymi działaniami PRL zmierzającymi do
                      realizacji zobowiązań wynikających z układów. Możliwe zatem, że niektórzy z
                      repatriantów otrzymali mienie ekwiwalentne. Ustawa z 2005 nie jest szczytem
                      sprawiedliwości, ale jest obowiązującym prawem. Wg obowiązującego prawa zostaną
                      także rozpatrzone roszczenia Hoserów. Ustawa o realizacji prawa do rekompensaty
                      jest niesprawiedliwa, ale jest.
                      • kolter_hugh1 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 03.09.08, 13:56
                        supaari napisał:
                        >
                        > 1. Dlaczego dzisiejsze społeczeństwo ma się cieszyć NIELEGALNIE (wg ówczesnego
                        > prawa) zabranym majątkiem?

                        Co obchodzi mieszkańca bloku postawionego na tak uzyskanym gruncie ,skąd jest
                        ta ziemi ??

                        > 2. Skoro PRL łamał własne prawa...

                        Nie tylko Prl ,ile śmieszych wyroków zapada w tzw demokratycznych społeczeństwach ??

                        > 3. Sprawa Zabużan (o "zaburzanach" niewiele wiem) jest bardziej skomplikowana -
                        > majątku pozostawionego na dawnych ziemiach II RP, Polska nie przejęła. Trzeba
                        > zacząć od umów republikańskich, wspomnieć o rozliczeniach z 1952 pomiędzy Polsk
                        > ą
                        > i ZSRR oraz jego niektórymi republikami, zastanowić się nad nadaniami ziem na
                        > rzecz repatriantów i innymi wcześniejszymi działaniami PRL zmierzającymi do
                        > realizacji zobowiązań wynikających z układów. Możliwe zatem, że niektórzy z
                        > repatriantów otrzymali mienie ekwiwalentne. Ustawa z 2005 nie jest szczytem
                        > sprawiedliwości, ale jest obowiązującym prawem. Wg obowiązującego prawa zostaną
                        > także rozpatrzone roszczenia Hoserów. Ustawa o realizacji prawa do rekompensaty
                        > jest niesprawiedliwa, ale jest.

                        Z tego co ja wiem dostają od 10 do 30 % wartości pozostawionego mienia!!!
                        • supaari Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 03.09.08, 18:38
                          kolter_hugh1 napisał:


                          > Co obchodzi mieszkańca bloku postawionego na tak uzyskanym gruncie ,skąd jest
                          > ta ziemi ??

                          Jeśli to jesteś ty, to zapewne nic. I zapewne nic go nie obchodzą inne moralne
                          zobowiązania "pasera". To już taki typ...


                          > Nie tylko Prl ,ile śmieszych wyroków zapada w tzw demokratycznych
                          społeczeństwach ??

                          Właśnie "tzw. demokratyczne społeczeństwa" przyznają się do własnych błędów. PRL
                          nie zamierzał!!! Teraz różne osobniki sugerują, że niektórzy spadkobiercy
                          niektórych okradzionych nie mają moralnego prawa
                          do domagania się naprawienia krzywd!

                          > Z tego co ja wiem dostają od 10 do 30 % wartości pozostawionego mienia!!!

                          Ustawa z 2005 r. ogranicza wypłaty do 20% wartości mienia. Ale co z
                          wcześniejszymi rekompensatami?
                          • kolter_hugh1 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 04.09.08, 08:09
                            supaari napisał:
                            >
                            > Jeśli to jesteś ty, to zapewne nic. I zapewne nic go nie obchodzą inne moralne
                            > zobowiązania "pasera". To już taki typ.

                            Zapewne ty srasz ze szczęścia ze możesz oddać komuś co twoje a czego nie ty
                            ukradłeś ::)))

                            > Właśnie "tzw. demokratyczne społeczeństwa" przyznają się do własnych błędów. PR
                            > L
                            > nie zamierzał!!! Teraz różne osobniki sugerują, że niektórzy spadkobiercy
                            > niektórych okradzionych nie mają moralnego prawa
                            > do domagania się naprawienia krzywd!

                            Ok ,należy się im zwrócić co im zagrabiono ,ale czemu całe społeczeństwo ma
                            płacić za odsetki od tego ze ktoś nie dysponował tym majątkiem przez pół wieku
                            ??? tym bardziej ze często ktoś dbał o ten majątek np ; kamienice .

                            > Ustawa z 2005 r. ogranicza wypłaty do 20% wartości mienia. Ale co z
                            > wcześniejszymi rekompensatami?

                            Nie interesowałem się tym tematem ,to nie wiem.
                            • supaari Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 04.09.08, 08:54
                              kolter_hugh1 napisał:


                              > Zapewne ty srasz ze szczęścia ze możesz oddać komuś co twoje a czego nie ty
                              > ukradłeś ::)))

                              Ależ oczywiście! Dlatego nie podchodź, bo może na ciebie paść.

                              > > Właśnie "tzw. demokratyczne społeczeństwa" przyznają się do własnych błęd
                              > ów. PR
                              > > L
                              > > nie zamierzał!!! Teraz różne osobniki sugerują, że niektórzy spadkobiercy
                              > > niektórych okradzionych nie mają moralnego prawa
                              > > do domagania się naprawienia krzywd!
                              >
                              > Ok ,należy się im zwrócić co im zagrabiono ,ale czemu całe społeczeństwo ma
                              > płacić za odsetki od tego ze ktoś nie dysponował tym majątkiem przez pół wieku
                              > ??? tym bardziej ze często ktoś dbał o ten majątek np ; kamienice .

                              Nie wiesz dlaczego? A kto pisał, że "paser wykształcił"? Czyżbyś zmienił zdanie?

                              > Nie interesowałem się tym tematem ,to nie wiem.

                              Ty generalnie nie wiesz - nawet jak się interesujesz.
                              • kolter_hugh1 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 04.09.08, 12:07
                                supaari napisał:
                                >
                                > Ależ oczywiście! Dlatego nie podchodź, bo może na ciebie paść.

                                Wystarczy że gębę otworzysz??

                                > Nie wiesz dlaczego? A kto pisał, że "paser wykształcił"? Czyżbyś zmienił zdanie
                                > ?

                                Nic nie zmieniłem , dalej uważam że ci co dziś pluli na PRL , niech oddadzą
                                dyplomy które dzięki niemu zdobyli kosztem społeczeństwa PRL-owskiego.

                                > Ty generalnie nie wiesz - nawet jak się interesujesz.

                                Mówisz zdecydowanie o sobie .
                                • supaari Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 04.09.08, 15:01
                                  kolter_hugh1 napisał:

                                  > Wystarczy że gębę otworzysz??

                                  Twoją.


                                  > Nic nie zmieniłem , dalej uważam że ci co dziś pluli na PRL , niech oddadzą
                                  > dyplomy które dzięki niemu zdobyli kosztem społeczeństwa PRL-owskiego.

                                  To znaczy, że się zapętliłeś.

                                  > > Ty generalnie nie wiesz - nawet jak się interesujesz.
                                  >
                                  > Mówisz zdecydowanie o sobie .

                                  Kiedy piszę o sobie używam pierwszej osoby liczby pojedynczej (czasami
                                  trzeciej), nigdy drugiej.
                                  • kolter_hugh1 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 04.09.08, 15:07
                                    supaari napisał:
                                    > To znaczy, że się zapętliłeś.

                                    Nic z tych rzeczy to tylko twoja metoda obracania kota pipa chcesz komuś jak
                                    zwykle wmówić chorobę ,ale ze mną nigdy ci się to nie udało i nie uda ,bracie
                                    moherowy.

                                    > Kiedy piszę o sobie używam pierwszej osoby liczby pojedynczej (czasami
                                    > trzeciej), nigdy drugiej.

                                    Jak to mówili, ja zawsze mówię(żle) o tobie ty zawsze o sobie ::)))
                                    • supaari Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 04.09.08, 16:24
                                      kolter_hugh1 napisał:


                                      > Nic z tych rzeczy to tylko twoja metoda obracania kota pipa chcesz komuś jak
                                      > zwykle wmówić chorobę ,ale ze mną nigdy ci się to nie udało i nie uda ,bracie
                                      > moherowy.

                                      Wprawdzie dodałeś sobie numerek do nicka, ale nikt nie ma wątpliwości co do
                                      twojej starszej działalności tutaj. Gdybym ci nie ucierał nosa, to jako
                                      klasyczny Pinokio musiałbyś nosić forkiet dla owego nosa podpierania!

                                      > Jak to mówili, ja zawsze mówię(żle) o tobie ty zawsze o sobie ::)))

                                      Idź do lekarza. To wygląda na jakąś fobię!
                                      • kolter_hugh1 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 04.09.08, 19:46
                                        supaari napisał:
                                        > Wprawdzie dodałeś sobie numerek do nicka, ale nikt nie ma wątpliwości co do
                                        > twojej starszej działalności tutaj. Gdybym ci nie ucierał nosa, to jako
                                        > klasyczny Pinokio musiałbyś nosić forkiet dla owego nosa podpierania!

                                        Ty mi śmieszny pajacu ucierałeś nosa ::))))))))))))))))))))))
                                        Kiedy i w jakim wcieleniu ::))))))))))))))))))))))))

                                        > Idź do lekarza. To wygląda na jakąś fobię!

                                        Może tobie potrzebna jest terapia , bo twoje kolana krwawią od klękania a usta
                                        pękają od całowania księżowskich łapek ::)))
                                        • supaari Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 05.09.08, 00:34
                                          kolter_hugh1 napisał:

                                          > supaari napisał:
                                          > > Wprawdzie dodałeś sobie numerek do nicka, ale nikt nie ma wątpliwości
                                          > co do
                                          > > twojej starszej działalności tutaj. Gdybym ci nie ucierał nosa, to jako
                                          > > klasyczny Pinokio musiałbyś nosić forkiet dla owego nosa podpierania!
                                          >
                                          > Ty mi śmieszny pajacu ucierałeś nosa ::))))))))))))))))))))))
                                          > Kiedy i w jakim wcieleniu ::))))))))))))))))))))))))

                                          Jeszcze blizny pewnie nosisz po tym jak zdemaskowałem twe brednie o "oficjalnym
                                          nakazie palenia kotów"!!!

                                          > > Idź do lekarza. To wygląda na jakąś fobię!
                                          >
                                          > Może tobie potrzebna jest terapia , bo twoje kolana krwawią od klękania a usta
                                          > pękają od całowania księżowskich łapek ::)))
                                          >

                                          O! Oprócz fobii kolter ma także przywidzenia! To się podobno leczy - wystarczy
                                          odstawić alkohol.
                                          • kolter_hugh1 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 05.09.08, 07:54
                                            supaari napisał:
                                            > Jeszcze blizny pewnie nosisz po tym jak zdemaskowałem twe brednie o "oficjalnym
                                            > nakazie palenia kotów"!!

                                            Tak , serce mnie boli że wybrany prze samego ducha świętego papież Grzegorz IX
                                            okazał się psychopatą który koty zrównał z czarownicami i diabłem::))))))

                                            > O! Oprócz fobii kolter ma także przywidzenia! To się podobno leczy - wystarczy
                                            > odstawić alkohol.

                                            W przciwieństwie do ciebie pity przezemnie alkohol jest czysty nie tak jak u
                                            ciebie zamieniony w krew nieboszczyka nie żyjącego 2 tys lat temu ::)))
                  • piwi77 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 13:50
                    supaari napisał:

                    > Mówię tak, gdyż podałeś pewien sposób na rozwiązanie sprawy.
                    > Proponujesz mianowicie, aby za zabrany NIELEGALNIE majątek zwrócić
                    > jego ówczesną wartość dzisiaj.

                    Nielegalnie czasem też prowadzi do postępu. Gdyby wszystko zawsze
                    miałoby być legalne, mielibyśmy dzisiaj feudalizm, a nasze dzieci
                    pasłyby gęsi zamiast chodzic do szkół. Na szczęście wydarzyło się
                    parę rewolucji, buntów (wszystko jak cholera nielegalne), niektórych
                    nielegalnie, bo siłą, odsunięto od władzy i dzisiaj mamy demokrację.
                    Ona nie przyszła sama, ona została wprowadzona nielegalnie. Więc
                    niech arcybiskup też postępuje troche skromniej, bo niewykluczone,
                    że z nielegalnymi wydarzeniami jeszcze nie koniec. Nie żyje sam na
                    swiecie i swoim bogactwem może sie trochę podzielić.
                    • supaari Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 15:04
                      piwi77 napisał:

                      > supaari napisał:
                      >
                      > > Mówię tak, gdyż podałeś pewien sposób na rozwiązanie sprawy.
                      > > Proponujesz mianowicie, aby za zabrany NIELEGALNIE majątek zwrócić
                      > > jego ówczesną wartość dzisiaj.
                      >
                      > Nielegalnie czasem też prowadzi do postępu. Gdyby wszystko zawsze
                      > miałoby być legalne, mielibyśmy dzisiaj feudalizm, a nasze dzieci
                      > pasłyby gęsi zamiast chodzic do szkół. Na szczęście wydarzyło się
                      > parę rewolucji, buntów (wszystko jak cholera nielegalne), niektórych
                      > nielegalnie, bo siłą, odsunięto od władzy i dzisiaj mamy demokrację.
                      > Ona nie przyszła sama, ona została wprowadzona nielegalnie. Więc
                      > niech arcybiskup też postępuje troche skromniej, bo niewykluczone,
                      > że z nielegalnymi wydarzeniami jeszcze nie koniec. Nie żyje sam na
                      > swiecie i swoim bogactwem może sie trochę podzielić.

                      Już widzę obraz "Piwi prowadzący lub na barykady". W imię POSTĘPU i DEMOKRACJI
                      (tak, tak... tej demokracji, której teraz nie ma). A przy okazji także w imię
                      MAJĄTKU, w imię INTERESU i PODZIAŁU CUDZEJ WŁASNOŚCI.
                      BTW - demokracja to bardzo stary wynalazek. Znany długo przed "paroma
                      rewolucjami". I wcale nie jest sprzeczna z feudalizmem.
                      • migreniasta Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 15:11
                        Pi i Su wojnę toczą
                        Nawzajem się boczą
                        Błotem się rzucają
                        Argumetnty mają
                        I każdy ma kwity
                        Pi na Su
                        Su na Pi
                        HI hi hi hi
                        Lecz największa D...
                        Jest z Arcybiskupa
                        • supaari Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 16:09
                          migreniasta napisała:

                          > Pi i Su wojnę toczą
                          > Nawzajem się boczą
                          > Błotem się rzucają
                          > Argumetnty mają
                          > I każdy ma kwity
                          > Pi na Su
                          > Su na Pi
                          > HI hi hi hi
                          > Lecz największa D...
                          > Jest z Arcybiskupa
                          >

                          Pi i Su toczą spór,
                          Wokół krąży masa piór.
                          Jak nie skończą w porę
                          Zajmować się sporem,
                          Migreniasta, która
                          Zbierać lubi pióra,
                          Zbierze je do kupy
                          Zrobi coś, by d...
                          Nie przeziębić w zimę...*
                          Ot, choćby pierzynę!

                          *Zdaję sobie sprawę, że powinno być "zimą", ale wtedy z rymu - d...!
                      • piwi77 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 17:15
                        supaari napisał:

                        > demokracja to bardzo stary wynalazek. Znany długo przed "paroma
                        > rewolucjami". I wcale nie jest sprzeczna z feudalizmem.

                        Oczywiście, że znana bardzo dawno. Ale bogaci feudałowie, w tym
                        arcybislupi, biskupi, prałaci, przestali ją lubić i trzeba było
                        nielegalnych wydarzeń, żebyśmy dzisiaj mogli z niej korzystać.

                        • supaari Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 17:31
                          piwi77 napisał:

                          > supaari napisał:
                          >
                          > > demokracja to bardzo stary wynalazek. Znany długo przed "paroma
                          > > rewolucjami". I wcale nie jest sprzeczna z feudalizmem.
                          >
                          > Oczywiście, że znana bardzo dawno. Ale bogaci feudałowie, w tym
                          > arcybislupi, biskupi, prałaci, przestali ją lubić i trzeba było
                          > nielegalnych wydarzeń, żebyśmy dzisiaj mogli z niej korzystać.

                          Niekoniecznie masz rację. Instytucje ustroju demokratycznego znane były w
                          czasach feudalnych. Mało tego! "Bogaci feudałowie" nierzadko nie mieli problemów
                          z akceptacją tych instytucji, a nawet - o zgrozo!!! - naciskali na monarchów,
                          żeby je zaakceptowali.
                          • piwi77 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 17:32
                            Były chlubne wyjątki, były...
                            • supaari Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 17:41
                              piwi77 napisał:

                              > Były chlubne wyjątki, były...

                              Raczej reguła. Hiszpańskie Kortezy, Angielski Parlament, Francuskie Stany
                              Generalne, Polski Sejm - to instytucje przedstawicielskie, w których "możni
                              feudałowie" mogli wypowiadać się o sprawach publicznych. Jeśli już ktoś z onymi
                              instytucjami walczył, to raczej monarcha.
                              • piwi77 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 17:52
                                Niecałe dwie linijki wymieniłeś, jak na cały feudalizm ... to
                                niezbyt dużo.
                                • supaari Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 18:03
                                  piwi77 napisał:

                                  > Niecałe dwie linijki wymieniłeś, jak na cały feudalizm ... to
                                  > niezbyt dużo.

                                  Mógłbym wymieniać inne "państwa" i odpowiednie nazwy, ale po co? Mógłbym jeszcze
                                  dodać miejskie samorządy, uniwersyteckie autonomie itd... Ale po co? Żeby
                                  walczyć z twoją idiotyczną tezą, że możnowładcy z jakiegoś powodu lubili
                                  absolutyzm, pozbawiający ich wpływu na władzę?
                                  • piwi77 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 18:10
                                    No dobra, niech Ci będzie, w czasach feudalnych generalnie panowała
                                    demokracja, swoboda przemieszczania się i wolne wybory. Chłopi sami
                                    sobie obierali pana, który był kadencyjny, dbał o chłopów, bo
                                    wiedział, że kampania wyborcza blisko.
                                    • supaari Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 18:13
                                      piwi77 napisał:

                                      > No dobra, niech Ci będzie, w czasach feudalnych generalnie panowała
                                      > demokracja, swoboda przemieszczania się i wolne wybory. Chłopi sami
                                      > sobie obierali pana, który był kadencyjny, dbał o chłopów, bo
                                      > wiedział, że kampania wyborcza blisko.

                                      Ależ drogi Piwi! Mu tu o kwestiach publicznych rozmawiamy, a nie o organizacji
                                      folwarku!
                                      • piwi77 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 18:17
                                        W samorządowych chłop wybierał pana, a w krajowych króla. Teraz
                                        lepiej? Wystarczająco publicznie?
                                        • supaari Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 18:27
                                          piwi77 napisał:

                                          > W samorządowych chłop wybierał pana, a w krajowych króla. Teraz
                                          > lepiej? Wystarczająco publicznie?

                                          Owszem - było sporo samorządów, ale folwark do nich nie należał. Nawet dzisiaj
                                          wybieranie właściciela (nie zarządcy!!!) w firmach przez ich pracowników chyba
                                          nie funkcjonuje w ogóle.
                                          • piwi77 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 18:36
                                            Kretacz jesteś. Wybór pana bardziej mozna porównac z dzisiejszym
                                            wyborem wójta, a więc z wyborem politycznym. Porównanie z szefem
                                            firmy nie ma wielkiego sensu, bo władza pana była absolutna, daleko
                                            większa niż dzisiejszego szefa firmy i wójta razem wziętych.
                                            • supaari Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 19:20
                                              piwi77 napisał:

                                              > Kretacz jesteś. Wybór pana bardziej mozna porównac z dzisiejszym
                                              > wyborem wójta, a więc z wyborem politycznym. Porównanie z szefem
                                              > firmy nie ma wielkiego sensu, bo władza pana była absolutna, daleko
                                              > większa niż dzisiejszego szefa firmy i wójta razem wziętych.

                                              Otóż nie! Pan to właściciel zasobów. Wybieranie pana byłoby wpływaniem na
                                              stosunki własnościowe. Odnoszę wrażenie, że takie działania przywitałbyś chętnie...
                                              To o czym piszesz, to organizacja samorządu miejskiego chociażby... Także w
                                              średniowieczu.
                    • lepian4 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 18:10
                      Piwi, tak pokrotce mozna sprecyzowac polska mentalnosc. Zapie..c
                      i cieszyc sie z poczynionego postepu. Tak bylo na ziemiach rzekomo
                      odzyskanych. Jako, ze twa pionierksa brac nie umiala obsluzyc
                      zszabrowanych dobr, masowo garnewli na chocby kursy obslugi radia.

                      Dzis masz demokracje!! Uwazasz, ze w ramach demokracji nie
                      powinienes zwrocic zrabowanego mienia? Towarzyszu, nigdy sie nie
                      zmienicie!!!!
                • kolter_hugh1 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 13:29
                  piwi77 napisał:

                  > Mówisz tak, bo chodzi o arcybiskupa.

                  Jeszcze dwa dni temu nie widział nic złego w przejęciu ziemi należącej do pogan
                  przez Krk ::)))))
              • kolter_hugh1 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 13:28
                > Własność Hoserów (mowa o tych kilkunastu hektarach) została przejęta bezprawnie
                > wg prawa ustanowionego przez przejmujących. Jeśli uważasz, że należy się
                > odszkodowanie w wysokości wartości ówczesnej, to ja dodam jeszcze odsetki za 50
                > lat. W wysokości podwójnej stopy referencyjnej banku centralnego (o ile coś
                > takiego istniało w PRL-u). Przy okazji proponowałbym też, żeby skapitalizować
                > odsetki narosłe przynajmniej do 1971 r., kiedy minister rolnictwa coś tam
                > wyjaśnił, ale bez podania podstaw prawnych.

                To ile musiałby zapłacić Krk za zajęcie ziemi np : Prusów czy zabytów watykanu
                starczyłoby na odszkodowania ::))))
                • supaari Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 13:35
                  kolter_hugh1 napisał:


                  > To ile musiałby zapłacić Krk za zajęcie ziemi np : Prusów czy zabytów watykanu
                  > starczyłoby na odszkodowania ::))))

                  Zawsze możesz złożyć odpowiedni pozew. Dowieść czyichś praw do właściwych ziem i
                  domagać się odszkodowania we własnym imieniu lub imieniu innych osób (jeśli
                  chcieliby mieć cię jako pełnomocnika).
                  Sęk w tym, że ty - tak jak piwi - nie rozumiesz praw własności i mylisz władztwo
                  z własnością.
                  • kolter_hugh1 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 13:42
                    supaari napisał:
                    > Sęk w tym, że ty - tak jak piwi - nie rozumiesz praw własności i mylisz władztw
                    > o
                    > z własnością.

                    Sęk w tymże Katoliccy mordercy spadkobierców wybili !!
                    • supaari Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 15:08
                      kolter_hugh1 napisał:

                      > supaari napisał:
                      > > Sęk w tym, że ty - tak jak piwi - nie rozumiesz praw własności i mylisz w
                      > ładztw
                      > > o
                      > > z własnością.
                      >
                      > Sęk w tymże Katoliccy mordercy spadkobierców wybili !!
                      >

                      Ponieważ nie rozumiesz prawa własności, nadużywasz pojęcia "spadkobierca".
                      • kolter_hugh1 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 03.09.08, 13:58
                        supaari napisał:
                        > Ponieważ nie rozumiesz prawa własności, nadużywasz pojęcia "spadkobierca".

                        Dobrze ze ty je rozumiesz!! bo akurat w wypadku zagarnięcia ziem Prusom to oni
                        są spadkobiercami , nie zaś ci co dostali od papcia w watykanie glejcik na
                        zagarniecie tych ziem.
                        • supaari Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 03.09.08, 17:12
                          kolter_hugh1 napisał:

                          > supaari napisał:
                          > > Ponieważ nie rozumiesz prawa własności, nadużywasz pojęcia "spadkobierca"
                          > .
                          >
                          > Dobrze ze ty je rozumiesz!! bo akurat w wypadku zagarnięcia ziem Prusom to oni
                          > są spadkobiercami , nie zaś ci co dostali od papcia w watykanie glejcik na
                          > zagarniecie tych ziem.

                          Odpowiem powtarzając zdanie, które pominąłeś przytaczając moje słowa: nie
                          rozróżniasz władztwa od własności.
                          • kolter_hugh1 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 04.09.08, 08:03
                            supaari napisał:
                            > Odpowiem powtarzając zdanie, które pominąłeś przytaczając moje słowa: nie
                            > rozróżniasz władztwa od własności.

                            Doskonale to rozumiem ,jednak tłumaczenie tego adwokatowi mordercy który
                            zagrabił też majątek ofiary jest bez sensu.
                            • supaari Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 04.09.08, 08:56
                              kolter_hugh1 napisał:

                              > supaari napisał:
                              > > Odpowiem powtarzając zdanie, które pominąłeś przytaczając moje słowa: nie
                              > > rozróżniasz władztwa od własności.
                              >
                              > Doskonale to rozumiem ,jednak tłumaczenie tego adwokatowi mordercy który
                              > zagrabił też majątek ofiary jest bez sensu.

                              Jeśli jesteś "adwokatem mordercy, który zagrabił też majątek ofiary", to
                              doskonale ilustrujesz to twierdzenie! Przykład pierwsza kalsa!
                              • kolter_hugh1 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 04.09.08, 12:09
                                supaari napisał:
                                >
                                > Jeśli jesteś "adwokatem mordercy, który zagrabił też majątek ofiary", to
                                > doskonale ilustrujesz to twierdzenie! Przykład pierwsza kalsa!

                                Akurat to o tobie obrońco morderców w służbie watykanu , bo o twoich braciach w
                                wierze mowa mordujących ,,Pogan"
                                • supaari Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 04.09.08, 15:05
                                  kolter_hugh1 napisał:

                                  > supaari napisał:
                                  > >
                                  > > Jeśli jesteś "adwokatem mordercy, który zagrabił też majątek ofiary", to
                                  > > doskonale ilustrujesz to twierdzenie! Przykład pierwsza kalsa!
                                  >
                                  > Akurat to o tobie obrońco morderców w służbie watykanu , bo o twoich braciach w
                                  > wierze mowa mordujących ,,Pogan"

                                  Supaari: "Odpowiem powtarzając zdanie, które pominąłeś przytaczając moje słowa:
                                  nie rozróżniasz władztwa od własności."
                                  >
                                  Kolter: "Doskonale to rozumiem ,jednak tłumaczenie tego adwokatowi mordercy
                                  który zagrabił też majątek ofiary jest bez sensu."

                                  Supaari: "Jeśli jesteś "adwokatem mordercy, który zagrabił też majątek ofiary",
                                  to doskonale ilustrujesz to twierdzenie! Przykład pierwsza kalsa!"

                                  A ja uważam, że nie rozumiesz o czym do ciebie piszę i że nie ma sensu tego
                                  tobie tłumaczyć z powodów, o których sam pisałeś.
                                  • kolter_hugh1 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 04.09.08, 15:09
                                    supaari napisał:
                                    >
                                    > A ja uważam, że nie rozumiesz o czym do ciebie piszę i że nie ma sensu tego
                                    > tobie tłumaczyć z powodów, o których sam pisałeś.

                                    Ja wiem co ty napisałeś i się z tym nie zgadzam .
                                    • supaari Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 04.09.08, 16:25
                                      kolter_hugh1 napisał:

                                      > Ja wiem co ty napisałeś i się z tym nie zgadzam .

                                      Żebyś jeszcze zrozumiał, to mógłbyś się zgadzać lub nie.
                                      • kolter_hugh1 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 04.09.08, 19:47
                                        supaari napisał:

                                        > kolter_hugh1 napisał:
                                        >
                                        > > Ja wiem co ty napisałeś i się z tym nie zgadzam .
                                        >
                                        > Żebyś jeszcze zrozumiał, to mógłbyś się zgadzać lub nie.

                                        Żebyś ty widział jaki jesteś żałosny .
                                        • supaari Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 05.09.08, 00:38
                                          kolter_hugh1 napisał:

                                          > Żebyś ty widział jaki jesteś żałosny .

                                          Kiepsko, kolter! Postaraj się bardziej.
                • opornik4 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 19:53
                  kolter_hugh1 napisał:
                  > To ile musiałby zapłacić Krk za zajęcie ziemi np : Prusów czy zabytów watykanu
                  > starczyłoby na odszkodowania ::))))

                  Mowimy glabie o grabiezy,ktorej dokonal
                  komunistyczny rezym (a i to z pogwalceniem owczesnego,
                  ustanowionego przez siebie prawa)- nie o odleglych
                  hiostorycznych zaszlosciach.

                  • kolter_hugh1 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 03.09.08, 12:50
                    opornik4 napisała:
                    > Mowimy glabie o grabiezy,ktorej dokonal
                    > komunistyczny rezym (a i to z pogwalceniem owczesnego,
                    > ustanowionego przez siebie prawa)- nie o odleglych
                    > hiostorycznych zaszlosciach.

                    Słuchaj debilko moherowa , ja z Supaarim pisałem o Prusach , nie doczytałaś
                    zamknij durny ryj *

                    * To za głąba
            • Gość: lol Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. IP: 84.234.4.* 02.09.08, 15:43
              Masz racje. Nacjonalizacja to nie zwykla kradziez. To wybitnie perfidna kradziez.
              Na dodatek mylisz nacjonalizacje z wywlaszczeniem. A czym sie roznia te dwa pojecia poszukaj sobie sam...


              piwi77 napisał:
              > Nacjonalizacja to nie jest taka zwykła kradzież. Może jej w 100% nie
              > pochwalam, ale czasem może być też słuszna. Ziemia arcybiskupa
              > została znacjonalizowana, nie pierwsza taka sprawa w historii i
              > jeżeli coś dzisiaj można zrekompensować to wartość majatku w
              > momencie przejęcia z potrąceniem tego co wtedy zapłacono. Ale nic
              > więcej. Bogactwo to nie tylko przyjemność, ale i obowiązek. Pan
              > arcybiskup raczy o tym nie pamietać i w swój spasiony brzuch
              > wepchnął by jeszcze 200 naszych milionów.
              • piwi77 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 17:29
                Gość portalu: lol napisał(a):

                > Na dodatek mylisz nacjonalizację z wywlaszczeniem.

                Tobie się tak wydaje.
                • Gość: lol Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. IP: 84.234.4.* 02.09.08, 17:39
                  To tobie sie wydaje, ze nie mylisz.
                  • piwi77 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 17:53
                    Jaka miła dyskusja z beztreściowcem.
                    • Gość: lol Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. IP: 84.234.4.* 02.09.08, 18:07
                      A jaka inna moze byc skoro piszesz cos bez tresci?
                      Fajnie, ze to przyznajesz.
                      :)
              • kolter_hugh1 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 03.09.08, 14:00
                Gość portalu: lol napisał(a):

                > Masz racje. Nacjonalizacja to nie zwykla kradziez. To wybitnie perfidna kradzie
                > z.
                > Na dodatek mylisz nacjonalizacje z wywlaszczeniem. A czym sie roznia te dwa poj
                > ecia poszukaj sobie sam..

                Loluś ty obrońco wiadomych wartości .
                Należy oddać zagrabione ,ale nie przy okazji zagrabiać innym niewinnym co ich
                (odsetki).
          • kolter_hugh1 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 11:53
            Gość portalu: lol napisał(a):

            > To ja ci ukradnę całe twoje mienie, wypędzę w cholerę. A za 30 lat powiem, że n
            > ie oddam bo mnie na to nie stać.

            Przecież kato prawica nie uznaje okresu PRL-u , to czemu kara demokratyczne
            rządy takimi roszczeniami ?
        • supaari Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 11:30
          piwi77 napisał:


          > Być może wyłazi ze mnie komuch, ale jestem przeciwko restytucji
          > ziemiaństwa i stosunków feudalnych.

          Być może wyłazi z ciebie komuch, ale nie tylko...
          Uważam, że bliżej do stosunków feudalnych systemowi państwowej własności ziemi
          dawanej w użytkowanie osobom fizycznym i prawnym niż systemowi prywatnej własności.
          Po drugie - jeśli przykład Hoserów ma ci służyć jako ilustracja "restytucji
          ziemiaństwa", to coś tu jest nie tak... nieco ponad 16 ha ziemi na 18
          spadkobierców to wychodzi 9133 m. kw. na osobę! Oto mi ziemiaństwo!!!

          > Jeżeli arcybiskup dostanie nie pieniądze ale ziemię od państwa, to
          > też się zrzucamy. Z państwowej ziemi, którą można byłoby sprzedać a
          > pięniędzmi z tej sprzedaży zasilić budżet.

          Oczywiście. Później można by całą operację powtórzyć: zabrać wbrew prawu i
          znacjonalizować, sprzedać, zasilić budżet... I znowu: zabrać, sprzedać, zasilić
          budżet. Zabrać... Perpetuum mobile!
          • piwi77 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 11:42
            Rozumiem, nie nacjonalizować. Nigdy niczego. Niech arcybiskupi sadzą
            swoje sady, a my nie mamy gdzie naszych miast i dróg budować, bo
            podyktują ceny nie do zapłacenia, a oni dróg nie potrzebują, bo
            latają helikopterami. A bydło ma pracować, a do pracy piechotą.
            Jeszcze jest cos takiego jak zasady współżycia społecznego, o czym
            bogacze, im bardziej purpurowi tym bardziej, o tym zwyczajnie
            zapominają.
            • supaari Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 12:29
              piwi77 napisał:

              > Rozumiem, nie nacjonalizować. Nigdy niczego.

              To byłby ideał. Czasami nieosiągalny. I dlatego są cywilizowane metody
              rozwiązywania problemów, o których piszesz niżej.

              Niech arcybiskupi sadzą
              > swoje sady, a my nie mamy gdzie naszych miast i dróg budować, bo
              > podyktują ceny nie do zapłacenia, a oni dróg nie potrzebują, bo
              > latają helikopterami. A bydło ma pracować, a do pracy piechotą.

              Opodatkować helikoptery! 40000 PLN za mb łopatki śmigła co miesiąc!

              > Jeszcze jest cos takiego jak zasady współżycia społecznego, o czym
              > bogacze, im bardziej purpurowi tym bardziej, o tym zwyczajnie
              > zapominają.

              Jest także coś takiego jak uprzedzenia. Mogą dotyczyć ludzi ze względu na
              majątek (np. "bogacze zapominają o zasadach współżycia społecznego") lub kolor
              skóry (?) (np. "im bardziej purpurowi, tym bardziej zapominają"). Zapewne co
              bardziej bezczelny złodziej będzie się na owe zasady powoływał psiocząc na
              autoalarm, który uruchomił, a syrena obudziła mu żonę w ciąży, która to żona
              smacznie spała, gdy mąż "pracował" na nocną zmianę. Należy ukarać właściciela auta!
        • opornik4 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 19:48
          piwi77 napisał:
          > Być może wyłazi ze mnie komuch, ale jestem przeciwko restytucji
          > ziemiaństwa i stosunków feudalnych.
          >
          Tak.Dales juz tego dowod w watku:"Podaruj serce
          nienarodzonej Antosi".
          Oczywiscie,tacy jak Ty potrafia tylko brac,
          nigdy dawac.

          > Jeżeli arcybiskup dostanie nie pieniądze ale ziemię od państwa, to
          > też się zrzucamy. Z państwowej ziemi, którą można byłoby sprzedać a
          > pięniędzmi z tej sprzedaży zasilić budżet.

