Dodaj do ulubionych

Przedmioty nauczania, tych potrzebnych..... nie ma

13.02.09, 06:23
Czy kiedykolwiek zastanawialiscie sie dlaczego kazdy przyslowiowy
Kowalski jest nauczany w zaawansowanym stopniu przedmiotow biologi,
chemii, fizyki choc ta wiedza poza szkola nie jest mu praktycznie
wogole potrzebna.

Z drugiej strony przedmioty takie jak; przedsiebiorczosc, finanse
czy maluzenstwo, stosunki damsko-meskie, czyli cos co jest zajmuje
pierwszozedne znaczenie, i jest tzw proza w zyciu kazdego
czlowieka,....tych przedmiotow wogole nie ma w programie edukacji!
Dlaczego??????????????????????????????????????????????????????????

Czy wiedza zdobywana w szkolach nie powinna odzwierciedlac potrzeb
doroslego zycia w praktyce?
Obserwuj wątek
    • polska_potega_swiatowa dodal bym tez psychologie, socjologie, polityke... 13.02.09, 06:57
      Ile razy tzw wyksztalcony dorosly czlowiek bedzie uzywal wiedzy
      zdobytej na lekcjach chemii lub fizyki? Raz na ruski rok...

      No chyba ze ktos bedzie prowadzil wlasna produkcje narkotykow, albo
      pracowal nad domowa bomba atomowa :)


      A ile razy tzw wyksztalcony dorosly czlowiek bedzie uzywal
      psychologi, socjologi czy polityki, (przedmitow ktore nie sa
      obowiazkowe lub wogole nie istnieja) ...praktycznie codziennie.

      Ktos powie ze umiejetnosci relacji miedzyludzkich; kobieta-
      mezczyzna, pracownik-pracodawca, podatnik-urzednik, wyborca-polityk
      itd nie sa potrzebne? A to wlasnie socjologa, psychologia oraz
      polityka...:)
    • piwi77 Zgadzam się. 13.02.09, 07:45
      Co z tego, że absolwent wie ile kalorii uwalnia się z przemiany
      adenozynotrójfosforanu w adenozynodwufosforan, kiedy swojego punktu
      widzenia, w tej czy innej sprawie, nie umie krótko i zrozumiale
      uzasadnić.
      • tlenek_wegla Re: Zgadzam się. 13.02.09, 09:14

        Pozniej taki czlowiek pyta, czy w ciaze mozna zajsc przez polkniecie spermy...
        Ot podstawowa wiedza z biologii i o sobie samym.


        Ten sam czlowiek pojdzie do wrozki, albo przedwczesnie zakonczy kuracje
        antybiotykowa.

        Wyda mase kasy na bioenergoterapie.

        Dlatego, ze przedmioty przyrodnicze, uczace tak naprawde racjonalnosci, sa
        olewane. Uczniowie sa utwierdzani, ze biologii i chemii u cza sie tylko osoby,
        ktore sa nimi szczegolnie zainteresowane. Nauczyciele temu przyklaskuja. Poco mi
        biologia, jak ja lubie historie i to wlasnie ta bede studiowal/la? Znacie to
        podejscie?

        Ale jest dobre wyjscie. Mozna zlikwidowac 2h nauki o czarach (katecheza) i
        wprowadzic podstawy prawa z ekonomia.
        • polska_potega_swiatowa Re: Zgadzam się. 13.02.09, 13:17
          tlenek_wegla napisała:

          > Pozniej taki czlowiek pyta, czy w ciaze mozna zajsc przez
          > polkniecie spermy...
          > Ot podstawowa wiedza z biologii i o sobie samym.

          Dlatego podkreslilem; "o nauczaniu biologi na poziomie
          zaawansowanym"...podstawowe wiadomosci o organizmie ludzkim i
          rozmnazaniu ludzi- OK, nauczanie dzieci w szkole podstawowej o
          rozmnazaniu i zyciu zab- NIE :)


          > Ten sam czlowiek pojdzie do wrozki, albo przedwczesnie zakonczy
          > kuracje antybiotykowa.

          W wedlug Ciebie czlowiek na lekcjach biologi uczy sie o dozowaniu
          lekow? Chyba tego ze gdy jestes chora powinnas isc do lekarza nie
          dowiedzialas sie od nauczyciela biologi w podstawowce? ...:)

          • Gość: tlenek_wegla Re: Zgadzam się. IP: *.brutele.be 13.02.09, 13:23
            Biologia na poziomie zaawansowanym zaczyna sie na studiach magisterskich i na
            doktoracie w tym kiernku. Cykl zyciowy plaza to podstawa.

            Zgadzam, sie ze program powinien byc przeredagowany. Obecnie kroluja w nim
            elementy, ktore latwo wyegzekwowac na tescie (ten nieszczesne cyklke zyciowe
            plazow, gadow, tasiemcow itp).

            Jednak wieksza czesc tej wiedzy to podstawy o zyiu wokol nas i o nas samych,
            ktore latwo przekuc na praktyczne aspekty. Cykl zyciowy motylicy watrobowej
            poznajemy m. in . po to, zeby moc zminimalizowac ryzyko zakazenia.
    • Gość: kolo Re: Przedmioty nauczania, tych potrzebnych..... n IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.09, 09:28
      Był taki czas,że "proponowano" nam naukę liczenia do 500,zdobycie
      umiejętnośći podpisania się,naukę czytania uznano za zbędną...Jakby
      nie było,to też można podciagnąć pod reformę szkolnictwa w Polsce.
      • ibelin26 Re: Przedmioty nauczania, tych potrzebnych..... n 13.02.09, 09:42
        Wyjątkowo sie z tobą zgadzam.

        Myslę jednak, że swoje pytanie powinienś skierować do Ministertswa
        Edukacji.
    • inguszetia_2006 Re: Przedmioty nauczania, tych potrzebnych..... n 13.02.09, 10:28
      Witam,
      Tak, nie ma.
      Dlatego ludzie kupują tryptyki na Allegro i mówią, że to obrazy;-D
      Pzdr.
      Inguszetia
    • yoma Re: Przedmioty nauczania, tych potrzebnych..... n 13.02.09, 13:23
      Oj nie ma, nie ma, i to niestey walduś widać po tobie
    • Gość: bysior Re: Przedmioty nauczania, tych potrzebnych..... n IP: *.multimo.gtsenergis.pl 13.02.09, 13:25
      Ile razy w życiu cos mi dał fakt, ze byłem zmuszony przeczytac głupawego "Pana
      Tadeusza"? Nie przydało mi się to do niczego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka