iryska2604
16.03.12, 20:23
"Próby pokonania w poprzek Morza Czerwonego na kitesurfingu podjęła się osoba zupełnie nieprzygotowana; bez jakiegokolwiek wsparcia na wodzie, bez rozeznania meteorologicznego, z kompromitującym stanem wiedzy w sprawie obsługi posiadanego elektronicznego sprzętu. W dodatku osoba ta wyruszyła w morze bez uzgodnień ze stroną egipską jak i saudyjską. Cały ten wyczyn z wielkim logiem miasta Gdańska, na szczęście szczęśliwie zakończony, tak mocno nagłośniony przez media, miał żenujący charakter, który z pewnością odbije się złowrogim piętnem na wizerunku gdańskich podróżników.
Zastanawiająca jest decyzja gdańskich urzędników o przyznaniu kwoty czterdziestu tysięcy złotych na to przedsięwzięcie, podczas gdy podania gdańskich alpinistów o chociażby dwa tysiące złotych spotykały z odmową".
Więcej... wyborcza.pl/1,87648,11339925,Przez_morze_kpin.html#ixzz1pJE3krHN
No i tyle krzyku było, emocji bo zaginął.Ale własciwie to jest chyba jego hobby wiec jego prywatna sprawa i koszty takowej powinien ponosić sam. Przez swoją niefrasobliwosć wciągnł w to słuzby obcych państw.Dobrze że mu rachunku nie wystawili.