Dodaj do ulubionych

Herbata. Czajnik 80.

22.04.09, 21:39
Daleki grzmot,
Pazury psa
Klik-klik na linoleum.

Gary Hotham
Obserwuj wątek
    • slimy1 Re: Herbata. Czajnik 80. 09.05.09, 17:47
      Zaglądam tu z nadzieją na odrobinę miłego chłodku. Filiżanka kawy i
      ciasteczka. Może być miło. A i jeszcze trzeba pomyśleć o czymś miłym
      żeby nie myśleć o tym, od czego zrobiłam sobie przerwę.
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 80. 09.05.09, 18:00
        Kiedyś sie spiewało "precz precz smutek wszelki"... Czy słuchał?
        nie wiem. Ale jestem pewna, że ucieczka, choćby wirtualna, doskonale
        nas wycisza. Herbata też dobra na wszystko, miętowa, owocowa,
        zielona, biała a nade wszystko czarna. Popaye! ja wiem że te
        pierwsze to nie są herbaty ale czasami też pomagająsmile.
        Dzisiaj zaplanowaliśmy rodzinne wyjście na piknik majowy na Wały
        Chrobrego. Gdy dotarlismy prawie na miejsce i ujrzeliśmy tłumy ludzi
        i setki samochodów i rowerów i wózków dziecięcych z zawartości, to
        wróciliśmy, zahaczając o ogromne targowisko "Manhatanem " zwane.
        Piękne pawilony z ubraniami,szczególnie dla pań, oglądnęłysmy a po
        zakupy w przyszłym tygodniu pójdziemy.
        Dobra rzecz herbaciarnia, pogadać mozna!
          • mammaja Re: Herbata. Czajnik 80. 09.05.09, 18:55
            Mi tez nalezy sie herbata po pracy orodowej, nakuilam dzisiaj kwiatkow na taras
            i do wiszacych doniczek, napodlewalam sie wsadzonych roslinek, herbata earl
            grey najlepsza na zmeczenie.
            • slimy1 Re: Herbata. Czajnik 80. 09.05.09, 21:00
              Nawiązując do opowieści Alfredki...W ubiegłym roku zamarzył mi się
              piknik na plaży, dokładnie kolacja. Ot, siąść na piasku, zjeść
              kanapkę, napić się wina i popatrzeć na fale...Nie liczyć czasu,
              tylko cieszyć się "pięknymi okolicznościami przyrody".
              Przejechaliśmy niezły kawałek wzdłuż wybrzeża i nigdzie nie
              znaleźliśmy wolnego dostępu do plaży. Albo jakieś budowy, albo
              tereny prywatne, albo plaże płatne. Może poszukam w tym roku
              jakiegośmiejsca, bo nadal mi się marzy....
              • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 80. 09.05.09, 21:28
                Śniadanie na trawie, kolacja na plażysmile Szkoda, że pomysł jeszcze
                nie doczekał się realizacji. Pustawą plażę z piaskiem najłatwiej
                chyba będzie znaleźć nad Bałtykiem, ale wieczory na ogół są chłodne
                i długo nie mozna posiedzieć. Rozwiązaniem jest ciepły koc i termos
                z herbatąwink
                --
                Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
                Kant
          • popaye Re: Herbata. Czajnik 80. 10.05.09, 21:39
            Lipton z malinowym sokiem.
            Zmienna aura powodje, ze nie moge pozbyc sie permanentnych objawow
            przeziebienia: chrypka, katar, pokaslywanie sad.
            Nie lubie (brac) chemicznych medykamentow kore przy takich
            schorzeniach, moim zdaniem, przynosza wiecej szkody jak pozytku.
            Wykorzystalismy iz to weekend (popay_owa tez niedomaga) i czas na
            jakas odmiane, zafundowalismy sobie 2 dni "bezmiesne".
            Nawet wesolo bylo, na sniadanie bialy ser z miodem, obiad: zupa
            jarzynowa (bezmiesna!) i pierogi z tuskawkami (takich z gruntu
            jeszcze u nas nie ma ale sa takie ze szklarni - akurat na pierogi!)
            i faszerowane jajka na kolacje.