          To nie jest "panstwowa ziemia",tylko czyjas wlasnosc,
          ktora komunisci zagarneli.
          Jasne? Bolszewicki pacholku!
          • piwi77 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 02.09.08, 19:51
            opornik4 napisała:

            > Oczywiscie,tacy jak Ty potrafia tylko brac, nigdy dawac.

            Ciesz się, bo cały twój mały świat się znowu zgadza.

            > Jasne? Bolszewicki pacholku!

            Jasne, jasne, oporniczku.
          • kolter_hugh1 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 03.09.08, 12:48
            opornik4 napisała:
            > To nie jest "panstwowa ziemia",tylko czyjas wlasnosc,
            > ktora komunisci zagarneli.
            > Jasne? Bolszewicki pacholku!

            To w tobie jest tyle katolickiej miłości bliżniego ,czy może na chwilkę
            swojego,,Jezusa " przed kompem posadziłaś ??
    • piwi77 Do supaari. 02.09.08, 18:46
      W tym wątku nie chodzi o ustalenie czy arcybiskup miał, czy nie miał
      prawa, bo z opisu sytuacji wynika, że bardziej mógł mieć. Bardziej
      mi zależało na odpowiedzi na pytanie, czy jest moralnie w porzadku,
      że bogaty człowiek (a takim jest arcybiskup) poucza innych o miłości
      bliźniego, pomocy biednym, zaniechania nadmiernej konsumpcji, a
      jednocześnie wnosi o rekordowe odszkodowanie dla siebie samego (jego
      rodziny), na które będzie musiało sie złozyć biedniejsze od niego
      społeczeństwo. Odpowiedz tak, albo nie. Bez, jak to w Twoim
      zwyczaju, niepotrzebnego komplikowania i tworzenia sztucznej zasłony
      dymnej. Potrafisz tak odpowiedzieć?
      • opornik4 Re: Do supaari. 02.09.08, 20:03
        piwi77 napisał:
        > W tym wątku nie chodzi o ustalenie czy arcybiskup miał, czy nie miał
        > prawa, bo z opisu sytuacji wynika, że bardziej mógł mieć. Bardziej
        > mi zależało na odpowiedzi na pytanie, czy jest moralnie w porzadku,
        > że bogaty człowiek (a takim jest arcybiskup) poucza innych o miłości
        > bliźniego, pomocy biednym, zaniechania nadmiernej konsumpcji, a
        > jednocześnie wnosi o rekordowe odszkodowanie dla siebie samego (jego
        > rodziny), na które będzie musiało sie złozyć biedniejsze od niego
        > społeczeństwo. Odpowiedz tak, albo nie.

        Ja Ci odpowiem - tak.
        Ten biskup nie jest wcale osoba bardziej majetna niz Ty.
        A moze nawet ma mniej.Bowiem wszystko co posiada,
        oprocz osobistych rzeczy,nie nalezy do niego.
        Np.Gdyby z jakiegos powodu powodu przestal teraz byc biskupem
        - powiedzmy odkicialo mu by sie i postanowil by powrocic
        do stanu swieckiego,musi zostawic wszystko,co dzis
        uzywa.
        • piwi77 Re: Do supaari. 02.09.08, 20:06
          Aż mi się łezka zakręciła, może mu przeslę ze sto złotych, to będzie
          miał chociaż to.
          • krytykantka07 Re: Do supaari. 02.09.08, 20:07
            No to dla kogo domaga sie kasy? Dla Watykanu?
            • piwi77 Re: Do supaari. 02.09.08, 20:10
              Ja myślę, że on te dwieście milionów ubogim chce rozdać. Tylko, że
              wtedy nie rozumiem, po co najpierw chce je im zabrać.
              • krytykantka07 Re: Do supaari. 02.09.08, 20:14
                No też tak myślałam. Najpierw biedni mają sie złożyć na te miliony,
                a on później rozda tym biednym, którym będzie chciał.
              • supaari Re: Do supaari. 02.09.08, 22:16
                piwi77 napisał:

                > Ja myślę, że on te dwieście milionów ubogim chce rozdać. Tylko, że
                > wtedy nie rozumiem, po co najpierw chce je im zabrać.

                Piwi, te 200 milionów to łączna kwota roszczeń. Spadkobierców jest 18, więc na
                arcybiskupa przypadnie parę procent tej kwoty (w sumie też niemało).
                Kolejny problem - jeśli którykolwiek ze spadkobierców wycofa się z roszczeń,
                to... nie będzie brany pod uwagę przy podziale. Zatem SP wciąż zabuliłby całą
                kwotę, ale dostałaby ją mniejsza liczba spadkobierców. Jeśli zatem choć jeden z
                nich pójdzie w zaparte, to działanie arcybiskupa nie wpłynie na wysokość wypłaty
                przez SP.
        • kolter_hugh1 Re: Do supaari. 03.09.08, 12:51
          opornik4 napisała:
          > Ja Ci odpowiem - tak.
          > Ten biskup nie jest wcale osoba bardziej majetna niz Ty.
          > A moze nawet ma mniej.Bowiem wszystko co posiada,
          > oprocz osobistych rzeczy,nie nalezy do niego.
          > Np.Gdyby z jakiegos powodu powodu przestal teraz byc biskupem
          > - powiedzmy odkicialo mu by sie i postanowil by powrocic
          > do stanu swieckiego,musi zostawic wszystko,co dzis
          > uzywa.

          Na tym kończymy bajeczkę ,dobranoc dzieci , misiu idzie już spać ::))))
      • supaari Re: Do supaari. 02.09.08, 22:10
        piwi77 napisał:

        > W tym wątku nie chodzi o ustalenie czy arcybiskup miał, czy nie miał
        > prawa, bo z opisu sytuacji wynika, że bardziej mógł mieć. Bardziej
        > mi zależało na odpowiedzi na pytanie, czy jest moralnie w porzadku,
        > że bogaty człowiek (a takim jest arcybiskup) poucza innych o miłości
        > bliźniego, pomocy biednym, zaniechania nadmiernej konsumpcji, a
        > jednocześnie wnosi o rekordowe odszkodowanie dla siebie samego (jego
        > rodziny), na które będzie musiało sie złozyć biedniejsze od niego
        > społeczeństwo. Odpowiedz tak, albo nie. Bez, jak to w Twoim
        > zwyczaju, niepotrzebnego komplikowania i tworzenia sztucznej zasłony
        > dymnej. Potrafisz tak odpowiedzieć?

        Bez tego, co napisałeś, a co ma bardzo skomplikowaną nazwę, będzie mi trudno
        odpowiedzieć.
        Trudno mi określić czy jest to "moralnie w porządku" w oparciu o:
        1. Twoją deklarację, że biskup jest bogaty.
        2. Twoją deklarację, że będzie się musiało złożyć biedne społeczeństwo.
        • piwi77 Re: Do supaari. 03.09.08, 10:05
          supaari napisał:

          > Trudno mi określić czy jest to "moralnie w porządku" w oparciu o:
          > 1. Twoją deklarację, że biskup jest bogaty.
          > 2. Twoją deklarację, że będzie się musiało złożyć biedne
          > społeczeństwo.

          Czy znaczy to, że
          1. Uważasz arcybiskupa za osobę co najwyżej średnio zamożną?
          2. Społeczeństwo polskie jest na tyle bogate, że stać go na 200 mln.
          dla arcybiskupa?
          • supaari Re: Do supaari. 03.09.08, 17:41
            piwi77 napisał:

            > supaari napisał:
            >
            > > Trudno mi określić czy jest to "moralnie w porządku" w oparciu o:
            > > 1. Twoją deklarację, że biskup jest bogaty.
            > > 2. Twoją deklarację, że będzie się musiało złożyć biedne
            > > społeczeństwo.
            >
            > Czy znaczy to, że
            > 1. Uważasz arcybiskupa za osobę co najwyżej średnio zamożną?
            > 2. Społeczeństwo polskie jest na tyle bogate, że stać go na 200 mln.
            > dla arcybiskupa?

            Ja nie oceniam sytuacji majątkowej ani biskupa, ani społeczeństwa. To ty to
            robisz. Ja mam wątpliwości co to prawdziwości - a nawet rzetelności - twojej oceny.
            Arcybiskup raczej nie dostanie 200 milionów, nawet gdyby spadkobiercy wygrali
            sprawę w sądzie. Dostanie zapewne około kilku procent. Być może nawet ułamek
            procenta. Pisząc wciąż o "200 mln dla arcybiskupa" potwierdzasz moje
            zastrzeżenia wobec prawdziwości i rzetelności twojej oceny w tej sprawie.
            • piwi77 Re: Do supaari. 03.09.08, 17:49
              W tym wątku nie pytam, czy moralne jest, że arcybiskup dostanie,
              pytam, czy moralne jest, że żąda. A faktem jest, że żąda i to aż 200
              milionów. Jeżeli tyle nie dostanie, to nie bedzie to gest ze strony
              arcybiskupa, lecz wyrok sądu nie uznający wszystkich roszczeń
              arcybiskupa.
              • supaari Re: Do supaari. 03.09.08, 18:31
                piwi77 napisał:

                > W tym wątku nie pytam, czy moralne jest, że arcybiskup dostanie,
                > pytam, czy moralne jest, że żąda. A faktem jest, że żąda i to aż 200
                > milionów. Jeżeli tyle nie dostanie, to nie bedzie to gest ze strony
                > arcybiskupa, lecz wyrok sądu nie uznający wszystkich roszczeń
                > arcybiskupa.

                A ja ci odpowiadam, że roszczenia złożyło 18 spadkobierców. Jeśli sąd uzna
                zasadność roszczeń i ich kwotę w całości, to nieprawdą jest to, co napisałeś
                powyżej.
                Co do moralności. Uważam, że nie można odmówić "moralności" żądaniu naprawienia
                ewidentnej krzywdy.
                • piwi77 Re: Do supaari. 03.09.08, 19:01
                  supaari napisał:

                  > Jeśli sąd uzna zasadność roszczeń i ich kwotę w całości,
                  > to nieprawdą jest to, co napisałeś powyżej.

                  Nieprawdą, że co, że pytam czy stawianie takich żądań jest moralne?

                  > Co do moralności. Uważam, że nie można odmówić "moralności"
                  > żądaniu naprawienia ewidentnej krzywdy.

                  I tu trafiamy w sedno, jak ewidentna była krzywda? Jak na faceta
                  ewidentnie skrzywdzonego, arcybiskupowi powodzi się nieźle.
                  Chciałbym doznać tyle krzywd, ale mnie nie było dane.
                  • supaari Re: Do supaari. 03.09.08, 19:21
                    piwi77 napisał:


                    > Nieprawdą, że co, że pytam czy stawianie takich żądań jest moralne?

                    Nieprawdą są twoje słowa: "Jeżeli tyle nie dostanie, to nie bedzie to gest ze
                    strony arcybiskupa, lecz wyrok sądu nie uznający wszystkich roszczeń
                    arcybiskupa". Jeżeli tyle nie dostanie, to będzie to miało związek z liczbą
                    spadkobierców. Nawet jeśli sąd uzna całość roszczeń, to biskup 200 mln zł. nie
                    dostanie.


                    > I tu trafiamy w sedno, jak ewidentna była krzywda? Jak na faceta
                    > ewidentnie skrzywdzonego, arcybiskupowi powodzi się nieźle.
                    > Chciałbym doznać tyle krzywd, ale mnie nie było dane.

                    Rzeczywiście, różnimy się. Ja uważam, że kradzież jest kradzieżą - bez względu
                    na majątek ofiary; ty zdajesz się sądzić inaczej. Ja uważam, że zabójstwo jest
                    zabójstwem - bez względy na to ile zabitemu lat życia pozostałoby; ty być może
                    sądzisz inaczej. Ja uważam, że zgwałcenie jest zgwałceniem - bez względu na to
                    jaką profesji jest osoba zgwałcona; ty być może sądzisz inaczej. Ja uważam, że
                    oczernienie człowieka jest oczernieniem człowieka - bez względu na wyznawane
                    przez niego wartości; ty być może sądzisz inaczej. Coś pominąłem?
                    • piwi77 Re: Do supaari. 03.09.08, 19:28
                      To jest pytanie, kto kogo chce okraść? Tutaj to ja czuję sie
                      okradany, bo arcybiskup żąda odszkodowania także z mojej kieszeni,
                      choć ja nic od niego nie otrzymałem.
                      • supaari Re: Do supaari. 03.09.08, 19:44
                        piwi77 napisał:

                        > To jest pytanie, kto kogo chce okraść? Tutaj to ja czuję sie
                        > okradany, bo arcybiskup żąda odszkodowania także z mojej kieszeni,
                        > choć ja nic od niego nie otrzymałem.

                        To jest problem kto jest okradany. Nie wierzysz, to sprawdź wąłsne słowa: "I tu
                        trafiamy w sedno, jak ewidentna była krzywda? Jak na faceta ewidentnie
                        skrzywdzonego, arcybiskupowi powodzi się nieźle.
                        Chciałbym doznać tyle krzywd, ale mnie nie było dane." Rzeczywiście - nie
                        obchodzi cię "kto", obchodzi cię "kogo"!! I na to właśnie zwracałem uwagę.
                        • piwi77 Re: Do supaari. 03.09.08, 20:24
                          Słuszna uwaga, przejdźmy zatem do "kto". Otóż ten kto to przejął
                          przepadł, nie ma go. Dlaczego zatem ja i mnie podobni, mamy być
                          teraz pociągani do odpowiedzialności?
                          • supaari Re: Do supaari. 03.09.08, 20:35
                            piwi77 napisał:

                            > Słuszna uwaga, przejdźmy zatem do "kto". Otóż ten kto to przejął
                            > przepadł, nie ma go. Dlaczego zatem ja i mnie podobni, mamy być
                            > teraz pociągani do odpowiedzialności?

                            Przepadł? Nie ma go???? To może powinniśmy np. zaprzestać wypłacania emerytur za
                            pracę w PRL??? Idź na całość!!! Idź na całość!!!
                            • piwi77 Re: Do supaari. 03.09.08, 20:45
                              Mieszasz sprawy. Emerytura nie ma nic do rzeczy. Dzisiejsze
                              emerytury wypłaca sie z dzisiejszych składek. System działa bez
                              powiązania z przeszłością, finansuje się sam. Wspólne z komuną ma
                              jedynie zasady, zresztą nie do końca, bo i tu nastapiły zmiany.
                              Dzisiejsi pracownicy nie spłacaja komunistycznych długów, ale
                              składkami "zarabiają" na swoją emeryturę.
                              Jeżeli ja zaś moimi podatkami dołożę się do arcybiskupiego
                              odszkodowania, to te pieniądze dla mnie bezpowrotnie przepadły, nic
                              za to nie otrzymam. Innymi słowy, tacy jak ja, bez majątku, który
                              komuna mogła zabrać, musimy się złożyć na odtworzenie majątku
                              bogacza. Dla mnie jawnie nie sprawiedliwe, a Twoje porównanie z
                              systemem emerytur, sorry, nieudolne.
                              • supaari Re: Do supaari. 03.09.08, 20:53
                                piwi77 napisał:

                                > Mieszasz sprawy. Emerytura nie ma nic do rzeczy. Dzisiejsze
                                > emerytury wypłaca sie z dzisiejszych składek. System działa bez
                                > powiązania z przeszłością, finansuje się sam. Wspólne z komuną ma
                                > jedynie zasady, zresztą nie do końca, bo i tu nastapiły zmiany.
                                > Dzisiejsi pracownicy nie spłacaja komunistycznych długów, ale
                                > składkami "zarabiają" na swoją emeryturę.
                                > Jeżeli ja zaś moimi podatkami dołożę się do arcybiskupiego
                                > odszkodowania, to te pieniądze dla mnie bezpowrotnie przepadły, nic
                                > za to nie otrzymam. Innymi słowy, tacy jak ja, bez majątku, który
                                > komuna mogła zabrać, musimy się złożyć na odtworzenie majątku
                                > bogacza. Dla mnie jawnie nie sprawiedliwe, a Twoje porównanie z
                                > systemem emerytur, sorry, nieudolne.

                                Właśnie potwierdziłeś "słuszność" mojego postulatu. Skoro podmiot, który
                                przyznał uprawnienia emerytalne "nie istnieje", to nie trzeba ich wypłacać!!! Ty
                                nie chcesz partycypować w odszkodowaniu dla Hoserów. Ktoś inny może nie chcieć
                                partycypować (z podatków, gdyż ZUS jest poważnie dotowany, zaś obecne składki są
                                księgowane na indywidualnych kontach) w wypłacaniu emerytur. Analogia chyba jasna???
                                • piwi77 Re: Do supaari. 03.09.08, 21:05
                                  Może inaczej, bo widzę odporność. Wypłacanie emerytur nie odbywa się
                                  niczyim kosztem. Bo ci co płacą składkę, też otrzymają emerytury, no
                                  chyba, że w systemie coś się zatrze. My zaś spłacając arcybiskupa
                                  nie otrzymamy nic w zamian. Tylko nie pisz, że jeszcze nie
                                  dostrzegasz różnicy.
                                  I jeszcze jedno. Takie coś jak przepadek mienia podczas komuny
                                  zaliczyłbym bardziej do ryzyka biznesowego. Tak to już jest, że
                                  majątek czasem przepada, błędna inwestycja, bessa na giełdzie,
                                  nierozpoznanie rynku, złe zarządzanie, niepogoda, wojna,
                                  komunistyczna nacjonalizacja. Nie rozumiem tylko dlaczego akurat
                                  stratę na skutek tej ostatniej przyczyny trzeba rekompensować.
                                  • supaari Re: Do supaari. 03.09.08, 21:36
                                    piwi77 napisał:

                                    > Może inaczej, bo widzę odporność. Wypłacanie emerytur nie odbywa się
                                    > niczyim kosztem. Bo ci co płacą składkę, też otrzymają emerytury, no
                                    > chyba, że w systemie coś się zatrze. My zaś spłacając arcybiskupa
                                    > nie otrzymamy nic w zamian. Tylko nie pisz, że jeszcze nie
                                    > dostrzegasz różnicy.

                                    To znaczy, że jak RP ogłosi, że w celu spłacenia roszczeń Hoserów "pożyczy"
                                    sobie środki np. z lokat bankowych obywateli (oczywiście bez konieczności
                                    płacenia odsetek), a później odda je z przyszłych wpłat na owe lokaty, to już
                                    będzie w porządku??? Chyba tak, gdyż w istocie niczym nie będzie się to różnić
                                    od obecnego systemu emerytalnego (może poza tym, że budżet dopłaca do ZUS!!!)...

                                    > I jeszcze jedno. Takie coś jak przepadek mienia podczas komuny
                                    > zaliczyłbym bardziej do ryzyka biznesowego. Tak to już jest, że
                                    > majątek czasem przepada, błędna inwestycja, bessa na giełdzie,
                                    > nierozpoznanie rynku, złe zarządzanie, niepogoda, wojna,
                                    > komunistyczna nacjonalizacja. Nie rozumiem tylko dlaczego akurat
                                    > stratę na skutek tej ostatniej przyczyny trzeba rekompensować.

                                    Jeszcze raz: w myśl ówczesnego prawa doszło do bezprawnego zajęcia mienia. Jeśli
                                    zajmujący lub jego prawni następcy mają jakikolwiek majątek podlegający
                                    egzekucji - muszą zwrócić.
                                    Jeśli PRL przyznawał uprawnienia emerytalne, to jego prawni następcy powinni je
                                    respektować!
                                    Zasady są takie same! Tylko nie pisz, że nie rozumiesz!
                                    I mała uwaga na temat "ryzyka". Wymieniasz w tym katalogu przyczyny natury
                                    wewnętrznej ("błędna inwestycja", "nierozpoznanie rynku", "złe zarządzanie"), za
                                    które przedsiębiorca nie ma możliwości winić kogokolwiek, i przyczyny natury
                                    zewnętrznej ("bessa", "niepogoda", "wojna", "nacjonalizacja", od których można
                                    się w zasadzie ubezpieczyć (o ile znajdzie się drugą stronę umowy). Jednak nawet
                                    jak się przedsiębiorca nie ubezpieczy, to w niektórych przypadkach - aczkolwiek
                                    nie wymienionych przez ciebie - możliwe jest dochodzenie swych praw wobec
                                    "winowajcy" (np. nawet jeśli nie ubezpieczyłem się od kradzieży, to mogę domagać
                                    się zwrotu skradzionego majątku od złodzieja lub jego następców prawnych). I
                                    podobnie jest w tym przypadku. PRL bezprawnie (!!!!!) zajął cudze mienie (jeśli
                                    zrobił to zgodnie z własnym prawem, Hoserowie stoją na straconej pozycji), więc
                                    do jego następcy prawnego można skierować roszczenia.
                                    • piwi77 Re: Do supaari. 03.09.08, 21:46
                                      supaari napisał:

                                      > Jeszcze raz: w myśl ówczesnego prawa doszło do bezprawnego
                                      > zajęcia mienia.

                                      Przeczytaj jeszcze raz i sam zrób poprawkę. Nie będę komentować.
                                      • supaari Re: Do supaari. 03.09.08, 22:18
                                        piwi77 napisał:

                                        > supaari napisał:
                                        >
                                        > > Jeszcze raz: w myśl ówczesnego prawa doszło do bezprawnego
                                        > > zajęcia mienia.
                                        >
                                        > Przeczytaj jeszcze raz i sam zrób poprawkę. Nie będę komentować.

                                        Jaką poprawkę? W myśl ówczesnego prawa doszło do bezprawnego zajęcia. To, co
                                        stało się z omawianą działką w 1958 r. było BEZPRAWNE, wg ówczesnego prawa. Mogę
                                        to powtarzać aż się zmęczę (choć nie gwarantuję, że mogę to powtarzać, aż
                                        zrozumiesz).
                                        • piwi77 Re: Do supaari. 03.09.08, 22:24
                                          Jeżeli tak, to arcybiskup miał podstawy wytoczyć proces. Skoro tego
                                          nie uczynił, z całą pewnością mamy do czynienia z przedawnieniem.
                                          Niech sobie w takim razie żąda.
                                          • supaari Re: Do supaari. 03.09.08, 23:20
                                            piwi77 napisał:

                                            > Jeżeli tak, to arcybiskup miał podstawy wytoczyć proces. Skoro tego
                                            > nie uczynił, z całą pewnością mamy do czynienia z przedawnieniem.
                                            > Niech sobie w takim razie żąda.

                                            O! Salomonie!!!! Bądź naszym najwyższym sędzią! Jednym słowem jesteś władny
                                            rozwiązać wszystkie wątpliwości prawne! I to nawet nie powołując się na
                                            przepisy... :-P
                                  • kolter_hugh1 Re: Do supaari. 04.09.08, 08:28
                                    piwi77 napisał:

                                    > Może inaczej, bo widzę odporność. Wypłacanie emerytur

                                    Nie ma PRL-u niema po nim emerytur ,ale nie ma też wypłat odszkodowań za jego
                                    bezprawie ::)))))
                                • kolter_hugh1 Re: Do supaari. 04.09.08, 08:26
                                  supaari napisał:
                                  > Właśnie potwierdziłeś "słuszność" mojego postulatu. Skoro podmiot, który
                                  > przyznał uprawnienia emerytalne "nie istnieje", to nie trzeba ich wypłacać!!!

                                  Tam samo z PRL-m skoro go nie ma to nie ma do kogo składać roszczeń ::)))))
                              • opornik4 Re: Do supaari. 03.09.08, 21:06
                                piwi77 napisał:

                                > Mieszasz sprawy. Emerytura nie ma nic do rzeczy. Dzisiejsze
                                > emerytury wypłaca sie z dzisiejszych składek. System działa bez
                                > powiązania z przeszłością, finansuje się sam. Wspólne z komuną ma
                                > jedynie zasady, zresztą nie do końca, bo i tu nastapiły zmiany.
                                > Dzisiejsi pracownicy nie spłacaja komunistycznych długów, ale
                                > składkami "zarabiają" na swoją emeryturę.

                                Prosiles zebym nie nazywala Cie niedouczonym.
                                Trudna sprawa - powyzszym postem dales siare na maksa.
                                Moze przestan juz czytac komunistyczne brednie,
                                bo do szczetu zglupiejesz.

                                > Dzisiejsi pracownicy nie spłacaja komunistycznych długów, ale
                                > składkami "zarabiają" na swoją emeryturę.
                                No nie,szczyt ignorancji - przez grzecznosc nie uzyje
                                mocniejszego okreslenia.
                                • piwi77 Re: Do supaari. 03.09.08, 21:23
                                  Przepraszam, ale jesteś durna, ze przechodzi wszelkie pojęcie. Do
                                  ciemnego zakutego łba nigdy nie dotrze, że emerytalną składkę
                                  pracujący płaciliby także, gdyby komuny nie było, więc to że płacą
                                  to taki jest system, od dawnej komuny niezależny. Muszę sie czegoś
                                  napić, bo twoja katodurnota nieco wyprowadziła mnie z równowagi.
                                  • piwi77 Re: Do supaari. 03.09.08, 21:44
                                    Przepraszam, że się uniosłem.
                                  • kolter_hugh1 Re: Do supaari. 04.09.08, 08:32
                                    piwi77 napisał:

                                    > Przepraszam, ale jesteś durna, ze przechodzi wszelkie pojęcie. Do
                                    > ciemnego zakutego łba nigdy nie dotrze, że emerytalną składkę
                                    > pracujący płaciliby także, gdyby komuny nie było, więc to że płacą
                                    > to taki jest system, od dawnej komuny niezależny. Muszę sie czegoś
                                    > napić, bo twoja katodurnota nieco wyprowadziła mnie z równowagi.

                                    Dołóż wieśniarze ::))))))))))))))))))))))))
                                • kolter_hugh1 Re: Do supaari. 04.09.08, 08:29
                                  opornik4 napisała:
                                  > Prosiles zebym nie nazywala Cie niedouczonym.
                                  > Trudna sprawa - powyzszym postem dales siare na maksa.
                                  > Moze przestan juz czytac komunistyczne brednie,
                                  > bo do szczetu zglupiejesz.

                                  Ciekawe czy komunistyczne brednie mocniej sieja w łbie zamieszanie niż
                                  watykański ???
                                  • opornik4 Re: Do supaari. 04.09.08, 20:15
                                    kolter_hugh1 napisał:
                                    > Ciekawe czy komunistyczne brednie mocniej sieja w łbie zamieszanie
                                    niż
                                    > watykański ???

                                    O tak,bez porownania.
                                    Poza tym, te Watykanskie dbaja o ocalenie ludzkiego zycia,
                                    nie postuluja odbierania go.
                                    Maja jeszcze wiecej pozytywow,ale nie chce mi sie szerzej
                                    opracowywac tego tematu.

                                    • kolter_hugh1 Re: Do supaari. 05.09.08, 12:10
                                      opornik4 napisała:
                                      > O tak,bez porownania.

                                      Ta, ty tego dowodem ::)))))))))))))))

                                      > Poza tym, te Watykanskie dbaja o ocalenie ludzkiego zycia,
                                      > nie postuluja odbierania go.
                                      > Maja jeszcze wiecej pozytywow,ale nie chce mi sie szerzej
                                      > opracowywac tego tematu.

                                      Aha to już wiem czemu katoliccy duchowni kapelani dokonują pokropku armat i
                                      innych narzędzi do zabijania , oni w ten sposób powodują że wystrzelone z tej
                                      broni pociski po prostu chybiają celu ::)))))))))))))))))
                            • kolter_hugh1 Re: Do supaari. 04.09.08, 08:24
                              supaari napisał:

                              >
                              > Przepadł? Nie ma go???? To może powinniśmy np. zaprzestać wypłacania emerytur z
                              > a
                              > pracę w PRL??? Idź na całość!!! Idź na całość!!!

                              Zdaje się z e to kato prawica chciała wymazać z historii PRL ::))))
                      • opornik4 Re: Do supaari. 03.09.08, 19:44
                        piwi77 napisał:

                        > To jest pytanie, kto kogo chce okraść? Tutaj to ja czuję sie
                        > okradany, bo arcybiskup żąda odszkodowania także z mojej kieszeni,
                        > choć ja nic od niego nie otrzymałem.

                        Nic od niego nie otrzymales
                        i nic tez niepojdzie z Twojej kieszeni.
                        To dziala na tej samej zasadzie.
                        Panstwo ukradlo i panstwo odda.
                        Mowilam Ci,wcale nie z podatkow.
                        Ty z kolei powiedziales,ze ziemie bedaca
                        w rekach panstwa mozna by sprzedac i wziac pieniadze
                        do budzetu.Czyli chcialbys czerpac zyski z zagrabionej cudzej
                        wlasnosci.
                  • opornik4 Re: Do supaari. 03.09.08, 19:48
                    piwi77 napisał:
                    >Jak na faceta
                    > ewidentnie skrzywdzonego, arcybiskupowi powodzi się nieźle.
                    > Chciałbym doznać tyle krzywd, ale mnie nie było dane.

                    A ktoz Ci bronil pojsc na ksiedza,
                    mialbys tez szanse biskupem zostac:)))
                    • piwi77 Re: Do supaari. 03.09.08, 20:25
                      opornik4 napisała:

                      > A ktoz Ci bronil pojsc na ksiedza,
                      > mialbys tez szanse biskupem zostac:)))

                      Mógłbym, ale widocznie nie mam zadatków na zakłamanego pasożyta.
                      Trochę nieudacznik życiowy jestem.
                    • kolter_hugh1 Re: Do supaari. 04.09.08, 08:16
                      opornik4 napisała:
                      >
                      > A ktoz Ci bronil pojsc na ksiedza,
                      > mialbys tez szanse biskupem zostac:))

                      Że tak powiem !! nie każdy się ch......m urodził::))))
        • kolter_hugh1 Re: Do supaari. 03.09.08, 14:05
          supaari napisał:
          > Bez tego, co napisałeś, a co ma bardzo skomplikowaną nazwę, będzie mi trudno
          > odpowiedzieć.
          > Trudno mi określić czy jest to "moralnie w porządku" w oparciu o:
          > 1. Twoją deklarację, że biskup jest bogaty.
          > 2. Twoją deklarację, że będzie się musiało złożyć biedne społeczeństwo.

          Z chrześcijańskiego punktu widzenia sprawa jest prosta

          Mat 6,19-21
          Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie
          złodzieje włamują się i kradną. (20) Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani
          mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną. (21)
          Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje.

          Mat 19,24
          Jeszcze raz wam powiadam: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne
          niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego.
    • magnusg Zachowuje sie jak kazdy inny obywatel, a przeciez 02.09.08, 20:13
      tego zawsze od ludzi KK zadasz.
      • krytykantka07 Re: Zachowuje sie jak kazdy inny obywatel, a prze 02.09.08, 20:17
        Kler nie powinien sie zachowywać jak każdy zwykły obywatel. To za
        mało. Ma sie zachowywać tak jak uczył Jezus: " to co masz rozdaj
        ubogim i chodź za mną " . Skoro arcybiskup poszedł - to rozdał
        ubogim. Więc dlaczego chce odzyskać z powrotem? Chce odejść z KK?
        • supaari Radio Erewań :-) 02.09.08, 22:27
          krytykantka07 napisała:

          > Kler nie powinien sie zachowywać jak każdy zwykły obywatel. To za
          > mało. Ma sie zachowywać tak jak uczył Jezus: " to co masz rozdaj
          > ubogim i chodź za mną " . Skoro arcybiskup poszedł - to rozdał
          > ubogim. Więc dlaczego chce odzyskać z powrotem? Chce odejść z KK?

          Istne Radio Erewań :-)
          Jezus mówił, żeby najpierw sprzedać i rozdać ubogim...
          Biskup Hoser niczego nie rozdał, a co nieco zabrano jego rodzinie. Zabierali nie
          ubodzy, a największy paser ówczesnej Polski.
          Może chce odzyskać, żeby sprzedać i rozdać ubogim?
          • krytykantka07 Re: Radio Erewań :-) 02.09.08, 22:48
            Jak to jest, że w żadnej sprawie nie rozumiesz co ja piszę?
            Arcybiskup poszedł za Jezusem, więc jego majątek jest nieważny. I
            tak miał go sprzedać i rozdać ubogim! Poza tym co znaczy, że nie
            zabierali mu ubodzy tylko największy paser? No ale później dostali
            ubodzy. Czy znów będziemy pisać o różnych kupkach pieniędzy? Gdyby
            nie to, co paser zyskał ze sprzedaży arcybiskupiej własności - to
            ktoś inny musiałby dać na ten cel. No i problem odzyskania żeby
            sprzedać i rozdać ubogim. A skąd te 200 mln jak nie od ubogich?
            Skoro arcybiskup chce to odzyskać to znaczy, że już za Jezusem iść
            nie chce i występuje z KK. Nie ma innej możliwości. Pieniądze ceną
            za odejście od Jezusa!
            • supaari Re: Radio Erewań :-) 02.09.08, 23:03
              krytykantka07 napisała:

              > Jak to jest, że w żadnej sprawie nie rozumiesz co ja piszę?
              > Arcybiskup poszedł za Jezusem, więc jego majątek jest nieważny. I
              > tak miał go sprzedać i rozdać ubogim! Poza tym co znaczy, że nie
              > zabierali mu ubodzy tylko największy paser? No ale później dostali
              > ubodzy. Czy znów będziemy pisać o różnych kupkach pieniędzy? Gdyby
              > nie to, co paser zyskał ze sprzedaży arcybiskupiej własności - to
              > ktoś inny musiałby dać na ten cel. No i problem odzyskania żeby
              > sprzedać i rozdać ubogim. A skąd te 200 mln jak nie od ubogich?
              > Skoro arcybiskup chce to odzyskać to znaczy, że już za Jezusem iść
              > nie chce i występuje z KK. Nie ma innej możliwości. Pieniądze ceną
              > za odejście od Jezusa!

              Co to znaczy "majątek nieważny"? Nieważny, bo skradziony? Nie widzisz różnicy
              między "okradli mnie", a "rozdałem ubogim"? Naprawdę?
              Nie łudźmy się - paser niczego nie rozdał. Ten paser bardzo niechętnie rozdaje.
              On co najwyżej pozwalał korzystać. I to nie za darmo.
              • krytykantka07 Re: Radio Erewań :-) 02.09.08, 23:22
                No wiesz Supaari, jeśli dobrowolnie nie oddał - a powinien w imię
                miłości bliźniego, to musieli ukraść. Ale sam jest winien. Mógł
                oddać. Co do pasera. On rozdał. Zamiast z innej kupki wziąć wziął od
                arcybiskupa. A z innej kupki wziął na coś innego.
                • supaari Re: Radio Erewań :-) 02.09.08, 23:44
                  krytykantka07 napisała:

                  > No wiesz Supaari, jeśli dobrowolnie nie oddał - a powinien w imię
                  > miłości bliźniego, to musieli ukraść. Ale sam jest winien. Mógł
                  > oddać.

                  Kto? 16-letni Heniek od Hoserów?

                  > Co do pasera. On rozdał. Zamiast z innej kupki wziąć wziął od
                  > arcybiskupa. A z innej kupki wziął na coś innego.

                  Wierz mi... Ten paser miał głęboka awersję do rozdawania. Nawet dachu nad głową
                  ludziom nie pozwalał MIEĆ. Co najwyżej CHRONIĆ SIĘ pod nim.
                  • krytykantka07 Re: Radio Erewań :-) 03.09.08, 19:29
                    supaari napisał:

                    > Wierz mi... Ten paser miał głęboka awersję do rozdawania. Nawet
                    dachu nad głową > ludziom nie pozwalał MIEĆ. Co najwyżej CHRONIĆ SIĘ
                    pod nim.

                    Znamy te metody. Tak postępował KK z heretykami. Ale nie zapominaj,
                    że paser stosów nie rozpalał. Poza tym jak ktoś oddał z własnej woli
                    to nikt mu nie ukradł i życie ocalił. Ale jak kler zaczął
                    prześladować ludzi - to życia nikt nie ocalił. Nie było litości! No
                    i kto jak nie kler buntował ludzi przeciwko legalnej władzy? Ale jak
                    klechy z panami rządziły to było dobrze! Klechom tylko feudalizm
                    odpowiada. Nawet w kapitaliźmie go wprowadzili! Jeszcze jedna
                    kwestia. To KK był winien, że musiało dojść do nacjonalizmu.
                    Dlaczego bogaci nie dzielili sie z biednymi? Bo KK sie nie dzielił!
                    Gęby ma pełne frazesów. Teraz sie nieco ucywilizował zupełnie jak
                    ludożerca, który zamiast jeść rękami używa szczućców. Ale czy
                    ludożerca, który je nożem i widelcem nie jest ludożercą? Wszak nie
                    zmienił menu!
                    • supaari Re: Radio Erewań :-) 03.09.08, 20:10
                      krytykantka07 napisała:

                      > Znamy te metody. Tak postępował KK z heretykami.

                      Poproszę coś bliżej na ten temat, gdyż intuicyjnie czuję (logicznie nic nie dam
                      rady rozwiązać, gdyż piszesz skrajnie mętnie), że bredzisz.

                      > Ale nie zapominaj, że paser stosów nie rozpalał.

                      Pewnie, ze nie. Kula w tył głowy to mniejszy koszt niż kilka kubików drewna....
                      Poza tym nikt nie widział. Ten drugi element był zapewne ważniejszy - paser w
                      ekonomii nie był zbyt biegły.

                      > Poza tym jak ktoś oddał z własnej woli to nikt mu nie ukradł i życie ocalił.

                      Nikt nie pytał. To dzisiaj gangsterzy żądają podpisywania umów sprzedaży...
                      Wtedy oznajmiano okradanym, że właśnie stracili dorobek wielu pokoleń (i to
                      wbrew oficjalnemu prawu).

                      > Ale jak kler zaczął
                      > prześladować ludzi - to życia nikt nie ocalił.

                      Doprawdy???? Nikt???? No, rzeczywiście!! Każdy kiedyś umrze, więc poniekąd masz
                      rację.

                      > Nie było litości!

                      Nie! Nie było!!! Było miłosierdzie! To zapewne coś innego niż litość.

                      > No i kto jak nie kler buntował ludzi przeciwko legalnej władzy?

                      No, oczywiście, kler, kler... [Ktoś wezwie w końcu panów z kaftanem
                      bezpieczeństwa? - krytykantce się pogorszyło!]

                      > Ale jak klechy z panami rządziły to było dobrze! Klechom tylko feudalizm
                      odpowiada. Nawet w kapitaliźmie go wprowadzili!

                      Wow!!! Podziel się tym wiekopomnym odkryciem!

                      > Jeszcze jedna
                      > kwestia. To KK był winien, że musiało dojść do nacjonalizmu.

                      Nie!!!! To Paweł z Tarsu!!! To on pisał, że nie ma Greka ani Żyda!!! Do on
                      wprowadził nacjonalizm!!! [Gdzie ci panowie z kaftanem bezpieczeństwa???? To
                      wydawało się niemożliwe, ale z krytykantką jest jeszcze gorzej niż było kilka
                      wersów wyżej!!!]

                      > Dlaczego bogaci nie dzielili sie z biednymi? Bo KK sie nie dzielił!

                      A ja myślałem, że bogaci woleli się z biednymi rozmnażać zamiast dzielić. Widać
                      głupio myślałem. Jak się sułtan serajem nie chciał podzielić, to wina KK!!! A
                      można się znacznie więcej przykładów doszukać!

                      > Gęby ma pełne frazesów.

                      Jesteś pewna, że nie frykasów??? Takich jak serca niewiniątek? Wszak niżej
                      porównujesz go do ludożercy...

                      > Teraz sie nieco ucywilizował zupełnie jak
                      > ludożerca, który zamiast jeść rękami używa szczućców. Ale czy
                      > ludożerca, który je nożem i widelcem nie jest ludożercą? Wszak nie
                      > zmienił menu!

                      Głupi ten KK. Taką ma zastawę, takie sztućce - już od wieków!!! - a dopiero
                      teraz odkrył jak się jada nożem i widelcem!
                      • krytykantka07 Re: Radio Erewań :-) 03.09.08, 20:52
                        supaari napisał:

                        > Poproszę coś bliżej na ten temat, gdyż intuicyjnie czuję
                        (logicznie nic nie dam > rady rozwiązać, gdyż piszesz skrajnie
                        mętnie), że bredzisz.

                        To dobrze, że intuicyjnie coś czujesz. Ale gdybyś czuł intuicyjnie
                        to nie pisałbyś, że bredzę. Ty jednak używasz logiki, a ona na razie
                        jest niepotrzebna. Myśl i porównuj. Dlaczego KK obawiał sie
                        heretyków? Bo bał się o swoją władzę. To spowodowało, że ich
                        prześladował. A czy nie dlatego prześladuje się opozycję? Strach o
                        utrate władzy jest tym, co kieruje przesladowaniami innych.

                        > Pewnie, ze nie. Kula w tył głowy to mniejszy koszt niż kilka
                        kubików drewna....> Poza tym nikt nie widział. Ten drugi element był
                        zapewne ważniejszy - paser w > ekonomii nie był zbyt biegły.

                        A kogóż to paser prześladował jak nie buntowników? A buntowników w
                        każdym ustroju się prześladuje. Mogli się nie buntować. Jakby sie
                        podporządkowali władzy - nic by im się nie stało. Sami sobie
                        zgotowali taki los. Współczujesz im?

                        > Nikt nie pytał. To dzisiaj gangsterzy żądają podpisywania umów
                        sprzedaży...> Wtedy oznajmiano okradanym, że właśnie stracili
                        dorobek wielu pokoleń (i to > wbrew oficjalnemu prawu).

                        A pewnie. Dorobek kilku pokoleń uzyskany na krzywdzie innych! Już
                        dawno powinni byli krzywdy wyrównać!

                        > Doprawdy???? Nikt???? No, rzeczywiście!! Każdy kiedyś umrze, więc
                        poniekąd masz > rację.

                        Ja mam, ale z innych powodów. Gdy kler zaczął prześladować innych
                        mordowano jak leci nawet dzieci były świadkami przeciwko rodzicom. A
                        czym były polowania na czarownice i sądy Boże? Mordowano wszystkich
                        w imię Boże i majątki zabierano! Tego komuniści nie robili, więc i
                        tak byli lepsi od kleru.

                        > Nie! Nie było!!! Było miłosierdzie! To zapewne coś innego niż
                        litość.

                        Miłosierdzie ze strony kleru? Raczysz żartować. Nigdy! Miłosierdzia
                        nie okazali szatanowi, bo to wbrew ich nauce!

                        > No, oczywiście, kler, kler... [Ktoś wezwie w końcu panów z kaftanem
                        > bezpieczeństwa? - krytykantce się pogorszyło!]

                        Nie sil sie na ironię, bo mnie nie obrazisz. Zmierz sie z faktami w
                        odniesieniu do teraźniejszości i do tego co wiesz na temat szatana!

                        > Wow!!! Podziel się tym wiekopomnym odkryciem!

                        Nie czujesz tego intuicyjnie? No to pomyśl czy w kapitaliźmie mamy
                        kapitalizm. A czym był feudalizm?

                        > Nie!!!! To Paweł z Tarsu!!! To on pisał, że nie ma Greka ani
                        Żyda!!! Do on > wprowadził nacjonalizm!!! [Gdzie ci panowie z
                        kaftanem bezpieczeństwa???? To > wydawało się niemożliwe, ale z
                        krytykantką jest jeszcze gorzej niż było kilka > wersów wyżej!!!]

                        A pewnie, że pisał. Komuniści też pięknie pisali...

                        > > A ja myślałem, że bogaci woleli się z biednymi rozmnażać zamiast
                        dzielić. Widać > głupio myślałem. Jak się sułtan serajem nie chciał
                        podzielić, to wina KK!!! A > można się znacznie więcej przykładów
                        doszukać!

                        A można. Dzięki KK mamy islam. Więc Twój przykład nie jest oderwany
                        od prawdy. Poza tym zdajesz sie zapominać dlaczego sułtan miał
                        seraj. To jest wina Pawła z Tarsu i ST.

                        > Jesteś pewna, że nie frykasów??? Takich jak serca niewiniątek?
                        Wszak niżej > porównujesz go do ludożercy...

                        Owszem do ludożercy jedzącego nożem i widelcem!

                        > Głupi ten KK. Taką ma zastawę, takie sztućce - już od wieków!!! -
                        a dopiero > teraz odkrył jak się jada nożem i widelcem!

                        Nie głupi ale sprytny. Innych metod używa ale w obrębie tego samego.
                        • supaari Re: Radio Erewań :-) 03.09.08, 22:14
                          krytykantka07 napisała:


                          > To dobrze, że intuicyjnie coś czujesz. Ale gdybyś czuł intuicyjnie
                          > to nie pisałbyś, że bredzę. Ty jednak używasz logiki, a ona na razie
                          > jest niepotrzebna. Myśl i porównuj. Dlaczego KK obawiał sie
                          > heretyków? Bo bał się o swoją władzę. To spowodowało, że ich
                          > prześladował. A czy nie dlatego prześladuje się opozycję? Strach o
                          > utrate władzy jest tym, co kieruje przesladowaniami innych.

                          Dziecko, dowodziłaś, że łamanie PRL-owskiego prawa w PRL-u było tym samym, co
                          walka z heretykami! To terraz nie uciekaj od tematu!

                          > A kogóż to paser prześladował jak nie buntowników? A buntowników w
                          > każdym ustroju się prześladuje. Mogli się nie buntować. Jakby sie
                          > podporządkowali władzy - nic by im się nie stało. Sami sobie
                          > zgotowali taki los. Współczujesz im?

                          Moja droga, jakich buntowników? Czy nie takich, jak heretycy? BTW - owi
                          buntownicy byli w większości wierni legalnej władzy. Heretycy występowali
                          przeciw władzy "legalnej". W miejscach, gdzie herezja nie była karana śmiercią -
                          nie byli karani.

                          > A pewnie. Dorobek kilku pokoleń uzyskany na krzywdzie innych! Już
                          > dawno powinni byli krzywdy wyrównać!

                          Nikt się bawił w udowadnianie krzywdy. Nikt nie podnosił takich argumentów.


                          > Ja mam, ale z innych powodów. Gdy kler zaczął prześladować innych
                          > mordowano jak leci nawet dzieci były świadkami przeciwko rodzicom. A
                          > czym były polowania na czarownice i sądy Boże? Mordowano wszystkich
                          > w imię Boże i majątki zabierano! Tego komuniści nie robili, więc i
                          > tak byli lepsi od kleru.

                          To jeden z bardziej kretyńskich wpisów. Wymieniając jednym tchem "polowania na
                          czarownice" i "sądy boże" dowodzisz własnej ignorancji.
                          Bez względu na liczbę wyroków śmierci wydanych w oparciu o opinię inkwizycji,
                          jej więzienia były znacznie lepsze niż monarsze, jej śledztwa bardziej
                          przewidywalne i humanitarne, a jej wyroki bardziej łagodne, niż myśli większośż
                          krytykantek (polecam książkę Henry'ego Kamena).

                          > Miłosierdzie ze strony kleru? Raczysz żartować. Nigdy! Miłosierdzia
                          > nie okazali szatanowi, bo to wbrew ich nauce!

                          Najpierw "nigdy", a później "szatanowi"? Zdecyduj się...

                          > Nie sil sie na ironię, bo mnie nie obrazisz. Zmierz sie z faktami w
                          > odniesieniu do teraźniejszości i do tego co wiesz na temat szatana!

                          Fakty są takie, że jak przyłożyłem mój przenośny kretynizmometr do twego postu,
                          to się zepsuł! Wskazówka lata wokół tarczy jak oszalała (wskazując wzrost
                          kretynizmu), wyłamała wszystkie ograniczenia... Jak tak dalej pójdzie -
                          kretynizmometr odleci jak śmigłowiec!

                          > Nie czujesz tego intuicyjnie? No to pomyśl czy w kapitaliźmie mamy
                          > kapitalizm. A czym był feudalizm?

                          Ja wiem, ale chętnie poznam twoje brednie. Tylko się hamuj, bo ze śmiechu mam
                          już kolki. Jak zamierzasz dalej pisać na forum to mnie poinformuj! Rozdam
                          wszystkie komedie na DVD!

                          > A pewnie, że pisał. Komuniści też pięknie pisali...

                          Przede wszystkim głupio! Jak ty.

                          > A można. Dzięki KK mamy islam. Więc Twój przykład nie jest oderwany
                          > od prawdy. Poza tym zdajesz sie zapominać dlaczego sułtan miał
                          > seraj. To jest wina Pawła z Tarsu i ST.

                          Dżuma to też zapewne efekt KK! [gdzie ci goście z kaftanami?]

                          > Owszem do ludożercy jedzącego nożem i widelcem!

                          A co z frykasami?

                          > Nie głupi ale sprytny. Innych metod używa ale w obrębie tego samego.

                          Zapomniałem. Głupi jest ktoś inny... Rzeczywiście! Przepraszam, że cie uraziłem
                          pozbawiając należnego tytułu!
                          • krytykantka07 Re: Radio Erewań :-) 03.09.08, 22:45
                            supaari napisał:

                            " Jak zamierzasz dalej pisać na forum to mnie poinformuj! Rozdam
                            wszystkie komedie na DVD! "

                            Oczywiście, że zamierzam pisać. I to bardzo długo. Do tego na kilku
                            forach. Już możesz zacząć rozdawać te komedie. Na resztę postu
                            odpiszę jutro. Teraz idę do łóżeczka. Dobranoc.
                            • supaari Re: Radio Erewań :-) 03.09.08, 23:24
                              krytykantka07 napisała:

                              > supaari napisał:
                              >
                              > " Jak zamierzasz dalej pisać na forum to mnie poinformuj! Rozdam
                              > wszystkie komedie na DVD! "
                              >
                              > Oczywiście, że zamierzam pisać. I to bardzo długo. Do tego na kilku
                              > forach. Już możesz zacząć rozdawać te komedie. Na resztę postu
                              > odpiszę jutro. Teraz idę do łóżeczka. Dobranoc.

                              To przypomnę, że powinnaś się hamować... Dobranoc! Niech ci się przyśnią pomysły
                              na kolejne durnoty!
                              Jutro zrobię listę komedii!
                              • krytykantka07 dobry z Ciebie chłopiec Supaari. CmooooK 04.09.08, 08:02
                                supaari napisał:

                                > Jutro zrobię listę komedii!

                                Dziękuję skarbie. Dobry z Ciebie chłopiec. Umiesz sie dzielić z
                                innymi. W oczekiwaniu na nową zabawkę już wyrzekłeś się starej.
                                Widzisz, arcybiskupem nie mógłbyś być, bo w oczekiwaniu na nową
                                zabawkę te hieny nie wyrzekną sie starej. Arcybiskup powinien brać z
                                Ciebie wzór. Przez analogię do Twojego postępowania: zrobić listę
                                tego co mu zabrano i uznać, że sam to rozdał ubogim, a nie ośmieszać
                                się. Bo wielka będzie jego nagroda w niebie. Co on w Boga nie wierzy
                                czy jak? A tego uczy tych, co dają ofiary. Jeśli Ty mając niewiele w
                                porównaniu do arcybiskupa - chcesz sie dzielić to arcybiskup jako,
                                że bardziej nauczony miłości do bliźniego - też chce. I do tego
                                przekonuje swoją rodzinę. Wszak prawo ludzkie arcybiskupa nie
                                dotyczy. Chyba że doczyczy klechów prawo ludzkie - to nie ma
                                zamiatania grzechów pod dywan! Przestępstwo ma być traktowane jako
                                przestępstwo. Jesli arcybiskup to zrozumie to wtedy może być dalej
                                arcybiskupem. W przeciwnym wypadku oddać arcybiskupstwo by zyskać
                                dobra doczesne. Czyli coś odwrotnego do tego co mówił Jezus. Do tej
                                pory on i rodzina, która chce sie procesować o dobra doczesne z
                                głodu nie pomarli. Więc niech ta darowizna to będzie ich wkład w
                                religię miłości bliźniego od której odszedł kler!
                          • krytykantka07 Re: Radio Erewań :-) 04.09.08, 23:00
                            supaari napisał:

                            > Dziecko, dowodziłaś, że łamanie PRL-owskiego prawa w PRL-u było
                            tym samym, co > walka z heretykami! To terraz nie uciekaj od tematu!

                            W żadnym razie nie zamierzam uciekać. Odniosłam sie tylko do KK abyś
                            lepiej zrozumiał. Ale już tłumaczę, bo widzę, że sobie nie radzisz z
                            tymi porównaniami. Łamanie prawa w PRL u było tym samym co łamanie
                            prawa przez heretyków. Jedno i drugie prawo ustanowili ci, którym
                            ono miało służyć. Więc buntować sie nikt nie powinien. Władza
                            pochodzi od Boga! Czas to pojąć. Tylko dlaczego przy takim założeniu
                            pośrednicy Boga w PRL - u stali po stronie buntowników? Nigdy i
                            nikomu silniejszemu nie wolno sie sprzeciwiać, bo siła tworzy prawo.

                            > Moja droga, jakich buntowników? Czy nie takich, jak heretycy? BTW -
                            owi > buntownicy byli w większości wierni legalnej władzy. Heretycy
                            występowali > przeciw władzy "legalnej". W miejscach, gdzie herezja
                            nie była karana śmiercią > - > nie byli karani.

                            Heretycy byli buntownikami, bo zbuntowali sie przeciwko władzy
                            papieża. Co ma do tego legalna władza? Najwyższą władzą był papież.
                            Swoje poglądy heretycy mogli sobie głosić tam, gdzie władza papieża
                            nie sięgała. Tak jak za czasów PRL - u swoje poglądy można było
                            sobie głosić w radiu wolna europa. I nigdzie więcej. Władzy
                            sprzeciwiac sie nie wolno!

                            > Nikt się bawił w udowadnianie krzywdy. Nikt nie podnosił takich
                            argumentów.

                            No pewnie że tak. Kto miałby udowodnić krzywdę przestępcy, który
                            spiskował przeciwko legalnej władzy? Kler, który ludzi mordował w
                            czasie świętej inkwizycji robił to z miłości, bo chciał aby ci
                            heretycy poszli do nieba. Oni nie chcieli iść i dlatego byli
                            heretykami, a kler się uparł, aby poszli do nieba. Toż to prawdziwa
                            miłość bliźniego i tłumaczy wszystkie zbrodnie! A Ty o krzywdzie
                            piszesz. Cóż warte jest to życie na ziemi? Ale w niebie to dopiero
                            życie...

                            > To jeden z bardziej kretyńskich wpisów. Wymieniając jednym
                            tchem "polowania na > czarownice" i "sądy boże" dowodzisz własnej
                            ignorancji.

                            To co było związane z prześladowaniem z imieniem Boga na ustach i
                            to, co usprawiedliwiało te prześladowania można spokojnie wyliczyć
                            razem, bo problem jest ten sam: ciemnota i zacofanie oraz
                            manipulacja ludźmi ciemnymi i zacofanymi.

                            > Bez względu na liczbę wyroków śmierci wydanych w oparciu o opinię
                            inkwizycji, > jej więzienia były znacznie lepsze niż monarsze, jej
                            śledztwa bardziej > przewidywalne i humanitarne, a jej wyroki
                            bardziej łagodne, niż myśli większośż > krytykantek

                            Dziękuję nie skorzystam. Co znaczy więzienia były znacznie lepsze
                            niż monarsze, skoro to kler stał po stronie władców? Może chodzi Ci
                            o to, że kler był nieznacznie lepszy od władzy świeckiej, którą sam
                            wybrał? Fakt. Gdyby był równie zły - ta religia już dawno
                            przestałaby istnieć. To była zabawa w złego i dobrego policjanta.
                            Kler zawsze był nieznacznie lepszy i tyle wystarczyło wtedy ludziom.
                            Teraz już nie wystarczy!

                            > Najpierw "nigdy", a później "szatanowi"? Zdecyduj się...

                            Kler, gdy prześladował ludzi nigdy nie okazał miłosierdzia
                            szatanowi, a więc ludziom przez których szatan działał. Papież tego
                            zabronił. No i nie było wiadomo jaką postać przybierze szatan. Mógł
                            być piękną kobietą albo ślicznym pacholęciem. Oskarżenie o to, że
                            jest szatanem - wystarczyło. Nie było litości bo litość była
                            kojarzona ze słabością w walce z szatanem...Oto do jakiego
                            wypaczenia umysłów doszło!

                            > Fakty są takie, że jak przyłożyłem mój przenośny kretynizmometr do
                            twego postu, > to się zepsuł! Wskazówka lata wokół tarczy jak
                            oszalała (wskazując wzrost > kretynizmu), wyłamała wszystkie
                            ograniczenia... Jak tak dalej pójdzie - > kretynizmometr odleci jak
                            śmigłowiec!

                            Wydaje mi się, że ten Twój kretynizmometr to Twój mózg. A ja
                            zrobiłam z niego wiatrak :P

                            > Ja wiem, ale chętnie poznam twoje brednie. Tylko się hamuj, bo ze
                            śmiechu mam > już kolki.

                            Dobrze. Resztę napiszę jutro. Na dziś tyle Ci wystarczy. Dobranoc.
                            • supaari Re: Radio Erewań :-) 05.09.08, 00:31
                              Czy ja liczyłem na jakieś konkrety? Zbyt dobrze cie znam, żeby liczyć. I miałem
                              rację. W zasadzie uprawiasz dryf tak potworny, że trudno go sprostować.
                              Odesłałbym cię do całej dyskusji, żebyś sobie sprawdziła do czego porównywałaś
                              walkę z herezją, czyją krzywdę poruszałaś najpierw, a o udowadnianiu czyjej
                              pisałaś później itd., ale podejrzewam, że potraktujesz moje wezwanie podobnie
                              jak potraktowałaś propozycję zaznajomienia się z książką Kamena - napiszesz, że
                              nie skorzystasz.
                              • krytykantka07 Re: Radio Erewań :-) 05.09.08, 08:56
                                Już mi Ciebie żal. Zbyt dobrze mnie znasz, aby liczyć na jakieś
                                konkrety, a na własne życzenie filmów komediowych sie pozbyłeś.
                                Teraz musisz je oddać, bo słowo się rzekło, a kobyłka u płota stoi.
                                I niczego nie zyskałeś, bo nie wiesz co oznacza, że ja sie będę
                                hamować. Czyli zamienił stryjek siekierkę na kijek. A może teraz już
                                nie oddasz komedii?
                                • supaari Re: Radio Erewań :-) 05.09.08, 13:54
                                  krytykantka07 napisała:

                                  > Już mi Ciebie żal. Zbyt dobrze mnie znasz, aby liczyć na jakieś
                                  > konkrety, a na własne życzenie filmów komediowych sie pozbyłeś.
                                  > Teraz musisz je oddać, bo słowo się rzekło, a kobyłka u płota stoi.
                                  > I niczego nie zyskałeś, bo nie wiesz co oznacza, że ja sie będę
                                  > hamować. Czyli zamienił stryjek siekierkę na kijek. A może teraz już
                                  > nie oddasz komedii?

                                  Ależ nie oddam.... Rozdam.
                                  • krytykantka07 Re: Radio Erewań :-) 05.09.08, 14:45
                                    Świetnie. Chodziło mi tylko o potwierdzenie Twojej deklaracji. To co
                                    masz - rozdaj ubogim i chodź za mną ;))). Już wiesz co straciłeś, a
                                    jeszcze nie wiesz co zyskałeś. A nie zyskałeś więcej niż straciłeś.
                                    Natomiast arcybiskup zyskał więcej niż stracił, a nie rozumie...
                • opornik4 Re: Radio Erewań :-) 03.09.08, 00:58
                  krytykantka07 napisała:

                  > No wiesz Supaari, jeśli dobrowolnie nie oddał - a powinien w imię
                  > miłości bliźniego, to musieli ukraść. Ale sam jest winien. Mógł
                  > oddać. Co do pasera. On rozdał. Zamiast z innej kupki wziąć wziął od
                  > arcybiskupa.

                  Wlasnosc zostala zagrabiona rodzinie biskupa.
                  Nie wiedzialam,ze jak ktos ksiedzem zostaje,
                  to jego rodzina tez powinna wszystkiego sie wyzbyc.

                  Jak jestes taka chrzescijanka,
                  wierna uczennica Jezusa - torozdaj wszystko co
                  masz i idz mieszkac gdzies do lasu.
                  Przedewszystkim powinnas oddac komputer.
                  Tobie sluzy do pisania glupotek,a moglabys
                  podarowac go szkole i dzieci mialy by sie na czym uczyc.
                  Swoja droga,chyba powinni cie jacys bandyci odwiedzic.
                  nie tylko pozbylabys sie wlasnosci,ale moze by Cie
                  jeszcze utlukli,zapewniajac meczenstwo i prosta
                  droge do nieba.
                  • piwi77 Re: Radio Erewań :-) 03.09.08, 10:02
                    opornik4 napisała:

                    > Wlasnosc zostala zagrabiona rodzinie biskupa.

                    Nie zagrabiona, bo zagrabienie kojarzy się dodatkowo z wygnaniem,
                    wsadzeniem do więzienia, własność została znacjonalizowana.

                    > Nie wiedzialam,ze jak ktos ksiedzem zostaje,
                    > to jego rodzina tez powinna wszystkiego sie wyzbyc.

                    Tu nie chodzi, że ma się wyzbyć, chodzi o to, czy człowiek
                    opływający we wszystko co na tym świecie dostępne, ma moralne prawo
                    żądać jeszcze 200 milionów od społeczeństwa, które przy każdej
                    okazji określa jako biedne i stan ten, udając troskliwego ojca,
                    nieprzerwanie krytykuje.

                    • opornik4 Re: Radio Erewań :-) 03.09.08, 19:11
                      piwi77 napisał:
                      > Nie zagrabiona, bo zagrabienie kojarzy się dodatkowo z wygnaniem,
                      > wsadzeniem do więzienia, własność została znacjonalizowana.

                      Z nacjonalizacja wlasnie tak bylo.
                      Majatki ludziom odebrano,a im zabroniono nawet mieszkac w poblizu.
                      Ba,na Slasku zdazalo sie,ze funkcjonariusz UB,
                      posylal do obozu koncentracyjnego wlascicieli
                      gospodarstwa na ktore mial apetyt.
                      W tych obozach wymarlo wielu Polakow.
                      Wlasnosc,o ktorej mowimy zostala bezczelnie ukradziona,
                      wbrew przepisom,ktore zreszta sami komunisci ustanowili.

                      Ten biskup (juz chyba mowilam)ma tyle co ja,jezeli nie mniej.
                      A restytucja dotyczy glownie jego rodziny,
                      i trudno wymagac zeby ludzie z niej rezygnowali,
                      bo maja pecha miec arcybiskupa wsrod swoich bliskich.
                      Przestac tez epatowac tymi 200 mln.to jest wartosc
                      utraconego majatku - wyplaca im duzo mniej.
                      PS.Wlasnosc,ktora zostala znacjonalizowana
                      restytucji nie podlega.
                  • kolter_hugh1 Re: Radio Erewań :-) 03.09.08, 12:55
                    opornik4 napisała:
                    > Jak jestes taka chrzescijanka,
                    > wierna uczennica Jezusa - torozdaj wszystko co
                    > masz i idz mieszkac gdzies do lasu.
                    > Przedewszystkim powinnas oddac komputer.
                    > Tobie sluzy do pisania glupotek,a moglabys
                    > podarowac go szkole i dzieci mialy by sie na czym uczyc.
                    > Swoja droga,chyba powinni cie jacys bandyci odwiedzic.
                    > nie tylko pozbylabys sie wlasnosci,ale moze by Cie
                    > jeszcze utlukli,zapewniajac meczenstwo i prosta
                    > droge do nieba.

                    Dlaczego w chrześcijańskich krajach istnieje taka przepaść pomiędzy bogatymi a
                    biednymi ?/ czyżby biskupom nie zależało na zniwelowaniu różnic???
                    • opornik4 Re: Radio Erewań :-) 03.09.08, 19:36
                      kolter_hugh1 napisał:
                      > Dlaczego w chrześcijańskich krajach istnieje taka przepaść
                      pomiędzy bogatymi a
                      > biednymi ?/ czyżby biskupom nie zależało na zniwelowaniu różnic???

                      Wbrew temu,co mowisz biskupi niewiele moga.
                      W miare swoich mozliwosci staraja sie pomagac potrzebujacym.
                      Prezydentem Paragwaju zostal bp.Fernando Lugo
                      - moze poprawi tam los biedakow,zobaczymy.
                      • krytykantka07 Re: Radio Erewań :-) 03.09.08, 19:57
                        Nieszcześliwi ci biskupi. Niewiele mogą. A w czasie gdy był
                        feudalizm też niewiele mogli? A chcieli? Wszak nauczali, że władza
                        od Boga pochodzi i sami namaszczali władców. To dlaczego były
                        różnice? Oni tylko jałmużnę dawać potrafią i to najlepiej cudzymi
                        rękami, podczas gdy sami opływają w luksusy...
                  • krytykantka07 Re: Radio Erewań :-) 03.09.08, 19:41
                    opornik4 napisała:

                    > Wlasnosc zostala zagrabiona rodzinie biskupa. > Nie wiedzialam,ze
                    jak ktos ksiedzem zostaje, > to jego rodzina tez powinna wszystkiego
                    sie wyzbyc.

                    No jak to nie wiedziałaś? Wszak przykład świętego w rodzinie
                    zobowiązuje. Tym bardziej jak awansował. A to sam Jezus nie oświecił
                    tego księdza?

                    > Jak jestes taka chrzescijanka, > wierna uczennica Jezusa -
                    torozdaj wszystko co > masz i idz mieszkac gdzies do lasu.

                    No gdybym została ksiedzem to czemu nie?

                    > Przedewszystkim powinnas oddac komputer. > Tobie sluzy do pisania
                    glupotek,a moglabys > podarowac go szkole i dzieci mialy by sie na
                    czym uczyc.

                    A Tobie to niby do czego służy komputer? Nie dośc, że głupoty
                    piszesz to jeszcze ludzi obrazasz. Ja nie piszę głupot tylko
                    wyjaśniam skąd biorą sie problemy ludzi. Wiem, że z tego iż odeszli
                    od nauki Jezusa tak jak Ty.

                    > Swoja droga,chyba powinni cie jacys bandyci odwiedzic. > nie tylko
                    pozbylabys sie wlasnosci,ale moze by Cie > jeszcze
                    ulukli,zapewniajac meczenstwo i prosta > droge do nieba.

                    Mówisz jak katoliczka. No i co z Twojej wiary w Jezusa?

                    • piwi77 Re: Radio Erewań :-) 03.09.08, 19:45
                      krytykantka07 napisała:

                      > Mówisz jak katoliczka. No i co z Twojej wiary w Jezusa?

                      Mnie ta katoliczka parszywej starości życzy. Taka wiara.
                      • krytykantka07 Re: Radio Erewań :-) 03.09.08, 19:53
                        Ciekawe gdzie wyczytała, że Jezus głosił, aby tak życzyć swoim
                        bliźnim. A może na tych wspólnych wczasach sam jej powiedział? ;)
                        • piwi77 Re: Radio Erewań :-) 03.09.08, 20:30
                          Oni przeklinają wszystkich, wystarczy posłuchać RM i poobserwować
                          ich watahy. Choćby na ostatnich pseudouroczystościach z okazji
                          sierpnia 1980.
                      • opornik4 Re: Radio Erewań :-) 03.09.08, 20:04
                        piwi77 napisał:

                        > Mnie ta katoliczka parszywej starości życzy. Taka wiara.

                        No wiesz.
                        Ja ludziom tylko dobrze zycze.
                        Dlatego wlasnie ostrzegam Cie,
                        ze marnie skonczysz jezeli nie zmienisz
                        wyznawanych zasad.
                        • krytykantka07 Re: Radio Erewań :-) 03.09.08, 20:09
                          Najpierw Ty się zmień, bo miłości bliźniego w Tobie za grosz nie ma.
                          A ostrzeganie innych bierze sie z grzechu pychy. Nie myl tego z
                          miłością. Chcesz koniecznie z Piwi być w niebie?
                          • piwi77 Re: Radio Erewań :-) 03.09.08, 20:27
                            krytykantka07 napisała:

                            > Chcesz koniecznie z Piwi być w niebie?

                            Nie bądź aż tak okrutna dla opornika.
                            • krytykantka07 Re: Radio Erewań :-) 03.09.08, 20:31
                              Ja? Ależ to ona chce Cię nawrócić? No a w jakim celu? Aby być z Tobą
                              w niebie!
                              • piwi77 Re: Radio Erewań :-) 03.09.08, 21:13
                                Chyba nie dlatego. Ludzie skrzywdzeni, nie lubią nie skrzywdzonych i
                                zrobią wszystko, aby im też było źle. A skrzywdzona jest, przecież
                                wszyscy widzimy jakim gniewem i nienawiścią płonie.
                                • opornik4 Re: Radio Erewań :-) 03.09.08, 21:20
                                  piwi77 napisał:

                                  > Chyba nie dlatego. Ludzie skrzywdzeni, nie lubią nie skrzywdzonych
                                  i
                                  > zrobią wszystko, aby im też było źle. A skrzywdzona jest, przecież
                                  > wszyscy widzimy jakim gniewem i nienawiścią płonie.

                                  To o mnie czy -krytykantce-?
                                  • opornik4 Re: Swoja droga 03.09.08, 21:24
                                    Jestem cholernie ciekawa komentarzy -piwiego-
                                    i jemu podobnych,gdy rzad wkrotce bedzie zwracal
                                    mienie zydowskie.
                                    • piwi77 Re: Swoja droga 03.09.08, 21:27
                                      opornik4 napisała:

                                      > Jestem cholernie ciekawa komentarzy -piwiego-
                                      > i jemu podobnych,gdy rzad wkrotce bedzie zwracal
                                      > mienie zydowskie.

                                      Tu boli.
                                      Arcybiskupowi tak, żydom nie, prawda?
                                      • opornik4 Re: Swoja droga 04.09.08, 00:25
                                        piwi77 napisał:
                                        > Tu boli.
                                        > Arcybiskupowi tak, żydom nie, prawda?

                                        Mnie nie boli.Jak najbardziej popieram zydowskie roszczenia.
                                        Tyle,iz znajac "zycie" na forach,spodziewam sie niesamowitego
                                        jazgotu polactwa.
                                        Ciekawi mnie,czy sie do tego choru dolaczysz?
                                    • kolter_hugh1 Re: Swoja droga 04.09.08, 08:33
                                      opornik4 napisała:

                                      > Jestem cholernie ciekawa komentarzy -piwiego-
                                      > i jemu podobnych,gdy rzad wkrotce bedzie zwracal
                                      > mienie zydowskie

                                      Tak samo się należy jak I temu biskupowi ,ale bez wariackich odsetek.
                        • kolter_hugh1 Re: Radio Erewań :-) 04.09.08, 08:21
                          opornik4 napisała:

                          > piwi77 napisał:
                          >
                          > > Mnie ta katoliczka parszywej starości życzy. Taka wiara.
                          >
                          > No wiesz.
                          > Ja ludziom tylko dobrze zycze.
                          > Dlatego wlasnie ostrzegam Cie,
                          > ze marnie skonczysz jezeli nie zmienisz
                          > wyznawanych zasad.

                          To marnie to znaczy że ksiądz mu odmówi pochówku ::)))))
                    • opornik4 Re: Radio Erewań :-) 03.09.08, 20:00
                      krytykantka07 napisała:

                      > > Swoja droga,chyba powinni cie jacys bandyci odwiedzic. > nie
                      tylko
                      > pozbylabys sie wlasnosci,ale moze by Cie > jeszcze
                      > ulukli,zapewniajac meczenstwo i prosta > droge do nieba.
                      >
                      > Mówisz jak katoliczka. No i co z Twojej wiary w Jezusa?

                      Po prostu probuje sie dostosowac do poziomu
                      jaki reprezentuje moja interlekutorka:)
                      Przeciez wielektoc podkreslasz,iz dobrze,
                      ze ksiezy zabijano,bo w ten sposob mogli meczennikami zostac.
                      Wiec tylko zycze Ci tego,co Ty im.
                      • krytykantka07 Re: Radio Erewań :-) 03.09.08, 20:07
                        Do mojego poziomu Ty wcale sie do dostosowujesz. Raczej do poziomu
                        świętej inkwizycji. Zresztą nie każdy kogo ktoś zabił, został
                        wyniesiony na ołtarze. Ilu wtedy mielibyśmy świętych! KK wynosi
                        tych, którzy mu są do czegoś potrzebni. Jak np. Popiełuszkę zabitego
                        w czasie komunizmu. Poza tym ja wcale nie napisałam, że dobrze, iż
                        księży zabijano. Określiłam to jako błąd, bo klechy przez to dostały
                        władzę do ręki.
              • kolter_hugh1 Re: Radio Erewań :-) 03.09.08, 12:53
                supaari napisał:
                > Co to znaczy "majątek nieważny"? Nieważny, bo skradziony? Nie widzisz różnicy
                > między "okradli mnie", a "rozdałem ubogim"? Naprawdę?
                > Nie łudźmy się - paser niczego nie rozdał. Ten paser bardzo niechętnie rozdaje.
                > On co najwyżej pozwalał korzystać. I to nie za darmo.

                Paser za ten majątek wykształcił choćby ciebie , bo nie powiesz mi że ktoś w
                PRL-u płacił za naukę !!
                Miliony dostawało za grosze przydziałowe mieszkania ,dziś możesz sobie kupić 5
                tys za metr daleeeeeeeko od centrum.
                • supaari Re: Radio Erewań :-) 03.09.08, 17:10
                  kolter_hugh1 napisał:

                  > supaari napisał:
                  > > Co to znaczy "majątek nieważny"? Nieważny, bo skradziony? Nie widzisz róż
                  > nicy
                  > > między "okradli mnie", a "rozdałem ubogim"? Naprawdę?
                  > > Nie łudźmy się - paser niczego nie rozdał. Ten paser bardzo niechętnie ro
                  > zdaje.
                  > > On co najwyżej pozwalał korzystać. I to nie za darmo.
                  >
                  > Paser za ten majątek wykształcił choćby ciebie , bo nie powiesz mi że ktoś w
                  > PRL-u płacił za naukę !!
                  > Miliony dostawało za grosze przydziałowe mieszkania ,dziś możesz sobie kupić 5
                  > tys za metr daleeeeeeeko od centrum.
                  >

                  1. "Przydziałowe mieszkania" nie były własnością lokatorów, o czym piszę od
                  kilku postów. Paser miał głęboką awersję do własności innej niż własna. I stąd
                  te przedziwne konstrukcje. Wielu ludzi dało się nabrać, że "dostali" cokolwiek
                  oprócz prawa do mieszkania w klitce 40 m. kw. w 5 lub 7 osób.
                  2. Wykształcili mnie nauczyciele, którzy byli (i są, ale już inni) żałośnie
                  opłacani przez pasera. to im zawdzięczam wykształcenie, nie paserowi. Paser przy
                  okazji potrafił zadbać o własne interesy: a to uczniów na wykopki posyłał, a to
                  kazał w warsztatach przyszkolnych pracować za psie grosze... Czym to się różni
                  od czasów przedwojennych na ten przykład? Wykształcili mnie ci wszyscy, którzy
                  finansowali niewydolny system wpłacając na mieszkania, których do zapaści
                  systemu nie dostali. Wykształcili mnie ci, którzy kupowali w Pewexie płacąc
                  papierkami z Waszyngtonem, Franklinem, Grantem i biorąc resztę w "bonach PKO"...
                  Wykształcił mnie Klub Paryski i Klub Londyński (darując w końcu zadłużenie z
                  czasów PRL-u). Sam też płaciłem: np. życiem w zdegradowanym przez lata komunizmu
                  środowisku naturalnym.
                  • kolter_hugh1 Re: Radio Erewań :-) 04.09.08, 08:02
                    supaari napisał:
                    > 1. "Przydziałowe mieszkania" nie były własnością lokatorów, o czym piszę od
                    > kilku postów. Paser miał głęboką awersję do własności innej niż własna. I stąd
                    > te przedziwne konstrukcje. Wielu ludzi dało się nabrać, że "dostali" cokolwiek
                    > oprócz prawa do mieszkania w klitce 40 m. kw. w 5 lub 7 osób.

                    Ta, jednak mieli swój kąt nie tak jak przed wojną w bogobojnej Polsce
                    watykańskiej gdzie w jednej małej izbie mieściło się po 10 osób , zresztą nadal
                    dziś nie dostaniesz nic nawet po np ;pożarze nic ci samorządy nie zaoferują
                    ,możesz sobie kupić co najwyżej na wolnym rynku.

                    > 2. Wykształcili mnie nauczyciele, którzy byli (i są, ale już inni) żałośnie
                    > opłacani przez pasera. to im zawdzięczam wykształcenie, nie paserowi. Paser prz
                    > y
                    > okazji potrafił zadbać o własne interesy:

                    Zapewne czesne miałeś też ogromne do zapłacenia ??


                    a to uczniów na wykopki posyłał, a to
                    > kazał w warsztatach przyszkolnych pracować za psie grosze.

                    Ta , teraz uczniowie tez pewno za podobna kasę praktykują jak pracownicy ::))))
                • opornik4 Re: Radio Erewań :-) 03.09.08, 19:28
                  kolter_hugh1 napisał:

                  > Paser za ten majątek wykształcił choćby ciebie , bo nie powiesz mi
                  że ktoś w
                  > PRL-u płacił za naukę !!
                  > Miliony dostawało za grosze przydziałowe mieszkania ,dziś możesz
                  sobie kupić 5
                  > tys za metr daleeeeeeeko od centrum.

                  No nie wiem.W Niemczech ludzi nie okradli,a dzieciaki mialy
                  lepsze warunki nauki,niz w Polsce.
                  Podobnie bylo zreszta we wszystkich krajach zachodniej Europy.

                  Dobrze wiesz,ze nie mamy tez (tutaj) zadnych problemow
                  mieszkaniowych.

                  Nawet mi nie mow o dobrodziejstwach PRL,bo mnie krew zalewa
                  iznowu bedziemy sobie wtykac.
                  • piwi77 Re: Radio Erewań :-) 03.09.08, 19:32
                    opornik4 napisała:

                    > W Niemczech ludzi nie okradli,

                    Swoich niech, ale Polska wywiezionych przez Niemców dóbr juz nigdy
                    nie zobaczy. Że o wywiezionym przez Niemców złocie nie wspomnę.
                    Zniknęło. Uczciwe ludzie te Niemcy.
                    • opornik4 Re: Radio Erewań :-) 03.09.08, 19:55
                      piwi77 napisał:
                      > Uczciwe ludzie te Niemcy.

                      Jak wszedzie.Rzadzacy sa w miare uczciwi.
                      W kazdym badz razie uczciwsi,niz wloscy.

                      > Swoich nie, ale Polska wywiezionych przez Niemców dóbr juz nigdy
                      > nie zobaczy. Że o wywiezionym przez Niemców złocie nie wspomnę.

                      Jeszcze powiedz,dzieki wywiezionym dobrom,niemiecka
                      gospodarka sie budowala.
                      Tutaj po prostu byl (po wojnie) normalny system,
                      dzieki czemu kraj sie ze zniszczen odbudowal,
                      a jego mieszkancy bogacili.


                      • piwi77 Re: Radio Erewań :-) 03.09.08, 21:10
                        opornik4 napisała:

                        > Tutaj po prostu byl (po wojnie) normalny system,
                        > dzieki czemu kraj sie ze zniszczen odbudowal,
                        > a jego mieszkancy bogacili.

                        Jesteś bardzo okrutna dla Polski i Polaków pisząc takie rzeczy. Nie
                        zasługujesz na to, żeby mianować się Polką.
                        • opornik4 Re: Radio Erewań :-) 03.09.08, 21:17
                          piwi77 napisał:
                          > Jesteś bardzo okrutna dla Polski i Polaków pisząc takie rzeczy.
                          Nie
                          > zasługujesz na to, żeby mianować się Polką.

                          Dlaczego,bo nie obwiniam za grabiez powojennego
                          niemieckiego rzadu?
                          Przyznajac,ze Niemcy do swojego dobrobytu (nie tak znowu duzego,
                          jak sie w Polsce wydaje)doszli dzieki swojej uczciwej,wytezonej
                          pracy?
                          Powiem nawet dosadniej - zapierdzielali tu,
                          jak male samochodziki.

                          • kolter_hugh1 Re: Radio Erewań :-) 04.09.08, 08:31
                            opornik4 napisała:
                            > Dlaczego,bo nie obwiniam za grabiez powojennego
                            > niemieckiego rzadu?
                            > Przyznajac,ze Niemcy do swojego dobrobytu (nie tak znowu duzego,
                            > jak sie w Polsce wydaje)doszli dzieki swojej uczciwej,wytezonej
                            > pracy?
                            > Powiem nawet dosadniej - zapierdzielali tu,
                            > jak male samochodziki.

                            Połowę fabryk zbudowali za wyrwane świeżym żydowski trupom złote zęby .
                            • opornik4 Re: Radio Erewań :-) 04.09.08, 20:30
                              kolter_hugh1 napisał:
                              > Połowę fabryk zbudowali za wyrwane świeżym żydowski trupom złote
                              zęby .

                              Nie dziwie sie,ze moze Ci tu ciezko byc.
                              Z takim nastawieniem do wspolbraci:)))
                              • kolter_hugh1 Re: Radio Erewań :-) 05.09.08, 12:12
                                opornik4 napisała:

                                > kolter_hugh1 napisał:
                                > > Połowę fabryk zbudowali za wyrwane świeżym żydowski trupom złote
                                > zęby .
                                >
                                > Nie dziwie sie,ze moze Ci tu ciezko byc.
                                > Z takim nastawieniem do wspolbraci:)))

                                Prawda ma to do siebie że jest ponad narodami ::(((((
                      • kolter_hugh1 Re: Radio Erewań :-) 04.09.08, 08:19
                        opornik4 napisała:
                        > Jak wszedzie.Rzadzacy sa w miare uczciwi.
                        > W kazdym badz razie uczciwsi,niz wloscy.

                        faktem jest ze Niemcy jako tacy są uczciwi .

                        > Jeszcze powiedz,dzieki wywiezionym dobrom,niemiecka
                        > gospodarka sie budowala.

                        Też , z Ukrainy nawet ziemię wywozili ,do swoich ogródków .

                        > Tutaj po prostu byl (po wojnie) normalny system,
                        > dzieki czemu kraj sie ze zniszczen odbudowal,
                        > a jego mieszkancy bogacili.

                        Przy pomocy organizacji Amerykanów i planowi Marshalla, inaczej zdychali by z
                        głodu bo Niemcy były w 80 % zniszczone .
                        • opornik4 Re: Radio Erewań :-) 04.09.08, 19:52
                          kolter_hugh1 napisał:
                          > Przy pomocy organizacji Amerykanów i planowi Marshalla, inaczej
                          zdychali by z
                          > głodu bo Niemcy były w 80 % zniszczone .

                          W przeciwienstwie do Ciebie,zaineresowalam sie jak tu po wojnie bylo.
                          W 80% byly zniszczone tylko niektore miasta.
                          W calej naszej okolicy Rheindland pflalz i Baden Wittenberg
                          - zniszczenia byly niewielkie.
                          Znacznie ucierpialo miasto Ludwigshafen,bo byla tu fabryka chemiczna.

                          Plan Marshalla Niemcom niewatpliwie pomogl,
                          ale nic by nie zwojowali,gdyby nie ich uczciwosc i pracowitosc.
                          • kolter_hugh1 Re: Radio Erewań :-) 04.09.08, 20:03
                            opornik4 napisała:
                            > W przeciwienstwie do Ciebie,zaineresowalam sie jak tu po wojnie bylo.
                            > W 80% byly zniszczone tylko niektore miasta.

                            Te które miały najwięcej fabryk .

                            > W calej naszej okolicy Rheindland pflalz i Baden Wittenberg
                            > - zniszczenia byly niewielkie.

                            Bo przemysłu nie było .

                            > Znacznie ucierpialo miasto Ludwigshafen,bo byla tu fabryka chemiczna.
                            Do dziś
                            tam stoi.

                            > Plan Marshalla Niemcom niewatpliwie pomogl,
                            > ale nic by nie zwojowali,gdyby nie ich uczciwosc i pracowitosc.

                            Oraz wszystkim tym którzy Amerykanie pomogli finansowo .
                            Niemcy niewątpliwie są uczciwi, tego nie zaprzeczę ,ale z ich pracowitością to
                            przesadzasz chyba z nimi mało pracowałaś ::))))
                            To nie ci sami Niemcy co kiedyś .
                            • opornik4 Re: Radio Erewań :-) 04.09.08, 20:27
                              kolter_hugh1 napisał:
                              > Niemcy niewątpliwie są uczciwi, tego nie zaprzeczę ,ale z ich
                              pracowitością to
                              > przesadzasz chyba z nimi mało pracowałaś ::))))
                              > To nie ci sami Niemcy co kiedyś .

                              Kotlerku,mowimy o latach 45-60,wtedy zapierdzielali jak male zuczki.

                              > > Znacznie ucierpialo miasto Ludwigshafen,bo byla tu fabryka
                              chemiczna.
                              > Do dzi
                              > ś
                              > tam stoi.
                              >
                              Dom w ktorym pomieszkuje,tez przedwojennym jest.
                              Miasto bylo bardzo okaleczone.
                              Fabryke odbudowano.
                              Z Ludwigshafen,alianci obeszli sie bardzo humanitarnie.
                              Zburzyli glowne punkty strategiczne,ale cywilne dzielnice
                              oszczedzali.
                              • kolter_hugh1 Re: Radio Erewań :-) 05.09.08, 12:11
                                opornik4 napisała
                                > Kotlerku,mowimy o latach 45-60,wtedy zapierdzielali jak male zuczki.

                                Polacy bez planu Marshalla te odbudowali ojczyznę.
                                • opornik4 Re: Radio Erewań :-) 05.09.08, 22:04
                                  kolter_hugh1 napisał:
                                  > Polacy bez planu Marshalla te odbudowali ojczyznę.
                                  >

                                  Wiec masz teraz porownanie w standardach zycia.
                                  Inna rzecz,ze i z Planem Marszala tez duzo lepiej
                                  by nie bylo.Niestety do pracowitego,uczciwego narodka
                                  sie nie zaliczamy:)))
                                  • kolter_hugh1 Re: Radio Erewań :-) 06.09.08, 12:36
                                    opornik4 napisała:

                                    > kolter_hugh1 napisał:
                                    > > Polacy bez planu Marshalla te odbudowali ojczyznę.
                                    > >
                                    >
                                    > Wiec masz teraz porownanie w standardach zycia.
                                    > Inna rzecz,ze i z Planem Marszala tez duzo lepiej
                                    > by nie bylo.Niestety do pracowitego,uczciwego narodka
                                    > sie nie zaliczamy:)))

                                    To nie ma nic wspólnego z,, narodkiem" ale z systemem gospodarczym jaki był
                                    narzucony z Moskwy .
                  • krytykantka07 Re: Radio Erewań :-) 03.09.08, 19:36
                    Acha, w NRD było lepiej niż w Polsce, bo tam już był zachód. Tam
                    ludzie mieli wszystko. A co mieli ludzie w Polsce w porównaniu z
                    Niemcami przed wojną? No to głupi ZSRR, że Polaków wyzwolił, skoro
                    Polacy już z Hitlerem współpracowali i na pewno by mieli wszystko.
                  • kolter_hugh1 Re: Radio Erewań :-) 04.09.08, 08:13
                    opornik4 napisała:
                    > No nie wiem.W Niemczech ludzi nie okradli,a dzieciaki mialy
                    > lepsze warunki nauki,niz w Polsce.
                    > Podobnie bylo zreszta we wszystkich krajach zachodniej Europy.

                    Bo Stalina nie było tam !!!

                    > Dobrze wiesz,ze nie mamy tez (tutaj) zadnych problemow
                    > mieszkaniowych.

                    Znasz kamienicznika który płaci podatki ??

                    >
                    > Nawet mi nie mow o dobrodziejstwach PRL,bo mnie krew zalewa
                    > iznowu bedziemy sobie wtykac.

                    Jedno jest pewne komuna jakiś kąt po 15 latach oczekiwania ci dała , w
                    dzisiejszej Polsce be kilkuset tysięcy złotych czeka cię most.
            • piwi77 Re: Radio Erewań :-) 02.09.08, 23:07
              krytykantka07 napisała:

              > Skoro arcybiskup chce to odzyskać to znaczy, że już za Jezusem iść
              > nie chce i występuje z KK. Nie ma innej możliwości.

              Ale dla arcybiskupa to żaden dylemat, po prostu idzie za tym w co
              wierzy.
              • krytykantka07 Re: Radio Erewań :-) 02.09.08, 23:23
                Niedobrze. Skoro arcybiskup taki uczony w piśmie chce iść za mamoną
                to znaczy, że Boga nie ma...
                • piwi77 Re: Radio Erewań :-) 02.09.08, 23:27
                  krytykantka07 napisała:

                  > Niedobrze. Skoro arcybiskup taki uczony w piśmie chce iść za
                  > mamoną to znaczy, że Boga nie ma...

                  Postawa jakiegoś mizernego arcybiskupa, jakiegoś marnego odłamu
                  chrześcijaństwa, nie może dawać odpowiedzi na to bądź co bądź
                  poważne pytanie.
                  • krytykantka07 Re: Radio Erewań :-) 02.09.08, 23:35
                    Mylisz się. Arcybiskup to nie ksiądz. Więc w jego przypadku to nie
                    tylko było powołanie. To już była pewność, że Bóg istnieje. Jeśli
                    więc taki wybraniec chce smażyć się w piekle to znaczy, że piekła
                    nie ma. A skoro piekła nie ma - to Bóg nie istnieje. Ale może ten
                    arcybiskup chce dać pieniądze Rydzykowi, aby poszukiwał swoich
                    źródeł? Może dokopią sie do piekła i piekło wodą zaleją? To byłby
                    zbożny cel...
      • piwi77 Chyba nie każdy obywatel żąda 200 milionów. nt 02.09.08, 20:22
        • Gość: Magnus Kazdy kto by mial do tego podstawy by 200 mln IP: *.dip.t-dialin.net 05.09.08, 10:34
          zadal-w to chyba nie watpisz?Ty bys nie zadal piwi??
          • piwi77 Nie uogólniaj, tego nie wiesz, chyba nie tylko 05.09.08, 10:38
            arcybiskupowi coś odebrano w tamtych czasach, a jakoś tak wychodzi,
            że to od niego mamy rekordowe żądanie pod naszym adresem.
            • krytykantka07 Re: Nie uogólniaj, tego nie wiesz, chyba nie tylk 05.09.08, 10:43
              Każdy mógłby żądać. Ale arcybiskupowi nie wolno. I jego rodzinie -
              także. Kler nie ma prawa niczego żądać.
              • piwi77 Re: Nie uogólniaj, tego nie wiesz, chyba nie tylk 05.09.08, 10:46
                krytykantka07 napisała:

                > Każdy mógłby żądać. Ale arcybiskupowi nie wolno. I jego rodzinie -
                > także. Kler nie ma prawa niczego żądać.

                Ale sama powiedziałaś, że dotyczy to tylko tych, co są wierni nauce
                Chrystusa.
    • piwi77 Nie wszystkim reżym komunistyczny coś zabrał, 03.09.08, 14:06
      większości nie zabrał nic, bo po prostu nic nie mieli. Ja i moi
      rodzice, bylismy w tym szczęśliwym położeniu. Ci, którym nic nie
      zabrał, owi szczęściarze, a wielu z nich nadal nic nie ma, niech
      spłacają tych, których reżym komunistyczny tak dotkliwie skrzywdził,
      jak dajmy na to arcybiskupa Hosera.
      • kolter_hugh1 Re: Nie wszystkim reżym komunistyczny coś zabrał, 03.09.08, 14:13
        piwi77 napisał:

        > większości nie zabrał nic, bo po prostu nic nie mieli. Ja i moi
        > rodzice, bylismy w tym szczęśliwym położeniu. Ci, którym nic nie
        > zabrał, owi szczęściarze, a wielu z nich nadal nic nie ma, niech
        > spłacają tych, których reżym komunistyczny tak dotkliwie skrzywdził,
        > jak dajmy na to arcybiskupa Hosera.

        Heh, mój dziadek dostał od PRL-u 5 hektarów ziemi za jakiś medal , jednak po
        kilku latach kiedy zaczęli ,represjonować AK-owców , to zabrali mu z tych pięciu
        , trzy ::)))) i do tiurmy posadzili ::(((
        Drugi z kolei dziadek za to ze był żołnierzem fuhrera , nie poniósł żadnych
        konsekwencji ???
      • krytykantka07 Re: Nie wszystkim reżym komunistyczny coś zabrał, 03.09.08, 20:59
        Zabrał tym, którzy nigdy z nikim nie chcieli się dzielić. Czyli nie
        rozumieli nauki Jezusa, a mieli się za Jego wyznawców. Zamiast sie
        dzielić tylko okradali swoich bliźnich. Niestety nie zdążył zabrać
        klechom, tego czego dorobili się zabierając swoim ofiarom...
        • opornik4 Re: Nie wszystkim reżym komunistyczny coś zabrał, 03.09.08, 21:13
          krytykantka07 napisała:

          > Zabrał tym, którzy nigdy z nikim nie chcieli się dzielić. Czyli
          nie
          > rozumieli nauki Jezusa, a mieli się za Jego wyznawców. Zamiast sie
          > dzielić tylko okradali swoich bliźnich. Niestety nie zdążył zabrać
          > klechom, tego czego dorobili się zabierając swoim ofiarom...

          Zrozum wreszcie kretynko,ze w malym stopniu okradziono kler
          Kk,bardziej ucierpieli ludzie swieccy,o Zydach nawet
          nie warto wspominac.
          Panowal wtedy obrzydliwy,nieludzki rezym
          - a dzisiejszemu panstwu pozostaje tylko rekompensata,
          chocby tylko za utracone nieruchomosci.
          • krytykantka07 Re: Nie wszystkim reżym komunistyczny coś zabrał, 03.09.08, 21:30
            Toż przecież piszę, że kleru nie okradziono. I boleję nad tym.
            Ludzie świeccy nie dzielili się, bo brali przykład z kleru. Więc gdy
            zabierano ludziom świeckim, powinno się też zabrać klerowi. Ale
            ludzie świeccy bronili kleru. Tak mieli wyprane mózgi! Sami klerowi
            wcisnęli władzę do łap. Na co liczyli? Nie pamiętali feudalizmu? No
            to mamy powtórkę z niego...
          • piwi77 Re: Nie wszystkim reżym komunistyczny coś zabrał, 03.09.08, 21:36
            opornik4 napisała:

            > Zrozum wreszcie kretynko,

            Wszyscy tu rozumiemy, że jesteś katoliczką, mamy tu wielu takich,
            ale spróbuj się mimo wszystko czasem powściągnąć.
            • krytykantka07 Re: Nie wszystkim reżym komunistyczny coś zabrał, 03.09.08, 21:47
              E tam. Wyspowiada sie i już ;)
              • piwi77 Re: Nie wszystkim reżym komunistyczny coś zabrał, 03.09.08, 22:29
                Nie interesuje mnie jej spowiedź i podobna szamaneria. Ma się
                zachowywać jak człowiek, nie jak katolik.
    • majenkir Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 03.09.08, 17:56
      piwi77 napisał:
      > ale czy to w porządku stawiać takie żądania? Czy człowiek
      majętny, któremu niczego nie brakuje...


      Nigdy sie nie jest na tyle bogatym, zeby nie chciec wiecej.... :)
    • opornik4 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 04.09.08, 05:14
      Zastanawialam sie - skad ja znam to nazwisko?
      Wreszcie sobie przypomnialam,opracowywalam notke
      na temat tego biskupa.
      -piwi-,skad masz podana przez Ciebie informacje?
      Ten biskup,to jest jak malo kto pozadny gosc.
      Tak,jak myslalam,nie ma zadnych zasobow,nawet w "skarpecie".
      Przez wiele lat poslugiwal w Ruandzie,nie myslisz chyba,
      ze po zaszczyty tam pojechal.
      Gdy wybuchla ta straszna wojna domowa,nie opuscil
      powierzonych sobie ludzi,choc ryzykowal zycie.
      Wybacz,ale bardzo bledziuuutko,na jego tle wypadasz.

      Tu zamieszczam swoje opracowanie,krotkiej jego biografii.

      24 maja br. nowym biskupem ordynariuszem diecezji
      warszawsko-praskiej zostal abp.Henryk Hoser - pallotyn, misjonarz,
      lekarz.
      Pochodzi z rodziny Hoserów, znanych warszawskich ogrodników
      - jest synem Janusza Hosera i Haliny z Zabłońskich.
      Absolwent Liceum Ogólnokształcącego im. Tomasza Zana w Pruszkowie.

      W latach 1960-1966 roku studiował na Wydziale Lekarskim Akademii
      Medycznej w Warszawie. Był m.in. przewodniczącym Uczelnianego Sądu
      Koleżeńskiego Zrzeszenia Studentów Polskich. Po zakończeniu nauki
      pracował przez dwa lata jako asystent w Zakładzie Anatomii
      Prawidłowej Akademii Medycznej w Warszawie. W 1969 roku został
      lekarzem oddziału internistycznego w szpitalu rejonowym
      w Ziębicach.

      W 1969 roku rozeznał powołanie do życia duchownego i wstąpił do
      nowicjatu Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego w Ząbkowicach
      Śląskich. Od 1969 roku był klerykiem Wyższego Seminarium Duchownego
      Księży Pallotynów w Ołtarzewie, gdzie był współzałożycielem Grupy
      Misyjnej. 8 września 1970 roku złożył pierwszą profesję zakonną.

      O powołaniu kapłańskim mówi, że spadło na niego niespodziewanie,
      było nagłym olśnieniem. „Ujawniła się wówczas cała różnica między
      wyborem zawodu a powołaniem – tłumaczy abp Hoser. – Do pierwszego
      dochodzi się przez porównawczą analizę różnych alternatywnych
      możliwości, z uwzględnieniem upodobań, zdolności, talentów
      i przykładów. Powołanie do kapłaństwa i życia konsekrowanego
      przychodzi zaś z zewnątrz, z góry i staje się wewnętrznym
      imperatywem – życiową koniecznością. Można ją odrzucić,
      ale intuicja podpowiada, że odmowa ta nie byłaby szczęściodajna”.

      O powolaniu lekarskim mowi:„Nigdy nie żałowałem, że zostałem
      lekarzem i nigdy nie miałem wątpliwości co do mojego powołania
      kapłańskiego i do życia konsekrowanego” – mówi abp Hoser. Choć
      dodaje, że „obydwie te dziedziny są «zachłanne» i «zazdrosne»,
      domagają się wyłączności i nie sposób im się oddawać we wzajemnej
      separacji”.

      16 czerwca 1974 w Ołtarzewie przyjął święcenia kapłańskie.
      W sierpniu 1974 roku wyjechał z Polski do Francji przygotować się
      do pracy misyjnej w Afryce. Był słuchaczem kursów języka
      francuskiego w Alliance Française i kursów medycyny tropikalnej
      w centrum Pitié-Salpêtrière i w szpitalu Claude Barnard w Paryżu.
      W 1975 roku udał się na misję do Rwandy.

      W Rwandzie ksiądz Henryk Hoser był początkowo wikariuszem w Kigali.
      Później pracował również jako lekarz w szpitalach w Kabgayi
      i w Butare. W 1978 roku założył w Kigali ośrodek lekarsko-społeczny
      Centrum Zdrowia Gikondo oraz centrum formacji rodzinnej Rwandyjską
      Akcję Rodzinną, którymi kierował przez kilkanaście lat.

      W 1994 roku uczestniczył w Synodzie Specjalnym dla Afryki jako
      ekspert w dziedzinie rozwoju i problemów rodziny.
      W tym samym roku Jan Paweł II ustanowił go wizytatorem apostolskim
      w Rwandzie i krajach ościennych. W czasie wojny pomiędzy plemionami
      Hutu i Tutsi w kwietniu 1994 r. z Rwandy został zmuszony do wyjazdu
      nuncjusz apostolski. Ks. Hoser jako wizytator apostolski miał prawa
      nuncjusza: wizytował diecezje, mianował administratorów apostolskich
      na wakujące diecezje, pomagał biskupom i klerowi organizować na nowo
      pracę duszpasterską.

      Trzeba pamiętać, że wówczas zostało zabitych trzech biskupów,
      a czwarty wyjechał do Konga i nie mógł powrócić. Na 9 diecezji,
      4 były zatem wakujące. Zadaniem ks. Hosera była wówczas pomoc
      Kościołowi lokalnemu w podniesieniu się z tragedii wojny domowej.

      • Gość: Echo Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 04.09.08, 07:28
        Piwi robi typowa gadzinowe komunistyczna. Jak Kali ukrasc krowe to jest dobry
        uczynek. Jak Kali oddac krowe to jest zly uczynek.

        O zwrot majatku stara sie rodzina Hoserow. Piwi przyczepil sie biskupa bo to
        kler, zlodzieje i znow gadzinowa komunistyczna. Zaraz sie zjawi jakas Hypatia i
        zacznie mowic jaki ten piwi jest inteligentny bo takie byly metody w PRL i takie
        sa metody pogrobowcow PRLu.

        Otoz biskup Hoser jest czlonkiem rodziny Hoserow. Jako biskup nie ma zadnej
        wlasnosci osobistej. Dlatego jestem pewna ze gdyby dostal jakas czastke
        odszkodowania to wyda to na cele charytatywne.

        Rodzina Hoserow pochodzi z Bawarii nauczyla pokolenia Polakow jak hodowac
        rosliny ozdobne. Dopoki wladza ludowa nie zniszczyla tego co zbudowaly pokolenia
        Hoserow.
        • krytykantka07 Piwi ma rację! To nie jest ten sam człowiek! 04.09.08, 08:34
          Teraz chciwość wzięła górę nad miłością bliźniego! Ta rodzina nie
          jest w nędzy, a arcybiskup powinien ją przekonać aby sami
          zrezygnowali z odbierania tego, co służy bliźnim w imię miłości
          bliźniego. Gdyby arcybiskup był takim człowiekiem jak wcześniej -
          tak by zrobił! Czyżby arcybiskup nie miał wpływu na swoją rodzinę?
          Nie ma, bo teraz jest taki sam jak wszyscy ci, co mają dużo, a chcą
          mieć jeszcze więcej. Tylko biedni dzielą sie z biedniejszymi od
          siebie. Bogatych stać tylko na jałmużnę, która jest grzechem pychy,
          bo im ma służyć a nie bliźniemu!
        • kolter_hugh1 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 04.09.08, 08:37
          Gość portalu: Echo napisał(a):
          > Otoz biskup Hoser jest czlonkiem rodziny Hoserow. Jako biskup nie ma zadnej
          > wlasnosci osobistej. Dlatego jestem pewna ze gdyby dostal jakas czastke
          > odszkodowania to wyda to na cele charytatywne.

          Jak oni wam te kłamstwa wszepiają do zakutych łbów ???
          • Gość: Echo Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 04.09.08, 17:17
            > Jak oni wam te kłamstwa wszepiają do zakutych łbów ???

            Zakuty łeb sie odezwał!
            • kolter_hugh1 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 04.09.08, 19:48
              Gość portalu: Echo napisał(a):

              > > Jak oni wam te kłamstwa wszepiają do zakutych łbów ???
              >
              > Zakuty łeb sie odezwał!

              No właśnie widzę taki łeb ::)))))
          • piwi77 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 04.09.08, 17:27
            kolter_hugh1 napisał:

            > Jak oni wam te kłamstwa wszepiają do zakutych łbów ???

            Ja Cię rozumiem, ale to tylko pozornie jest kłamstwo. To nawet
            możliwe, że arcybiskup wpłaci na Caritas. Pamiętaj bowiem, ze
            Caritas to w sumie prywatna kieszeń panów biskupów, arcybiskupów i
            arcyarcybiskupów.
            • kolter_hugh1 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 04.09.08, 19:49
              piwi77 napisał:

              > kolter_hugh1 napisał:
              >
              > > Jak oni wam te kłamstwa wszepiają do zakutych łbów ???
              >
              > Ja Cię rozumiem, ale to tylko pozornie jest kłamstwo. To nawet
              > możliwe, że arcybiskup wpłaci na Caritas. Pamiętaj bowiem, ze
              > Caritas to w sumie prywatna kieszeń panów biskupów, arcybiskupów i
              > arcyarcybiskupów.

              Fakt kilka lat temu w Opolskim caritasie był skandal bo młody kleryk ujawnił ze
              60% wpływów finansowych idzie na kurie .
      • piwi77 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 04.09.08, 15:43
        opornik4 napisała:

        > Ten biskup,to jest jak malo kto pozadny gosc.

        Aż mu zazdroszczę, że sam taki nie jestem. Nie dość, że byłbym
        porządnym gościem, to jeszcze wolno byłoby mi zażądać 200 milionów
        (do spólki z całą rodziną). A tak, robię za kanalię, a każdy grosz
        muszę ciężką pracą zarobić.
        • Gość: Echo Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 04.09.08, 17:16
          >A tak, robię za kanalię, a każdy grosz
          > muszę ciężką pracą zarobić.

          Przestan jojczyc na internecie a zuzyj ten czas na robienie pieniedzy.
          Za PRLu nikt nie mial szans na zarabianie. Carpe diem!.
          Nie zagladaj do cudzego garnuszka. Zajmij sie swoim.
          Tak mysla Amerykanie i dlatego wiedzie sie im lepiej.
        • opornik4 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 04.09.08, 20:35
          piwi77 napisał:
          > Aż mu zazdroszczę, że sam taki nie jestem. Nie dość, że byłbym
          > porządnym gościem, to jeszcze wolno byłoby mi zażądać 200 milionów
          > (do spólki z całą rodziną). A tak, robię za kanalię, a każdy grosz
          > muszę ciężką pracą zarobić.

          Za kanalie robisz,bo nieuzytek jestes.

          Biskup,zanim jeszcze nim zostal,tez ciezko zasuwal
          - a i pozniej nie nalezal i nie nalezy do obijbokow.
          • piwi77 Re: Abp. Hoser domaga się 200 mln odszkodowania. 04.09.08, 20:39
            opornik4 napisała:

            > Za kanalie robisz,bo nieuzytek jestes.

            Nie pozwolę, żeby na mnie coś uprawiano.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka