Napad na bank, w którym byli jeszcze klienci. Bandzior pyta interesanta w kolejce:
- widział pan coś?
- O, tak! Paf, paf i po interesancie
Podchodzi do stojącej pary:
- Państwo widzieli coś?
Na to mąż: ja absolutnie nic ale moja żona wszystko dokładnie widziała.

aga