            Zawsze jakas odmiana.

            Nie przepadam za szparagami i choc to pelnia sezonu - opuscilismy
            sobie (nawet popay_owa ktora je lubi z Sauce Bernaise) na moja
            prosbe.

            Do urlopu mam jeszcze 2-tygodnie.
            Moze i dobrze bo mam czas wyleczyc moje przeziebienie.
            Na wode (i na Mazury) chce mnie sie juz bardzo.
            Na razie, jeszcze hmmmm.... pomarzyc kilka dni sobie moge i "cieszyc
            sie" iz ja jeszcze nie, ale lodka (ta co ja Wodnik "ciosal") juz
            czeka na wodzie smile

            milego wieczoru,-
            pE
            --
            pilem w Spale, spalem w Pile, ...
            • slimy1 Re: Herbata. Czajnik 80. 10.05.09, 21:50
              Urlop na Mazurach? Ech...Właśnie oglądałam kilka fotek z Mazur
              zrobionych w początkach maja - moje ulubione regiony to Ruciane
              Nida. Popatrzyłam, powzdychałam....i tęsknię. Tęsknię do tej uliczki
              z knajpką, gdzie była przepyszna zupa, chyba solanka się nazywała, i
              gdzie podawano pyszną pieczoną rybę...Kwitły zawilce i mlecze i
              świat był piękny. Mazury były piękne.
              • popaye Re: Herbata. Czajnik 80. 10.05.09, 22:27
                Ruciane-Nida mowisz?
                Hmmmm.... slyszalem, slyszalem, dobrzy ludzie tez mnie (cos-tam, cos-
                tam) opowiadali smile.
                www.ruciane-nida.org/zdjecia/ruciane.php
                Nie wiem jak dawne sa Twoje wspomnienia natury kulinarnej z Rucianego
                ale teraz (!) najlepsze ryby sa w Amidzie
                wwww.zdjecia.ruciane-nida.org/details.php?image_id=13339
                do tego niezwykle urocza Wlascicielka!, ale to uwaga dla meskich
                bywalcow forum smile

                Jedzenie (wogole), na moj gust w restauracji corki p.Adamskiej
                wwww.zdjecia.ruciane-nida.org/details.php?image_id=9939
                - Mama Wlascicielki kucharka wysmienita, od "niepamietych czasow"
                szefowa gastromii w najlepszych osrodkach wczasowych.

                Lubie jesc i chyba wiem o czym mowie, a probowalem, wszystkiego
                (absolutnie wszystkich knajp!) na Mazurach, a tzw "poludniowych"
                to na pewno:od Gizycka przez Mikolajki po Pisz i... Mragowo smile.

                Pozdrawiam i ciesze sie z bratniej "mazurskiej" duszy na forum,-

                pE

                --
                pilem w Spale, spalem w Pile, ...
            • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 80. 10.05.09, 21:53
              Popayu, obawiam się, że to nie przeziębienie, a typowe objawy
              uczuleniasad O tej porze roku to normalne, a mimo to spora część
              lekarzy nie chce przyjąc do wiadomości, że prawie 40% europejczyków
              to alergicy. Wartość ta rosnie z roku na roksad
              Za tydzień mam tygodniowy urlopsmile
              --
              Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
              Kant
              • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 80. 10.05.09, 22:44
                Popaye, Mazury to i moja miłość, Gdy pierwszy raz, a było to w roku
                1947 , odwiedziłam moją przywiezioną tu rodzinę, zafascynował mnie
                ogrom jezior. Znałam tylko Narocz i wydawało mi się najwiekszym
                jeziorem jakie może istnieć. A tu naraz tyle wody.. Ciotki pozwoliły
                mnie i siostrze mojej popłynąć z kuzynami czymś takim dużym /łódz,
                krypa ?/ i gdy byłiśmy na środku jeziora nadszedł sztorm/szkwał.
                Łódka przeciekala, zniosło nas w szuwary, zgroza. T przygoda nie
                odstraszyła mnie i długo długo potem pojechaliśmy z Wodnikiem do
                Giżycka. Pływalismy sobie kajakiem , cisza, spokój ... i nagle huk,
                hałas, a to jacyś Chińczycy /chyba/ na ślizgach zaczęli szaleć .
                Gdyby nie szybkie zwroty Wodnika chybaby nas wpól przecieli. A w
                łódce było nas już troje smile) Po tych emocjach znalazłam sie w
                szpitalu. Nie odstraszyło mnie to od wody. jeszcze wielokrotnie
                pływalismy tam. Niestety Ciotki, kuzyni wymarli i zostały tylko
                wspomnienia.Potem już było jezioro Dąbskie ale to nie to.
                A Giżycko na początku nosiło nazwę Łuczany.
                • mammaja Re: Herbata. Czajnik 80. 11.05.09, 00:39
                  Zdjecia Rucianego mnie powalily. Nie bylam tam przeszlo 20 lat ! Nie
                  przypuszczalam ze tam takie neony, moj Boze , jak wspomne Mikolajki sprzed lat,
                  gdzie tam byly neony! faktem jest, ze teraz jezdze dalej, za Gizycko, a "w
                  miescie" bywam z rzadka i najczesciej w Starostwie, jak trzeba cos zalatwic smile
                  O tej porze juz tylko woda mineralna smile
                  • slimy1 Re: Herbata. Czajnik 80. 11.05.09, 21:06
                    Popaye, pięknie dziękuję za zdjęcia i wzruszenia, których mi
                    dostarczyły. Aż chciało by się powtórzyć za wieszczem: " ..tymczasem
                    przenoś moją duszę utęsknioną..."
                    Widzisz, nawet nie wiedziałam, że ulica, którą kiedyś spacerowałam
                    nazywa się Aleją Wczasów. Trochę bez polotu, ale co tam - nie każdy
                    ma wyobraźnię na miarę Ani z Zielonego Wzgórza. Przyglądałam się
                    knajpkom na zdjęciach i nie wiem, która to z nich, ale pamiętam, że
                    były kwitnące pelargonie, a obiad jedliśmy właśnie w takim ogródku,
                    przy drewnianych stołach. Poznałam też, że jedno ze zdjęć (ale już
                    tych zamieszczonych na stronie reklamującej uroki jeziora Nidzkiego)
                    było robione z takiej niewielkiej wysepki, gdzie kilka razy
                    cumowaliśmy...To było kilka lat temu, ale do dziś mazurskie jeziora
                    są dla mnie wyjątkowe. Może Lago Maggiore czy Como są większe i
                    piękniejsze, ale mazurskie jeziora są wyjątkowe. Mają coś czego
                    tamte nie mają....
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 80. 16.05.09, 20:36
      Herbata i (prawie) spokój. Mam urlop do końca tygodnia, ale z
      przerwą na wtorek. Nic to, teraz liczy się herbata i sobotni wieczór.
      --
      Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
      Kant
      • warum Re: Herbata. Czajnik 80. 16.05.09, 21:54
        Dolaczam z hebata z kubka/ nie wiem ktora dzis/. Ogladam Eurowizje i mimo
        zgrzytow kiczowatosci czasem wsluchuje siez wieksza uwaga, bo... chyba w radiu
        rzadko slysze taka muzyke. Rozrzut stylow ogromny, teraz uwazam,ze wieksze
        szanse mialby Czeslaw ze swoja muzyka. www.youtube.com/watch?v=qHqTTSjWBvg
        • popaye Re: Herbata. Czajnik 80. 16.05.09, 22:50
          Wygra Anglia (super wokalistka,- ladna jak diabli i glos - wow!)
          albo.... Finlandia.
          Prawie gotow bym sie zalozyc smile
          Czeslaw?
          Warum Skarbie - he, he......, lubie jak sie Ciebie zarty trzymaja smile
          pozdr.

          pE
          --
          pilem w Spale, spalem w Pile, ...
            • warum Re: Herbata. Czajnik 80. 17.05.09, 07:00
              smile))Ale reprezentantka PL byla chociaz zgrabna! Troszke zlosliwy PopayE jestes,
              nie wiesz,ze teraz anorektyczki sa bee?
              I dlatego z czystym sumieniem zjem zaraz paczka na sniadaniesmile
                      • popaye Re: Herbata. Czajnik 80. 17.05.09, 22:37
                        Mammaja: "... jadlam tylko szparagi z wody z koperkiem smile"


                        Lubie koperek - fakt, smaku luksusu szparagowego sobie oszczedze.
                        Mam nadzieje ze chociaz woda w ktorej gotowaly sie te szparagi byla
                        osolona? smile

                        Moja slabosc do (dobrego!) jedzenia oslodze sobie filizanka liptona
                        - bez cukru ale w towarzystwie tortu migdalowego.
                        Ten "tort", zadna super kreacja cukiernicza tylko zamrozony gotowiec
                        (szwedzkiej produkcji) z supermarketu smile

                        Co prawda czytajac sprawozdania z "bogactw stolu" na eleganckich
                        przyjeciach w ktorych uczestniczyly Mammaja i Verbena - chyba nie
                        jestem ostatni przegrany w przyjemnosciach podniebienia.
                        Do tego, przy tym, siedze w wygodnych kapciach i ... gorze od pizamy
                        i (wytartych) jeansach,- nawet sie stroic (garnitur i dodatki) na te
                        przyjemnosci nie musialem smile.

                        --
                        pilem w Spale, spalem w Pile, ...
      • mammaja Re: Herbata. Czajnik 80. 18.05.09, 23:04
        Nie wiem czy to specjalnie wytworne, ale moi przyjaciele maja pole
        szparagow, wiec akurat na imieniny sa podawane w rozmaitych wersjach,
        z doskonalymi sosikami - no coz, dieta po zimowa zmusza mnie do zrzucenia tych
        wszystkich waleczkow czy "oponek" jakie powstaly po mazurkach, ciastach z
        kruszonka i torcikach wielkanocnych. Maj i czerwiec bez slodyczy ! Trudno.
        Herbata - lipton gorzki jak zawsze.
        • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 80. 18.05.09, 23:18
          Po krótkiej forumowej przerwie wracam z kieliszkiem wina i tureckim specjałem.
          Coś w rodzaju bezy ale nie chrupiącej tylko gumowej z pistacjami.
          Turek na rogu ciągle ma jakieś nowe produktysmile
          Z reguły tego typu smakołyki są słodkie jak ulepek ale te akurat nie.

          Wczoraj po pracy musialam odpocząć apotem miałam niezbyt miłą rozmowę
          telefoniczną ze znajomą.
          Lubię Ją ale ostatnio sporo sie nazbierało i wylało się...
          Nie wiem jak znajomość się potoczy ale wyjaśnienie sytuacji było konieczne.

          Dziś spałam sporo i oglądałam jeden z moich ulubionych seriali , odpoczęłam smile)

          Nabrałam trochę siły bo ostatnio coś mi się różnie działo ...
          Kran
          • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 80. 19.05.09, 22:23
            Jeszcze tylko wina łyk i znów do łóżka.
            Dzień był dobry, padało krótko, świeżoposiana trawa "rosnie w
            oczach'.Namówiona przez sąsiadke pojechałam do Ciucharni a tam
            niespodzianka - cena od kilograma 60 złotych. Z każdym z dniem
            obniżają , w soboty juz 15 złotych a w poniedziałek 3 złote ... od
            sztuki.
            Ludzi niewiele,towar elegancko na półkach ułożony, odzienie
            uprasowane wisiało zachęcająco. Dużo bardzo ładnych zasłon /na
            podszewce!!/pościeli , firan .. Nic nie kupiłam. Bardzo podobały mi
            się zasłony, oczywiście z podszewką/ , unioslam je i ręce mi opadły,
            alez one były ciężkie ... ciekawe ile ważyly ???
            Ale w poniedziałek nie pójdę bo podobno tłumy się kłębią.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka