joanna_nowicka
20.10.05, 20:53
Macie jakieś metody, jak rozmawiać z negatywnie dołującymi rodzicami,
chorymi, pełnymi pretensji do całego świata, siebie(bo się zestarzeli),
zmuszajacymi całą rodzinę do włóczenia ich po rozmaitych lekarzach; rodzicami
pielęgnującymi swoje choroby, traktującymi świat jak jeden wielki dopust
Boski, przeraźliwie bojącymi się śmierci i nie dającymi sobie powiedzieć nic
pozytywnego (reakcja: młodym to dobrze, zobaczysz na starość!).
Mają po 80 lat.