Dodaj do ulubionych

Napad na bank

01.06.13, 12:11
Napad na bank, w którym byli jeszcze klienci. Bandzior pyta interesanta w kolejce:
- widział pan coś?
- O, tak! Paf, paf i po interesancie
Podchodzi do stojącej pary:
- Państwo widzieli coś?
Na to mąż: ja absolutnie nic ale moja żona wszystko dokładnie widziała. smile aga
Obserwuj wątek
    • zgredko Re: Napad na bank 01.06.13, 15:24
      A teraz zaprezentuję głębię moich rozmyślań ... statystycznych.
      Dlaczego bandyta najpierw nie spytał żony?
      1. Bo uznał ją za mało/mniej spostrzegawczą od chłopa. [Co prawda, to prawda!! surprised]
      2. Bo weselej [patrz pkt. 3] się czyta, gdy to straszna baba uwolni nieszczęsnego chłopa [sposób uwolnienia - dowolny].
      3. Bo statystyka socjologiczna dowodzi, że to baby częściej i mocniej gnębią partnerów niż odwrotnie. Zdarzają się wyjątki, które tę regułę potwierdzajątongue_out
      • iryska2604 Re: Napad na bank 01.06.13, 16:59
        Oj, tam oj tam...Sygnaturkę masz fajną.
        Kiedyś wkleiłam coś takiego i nikt się nie zainteresował a że na temat więc powtarzam
        forum.gazeta.pl/forum/w,29055,144592804,144592804,Najzabawniejsze_sposoby_okradania_bankow.html
        • amityr Re: Napad na bank 01.06.13, 19:10
          On nie wybierał tylko pytał po kolei.Przecież jest napisane ,że stali w kolejce.Swoją droga po co ta baba polazła z chłopem. Może się bała ,że kasę puści bo widać zazdrosna strasznie.
          http://i46.tinypic.com/1z1g182.gifhttp://emoty.blox.pl/resource/blowup.gif
          Panie doktorze bolą mnie implanty, które mi pan wstawił.
          A nie mówiłem, że będą jak prawdziwe!
          • zgredko Re: Napad na bank 01.06.13, 19:40
            amityr napisał:
            > On nie wybierał tylko pytał po kolei...
            Ty wiesz najlepiej, wszak sam wybierałeś ... tongue_out
            • aga-kosa Re: Napad na bank 01.06.13, 21:03
              W pomocy drogowej to cudotwórcy pracują - opowiada kobieta znajomej.
              Zaparkowałam pod "Biedronką" wychodzę a tu w samochodzie nie mam szyby od strony kierowcy.
              Dzwonię do pomocy drogowej, opowiadam, a tam pan mnie pyta czy na siedzeniu są kawałki szkła - bo może ktoś wybił.
              - Nie ma żadnego szkła.
              - To on mi na to: - Proszę pokręcić korbką w drzwiach z lewej strony.-
              Z lewej strony to ja mam siedzenie dla pasażera i całą szybę..
              Przeprosił mnie, kazał pokręcić z prawej i wyobraź sobie ; szyba się znalazła!
              Taka pomoc przez telefon! Ale fachowiec! aga
              • zgredko Re: Napad na bank 01.06.13, 21:56
                Proszę jeszczeee!!! surprised
                • marguy Re: Napad na bank 02.06.13, 02:22
                  Bardzo prosze smile

                  - Panie Stefanie, jak Panu nie wstyd? 50 lat Pan z żoną przeżył i teraz Pan ją zostawił i ożenił się Pan z jakąś 20-latką?
                  Czy Pan zwariował?
                  - A czego Pan się czepia? Wie Pan jak to co wieczór z żoną było? Validol jej podaj! Herbatki zaparz. Przykryj, odkryj! Przełącz kanał w telewizji... itd. itp.; a z młodą to tak:
                  - wieczorem wyjdzie - rano wróci... człowiek całą noc spokojnie śpi.

                  ***

                  Rozmowa kumpli z Rafałem na weselu:
                  - Stary, właśnie poznaliśmy twoją żonę, śliczna, taka malutka, wesoła, taka do ludzi, uśmiechnięta....
                  Rafał:- Też się, cholera, dałem na to nabrać...

                  ***

                  Przez wieś podąża Mikołaj Iwanowiczn. Niesie wiadro z wodą Zawiesił je sobie na przyrodzeniu i taszczy idąc środkiem drogi
                  Sąsiedzi dziwią się:
                  - Szto ty Kola tak w biały dzień na przyrodzeniu wiadro nosisz po wsi?
                  Zatrzymał się Mikołaj Iwanowicz i odpowiada uprzejmie sąsiadom cichym głosem:
                  - Stary jestem, ręce już słabe !

                  ***

                  Żona do męża
                  - Poznajesz człowieka na fotografii?
                  - Tak.
                  - OK, dzisiaj o 16.00 odbierzesz go z przedszkola

                  ***

                  Mąż siedzi przy komputerze, za jego plecami żona.
                  Żona mówi:
                  - No weź, puść mnie na chwile, teraz ja sobie poserfuje po internecie...
                  A mąż na to:
                  - No k.a mać!!!! Czy ja Ci wyrywam gąbkę z ręki jak zmywasz naczynia?



                  Nowobogacki Rosjanin złamał sobie rękę i przyszedł do
                  lekarza.Prześwietlenie, konsultacja itd.
                  - No, proszę pana, złamanie. Trzeba będzie gips założyć
                  - Gips?! Ja ci dam gips! Marmur kłaść!
                  • aga-kosa Re: Napad na bank 02.06.13, 09:39
                    Żadnego nie znałam.smile. Świetne. smile) aga
                    • jaga_22 Re: Napad na bank 02.06.13, 12:45
                      Dlatego się uśmiałam,bo tylko 2 znałam,
                      a nie jest łatwo coś nowego znaleźć i dowcipnie.
                      • iryska2604 Re: Swieżutkie 02.06.13, 17:01
                        Do sklepu rybnego przychodzi staruszka. Widzi w wanience pływające ryby i pyta sprzedawcę:
                        - Te ryby to są świeże?
                        Sprzedawca odpowiada:
                        - Przecież widzi pani, że są jeszcze żywe.
                        - Ja też jestem jeszcze żywa.
                        --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
                        przychodzi 90 letnia starucha do sex-shopu i mówi:
                        - proszę ten wibrator
                        - prosze pani, lepiej by babusia do kościólka poszła.....
                        - a chodze, chodze, tylko się już nie mam z czego spowiadać
                        ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
                        W autobusie siedzi staruszka. Widać, że nad czymś bardzo się zastanawia. Nagle
                        zaczyna recytować jakiś długi, długaśny wiersz o Stalinie. Siedząca obok niej
                        kobieta zaczyna jej się bacznie przyglądać. Z każdą zwrotką coraz szerzej
                        otwiera oczy i coraz bardziej stara się wcisnąć pod okno i odsunąć się od
                        staruszki. Babuleńka kończy recytację i mówi:
                        - No, to pamiętam, a po co na bazar jadę - nie pamiętam...
                        --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------SąsiSąsiadka do sąsiadki :
                        -Pani Kowalska, jak chce się pani ze swoim chopem kochać to niech se pani kupi żaluzje.
                        -A pani, niech se kupi okulary, bo to nie był mój chłop tylko pani.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka