Dodaj do ulubionych

Jak odpowiadać na takie pytania?

13.03.09, 22:16
Jestem niewierząca, ale nie obnoszę się z tym zbytnio i czasem jestem stawiana
w krępującej dla mnie lekko sytuacji np.
Koleżanki z pracy rozmawiają o kolędzie i pytają kiedy u mnie będzie ksiądz?
W rozmowach o ślubie, nie ma opcji ślubu cywilnego, jak wyprowadzić je z błędu?
Kiedy robicie chrzciny?

O wiele łatwiej jest rozmawiać gdy ktoś zapyta czy przyjmujesz kolędę, czy
ślub będzie kościelny, czy chrzcisz dziecko. Można wtedy zgodnie z prawdę
odpowiedzieć a nawet rozwinąć ciekawą rozmowę nt. różnic światopoglądowych.
Gorzej kiedy rozmówca z góry zakłada, że jestem katoliczką, no bo przecież
wszyscy w tym kraju są.
Nasuwa się odpowiedź najłatwiejsza czyli, nie przyjmuję kolędy, nie biorę
ślubu kościelnego, nie będę chrzcić dziecka itp. I tak robiłam, ale po moim
stwierdzeniu zapadała krępująca cisza. Mi się wtedy robi głupio, wiem że
niepowinno, ale tak mam. Nie chce tak prosto z mostu wypalać, jakbym z jakimś
manifestem wyskoczyła.
Czy ktoś ma radę jak lekko i uprzejmie, a może jakoś żartobliwie rozmawiać na
takie tematy?
Oczywiście bliscy znajomi i rodzina znają moje poglądy, gorzej z takimi
luźniejszymi znajomościami.
Obserwuj wątek
    • Gość: bar-na-ba(hamach) Re: Jak odpowiadać na takie pytania? IP: *.pools.arcor-ip.net 13.03.09, 22:29
      Zrob przerzut tematyczny na blizsze wiosnie jaja wielkanocne. Taka
      impra i malowanie tego i owego. I ateista i wierzacy zaskoczy.
      Zadowolenie grupowe/zbiorowe.
    • black-emissary szczerze 13.03.09, 22:54
      - Kiedy u was będzie ksiądz?
      - Nie jesteśmy wierzący, więc nie przyjmujemy księdza.

      - W którym kościele się pobieraliście?
      - Nie jesteśmy wierzący, więc nie pobieraliśmy się w kościele.

      - Kiedy robicie chrzciny?
      - Nie jesteśmy wierzący, więc nie chrzcimy dziecka.


      Przyznanie się do niewiary to żaden manifest, a stwierdzenie faktu. Twoje
      koleżanki popełniają błąd zakładając, że jesteś wierząca, Ty je jedynie z tego
      błędu wyprowadzasz. Nie ma żadnego powodu do wstydu.
      • kamcia_79 Re: szczerze 13.03.09, 23:11
        Oczywiście masz rację. Niestety parę razy tak wypaliłam i widziałam jak się
        ludziom głupio robiło. Wiem, że nie powinnam się tym przejmować, ale jednak
        chciałabym znaleźć jakiś inny, mniej wprost, sposób na wyprowadzanie ludzi z błędu.
        • black-emissary Re: szczerze 13.03.09, 23:17
          Oni się mylą, a Tobie jest głupio?
          Głupie :p.

          Jeżeli zależy Ci po prostu na uniknięciu takich pytań to następnym razem
          powiedz, że przeszłaś na islam. Na początku będzie jeszcze bardziej głupio, ale
          później już nikt nie odważy się zapytać Cię o nic związanego z religią.

          Nie za bardzo rozumiem czego oczekujesz. Jak można "mniej wprost", a wciąż
          zgodnie z prawdą odpowiedzieć na pytanie "kiedy chrzest"?
        • dritte_dame Szczerze, ale... 13.03.09, 23:57
          kamcia_79 napisała:

          > Oczywiście masz rację. Niestety parę razy tak wypaliłam i
          widziałam jak się
          > ludziom głupio robiło. Wiem, że nie powinnam się tym przejmować,
          ale jednak
          > chciałabym znaleźć jakiś inny, mniej wprost, sposób na
          wyprowadzanie ludzi z bł
          > ędu.


          Bardziej oględnie możesz zamiast: "jesteśmy niewierzący"
          powiedzieć z łagodnym uśmiechem: "nie jesteśmy religijni".

          Poprzestań tylko na tych trzech słowach i nie dodawaj już nic więcej
          o tym jakie to niesie konsekwencje.
          (Nie mów dalej: "...dlatego nie...")


          "Nie jesteśmy religijni" jest mniej kategoryczne niż "jesteśmy
          niewierzący" bo pozostawia zaskoczonemu rozmówcy możliwość że może
          tylko jesteście przeciwni formalnym *praktykom* religijnym a nie
          samej wierze,
          a rozmówca kulturalny nie będzie już dalej drążył tematu :)
    • niebieskoszary polecam FSM 13.03.09, 23:57
      problem w tynm wierzacy sa przekonani ze niewierzacym brakuje bardzo waznej
      rzeczy jakim jest dla nich wiara i ze pojda do piekla. no to wiadomo ze bardzo
      martiwa sie o niewierzacych.

      dlatego wlasnie wymyslono nowa religie na miare XXI wieku - jest to kosciol
      Latajacego Potwora Spaghetti -
      pl.wikipedia.org/wiki/Lataj%C4%85cy_Potw%C3%B3r_Spaghetti . Jest to wiara
      bardzo przydatna bo w razie potrzeby daje etykietke 'wierzacego'. Teraz ty
      bedziesz mogla swoich znajomych meczyc zagadkami typu 'nie mozna udowodnic ze
      Latajacy Potwor Spaghettii nie istnieje', 'LPS dopiero zaczyna sie rozwijac i
      jest na takim poziomie jak chrzescijanstwo na poczatku'.

      Bo sa 3 duze religie tak samo wazne, ale wszystkie one zostaly wymyslone wiecej
      niz 1000 lat temu. Dlatego wlasnie czas na kolejna religie, bardziej dostosowana
      do nowych czasow i nowych wyzwan. Za 1000 lat LPS pewnie tez bedzie
      przestarzaly, ale na dzisiaj jest to religia ktora ma najlepsze parametry.
      Polecam zapoznac sie z Osiem „Naprawdę wolałbym, żebyś nie” i innymi materialami.
    • rudolf.ss a nie wyznajesz ateizmu? 14.03.09, 00:43
      powiedz im po prostu, że twoja religia zabrania ci chrztu i innych obrzędów
      obcej religii. Jak się zapytają ciebie co to za religia - powiedz prawdę -
      wyznajesz ateizm.
      Ewentualnie możesz powiedzieć, że jesteś racjonalną satanistką ale tego w
      zależności od ich poziomu wiedzy mogą nie zrozumieć.

      Czuwaj!
    • Gość: ja35cudownymedalik Re: Jak odpowiadać na takie pytania? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.09, 11:03
      kamcia_79 napisała:

      "I tak robiłam, ale po moim stwierdzeniu zapadała krępująca cisza."

      wpisały cie na czarna liste - za chwile ksiądz wyczyta twoje dane
      osobowe z ambony podczas mszy niedzielnej,

      jednym słowem - STRACH SIE BAC.
    • kamcia_79 Re: Jak odpowiadać na takie pytania? 16.03.09, 12:11
      Wpisania na czarną listę się nie boje :)
      Jeśli mi na kimś nie zależy to walę otwarcie i wtedy nie jest mi głupio, tylko
      raczej mam satysfakcję, że rozmówcy jest głupio i może czegoś go to na
      przyszłość nauczy.
      Kiedy kogoś lubię, to nie chcę stawiać go w niezręcznej sytuacji i dlatego
      szukam pomysłów jak poinformować go, że jest w błędzie.
      • Gość: ja35cudownymedalik Re: Jak odpowiadać na takie pytania? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.09, 12:41
        szczerze mowiac nie pojmuje twoich pytan, tak jakbys tlumaczyla sie
        ze nie jestes wielbladem.

        > Kiedy kogoś lubię, to nie chcę stawiać go w niezręcznej sytuacji i
        dlatego szukam pomysłów jak poinformować go, że jest w błędzie."

        w niezrecznej sytuacji to stawiaja przedewszystkim ciebie osoby
        wypytujace o jakies religijne obrzedy i wiare.
        • kamcia_79 Re: Jak odpowiadać na takie pytania? 16.03.09, 12:49
          no nie do końca, to że nie jestem wielbłądem to widać na pierwszy rzut oka.
    • aiczka Re: Jak odpowiadać na takie pytania? 16.03.09, 17:19
      > Mi się wtedy robi głupio, wiem że
      > niepowinno, ale tak mam.
      Kiedy ktoś wyjeźdża z czymś tego typu to zwykle patrzę na niego z autentycznym
      zdziwieniem i niezrozumieniem, mówię "nie, raczej nie" albo "a dlaczego
      miałabym...", "ale my to raczej..." itp. Zdziwienie jest autentyczne, bo tak
      samo jak "oni" zapominam na co dzień, że można żyć inaczej niż ja ^_^.
    • Gość: arogantish Re: Jak odpowiadać na takie pytania? IP: *.chello.pl 17.03.09, 13:58
      Mnie sie ciagle pytaja "kiedy chrzcimy dziecko?" Zawsze
      odpowiadam "a po co?"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka