Dodaj do ulubionych

Łuski z cebuli

06.02.14, 11:19
Zaczynamy zbierać aby było w czym jaja na święta malować.
U nas nie problem bo zjadamy więcej cebuli niż ziemniaków.
Dodatkowo:
Zdejmujemy łupiny z dwóch dużych cebul i zalewamy jedną szklanką wrzątku. Parzymy jak ziółka około 1o min. Cedzimy i wypijamy. Można dosłodzić miodem. Dzieci piją pół porcji.
Organizm oczyszcza się ze śluzu; nos, gardło żołądek, znikają przeziębienia, ogrzewa nerki i pęcherz.
Pijemy po jedzeniu. smile aga
Obserwuj wątek
    • alfredka1 Re: Łuski z cebuli 06.02.14, 11:42

      odkrywcy.pl/kat,111406,title,Nowe-zastosowania-dla-starej-cebuli,wid,13604646,wiadomosc.html?smg4sticaid=61227c--



      przeczytalam ... interesujące ale chyba ważne są takie sprawy jak jakość gruntu, nawozenie .. chyba najbezpieczniejsze sa własne ogródkowe. Potem zapytam fachowca od m.in. oxydantów.
      • tamaryszek44 Re: Łuski z cebuli 06.02.14, 13:23
        O farbowaniu jajek wywarem z łupin słyszałam, ale o jego piciu jeszcze nie. Ciekawe.
        • jaga_22 Re: Łuski z cebuli 06.02.14, 13:58
          Dzięki Aga i Alfredziu,ja też dużo używam cebuli ,ale nie wiedziałam
          o naparze z łupiny.Daję do rosołu cebulę z łupinką celem koloru.
          Od dziś zaparzać będę do picia.smile
          • anoagata Re: Łuski z cebuli 06.02.14, 17:30
            A ja przyślepa przeczytałam Tuski i myślę co znowu za jego wina.
            • iryska2604 Re: Łuski z cebuli 06.02.14, 17:44
              Z tym naparem to niegłupie. Nawet jak sie gotuje rosół, zupę - to cebulkę powinno sie wrzucać z łupiną. A nie wiedziałam dlaczego... Agus a jaki to ma smak?
              • tamaryszek44 Re: Łuski z cebuli 06.02.14, 18:08
                Myślę że smaku rosołu nie zmienia cebula z łupiną a daje jemu tylko lekko złocisty kolor. Ja znowu słyszałam by przekrojoną na pół cebulę i przypalić na płycie. Taka przypalona daje i kolor i pewnie odrobinę podkreśla smak rosołu.
                • aga-kosa Re: Łuski z cebuli 06.02.14, 18:16
                  Pamiętacie z dzieciństwa nieosłodzona kawę zbożową. Smak podobny nie wiem jak pachnie bo od trzech lat mam zepsuty nos.
                  Napisałam, że można dosłodzić ale piję taka bez.
                  Kiedy gotuję ziemniaki do obiadu to wkładam do nich cebulę przeciętą na dwie połówki. Później " tłukę " wszystko w całości. smile aga
                  • iryska2604 Re: Łuski z cebuli 06.02.14, 20:24
                    Tamaryszku,dla koloru to się cebulę przypieka a gotowanie w łupinkach jest ze względu na to co te łupinki zawierają. Gotowanie cebuli z ziemniakami wypróbowałam po lekturze książki o.Grande
                    tu trochę porad
                    www.gramzdrowia.pl/prof-maria-dorota-majewska/szczepienia/cenne-porady-zywieniowe-ojca-grande.html
                    -było tam sporo mądrych rzeczy,m.in to w jaki sposób gotują ziemniaki Zydówki.Przede wszystkim nigdy nie obierają brudnych ziemniaków.Znalazłam podobny przepis, z tym ze ja nie dawałam marchewki .Chciałam poprostu wypróbować i dodatkowo zmienić trochę smak bo już były stare a do nowych jeszcze ho,ho...Muszę powiedzieć że były pyszne ! nie wiem czy dodatek cebuli to sprawił czy kminku i mleka ale były bez porównania lepsze.

                    kulinarnepogawedki.pl/ziemniaki-gotowanepo-zydowsku/
                    • jaga_22 Re: Łuski z cebuli 06.02.14, 21:38
                      Gotowanie cebuli w łupince ma za zadanie nadać ładny kolor,
                      a opalić z jednej strony też koniecznie.
                    • tamaryszek44 Re: Łuski z cebuli 07.02.14, 19:54
                      To pochwal się Iryska jak gotowac ziemniaki, jak gotowałaś. Ja do gotowanych dodaję czasem łyżkę mleka i masła, a zawsze 1-2 ząbki czosnku przeciśniętego przez praskę o tłukę pure.
                      • iryska2604 Re: Łuski z cebuli 07.02.14, 20:16
                        Spróbuj , podałam przepis. Ja dodałam mleka do wody,cebule i kminek. Ziemniaki gotując się z tymi dodatkami nabierają fajnego smaku i zapachu. A wiadomo ze stare ziemniaki nie zawsze sa dobre. Tam jeszcze jest mowa o marchewce ale i bez tego są pyszne.Potem mozesz sobie czy potłuc czy inaczej przyrządzić. Spróbuj.
                        • alfredka1 Re: Łuski z cebuli 07.02.14, 20:23

                          j.w. tylko bez czosnku.
                        • tamaryszek44 Re: Łuski z cebuli 07.02.14, 22:36
                          Iryska, ale ziemniaki obrane tak?
                    • pia.ed Re: Łuski z cebuli 08.02.14, 10:46
                      Irysko, nie moge w tych poradach znalezc o " Zydowkach i brudnych ziemniakach" ...

                      -było tam sporo mądrych rzeczy,m.in to w jaki sposób gotują ziemniaki Zydówki.
                      Przede wszystkim nigdy nie obierają brudnych ziemniaków.
                      • tamaryszek44 Re: Łuski z cebuli 08.02.14, 12:45
                        Ja też i dlatego pytam.
                      • aga-kosa Re: Łuski z cebuli 08.02.14, 12:57
                        Przepisuję po literkach - jak mówi Czubaszkowa.
                        Po pierwsze wyrzucamy ziemniaki zazielenione i kiełkujące ze względu na zawartość trującej solaniny,
                        po drugie - jak to jest praktykowane w żydowskiej kuchni - dokładnie myjemy używając do tego miękkiej szczoteczki ,
                        a po trzecie obieramy cieniutko, bo pod skórka znajdują się cenne minerały i witaminy
                        po czwarte i najważniejsze - pokrojone ziemniaki wrzucamy od razu do wrzątku, tak by skrobia ścięła się na powierzchni, nie pozwalając na wypłukanie najwartościowszych składników.
                        Podczas gotowania wlewamy szklankę mleka, dodajemy łyżeczkę masła oraz przekrojona cebulę.
                        Solimy, kiedy ziemniaku zaczynają mięknąć.
                        Po ugotowaniu są one już omaszczone, pachnące i odżywcze, tak, że nie trzeba dodawać żadnych sosów
                        To fragment z drugiego tomu przepisów na dobre życie ojca Grande.
                        Ojciec jeszcze żyje i mieszka w Legnicy. aga
                        • tamaryszek44 Re: Łuski z cebuli 08.02.14, 13:47
                          Ja tylko młode zalewam wrzątkiem, a stare zalewam zimną wodą i doprowadzam do wrzenia. Tak przeczytałam w necie, że starych nie zalewa się goracą wodą.
                          • jaga_22 Re: Łuski z cebuli 08.02.14, 15:13
                            Stare są nieraz przywiędnięte,to jak trochę poleżą
                            w zimnej wodzie,to nabiorą jędrności.
                            • aga-kosa Ojciec Grande o ziemniakach 08.02.14, 18:17
                              Przepisałam wcześniej jak gotować ziemniaki. W III tomiku ojciec napisał: "Natomiast do wywaru odlanego z ziemniaków można dodać 2/3 zimnego mleka, wsypać posiekana rzeżuchę lub szczypiorek i podać zamiast kompotu"
                              PLACKI ZIEMNIACZANE Można je upiec nawet w lipcu ze starych ziemniaków.
                              Najpierw należy ubić 4 jaja, wlać pół szklanki mleka, wtarkować cebulę, dobrze wymieszać dodając mąkę, jak ktoś chce mieć miękkie placki to wsypać łyżeczkę proszku do pieczenia. Dopiero w to wszystko wtarkować kilkanaście ziemniaków ( skrobia nigdy nie poczernieje w mleku, a jajko rozbite z mlekiem ma inną strukturę). Z tak przygotowanego ciasta placki będą jasnożółte, z różowym odcieniem, jak z młodych ziemniaków łatwo strawne.
                              Jeżeli zostaną na dzień następny, to należy zrobić czystą zupę pomidorową, a zamiast ryżu dodać pokrojone w paseczki placki ziemniaczane. Idealna potrawa z doskonałymi "flaczkami"
                              Przepisałam po literkach. Placki znakomite. Nigdy mi na "flaczki" nie zostało. smile aga
                              • estella50 Re: Ojciec Grande o ziemniakach 08.02.14, 19:15
                                Bardzo dziękuję za te świetne podpowiedzi ziemniaczane smile
                                Mały rewanż: do placków zamiast cebulki często dodaję pokrojony drobno por. Placki zyskują nowy smak, a także wiosenny, zielony kolor. Bardzo nam takie smakują !
                                • alfredka1 Re: Ojciec Grande o ziemniakach 08.02.14, 21:00

                                  Proszku nie dodaję ale kaszę manną, która bardzo szybka "puchnie" i bliny kartoflane są pulchne..
                                  • dorka556 Re: Ojciec Grande o ziemniakach 08.02.14, 21:10
                                    Widocznie każda kucharka ma jakiś sekretny dodatek.
                                    Ja np. nie dodaję proszku, ani kaszy manny, za to zawsze odrobinę sody oczyszczanej.
                                    Kto następny?
                                    • alfredka1 Re: Ojciec Grande o ziemniakach 08.02.14, 22:20

                                      .... i sporo roztartego na miał majeranku i sporo pieprzu.
                                      • dorka556 Re: Ojciec Grande o ziemniakach 08.02.14, 22:29
                                        Majeranek i pieprz koniecznie.
                                        Jutro smażę!
                                      • m4-6 Re: Ojciec Grande o ziemniakach 08.02.14, 22:31
                                        Lubimy chrupiące placki kartoflane, ścieram na grubszej tarce jarzynowej, dodaję: mąkę, kwaśną śmietanę lub mleko, jajka, pieprz, sól i czosnek.tongue_out Są pyszne nawet na zimno.
                                        • tamaryszek44 Re: Ojciec Grande o ziemniakach 08.02.14, 23:29
                                          Ja do placków dodaję żółtka, a z białek ubitą na sztywno pianę, ta też spulchnia no i koniecznie odrobinę utartej gałki muszkatołowej. łyżkę dwie śmietany by nie czerniały.
                                          • tamaryszek44 Re: Ojciec Grande o ziemniakach 08.02.14, 23:32
                                            Aga napisała....
                                            >Jeżeli zostaną na dzień następny, to należy zrobić czystą zupę pomidorową, a zamiast ryżu dodać pokrojone w paseczki placki ziemniaczane. <

                                            Ja do pomidorowej kroję naleśniki, też jak flaczki no i do flaczków drobiowych koniecznie.
                                            • pia.ed Re: Ojciec Grande o ziemniakach 09.02.14, 01:40
                                              Ziemniaki po żydowsku - Ziemniaki (kupione, przyniesione z piwnicy) należy porządnie wyszczotkować pod bieżącą wodą i dopiero te czyste należy bardzo cieniutko obrać. Okazuje się, że tuż pod skórką ziemniaka są całe pokłady magnezu, kobaltu, żelaza, tych najcięższych pierwiastków, których nam ciągle brakuje. Obrane ziemniaki lekko przepłukać i wrzucić do czystego garnka (najlepiej przeznaczonego tylko do gotowania ziemniaków, nie może to być garnek aluminiowy!). W garnku ziemniaków może być tylko do połowy jego wysokości. Ile osób w domu, tyle główek cebuli pokrojonych w ćwiartki kładziemy na wierzchu, dodajemy szczyptę kminku, dużą łyżkę masła i dwie szklanki mleka. Nie solimy. Dopiero to wszystko zalewamy wrzącą wodą do połowy garnka, drugą połowę zostawiając na parę. Przykrywamy pokrywką i gotujemy na "dobrym ogniu". Gdy stwierdzimy, że są już miękkie, solimy do smaku. Gotujemy jeszcze przez chwilę i odstawiamy. Odcedzamy do innego czystego garnka. Ziemniaki wysypujemy na półmisek, posypujemy zielonym szczypiorkiem i możemy jeść nawet bez mięsa.


                                              Zupa "przeciw starości" - Siekamy trzy główki cebuli w kostkę, ścieramy na wiórki trzy marchewki i pół sporego selera, kroimy w drobną kostkę trzy ziemniaki i trzy pietruszki. Wrzucamy do rondla zalewając dwoma szklankami wody. Jako przyprawa służy szczypta kminku i sól. Gotujemy do miękkości, zaprawiając na koniec pełnotłustym mlekiem. Zupa powinna mieć gęstą konsystencję.
                                              • pia.ed Zupa "przeciw starości" 12.02.14, 22:24
                                                Zupa "przeciw starości" to raczej zupa "dla starszych ludzi",
                                                bo niektórzy nie maja już apetytu, wiec chodzi o to, aby ilość zupy nie była duża,
                                                ale bardzo sytna.

                                                Inna sprawa, ze z tego przepisu wyjdzie chyba kilka talerzy zupy wink


                                                pia.ed napisała:
                                                > Zupa "przeciw starości"
                                                - Siekamy trzy główki cebuli w kostkę, ścieram y na wiórki trzy marchewki i pół sporego selera, kroimy w drobną kostkę trzy ziemniaki i trzy pietruszki. Wrzucamy do rondla zalewając dwoma szklankami wody. Jako przyprawa służy szczypta kminku i sól. Gotujemy do miękkości, zaprawiając na koniec pełnotłustym mlekiem. Zupa powinna mieć gęstą konsystencję.

                                                • iryska2604 Re: Placki po chińsku 13.02.14, 18:43
                                                  Do placków dodaję czasem żółty ser. A jeszcze mam taki przepis: Placki po chińsku
                                                  1/2 kg ziemniakow
                                                  2-3 drobno posiekane pieczarki (dowolnie)
                                                  1 łyżka posiekanej pietruszki
                                                  1 cebula dymka posiekana
                                                  1 łyżka mąki
                                                  5-10 dkg posiekanej kiełbasy
                                                  1 łyżeczka oleju
                                                  1/2 łyżeczka maggi lub sosu sojowego, sól pieprz
                                                  Ziemniaki trzemy na tarce o dużych oczkach, w wiórki. Wiecie że to dobre?
                                                  • iryska2604 Re: Placki po chińsku 14.02.14, 17:34
                                                    A kto ma sprawdzony dobry przepis na zupę cebulową?
                                                  • aga-kosa Re: Placki po chińsku 14.02.14, 20:46
                                                    Na cztery osoby obieram 1 kg cebuli, kroję w grubą kostkę i na oleju pod przykryciem staram się ją zeszklić.
                                                    Przekładam do niedzielnego rosołu ( rosół z warzywkami) miksuję. Robię grzanki z chleba i kroję w kostkę żółty ser. Nalewam do talerzy rodzinka wrzuca sobie grzanki i żółty ser.
                                                    Widziałam, że można tylko na kostkach rosołowych zrobić i też ludzie jedzą. smile aga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka