24.01.09, 17:46
Jak zyc z dowojka doroslych dzieci za 1200 zlotych miesiecznie? Jaka
jast ta Polska dla swych obywateli? Jak samotnie pracujaca Matka ma
utrzymac corke w maturalnej klasie i syna konczacego jakis licencjat
za 1200 zlotych.
Jakim panstwem jest Polska dla takiej trojki obywateli? Czy sa
jakies szanse na pomoc? Przeciez to skraj ubostwa! Ludzie...
Pomocy!!!
Pomocy prawnej, logocznej... Nie jakichs tam paczek, czy
jednorazowych dotacji. Pali Kocie... przyjazne panstwo? Dla kogo?
Ratunkuu...
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Jak zyc? 24.01.09, 17:50
      A alimenty na dzieci ta matka dostaje?
    • apodemus Re: Jak zyc? 24.01.09, 18:21
      Jeżeli syn "kończy jakiś licencjat", to rozumiem, że studiuje. Większość
      studentów w tej chwili w jakiś sposób pracuje zarobkowo. Choćby sprzedając
      hamburgery. Jeśli student nie pracuje, to albo ma tak bogatych rodziców, że może
      nie pracować, albo ma dwie lewe ręce.
      Niezrozumiałe są dla mnie oczekiwania przerzucania na "państwo" kosztów
      utrzymania. Ale może ja taki mało wrażliwy społecznie jestem...
      • ewa9717 Re: Jak zyc? 24.01.09, 18:29
        No właśnie: a tatuś na utrzymanie dziatek nie ma obowiązku dawać?
      • Gość: ola Re: Jak zyc? IP: 79.191.10.* 25.01.09, 15:57
        a w moim mieście większość studentów nie pracuje, bo nie ma gdzie pracować.
        • Gość: ferment Re: Jak zyc? IP: *.chello.pl 25.01.09, 16:07
          >
          > a w moim mieście większość studentów nie pracuje, bo nie ma gdzie pracować.<

          No, cóż...obowiązku studiowania nie ma...utrzymania siebie...?

          Są studia...nie ma pracy...dziwny ten świat:((
    • piwi77 Re: Jak zyc? 24.01.09, 18:30
      jan1898 napisała:

      > Jak samotnie pracujaca Matka ma utrzymac corke w maturalnej klasie
      > i syna konczacego jakis licencjat za 1200 zlotych.

      To już ona sama musi wiedzieć, domyślam się, że nikt dzieci jej siłą
      nie wcisnął, bo są jej własne. Więc albo wziąć się do roboty, albo
      skorzystać z pomocy społecznej o ile spełnia warunki. Taki publiczny
      płacz mnie nie wzrusza.
      • caroli_ne_86 Re: Jak zyc? 24.01.09, 18:46
        Moze nie powinnam się wypowiadać bo takich problemów nie mam ale mam znajomych ,młode małżeństwa ,ktore mają problemy finansowe( niskie zarobki)nawet jak dwie osoby pracują Czesto dochodzi do konfliktów ktorych powodem są własnie sprawy finansowe .
        Wiele mlodych( ludzi wyjeżdza do pracy w innych krajach
        bo we własnym nie moga często zapewnić sobie i swojej rodzinie godnego życia oraz korzystać z opieki socjalnej i zdrowotnej ze strony państwa

        Myślę ,ze to nie jest publiczny płacz tylko poruszyła problem ktory dot. wielu ludzi w tym kraju
        Tatusiowie chyba tez sa odpowiedzialni za swoje dzieci nie tylko Matki??Wiadomo ,ze częto Tatusiowie skutecznie unikają płacenia alimentów na swoje dzieci
        Pozdr:))

        pl.youtube.com/watch?v=piBAmjgKcj4
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1552689,2,1.html
        • Gość: bruno Re: Jak zyc? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.09, 19:03
          I dlatego ja dbający tatuś wygoniłem syna do Niemiec. To czego tam się dorobił
          będąc na zasiłku w Polsce musiał by robić co najmniej 10 lat. Za 2 lata będzie
          się starał o obywatelstwo niemieckie jednocześnie zrzekając się polskiego. Jest
          tam 3 lata, ma robotę, mieszkanie, dwa samochody, luxus meble a w łikendy jeździ
          sobie po europie. A ja tu wegetuję.
          • caroli_ne_86 Re: Jak zyc? 24.01.09, 19:08
            Zawsze możesz jechać do ..syna:)
            Dużo osób w średnim wieku równiez pracuje za granicą:)
            Pozdr:))
            • Gość: bruno Re: Jak zyc? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.09, 19:13
              Pojadę na pewno.
        • Gość: Och Re: Jak zyc? IP: *.4web.pl 24.01.09, 21:20
          A czy mamuśki nie widziały kogo sobie biorą za męża i/lub tatusia dla swoich
          dzieci?
          • Gość: Emi Re: Jak zyc? IP: *.elartnet.pl 24.01.09, 23:23
            Podły (podła) jesteś okrutnie Och.

            Mam nadzieję, ze jak cię będzie kiedyś przejeżdżał samochód z pijanym kierowcą
            za kierownicą, to ktoś stojący z boku skomentuje to ironicznie: "A czy Och nie
            widział(a), że nadjeżdża samochód?"
            • yoma Re: Jak zyc? 26.01.09, 14:26
              Dlaczego podła? Ma rację.
          • Gość: 4.cyrus Re: Jak zyc? IP: *.ip.netia.com.pl 25.01.09, 16:20
            Gość portalu: Och napisał(a)
            A czy mamuśki nie widziały kogo sobie biorą za męża i/lub tatusia dla swoich
            dzieci?

            chyba ktoraś z 'mamusiek' chłopa ci sprzatneła sprzed nosa
            chaaa chaaa
          • Gość: matka Re: Jak zyc? IP: 88.156.166.* 28.01.09, 21:51
            Jakiś Ty jasnowidz!
        • Gość: matka Re: Jak zyc? IP: 88.156.166.* 28.01.09, 21:49
          tak,właśnie!Za to rozwody dostaje się bez problemu.To zasrane państwo,moherowe
          berety na mszy wolą wyszydzać samotnych rodziców niż modlić się,żeby
          rozwody/zdrady były karane.W końcu cała religia jest po to,by ludzie mogli
          wierzyć.Nie tylko Bogu,ale i człowiekowi,który podobno stworzony jest na obraz
          Boga...

          Tymczasem kościół rozdaje rozwody równie szybko,co USC
      • Gość: też matka Re: Jak zyc? IP: 88.156.166.* 28.01.09, 21:44
        Jesteście podli!
    • Gość: antypapista Re: Jak zyc? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.09, 19:12
      Czego narzekasz.Nie trzeba było za PRL-u strajkować i wrzeszczeć "Precz z Komuną".Masz to czego chciałaś.
      • Gość: ferment Re: Jak zyc? IP: *.chello.pl 24.01.09, 20:17
        A czy to nie 'państwo z komuną' nauczyło ludzi wymagań, by im państwo
        pomagało? To państwo miało dbać o obywatela. Obywatel czuł się zwolniony z
        dbałości o swój los, bo państwo miało o niego dbać. Dać pracę, mieszkanie,
        wykształcenie dzieci.
        • strikemaster Re: Jak zyc? 25.01.09, 22:35
          Bo państwo zostało założone i jest utrzymywane przez obywateli. W związku z tym, powinno obywatelom pomagać na przykład w dziedzinie ubezpieczeń społecznych na wypadek trudnej sytuacji materialnej. Inaczej to państwo można o kant d... potłuc. Po jaką cholerę mam utrzymywać z moich podatków instytucję, która nie jest mi ani innym obywatelom do niczego nie potrzebna?
    • jan1898 Re: Jak zyc? Po kilku komentarzach. 24.01.09, 23:06
      Rzecz dzieje sie w malym miasteczku. Tatus placi jakies grosze.
      Chlopak probowal cos znalezc. Trafil na firme, ktora go przuczala
      przez tydzien, za darmo. Roznosil jakies ulotki, jakies promocje.
      Probowal innych rzeczy. Nie jest latwo. Utalentowana corka, robi w
      tym roku mature.
      Sprobujcie wyzyc w trojke za, powiedzmy 2000 zlotych. Mieszkanie,
      ogrzewanie, dojazdy do pracy... Co ja tu zreszta bede pisal. Kazdy
      wie jakie sa podstawowe wydatki.
      Przeciez jest jakies minimum socjalne. Jak to panstwo funkcjonuje
      nie dbajac o wlasnych obywateli. Nikt nie prosi o jalmuzne,
      zwlaszcza ta rodzina w cierpieniu znoszac zycie we WLASNYM KRAJU.
      Do czego nadaje sie armia politykow, tych samych od lat. Przyjazne
      panstwo..buahaaahaa. Wybierzcie JAJCARZA na nastepna kadencje.
      Ps. pisze to bo widze to z boku. Nawet pomagam, ale przeciez to nie
      moja rola.
      • nerri Re: Jak zyc? Po kilku komentarzach. 25.01.09, 01:30
        Zdrowy,dorosły chłopak ma zawsze szansę,żeby dorobić.
        Dziewczyna zdaje maturę,dorobić może również - ok uznajmy,że zacznie
        po maturze,ale to juz blisko.

        Co ma zrobić rencista(dajmy na to,że jest na tyle schorowany,że
        pracować nie da rady - a bywa i tak) - dostaje max 450 zł i ma za to
        się utrzymać,kupić parę kilo NIEZBĘDNYCH DO ŻYCIA LEKÓW.

        Uwierz mi są ludzie którzy mają gorzej...
        • jan1898 Re: Jak zyc? Po kilku komentarzach. 25.01.09, 04:01
          Dlaczego poruszylem ten temat? Nie bede pisal dlaczego, ale
          kompletnie nie orientuje sie w prawie polskim. Myslalem, ze znajda
          sie ludzie zorientowani w przepisach. Jakie jest minimum potrzedbne
          do przezycia na jedna osobe? A co gdy ktos tego minimum nie ma? To
          po prostu niemozliwe, aby panstwo kompletnie nie interesowalo sie
          sytuacja najbiedniejszych.
          Zaloze sie, ze sa urzednicy do tego zobowiazani. Przeciez nie moze
          byc tak, ze panstwo jest tylko zainteresowane aby sciagac podatki.
          Rozumiem, ze ktos moze sie wstydzic poprosic o pomoc.
          Matka tych dzieci pracuje w jakims prywatnym biurze rozliczajacym
          podatki. Wlasciciele, tak jest na calym swiecie, wykorzystuja
          sytuacje na rynku pracy i placa minimum. Ludzie z pokora przyjmuja
          to co jest. Co sie porobilo w OJCZYZNIE, ze panstwo nie dba o swych
          obywateli. Po co nam tacy politycy? Wszyscy! Nie wazne z ktorej
          partii. Ile ekip sie zmienilo? Zniszyli Polske. Rzeczywiscie lepiej
          bylo nie rozawlac PRL'u. Okazuje sie, ze tamta Polska, byla
          normalniejsza, zdrowsza... Gorzko, och jak gorzko.
          Niedlugo beda swietowac 20-lecie. Czego? Dwudziestolecie
          zlodziejstwa i kolesiostwa? Kto i kiedy zrobi porzadek z
          zadowolonymi z siebie petakami? Hanba.
          • apodemus Re: Jak zyc? Po kilku komentarzach. 25.01.09, 12:34
            jan1898 napisała: [pełno bzdur]

            Aha. Czyli wolisz powrót do PRL-u i "czy się stoi, czy się leży".
            Znam 3-osobowe (i liczniejsze) rodziny, dla których 2000 zł miesięcznie to
            nieosiągalny pułap.

            Nic nie zrozumiałeś/-łaś z wypowiedzi poprzedników i wciąż oczekujesz, że ktoś
            Ci powinien "dać" na "godziwe" utrzymanie. Jeśli nie masz, winni są "oni".
            Zauważ, że jeśli chcesz dostać coś od Państwa, to wcześniej ktoś musi to do
            państwowej kasy wpłacić. Robią to w postaci podatków tacy, którzy pracują na
            swoje utrzymanie, a nie wyciągają ręki po cudze. Na swoje utrzymanie - a także
            na utrzymanie takich darmozjadów, którzy potrafią tylko jojczyć "o jak mi źle" i
            wyciągać rękę po cudze. Opamiętaj się.
            • strikemaster Re: Jak zyc? Po kilku komentarzach. 25.01.09, 22:44
              > Znam 3-osobowe (i liczniejsze) rodziny, dla których 2000 zł miesięcznie to
              > nieosiągalny pułap.

              I co, cieszy Cię to? Trudno, nie poradzili sobie więc niech zdychają z głodu?

              > Nic nie zrozumiałeś/-łaś z wypowiedzi poprzedników i wciąż oczekujesz, że ktoś
              > Ci powinien "dać" na "godziwe" utrzymanie. Jeśli nie masz, winni są "oni"

              Jakie godziwe? Tu chodzi o uniknięcie śmierci głodowej a nie luksusy.

              > Zauważ, że jeśli chcesz dostać coś od Państwa, to wcześniej ktoś musi to do
              > państwowej kasy wpłacić. Robią to w postaci podatków tacy, którzy pracują na
              > swoje utrzymanie, a nie wyciągają ręki po cudze. Na swoje utrzymanie - a także
              > na utrzymanie takich darmozjadów, którzy potrafią tylko jojczyć "o jak mi źle"

              Tak, ja na przykład płacę te podatki i nie mam nic przeciwko temu, żeby najbiedniejsi dostawali z nich pomoc socjalną. Poza tym koleje losu są różne, dzisiaj jestem nawet w miarę bogaty a za kilka lat mogę stracić cały swój dorobek i jakiś nieludzki typ mi powie: nie zasługujesz na to, żeby mieć co jeść, za mało zarabiasz- jesteś nieudacznikiem.
              Niektóre komentarze są pochodzenia odzwierzęcego, czyli nieludzkie (żeby się tylko zwierzęta nie obraziły).
              • apodemus Re: Jak zyc? Po kilku komentarzach. 26.01.09, 00:08
                strikemaster napisał: [dużo, emocjonalnie i bez sensu]

                Bredzisz, koleś. Nigdzie nie zasugerowałem, że cieszy mnie to, że ktoś musi
                wyżyć za niewielką kwotę. Podobnie jak Ty, nie mam nic przeciwko temu, żeby
                jakaś część moich podatków szła na pomoc socjalną. To konieczne. Chodzi mi o to,
                że samym narzekaniem i "chciejstwem" niewiele się zdziała.
                Kiedy byłem mały, to w mojej rodzinie też się, oględnie mówiąc, nie przelewało.
                Wyszedłem na jako-taką prostą własnymi siłami, kiedy zrozumiałem, że nikt nie ma
                takiego wpływu na mój los, jak ja sam.
                Pohamuj trochę agresję, bo nie pomoże Ci to pisać sensownie.
                • strikemaster Re: Jak zyc? Po kilku komentarzach. 26.01.09, 00:23
                  To jak to w końcu jest, bredzę, czy nie bredzę :).
                  Nie wymagaj ode mnie, żebym na takie tematy wypisywał się na zimno i bez emocji, po prostu nie potrafię przejść czytania nieludzkich postów bez emocji. Jesteśmy ludźmi, przynajmniej ja uważam sięza przedstawiciela tego gatunku, więc powinniśmy sięwypowiadać jak ludzie.
                  Odnośnie "narzekania i nicnierobienia"- a co ja takiego mogę zrobić, nie jestem "władzą".
                  BTW narzekanie w necie nie jest nicnierobieniem- ze względu na znaczne audytorium może przynieść jakieś skutki, choćby w czasie wyborów. Może też zmienić XIX wieczne podejścioe do kapitalizmu, które obecnie obowiązuje w PL.
            • Gość: X Re: Jak zyc? Po kilku komentarzach. IP: 88.156.166.* 28.01.09, 21:55
              Ja wolałam najgłębszy PRL.Mam nadzieję,że nie tylko ja.
    • seth.destructor Re: Jak zyc? 25.01.09, 14:26
      Dorosle dzieci moga same na siebie zarobic.

      Panstwo ani Polska to nie sa hasla do wykorzystania do zebrania o
      pieniadze. Ani Panstwo ani Rzad to nie sa Wszechmocni Rodzice,
      ktorych obowiazkiem jest zabieranie pieniedzy tym, ktorzy (jeszcze)
      placa podatki i udzielanie ich tym, ktorzy nie placa. Zwlaszcza
      takim, co nic nie robia w celu poprawienia sobie zycia. Przeciez
      mozna zrobic tyle rzeczy, trzeba tylko ruszyc wlasne cztery litery,
      a nie czekac, az ktos nam zalatwi prawnika, opiekunke do dzieci czy
      prace.

      Kiedys ludzie zyli bez opieki panstwa. Nawet zebracy. Wyobraz sobie
      zebraka, ktory lezy w swoim barlogu i liczy na to, ze Rzad nakaze
      ludziom przychodzic do niego i rzucac mu pieniadze do pudelka...
      Przeciez zebrakowi sie nalezy, bo jest...

      Trzeba p[oczekac jeszcze 30 lat, nim ta komuna ludziom z glow
      wyparuje i zrozumieja, ze za wlasne zycie sa oni i tylko oni i
      jedynie oni odpowiedzialni i nikt inny!
      • strikemaster Re: Jak zyc? 25.01.09, 22:53
        Ale to państwo, w wyniku zarządzania tych megamózgów z Wiejskiej, zlikwidowało większość miejsc pracy, doprowadziło do tego, że kodeks pracy, bhp i inne takie pierdoły nie są wobec pracodawców egzekwowane. Spowodowało to ogólną nędzę w kraju. To nie jest prawda, że tak łatwo jest studentowi znaleźć pracę (może w Warszafce, bo tam jest dużo tych McKaczorów). Znam sporo absolwentów polibudy, którzy nie mają pracy albo pracują fizycznie za minimum.

        > Kiedys ludzie zyli bez opieki panstwa. Nawet zebracy. Wyobraz sobie
        > zebraka, ktory lezy w swoim barlogu i liczy na to, ze Rzad nakaze
        > ludziom przychodzic do niego i rzucac mu pieniadze do pudelka...
        > Przeciez zebrakowi sie nalezy, bo jest...

        ... na przykład chory, albo wesoła gromadka byznmesmanów rozpieprzyła wszystkie większe firmy w okolicy i bezrobocie skoczyło do 50%, albo na przykład pracuje i od kilku miesięcy chlebodawca-dobrodziej nie raczył wypłacić mu pensji. Zagłodzić tych cholernych żebraków, przecież to jacyś podludzie, robactwo.

        > Trzeba p[oczekac jeszcze 30 lat, nim ta komuna ludziom z glow
        > wyparuje i zrozumieja, ze za wlasne zycie sa oni i tylko oni i
        > jedynie oni odpowiedzialni i nikt inny!

        I będziemy mieli cudowne USA- połowa ludzi bez dostępu do opireki medycznej, prywatne fundusze emerytalne w stylu Enronu.
        Kryzys?, choroba? DO PIACHU!!! (jak cię na to stać, inaczej kredyt na trumnę i niech twoje dzieci spłacają).
        • seth.destructor Re: Jak zyc? 26.01.09, 18:40
          Zatem ja przestaje pracowac i ide na twoj garnuszek. Podaj mi adres,
          bede ci przysylal rachunki. Ewentualnie, zebys duzo nie krzyczal,
          ustanowie jakiegos posrednika, co bedzie od ciebie odbieral, a dawal
          MI.
          • Gość: antypapista Re: Jak zyc? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.09, 19:15
            Po Twoich postach wnioskuję,że Ty i tak nie pracujesz tylko żerujesz na czyjejś
            pracy?Twoja praca to liczenie forsy jaką wypracowali pracownicy,których
            wyzyskujesz.
            W kapitalizmie tak właśnie jest jak myślisz:tj.żerować na pracy innych poprzez
            wyzysk dając im za ciężką pracę ochłap aby nie zdechł z głodu.A jeśli coś mu się
            przydarzy np.zachoruje to wynocha i zdychaj z głodu boś pasożyt i tylko komuna
            ci w głowie.
            • seth.destructor Re: Jak zyc? 28.01.09, 01:09
              Tak wyglada kapitalizm w wersji niewolniczej i niezbedny do niego
              jest zarowno krwiozerczy kapitalista, ktorego opisujesz, jak i
              gromada ludzi o umyslowosci niewolniczej, ktorzy zgodza sie na takie
              traktowanie.
              Jest jednak kapitalizm, ktory polega na handlu, wymianie
              umiejetnosci i w nim pracodawca wie, ze musi dbac o pracownika, gdyz
              to dzieki nie mu moze zarobic pieniadze.
              Zgadnij, na ktorym kapitalizmie zbudowano Zachod i na ktorym buduje
              sie :/ Polske...
          • seth.destructor Re: Jak zyc? 28.01.09, 01:06
            No, daj! Bo umre z glodu i dostaniesz rachunek za pogrzeb.
            • strikemaster Re: Jak zyc? 28.01.09, 01:19
              Trudno, za pogrzeb jakoś z bólem zapłacę :).
              • strikemaster Re: Jak zyc? 28.01.09, 01:21
                Ty na prawdę nie widzisz różnicy między kimś, kto nie potrafi lub z jakiegoś innego powodu nie ma możliwości poradzić sobie w trudnej sytuacji, a kimś, kto świadomie bimba i wszystko olewa, bo czeka na socjal?
                • seth.destructor Re: Jak zyc? 28.01.09, 16:13
                  A widzisz roznice miedzy kims kto

                  bimba i wszystko olewa,

                  i twierdzi, ze

                  nie potrafi lub z jakiegoś in
                  > nego powodu nie ma możliwości poradzić sobie w trudnej sytuacji

                  bo moze dostac socjal?

                  Usunalem "iadomie" bo to juz nawet nie jest swiadome, ale
                  zakorzenione w kulturze polskiej :/
                  • strikemaster Re: Jak zyc? 28.01.09, 16:19
                    Wyzyskiwacz mi się znalazł. To czemu, szanowni managierowie nie płacicie adekwatnie do wartości wykonanej przez pracownika pracy? Czemu w większości firm, które widziałem występują stałe braki kadry? Powoduje to, że ci, którzy chcą pracować nie mają jak się zatrudnić, a ci co pracują, wykonują pracę za kilku, szybko mają dość, zwalniają się i idą bimbać? Dlaczego? Bo nie wystarczy wam wtedy na premie, które wam osładzają trudne czasy kryzysu?
                    • seth.destructor Re: Jak zyc? 30.01.09, 14:58
                      nie płacicie adekwa
                      > tnie do wartości wykonanej przez pracownika pracy?

                      Pytanie nie do mnie, aczkolwiek uważam, że często pracownik uważa,
                      że jego praca jest o wiele więcej ważna niż w rzeczywistości. Może
                      negocjować, jednak w wyniku negocjacji może stracić pracę. To
                      wskazuje, jaka naprawdę jest wartość jego pracy, skoro można go
                      zastapić byle kim bez kwalifikacji.

                      To jest właśnie typowe polskie podejście do pracy, nawiasem mówiąc.
                      Czy ktokolwiek myśli o tym, że dzięki pracy ma na chleb i mleko?
                      Nie, na pierwszym miejscu pojawia się myśl, że jest wykorzystywany,
                      wyzyskiwany i maltretowany. Ideałem jest wciąż: czy się stoi, czy
                      się leży i do tego ideału każdy dąży.
      • Gość: antypapista Re: Jak zyc? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.09, 20:13
        A co takiego w tej komunie(właściwie to jej nie było,był socjalizm) było
        złego,że ma ludziom ona wyparować?Chyba wiem.Za socjalizmu wyzyskiwanie ludzi
        było karane.
        Jakoś w tedy ci ludzie ruszali te swoje cztery litery i chodzili do
        pracy.Odbudowali kraj po zniszczeniach wojennych,wybudowali drogi,trakcje
        kolejowe,szkoły,szpitale i inne dobra,które teraz są niszczone i za bezcen
        sprzedawane przez tych co w tedy pasożytowali,
        (a byli tacy i chyba Ty do nich należysz),którzy na grzbietach tych pracujących
        dorobili się teraz majątku.W tedy nazywaliście ich robotnikami i tworzyliście do
        ich obrony jakieś tam KOR-y,ROP-cie i inne cholerstwa,bo byli Wam,pasożyty
        jedne,potrzebni do obalenia tej,jak to nazywasz,komuny.Teraz gdy cel został
        osiągnięty i doprowadziliście tych ludzi do skrajnej nędzy,zabierając im
        wszystko,przede wszystkim pracę,widzicie w nich nieudaczników i macie ich
        głęboko w dupie.Teraz pouczasz ich,że za własne życie są oni i tylko oni i
        jedynie oni odpowiedzialni i nikt inny.Wyjątkowa z Ciebie kanalia.Ciekawy jestem
        do kogo byście apelowali i wciskali kit o jakimś tam patriotyzmie i mobilizowali
        do obrony,jakby znalazł się drugi Hitlerek i napadł nas.

        " M o t t o"

        "Są w ojczyźnie rachunki krzywd,
        obca dłoń ich też nie przekreśli,
        ale krwi nie odmówi nikt:
        wysączymy ją z piersi i z pieśni.
        Cóż, że nieraz smakował gorzko
        na tej ziemi więzienny chleb?
        Za tę dłoń podniesioną nad Polską-
        kula w łeb!"
        Władysław Broniewski"Bagnet na broń" napisany,przede wszystkim dla tych,którymi
        gardzono.Tak jest w kapitalizmie.Hołota jest tylko potrzebna do pracy na rzecz
        kapitalisty i do obrony jego majątku w zamian za poniewierkę i wyzysk.








    • jan1898 Kupa internetowych pseudointelektualistow. 25.01.09, 18:04
      Bezduszne, puste istoty. Siezicie przed swoimi komputerami i
      pieprzycie trzy po trzy. Nic was nie obchodzi trudna sytuacja tej
      czy innej rodziny. Trudno sie dziwic, ze takie dupki potem glosuja
      jak glosuja. Intelektualisci od siedmiu bolesci.
      Piszecie o papiezu, palikocie (tak z malej litery0... To On jest
      waszym idolem, bo kupil fabryke alkoholu. Kupcie i wy...
      Gleboko macie los normalnych Polakow. Interesuje Was, ze gnida
      Marcinkiewicz sie rozwodzi, a nie wiecie nawet ile wynosi minimum do
      przezycia na jedna osobe.
      Kupa bezdusznego tlumu.
      Nikt tu nie podal zadnych rozwiazan, poza ogolnikami: - niech wezma
      sie do roboty. Biora sie, nie leza, aleto nie pomaga. Biznesmani
      wykorzystuja sytuacje na rynku. Tak PRL pod tym wzgledem byl lepszy.
      Szkoda czasu i atlasu. Kupa dupkow, pieprzacych trzy po trzy.
      Kanapowi intelektualisci.
      • 10iwonka10 Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. 25.01.09, 22:40
        A jakiego rozwiazania oczekujesz? Ze Panstwo bedzie placic zasilki
        zdrowym doroslym ludziom aby im umozliwic wyksztalcenie?

        to chyba obowiazek rodzicow a nie panstwa????
        • strikemaster Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. 25.01.09, 23:01
          > A jakiego rozwiazania oczekujesz? Ze Panstwo bedzie placic zasilki
          > zdrowym doroslym ludziom aby im umozliwic wyksztalcenie?

          Ponieważ bez tego wykształcenia ich sytuacja materialna w przyszłości sienie poprawi- tak. Inaczej pozostanie w tym miejscu czarna dziura gospodarcza, czyli dziedziczna enklawa nędzy i wylęgarnia "żebraków".

          > to chyba obowiazek rodzicow a nie panstwa????

          Pod warunkiem, że państwo zapewni przeciętnym, stanowiącym większość obywatelom możliwość zarobienia na wykształcenie swoich dzieci. W Polsce państwo ma swoich obywateli w głębokim poważaniu, znaczna część mieszkańcó żyje poniżej lub w okolicach minimum egzystencji a ludzie mniej zaradni, których w innych państwach UE nie stać by było na dobry samochód w Polsce zdychają z głodu.
          • 10iwonka10 Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. 25.01.09, 23:14
            Na calym swiecie wyksztalcenie kosztuje- studenci albo sa wspomagani
            przez rodzicow, albo biora pozyczki ktore pozniej splacaja
            ( jesli /gdy dostana prace) albo ida do pracy a studiuja pozniej na
            studiach zaocznych.

            >>>Ponieważ bez tego wykształcenia ich sytuacja materialna w
            przyszłości sienie poprawi- tak. Inaczej pozostanie w tym miejscu
            czarna dziura gospodarcza, czyli dziedziczna enklawa nędzy i
            wylęgarnia "żebraków".>>>>

            Np w Anglii taka enklawa powstala dzieki zasilkom- samotne matki
            wielodzietne rodziny dostaja zasilki domy,panstwo placi rachunki i
            wcale sie do nauki nie kwapia.....Z pokolenia na pokolenie zyja z
            zasilkow...Czy to nie demoralizuje?
            • strikemaster Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. 26.01.09, 00:16
              Więć socjal nie powinien być ślepy. Pomóc można tylko ludziom, którzy potrafią z tej pomocy skorzystać. Opisana tu sytuacja, tzn. że dzieci zdobywają wykształcenie, wskazuje, że ta przykładowa rodzina zasługuje na pomoc np. państwa. Dawanie zasiłków "na ślepo" (czy sięstoi czy sięleży..) żadko bywa sensowne, jednak skazywanie ludzi na głód, tylko dlatego, że im coś w życiu nie wyszło jest nieludzkie i nie mam zamiaru tego pochwalać.
              • jan1898 Dziekuje wszystkim za wypowiedzi. 26.01.09, 05:42
                Dziekuje wszystkim za wypowiedzi. Przepraszam za niektore moje.
                Problem moze rozwiazac cos na ksztalt "przyjaznego panstwa", ale nie
                w wersji pana Palikota. Biznesmani i tak sobie poradza.
                Niskooprocentowany kredyt dla tej zdolnej corki. Nawet szkoda
                opisywac jej egoistycznego "tatusia", ktory nie chce dac nic ponad
                to co MUSI.
                Mieszkam za granica, pomagam przetrwac tej znajomej mi rodzinie, ale
                ja nie jestem milionerem. Nie wiem jak dlugo wytrzymam.
                • Gość: ferment Re: Dziekuje wszystkim za wypowiedzi. IP: *.chello.pl 26.01.09, 11:04
                  >, pomagam przetrwac tej znajomej mi rodzinie, ale
                  > ja nie jestem milionerem. Nie wiem jak dlugo wytrzymam.
                  >

                  Może nie wytrzymuj. Piszesz o dorosłych ludziach. Niech spróbują wziąć sprawy w
                  swoje ręce.
                  Postawa 'dorosłości' bywa lepsza od formalnego wyższego wykształcenia. Młodzi
                  maja czas, by skończyć studia. Wiele osób w wieku niemłodzieżowym studiuje.
                • jan1898 No i artykul na ten temat. 26.01.09, 15:02
                  gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,94425,6186454,Pracujacy_biedni.html
      • Gość: obserwator Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.09, 14:37
        jan1898 napisała:
        > Bezduszne, puste istoty

        Tu sie z Toba zgadzam
        Popatrz kto tu pisze( z malymi wayjatkami)
        Te nicki sa tu codziennie .Pierdza w stołki non stop i wylewają swój jad na
        ludzi ktorzy tu zajrza rzadko i maja cos madrego do powiedzenia .Wtedy na
        swolocz forumowa ,tutejsza skacze kazdemu nowemu do oczu i wylewa ta swoją żółć.

        Przecież tu nikt normalny juz prawie nie pisze .
        • 10iwonka10 Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. 26.01.09, 15:06
          Nie przesadzaj jest kilka normalnych osob.

          Ale nie ma chyba kraju na swiecie ktory utrzymuje mlode ,zdrowe
          pelnoletnie osoby aby mogly sie one ksztalcic. Z wyjatkiem osob
          wyjatkowo zdolnych ktorym fundowane sa stypendia.

          • jdbad Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. 26.01.09, 21:21
            Uczniowie liceów do roboty! Zwłaszcza przed maturą!
            • 10iwonka10 Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. 28.01.09, 09:35
              Mature tez mozna zrobic zaocznie. Jak nas tak ciagnie
              do 'postepowej, kapitalistycznej europy' to takie sa realia.

              • jdbad Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. 28.01.09, 09:40
                Tak i w ogóle po co nam matura?
                • 10iwonka10 Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. 28.01.09, 09:55
                  To prywatna sprawa i osobista decyzja. Jak kogos stac to sie
                  ksztalci jak nie to idzie do pracy a nie wyciaga rak ze mu
                  sie 'pomoc nalezy.'
                  • jdbad Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. 28.01.09, 10:36
                    Nie, to nie jest prywatna sprawa. Państwo chce przecież mieć jak
                    największą ilość dobrze wykształconych obywateli.
                    Coś za coś.
                    Kobieta wspomniana przez załozyciela wątku pracuje,płaci podatki i
                    jej dzieci podobnie jak ty mają prawo do bezpłatnej edukacji.
                    Trochę emaptii by się przydało.
                    • opornik4 Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. 28.01.09, 11:10
                      jdbad napisała:

                      > Nie, to nie jest prywatna sprawa. Państwo chce przecież mieć jak
                      > największą ilość dobrze wykształconych obywateli.
                      > Coś za coś.

                      To Ci sie tylko tak wydaje.
                      "Panstwo" dobrze wie, ze ci wyksztalceni obywatele wyjada pozniej za
                      granice, wiec bardziej sie oplaci ( w razie brakow) zza granicy sile
                      robocza sprowadzic.
                      Bedziesz patrzyla, kto w Polsce autostrady budowal bedzie.

                      > Kobieta wspomniana przez załozyciela wątku pracuje,płaci podatki i
                      > jej dzieci podobnie jak ty mają prawo do bezpłatnej edukacji.
                      > Trochę emaptii by się przydało.

                      Empatia, empatia.
                      Dziewczyno, pojedz sobie do Grecji, Portugalii, Wloch - zobacz,
                      jak tam ludzie pracujacy zyja.
                      Zreszta juz nawet we Francji i Niemczech, ludzie pracuja i socjalne
                      minimum maja.
                      A ten gosc, ktory zaradnosc syna chwalil?
                      Synalek bral zasilek i na czarno robil, teraz juz to sie ukrocilo.
                      Super mable, to mozna tutaj za grosze (uzywane, w b.dobrym stanie)
                      kupic.
                      "Wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma."
                      Nie ma lekko, weszlismy w czysy, gdzie trzeba miec "mocne lokcie"
                      - tak jest NA CALYM SWIECIE, a wkrotce bedzie jeszcze gorzej.
                      • jdbad Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. 28.01.09, 18:10
                        Diewczyno, bywam w tych krajach i nie pleć.
                    • 10iwonka10 Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. 28.01.09, 14:50
                      Nie wiem co rozumiesz przez bezplatna edukacje? Przeciez jak na
                      razie edukacja jest bezplatna.

                      Jakiej empatii oczekujesz?

                      • jdbad Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. 28.01.09, 18:11
                        Iwonko, ta dyskusja staje się bezprzedmiotowa.:(
                        Emapatia to takie pojęcie.
                        • 10iwonka10 Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. 28.01.09, 18:18
                          Wiem ze to takie pojecie. I twoj protekcjonalny ton jest rowniez
                          bezprzedmiotowy.No coz, jak nie ma sie wielu przekonujacych,
                          sensownych,argumentow to zawsze mozna przyjac taki ton uwazajac
                          innych za glupszych od siebie.
                          • jdbad Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. 28.01.09, 18:28
                            Protekcjonalnie to ty się zachowujesz w stosunku do bohaterów tego
                            wątku i to jest dopiero smutne.:(
                            Dlatego przypominam ci o empatii.
            • ariadna-enta Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. 28.01.09, 14:14
              jacy licealiści!!
              5-letniw dzieci zaprząc do roboty
              podstawówke tez mozna zrobić zaocznie
              • jdbad Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. 28.01.09, 18:12
                I po co komu podstawówka????

                ariadna-enta napisała:

                > jacy licealiści!!
                > 5-letniw dzieci zaprząc do roboty
                > podstawówke tez mozna zrobić zaocznie
                • ariadna-enta Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. 28.01.09, 19:34
                  to była ironia
                  skoro w liceim można pracować i zarabiać na swoje wykształcenie jak
                  to niektórzy postuluja
                  to idąc na ciosem w podstawówce biedny uczeń powinien zarobić na
                  swoje podręczniki i zesztyty
                  • jdbad Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. 28.01.09, 19:34
                    Wiem.
                  • Gość: ferment Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. IP: *.chello.pl 28.01.09, 20:01
                    >ariadna-enta napisała:

                    > to była ironia
                    > skoro w liceim można pracować i zarabiać na swoje wykształcenie jak
                    > to niektórzy postuluja
                    > to idąc na ciosem w podstawówce biedny uczeń powinien zarobić na
                    > swoje podręczniki i zesztyty<

                    Bywa, że uczniowie zarabiają na swoje potrzeby. W liceum i w podstawówce. Bywa,
                    że praca pomagają utrzymać rodzinę. Bywa, że ci sami uczniowie osiągają bardzo
                    dobre wyniki nauczania. Choć nie jest to reguła. Raczej rzadkość. Jednam tak bywa.
                    • jdbad Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. 28.01.09, 20:06
                      Cieszmy się! Dzieci do pracy!
                      • Gość: ferment Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. IP: *.chello.pl 28.01.09, 20:14
                        Nie jest to powód do radości, gdy dziecko z niedostatku musi pracować. Lepsze to
                        jednak, niż oczekiwanie pomocy z zewnątrz, oglądanie się na innych. Niż coraz
                        częściej spotykana postawa roszczeniowa i czekanie na pomoc innych z założonymi
                        rękami.
                        • jdbad Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. 28.01.09, 20:17
                          Czyli krótko mówiąc, ktoś powinien podnieść zarobki, bo rodzice
                          pracują, a pieniędzy brak.
                          • Gość: ferment Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. IP: *.chello.pl 28.01.09, 20:19
                            jdbad napisała:

                            > Czyli krótko mówiąc, ktoś powinien podnieść zarobki, bo rodzice
                            > pracują, a pieniędzy brak.<

                            Nie jest to takie proste. Popytaj ekonomistów dlaczego.
                            • jdbad Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. 28.01.09, 20:20
                              Nie jest też proste przeżycie za 1200 złotych. :( Popytaj ludzi
                              dlaczego.
                              • Gość: ferment Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. IP: *.chello.pl 28.01.09, 20:33
                                >jdbad napisała:

                                > Nie jest też proste przeżycie za 1200 złotych. :( Popytaj ludzi
                                > dlaczego.<

                                Nie muszę pytać. Nie uważam, że łatwo. Nie o tym chyba rozmawiamy, czy łatwo.
                                • jdbad Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. 28.01.09, 20:44
                                  Dobrze,że to ustaliliśmy.
                                  No to może podaj teraz receptę, co z tym zrobić?
                                  Nie każdy mieszka w dużym mieście, gdzie zarobki są ciut wyższe niż
                                  na tzw. prowincji i gdzie jeszcze stosunkowo łatwo jest znaleźć
                                  pracę.
                                  Nie każdy może wyjechać do tego dużego miasta, bo finanse na to nie
                                  pozwalają. Gdzieś trzeba mieszkać itd.
                                  Wreszcie, nie rozumiem dlaczego na przyklad należy rozdzielać
                                  rodzinę, bo gdzieś tam lepiej można zarobić, ale nie stać kogoś na
                                  to, aby przeprowadzic się z całą rodziną.
                                  A przede wszystkim nie rozumiem dlaczego niektore osoby w tym wątku
                                  twierdzą, że dziewczyna w klasie maturalnej powinna iść do pracy.
                                  Czy młodzież w dużych miastach idzie do pracy przed maturą, bo matka
                                  zarabia tylko 1200 złotych? Czy to tak naprawdę powinno wyglądać?
                                  Słowa w całym tym wątku nie napisalam o pomocy społecznej, bo pomoc
                                  społeczna to upodlenie,ale dlaczego mnóstwo ludzi skazuje się w
                                  Polsce na upodlenie pomimo, że z pomocy społecznej nie korzystają?


                                  A rachunki płacić trzeba.
                                  • Gość: ferment Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. IP: *.chello.pl 28.01.09, 20:52
                                    >Czy młodzież w dużych miastach idzie do pracy przed maturą, bo matka
                                    > zarabia tylko 1200 złotych? Czy to tak naprawdę powinno wyglądać?<

                                    Nie wiem, czy powinno. Wiem, że tak bywa. znam maturzystów, którzy pracują. Nie
                                    zawsze z powodu niedostatku. Rzeczywiście widzę świat z perspektywy wielkiego
                                    miasta.

                                    > Słowa w całym tym wątku nie napisałam o pomocy społecznej, bo pomoc
                                    > społeczna to upodlenie,ale dlaczego mnóstwo ludzi skazuje się w
                                    > Polsce na upodlenie pomimo, że z pomocy społecznej nie korzystają?
                                    >
                                    Pomoc społeczna to nie jest upodlenie, to jest właśnie pomoc państwa. Trzeba z
                                    niej korzystać, jeśli innego rozwiązania nie ma. Czasem rzeczywiście inaczej nie
                                    da się żyć. Gdy pojawia się choroba lub inne zdarzenia losowe. Pomoc jest, by
                                    pomóc. Nie by upokorzyć.
                                    • jdbad Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. 28.01.09, 20:53
                                      Czytałam ten wątek i doszłam do wniosku, że jednak upodlenie.:(
                                      Przepraszam,ale na dziś zmykam.
                                      • Gość: ferment Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. IP: *.chello.pl 28.01.09, 20:59
                                        >jdbad napisała:

                                        > Czytałam ten wątek i doszłam do wniosku, że jednak upodlenie.:(
                                        > Przepraszam,ale na dziś zmykam.<

                                        To temat na dyskusję. Dziękuję za rozmowę:)
      • yoma Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. 28.01.09, 10:42
        jan1898 napisała:

        > Bezduszne, puste istoty. Siezicie przed swoimi komputerami i
        > pieprzycie trzy po trzy. Nic was nie obchodzi trudna sytuacja tej
        > czy innej rodziny.

        To rusz zadek zza komputera i idź pomóc tej rodzinie...
        • jdbad Re: Kupa internetowych pseudointelektualistow. 28.01.09, 10:44
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=90303456&a=90363458
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka