amityr
11.07.14, 11:12
Potrzeba nam takiego przywódcy:
Widoczny spadek cen na Węgrzech to po części efekt działań rządu Wiktora Orbana. W lutym ekipa rządząca zapowiedziała kolejne obniżki cen gazu, prądu i energii cieplnej. W ubiegłym roku skala cięć wyniosła 10%, co również miało wpływ na spadek wskaźnika inflacji CPI.
Swój wkład w węgierską deflację mają także dobre zbiory. Dzięki dobrym żniwom, w porównaniu do czerwca 2013 r. mąka potaniała o 16,3%, cukier o 17,1%, żywność sezonowa o 15,6%,a oleje o 10,8%. Podrożały natomiast sery (9%) i mleko (8,5%), a także alkohol i papierosy (7,7%). Rachunki za prąd okazały się niższe o 11,1%, za gaz o 16,9%, za wodę o 11%, a za energię cieplną o 11,1%.
Można?