paweu7
30.08.09, 18:29
Taka sobie sytuacja:
Idę wczoraj miastem, godzina 23 i wtem z naprzeciwka dostaję cios w klatę. Od
dziewczyny! Oczywiście pijana, pewna siebie, bo w grupie koleżanek i dwóch
kolegów. Kiedy odwzajemniłem się wulgaryzmem, jej koleżanka zapytała mnie czy
dawno nie dostałem wpier**l... ;f
Jeszcze chwilę podyskutowałem, ale to i tak nie miało sensu.
Wiadomo, że takiej nie uderzę, a bluzganie zwiększy kłótnię i wywoła aferę na
całego.
Jak myślicie, czym mogło być to spowodowane i co robić w takiej sytuacji.
Alkohol niszczy człowieka, to pewne. Ale może teraz mam myśleć, że wyglądam na
jakiegoś leszcza, do którego może zadrzeć nawet płeć przeciwna. No chyba, że
to był rodzaj "współczesnego" podrywu.