lubieoliwki
18.01.09, 10:53
Witam.
Ciekawi mnie wasza opinia na temat nieprzystawalności edukacji seksualnej w szkołach do realiów pozaszkolnych. Czy nastolatki wiedzą już tak dużo, że nic więcej wiedzieć nie muszą? Czy warto poświęcać czas na edukację seksualną - czy wychowanie do życia w rodzinie, różnie się to nazywa - czy lepiej nauczyć dzieciaki, jak obliczyć ratę kredytu/wypełnić PIT/zrozumieć tekst z gazety.
Wydaje mi się, że wiedza o tym, że z seksu biorą się dzieci, nie przekłada się na praktykę - młodzi ludzie liczą na łut szczęścia itp. Zapraszam do dyskusji.