aga-kosa
06.05.10, 17:13
Pisuję naEiR ,+,- 60 i innych ale zawsze mi się zdawało i zdaje ,ze
mam 35 lat.
Zaraz po świetachn złaspał mnie kaszel i tgemperatura n a które nie
pomogły ani bańki ,ni masaże ,ni porost islandzki .Rad niewola
poszłam do rodzinnej i ta mi powiedziała / całe szczęście,że męża
prz tym nie było /, że jej sie nie podobam . Dała mi skierowanie do
szpitala .Tam mi zrobili przegląd i okazało się ,że wszystkie wyniki
podręcznikowe a temp ok 39 stapni.
Zadysponowano gastroskopię /jestem 25 lat po resekcji żołądka i też
nic .W koncu kolanoskopia i tu siedział pies .Na jelicie grubym mam
nowotwór/ 1,5 x 8cm/ .Pobrali wycinek i we wtorek będzie wynik
badania .
Dzieci załatwiły mi na jutro wizytę u chirurga onkologa i mam
nadzieję ,że operacja będzie szybka i pomyślna .Mam tak wiele do
zrobienia.Jestem pełna optymizmu i dobrych myśli.Wiecie ,że jestem
optymistką .Wydawało mi się ,że jestem nie do zdarcia i tu nie mogę
się poddać .Bez względu na wszystko poddam się operacji i myślę ,że
świat przede mną otworem .aga